Policja ma nowe dowody w sprawie zaginięcia Madeleine McCann

Policja ma nowe dowody w sprawie Madeleine McCann, które nazywa „brakującymi elementami układanki”. Ponadto wkrótce mają się odbyć się przesłuchania kluczowych świadków, którzy znali w przeszłości głównego podejrzanego – Christiana Bruecknera.

Niemieccy i portugalscy śledczy mają wkrótce przeprowadzić przesłuchania kluczowych świadków, którzy niegdyś znali Christiana Bruecknera. Opisano to jako bardzo istotny krok naprzód, który może przynieść upragniony przełom w sprawie zaginięcia Madeleine McCann. Ponadto tej wiosny niemieccy, brytyjscy i portugalscy śledczy mają spotkać się w Lizbonie, aby omówić całą sprawę. Jak przekazuje Mirror Online mają dowody, które mogą być „brakującym elementem układanki”.

„Policja postawiła już kilku świadków w stan gotowości, aby zasiedli do nowych przesłuchań. To prawdziwy początek nowego roku, nowe poszukiwania wskazówek. Wszyscy myślą o tym, żeby załatwić sprawę” – przekazuje Daily Mirror.

Christian Brueckner nigdy nie był przesłuchiwany w sprawie zaginięcia Madeleine. Policji nie udało się znaleźć żadnych dowodów, które jednoznacznie wskazałyby na jego winę, mimo to śledczy utrzymują, że to właśnie on jest sprawcą.

Christian Brueckner był już wcześniej skazany za pedofilię. W momencie zaginięcia Madeleine także przebywał w kurorcie Praia da Luz i korzystał wtedy z cudzego telefonu. Obecnie odsiaduje wyrok za gwałt na emerytce, a policja stara się udowodnić, że to on porwał Maddie.
Źródło info i foto: o2.pl

Christian B. zaatakowany w celi. Jest podejrzany o porwanie Madeleine McCann

Christian B., główny podejrzany o porwanie w 2007 r. trzyletniej wówczas Madeleine McCann, został zaatakowany w celi, gdy czekał na rozprawę w sprawie handlu narkotykami. Mężczyzna został zabrany do szpitala, gdzie okazało się, że ma złamane dwa żebra. Skazany gwałciciel i pedofil miał stawić się przed sądem, by ubiegać o zwolnienie warunkowe w sprawie narkotykowej; może on zostać zwolniony 6 stycznia przyszłego roku, po odbyciu dwóch trzecich kary.

Z tego powodu został przewieziony z więzienia w Kilonii do oddalonej o prawie 300 km sali sądowej w Braunschweig na rozprawę. Brueckner przybył do sądu godzinę przed rozpoczęciem i został umieszczony w celi, w której miał miejsce incydent. Z relacji naocznych świadków wynika, że strażnik więzienny przywitał medyków, mówiąc: „Ktoś tam się buntował”. Mężczyzna został przewieziony do izby przyjęć, po czym wrócił do sądu. Urzędnicy sądowi nie chcieli komentować incydentu, mówiąc, że trwa śledztwo. Jego 36-letni obrońca Friedrich Fuelscher głośno kłócił się ze strażnikami więziennymi o nagranie z celi.

Podejrzany odbywa karę siedmiu lat więzienia za gwałt na 72-letniej Amerykance i 21 miesięcy za handel narkotykami. Wcześniej był skazany za inne przestępstwa, w tym pedofilię. Śledczy obawiają się, że zostanie zwolniony z więzienia i ucieknie z kraju, zanim uda im się znaleźć wystarczające dowody, by oskarżyć go w sprawie Madeleine McCann.

Rodzice Maddie, Kate i Gerry, nigdy nie stracili nadziei na odnalezienie córki żywej.
Źródło info i foto: TVP.info

Niemiecka prokuratura twierdzi, że Madeleine McCann nie żyje. Są dowody?

Prokurator Brunszwiku w rozmowie z portugalską telewizją powiedział, że istnieją materialne dowody na to, że zaginiona przed laty Madeleine McCann nie żyje. Głównym podejrzanym w sprawie porwania 4-latki jest niemiecki pedofil.

Prokurator Hans Christian Wolters w wywiadzie dla portugalskiej telewizji RTP został zapytany o to, czy istnieją jakiekolwiek „dowody materialne”, które przemawiają za tezą, że Madeleine McCann nie żyje. Mężczyzna potwierdził, że istnieją, jednak odmówił podania dokładnych informacji na ten temat. Prokurator po raz kolejny podkreślił, że śledczy nie mają wątpliwości, że zaginiona dziewczynka nie żyje.

Niemiecki prokurator mówił o „dowodach materialnych” dot. śmierci zaginionej Madeleine McCann

– To, co uzyskaliśmy z wyników badań nie pozwala nam sądzić inaczej. Zgodnie z naszą wiedzą to po prostu niemożliwe. Nie mamy dowodów na to, że Maddie wciąż żyje. A to, co wiemy, sugeruje, że nie żyje. Właściwie nie mamy innego pola manewru – mówi w wywiadzie Hans Christian Wolters. Prokurator dodał, że rodzice dziewczynki przesłuchiwani byli jedynie jako świadkowie. Wcześniej to właśnie portugalscy policjanci sprawdzali rodziców jako potencjalnych sprawców zaginięcia 4-latki.

W czerwcu prokurator mówił, że policja nadal zbiera informacje na temat dawnych miejsc pobytu Christiana Bruecknera, by można było prowadzić poszukiwania ciała dziewczynki. Śledczy przyznawali wtedy, że nie mają wystarczająco twardych dowodów na to, by postawić niemieckiego pedofila przed sądem.

Madeleine McCann zaginęła 13 lat temu (3 maja 2007 roku), kiedy wraz z rodzicami i rodzeństwem przebywała na wakacjach w Portugalii. 4-letnia dziewczynka zaginęła z pokoju hotelowego, gdy jej rodzice byli na kolacji w restauracji znajdującej się kilka metrów dalej. Głównym podejrzanym w sprawie uprowadzenia i zabójstwa dziewczynki jest niemiecki pedofil Christian Brueckner. 43-latek przebywa w więzieniu w Kilonii po skazaniu go w sprawie napaści i gwałtu na 72-letniej Amerykance.

Christian Brueckner w latach 1995-2007 regularnie jeździł do Algarve, w tym do kurortu w którym zaginęła Madeleine. Mężczyzna już wcześniej skazywany był za przestępstwa na tle seksualnym. 43-latek miał dorywczo pracować w gastronomii i włamywać się do pokoi hotelowych gości.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Zaginięcie Maddie McCann. Wspólnik Christiana B. ujawnia: „ma obsesję na punkcie dzieci”

– To zły mężczyzna, prawdziwy diabeł. Jest psychopatą z obsesją na punkcie dzieci – mówi o Christianie Brucknerze (43 l.), podejrzanym o uprowadzenie Brytyjki Madeleine McCann, jego znajomy sprzed lat. Choć trzyletnia dziewczynka zaginęła kilkanaście lat temu, wciąż nie ma pewności, co się z nią stało.

Sprawą zaginięcia Madeleine McCann od 13 lat żyje cały świat. 3-letnia Brytyjka Madeleine McCann zaginęła w maju 2007 roku podczas rodzinnych wakacji w Portugalii. Dziewczynka w nocy z 3 na 4 maja po prostu zniknęła ze swojego łóżeczka w kurorcie Praia da Luz, a jedynym śladem, jaki po sobie zostawiła, było otwarte okno.

Choć poszukiwania były prowadzone na szeroką skalę, to w sprawie nigdy nie doszło do przełomu. Aż do niedawna.
Kilka miesięcy temu niemieccy śledczy z Brunszwiku poinformowali, że mają głównego podejrzanego w sprawie. Ich zdaniem, za porwanie i zabójstwo Maddie McCann odpowiada 43-letni obecnie Christian Bruckner. Prokurator przekazał, że posiada dowody na jego winę, jednak nie są one jeszcze wystarczające do postawienia zarzutów mężczyźnie. Nie zdradził też szczegółów śledztwa. Christian Bruckner nie przyznaje się do winy. Odsiaduje obecnie wyrok więzienia za handel narkotykami, jest także skazany na 7 lat więzienia za zgwałcenie 72-letniej turystki z USA.

„To prawdziwy diabeł”

W sprawie Christiana Brucknera i zaginięcia Maddie McCann wypowiedział się właśnie wspólnik 43-latka sprzed lat. Mężczyźni włamywali się niegdyś razem do wakacyjnych apartamentów i rabowali je.

– Przezywaliśmy go „Wspinacz”, bo był ekspertem w dostawaniu się do apartamentów i pokoi hotelowych. Był atletyczny i silny. Wiele razy widziałem go, jak wspinał się na pierwsze czy drugie piętro i włamywał się. Zabierał zegarki, paszporty, pieniądze i sprzęt elektroniczny, wszystko co mógł sprzedać – opowiada w „The Sun” Drifter Seyferth (64 l.), dawny znajomy Christiana Brucknera.

Jak mówi, Bruckner „jest bardzo złym człowiekiem”.

– To bardzo zły człowiek, prawdziwy diabeł. Nigdy go nie lubiłem, jest psychopatą z obsesją na punkcie małych dzieci. Nie podobało mi się to. Zawsze były z nim młode dziewczyny i myślę, że były zdolny do uprowadzenia małego dziecka – mówi mężczyzna.

Seyferth był kluczowym świadkiem w sprawie gwałtu, jakiego Christian Bruckner dokonał w Portugalii w 2005 r. na amerykańskiej turystce. Mężczyzna, razem z innym znajomym złodziejaszkiem, znaleźli u Brucknera nagranie pokazujące torturowanie i gwałt na 72-latce. Na innym wideo widniała młoda dziewczyna przywiązana do drewnianego słupka, którą Christian Bruckner molestował seksualnie. Dziewczyna błagała o pomoc. Zeznania Seyfertha i jego znajomego pozwoliły skazać Brucknera na siedem lat więzienia za gwałt.

– Po zaginięciu Maddie nie widziałem go przez kilka miesięcy. W następnym roku pojawił się w Hiszpanii w dużym amerykańskim kamperze. Była z nim jakaś młoda dziewczyna, miała może 15 lat. On był dwa razy starszy. Ani trochę mi się to nie podobało, więc nie miałem z nim nic do czynienia. Uważam, że Christian Bruckner mógł mieć coś do czynienia z Maddie. Włamał się do jej pokoju, zobaczył ją, a ponieważ lubił małe dziewczynki – są różne powiązania – zabrał ją – wyznaje Drifter Seyferth.

Odpowiada za zaginięcia innych dzieci?

Christian Brückner, główny podejrzany w sprawie zaginięcia Madeleine McCann, był wielokrotnie karany, m.in. za pedofilię, posiadanie pornografii dziecięcej, gwałty, kradzieże, handel narkotykami. Śledczy wiążą go z jeszcze czterema innymi zaginięciami nieletnich: Rene Hasee w 1996 r. w Algarve w Portugalii, Caroli Titze, której ciało znaleziono w czerwcu ’96 na plaży w Belgii, Joany Cipriano, która zaginęła w 2004 r. w Figueira w Portugalii oraz Ingi Gehricke, zaginionej w 2015 r. w Niemczech.
Źródło info i foto: Fakt.pl

Zaginięcie Madeleine McCann. Świadek przerywa milczenie

48-letni Helge Busching jest przekonany, że Christian B. stoi za porwaniem Madeleine McCann. Mężczyźni znali się z portugalskiego Praia da Luz, gdzie w 2007 r. ostatni raz była widziana dziewczynka. „Mam nadzieję, że zostanie w więzieniu na długie lata” – powiedział Busching, do którego dotarła redakcja brytyjskiego dziennika „The Sun”.

Z informacji ujawnionych przez „The Sun” wynika, że to Helge Busching był pierwszą osobą, która wskazała policjantom możliwy związek Christiana B. ze sprawą zaginięcia Maddie. Bushing, Christian B. oraz ich wspólny znajomy Manfred Seyferth mieszkali razem w Praia da Luz. Według relacji mediów, mężczyźni mieli regularnie włamywać się do domów i apartamentów zamieszkiwanych przez turystów.

Pierwszy powiedział o Christianie B.

Christian B. miał przyznać się znajomym do porwania Maddie w 2008 r. – rok po jej zaginięciu. Z raportu z policyjnego przesłuchania Buschinga wynika, że B. miał ze „szczegółami opowiadać o jej uprowadzeniu”. W pewnym momencie drogi obu mężczyzn rozeszły się. W 2011 r. Busching został skazany za napaść na bezdomną kobietę we włoskim Brindisi. A kilka lat później wpadł w Atenach, gdy próbował przemycać migrantów z Grecji do Włoch.

W więzieniu Busching postanowił wyjawić prawdę o Christianie B. W 2017 r. przedstawiciele brytyjskiej policji prowadzącej poszukiwania dziewczynki przylecieli do Aten na przesłuchanie mężczyzny. To wtedy po raz pierwszy usłyszeli o Christianie B. Za głównego podejrzanego uznano go jednak dopiero w roku 2019. To wtedy znaleziono dwa samochody należące do mężczyzny, które były widziane w Praia da Luz, gdy porwano Maddie.

Świadek: „Jedno słowo: winny”

Busching wyszedł z więzienia w 2019 r. Do mieszkającego aktualnie na Korsyce mężczyzny dotarli dziennikarze „The Sun”. Zapytany, co sądzi o Christianie B. odpowiedział: „jedno słowo – winny”.

– Mam nadzieję, że zostanie w więzieniu na długo – zapewnił. Pytany, czy podejrzewany pokazywał mu zdjęcia Maddie odpowiedział, że „nie wolno mu wyjawiać takich szczegółów”.

Z informacji policji wynika, że Busching i Seyferth w znacznym stopniu przyczynili się do uznania Christana B. za winnego gwałtu na 73-letniej kobiecie w Praia da Luz w 2005 r. Mężczyźni mieli ukraść nagranie, na którym B. zarejestrował napaść i przekazać je policji.

– Sprawa mojego klienta badana jest w związku z twierdzeniami dwóch niewiarygodnych świadków. To skazani przestępcy mający problemy z alkoholem i narkotykami – skomentował obrońca Christiana B. Friedrich Fulscher.

Madeleine McCann zniknęła 3 maja 2007 roku z wakacyjnego apartamentu w Praia da Luz, gdy jej rodzice udali się do restauracji na kolację. Śledczy zakładali, że dziewczynkę porwano. Przez pewien czas nie wykluczano nawet, że sprawcami byli jej rodzice, którzy twierdzili, że co jakiś czas zaglądali do pokoju córki.

Przełom w sprawie tajemniczego zaginięcia

Przełom w sprawie nastąpił na początku czerwca tego roku. Niemieckie służby uważają, że uprowadzenia dziewczynki dokonał Christian B. Na trop mężczyzny śledczy wpadli po odnalezieniu dwóch należących do niego samochodów – osobowego oraz kampera. Oba auta były widziane w Praia da Luz w czasie, kiedy porwano Maddie. Mężczyzna mieszkał w okolicy przez 12 lat. Miał okradać domy wczasowe i handlować narkotykami. Aktualnie odbywa karę więzienia za gwałt i posiadanie narkotyków.

Prowadzący sprawę prokurator Hans Wolters z Brunszwiku w Niemczech przekazał w sierpniu, że w dniu zaginięcia Madeleine Christian B. wykonał połączenie w pobliżu pokoju hotelowego jej rodziców w Praia da Luz. Dodatkowo, w 2013 r., sześć lat po zaginięciu dziewczynki, B. miał udzielać się na czatach dla pedofilów. Pisał o tym, że chce odbyć stosunek seksualny z małą dziewczynką.

W 2016 r. roku niemieccy policjanci przeszukali teren opuszczonej fabryki skrzynek należącej do Christiana B. Śledczy odnaleźli zakopane kości psa, a pod nimi nośniki danych USB z dziecięcą pornografią. Przechwycono łącznie 8 tys. zdjęć i nagrań. Śledczy nie wykluczają, że autorem części z nich jest sam B.

Prokuratura twierdzi, że dziewczynka nie żyje. Wolters osobiście napisał list do rodziców Maddie, jednak nie ujawniał jego treści. Państwo McCann przekazali w oświadczeniu, że czekają na namacalne dowody w sprawie.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Podejrzany w sprawie zaginięcia Maddie McCann włamywał się do ośrodków wypoczynkowych w Algarve

Przyjaciel głównego podejrzanego w sprawie zaginięcia Madeleine McCann zabrał głos. Mężczyzna, który mieszkał 15 minut od kompleksu, w którym Madeleine zniknęła w 2007 roku w Praia da Luz, po raz pierwszy opowiedział o tym, że Christian B. włamywał się do hotelowych pokoi w Portugalii. Na jaw wyszedł także fakt, że Niemiec przechowywał na jednym z aparatów pornografię dziecięcą.

Główny podejrzany o uprowadzenie Madeleine McCann, Christian B., włamywał się do pokoi hotelowych i mieszkań wakacyjnych w Algarve – potwierdził jego najlepszy przyjaciel. Jest to pierwszy raz, kiedy kolega skazanego – obecnie określany jako Manfred S. – opowiedział o swojej znajomości z odsiadującym karę pedofilem. Jak mówił o Niemcu: „Powiedział mi, że włamuje się do hoteli i naprawdę wchodzi do pokoi”.

43-letni Christian B. mieszkał 15 minut od kompleksu, w którym 3-letnia Madeleine zaginęła w 2007 roku w Praia da Luz. On i Manfred przeprowadzili w tym czasie szereg drobnych rabunków w Portugalii. Po tym jak Niemiec został uwięziony za kradzież oleju napędowego, Manfred ukradł hotelową kamerę, na której zobaczył materiał filmowy przedstawiający gwałconą w ośrodku emerytkę. Zaalarmował wtedy policję, a Christian B. został skazany za gwałt.

Właśnie wyszło na jaw, że na drugim urządzeniu, cyfrowym aparacie Casio Exilim, Christian B. przechował 391 zdjęć i 68 filmów, z których jasno wynika, że krzywdził dzieci. To był aparat, którego używał do robienia zdjęć, ukazujących molestowanie pięcioletniej córki. Policja znalazła również pistolet gazowy Reck P6E z amunicją w mieszkaniu Christiana B.
Źródło info i foto: parenting.pl

Sprawa zaginięcia Madeleine McCann. Niemiecka policja przeszukała działkę w Hanowerze

Niemiecka policja przeszukała działkę w Hanowerze – podaje Sky News. Miejsce to znajduje się około 65 km od Brunszwiku, w którym ostatnio mieszkał Christian B., główny podejrzany w sprawie zaginięcia Madeleine McCann.

„Prokuratura i policja federalna potwierdziły lokalnym mediom i naszemu reporterowi w Niemczech, że ma to [przeszukiwanie działki – przyp. red.] związek ze śledztwem w sprawie zaginięcia Madeleine McCann” – powiedział korespondent Sky News Martin Brunt. Jak dodał, na razie nie jest jasne czego dokładnie szukali policjanci. Julia Meyer, rzeczniczka prokuratury w Brunszwiku, stwierdziła, że nie może podać żadnych szczegółów dotyczących przeszukania działki. Dodała jedynie, że policja „będzie potrzebowała jeszcze trochę czasu na zakończenie”.

Akcja na działce rozpoczęła się ok. 6:30, a na miejscu pracowało do 100 policjantów – podaje Sky News.

Zaginięcie Madeleine McCann

Trzyletnia Madeleine zaginęła w maju 2007 roku podczas wakacji w Portugalii. Jej rodzice poszli na kolację, a ona została sama w pokoju hotelowym. Około 22:00 matka dziewczynki weszła do niej, aby sprawdzić, czy wszystko jest w porządku. Dziecka nie było w pokoju. Po krótkich poszukiwaniach zawiadomiono policję, która natychmiast wszczęła śledztwo. Najpierw przesłuchano rodziców dziewczynki, a następnie kilku ich przyjaciół. Ostatecznie jednak nie udało się zdobyć żadnych dowodów w tej sprawie.

Na początku czerwca 2020 roku brytyjska policja przekazała, że pojawił się nowy wątek w sprawie zaginięcia Madeleine McCann. Wytypowano bowiem nowego podejrzanego – 43-letniego Niemca, który był w portugalskim Algarve, gdy doszło do zaginięcia trzylatki. Niemieccy prokuratorzy twierdzą, że mają konkretne dowody na to, że to właśnie Christian B. był zamieszany w zniknięcie Madeleine McCann. Uważają również, że zaginiona nie żyje.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Wraca sprawa zaginięcia Madeleine McCann. Nurkowie weszli do studni w poszukiwaniu ciała

Portugalskie służby przeszukały trzy studnie w pobliżu resortu Paria da Luz, w którym 13 lat temu zaginęła Madeleine McCann – ujawnił brytyjski „The Mirror”. Operacje trwały łącznie 8 godzin, a nurkowie używali specjalistycznego sprzętu. Śledczy nie ujawniają, czy natrafiono na ciało lub nowe dowody w sprawie zaginięcia dziecka.

Według „The Mirror” poszukiwania prowadzono w czwartek na terenie miejscowości Vila do Bispo, znajdującej się ok. 16 kilometrów od Praia da Luz. Najgłębsza ze studni miała głębokość ok. 4 metrów, a nurkowie korzystali ze specjalistycznego sprzętu.

Poszukiwania prowadzono na plaży, w pobliżu której mieszkał w 2007 r. Christian B. – główny podejrzewany w sprawie. Niemiecka prokuratura jest przekonana, że to właśnie ten mężczyzna, w przeszłości skazany m.in. za pedofilię i posiadanie narkotyków, stoi za zaginięciem dziewczynki.

Śledczy na razie nie ujawniają szczegółów akcji. Rodzice Madeleine do tej pory nie zostali poinformowani o żadnych nowych tropach.

Przełom w sprawie

Madeleine McCann zniknęła 3 maja 2007 roku z wakacyjnego apartamentu w portugalskiej miejscowości Praia da Luz, gdy jej rodzice udali się do restauracji na kolację. Śledczy zakładali, że dziewczynkę porwano. Przez pewien czas nie wykluczano nawet, że sprawcami byli jej rodzice.

Przełom w sprawie nastąpił na początku czerwca tego roku. Niemieckie służby uważają, że uprowadzenia dziewczynki dokonał 43-letni Christian B. Na trop mężczyzny śledczy wpadli po odnalezieniu dwóch należących do niego samochodów – osobowego oraz kampera. Oba auta były widziane w Praia da Luz w czasie, kiedy porwano Maddie. Mężczyzna mieszkał tam przez 12 lat. Okradał domy wczasowe i handlował narkotykami.

B. przebywa aktualnie w więzieniu w Kolonii. Odbywa wyrok 21 miesięcy pozbawienia wolności za handel narkotykami i 7 lat pozbawienia wolności za gwałt na 72-letniej Amerykance w tej samej miejscowości, w której zaginęła Madeleine.

Telefon, czat i dziecięca pornografia

Prowadzący sprawę prokurator Hans Wolters z Brunszwiku przekazał kilka tygodni temu, że w dniu zaginięcia Madeleine Christian B. wykonał połączenie w pobliżu pokoju hotelowego jej rodziców w Praia da Luz. Dodatkowo, w 2013 r., sześć lat po zaginięciu dziewczynki, B. miał udzielać się na czatach dla pedofilów. Pisał o tym, że chce odbyć stosunek seksualny z małą dziewczynką.

W 2016 r. roku niemieccy policjanci przeszukali teren opuszczonej fabryki skrzynek należącej do Christiana B. Śledczy odnaleźli zakopane kości psa, a pod nimi nośniki danych USB z dziecięcą pornografią. Przechwycono łącznie 8 tys. zdjęć i nagrań. Śledczy nie wykluczają, że autorem części z nich jest sam B.

Prokuratura twierdzi, że dziewczynka nie żyje. Wolters osobiście napisał list do rodziców Maddie jednak nie ujawnił jego treści. Państwo McCann przekazali w oświadczeniu, że czekają na namacalne dowody w sprawie.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Christian Brückner, podejrzany o zabicie Madeleine McCann powiązany z zaginięciami dzieci w Polsce?

Niemieccy śledczy są niemal w stu procentach przekonani, że 43-letni Christian Brückner porwał, a potem zabił Madeleine McCann. Jego nazwisko pojawia się także w kontekście kilku spraw, gdzie ofiarami były inne dzieci, m.in. zaginięcia 16-latki z Belgii. Ponieważ podejrzany prowadził koczowniczy tryb życia i mieszkał w kilku krajach, wiele osób zaczęło zastanawiać się, czy mógł grasować także w Polsce. O to, czy badane są ewentualne związki Brücknera z zaginięciami dzieci na terenie naszego kraju, zapytaliśmy Komendę Główną Policji.

Informacja o zidentyfikowaniu podejrzanego ws. zaginięcia Madeleine McCann wstrząsnęła opinią publiczną na całym świecie. Na początku czerwca prokuratura z Brunszwiku poinformowała, że o winie Christiana Brücknera świadczy wiele dowodów, nadal jednak poszukują tych „ostatecznych”, które pozwoliłby na oskarżenie 43-latka nie tylko o porwanie, ale także zabicie dziewczynki. W tej chwili śledczy zajmują się analizowaniem setek informacji, które do nich napłynęły po ujawnieniu, że Brückner mógł skrzywdzić 3-latkę.

Zniknięcie Maddie to jedna z najgłośniejszych zagadek kryminalnych ostatnich lat. Koszmar rozegrał się wieczorem 3 maja 2007 roku w portugalskim kurorcie Praia da Luz, gdzie rodzina McCannów spędzała wakacje. Kiedy rodzice dziewczynki jedli kolację z przyjaciółmi w restauracji na terenie ośrodku wakacyjnego, Madeleine i jej rodzeństwo spali w pokoju wynajętego apartamentu. Około godziny 22.00 Kate McCann poszła sprawdzić, czy z dziećmi wszystko w porządku i odkryła, że Maddie nie ma.

Policja obwiniała rodziców Madeleine

Zaalarmowano policję i rozpoczęto poszukiwania, które nie przyniosły żadnego skutku. Prowadzący śledztwo Paulo Pereira Cristovao i jego szef Gonçalo Amaral bardzo szybko przyjęli, że dziecko zabili rodzice i skupił się na tej hipotezie. To z kolei – zdaniem ekspertów z Wielkiej Brytanii – sprawiło, że wiele dowodów, śladów i tropów, które należało zebrać, zbadać czy zweryfikować, przepadło bezpowrotnie. Zarówno Amaral, jak i jego podwładny, zostali potem zmuszeni do odejścia z policji. Stało się to po ujawnieniu licznych skandali z ich udziałem. Jeden dotyczył zaginięcia innego dziecka.

W 2004 roku Leonora Cipriano zostaje oskarżono o zamordowanie córki Joany i ukrycie ciała dziecka. Policja twierdziła, że Leonora i jej brat João postanowili zabić Joanę po tym, jak 8-latka przyłapała ich na kazirodczym seksie. Oboje przyznali się do winy podczas przesłuchania na komisariacie. Problem w tym, że po „rozmowie” z policjantami Leonora miała zmasakrowaną twarz. Przed sądem twierdziła, że jest niewinna, a zeznania wymuszono na niej bicie. Od momentu wyjaśnia na wolność w 2019 roku, prowadzi kampanię na rzecz odnalezienia Joany.

Podejrzewają go o zabicie Maddie, skrzywdził też Joanę?

Teraz rodzina dziewczynki naciska, by portugalska policja sprawdziła, czy w sprawę mógł być zamieszany Brückner. Wiele ekspertów uważa, że osoba, która porwała Maddie, zabiła też Joanę. Takiego zdania jest dziennikarz śledczy i były policjant Mark Williams-Thomas, który już wiele lat temu stwierdził, że zaginięcie dwóch dziewczynek, które mieszkały tak blisko siebie i to w przeciągu kilku lat „byłoby ogromnym zbiegiem okoliczności”. Wioska Figueira w pobliżu Portimão, gdzie mieszkała 8-latka, znajduje się zaledwie 30 km od Praia da Luz.

Christian Brückner urodził się w Wurzburgu w Niemczech. Do Portugalii przeprowadził się w 1995 roku. Zamieszkał w regionie Algarve i zaczął pracować w gastronomii. 43-latek ma pokaźną kartotekę. Był skazywany zarówno w Portugalii, jak i Niemczech. Wyroki dotyczyły m.in. molestowania dzieci i handlu narkotykami. Obecnie Brückner odsiaduje wyrok za zgwałcenie 73-letniej turystki z USA.

Carola, Inga i Peggy

Nazwisko Brücknera pojawia się teraz w kontekście kilku innych nierozwiązanych spraw. Prokura z Belgii sprawdza, czy zabił 16-letnią Carolę Titze. Młoda Niemka została zamordowana w belgijskim De Haan w 1996 roku. Policja ustaliła wówczas, że sprawcą był „młody mężczyzna z Niemiec”, którego Titze poznała kilka dni wcześniej. Wspólnie bawili się na dyskotece, a nowy znajomy miał się przechwalać swoją „bogatą przeszłością kryminalną”. Zdaniem śledczych opis pasuje do Brücknera.

Niemiec mógł być też zamieszany w zaginięcie Ingi Gehricke. Dziewczynka zniknęła 2 maja 2015 r. niedaleko Stendal. Ustalono, że Brückner mieszkał w tym czasie około 90 km od miejsca, w którym zniknęło dziecko, a dwa dni wcześniej miał wypadek w okolicy. Kolejną sprawą, w którą mógł być zamieszany, jest zaginięcie 9-letniej Peggy Knobloch z Lichtenbergu w Niemczech, do którego doszło w 2007 roku.

Portugalia, Niemcy, Holandia, Włochy. Czy Christian Brückner polował na dzieci w Polsce?

Śledczy ustalili, że Brückner prowadził koczowniczy styl życia, często się przemieszczał i podróżował. Po zaginięciu Maddie wyjechał z Portugalii do Niemiec. Potem był w Holandii i przez jakiś czas mieszkał we Włoszech. W międzyczasie wielokrotnie trafiał do więzienia. Z relacji jego sąsiadów w Portugalii wynika, że zajmował się m.in. handlem używanych samochodów. Bez przeszkód mógł je więc zmieniać, a później pozbywać się ich, wraz z dowodami np. w postaci śladów DNA ewentualnych ofiar.

Doniesienia o tym, że Brückner od lat polował na dzieci, często podróżował i zmieniał miejsca zamieszkania, zrodziły pytania, czy mógł pojawiać się także w Polsce. O to czy badane są jego ewentualne powiązania z zaginięciami dzieci na terenie naszego kraju, zapytaliśmy Komendę Główną Policji.

– W przypadku poszukiwań osób zaginionych Policja podejmuje szereg czynności operacyjno-rozpoznawczych, w tym często związanych ze współpracą międzynarodową – jednakże nie możemy informować o ich szczegółach – poinformował Fakt24 insp. Mariusz Ciarka rzecznik prasowy Komendanta Głównego Policji. – W przedmiotowej sprawie Wydział Poszukiwań i Identyfikacji Osób KGP nie prowadzi i nie zlecał podległym jednostkom prowadzenia żadnych dodatkowych czynności – dodał.
Źródło info i foto: Fakt.pl

Domniemany porywacz Madeleine McCann wyjdzie na wolność?

Christian B., główny podejrzewany ws. zaginięcia Madeleine McCann, może wyjść na wolność – wynika z informacji mediów. Mężczyzna odbył dwie trzecie wyroku skazującego za handel narkotykami i będzie ubiegał się o zwolnienie warunkowe.

B. przebywa aktualnie w więzieniu w Kolonii. Odbywa wyrok 21 miesięcy pozbawienia wolności za handel narkotykami i 7 lat pozbawienia wolności za gwałt na 72-letniej Amerykance w portugalskim Praia da Luz – tej samej miejscowości, w której zaginęła Madeleine McCann.

„Daily Mail” dotarł do informacji, z której wynika, że osadzony złożył nowy wniosek o zwolnienie warunkowe. Argumentuje w nim, że 6 czerwca odbył już 2/3 swojej kary za handel narkotykami. W przypadku przychylenia się do wniosku przez sąd federalny w Karlsruhe, mężczyzna będzie mógł wyjść na wolność.

Oczekiwanie na apelację

Choć Christian B. dodatkowo został skazany za gwałt na siedem lat pozbawienia wolności w grudniu 2019 r., to złożył apelację od wyroku. Zapisy niemieckiego prawa stanowią, że w przypadku jej złożenia, wyrok nie może zostać egzekwowany, aż do jej rozpatrzenia.

Śledczy obawiają się, że mężczyzna skorzysta z chwilowej „wolności” i ucieknie do kraju, z którym Niemcy nie mają podpisanej umowy ekstradycyjnej. Jednak Hans Wolters, niemiecki prokurator z Brunszwiku, zajmujący się sprawą zaginięcia Madeleine zapewnia, że gdy podejrzewany tylko wyjdzie z więzienia, „natychmiast zostanie aresztowany”.

– Zostanie zatrzymany na podstawie nakazu aresztowania wydanego przez służby w Brunszwiku. Sprawa dotyczy gwałtu na starszej kobiecie – przekazał prokurator w rozmowie z „Mirror”.

„Daily Mail” przypomina, że Christian B. ma bogatą kartotekę. Jako nastolatek został skazany za molestowanie 6-letniej dziewczynki. Gdy w wieku 19 lat wyszedł na wolność uciekł za granicę. W różnych europejskich krajach miał dopuszczać się licznych kradzieży, włamań i napaści seksualnych.

„Dziewczynka nie żyje”

Madeleine McCann zniknęła 3 maja 2007 roku z wakacyjnego apartamentu w portugalskiej miejscowości Praia da Luz, gdy jej rodzice udali się do restauracji na kolację. Śledczy zakładali, że dziewczynkę porwano. Przez pewien czas nie wykluczano nawet, że sprawcami byli jej rodzice.

Przełom nastąpił w ostatnich tygodniach. Niemieckie służby uważają, że uprowadzenia dziewczynki dokonał Christian B. Na trop mężczyzny śledczy wpadli po odnalezieniu dwóch należących do niego samochodów – osobowego oraz kampera. Oba auta były widziane w Praia da Luz w czasie, kiedy porwano Maddie. Mężczyzna mieszkał tam przez 12 lat. Okradał domy wczasowe i handlował narkotykami.

Prokuratorzy niemieccy uważają, że dziewczynka nie żyje. – Według wszystkich informacji, które dostaliśmy, dziewczynka nie żyje. Nie mamy żadnych wskazówek, by było inaczej. Mamy rzeczy, o których nie możemy powiedzieć, wskazujące, że Madeleine nie żyje, nawet jeśli muszę przyznać, że nie mamy ciała – powiedział w zeszłym tygodniu prokurator Wolters stacji Sky News.
Źródło info i foto: polsatnews.pl