Policjanci CBŚP rozbili grupę przestępczą. Zabezpieczono nielegalne wyroby akcyzowe i broń

Zlikwidowane magazyny, linie produkcyjne alkoholu i papierosów oraz zabezpieczona broń i amunicja to efekt pracy policjantów CBŚP, wrocławskiej prokuratury, KAS i BSWP w Łodzi. W trakcie przeprowadzonych działań zatrzymano 27 osób. Działalność przestępcza grupy mogła narazić Skarb Państwa na stratę nawet 25 milionów złotych.

Funkcjonariusze Zarządu we Wrocławiu CBŚP pod nadzorem Dolnośląskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw
Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej we Wrocławiu, prowadzili sprawę związaną z przestępczością akcyzową i nielegalnym posiadaniem broni i amunicji.

Po zebraniu materiału dowodowego policjanci na polecenie prokuratora nadzorującego śledztwo niezwłocznie przystąpili do działań. W miniony poniedziałek funkcjonariusze jednocześnie wkroczyli na 35 ustalonych wcześniej adresów. Podczas działań prowadzonych na szeroką skalę na terenie województw łódzkiego i dolnośląskiego, policjantom z CBŚP wsparcia udzielili, funkcjonariusze Dolnośląskiego Urzędu Celno-Skarbowego we Wrocławiu oraz Biura Spraw Wewnętrznych Policji w Łodzi.

Jak ustalili policjanci, zatrzymani od dłuższego czasu mogli prowadzili działalność przestępczą polegającą na nielegalnej produkcji i obrocie wyrobami akcyzowymi, przestępstwami związanymi z wytwarzaniem, handlem oraz posiadaniem broni palnej i amunicji bez wymaganego zezwolenia kłusownictwem i dystrybucją wyrobów mięsnych pozyskanych nielegalnie oraz przestępstwami korupcyjnymi związanymi z nadużyciem uprawnień wynikających z pełnionych funkcji publicznych.

Łącznie zatrzymanych zostało 27 osób. W trakcie przeprowadzonych przeszukań policjanci zabezpieczyli 14 jednostek nielegalnej broni palnej różnego kalibru, 6 tłumików oraz 2000 sztuk amunicji. Ponadto zlikwidowane zostały dwie nielegalne linie wytwarzania krajanki tytoniowej, linia służąca do pakowania papierosów oraz dwie rozlewnie, w których odkażano i destylowano wyroby spirytusowe. Podejrzani w niektórych przypadkach starali się bardzo dobrze ukryć nielegalne przedmioty. W jednym z pomieszczeń gospodarczych znajdowała się zamocowana na ścianie płyta z uchwytami na narzędzia. W rzeczywistości, była ona jednocześnie wejściem do magazynu, w którym funkcjonariusze ujawnili składowane papierosy i nielegalny alkohol.

W trakcie działań zabezpieczono 3,7 tony tytoniu, 700 tys. sztuk papierosów, 1900 litrów alkoholu oraz 1000 sztuk podrobionych banderol akcyzowych.

Wartość zabezpieczonych produktów akcyzowych wyniosła 2,5 mln złotych. Natomiast uszczuplenia Skarbu Państwa z tytułu nieodprowadzonego podatku mogą sięgać nawet 3 mln złotych. Całkowite uszczuplenia Skarbu Państwa za okres działalności przestępczej grupy wyniosły co najmniej 25 milionów złotych.

Na poczet kar i grzywien zabezpieczono nieruchomości o wartości 13 milionów złotych oraz pieniądze w kwocie 170 tys. zł.

Zatrzymani usłyszeli w prokuraturze m.in. zarzuty związane z nielegalnym wytwarzaniem broni i amunicji, produkcji i wprowadzania na terenie UE wyrobów akcyzowych w postaci papierosów i spirytusu, prania pieniędzy oraz kłusownictwa.

W wyniku działania funkcjonariuszy CBŚP oraz prokuratora Dolnośląskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej we Wrocławiu, sąd zastosował trzymiesięczny areszt wobec 19 osób. Wobec pozostałych osób zastosowano wolnościowe środki zapobiegawcze, w postaci poręczeń majątkowych i zakazu opuszczania kraju.

Za popełnione przestępstwa może grozić kara nawet do 10 lat pozbawienia wolności.
Źródło info i foto: Policja.pl

Holandia: Napad na nielegalną fabrykę papierosów. Porachunki gangów?

Holenderska policja znalazła w magazynach w Susteren sześciu związanych Polaków. Okazało się, że nielegalnie produkowali tam papierosy. O napadzie na „fabrykę” mundurowi dowiedzieli się po zgłoszeniu od mieszkańców pobliskich domów, których o pomoc prosił zakrwawiony mężczyzna. Uciekł z magazynu taranując bramę samochodem. Policja nie wyklucza, że to porachunki gangów.

Sprawa wyszła na jaw we wtorek w nocy, gdy w Susteren w Limburgii zakrwawiony mężczyzna dotarł do domów w pobliżu magazynu. Okazało się, że wydostał się on z budynku taranując samochodem bramę – poważnie uszkodzone auto ranny porzucił na pobliskiej łące.

Po przyjeździe policji mężczyzna wskazał, gdzie znajdują się związani mężczyźni. Wszyscy spośród sześciu uwięzionych to Polacy. Nie ma informacji o narodowości mężczyzny, który wezwał pomoc. Śledczy ustalają okoliczności napadu. Miało uczestniczyć w nim co najmniej kilka osób. Na razie aresztowano właściciela magazynu, w którym nielegalnie produkowano papierosy.

Jednym z motywów napadu, jaki biorą pod uwagę kryminalni, są porachunki gangów.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Ogromna akcja CBŚP na międzynarodową skalę. Zabezpieczono setki kilogramów narkotyków i środków chemicznych

CBŚP, we współpracy z policją niemiecką i holenderską, zlikwidowały pięć laboratoriów do produkcji środków psychotropowych oraz kilka magazynów. Zatrzymano 14 osób podejrzanych m.in. o udział w zorganizowanej grupie przestępczej i produkcję środków psychotropowych.

Jak poinformowała rzecznik Centralnego Biura Śledczego Policji kom. Iwona Jurkiewicz podczas działań przeprowadzonych w Polsce, Holandii i Niemczech zabezpieczono setki kilogramów narkotyków i środków chemicznych do ich produkcji. Według śledczych z zabezpieczonych podczas tej operacji substancji można by wyprodukować nawet kilkanaście ton narkotyków.

Działania CBŚP objęły trzy państwa

Na trop przestępczej grupy narkotykowej działającej na terenie Polski, Holandii i Niemiec wpadli policjanci z Zarządu CBŚP w Gorzowie Wlkp. Śledztwo w tej sprawie nadzoruje Prokuratura Okręgowa z tego miasta.

Ustalono, że członkowie grupy zajmowali się m.in. przewozem z Polski do Holandii substancji wykorzystywanych do produkcji narkotyków syntetycznych w postaci amfetaminy czy MDMA, a także mogli organizować nielegalne laboratoria do produkcji tychże narkotyków.

Na podstawie zgromadzonych informacji w przeciągu dwóch dni, na terenie trzech państw przeprowadzono działania przeciwko tej grupie przestępczej.

W Polsce zatrzymano siedem osób

W Polsce, w woj. wielkopolskim policjanci zatrzymali siedem osób. Jednemu z zatrzymanych przedstawiono zarzut związany z kierowaniem zorganizowaną grupą przestępczą. Pozostałym osobom grozi odpowiedzialność za udział w tej grupie.

Zatrzymani usłyszeli także zarzuty dotyczące produkcji substancji psychotropowych w związku z wewnątrzwspólnotowym obrotem środkami chemicznymi służącymi do produkcji narkotyków. Decyzją gorzowskiego sądu rejonowego zostali tymczasowo aresztowani na trzy miesiące; na poczet przyszłych kar zabezpieczono mienie warte ponad pół mln zł.

Podczas działań w naszym kraju funkcjonariusze CBŚP u jednego z zatrzymanych zabezpieczyli 4 kg amfetaminy, a w firmie produkującej odczynniki chemiczne 17,5 tys. litrów substancji wykorzystywanych w procesie produkcji narkotyków syntetycznych.

Cztery laboratoria w Holandii

W Holandii zlikwidowano laboratoria i miejsce magazynowania odczynników do produkcji narkotyków syntetycznych. W działaniach wzięło udział ok. 200 policjantów, którzy przeprowadzili czynności w 13 miejscach, zatrzymali i aresztowali siedem osób, zlikwidowali 4 laboratoria (MDMA, metamfetaminy, BMK), w tym jedno mobilne.

Ponadto znaleziono miejsca składowania wielu ton odczynników chemicznych do produkcji narkotyków. Substancje te były zarówno w magazynach, jak też w laboratoriach; zabezpieczono dużo sprzętu niezbędnego do uruchomienia kolejnych laboratoriów.

Jak przekazała rzecznik CBŚP, łącznie podczas kwietniowych działań w Holandii zabezpieczono 105 kg MDMA, 57 litrów amfetaminy w płynie, 1000 litrów prekursora BMK, 30 litrów prekursora PMK. W ręce policjantów wpadło ponad 67 ton różnych odczynników chemicznych służących do produkcji narkotyków syntetycznych.

Z zabezpieczonych substancji można by wyprodukować kilkanaście ton narkotyków

Według szacunków śledczych z takiej ilości zabezpieczonych substancji można by wyprodukować nawet kilkanaście ton narkotyków. Policja zabezpieczyła też cztery sztuki broni palnej, 50 sztuk amunicji, dwa kradzione pojazdy ciężarowe oraz osiem motocykli.

Na podstawie wcześniej przekazanych informacji stronie holenderskiej, w marcu br. tamtejsi policjanci zlikwidowali laboratorium MDMA i zabezpieczyli 125 kg MDMA i 46 litrów oleju safrolowego oraz odczynniki chemiczne służące do produkcji narkotyków. Wówczas zatrzymano do jedną osobę.

Z kolei policjanci z Niemiec, współdziałając z policją polską i holenderską przeprowadzili działania, podczas których znaleźli 7,4 tys. litrów odczynników chemicznych o podobnym składzie do tych znalezionych w Holandii i Polsce. Według śledczych substancje te mogłyby być wykorzystane do produkcji narkotyków syntetycznych i nie wykluczone, że trafiły do Niemiec z Polski.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

CBŚP i funkcjonariusze z Niemiec uderzyli w dziuple samochodowe

Zmasowane uderzenie służb w tzw. dziuple samochodowe. Funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego Policji wspólnie z policjantami z Niemiec weszli do magazynów i warsztatów w różnych częściach Gorzowa Wielkopolskiego. Akcja cały czas trwa. Policja od kilku godzin wywozi samochody oraz części samochodowe.

Około południa polscy i niemieccy policjanci pojawili się na terenie warsztatu przy ul. Waryńskiego. W tym samym czasie inna grupa mundurowych zjawiła się na terenie dużego warsztatów przy ul. Ryskiej oraz przy ul. Marcinkowskiego. Po południu, pod hale po jednostce wojskowej przy ul. Myśliborskiej podjechały nieoznakowane policyjne furgonetki, z których wysiedli policjanci w kominiarkach. Pojawiły się również niemieckie oznakowane radiowozy i umundurowani policjanci. Bardzo szybko weszli na teren powojskowych hal – miejsca, w którym działają rożne firmy; głównie warsztaty samochodowe. Po pewnym czasie wjechały tam lawety. Wszystko było częścią większej akcji.

– Swoje działania prowadzą funkcjonariusze CBŚP – mówił sierżant sztabowy Maciej Kimet z zespołu prasowego lubuskiej policji. Akcja objęta jest tajemnicą, ale udało nam się ustalić, że na terenie Gorzowa pracuje kilkudziesięciu policjantów. Uderzyli oni jednocześnie w kilka dziupli samochodowych. Akcja została tak skoordynowana, by zachować element zaskoczenia.

Od kilku godzin zabezpieczane są części z setek samochodów. Policja nakazała również zabezpieczyć kilkadziesiąt pojazdów. Pod budynki co chwilę podjeżdżają kolejne lawety pomocy drogowych. Części i auta są wywożone, a następnie trafiają na policyjny parking. Z nieoficjalnych informacji wynika, że podczas akcji zatrzymano przynajmniej kilka osób; cześć z nich na terenie warsztatów. Akcja wciąż trwa i może potrwać jeszcze kilka godzin.
Źródło info i foto: Fakt.pl

Wrocław: Zabezpieczono 72 kilogramy narkotyków

Policjanci z Wrocławia zabezpieczyli blisko 72 kilogramy różnego rodzaju narkotyków, w tym aż 69 kilogramów amfetaminy. To jedna z największych partii środków odurzających znajdujących się w obrocie, przechwycona jednorazowo w ostatnich latach przez Policję na terenie kraju. Amfetamina, a także haszysz, ekstazy i MDMA, ukryte były w kilku „magazynach” z lokalizowanych w specjalnie wynajmowanych w tym celu na terenie Wrocławia mieszkaniach. Wartość zabezpieczonych środków odurzających, to blisko 5 milionów złotych. W sprawie zatrzymano mężczyznę podejrzanego o posiadanie znacznych ilości narkotyków.

Funkcjonariusze z Komisariatu Policji Wrocław – Śródmieście oraz Wydziału dw. z Przestępczością Narkotykową Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu, w wyniku podjętych wspólnie działań, przechwycili blisko 72 kilogramy różnego rodzaju środków odurzających, w tym 69 kilogramów amfetaminy. W wyniku przeprowadzonej realizacji zatrzymany został 50 – letni mężczyzna, mieszkaniec Wrocławia, podejrzany o posiadanie znacznej ilości narkotyków. Zatrzymany trafił do policyjnego aresztu.

Do realizacji doszło po tym, jak policjanci uzyskali informację, że w jednym z wrocławskich mieszkań mogą znajdować się substancje zabronione. Dalsze czynności pozwoliły funkcjonariuszom potwierdzić te podejrzenia. W wyniku kolejnych dynamicznych działań, przeprowadzonych na terenie trzech wrocławskich dzielnic Śródmieście, Krzyki oraz Stare Miasto, policjanci zlikwidowali „magazyny środków odurzających”. Czynności przeprowadzono w mieszkaniu zatrzymanego mężczyzny oraz w wynajmowanych specjalnie w tym celu dwóch innych lokalach mieszkalnych i garażu.

Zabezpieczono 69 kilogramów amfetaminy, blisko 3 kilogramy haszyszu, ekstazy i MDMA, a także przedmioty służące do porcjowania i pakowania narkotyków. Łączną wartość rynkową zabezpieczonych środków odurzających szacuje się na blisko 5 milionów złotych. Obecnie funkcjonariusze z Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu w dalszym ciągu wyjaśniają wszystkie okoliczności tej sprawy, w tym skąd pochodzą zabezpieczone narkotyki oraz jakie było ich dalsze przeznaczenie.

Przypomnijmy, że za posiadanie znacznej ilości środków odurzających grozi kara do 10, a za wprowadzanie ich do obrotu nawet do 12 lat pozbawienia wolności. Policja i prokuratura skierowały już do sądu wniosek o tymczasowe aresztowanie zatrzymanego mężczyzny.
Żródło info i foto: Policja.pl

Milioner aresztowany w Chinach

Chińska policja aresztowała milionera, który 16 lat temu napadł na bank. Za skradzione pieniądze założył przedsiębiorstwo budowlane i dorobił się pokaźnego majątku – podała w środę chińska agencja Xinhua. Shi Erqun został aresztowany w zeszłym tygodniu. Ma cztery żony i 12 dzieci, mimo że poligamia została zabroniona w Chinach 60 lat temu, a od lat obowiązywała w kraju polityka jednego dziecka.

Jak podał urząd bezpieczeństwa publicznego w Zhengzhou, stolicy prowincji Henan, Shi obrabował bank dokładnie 5 grudnia 1999 r. Razem ze swoimi czterema współpracownikami ranił dwóch pracowników i uciekł z równowartością 320 tys. dol. w gotówce. Policja dawno już podejrzewała, że był on prowodyrem napadu na bank, ale brakowało dowodów.

Shi w latach 90. był prostym migrującym robotnikiem. Po obrabowaniu baku założył przedsiębiorstwo budowlane wznoszące centra handlowe, magazyny i letnie rezydencje. Prowadził też działalność charytatywną. Trzech pozostałych podejrzanych aresztowano tego samego dnia, a czwartego – kilka dni później.
Żródło info i foto: Wyborcza.pl

Grupa przestępcza zajmująca się włamaniami rozbita

Okradali firmy budowlane, sklepy, magazyny i hurtownie w całej Polsce. Straty związane z ich przestępczą działalnością szacowane są na około 3 mln zł. Członkowie grupy działali od lipca 2008 roku do września 2013. Wpadli w ręce policjantów z Wydziału Kryminalnego KWP w Lublinie. Śledztwo w ich sprawie dotyczyło aż 38 przestępstw. Prokuratura Okręgowa w Lublinie skierowała akt oskarżenia do sądu przeciwko 6 członkom grupy przestępczej.

Prokuratura Okręgowa w Lublinie skierowała właśnie akt oskarżenia przeciwko członkom gangu trudniącego się kradzieżami z włamaniem. Sześciu członków grupy zatrzymanych zostało przez policjantów z Wydziału Kryminalnego KWP w Lublinie. Wpadli w ręce kryminalnych w nocy z 15/16 września 2013 roku, bezpośrednio po włamaniu do pomieszczeń jednej z firm w Krężnicy Okrągłej. Wszyscy członkowie gangu to mieszkańcy Lublina. Byli ze sobą powiązani pokrewieństwem bądź powinowactwem. Akt oskarżenia obejmuje 35-letniego Andrzeja Z., 31-letniego Piotra B. 41-letniego Sebastiana P., 41-letniego Mariusza S, jego rówieśnika Pawła K. oraz 33-letniego Macieja G.

Z ustaleń śledczych wynika, że grupa działała od lipca 2008 r. do września 2013 r. Oskarżeni okradali firmy budowlane, sklepy, magazyny i hurtownie w całej Polsce. Do przestępstw doszło na terenie 9 województw, w 31 miejscowościach. Straty związane z ich przestępczą działalnością szacowane są na ponad 3 mln zł.
W grupie istniał ścisły podział ról. Do każdego z włamań bardzo dokładnie byli przygotowani. Wyjeżdżając poza teren woj. lubelskiego brali ze sobą namioty, śpiwory, karimaty, często sypiali w odludnych miejscach niekiedy także w lasach. Złodzieje kradli wartościowy sprzęt elektroniczny i komputery, a także alkohol i produkty spożywcze. Jednak głównie specjalizowali się w pokonywaniu zabezpieczeń kas pancernych i sejfów.

W lipcu 2008 roku przez zaplecze dostali się do wnętrza jednego z dyskontów w Lublinie. Wybili otwór w ścianie przyległej do ściany sejfu. Ze środka skradli gotówkę: blisko 40 tys. zł. W 2012 roku weszli do siedziby jednej z firm w Lipnie woj. kujawsko–pomorskim. Pokonując zabezpieczenia kasetki z zamkiem szyfrowym skradli 700 tys. zł. Na początku 2013 roku dokonali przestępstwa w Lublińcu. Do pokonania zabezpieczeń sejfu użyli szlifierki kątowej oraz łomu. Skradli równowartość 1,2 mln zł w gotówce.

W trakcie prowadzonego postępowanie zabezpieczono mienie o wartości blisko miliona złotych. Przesłuchani w Prokuraturze Okręgowej w Lublinie w charakterze podejrzanych wszyscy przyznali się do dokonania większości zarzuconych im przestępstw. Złożyli obszerne wyjaśnienia. Grozić im może kara nawet do 15 lat pozbawienia wolności.
Żródło info i foto: Policja.pl

Przeprowadzono ataki lotnicze na pozycje IS w Syrii

Niespełna dwa tygodnie po ogłoszeniu przez Baracka Obamę strategii walki z Państwem Islamskim (IS) siły zbrojne USA i państw sojuszniczych, których dotąd nie ujawniono, rozpoczęły w nocy z poniedziałku na wtorek ataki lotnicze na pozycje IS w Syrii.

– „Mogę potwierdzić, że amerykańskie siły zbrojne i ich partnerzy podejmują działania wojskowe przeciw terrorystom z ISIL w Syrii, z użyciem myśliwców, bombowców i pocisków Tomahawk” – powiedział w poniedziałek wieczorem czasu lokalnego rzecznik Pentagonu, kontradmirał John Kirby, używając wymiennej nazwy Państwa Islamskiego.

Kirby nie sprecyzował, które kraje uczestniczą obok USA w tych atakach. – Operacja trwa i nie jesteśmy w stanie podać w tej chwili szczegółów – powiedział rzecznik Pentagonu. Jak dodał, decyzja o podjęciu ataków „została podjęta wcześniej w poniedziałek przez Centralne Dowództwo USA w ramach zgody udzielonej przez naczelnego dowódcę sił zbrojnych, prezydenta Baracka Obamę”.

Według proszącego o anonimowość przedstawiciela amerykańskiej administracji, na którego powołuje się agencja Reutera, w atakach na terytorium Syrii uczestniczyły kraje arabskie – Arabia Saudyjska, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Jordania i Bahrajn. Ich rola w operacji nie została sprecyzowana. Rolę pomocniczą odegrał Katar – dodało źródło. Informator w administracji podał, że zbombardowano m.in. należące do IS magazyny z bronią i budynki w Ar-Racce. Dodatkowo według opozycyjnego Syryjskiego Obserwatorium Praw Człowieka zniszczone zostały też punkty kontrolne w samym mieście i w okolicach.

Według dziennika „New York Times” USA atakują z powietrza i morza cele IS wzdłuż irackiej granicy oraz w mieście Ar-Rakka, uważanym de facto za stolicę IS w Syrii. Potwierdził to informator Reutera. Myśliwce nadlatują z kilku sąsiednich państw arabskich, uderzając w cele, w tym pokłady broni, magazyny, baraki i budynki wykorzystywane przez bojowników z IS. Natomiast pociski Tomahawk zostały wystrzelone z amerykańskich okrętów wojennych znajdujących się w regionie.

Urzędnicy w Pentagonie poinformowali, że celem kampanii jest pozbawienie bojowników bezpiecznego schronienia, jakim cieszą się w Syrii. Do nalotów w Syrii dochodzi w niespełna dwa tygodnie po wygłoszeniu przez prezydenta Baracka Obamę przemówienia, w którym obiecał Amerykanom, że nieugięta kampania wojskowa USA i ich sojuszników „osłabi i ostatecznie zniszczy” radykalnych bojowników z IS, „gdziekolwiek się oni znajdują”. Ugrupowanie to, uważane za najsilniejszą i najbogatszą organizację dżihadystyczną świata, opanowało w ostatnich miesiącach znaczne obszary w Iraku i Syrii.

Od 8 sierpnia USA przeprowadziły naloty na cele IS w Iraku, by wesprzeć walczącą z dżihadystami na lądzie armię iracką oraz kurdyjskich bojowników. Rozszerzenie ataków na na terytorium sąsiedniej Syrii, gdzie mieszczą się główne dowództwo i baza IS, jest przełomem, gdyż administracja unikała dotychczas angażowania USA w trwającą od ponad trzech lat syryjską wojnę domową. Syryjska telewizja państwowa podała we wtorek, że władze w Damaszku dzień wcześniej zostały uprzedzone przez USA o planowanych bombardowaniach.

Powołano się na krótki komunikat syryjskiego MSZ, w którym napisano, że „strona amerykańska poinformowała stałego przedstawiciela Syrii przy ONZ, że będą prowadzone ataki przeciw organizacji terrorystycznej Daesh (arabska nazwa IS) w Ar-Racce”.

Od ponad miesiąca myśliwce USA przeprowadzały na Syrią loty kontrolne, ale aż do poniedziałku nie było jasne, kiedy rozpoczną się bombardowania. Warunki ich przeprowadzania są znacznie trudniejsze niż w Iraku. W przeciwieństwie do Iraku, gdzie w walce z IS mogą opierać się na współpracy z nowym rządem w Bagdadzie i na irackiej armii, w Syrii USA nie mają takiego sojusznika. USA podtrzymują stanowisko, że Asad, który w swej brutalności posunął się nawet do użycia broni chemicznej przeciw swoim rodakom, stracił jakąkolwiek legitymację do rządzenia krajem. Eksperci już wcześniej wyrażali obawy, że walczący z IS Asad skorzysta na amerykańskich atakach przeciw dżihadystom.

Według urzędników Pentagonu syryjski prezydent nie został uprzedzony o rozpoczętych w nocy z poniedziałku na wtorek atakach. Jak dotąd administracja USA nie podała, którzy sojusznicy uczestniczą w bombardowaniach, tłumacząc, że ogłoszenie tego należy do liderów tych państwa.

„NYT” przypomina, że trzy tygodnie temu Zjednoczone Emiraty Arabskie zapowiedziały, że są gotowe do udziału w koalicji przeciw IS; ponadto oczekiwano udziału w atakach w Syrii ze strony irackiego wojska. „Jeśli rzeczywiście oba narody uczestniczą w atakach, to jest to rzadki przypadek, gdy zdominowane przez szyitów irackie wojsko współpracuje w operacji z sąsiednimi arabskimi sunnitami” – zauważa gazeta.
Żródło info i foto: Newsweek.pl

Zlikwidowano ogromną fabrykę papierosów

3 mln. podrobionych papierosów i ponad 100 ton krajanki tytoniowej znaleźli krakowscy policjanci i celnicy w kilku magazynach w województwie małopolskim. Policjanci zatrzymali sześciu mężczyzn, którzy prowadzili nielegalną fabrykę tytoniową – jedną z największych jakie ujawniono w naszym kraju. Gdyby zarekwirowane papierosy trafiły na rynek, Skarb Państwa straciłby 70 mln zł. W pięciu dużych magazynach policjanci znaleźli nie tylko krajankę tytoniową ale również bibułę do papierosów.

Tytoń był nielegalnie sprowadzany z Europy Południowej, a zrobione z niego papierosy miały trafić za zachodnią granicę Polski. Wartość rynkowa zatrzymanych nielegalnych papierosów wynosiła ponad półtora miliona złotych, a wartość rynkowa zabezpieczonej nielegalnej krajanki tytoniowej to 60 mln zł. Policjanci zatrzymali sześć osób, które usłyszały zarzuty – między innymi działania w zorganizowanej grupie przestępczej. Trzy z nich trafiły do aresztu.
Żródło info i foto: Radio ZET.pl

Ukryte magazyny, a w nich 30 ton mięsa niewiadomego pochodzenia

Ukryte magazyny, a w nich ok. 30 ton mięsa niewiadomego pochodzenia odnaleźli śledczy. Badają oni sprawę ubojni znajdującej się w okolicach Białej Rawskiej, do której mogło trafiać martwe i chore bydło. W ub. tygodniu prokuratura w Rawie Mazowieckiej postawiła 43-letniemu Piotrowi M., właścicielowi ubojni, zarzuty oszustwa i usiłowania oszustwa oraz naruszenia przepisów karnych ustawy o ochronie zdrowia zwierząt i zwalczania chorób zakaźnych zwierząt. Żródło info i foto: tvn24.pl