Małopolska: Znaleziono martwą pięciolatkę. Matka zabiła dziecko?

– W jednym z domów w gminie Babice (woj. małopolskie) znaleziono martwą pięcioletnią dziewczynkę – poinformował w czwartek rzecznik małopolskiej policji Sebastian Gleń. Na miejscu pracuje prokurator. Nie wiadomo, jak doszło do tragedii.

– Koło południa dostaliśmy zgłoszenie o tragedii w domu w gminie Babice, gdzie znaleziono martwą pięcioletnią dziewczynkę. Znalazła ją babcia, ale była tam też matka dziecka, która została ranna i którą zabrano do szpitala – poinformował rzecznik małopolskiej policji Sebastian Gleń.

Wyjaśnił, że 41-letnia kobieta nie odniosła obrażeń zagrażających życiu. Udzielono jej pomocy medycznej, a następnie trafiła ona na obserwację psychiatryczną. Na razie nie można jej przesłuchać.

„Być może matka zabiła córkę”

Rzecznik podkreślił, że sprawdzane są różne wersje zdarzeń. – Jedna z badanych wersji jest taka, że to matka dokonała zabójstwa córki – wyjaśnił. Dodał, że obecnie przesłuchiwani są domownicy, a okoliczności zdarzenia są ustalane. Oględziny na miejscu prowadzi prokurator, pracuje tam również grupa dochodzeniowo-śledcza. Okoliczności tragedii wyjaśniać będzie Prokuratura Rejonowa w Chrzanowie.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Małopolska: Policja bada przypadki hejtu wobec nauczycieli w czasie zajęć online

Hejt na nauczycieli prowadzących lekcje online nie pozostanie bezkarny – ostrzega policja. W Małopolsce funkcjonariusze prowadzą już kilka dochodzeń w sprawie znieważenia nauczycieli. Prowadzący zajęcia na platformach internetowych, widzą się i słyszą z uczniami. Jednak wejście do takiej wirtualnej klasy jest dość proste – wystarczy mieć link przesłany przez któregoś z uczniów. W ten sposób do lekcji dołączają hejterzy.

– Te osoby do nauczycieli kierowały wulgaryzmy, znieważały ich, pojawiały się też groźby karalne. Nauczyciele musieli przerywać lekcje i blokować dostęp – wyjaśnia rzecznik małopolskiej policji Sebastian Gleń.

Policja bada trzy przypadki w szkołach podstawowych w Krakowie oraz w szkołach Olkuszu, Chrzanowie i okolicach Bochni.

– Ustalenie sprawców dla policjantów z wydziału cyberprzestępczości nie będzie trudne – dodaje rzecznik małopolskiej policji.

Za znieważanie nauczyciela, który w świetle prawa postrzegany jest jako funkcjonariusz publiczny, grozi kara do 2 lat więzienia.
Źródło info i foto: TVP.info

Małopolska: Uprawiał konopie indyjskie. W prokuraturze powiedział, że ma koronawirusa

120 krzewów konopi indyjskich oraz kompletną linię do ich uprawy zabezpieczyła policja w domu w Radłowie (woj. małopolskie). 46-letni właściciel plantacji doprowadzony do prokuratury gorzej się poczuł i stwierdził, że może być zarażony koronawirusem. Mężczyźnie grozi do 8 lat więzienia.

Na posesji 46-latka z Radłowa policjanci interweniowali w związku z wznieceniem kilkumetrowego ognia. Przy okazji tej sytuacji ich uwagę przykuły pojedyncze sadzonki konopi indyjskich. Jak się okazało, mężczyzna prowadził zorganizowaną i zautomatyzowaną plantację w domu.

Konopie w chlebaku

W trakcie przeszukania policjanci ujawnili licząca 120 sztuk domową plantację konopi oraz profesjonalny sprzęt służący do jej uprawy. Rośliny sięgały od 30 do 150 centymetrów, były praktycznie we wszystkich pomieszczeniach domu, w przeróżnych miejscach m.in. w chlebaku. Funkcjonariusze odnaleźli również pół kilograma suszu marihuany.

Grozi mu 8 lat więzienia

46-latek został zatrzymany. Mężczyzna usłyszał już zarzuty. Doprowadzony do prokuratury w Tarnowie gorzej się poczuł i stwierdził, że może być zarażony koronawirusem. Test na obecność patogenu jednak wykluczył u niego zakażenie. Teraz właścicielowi plantacji grozi do 8 lat więzienia.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Małopolska: 60-letnia kobieta uciekła z kwarantanny. Udała się na dworzec

Do zdarzenia doszło w Małopolsce. Kobieta, która była objęta kwarantanną, opuściła mieszkanie i udała się na dworze. Koronawirus w Polsce wymusił na władzach niecodziennie rozwiązania. Kwarantanna ma nas uchronić przed zarażaniem kolejnych osób. Jednak nie wszyscy stosują się do zaleceń. Policjanci z Krakowa na tamtejszym dworcu zatrzymali kobietę, która wsiadała do autokaru.

60-latka z krakowskiego Ruczaju chciała jechać do Niemiec. Zostanie wobec niej skierowany wniosek o ukaranie do sądu. W sobotę informowaliśmy, że policjanci z komisariatu w Makowie Podhalańskim (woj. małopolskie) zatrzymali 24-latka, który uciekł ze szpitala w Gdańsku. Mężczyzna miał przy sobie maczetę i przedmiot przypominający broń. Zatrzymany mieszkaniec Rumii (woj. pomorskie) uciekł ze szpitala po tym, jak lekarze szpitala Marynarki Wojennej w Gdańsku przebadali go na obecność koronawirusa. Mężczyzna postanowił nie czekać na wyniki testów i zbiegł z placówki.

Ostatniej doby policjanci w całym kraju skontrolowali prawie 56 tys. osób poddanych kwarantannie. Jak podają służby, ukarano 328 osób. Funkcjonariusze przynajmniej raz na dobę sprawdzają, czy osoby objęte kwarantanną znajdują się we wskazanym miejscu oraz, czy nie potrzebują pomocy.

– Społeczna izolacja potrwa co najmniej do końca świąt wielkanocnych – zapowiedział w ostatnich dniach premier Mateusz Morawiecki. Jak dodał, kwarantanna będzie bardziej surowo traktowana. Kary zostaną podwyższone z 5 do 30 tys. zł oraz pojawią się „mechanizmy śledzenia”.
Źródło info i foto: wp.pl

Atak nożownika w Jordanowie. Trzy osoby ranne

Do ataku nożownika doszło w sobotę wieczorem w Jordanowie w (woj. małopolskie) podczas sprzeczki. Jeden z rannych mężczyzn przeszedł operację, jest w ciężkim stanie. Policja zatrzymała napastnika – informuje RMF FM. W piątek na rynku w Jordanowie doszło do sprzeczki nietrzeźwego 49-latek z trzema zachowującymi się głośno mężczyznami. Mężczyzna dwukrotnie ugodził 24-letniego Mateusza J. nożem w plecy i nogę. Ranił też jego kolegów, 18-latka oraz 21-latka. Ranny 24-latek przeszedł operację, jest w stanie ciężkim.

Nożownik został zatrzymany przez policję.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Zaatakował dziadka siekierą. Są zarzuty dla 30-latka

To makabryczne zdarzenie wstrząsnęło mieszkańcami Piwnicznej Zdroju (woj. małopolskie). 30-latek, który zaatakował swojego 77-letniego dziadka maczetą, poniesie konsekwencje. Mężczyzna zadawał staruszkowi ciosy na oślep – zranił go m.in. w głowę, ręce i nogi. Prokuratura postawiła 30-latkowi zarzuty. Sąd Rejonowy w Muszynie podął decyzję dotyczącą jego pobytu w areszcie.

30-latek z Piwnicznej Zdroju (woj. małopolskie), który zaatakował swojego 77-letniego dziadka maczetą, usłyszał zarzuty usiłowania zabójstwa i spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. – Sąd Rejonowy w Muszynie zdecydował, że mężczyzna spędzi najbliższe trzy miesiące w policyjnym areszcie – informuje Monika Mordarska z Komendy Miejskiej Policji w Nowym Sączu.

Dramat w Piwnicznej-Zdroju

Tragedia wydarzyła się 13 sierpnia po godz. 21 w jednym z domów przy ul. Halnej w Piwnicznej-Zdroju. 30-latek mieszkał tam z matką i dziadkiem. Mężczyzna zaatakował 77-latka, po czym uciekł w nieznanym kierunku. Poszkodowany w ciężkim stanie trafił do szpitala.

Policjanci znaleźli napastnika po kilku godzinach poszukiwań. Mężczyzna nie chciał od razu się poddać. Podczas pościgu policjanci użyli gazu pieprzowego, a jeden z funkcjonariuszy oddał strzał ostrzegawczy. Po zatrzymaniu okazało się, że 30-latek był pod silnym wpływem narkotyków. Jak informowały lokalne media, mieszkańcy Piwnicznej już kilka godzin przed zdarzeniem widzieli, że 30-latek zachowywał się agresywnie.
Źródło info i foto: Fakt.pl

Małopolska: 57-latek obnażał się przed 13-latkami

Do niespodziewanego zdarzenia doszło w piątek 23 sierpnia w Jaworznie. 57-latek z Małopolski obnażał się przed dwiema trzynastolatkami w miejscowym parku.

Sprawą zboczeńca z Jaworzna zajmują się policjanci, którzy schwytali mężczyznę zaraz po otrzymaniu zgłoszenia. Jak wynika z policyjnej relacji 57-latek „miał się obnażać i zaspokajać seksualnie”. Gdy patrol przybył na miejsce, świadkowie całego zajścia wskazali odpowiedzialnego za ten czyn. Do zdarzenia doszło w piątek, około godz. 18.30 w parku przy ul. Tetmajera w Jaworznie.

57-latek z małopolski został zatrzymany i osadzony w policyjnym areszcie. Za „prezentowanie z odległości dwóm małoletnim czynności seksualnej” grozi mu do 3 lat więzienia.
Źródło info i foto: se.pl

Brutalne zabójstwo we Florynce. Sprawca zostanie przesłuchany w tym tygodniu

Jeszcze w tym tygodniu możliwe będzie przesłuchanie sprawcy makabrycznej zbrodni, do której doszło w poniedziałek we wsi Florynka w Małopolsce – dowiedzieli się reporterzy RMF FM. 31-latek najpierw zamordował własną matkę, a później oślepił sąsiadkę. W poniedziałek (29 lipca) 31-letni Stefan W. wszedł przez okno do domu sąsiadów. Zaatakował tam 78-letnią kobietę, której wydłubał oczy nożyczkami.

Sprawca został zatrzymany przez mieszkańców. Ci przekazali go patrolowi policji. Pokrzywdzona kobieta została zabrana śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego do szpitala. W miejscu zamieszkania Stefana W. znaleziono zwłoki jego matki. Kobieta miała rozcięty brzuch.

Mężczyzna był w przeszłości leczony psychiatrycznie. Do tej pory nie udało się przesłuchać mężczyzny, ponieważ nie pozwalał na to jego stan psychiczny. Nie dotarłaby do niego informacja nawet o najpoważniejszym zarzucie – wytłumaczył prokurator. W tej chwili sprawca zbrodni przebywa w szpitalu i jest pod stałą obserwacją lekarzy psychiatrów. Tam pilnują go policjanci.

Jak od śledczych dowiedział się reporter RMF FM Michał Dobrołowicz, możliwe jest postawienie mężczyźnie zarzutu zabójstwa. Śledczy przesłuchują także kolejne osoby z jego rodziny oraz sąsiadów. Nie jest to łatwe, bo jak podkreślają funkcjonariusze wszystkie te osoby przez wiele godzin po tragedii były w szoku.

Śledztwo w sprawie zbrodni prowadzi prokuratura w małopolskich Gorlicach.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Policyjny pościg i strzelanina w Małopolsce. Policja zatrzymała włamywaczy

Sceny rodem z filmu akcji rozegrały się w miejscowości Prandocin w woj. małopolskim. Policjanci otworzyli ogień podczas zatrzymania dwóch włamywaczy. Jeden ze ściganych został postrzelony. Dwóch mężczyzn, którzy okradali dom, zauważył właściciel posesji. Mężczyzna natychmiast wezwał policję. Gdy włamywacze zauważyli funkcjonariuszy, od razu rzucili się do ucieczki.

Podczas pościgu udało się zatrzymać jednego ze sprawców. Drugi, nie zważając na strzały ostrzegawcze oddane przez policjantów, dalej uciekał. Zatrzymał go dopiero postrzał w okolice biodra. Rana okazała się niegroźna – życiu włamywacza nie zagraża niebezpieczeństwo.

Na miejscu pracuje prokuratura, która ustala dokładny przebieg incydentu.
Źródło info i foto: wp.pl

Małopolska: Pijany 21-latek ukradł samochód straży pożarnej

Pijany 21-latek z Małopolski ukradł pojazd pożarniczy z terenu jednej z krakowskich jednostek straży pożarnej. Policja zatrzymała go dopiero pod Krakowem.

Do zdarzenia doszło w środę wieczorem – informuje RMF FM. Mężczyzna wdarł się na teren straży pożarnej, kiedy wszystkie jednostki zostały wysłane w teren do gaszenia ognia. 21-latek wsiadł do wozu strażackiego, staranował bramę, wyłamując przy tym szlaban i wyjechał poza teren komendy.

Na terenie jednostki był dyspozytor, który zamknął zarówno bramę, jak i szlaban. – To nie przeszkodziło sprawcy, żeby przez zamkniętą bramę i szlaban wyjechać z terenu jednostki – powiedział RMF FM kapitan Bartłomiej Rosiek, oficer prasowy Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Krakowie.

Policja zatrzymała go dopiero pod Krakowem. Jak się okazało, spowodował kolizję w miejscowości Słomniki. Był nietrzeźwy.
Źródło info i foto: wp.pl