Akcja CBŚP i niemieckiej policji. Zarekwirowano ponad 190 kilogramów marihuany i 20 kilogramów haszyszu

Ponad 190 kilogramów marihuany i 20 kilogramów haszyszu – zarekwirowali podczas wspólnej akcji funkcjonariusze CBŚP oraz niemieckiej policji. Należały do międzynarodowej grupy przestępczej. W Poczdamie dilerzy mieli magazyn z narkotykami. Czarnorynkowa wartość przejętych narkotyków to ponad milion euro. Zatrzymano 6 osób: czterech Niemców, Chorwata i Polaka.

Szacunkowa wartość marihuany i haszyszu to ponad milion euro. Według niemieckiej policji, to największa ilość przejętych narkotyków w Brandenburgii w ciągu ostatnich lat.

Policjanci z CBŚP w Gorzowie Wielkopolskim ustalili, że w Niemczech działa grupa zajmująca się przestępczością narkotykową. Wszystko wskazywało również na to, że w Brandenburgii znajduje się magazyn narkotyków. Informacje te zostały przekazane stronie niemieckiej.

Pod koniec listopada funkcjonariusze Krajowego Urzędu Kryminalnego Policji Brandenburgii zatrzymali w Poczdamie 6 osób podejrzanych o związek z międzynarodową grupą przestępczą zajmującą się obrotem narkotykami.

Wśród zatrzymanych znaleźli się obywatele Niemiec, jak też obywatel Chorwacji oraz Polski. W akcji uczestniczyli również policjanci z Zarządu w Gorzowie Wlkp. Centralnego Biura Śledczego Policji. Podczas przeszukania prywatnej posesji znaleziono m.in. 28 palet owiniętych folią zawierających wiadra plastikowe, a w nich narkotyki.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Garwolin: Wpadli z narkotykami podczas kontroli drogowej

Garwolińscy policjanci ujawnili konopie indyjskie w trakcie kontroli drogowej. 29-letni kierujący fordem, właściciel środków odurzających i jego wspólnik trafili do policyjnego aresztu. Grozi im kara do 12 lat pozbawienia wolności.

Policjanci z Trojanowa zatrzymali do kontroli forda, którym kierował 29-letni mieszkaniec gm. Górzno. Zachowanie kierującego oraz zapach z wnętrza pojazdu wzbudził u funkcjonariuszy podejrzenie, że młody mężczyzna może posiadać marihuanę. Przeszukanie pojazdu przyniosło efekt, okazało się, że w pojeździe znajduje się blisko 50 krzewów konopi indyjskich. Ponadto kierowca posiadał woreczek foliowy z amfetaminą. Podczas dalszych czynności w domu mężczyzny policjanci znaleźli blisko 2 kilogramy marihuany, urządzenia do produkcji oraz plantację kolejnych 25 krzewów.

Właściciel nielegalnych środków odurzających został zatrzymany i trafił do policyjnego aresztu. W tej sprawie został zatrzymany również 32-latni wspólnik mężczyzny, który podczas zatrzymania posiadał przy sobie marihuanę. Mężczyznom zostały postawione już zarzuty. Wobec 29-latka zastosowano poręczenie majątkowe i dozór policyjny, a wobec 32-letniego mieszkania gm. Garwolin tymczasowy areszt na okres 3 miesięcy.

Łącznie zabezpieczono blisko 12 kilogramów marihuany. Sprawa znajdzie swój finał na sądowej wokandzie, mężczyznom grozi do 12 lat pozbawienia wolności.

Sprawa ma charakter rozwojowy, policjanci nie wykluczają kolejnych zatrzymań.
Źródło info i foto: Policja.pl

Kraśnik: Policja zabezpieczyła 15 kg marihuany

Policjanci z Kraśnika zatrzymali czterech mężczyzn i zabezpieczyli ponad 15 kg suszu konopi indyjskich. Narkotyki zostały ujawnione w trakcie przeszukań posesji zatrzymanych mężczyzn. Wszyscy zostali już tymczasowo aresztowani. Za posiadanie znacznych ilości środków odurzających grozi do 10 lat pozbawienia wolności.

Kraśniccy kryminalni ustalili osoby, które mogą posiadać znaczne ilości marihuany. Policjanci przeszukali miejsca, w których mogła znajdować się zabroniona substancja. Ujawnili w sumie ponad 15 kg suszu roślinnego. Badanie potwierdziło, że jest to marihuana. Narkotyki były przechowywane w różnych miejscach, tylko w jednym przypadku policjanci w budynku gospodarczym odnaleźli 12,5 kg.

Kolejne narkotyki zostały znalezione w samochodzie jednego z zatrzymanych, w trakcie przewożenia z miejsca uprawy do suszenia, w tym przypadku waga zabezpieczonych roślin wyniosła ponad kilogram. W ustalonym miejscu uprawy policjanci zabezpieczyli kolejne 2 kilogramy ziela konopi przygotowane do przetworzenia.

Zatrzymani mężczyźni to mieszkańcy gminy Kraśnik w wieku 23-25 lat. Wszyscy już wcześniej byli notowani za złamanie przepisów ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii. Na podstawie zgromadzonych przez policjantów materiałów młodym mężczyznom zostały postawione zarzuty uprawy, posiadania oraz udzielania środków odurzających.

Sąd Rejonowy pojął decyzję o zastosowaniu środka zapobiegawczego w postaci aresztów tymczasowych wobec wszystkich zatrzymanych.
Źródło info i foto: Policja.pl

Bemowo. Policjanci zlikwidowali plantację marihuany

Zlikwidowana plantacja marihuany na warszawskim Bemowie oraz jedna osoba zatrzymana, to wynik ostatnich działań stołecznych policjantów – powiedział w środę rzecznik Komendy Stołecznej Policji nadkom. Sylwester Marczak.

Jak przekazał Marczak na trop nielegalnego procederu, jaki prowadzony był na terenie Bemowa wpadli stołeczni policjanci z wydziału do walki z przestępczością narkotykową. Według policjantów plantacja należąca do 32-letniego mężczyzny, znajdywała się w jednym z budynków mieszkalnych.

Zatrzymano 32-latka

Do akcji zatrzymania, w którą zostali zaangażowani stołeczni kontrterroryści, doszło w minionym tygodniu. Na miejscu funkcjonariusze zatrzymali 32-letniego mężczyznę.

– Na parterze w budynku umieszczono dwa namioty przeznaczone do uprawy roślin wewnątrz pomieszczeń typu „growbox”, w których stały doniczki z krzewami konopi w różnych fazach wzrostu – powiedział rzecznik i dodał, że plantacja wyposażona została w profesjonalne oświetlenie oraz filtry pochłaniające zapach. Podczas dalszych przeszukań policjanci znaleźli na pierwszym piętrze budynku kolejne trzy namioty z podobną zawartością, natomiast w piwnicy mieściła się suszarnia z kwiatostanami marihuany – tak zwane „topy” oraz dwa worki ze ściętymi roślinami.

84 doniczki z krzewami

Marczak podał, że w trakcie akcji „policjanci zabezpieczyli 84 doniczki z krzewami konopi innych niż włókniste, wagi elektroniczne, plastikowe worki do pakowania próżniowego oraz zgrzewarkę”. Funkcjonariusze przejęli także kilogram marihuany oraz prawie 9 kilogramów ziela konopi.

32-letni mężczyzna został doprowadzony do prokuratury na Woli, gdzie usłyszał zarzut uprawy krzewów konopi innych niż włókniste, z których można wytworzyć znaczną ilość środków odurzających oraz zarzut posiadania znacznej ilości narkotyków.

Sąd zdecydował o tymczasowym aresztowaniu 32-latka na okres trzech miesięcy.

Mężczyźnie grozi co najmniej 3 lata więzienia.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Policjanci zlikwidowali ogromną plantację marihuany. Przejęto niemal 1,3 tys. krzaków konopi indyjskich

Policjanci z Dolnego Śląska zlikwidowali w powiecie bolesławieckim plantację konopi indyjskich, zabezpieczając przy tym 1280 krzaków, z których można uzyskać co najmniej 384 kg gotowego narkotyku wartego w hurcie ponad 6 mln zł – powiedziała w piątek kom. Iwona Jurkiewicz z CBŚP.

Akcję przeprowadzili funkcjonariusze z dolnośląskiego CBŚP we współpracy z prokuratorami z Dolnośląskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji. Jak przekazała rzeczniczka Centralnego Biura Śledczego Policji, do policjantów dotarła informacja, że na terenie powiatu bolesławieckiego znajduje się plantacja konopi i „wszystko wskazywało na to, że znajdowała się w pomieszczeniach, gdzie powinna być uprawa pieczarek”.

Gdzie znajduje się plantacja, policjanci mogli wyczuć dzięki charakterystycznemu zapachowi konopi indyjskich. – Jak się okazało, cały obiekt był też objęty monitoringiem – dodała komisarz.

Zatrzymany 39-latek miał broń i paralizator bez zezwolenia

Podczas przeszukania hali policjanci zabezpieczyli 1280 krzaków konopi indyjskich, z których można by uzyskać co najmniej 384 kg gotowego narkotyku, wartego ponad 6 mln zł.

– Dodatkowo w pomieszczeniach biurowych funkcjonariusze odkryli worki foliowe, a w nich 30 kg gotowej już marihuany wartej 480 tys. zł – tłumaczyła policjantka.

Do sprawy zatrzymano 39-letniego Krzysztofa O. Rzecznik Prokuratury Krajowej Ewa Bialik, poinformowała PAP, że u zatrzymanego ujawniono paralizator i broń palną, na którą nie miał zezwolenia.

Prokurator dolnośląskiego wydziału Prokuratury Krajowej we Wrocławiu przedstawił Krzysztofowi O. zarzuty uprawy i wprowadzania do obrotu znacznych ilości substancji odurzających oraz zarzut nielegalnego posiadania broni palnej.

Krzysztofowi O. grozi do 12 lat więzienia

Prokurator Bialik powiedziała, że prokurator skierował do Sądu Rejonowego we Wrocławiu wniosek o tymczasowy areszt dla zatrzymanego. – Sąd podzielił argumentację prokuratora i zastosował wobec podejrzanego tymczasowe aresztowanie na okres 3 miesięcy – dodała.

– Śledczy wyjaśniają teraz między innymi, gdzie miały trafić narkotyki, kto może być zamieszany w ten proceder oraz od jak dawna działała plantacja – przekazała komisarz Jurkiewicz.

Za zarzucone Krzysztofowi O. czyny grozi nawet do 12 lat więzienia.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Profesjonalna plantacja marihuany w domu pod Warszawą

Ponad 3200 roślin konopi oraz 6 kilogramów gotowego suszu o czarnorynkowej wartości około 3,5 miliona złotych zabezpieczyli stołeczni policjanci z wydziału do walki z przestępczością narkotykową. Była to jedna z największych domowych plantacji ujawniona w ostatnim czasie. W czasie akcji policji towarzyszyła kamera Polsat News.

Nielegalna plantacja marihuany prowadzona była na terenie powiatu piaseczyńskiego. Zlokalizowana była w budynku, w którym wcześniej mieściła się siedziba firmy. Policjanci wpadli na trop plantacji kilka tygodni temu. Rośliny były uprawiane w piwnicy i garażu. Plantacja była profesjonalna i w pełni zautomatyzowana – nawodnieniem, oświetleniem i temperaturą sterował komputer.

W budynku zabezpieczono ponad 3200 konopi. Z takiej ilości roślin można wytworzyć około 200 kilogramów marihuany. Funkcjonariusze przejęli także 6 kilogramów gotowego suszu. Szacuje się, że czarnorynkowa wartość tych narkotyków wynosi ponad 3,5 mln złotych.

Plantację prowadzili Chińczycy

W związku ze sprawą zatrzymano dwóch obywateli Chin. Jak ustalili policjanci, 61-letni mężczyzna miał opiekować się uprawą, natomiast 43-latek, przewozić gotowy susz do magazynu na terenie Warszawy, gdzie prawdopodobnie był on pakowany i wysyłany do krajów na terenie Europy. Funkcjonariusze ustalili, że w ostatnim czasie dwie paczki z nielegalnym towarem zostały wysłane do Hiszpanii.

Obaj mężczyźni zostali zatrzymani. 43- i 61-latek zostali oskarżeni o uprawę konopi oraz wytwarzanie środków odurzających. Młodszy z nich usłyszał także zarzut przerobienia paszportu Republiki Chińskiej. Obaj zostali tymczasowo aresztowani przez sąd. Może im grozić kara co najmniej 3 lat więzienia.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Oleśnica: Nastolatkowie przyszli do szkoły z plecakami pełnymi narkotyków

Kryminalni z Oleśnicy (woj. dolnośląskie) zatrzymali do kontroli trzech uczniów. W plecaku jednego z nich znaleźli woreczki z suszem, substancję w proszku oraz tabletki. Analiza laboratoryjna potwierdziła, że były to narkotyki. Cała trójka trafiła do policyjnej izby dziecka. O ich losie zdecyduje sąd rodzinny.

Oleśniccy kryminalni nie zatrzymali chłopców przypadkowo, działali w oparciu o zgromadzony materiał operacyjny. Podczas kontroli wiedzieli, że nastolatkowie mogą mieć przy sobie niedozwolone substancje.

Podejrzenia funkcjonariuszy potwierdziły się, ponieważ w plecaku jednego z chłopców znaleziono różnego rodzaju substancje – tabletki, susz roślinny i biały proszek. Chłopcy mieli przy sobie również sporo gotówki, choć policja nie podała ile dokładnie. Cała zawartość plecaka została zabezpieczona i szczegółowo zbadana.

Ecstasy, marihuana, amfetamina i MDMA

– Analiza laboratoryjna wykazała, że w plecaku młodzieńcy posiadali 130 tabletek ecstasy oraz narkotyki, z których można by uzyskać ponad 400 porcji handlowych marihuany, a także ponad 1000 porcji handlowych amfetaminy i MDMA – poinformowała mł. asp. Aleksandra Pieprzycka z oleśnickiej policji.

Trójka nastolatków trafiła do policyjnej izby dziecka.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Śląsk: Trzy plantacje marihuany zlikwidowane

W woj. dolnośląskim oraz wielkopolskim zlikwidowano trzy plantacje marihuany – poinformowała rzeczniczka CBŚP kom. Iwona Jurkiewicz. Z zabezpieczonych przez policję konopi można było uzyskać co najmniej 120 kg marihuany. W sprawie aresztowano łącznie trzy osoby.

Na terenie woj. dolnośląskiego policjanci z zarządu CBŚP w Kielcach znaleźli profesjonalną uprawę konopi funkcjonującą w wynajmowanym domu jednorodzinnym. Rosło tam ponad 250 krzewów w różnych fazach wzrostu. W trakcie czynności zatrzymano 51-letniego mężczyznę, któremu prokurator przedstawił zarzut uprawy znacznej ilości substancji odurzającej oraz udział w zorganizowanej grupie przestępczej.

Kolejna zlikwidowana przez funkcjonariuszy plantacja mieściła się na działce rolnej na terenie województwa wielkopolskiego. Policjanci z zarządu CBŚP w Poznaniu zabezpieczyli około 90 krzewów. Dodatkowo podczas przeszukania miejsca zamieszkania zatrzymanego zabezpieczono marihuanę oraz sprasowaną substancję ciemnego koloru, którą przekazano do analizy. Podejrzanemu przedstawiono zarzuty dotyczące posiadania marihuany oraz uprawy konopi.

Z kolei wrocławscy funkcjonariusze CBŚP wspólnie z funkcjonariuszami z Komendy Powiatowej Policji zlikwidowali plantację położoną w tej miejscowości w budynku gospodarczym na terenie prywatnej posesji. Oprócz krzewów konopi i gotowej marihuany policjanci zabezpieczyli także urządzenia nagrzewające oraz wentylacyjne, służące do uprawy roślin. Zdaniem CBŚP wszystko wskazuje na to, że nielegalna działalność odbywała się tam od jakiegoś czasu. Tylko z zabezpieczonych podczas akcji krzewów można by uzyskać ponad tysiąc porcji handlowych marihuany. Zatrzymano 28-latka, któremu przedstawiono zarzut uprawy znacznej ilości konopi w celu osiągnięcia korzyści majątkowej.

Wobec wszystkich trzech zatrzymanych zastosowano tymczasowy areszt.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Uderzenie lubelskich kryminalnych w narkobiznes

Kolejny cios lubelskich policjantów wymierzony w narkobiznes. Policjanci z KWP w Lublinie zatrzymali dwóch mężczyzn, którzy odpowiadać będą za udział w obrocie znacznych ilości środków odurzających. Kryminalni zabezpieczyli ponad 40 kg marihuany. Wartość zabezpieczonych narkotyków szacowana jest na kwotę około 2 mln zł.

Pod koniec ubiegłego tygodnia policjanci z komendy wojewódzkiej, na jednej z ulic na lubelskich Tatarach, zatrzymali dwa samochody: Fiat Ducato i Renault Clio. Zatrzymanie pojazdów nie było przypadkowe. Z ustaleń policjantów wynikało, że w samochodach mają znajdować się narkotyki. Policjanci zatrzymali dwóch mieszkańców Lublina w wieku 28 i 55 lat. W trakcie przeszukania samochodów funkcjonariusze ujawnili ponad 30 kg suszu roślinnego. Po zbadaniu narkotesterem okazało się, że jest to marihuana. Mężczyźni zostali zatrzymani i trafili do policyjnego aresztu.

Dalsze ustalenia policjantów doprowadziły ich do odnalezienia trzeciego samochodu, w którym ukryte były także środki odurzające. W zaparkowanym w Dzielnicy Bronowice samochodzie zabezpieczyliśmy kolejne 10 kg marihuany. Łącznie zabezpieczono 40 kg marihuany o wartości około 2 mln zł. Mundurowi zabezpieczyli także trzy pojazdy oraz pieniądze.

28-latek i 55-latek zostali już doprowadzeni do Prokuratury Okręgowej w Lublinie, gdzie usłyszeli zarzuty uczestniczenia w obrocie znaczną ilością środków odurzających. Sąd przychylił się do wniosku Policji i Prokuratury i zastosował wobec podejrzanych tymczasowy areszt na okres 3 miesięcy. 28-latek karany był w przeszłości za udział w bójce. Z kolei 55 latek był wielokrotnie karany m.in za. kradzieże z włamaniem, rozboje, wymuszenia rozbójnicze czy oszustwa.

Zgodnie z Ustawą o przeciwdziałaniu narkomanii grozi im kara nawet do 12 lat pozbawienia wolności. 55-latek będzie odpowiadał w warunkach powrotu do przestępstwa.
Źródło info i foto: Policja.pl

Indonezja: Sąd skazał 35-letniego Francuza na śmierć za przemyt narkotyków

Sąd w Indonezji w poniedziałek skazał na karę śmierci obywatela Francji – podał Reuters, powołując się na obrońcę skazanego. Prokuratura wnioskowała o niższy wymiar kary, 20 lat pozbawienia wolności, za przemyt narkotyków. 35-letni Felix Dorfin został skazany za przemyt ponad dwóch kilogramów narkotyków z Francji na indonezyjską wyspę Lombok. Aresztowano go we wrześniu ubiegłego roku.

– Sędzia wymierzył surowszy wyrok ze względu na ilość i rodzaj narkotyków przewożonych przez Dorfina – powiedział agencji Reuters Denny Nur Indra, obrońca mężczyzny. Dorfin złoży odwołanie od wyroku.

Francuz przewoził w walizce ecstazy, metamfetaminę i marihuanę. W jego organizmie nie wykryto obecności narkotyków.

Kara śmierci za przemyt narkotyków

W Indonezji i innych krajach Azji Południowo-Wschodniej obowiązują bardzo surowe przepisy antynarkotykowe. Od 2016 roku w Indonezji obowiązuje nieoficjalne wstrzymanie wykonywania kary śmierci za przemyt narkotyków, w celach śmierci przebywa jednak kilku obcokrajowców.
Źródło info i foto: tvn24.pl