Pedofil Mariusz T. skazany na sześć lat więzienia za posiadanie pornografii z udziałem dzieci

Jak poinformowała Polska Agencja Prasowa, Mariusz T. został we wtorek skazany na sześć lat pozbawienia wolności za posiadanie pornografii dziecięcej. Mężczyzna popełnił przestępstwo w trakcie pobytu w Krajowym Ośrodku Zapobiegania Zachowaniom Dyssocjalnym w Gostyninie. W 2014 r. Mariusz T., po odbyciu kary 25 lat więzienia za zabójstwo czterech chłopców z Piotrkowa Trybunalskiego, trafił do Krajowego Ośrodka Zapobiegania Zachowaniom Dyssocjalnym w Gostyninie.

Dwa lata później, w trakcie jednego z przeszukań, znaleziono u niego nośniki cyfrowe z dziecięcą pornografią. Akt oskarżenia przeciwko Mariuszowi T. oraz Mirosławowi S. – ówczesnemu współlokatorowi T. – prokuratura skierowała do Sądu Rejonowego w Gostyninie w 2018 r., a proces rozpoczął się w kwietniu 2019 r.

We wtorek Sąd Rejonowy w Gostyninie skazał Mariusza T. na sześć lat pozbawienia wolności. Wobec Mirosława S. wymierzono karę roku więzienia. Sędzia Iwona Wiśniewska-Bartoszewska, rzeczniczka płockiego Sądu Okręgowego, któremu podlega gostyniński Sąd Rejonowy, poinformowała w rozmowie z Polską Agencją Prasową, że wyrok nie jest prawomocny.

– Za posiadanie treści pornograficznych z udziałem dzieci oraz posiadanie wytworzonego wizerunku osoby małoletniej sąd wymierzył Mariuszowi T. karę łączną sześciu lat pozbawienia wolności, natomiast wobec drugiego oskarżonego, który stanął pod zarzutem posiadania wytworzonego wizerunku osoby małoletniej, sąd orzekł rok pozbawienia wolności – przekazała sędzia Wiśniewska-Bartoszewska.

Od września 2019 r. T. przebywa w jednym z zakładów karnych, gdzie odbywa karę pięciu lat i sześciu miesięcy pozbawienia wolności za posiadanie pornografii dziecięcej w latach 2006-14 (w tym czasie przebywał w zakładzie karnym w Strzelcach Opolskich).
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Były starosta sierpecki Mariusz T. w rękach CBA

Funkcjonariusze CBA zatrzymali dwie osoby, które chciały dać łapówkę urzędnikowi. Jak wynika z informacji portalu tvp.info, jednym z zatrzymanych jest były starosta sierpecki, obecnie radny powiatowy Mariusz T. O zatrzymaniu dwóch osób przez agentów z warszawskiej delegatury CBA poinformowano w komunikacie Biura. Śledztwo w tej sprawie nadzoruje Prokuratura Okręgowa w Ostrołęce.

Zatrzymani to przedsiębiorca i radny powiatu sierpeckiego, którzy obiecali dać 160 tys. zł urzędnikowi w zamian „za pozytywne rozstrzygnięcie planowanego na początku przyszłego roku przetargu na dostawę urządzeń fotowoltaiki na rzecz powiatu przasnyskiego”.

Mężczyźni zostali zatrzymani przed urzędem w Przasnyszu, bezpośrednio po złożeniu korupcyjnej propozycji. Zostali przewiezieni do prokuratury, gdzie usłyszeli zarzuty.

Z ustaleń portalu tvp.info wynika, że zatrzymany radny to Mariusz T., były starosta sierpecki. Z funkcji został odwołany w październiku. Wniosek o jego odwołanie złożyła we wrześniu grupa 11 radnych; podnosiła zarzuty obejmujące m.in. brak informacji o realizowanych i planowanych inwestycjach oraz przekroczenie uprawnień i niestosowanie przepisów dotyczących zatrudnienia.
Źródło info i foto: TVP.info

Są wyroki ws. afery mieszkaniowej w Poznaniu

W poznańskim sądzie zapadł wyrok w sprawie afery mieszkaniowej, w której głównymi oskarżonymi byli notariuszka Violetta D. i doradca finansowy Mariusz T. Oszuści podstępem przejęli 165 nieruchomości od niczego nieświadomych ludzi. Sprawa ciągnęła się latami. Samo odczytywanie wyroków trwało trzy godziny!

To jedna z większych afer w Wielkopolsce. Oszuści podstępem przejęli 165 nieruchomości, w tym mieszkania, domy, działki budowlane i gospodarstwa rolne. Głównymi oskarżonymi o oszustwa na 44 mln zł byli notariuszka Violetta D. i doradca finansowy Mariusz T., ale zarzuty w tej olbrzymiej aferze usłyszało łącznie 40 osób. Akt oskarżenia to tysiące stron. Same zarzuty zajęły ich aż 425!

Na czym polegał proceder? Oszuści wyszukiwali osób, które pilnie potrzebowały pieniędzy. Na swoje ofiary wyszukiwali osoby starsze, nieporadne życiowo, którym trudniej byłoby się połapać w oszustwie. Następnie oferowali im pożyczki na atrakcyjnych warunkach, ale pod zastaw nieruchomości. Jednak zamiast umowy kredytowej, wręczali umowy przedwstępne sprzedaży nieruchomości.

– Te osoby najczęściej skupiały się na wizji uzyskania pomocy, były wprowadzane w błąd w sprawie zasad udzielania pożyczek lub niezgodnie z prawdą mówiono im, że pewne zapisy są fikcyjne i nic im nie grozi. Pokrzywdzeni byli nieświadomi, co podpisują. Ich nieruchomości były obciążane. Podpisywali pełnomocnictwa do rozporządzenia ich mieszkaniami, ale te dokumenty były im podsuwane w ciągu różnych dokumentów, nie wiedzieli więc, co podpisują. Istotna była także rola oskarżonej notariusz, która ręczyła za uczciwość innych oskarżonych. Notariusz ponadto nie informowała pokrzywdzonych o szczegółach transakcji, nie upewniła się, że rozumieją, co podpisują. Czynności w kancelarii przebiegały w atmosferze pośpiechu, podczas aktów prowadzono rozmowy odbiegające tematyką od samej czynności – mówił podczas ogłaszania wyroku sędzia Antoni Łuczak.

Gdy pierwsi pokrzywdzeni zaczęli się zgłaszać do prokuratury w 2010 roku, sprawy były umarzane. Dopiero po jakimś czasie śledczy zaczęli kojarzyć fakty i wpadli na trop olbrzymiej afery mieszkaniowej.

Ostatecznie w sprawie skazanych zostało 35 osób. Największe wyroki usłyszeli notariuszka i doradca finansowy. Violetta D. została skazana na 14 lat więzienia, grzywnę w wysokości 480 tys. zł oraz 10 lat zakazu wykonywania zawodu. Mariusz T. usłyszał wyrok 12,5 roku pozbawienia wolności i takie same dodatkowe kary, co Violetta D.

T. był przygotowany na wyrok skazujący. Do sądu przyszedł ze spakowaną torbą z rzeczami osobistymi. Choć wyrok jest nieprawomocny, tuż po procesie trafił do aresztu w ramach środka zapobiegawczego. Violetta D. nie była obecna w sądzie, jednak także ona ma niezwłocznie trafić za kratki. Jej poszukiwaniem zajmuje się policja.

Obrońcy oskarżonych zapowiadają apelację.
Źródło info i foto: Fakt.pl

Pedofil i seryjny morderca Mariusz T. znów trafi do więzienia

Od 2014 r. znajdował się w Krajowym Ośrodku Zapobiegania Zachowaniom Dyssocjalnym (KOZZD) w Gostyninie, teraz znów wrócił do więzienia. Mowa o seryjnym mordercy – Mariuszu T., który w latach 80. bestialsko zamordował czterech chłopców. Określany mianem „Szatana z Piotrkowa” będzie odsiadywał pięć i pół roku za posiadanie pornografii dziecięcej.

Przypomnijmy, że Mariusz T. odsiadywał wyrok za bestialskie zamordowanie czterech chłopców w 1988 roku. Wszystkie jego czyny miały motyw seksualny. Już przedtem odbywał kary pozbawienia wolności za molestowanie małoletnich. Początkowo za poczwórne zabójstwo został skazany na śmierć, ale w wyniku amnestii karę zamieniono na 25 lat pozbawienia wolności. Jej kres nadszedł w lutym 2014 roku. Od kwietnia 2014 roku przebywał w KOZZD w Gostyninie pod Płockiem. Okazało się, że Mariusz T. również za kratkami nie próżnował. W jego celi w Zakładzie Karnym w Strzelcach Opolskich odnaleziono materiały pornograficzne z dziećmi, podobnie jak w jego mieszkaniu w Piotrkowie Trybunalskim. Ogółem chodzi o liczbę 1318 plików komputerowych.

W 2015 roku sąd skazał Mariusza T. za posiadanie tych materiałów na pięć i pół roku więzienia. Dopiero teraz Sąd Okręgowy w Płocku, zdecydował, by Mariusz T. został wreszcie przetransportowany do zakładu karnego, choć wyrok uprawomocnił się w 2016 roku. Sąd zawiesił wówczas wykonanie kary do zakończenia pobytu Mariusza T. w KOZZD. W tej sprawie decydowała opinia biegłych.

– Mariusz T. trafił dziś rano do Zakładu Karnego w Płocku. Teraz w ciągu najbliższych dwóch tygodni zostanie podjęta przez komisję penitencjarną decyzja, gdzie będzie docelowo odbywał zasądzoną wcześniej karę pozbawienia wolności – powiedział PAP we wtorek mjr Bartłomiej Turbiarz z biura prasowego dyrektora generalnego Służby Więziennej.

Tymczasem 16 kwietnia ruszył jeszcze inny proces o posiadanie pornografii dziecięcej przez Mariusza T., a także przez Mirosława S., jego współlokatora w czasie pobytu w KOZZD. Sąd wyłączył jednak jawność postępowania. W 2018 roku płocka prokuratura skierowała do Sądu Okręgowego akt oskarżenia przeciw Mariuszowi T. i jego współlokatorowi. Śledztwo dotyczyło znalezionych w 2016 roku w gostynińskim ośrodku materiałów pornograficznych. Kolejny termin rozprawy w tej sprawie wyznaczono na listopad.
Źródło info i foto: se.pl

Jednoczesna akcja w 11 lokalach. 8 zatrzymanych osób zamieszanych w prostytucję

Osiem osób podejrzanych m.in. o ułatwianie i czerpanie korzyści z nierządu zatrzymali stołeczni policjanci wydziału kryminalnego oraz antyterroryści z Warszawy, Bydgoszczy i Białegostoku – dowiedziała się PAP w KSP. Funkcjonariusze jednocześnie weszli do 11 mieszkań w całej Polsce.

Czterej zatrzymani, 38-latkowie Marek Z. i Mariusz T., 39-letni Mariusz B. oraz 40-letni Karol P. są podejrzani o udział w zorganizowanej grupie przestępczej, która zajmowała się ułatwianiem uprawiania prostytucji, a także czerpaniem z tego korzyści majątkowych. Ponadto mężczyznom zarzuca się wprowadzanie do obiegu amfetaminy w celu osiągnięcia korzyści majątkowych. Decyzją sądu zostali aresztowani na 3 miesiące.

Wobec kolejnego zatrzymanego, 38-letniego Piotra G., prokurator zastosował policyjny dozór, oraz zakaz kontaktowania się z pozostałymi podejrzanymi i pokrzywdzonymi. Jest on podejrzany o to samo, co poprzedni mężczyźni.

Dozorem policyjnym został objęty także 26-letni Dawid M., któremu prokurator przedstawił zarzut posiadania znacznej ilości środków odurzających: amfetaminy i kokainy.

Zarzut posiadania narkotyków

Policjanci zatrzymali także dwie kobiety, 32-letnią Magdalenę M. i 30-letnią Paulinę S., którym przedstawiono zarzut posiadania narkotyków. Paulina S. dobrowolnie poddała się karze, natomiast Magdalena M. trafiła do zakładu karnego w celu odbycia kary za wcześniej popełnione wykroczenie.

Śledczy ustalili, że, wszyscy zatrzymani byli już wcześniej notowani za przestępstwa przeciwko życiu i zdrowiu oraz mieniu. Za tego typu przestępstwa grozi kara od trzech miesięcy do pięciu lat pozbawienia wolności.

Rzecznik prasowy KPS kom. Sylwester Marczak powiedział, że akcja policyjna, w której udział brali funkcjonariusze wydziału kryminalnego Komendy Stołecznej Policji oraz pododdziałów antyterrorystycznych z Warszawy, Bydgoszczy i Białegostoku przeprowadzona została jednocześnie w kilku miejscowościach w województwach mazowieckim i warmińsko-mazurskim.

– O tej samej godzinie policjanci weszli do 11 mieszkań, gdzie jak ustalono, mogły znajdować się wytypowane wcześniej osoby – dodał Marczak.

Działania policji realizowane były pod nadzorem Prokuratury Okręgowej w Warszawie.
Źródło info i foto: TVP.info

Mariusz T. odmawia wyjaśnień dotyczących posiadania dziecięcej pornografii

Mariusz T. odmówił składania wyjaśnień po usłyszeniu zarzutu posiadania i udostępnienia pornografii dziecięcej, który przedstawiła mu w czwartek płocka prokuratura okręgowa. T. od 2014 r. przebywa w Krajowym Ośrodku Zapobiegania Zachowaniom Dyssocjalnym w Gostyninie (Mazowieckie).

Według śledczych, nośniki cyfrowe, które w 2016 r. odkryto u Mariusza T., zawierały treści pornograficzne z udziałem małoletnich w wieku od 15 do 18 lat oraz osób poniżej 15. roku życia. Przesłuchanie Mariusza T. trwało w czwartek niespełna godzinę.

Jak poinformowała rzeczniczka płockiej prokuratury okręgowej Iwona Śmigielska-Kowalska, zarzut wobec Mariusza T. dotyczy posiadania przez niego w trakcie pobytu w Krajowym Ośrodku Zapobiegania Zachowaniom Dyssocjalnym w Gostyninie, w okresie od stycznia 2015 r. do kwietnia 2016 r., dziewięciu plików komputerowych z pornografią dziecięcą oraz udostępnienia jednego takiego pliku współlokatorowi.

„Mariusz T. oświadczył, że zrozumiał przedstawiony zarzut. Odmówił składania wyjaśnień. Powiedział, że chciałby skorzystać z pomocy obrońcy z urzędu. W związku z tym prokurator pouczył go o trybie uzyskania pomocy adwokata i na tym czynność przedstawienia zarzutu została zakończona” – powiedziała Śmigielska-Kowalska.

Pornografia z internetu

Jak przyznała, na obecnym etapie śledztwa przyjęto, że Mariusz T. samodzielnie ściągał pliki zawierające pornografię dziecięcą z internetu. Dodała, że zgodnie z Kodeksem karnym, za posiadanie materiałów z pornografią dziecięcą Mariuszowi T. grozi kara pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat.

Śmigielska-Kowalska zapowiedziała, że w najbliższym czasie planowane jest powołanie biegłych mających przeprowadzić badania Mariusza T., czy popełniając zarzucane mu czyny był w pełni poczytalny.

W związku z podejrzeniem posiadania przez Mariusza T. materiałów z pornografią dziecięcą, w kwietniu 2016 r. policja skonfiskowała w Krajowym Ośrodku Zapobiegania Zachowaniom Dyssocjalnym w Gostyninie nośniki cyfrowe, w tym laptop i telefon komórkowy. Nośniki odkryto także u trzech kobiet, które odwiedzały w ośrodku Mariusza T., w tym u jego żony.

W sumie zabezpieczono ok. 70 nośników cyfrowych. Część z nich była zaszyfrowana. Ich odczytaniem zajęli się, na zlecenie prokuratury, biegli z zakresu informatyki. W tej sprawie powołano dwa zespoły specjalistów. Niektórych nośników nie udało się dotąd odszyfrować.

Mariusz T. przebywa w Krajowym Ośrodku Zapobiegania Zachowaniom Dyssocjalnym przy Regionalnym Ośrodku Psychiatrii Sądowej w Gostyninie koło Płocka od kwietnia 2014 r. Trafił tam po odbyciu kary 25 lat więzienia za zabójstwo czterech chłopców. O umieszczeniu Mariusza T. w specjalnym ośrodku zdecydował sąd na mocy ustawy z 2013 r. o postępowaniu wobec osób z zaburzeniami psychicznymi stwarzających zagrożenie życia, zdrowia lub wolności seksualnej innych osób. Na czwartkowe przesłuchanie w płockiej Prokuraturze Okręgowej Mariusz T. został dowieziony z Krajowego Ośrodka Zapobiegania Zachowaniom Dyssocjalnym w Gostyninie w konwoju policyjnym.

W ostatnich latach Mariusz T. już raz został skazany za posiadanie pornografii dziecięcej w czasie, gdy przebywał jeszcze w zakładzie karnym w Strzelcach Opolskich w latach 2006-14. W lipcu 2015 r. Sąd Rejonowy w Gostyninie orzekł wobec niego karę 5,5 roku pozbawienia wolności. Wyrok ten uprawomocnił się, gdy podtrzymał go Sąd Okręgowy w Płocku, który w marcu 2016 r. odrzucił apelację wniesioną przez obronę.

Wykonanie kary więzienia wobec Mariusza T. Sąd Rejonowy w Gostyninie zawiesił do czasu zakończenia jego pobytu w Krajowym Ośrodku Zapobiegania Zachowaniom Dyssocjalnym. O tym, czy dalszy pobyt Mariusz T. w tym specjalnym ośrodku jest niezbędny, co pół roku, na podstawie opinii biegłych, decyduje Sąd Okręgowy w Płocku – ostatni raz taka decyzja została wydana w kwietniu.
1318 plików

Proces o posiadanie przez Mariusza T. pornografii dziecięcej w latach 2006-14, czyli podczas odbywania kary pozbawienia wolności w zakładzie w Strzelcach Opolskich, toczył się na podstawie aktu oskarżenia wniesionego przez tamtejszą prokuraturę.

Główny zarzut dotyczył posiadania przez Mariusza T. – w celi zakładu karnego, a także w domu w Piotrkowie Trybunalskim – sprowadzonych od nieustalonej osoby zdjęć oraz filmów pornograficznych z udziałem małoletnich na 1318 plikach komputerowych.
Inny zarzut aktu oskarżenia obejmował posiadanie przez Mariusza T. 18 plików komputerowych zawierających treści pornograficzne przedstawiające tzw. przetworzony wizerunek małoletniego uczestniczącego w czynnościach seksualnych – chodzi np. o przeklejanie twarzy dzieci na obrazy ciał osób dorosłych.

Do popełnienia tych czynów doszło w czasie, gdy Mariusz T. za zgodą władz zakładu karnego w Strzelcach Opolskich mógł korzystać w celi z prywatnego komputera. Trzy twarde dyski przesłał do swej matki w Piotrkowie Trybunalskim. To ona w 2014 r. zgłosiła organom ścigania, że na tych dyskach mogą się znajdować materiały z pornografią dziecięcą.

Jak informowała prokuratura, w trakcie śledztwa dotyczącego posiadania przez Mariusza T. w latach 2006-14 pornografii z udziałem dzieci przyznał się on do zarzucanych mu czynów. Pytany, dlaczego posiadał pliki z dziecięcą pornografią, miał powiedzieć, że „w tym czasie lubił to oglądać”. Biegli, powołani wtedy przez śledczych, orzekli, że Mariusz T., popełniając czyny objęte aktem oskarżenia, był w pełni poczytalny.
Źródło info i foto: interia.pl

Mariusz T. usłyszy zarzuty posiadania pornografii dziecięcej

Mariusz T., który od 2014 roku przebywa w Krajowym Ośrodku Zapobiegania Zachowaniom Dyssocjalnym, ma zostać przesłuchany w płockiej Prokuraturze Okręgowej, która chce przedstawić mu zarzuty posiadania pornografii dziecięcej. Według wcześniejszych ustaleń śledczych, nośniki cyfrowe, jakie jeszcze w 2016 r. odkryto u Mariusza T., zawierały treści o charakterze pornograficznym z udziałem małoletnich w wieku od 15 do 18 lat oraz osób poniżej 15 roku życia.

Jak poinformowała rzecznik płockiej Prokuratury Okręgowej Iwona Śmigielska-Kowalska, przesłuchanie Mariusza T. i przedstawienie mu zarzutów związanych z posiadaniem pornografii dziecięcej planowane jest tam w czwartek przed południem.

W związku z podejrzeniem posiadania przez Mariusza T. materiałów z pornografią dziecięcą, w kwietniu 2016 r. policja skonfiskowała na terenie gostynińskiego ośrodka nośniki cyfrowe. Odkryto je również u innej osoby przebywającej w tym samym ośrodku, a także u trzech kobiet, które odwiedzały tam Mariusza T. W sumie zabezpieczono około 70 nośników cyfrowych.

Część nośników, z których miał korzystać Mariusz T. na terenie gostynińskiego ośrodka, była zaszyfrowana. Ich odczytaniem – na zlecenie prokuratury – zajęli się biegli z zakresu informatyki.

Mariusz T. przebywa w Krajowym Ośrodku Zapobiegania Zachowaniom Dyssocjalnym przy Regionalnym Ośrodku Psychiatrii Sądowej w Gostyninie pod Płockiem od kwietnia 2014 r., gdy trafił tam po odbyciu kary 25 lat więzienia za zabójstwo czterech chłopców. O umieszczeniu Mariusza T. w specjalnym ośrodku zdecydował sąd na mocy ustawy z 2013 r. o postępowaniu wobec osób z zaburzeniami psychicznymi stwarzających zagrożenie życia, zdrowia lub wolności seksualnej innych osób.

W lipcu 2015 r. Sąd Rejonowy w Gostyninie skazał Mariusza T. na pięć i pół roku pozbawienia wolności za posiadanie pornografii dziecięcej w czasie, gdy przebywał on jeszcze w zakładzie karnym w Strzelcach Opolskich w latach 2006-14. Wyrok ten uprawomocnił się, gdy podtrzymał go Sąd Okręgowy w Płocku, który w marcu 2016 r. odrzucił apelację wniesioną przez obronę.

Wykonanie kary więzienia wobec Mariusza T. Sąd Rejonowy w Gostyninie zawiesił do czasu zakończenia jego pobytu w Krajowym Ośrodku Zapobiegania Zachowaniom Dyssocjalnym. A o tym, czy dalszy pobyt Mariusz T. w tym specjalnym ośrodku jest niezbędny, co pół roku, na podstawie opinii biegłych, decyduje Sąd Okręgowy w Płocku – ostatni raz decyzja taka została wydana w kwietniu.

Proces o posiadanie przez Mariusza T. pornografii dziecięcej w latach 2006-14, czyli w okresie, kiedy odbywał on karę pozbawienia wolności w zakładzie w Strzelcach Opolskich toczył się w oparciu o akt oskarżenia wniesiony przez tamtejszą prokuraturę. Obejmował on m.in. zarzut posiadania przez Mariusza T. w celi zakładu karnego oraz w domu w Piotrkowie Trybunalskim, sprowadzonych od nieustalonej osoby zdjęć i filmów pornograficznych z udziałem małoletnich na 1318 plikach komputerowych.

Inny zarzut dotyczył posiadania 18 plików komputerowych zawierających treści pornograficzne przedstawiające tzw. „przetworzony wizerunek” małoletniego uczestniczącego w czynnościach seksualnych – chodzi np. o przeklejanie twarzy dzieci na obrazy ciał osób dorosłych.

Do popełnienia czynów objętych aktem oskarżenia doszło w czasie, gdy Mariusz T. za zgodą władz zakładu karnego w Strzelcach Opolskich posiadał w celi prywatny komputer. Trzy twarde dyski przesłał on do swej matki w Piotrkowie Trybunalskim. To ona w 2014 r. zgłosiła organom ścigania, iż na dyskach tych mogą znajdować się materiały z pornografią dziecięcą.

Jak informowała prokuratura, w trakcie śledztwa, dotyczącego posiadania przez Mariusza T. w latach 2006-14 pornografii z udziałem dzieci przyznał się on do zarzucanych mu czynów. Pytany, dlaczego posiadał pliki z dziecięcą pornografią, miał powiedzieć, że „w tym czasie lubił to oglądać”. Biegli powołani wtedy przez śledczych orzekli, że Mariusz T., popełniając czyny objęte aktem oskarżenia, był w pełni poczytalny.
Źródło info i foto: niezalezna.pl

Mariusz T. zostaje w zamkniętym ośrodku. Sąd oddalił kasację pedofila

Zabójca i pedofil Mariusz T. pozostanie w ośrodku w Gostyninie. Wątpliwości co do decyzji o jego izolacji rozstrzygnął w listopadzie 2016 r. Trybunał Konstytucyjny – uznał Sąd Najwyższy, który oddalił kasację jego adwokata, kwestionującą umieszczenie T. w ośrodku.

Ustawa „o postępowaniu wobec osób z zaburzeniami psychicznymi stwarzających zagrożenie życia, zdrowia lub wolności seksualnej innych osób” umożliwia dyrektorowi zakładu karnego skierowanie wniosku o uznanie danej osoby za stwarzającą zagrożenie dla innych i zastosowanie wobec niej, już po odbyciu kary więzienia, nadzoru prewencyjnego lub izolacji w Krajowym Ośrodku Zapobiegania Zachowaniom Dyssocjalnym w Gostyninie.

Stwarzał zagrożenie

Prawomocną decyzję o izolowaniu tam Mariusza T. podjął w kwietniu 2014 r. Sąd Apelacyjny w Rzeszowie. Pełnomocnik T. złożył wtedy skargę kasacyjną do Izby Cywilnej SN. Postępowania w sprawie uznania osoby za niebezpieczną, zgodnie z ustawą, są prowadzone według procedury cywilnej.

W kwietniu 2015 r. SN odroczył rozpoznanie do czasu wyroku Trybunału Konstytucyjnego w sprawie ustawy stanowiącej podstawę prawną dla decyzji o umieszczeniu w ośrodku. Do TK trafiły odnoszące się do tej ustawy wnioski prezydenta, Rzecznika Praw Obywatelskich oraz pytania prawne sądów.

W listopadzie 2016 r. TK orzekł, że główne spośród zaskarżonych przepisów są zgodne z konstytucją. Trybunał uznał konstytucyjność ustawowej definicji osoby stwarzającej zagrożenie i przesłanek umieszczania jej w ośrodku w Gostyninie. – Ustawa dała wymiarowi sprawiedliwości narzędzie ochrony innych osób przed realnym zagrożeniem ze strony skazanych za najgroźniejsze przestępstwa – mówił wtedy ówczesny prezes TK sędzia Andrzej Rzepliński.

Terapia, nie kara

W ocenie Trybunału, umieszczenie osoby stwarzającej zagrożenie w ośrodku ma wymiar terapeutyczny, a nie karny, zaś fakt, że sprawą zajmuje się sąd cywilny zapewnia „bezpieczny dystans” między stosowanym środkiem, a karą.

Dwa miesiące po wyroku TK Sąd Najwyższy powrócił do sprawy izolacji T. i na posiedzeniu niejawnym pod koniec stycznia zdecydował o oddaleniu kasacji (o czym wówczas nie informowano). W skardze kasacyjnej pełnomocnik T. zarzucił m.in. nieprzedstawienie Trybunałowi przez sądy rozpatrujące sprawę jego klienta pytania prawnego w sprawie ustawy. „Wątpliwości, które zgłosił uczestnik zostały rozstrzygnięte przez TK w wyroku z 23 listopada 2016 r.” – napisał SN w pisemnym uzasadnieniu decyzji.

Skazany za poczwórne zabójstwo

Sprawa Mariusza T. – pedofila skazanego w 1989 r. za zabójstwo czterech chłopców na karę śmierci, zamienioną potem na mocy amnestii na 25 lat więzienia – była głośna w mediach od początku 2014 r., kiedy mężczyzna zakończył odbywanie kary 25 lat więzienia.

Wniosek odnoszący się do T. dyrektor rzeszowskiego zakładu karnego wysłał do sądu od razu w dniu wejścia w życie tej ustawy, czyli 22 stycznia 2014 r. W marcu 2014 r. Sąd Okręgowy w Rzeszowie uznał T. za osobę stwarzającą zagrożenie i nakazał umieścić go bezterminowo w ośrodku w Gostyninie. Pełnomocnik T. złożył apelację, ale Sąd Apelacyjny w Rzeszowie utrzymał postanowienie SO, a T. po jego ogłoszeniu trafił do ośrodka.

Problemy proceduralne

Pełnomocnik T. wskazywał w kasacji m.in. na zagadnienia natury proceduralnej. Wyjaśniał, że w sprawie nie mógł się odnieść do załączników akt, m.in. do książki zdrowia T. i jego akt osobowych, ponieważ nie zostały mu one dostarczone. SN w uzasadnieniu ocenił jednak, że dokumenty takie nie są załącznikami. „Dla zachowania standardów rzetelnego postępowania wystarczy, że osoby uczestniczące w postępowaniu zostaną poinformowane o dopuszczeniu dowodu z akt takich postępowań i że zapewniona im zostanie możliwość zapoznania się z nimi” – wskazał.

W lipcu 2015 r., czyli już podczas pobytu Mariusza T. w specjalnym ośrodku, sąd skazał go na 5 lat i 6 miesięcy więzienia za posiadanie pornografii dziecięcej w czasie, gdy przebywał on w latach 2006-14 w innym zakładzie karnym – w Strzelcach Opolskich. Wyrok ten jest prawomocny. Sąd Rejonowy w Gostyninie zawiesił wykonanie kary więzienia wobec T. do czasu zakończenia jego pobytu w ośrodku w Gostyninie.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Jest wyrok w sprawie Mariusza T.

Sąd Rejonowy w Gostyninie skazał Mariusza Trynkiewicza na pięć lat i sześć miesięcy więzienia za posiadanie pornografii dziecięcej w czasie, gdy odbywał on wyrok w zakładzie karnym w Strzelcach Opolskich w latach 2006-14. Wyrok nie jest prawomocny. Mariusz Trynkiewicz to pedofil, który po odbyciu kary 25 lat więzienia za zabójstwo czterech chłopców, przebywa od kwietnia 2014 r. w Krajowym Ośrodku Zapobiegania Zachowaniom Dyssocjalnym przy Regionalnym Ośrodku Psychiatrii Sądowej w Gostyninie.

Podczas ogłoszenia wyroku Trynkiewicza nie było na sali sądowej. Nie stawił się również jego adwokat. Sąd zgodził się na upublicznienie danych osobowych Trynkiewicza oraz jego wizerunku. Jednocześnie sąd zdecydował o niejawnym trybie podania ustnego uzasadnienia wyroku. Decyzję tę uzasadnił m.in. koniecznością omówienia materiału dowodowego zawierającego wizerunki małoletnich. – Jawne uzasadnienie wyroku mogłoby naruszać dobre obyczaje – wyjaśnił sędzia Maciej Górzyński.

Obecny w sądzie w zastępstwie prokuratora prowadzącego sprawę szef Prokuratury Rejonowej w Gostyninie Piotr Helman przyznał, że wyrok, jaki zapadł wobec Trynkiewicza „generalnie oscyluje we wnioskach prokuratora, który prowadził to postępowanie i uczestniczył w trakcie przewodu sądowego; jest zbliżony do tego, o co prokurator wnosił”. Na pytanie, czy śledczy spodziewają się apelacji ze strony Trynkiewicza, prokurator Helman odparł: – Myślę, że jest to w zasadzie pewne. Jak przyznał, proces Trynkiewicza był postępowaniem bardzo skomplikowanym, w tym pod względem prawnym. – To jest proces wymagający dużej wiedzy prawniczej i koncepcji prowadzenia postępowania – podkreślił Helman.

Proces o posiadanie przez Mariusza Trynkiewicza pornografii dziecięcej, w tym zdjęć oraz filmów na 1318 plikach komputerowych w okresie od kwietnia 2006 r. do lutego 2014 r., toczył się z wyłączeniem jawności. Rozprawy odbyły się w trzech terminach: pierwsza 17 kwietnia, druga 19 czerwca, a ostatnia 24 lipca. W tym czasie oprócz zeznań świadków, sąd wysłuchał opinii powołanych w sprawie biegłych. Od wyroku, który w piątek wydał Sąd Rejonowy w Gostyninie przysługuje apelacja do płockiego Sądu Okręgowego.

W październiku 2014 r. Prokuratura Rejonowa w Strzelcach Opolskich przedstawiła Mariuszowi Trynkiewiczowi trzy zarzuty. Jeden z nich dotyczył posiadania sprowadzonych od nieustalonej osoby zdjęć i filmów pornograficznych z udziałem małoletnich na 1318 plikach komputerowych w okresie od kwietnia 2006 r. do lutego 2014 r. w zakładzie karnym w Strzelcach Opolskich, gdzie Trynkiewicz odbywał karę pozbawienia wolności, a także w jego rodzinnym domu w Piotrkowie Trybunalskim.

Drugi zarzut obejmował posiadanie przez Trynkiewicza w latach 2008-14 w tym samym zakładzie karnym 18 plików zawierających treści pornograficzne przedstawiające „przetworzony wizerunek” małoletniego uczestniczącego w czynnościach seksualnych – chodzi np. o przeklejanie twarzy dzieci na obrazy ciał osób dorosłych. Ponadto Trynkiewicz został oskarżony o posiadanie 10 nielegalnych programów komputerowych, głównie gier.

Akt oskarżenia dotyczył okresu, gdy Trynkiewicz po uzyskaniu zgody władz zakładu karnego w Strzelcach Opolskich, podsiadał w celi prywatny komputer. Trzy twarde dyski, na których odkryto pliki z dziecięcą pornografią przesłał do swojej matki do Piotrkowa Trybunalskiego w lutym 2012 r. Zostały one tam odnalezione dwa lata później – w lutym 2014 r. Fakt, iż na dyskach mogą być materiały z pornografią dziecięcą, zgłosiła organom ścigania matka Trynkiewicza.

W trakcie śledztwa Trynkiewicz przyznał się do zarzucanych mu czynów. Jak informowała wówczas prokuratura, pytany o to, dlaczego posiadał pliki z dziecięcą pornografią, miał powiedzieć, że „w tym czasie lubił to oglądać”. Biegli powołani przez śledczych orzekli, że Trynkiewicz popełniając czyny objęte aktem oskarżenia był w pełni poczytalny.

Sąd Najwyższy 16 kwietnia odroczył rozpoznanie jego skargi kasacyjnej na orzeczenie uznające go za osobę stwarzającą zagrożenie i nakazujące umieszczenie w specjalnym Krajowym Ośrodku Zapobiegania Zachowaniom Dyssocjalnym w Gostyninie. Skarga zostanie rozpoznana po wyroku Trybunału Konstytucyjnego w sprawie ustawy o postępowaniu wobec osób z zaburzeniami psychicznymi stwarzających zagrożenie życia, zdrowia lub wolności seksualnej innych osób. Umożliwia ona dyrektorowi zakładu karnego skierowanie wniosku o uznanie danej osoby za stwarzającą takie zagrożenie i zastosowanie wobec niej, już po odbyciu kary więzienia, nadzoru prewencyjnego lub leczenia w ośrodku zamkniętym.
Żródło info i foto: wp.pl

Dziś wyrok w sprawie pornografii dziecięcej w celi Mariusza T.

Wyrok w sprawie Mariusza T., oskarżonego o posiadanie pornografii dziecięcej w zakładzie karnym w Strzelcach Opolskich, ma zapaść w piątek o godz. 9. w Sądzie Rejonowym w Gostyninie. Proces, w czasie którego odbyły się trzy rozprawy, był niejawny. Nie podano czy oskarżony przyznał się do winy, czy wyjaśnił, w jaki sposób materiały z pornografią znalazły się u niego w domu i w zakładzie zamkniętym.

Prokuratura w Strzelcach Opolskich postawiła Mariuszowi T. w październiku 2014 roku trzy zarzuty.

Pierwszy, to sprowadzenie od nieustalonej osoby i posiadania treści pornograficznych z udziałem małoletnich w postaci zdjęć oraz filmów zawartych na 1318 plikach komputerowych w okresie od kwietnia 2006 roku do lutego 2014 roku w Zakładzie Karnym w Strzelcach Opolskich i w jego rodzinnym domu w Piotrkowie Trybunalskim. Drugi dotyczy posiadania w latach 2008-2014 w tym samym zakładzie karnym 18 plików zawierających treści pornograficzne przedstawiające „przetworzony wizerunek” małoletniego uczestniczącego w czynnościach seksualnych. Trzeci – posiadania 10 nielegalnych programów komputerowych, głównie gier. Za pierwszy i trzeci z zarzutów przewidziana jest kara do pięciu lat więzienia.

Zamknięty w ośrodku pod Płockiem

Mariusz T., pedofil, odsiedział wyrok 25 lat więzienia za zamordowanie czterech chłopców. Wyszedł z więzienia w kwietniu 2014 roku. Zgodnie z sugestią specjalistów, umieszczono go w specjalnym ośrodku dla osób z zaburzeniami psychicznymi, które stwarzają zagrożenie dla innych ludzi w Gostyninie koło Płocka.
Żródło info i foto: TVP.info