Kalifornia: Masakra podczas rodzinnej imprezy

Kalifornijska policja poinformowała o aresztowaniu sześciu mężczyzn podejrzanych o zastrzelenie czterech osób podczas rodzinnego przyjęcia. Zatrzymani są członkami gangu i przyznali się do zbrodni. Do masakry doszło 17 listopada w mieście Fresno. Podejrzani zakradli się na podwórko domu i otworzyli ogień z broni półautomatycznej do osób oglądających mecz futbolu amerykańskiego. Zginęły cztery osoby, a sześć zostało rannych.

Szef policji we Fresno Andy Hall oświadczył na konferencji prasowej, że podejrzani przyznali się do ataku; miał on być zemstą na rywalizującym gangu, który według sprawców strzelaniny był odpowiedzialny za zabicia brata jednego z nich kilka godzin wcześniej.

Wszystkie ofiary to członkowie grupy etnicznej Hmong, wywodzącej się z Azji Południowo-Wschodniej. Strzelanina wstrząsnęła miastem, w którym mieszka druga co do wielkości społeczność Hmong w Stanach Zjednoczonych.
Źródło info i foto: TVP.info

Meksyk: Atak kartelu narkotykowego na policjantów. Nie żyje 13 funkcjonariuszy

13 policjantów zginęło w zasadzce zastawionej przez kartel narkotykowy w miasteczku Aguililla w stanie Michoacan na zachodzie Meksyku. Zbrodni dokonała prawdopodobnie grupa związana z kartelem narkotykowym CJNG, który na spalonych samochodach zostawił ostrzeżenia, by policja nie chroniła rywalizujących z nim gangów.

Pięć pojazdów policyjnych przejeżdżało przez Aguilillali w poniedziałkowy poranek, gdy wpadło w zasadzkę zastawioną przez ponad 30 uzbrojonych napastników – wynika z oświadczenia przedstawionego przez prokuratora stanu Michoacan.

Napastnicy w pięciu „prawdopodobnie opancerzonych” autach otworzyli ogień m.in. z broni dużego kalibru – przekazał prokurator stanowy Adiran Lopez Solis. Służby, które pojawiły się na miejscu ataku, zastały martwych i rannych funkcjonariuszy, a także ostrzelane auta. Dwa z nich płonęły. Władze początkowo informowały o 14 zabitych funkcjonariuszach, jednak ostatecznie stanowe ministerstwo bezpieczeństwa sprostowało, że liczba ofiar sięgnęła 13 osób – doniosło CNN. Ministerstwo stanu Michoacan przekazało też, że rannych zostało trzech policjantów, mimo że prokuratura informowała o 20 poszkodowanych.

Atak kartelu, ostrzeżenie dla policji

W mediach społecznościowych pojawiły się nagrania z miejsca zbrodni, na których można odczytać ostrzeżenia, które przypisuje się CJNG (Cartel Jalisco Nueva Generacion – Kartel Jalisco Nowe Pokolenie), by policja nie wspierała rywalizujących z kartelem gangów. Stan Michoacan jest bastionem CJNG, który w 2015 roku przez sześć tygodni toczył wojnę z siłami bezpieczeństwa. Zginęło kilkudziesięciu policjantów, a gangsterzy zestrzelili śmigłowiec meksykańskiej armii. Meksykańskie ministerstwo bezpieczeństwa i obrony cywilnej poinformowało w poniedziałek na Twitterze, że zrobi wszystko, co w jego mocy, by ukarać sprawców masakry. Prezydent Meksyku Andres Manuel Lopez Obrador, który objął władzę w grudniu 2018 roku, zapowiadał zdecydowaną walkę z przestępczością zorganizowaną. Jednak w ciągu pierwszych czterech miesięcy jego rządów wskaźnik liczby zabójstw był jeszcze wyższy niż w tym samym okresie rok wcześniej, a masakra w Aguililla jest najbardziej krwawym incydentem, jak zdarzył się za jego prezydentury.
Źródło info i foto: tvn24.pl

Walmart ogranicza sprzedaż amunicji. Efekt serii strzelanin w USA

Największy amerykański koncern handlu detalicznego Walmart ogłosił, że wstrzyma sprzedaż niektórych rodzajów amunicji strzeleckiej we wszystkich swych sklepach na terenie USA. To reakcja na niedawne zbiorowe zabójstwa z użyciem broni palnej.

Po wyprzedaniu obecnych zapasów z obrotu wycofana zostanie amunicja do karabinków krótkolufowych kalibru między innymi 5,56 mm. Jest ona używana powszechnie w broni myśliwskiej, ale także w broni stylizowanej na wojskową. Wstrzymanie sprzedaży dotyczy także oferowanej dotąd jedynie w stanie Alaska ręcznej broni strzeleckiej.

Jak oświadczył Walmart, decyzję te podjęto w związku z zabiciem w USA w sierpniu 38 osób w trzech strzelaninach – w El Paso i w Odessie w stanie Teksas oraz w Dayton w stanie Ohio. Zbrodnia w El Paso, której skutkiem było uśmiercenie 22 ludzi, dokonana została w centrum handlowym Walmart.

Koncern przewiduje, że jego udział w rynku amunicji w Stanach Zjednoczonych spadnie z dotychczasowych 20 proc. do poziomu między 6 i 9 proc.
Źródło info i foto: TVP.info

Chorwacja: Strzelanina na jednym z osiedli w Zagrzebiu

Tragedia w stolicy Chorwacji. Na osiedlu Kajzerica w Zagrzebiu doszło do strzelaniny, w której zginęło sześć osób – trzy kobiety, dwóch mężczyzn oraz 10-letnie dziecko. W domu, w którym doszło do masakry, policjanci znaleźli także 7-miesięczne niemowlę, któremu nic się nie stało. Chorwackie media nazywają zdarzenie „masakrą w Zagrzebiu”.

Do dramatycznego zdarzenia w stolicy Chorwacji doszło w czwartek 1 sierpnia około godziny 21:30. W dzielnicy Novi Zagreb – Zapad, na osiedlu Kajzerica rozległy się krzyki kobiet. Na miejsce przyjechała policja. W domu, w którym doszło do strzelaniny, znaleziono zwłoki sześciu osób, w tym 10-letniego dziecka. Jedyną osobą, która przeżyła atak, jest 7-miesięczne niemowlę. Zbrodni dopuścił się prawdopodobnie były mąż jednej z zamordowanych kobiet. Jego motywem miała być zazdrość – pisze Deutsche Welle.

Po tym, jak w Kajzericy doszło do strzelaniny, policja zablokowała okoliczne ulice oraz mosty i rozpoczęła poszukiwania zabójcy. O godzinie 4:10 w nocy służby poinformowały, że mężczyzna został znaleziony w sąsiedniej dzielnicy Brezovica. Sprawca popełnił samobójstwo podczas aresztowania – informuje vecernji.hr. Wciąż trwa śledztwo w tej sprawie, a policja ustala okoliczności zdarzenia.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Brazylia: Masakra w więzieniu. Nie żyje 58 osób

Pięćdziesiąt osiem śmiertelnych ofiar – to bilans masakry, do której doszło wskutek konfliktu między członkami dwóch gangów przestępczych w więzieniu w Altamirze w stanie Para na północy Brazylii – poinformowały w piątek miejscowe władze.

Do krwawego starcia między członkami dwóch rywalizujących ze sobą gangów przestępczych, w którym 16 więźniom obcięto głowy, doszło w poniedziałek. Pozostałych 42 udusiło się dymem wskutek pożaru wznieconego w zamkniętym budynku więziennym przez część uczestników masakry.

Pozostałych przy życiu 46 więźniów zaczęto przewozić z Altamiry do innych zakładów karnych w Amazonii. W środę poinformowano, że w autobusie przewożącym 30 osób na postoju w mieście Maraba strażnicy znaleźli ciała czterech uduszonych więźniów.

Wydarzenia w Altamirze brazylijskie media nazwały „największą tragedią więzienną 2019 roku”. Łączna liczba więźniów, którzy w podobnych okolicznościach stracili życie w brazylijskich zakładach karnych, to w tym roku co najmniej sto osób.

Do krwawych starć w więzieniach na północy kraju dochodzi na ogół na tle rywalizacji gangów kontrolujących handel narkotykami.

Masakra w Altamirze, to najbardziej krwawe tego rodzaju wydarzenie od 1992 roku, kiedy to 111 osadzonych zostało zabitych przez strażników więziennych w zakładzie karnym w Sao Paulo, zwanym w środowiskach przestępczych i policyjnych Carandiru.
Źródło info i foto: interia.pl

Znamy sprawcę masakry w Virginia Beach

To najczarniejszy dzień w dziejach Virginia Beach! Tak mieszkańcy mówią o strzelaninie w urzędzie miejskim, w której życie straciło 12 osób. Grozę potęguje to, że sprawca był kolegą z pracy ofiar. Wszyscy go znali, a teraz zszokowani zastanawiają się, co pchnęło go do tej zbrodni. Wiadomo jedynie, że kilka godzin wcześniej poinformował przełożonych, że planuje odejść z pracy.

Miły, spokojny, niczym się nie wyróżniał. Tak wstrząśnięci pracownicy urzędu w Virginia Beach, którzy zdołali przeżyć rzeź, mówią dziś o jej sprawcy. Inżynier DeWayne Craddock (†40 l.) pracował tam od 15 lat. Wszyscy go znali. Nic nie wskazywało na to, że dojdzie do tragedii. – Chwilę przed tym, jak zaczął strzelać, mył zęby po obiedzie i rozmawiał z nami – mówią pracownicy.

W piątek około 4 pm czasu lokalnego otworzył ogień z dwóch pistoletów. Zabił 12 osób, z których jedna – Herbert „Bert” Snelling – nie była pracownikiem urzędu, i ranił cztery, a gdy przyjechali policjanci, otworzył ogień i do nich. Zginął zastrzelony przez jednego z funkcjonariuszy. W domu Craddocka znaleziono broń i amunicję, na którą miał pozwolenie.

Pracownicy urzędu wciąż są w szoku. W sobotę razem z mieszkańcami opłakiwali zabitych kolegów na publicznych uroczystościach. – Pozostawili próżnię, której nigdy nie zdołamy wypełnić – powiedział miejski administrator Dave Hansen. Zdradził też, że na kilka godzin przed masakrą Craddock wysłał do przełożonych maila informującego o tym, że zamierza odejść z pracy.

Policja jednak wciąż bada motyw mordercy, który według współpracowników i sąsiadów był samotnikiem i niezwykle skrytym człowiekiem.
Źródło info i foto: se.pl

USA: 44 zarzuty dla sprawcy masakry w synagodze

Sprawcy sobotniej strzelaniny w synagodze w Pittsburghu, w której zginęło 11 osób, postawiono 44 zarzuty – poinformowała prokuratura federalna USA. W środę sformułowany został akt oskarżenia wobec 46-letniego Roberta Bowersa.

Poprzednio prokuratura informowała o 29 zarzutach, w tym przestępstwa z nienawiści, m.in. na tle religijnym, przestępstwa z użyciem broni palnej, ataku na funkcjonariuszy policji i wiele innych. Za część z nich grozi kara śmierci.

W czwartek odbędzie się druga rozprawa Bowersa. Pierwsza odbyła się w poniedziałek, a sprawca strzelaniny pojawił się na niej w wózku inwalidzkim. Obecnie przebywa w areszcie bez możliwości wniesienia kaucji.

W przeddzień drugiej rozprawy, po upublicznieniu aktu oskarżenia, prokurator federalny Scott Brady powiedział: „Dziś rozpoczyna się proces poszukiwania sprawiedliwości dla ofiar tych nienawistnych czynów”.

„Najbardziej śmiercionośny atak w historii USA”

W sobotnim ataku na synagogę śmierć poniosło 11 osób, a sześć zostało rannych, w tym czterech policjantów. Sprawca tragedii, uzbrojony w cztery sztuki broni, wszedł do synagogi Drzewo Życia podczas uroczystości nadania dziecku imienia i otworzył ogień do wiernych.

Według Ligi Przeciwko Zniesławieniu (Anti-Defamation League) strzelanina w Pittsburghu „jest prawdopodobnie najbardziej śmiercionośnym atakiem na społeczność żydowską w historii Stanów Zjednoczonych”.

W środę rozpoczęły się pogrzeby ofiar strzelaniny. Pochowano trzy osoby. Pozostałe zostaną pochowane do końca tygodnia
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Strzelanina w synagodze. Sprawca masakry „chciał zabić wszystkich Żydów”. Są zarzuty

Sprawca sobotniej masakry w synagodze w Pittsburghu powiedział policji, że chciał zabić wszystkich Żydów, gdyż ci „dokonują ludobójstwa” na jego narodzie – ujawnił w niedzielę prokurator Scott Brady. Poinformował on też, że wstępne przesłuchanie Roberta Bowersa odbędzie się w poniedziałek po południu oraz że nie ma przesłanek wskazujących na to, by sprawca działał w porozumieniu z innymi osobami.

Agent FBI Robert Jones powiedział, że gdyby Bowersowi udało się wyjść z synagogi, prawdopodobnie doszłoby do dalszych aktów przemocy. Przekazał także, że nie ma żadnych konkretnych przyczyn, dla których Bowers wybrał akurat synagogę Drzewo Życia, a nie jakąś inną.

Władze Pittsburgha poinformowały w niedzielę o tożsamości ofiar masakry; zginęło 11 osób w wieku od 54 do 97 lat. Ciała znaleziono w trzech różnych miejscach w synagodze; wewnątrz padło bardzo wiele strzałów, trwało to około 20 minut, a analiza miejsca zbrodni może zająć do tygodnia – powiedział Jones.

Sprawcy postawiono 29 zarzutów

Policja złożyła oficjalny raport z przebiegu sobotniej operacji, z którego wynika, że tuż przed godz. 10 po raz pierwszy wezwano pomoc z synagogi, dzwoniąc na numer alarmowy 911. Na miejscu zjawił się policjant, który wezwał posiłki. Do synagogi wysłano policyjny zespół taktyczny SWAT, który dostrzegł napastnika zabarykadowanego na drugim piętrze budynku. Wywiązała się strzelanina, w której rannych zostało dwóch policjantów; jeden z nich jest w stanie krytycznym.

Dwóch kolejnych policjantów zostało rannych od pocisków i rozbitego szkła.

Bowers miał ze sobą cztery sztuki broni, w tym karabin AR-15. Został ranny, i gdy był opatrywany przez policjanta powiedział, że „chciał zabić wszystkich Żydów” oraz że Żydzi „dokonują ludobójstwa na jego narodzie” – głosi oświadczenie policji.

W sobotę Bowersowi postawiono 29 zarzutów o przestępstwa federalne i 30 o przestępstwa stanowe. Prokurator generalny Jeff Sessions oznajmił, że „może to prowadzić do kary śmierci”.

Debata o dostępie do broni

Prezydent Niemiec Frank-Walter Steinmeier napisał do prezydenta Donalda Trumpa list kondolencyjny, w którym zauważył, że zbrodnia Bowersa „przypomina nam wszystkim, że musimy robić wszystko, co w naszej mocy, by opowiedzieć się przeciw nienawiści i przemocy, przeciw antysemityzmowi i wykluczeniu”.

Trump zapowiedział, że uda się do Pittsburgha, ale nie podał żadnych szczegółów.

W samym Pittsburghu w nocy z soboty na niedzielę tysiące ludzi wzięły udział we wspólnym czuwaniu. Wiele osób – w rozmowie z agencją AP – wiązało sobotnią tragedię z klimatem napięcia i głębokich podziałów politycznych.

Burmistrz miasta Bill Peduto oświadczył, że konieczne jest ponowne podjęcie debaty o ograniczeniu dostępu do broni i nie zgadza się on z oceną prezydenta, który w sobotę powiedział, że skutki ataku byłyby mniej dramatyczne, gdyby w synagodze byli uzbrojeni ludzie. Peduto podkreślił, że problemem nie jest bark uzbrojonych strażników, tylko łatwy dostęp do broni, którą mogą się posłużyć ludzie chcący „wyrazić rasistowską nienawiść za pomocą zbrodni”.

Aktywny w mediach społecznościowych

Bowers nie był nigdy wcześniej notowany przez policję; w mediach społecznościowych zamieszczał antysemickie i antyimigranckie komentarze. Jego ostatni wpis głosi, że hebrajskie Stowarzyszenie Pomocy Imigrantom „lubi ściągać (do USA) najeźdźców, który zabijają naszych ludzi. Nie mogę siedzieć i patrzyć, jak zarzynani są moi ludzie. P… ich optykę. Wchodzę”.

Według Ligi Przeciwko Zniesławieniu (Anti-Defamation League) strzelanina w Pittsburghu „jest prawdopodobnie najbardziej śmiercionośnym atakiem na społeczność żydowską w historii Stanów Zjednoczonych”.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

USA: Policja zdradza szczegóły masakry w synagodze

Sprawca sobotniej masakry w synagodze w Pittsburghu powiedział policji, że „chciał zabić wszystkich Żydów”, gdyż ci „dokonują ludobójstwa” na jego narodzie – ujawnił w niedzielę prokurator Scott Brady. Prokurator poinformował też, że wstępne przesłuchanie sprawcy masakry – Roberta Bowersa – odbędzie się w poniedziałek po południu oraz że nie ma przesłanek wskazujących na to, by działał w porozumieniu z innymi osobami.

Z kolei agent FBI Robert Jones, wyrażając uznanie dla działań policji, powiedział, że gdyby Bowersowi udało się wyjść z synagogi, prawdopodobnie doszłoby do dalszych aktów przemocy. Przekazał on także, że nie ma żadnych konkretnych przyczyn, dla których Bowers wybrał akurat synagogę Drzewo Życia, a nie jakąś inną.

Padło wiele strzałów
REKLAMA

46-letni Robert Bowers wszedł w sobotę do synagogi podczas odbywających się w niej uroczystości i otworzył ogień do zebranych. W ataku zginęło 11 osób, a sześć zostało rannych.

Władze Pittsburgha poinformowały, że ofiary masakry były w wieku od 54 do 97 lat.

Agent FBI Robert Jones ujawnił, że ofiary masakry znaleziono w trzech różnych miejscach w synagodze, a wewnątrz padło bardzo wiele strzałów, trwało to około 20 minut. Analiza miejsca zbrodni może potrwać do tygodnia.

Bowers w mediach społecznościowych zamieszczał antysemickie i antyimigranckie komentarze. Jego ostatni wpis głosi, że hebrajskie Stowarzyszenie Pomocy Imigrantom „lubi ściągać (do USA) najeźdźców, który zabijają naszych ludzi. Nie mogę siedzieć i patrzyć jak zarzynani są moi ludzie. P… ich optykę. Wchodzę”.

Kondolencje prezydenta Andrzeja Dudy
„Zarówno ja, jak i moi Rodacy, jesteśmy wstrząśnięci wiadomościami dochodzącymi ze Stanów Zjednoczonych. Przekazuję w imieniu własnym i całego Narodu Polskiego wyrazy głębokiego współczucia z powodu podstępnego zamachu na tle antysemickim dokonanego w synagodze ‚Drzewo Życia’ w Pittsburghu, w którym życie odebrane zostało wielu niewinnym ludziom zgromadzonym w celach modlitewnych” – napisał prezydent Andrzeja Dudy w depeszy kondolencyjnej skierowanej do Donalda Trumpa.

„Składam na ręce Pana Prezydenta najszczersze kondolencje dla rodzin i bliskich ofiar tej wielkiej tragedii. Wszystkim poszkodowanym wskutek działań szaleńczego zamachowcy pragnę złożyć życzenia jak najszybszego powrotu do zdrowia” – napisał prezydent. „Łączymy się w modlitwie i smutku z Narodem Amerykańskim” – dodał.
Źródło info i foto: interia.pl

Sprawca masakry w Norwegii Anders Breivik wciąż będzie mógł studiować na uniwersytecie

Anders Breivik trzy lata temu zaczął studia na Uniwersytecie w Oslo. Po tym czasie władze uczelni zastanawiają się, czy była to słuszna decyzja. – Zrobiliśmy to dla nas, nie dla niego – mówi dla BBC były rektor uczelni.

Anders Breivik trzy lata temu złożył wniosek o przyjęcie na Uniwersytet w Oslo na wydział nauk politycznych. Decyzja o przyznaniu mu prawa do studiowania była dla władz uczelni tym trudniejsza, że studiowali tam przyjaciele i znajomi zamordowanych przez niego osób.

Mimo to zamachowiec został studentem na szczególnych warunkach. Korespondencyjnie ze swojej celi zaliczył m.in. kurs teorii politycznej, administracji publicznej i stosunków międzynarodowych. – Zrobiliśmy to dla nas, a nie dla niego – mówi były rektor uczelni Ole Petter Ottersen. Tłumaczy, że zobowiązywały go do tego przepisy i chciał przestrzegać prawa uniwersyteckiego, przeciwko któremu Breivik występował w czasie swojego ataku. Większość pracowników i studentów pozytywnie ocenia tą decyzję Uniwersytecie w Oslo.

W lipcu 2011 roku Anders Breivik zabił 77 osób podczas ataku na wyspie Utoya. Tłumaczył potem, że dokonał tego ataku, by „zapobiec islamizacji Norwegii”.
Źródło info i foto: onet.pl