Posts Tagged “matka”

Prokuratura bada sprawę śmierci noworodka, którego ciało znaleziono w Słubicach (Lubuskie). W charakterze świadka została przesłuchana matka dziecka – poinformował rzecznik Prokuratury Okręgowej w Gorzowie Wlkp. Roman Witkowski. Ciało noworodka było dalece posuniętym stanie rozkładu. Zwłoki zostały zabezpieczone do sekcji i dalszych badań. Bez nich trudno nawet określić płeć – powiedział Witkowski.

Rzecznik dodał, że na tym etapie trudno podać więcej szczegółów. Sprawę prowadzi Prokuratura Rejonowa w Słubicach. Śledczy przesłuchali w charakterze świadka matkę dziecka. Z jej relacji wynika, że poroniła kilka lat temu. Nie usłyszała zarzutów. Przesłuchano również męża kobiety, z którym obecnie nie mieszka. On także nie usłyszał zarzutów.

O znalezieniu ciała noworodka poinformował w piątek lokalny portal Słubice24.pl opierając się na doniesieniach od mieszkańców; według portalu ciało znajdowało się przy jednym z bloków mieszkalnych.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Comments Brak komentarzy »

Trzech nastolatków z amerykańskiego stanu Missisipi zostało oskarżonych o zamordowanie sześcioletniego chłopca, który znajdował się w skradzionym przez nich samochodzie. Ebony Archie zostawiła swojego syna w Toyocie Camry przed sklepem w Jackson w stanie Missisipi.

10-15 minut później pod sklep podjechała Honda Civic, wyskoczył z niej nastolatek, który ukradł samochód. Nie wiadomo, czy wiedział, że w aucie znajduje się dziecko. Gdy matka odkryła, co się wydarzyło, poinformowała lokalne biuro szeryfa. W aucie znajdowało się dziecko więc podniesiono tzw. Bursztynowy Alarm (Amber Alert). To system alarmowy, który służy do udostępniania fotografii zaginionych dzieci w środkach masowego przekazu.

Ciało chłopca znaleziono kilka godzin później. Strzelono mu w tył głowy w hrabstwie Madison oddalonym o około 200 kilometrów od miejsca zdarzenia.
Źródło info i foto: wp.pl

Comments Brak komentarzy »

Na kary 3 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności skazał w czwartek Sąd Okręgowy w Opolu matkę i jej konkubenta za molestowanie seksualne pozostających pod ich opieką nastolatek. Wyrok nie jest prawomocny.

Do zdarzenia objętego aktem oskarżenia doszło w marcu 2015 roku w Opolu. Jego ofiarami są dwie siostry, mające wówczas 12 i 17 lat. Według ustaleń śledztwa pomiędzy matką dziewczynek 37-letnią Kamilą Z. i jej 47-letnim partnerem Romanem Sz. doszło do kłótni. Zazdrosna kobieta miała oskarżyć partnera o zdradę i po stwierdzeniu, że “skoro musi to robić, to niech robi to w domu”, przyprowadziła Romanowi Sz. obydwie nastolatki, a następnie groźbami i biciem zmusiła starszą do rozebrania się i poddania “innym czynnościom seksualnym”.

Pokrzywdzona 17-latka opowiedziała o zdarzeniu koleżance, a ta powiadomiła nauczycieli w szkole. Jednak gdy sprawą zajęli się śledczy, dziewczyna zaprzeczała twierdząc, że wymyśliła historię po kłótni z matką. Prokuratura umorzyła postępowanie, jednak po zażaleniu złożonym przez kuratora, śledztwo zostało wznowione. W jego trakcie biegły wyjaśniał, że dziewczynka, chroniąc swoją matkę przed odpowiedzialnością karną podjęła bardzo trudną decyzję uznając, że jej osobista krzywda jest mniejszym złem niż ujawnienie sprawy, w wyniku której mama może trafić do więzienia, a rodzeństwo do domu dziecka.

Uznając winę obojga oskarżonych sąd oparł się na opinii biegłego oraz innych świadków. W ocenie sądu, fakt, że to matka zmusiła swoje córki do poddania się konkubentowi, zaważył na wymiarze kary – oboje mają spędzić w więzieniu po trzy i pół roku. Podsądnych nie było na sali w chwili odczytania wyroku.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Comments Brak komentarzy »

Łódzki sąd aresztował na trzy miesiące opiekunów dwumiesięcznego Igora z Łodzi. Wcześniej prokuratura zarzuciła 21-letniej matce i jej 26-letniemu partnerowi usiłowanie zabójstwa dziecka. On miał się znęcać, ona przymykała na to oko. Obojgu grozi dożywocie. Sąd przychylił się do prokuratorskiego wniosku o areszt dla pary, której grozi dożywocie. 21-letnia Magdalena J. i o pięć lat starszy Arkadiusz B. podejrzani są o usiłowanie zabójstwa. Za kratkami spędzą co najmniej trzy najbliższe miesiące.

Arkadiusz B. podczas przesłuchania w prokuraturze przyznał się do tego, że uciszał dziecko swojej partnerki rzucając je o łóżeczko. Według dotychczasowych ustaleń, w czasie Wielkanocy zadał dwumiesięcznemu niemowlęciu cios pięścią w głowę. Wtedy to najpewniej doszło do pęknięcia czaszki dziecka.

Według prokuratorów, zadając ciosy dziecku godził się z faktem, że może doprowadzić do zgonu. Na śmierć dwumiesięcznego syna – poprzez swoje zachowanie – miała godzić się Magdalena J. – Wiedziała o tym, że jej dziecko jest ofiarą przemocy, ale nie reagowała. Co więcej, starała się ukryć rzeczywiste przyczyny powstania obrażeń u syna – mówi Krzysztof Kopania z łódzkiej prokuratury.

Dwumiesięczny Igor trafił w minionym tygodniu do szpitala im. M. Konopnickiej w Łodzi. Magdalena J. przyszła z synem na badania okresowe. Lekarz badający chłopca zwrócił uwagę na krwiaka w oczodole chłopca. Matka stwierdziła, że pojawił się on samoczynnie podczas snu dziecka. Dalsze badania wykazały, że Igor ma pękniętą czaszkę.

“Sposób na uciszanie”

Zarzuty w tej sprawie zostały przedstawione w sobotę. – Mężczyzna przyznał się do zarzutów. Potwierdził fakt stosowania przemocy. Jak twierdzi, matka dziecka nie zajmowała się niemowlęciem w należyty sposób, dlatego też obowiązki w tym zakresie spoczywały na nim. Z jego relacji wynika, że stosowanie przemocy, uderzanie dziecka w głowę traktował jako sposób na uciszenie go, gdy płakało – powiedział prokurator. Prokuratorzy w tej sprawie zabezpieczyli m.in. poduszkę, na której znajdują się ślady biologiczne. – To najprawdopodobniej krew chłopca. Będą przedmiotem wnikliwych badań – zaznacza Kopania.

“Dobrze opiekował się dzieckiem”

Matka zatrzymanego 26-latka mówiła przed kamerą TVN24, że syn nie znęcał się nad dzieckiem.

- Doszło do takiej sytuacji, że inne wnuki przewróciły się na łóżeczko, w którym leżał Igorek – tłumaczy. Dodaje, że Arkadiusz B. nie jest ojcem chłopca. – On się dobrze opiekował tym dzieckiem. Wstawał w nocy, żeby dać mu mleko, opiekował się – kończy. Sąsiedzi pary mówią z kolei, że nic nie wskazywało na to, żeby w domu Igora działo się coś złego. – Kiedyś w nocy słyszałem głośny płacz dziecka, ale tak to już jest z niemowlętami. Nie widziałem, żeby Arek kiedykolwiek uderzył dziecko – mówi jeden z sąsiadów.
Źródło info i foto: tvn24.pl

Comments Brak komentarzy »

Zarzut podwójnego usiłowania zabójstwa usłyszał 27-latek z Płońska, który – według prokuratury – zranił nożem 9-letniego chłopca i jego matkę. Dziecko z raną gardła trafiło do szpitala i przeszło operację, jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.

Mężczyzna uczestniczył w świątecznej imprezie w mieszkaniu matki i dziecka. Jest partnerem siostry kobiety. Pokłócił się ze swą konkubiną i w nocy wszczął awanturę. Dobijał się do pomieszczenia, w którym przebywał chłopiec z matką. Gdy 9-latek otworzył pokój, napastnik rzucił się na dziecko z nożem, który zabrał z kuchni – mówiła nam prokurator rejonowa z Płońska Ewa Ambroziak.

Zaatakował nożem najpierw chłopca od tyłu, przecinając mu gardło na 12 cm. Kiedy na krzyki chłopca nadbiegła matka, zaatakował także ją. Przewrócił na ziemię, ciągnął za włosy, zaatakował nożem – relacjonowała przebieg zdarzenia. Mężczyzna twierdził, że nie miał zamiaru ranić ani dziecka ani kobiety.W wyjaśnieniach mówił, że to były żarty i przypadek. Zapewniał, że nie brał żadnych środków odurzających. Śledczy nie dali wiary tym tłumaczeniom – szykują wniosek o areszt dla 27-latka.

Policjanci przyjechali wczoraj do mieszkania po informacji od pogotowia. Okazało się, że matka chłopca ma ponad promil alkoholu w organizmie. Ranne dziecko zostało zabrane na operację. Lekarze zapewniają, że życiu chłopca nic nie zagraża.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Comments Brak komentarzy »

Policjanci i pracownice pomocy społecznej, którzy zostali wezwani przez mieszkańców jednego z lubelskich osiedli, zobaczyli na miejscu posiniaczoną dwulatkę. Lekarze potwierdzili pobicie. Za znęcanie się nad dzieckiem ze szczególnym okrucieństwem 26-letniemu konkubentowi matki dziewczynki grozi do 10 lat pozbawienia wolności. Sąd orzekł wobec niego 3-miesięczny areszt.

Pracownice Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej dowiedziały się o domniemaniu przemocy od osoby, która dostrzegła na twarzy dwuletniego dziecka obrażenia. W piątek, wraz z policjantami, weszły do mieszkania na terenie lubelskiej dzielnicy Czuby. Na ciele dziewczynki zobaczyły ślady obrażeń. Dziecko trafiło do szpitala. Lekarze po zdiagnozowaniu obrażeń postanowili umieścić je na oddziale szpitala.

Chęć opieki nad dziewczynką zgłosił dziadek, ojciec jej matki. Sąd zdecyduje, czy dziecko trafi do niego.

Policjanci zatrzymali 21-letnią matkę dziewczynki oraz jej 26-letniego konkubenta. Mężczyzna w prokuraturze usłyszał zarzut znęcania się nad dwulatką ze szczególnym okrucieństwem. Został też doprowadzony przez policjantów do sądu z wnioskiem o tymczasowy areszt. Sąd przychylił się do wniosku i zastosował wobec podejrzanego 3 miesiące aresztu. Mężczyźnie grozi teraz do 10 lat pozbawienia wolności.

Ze wstępnych ustaleń wynika, że kobieta pochodzi z województwa świętokrzyskiego. W lutym br. wprowadziła się z dzieckiem do mieszkania w Lublinie, gdzie zamieszkiwała z konkubentem. Pod tym adresem nie było wcześniej żadnych interwencji.

Część sąsiadów przyznała, że słyszała krzyki kierowane do dziecka oraz jego płacz. Wszystkie okoliczności w tej sprawie – zapewnia na stronie internetowej policja – są szczegółowo wyjaśniane pod nadzorem Prokuratury Rejonowej Lublin–Południe, która prowadzi śledztwo.

Policja apeluje: „Jeżeli przypuszczamy, że dziecko jest dręczone, skontaktujmy się z dzielnicowym, który zapozna się z sytuacją w rodzinie”.
Źródło info i foto: TVP.info

Comments Brak komentarzy »

Zarzuty znęcania się i dotkliwego pobicia dwuletniego dziecka usłyszał 26-letni partner matki dziewczynki, która w środę w ciężkim stanie trafiła do szpitala w Gorzowie Wielkopolskim. Lekarze stwierdzili u niej krwiak przymózgowy, stłuczenie płuc i wiele sińców na ciele. Dwulatka pozostaje w śpiączce farmakologicznej. Jak przekazała w piątek rzeczniczka Szpitala Wojewódzkiego w Gorzowie Wielkopolskim Agnieszka Wiśniewska, dziewczynka w stanie śpiączki farmakologicznej przebywa na Oddziale Intensywnej Opieki Medycznej, a stan jej zdrowia jest nadal ciężki.

29-letnią matkę dziecka i jej konkubenta, który nie jest biologicznym ojcem dwulatki, policja zatrzymała krótko po tym, jak dziewczynka trafiła do szpitala. Pogotowie, wezwane przez matkę, zabrało ją z mieszkania na osiedlu Słonecznym w Gorzowie w środę wieczorem. Dziecko było nieprzytomne. Jego matka miała wówczas około 0,25 promila alkoholu w organizmie, a jej partner prawie promil. Policjantom powiedzieli, że dziewczynka wypadła z wózka spacerowego.

W piątek para została przesłuchana w prowadzącej postępowanie w tej sprawie Prokuraturze Rejonowej w Gorzowie. 26-latkowi przedstawiono zarzut spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu i znęcania się nad pokrzywdzonym dzieckiem od 20 listopada 2016 roku do 29 marca tego roku. Mężczyźnie grozi za to od roku do 10 lat więzienia. Prokurator wystąpił do sądu o jego tymczasowe aresztowanie na trzy miesiące – poinformował rzecznik Prokuratury Okręgowej w Gorzowie Wielkopolskim Roman Witkowski.

26-latek nie przyznał się do popełnienia przestępstwa. Matka dziewczynki została przesłuchana w sprawie jako świadek i zwolniona. Prok. Witkowski przekazał, że zebrany dotąd materiał dowodowy nie dał podstaw do postawienia jej zarzutów.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Comments Brak komentarzy »

2-letnia dziewczynka trafiła w nocy ze środy na czwartek do szpitala w Gorzowie Wielkopolskim. Dziecko najprawdopodobniej zostało pobite. Jej matka i konkubent zostali zatrzymani. Obecnie przebywają w areszcie. W chwili zatrzymania byli pijani. Dziecko ma rozległe obrażenia głowy. Jeszcze w nocy 2-latka była operowana. Jest w stanie ciężkim.

Policja na razie ustala, jak doszło do tragedii. Matka dziecka i jej konkubent w chwili zatrzymania byli pijani. Mężczyzna miał ponad promil alkoholu we krwi, matka ponad ćwierć promila. Policja czeka z przesłuchaniem aż wytrzeźwieją. Rodzina w ciągu ostatnich 6 miesięcy wielokrotnie zmieniała miejsce zamieszkania. Teraz śledczy sprawdzają, kiedy doszło do urazów dziecka i czy nie brały w tym udziały inne osoby.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Comments Brak komentarzy »

W jednym z mieszkań w Jaworznie w woj. śląskim znaleziono nieprzytomnego pięciomiesięcznego chłopca i jego ranną matkę. Niemowlę zmarło. Kobieta jest w szpitalu. Informację o tej tragedii dostaliśmy na Gorącą Linię RMF FM.

Policjanci zostali wezwani na miejsce po telefonie do centrum ratunkowego. Gdy przyjechali do mieszkania, znaleźli tam ranną kobietę oraz nieprzytomnego, 5-miesięcznego chłopca. Najpierw policjanci, a potem wezwani na miejsce ratownicy medyczni prowadzili reanimację. Dziecka nie udało się uratować.

W tym samym czasie do szpitala przewieziono ranną matkę dziecka. Kobieta miała rany kłute w okolicy brzucha. Natomiast na ciele chłopca takich ran nie było. Kluczowe będą tu zeznania 25-letniej kobiety. Na razie jej przesłuchanie jest jednak wykluczone. W mieszkaniu, gdzie doszło do dramatu, policja zbiera wszelkie możliwe ślady.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Comments Brak komentarzy »

Katowiccy policjanci zatrzymali 63-latka, który zgwałcił ośmioletnią dziewczynkę, córkę swojej konkubiny. Matka dziewczynki przyznała, że przyglądała się, jak mężczyzna wykorzystywał jej córkę. Prokuratura ma im dzisiaj przedstawić zarzuty.

Ta bulwersująca historia wydarzyła się maju ubiegłego roku, gdy 8-latka przyjechała do matki, by spędzić z nią weekend – informuje TVN 24. Dziewczynka nie mieszka z matką, która z powodu nadużywania alkoholu i braku zainteresowania dzieckiem została pozbawiona praw rodzicielskich. Podczas pobytu u matki dziewczynka poznała jej 62-letniego wówczas konkubenta. Mężczyzna zgwałcił dziewczynkę.

Gdy ośmiolatka wróciła do rodziny zastępczej, wyznała swoim opiekunom, co się stało. Ci natychmiast zabrali ją do lekarza, który potwierdził gwałt. Prokuratura wszczęło śledztwo w tej sprawie. Wczoraj policjanci zatrzymali 63-latka, który zgwałcił dziewczynkę. Mężczyzna nie przyznaje się do winy. Przesłuchano także matkę dziewczynki. Okazało się, że widziała, co konkubent robi jej dziecku, ale nie zareagowała.

Matka dziewczynki i 63-latek dzisiaj usłyszą zarzuty.
Źródło info i foto: wp.pl

Comments Brak komentarzy »