Posts Tagged “matka”

Prokuratura Rejonowa w Nowej Soli (Lubuskie) liczy na sygnały mogące pomóc w ustaleniu okoliczności śmierci noworodka, którego zwłoki zostały w poniedziałek znalezione w Odrze w tym mieście. Wydała w tej sprawie komunikat – poinformował w piątek Grzegorz Jaroszewicz z zespołu prasowego lubuskiej policji.

W komunikacie napisano, że “każdy sygnał w tej sprawie może przyczynić się do wyjaśnienia przyczyn zdarzenia oraz dotarciu do osób mogących mieć z nim związek”. Jak przekazała prokuratura, 18 czerwca około godz. 19, wędkujący nad Odrą mieszkaniec Nowej Soli w nurcie rzeki zauważył dryfujący pakunek. Przy użyciu wędki wyciągnął go z wody. W jego wnętrzu znajdowały się zwłoki noworodka. Mężczyzna powiadomił policję. Na miejsce przybyła grupa dochodzeniowo-śledcza, realizując pod nadzorem prokuratora czynności procesowe.

W torbie znajdowały się zwłoki chłopczyka wraz z pępowiną i łożyskiem, urodzonego w 8. miesiącu ciąży. Wstępnie ustalono, że zwłoki mogły zostać wrzucone do rzeki kilka-kilkanaście dni przed ich znalezieniem. Zwłoki dziecka były owinięte w ręcznik i reklamówkę, następnie zostały włożone do zasuwanej na zamek torby (marki Carmela), stanowiącej najprawdopodobniej element wyposażenia wózka dziecięcego oraz elementy zaczepów z wózka (marki Limak).

W torbie ujawniono również damską bawełnianą koszulkę nocną (rozm. S, marki Dehai), podkoszulek na ramiączkach (z napisem Follow Filippi z emblematem słonia), damskie majtki, podpaski higieniczne, pieluchę tetrową – zabrudzone treścią w kolorze brunatnym – informuje w komunikacie prokuratura. Śledczy na obecnym etapie śledztwa nie przesądzają, że matka dziecka jest mieszkanką pow. nowosolskiego, gdyż zwłoki dryfowały z głównym nurtem rzeki, nie ustalono jak długo, i w którym miejscu wrzucono je do rzeki. Na stronie lubuskiej policji wraz z komunikatem prokuratury opublikowano fotografie rzeczy znalezionych przy zwłokach dziecka.

Wszystkie osoby, które mogą pomóc w ustaleniach dotyczących tożsamości właścicieli tych przedmiotów, są proszone o kontakt z Komendą Wojewódzką Policji w Gorzowie Wielkopolskim lub najbliższą jednostką policji pod nr tel. 112.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Comments Brak komentarzy »

Matka 8-letniego Gabriela Fernandeza została skazana na dożywocie. Natomiast jej partner na karę śmierci – tak brzmi wyrok sądu, który zapadł w sprawie znęcania się nad chłopcem. Jak podaje “Daily Mail” 8-latek był torturowany, ponieważ skazani sądzili, że jest homoseksualistą.

Mieszkający w Los Angeles Gabriel był bity, zamykano go w szafie i zmuszano do jedzenia własnych odchodów. Później w jego ciele znaleziono również śrut. Ponadto w trakcie sekcji zwłok odkryto, że chłopiec miał poważne obrażenia: złamaną czaszkę, połamane żebra, wybite zęby i uszkodzone płuca.

Tortury trwały miesiącami. Para znęcała się nad chłopcem aż do jego śmierci w maju 2013 roku. To okrutne traktowanie miało wynikać – jak tłumaczyli skazani – z ich podejrzeń, że chłopiec jest homoseksualistą.

- Mogę mieć tylko nadzieję, że będziecie budzili się w środku nocy z myślą o tym, co zrobiliście temu młodemu człowiekowi – padło z ust sędziego podczas ogłaszania wyroku.
Źródło info i foto: onet.pl

Comments Brak komentarzy »

Zarzut usiłowania pozbawienia życia swojej 4-letniej córki postawiła w poniedziałek 28 maja prokuratura 34-letniej kobiecie pochodzącej z Pabianic. Kobieta miała najpierw podtapiać swoją córkę, następnie podcięła jej gardło.

Z informacji radia RMF FM wynika, że do legnickiego szpitala w sobotę 26 maja w godzinach wieczornych trafiła 4-letnia dziewczynka. Lekarze określają jej stan jako krytyczny i utrzymują ją w stanie śpiączki farmakologicznej. Dziecko jest nieprzytomne i ma poważne rany szyi. Dolnośląska policja podała, że w związku ze sprawą zatrzymana została matka 4-latki. – W sobotę w godzinach wieczornych policjanci z Głogowa zatrzymali 34-letnią kobietę. Jest ona podejrzewana o usiłowanie zabójstwa swojej córki – powiedział asp. sztab. Wojciech Jabłoński z Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu w rozmowie z Polsat News.

Dzień później Katarzyna G. złożyła obszerne wyjaśnienia i przyznała się do winy. Z uwagi na dobro prowadzonego śledztwa policja nie ujawnia ich treści. Przekazano jedynie, że śledczy będą sprawdzać, czy kobieta leczyła się w przeszłości psychiatrycznie. Ze wstępnych ustaleń wynika, że kobieta najpierw podtopiła swoją córkę w wannie, a następnie podcięła jej gardło. 34-latka jest mieszkanką Pabianic a do Głogowa przyjechała z wizytą do koleżanki, która poinformowała służby o tym, co się stało.

Śledztwo w tej sprawie prowadzi Prokuratura Rejonowa w Głogowie. Prokurator oprócz postawienia zarzutów złożył wniosek o tymczasowe aresztowanie kobiety. Decyzja w tej sprawie ma zapaść jeszcze w poniedziałek.
Źródło info i foto: wprost.pl

Comments Brak komentarzy »

Do szpitala w Legnicy trafiła czteroletnia dziewczynka z poderżniętym gardłem! Lekarze walczą o życie malej kruszynki. Policja zatrzymała matkę dziewczynki. Kobieta miała najpierw podtopić w wannie swoją córkę, a dopiero później ją okaleczyła.

– Dziewczynka jest nieprzytomna. Jej stan jest ciężki. Obecnie przebywa na oddziale intensywnej terapii – mówi Fakt24.pl Tomasz Kozieł, rzecznik prasowy Szpitala Wojewódzkiego w Legnicy.

4-letnia dziewczynka trafiła do szpitala w Legnicy z podciętym gardłem. Była nieprzytomna. Jej stan jest krytyczny, lekarze walczą o życie dziecka. Utrzymują je w śpiączce farmakologicznej.

Legnicka policja zatrzymała 34-letnią matkę dziecka, która jest podejrzana o to, że podcięła swojej córce gardło. Jak podało radio RMF FM, kobieta miała najpierw podtopić w wannie swoją córkę, a dopiero później ją okaleczyła.

“Gazeta Wyborcza” przypomina, że to nie pierwsza taka tragedia na Dolnym Śląsku w ostatnim czasie. W styczniu przy ul. Cedrowej w Lubinie Natalia W. miała zabić swoje dwie córki. Policjanci w mieszkaniu przy ul. Cedrowej znaleźli ciało 13-miesięcznej dziewczynki. 12-letnia dziewczynka wraz z matką trafiły do szpitala. Niestety dziecko w szpitalu zmarło.

Dziewczynki zmarły w wyniku ran ciętych i kłutych zadanych ostrym narzędziem. Potwierdziła to zlecona przez prokuraturę sekcja zwłok. 33-letnia matka dzieci była również ciężko ranna, dlatego nie można było przesłuchać jej od razu po zdarzeniu. Gdy udało się to zrobić, przyznała się do popełnienia tych zbrodni.
Źródło info i foto: Fakt.pl

Comments Brak komentarzy »

Zarzut zabójstwa postawiła lubelska prokuratura 30-letniemu mieszkańcowi miasta. Mężczyzna podejrzany jest o zamordowanie swojej matki. W środę rano jedna z mieszkanek osiedla Piastowskiego (konkretnie apartamentowca na ul. Bolesława Śmiałego) zadzwoniła na policję z informacją o mężczyźnie, który stoi na balkonie i krzyczy, że właśnie kogoś zabił.

Zakrwawione mieszkanie

Gdy funkcjonariusze dotarli na miejsce, okazało się, że mieszkanie, w którym znajdował się 30-latek, całe było we krwi. Znajdowało się tam również zakrwawione ciało martwej kobiety – matki mężczyzny. Ten z kolei wydał się policjantom bardzo agresywny i pobudzony. Natychmiast został zatrzymany.

- Tomasz M. miał na szyi ranę kłutą. Nie można wykluczyć, że sam ją spowodował. Miał również rany dłoni i przedramion – powiedział “Dziennikowi Wschodniemu” Andrzej Fijołek z zespołu prasowego lubelskiej policji.

Prokuratura stawia zarzut zabójstwa

Zmarła Ewa M. miała 63 lata i pracowała a wysokim stanowisku administracyjnym jednego z lubelskich szpitali. 30-letni syn mieszkał z nią. Na razie nieznane są okoliczności śmierci kobiety, ma je dopiero wyjaśnić sekcja zwłok.

Tomasz M. trafił na obserwację psychiatryczną. Wiadomo, że nadużywał leków przeciwbólowych bądź substancji odurzających, ponieważ uskarżał się na silne migreny. Na razie został przesłuchany i aresztowany. Prokuratura postawiła mu zarzut zabójstwa, jednak lublinianin nie przyznał się do winy.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Comments Brak komentarzy »

Brutalne zabójstwo w rosyjskim mieście Konakowo w obwodzie twerskim. Służby zatrzymały tam 14-latka, który jest podejrzany o zamordowanie przybranej matki i babki, które wychowały go od dwóch lat.

Ciała kobiet znaleziono w środę w piwnicy w mieście Konakowo. Według wstępnych oględzin kobiety zostały zamordowane nożem. Tego samego dnia rosyjscy funkcjonariusze zatrzymali 14-latka podejrzanego o popełnienie przestępstwa. Okazało się, że nastolatek był adoptowany – mieszkał z kobietami od dwóch lat.

Podczas przesłuchania okazało się, że 14-latek zabił kobiety 10 dni temu. Najpierw pokłócił się ze swoją przybraną babcią. Wziął siekierę i kilka razy uderzył 81-latkę w głowę, a następnie dobił nożem. Ciało zaniósł do piwnicy. Wieczorem do domu wróciła 54-letnia przybrana matka nastolatka. Ten zaatakował ją nożem i zamordował.

Policję zaalarmował były mąż 54-latki. Powiedział funkcjonariuszom, że nie może skontaktować się ze swoją byłą partnerką.
Źródło info i foto: interia.pl

Comments Brak komentarzy »

W poniedziałek około godz. 18.00 wieś obiegła informacja o tragedii, do jakiej doszło w jednym z domów wielorodzinnych. Jak udało nam się nieoficjalnie ustalić, 30-letni syn najpierw rzucił się z nożem na swoją matkę, a następnie odebrał sobie życie.

Choć policja ogranicza się na razie jedynie do informacji o tym, że w jednym z domów w Murowie trwają prace prokuratora i ekipy policyjnej, to udało się nam nieoficjalnie dowiedzieć, że doszło tam do tragedii.

– W domu była kłótnia i w pewnym momencie chłopak sięgnął po nóż, a po chwili rzucił się na swoją matkę – mówi nam człowiek znający kulisy tragedii.

Ciężko ranna kobieta przeżyła, ale w stanie ciężkim została przetransportowana do jednego z opolskich szpitali. Po ataku mężczyzna odebrał sobie życie. Według naszych ustaleń, w domu często dochodziło do awantur i policyjnych interwencji.
Źródło info i foto: Fakt.pl

Comments Brak komentarzy »

Przed sądem w niemieckim Fryburgu ruszył proces żołnierza Bundeswehry, oskarżonego o seksualne wykorzystywanie dziecka. Mężczyzna filmował gwałty, a wideo rozpowszechniał w internecie. Chłopca “sprzedawali” pedofilom rodzice. Sami aktywnie uczestniczyli w aktach przemocy.

Dramat dziecka trwał przez co najmniej dwa lata – chłopiec był wykorzystywany seksualnie przez członków rodziny oraz obcych mężczyzn. Matka i ojczym “oferowali” 9-letnie dziś dziecko w internecie. Od oprawców inkasowali ok. 100 euro.

Z aktu oskarżenia wynika, że chłopiec był przez ostatnie dwa lata wykorzystywany seksualnie przez mężczyzn z Niemiec oraz z innych krajów, między innymi przez Hiszpana i Szwajcara.

Teraz rozpoczął się proces jednego z oprawców dziecka – 50-letniego żołnierza Bundeswehry. Knut S. miał zgwałcić chłopca dwukrotnie, swoje czyny nagrywał, a filmy rozpowszechniał w internecie. Chłopiec nie miał szans na ucieczkę. W jego skrępowaniu i zgwałceniu żołnierzowi czynnie pomagali matka i jej partner.

Sierżant niemieckiej armii został zatrzymany w październiku zeszłego roku na terenie koszarów niemiecko-francuskiej brygady. 48-letnia matka i jej 39-letni partner są sądzeni w osobnym procesie. Chłopiec został odebrany matce i jej partnerowi i znajduje się pod opieką państwa.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Comments Brak komentarzy »

Sąd w Wołominie przychylił się do wniosku prokuratury o tymczasowy areszt dla 22-letniego Kamila B., który w minioną sobotę pędził jak wariat swoim oplem vectrą i we wsi Sitne na Mazowszu zmiótł z drogi jadącą na rowerach rodzinę. Zginęła matka i dwoje dzieci, ojciec został ciężko ranny.

- Mężczyzna przyznał się do winy i złożył obszerne wyjaśnienia, jednak odbiegają one od zebranych dowodów – mówi Marcin Saduś, rzecznik Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga. Dlatego, obawiając się matactwa, prokuratura wnioskowała do sądu o tymczasowy areszt dla sprawcy masakry. Decyzja w tej sprawie zapadła wczoraj. Sąd przychylił się do wniosku, ale 22-latek spędzi w areszcie dwa miesiące zamiast trzech, jak chcieli śledczy. Za umyślne naruszenie przepisów ruchu drogowego oraz spowodowanie wypadku grozi mu osiem lat za kratkami.

Do tragedii doszło w sobotę. Na łuku drogi Kamil B. stracił panowanie nad autem, zjechał na przeciwległy pas i sunąc bokiem, zmiótł czteroosobową rodzinę jadącą na rowerach. Zabił 43-letnią Małgorzatę P. i jej dwie córeczki – Lenkę (?6 l.) i Anię (?8 l.). Ciężko ranny ojciec rodziny walczy o życie w szpitalu.

Kamil B. lubił szybką jazdę, czym chwalił się w mediach społecznościowych. – Licytował się z kolegami, kto z większą prędkością wejdzie w ten zakręt – mówi anonimowo jeden z mieszkańców rodzinnej wsi zabójcy.
Źródło info i foto: se.pl

Comments Brak komentarzy »

Policjanci odnaleźli 24-letnią kobietę, która 9 kwietnia z dwójką dzieci – w wieku 3 lat i 11 miesięcy – wyszła z domu. Rodzina mieszkała w Nakle Śląskim. Z kobietą nie było kontaktu od poniedziałku wieczorem. O tym, że nie wróciła do domu zawiadomiła policję jej rodzina.

Niepokojące było to, że – jak powiedzieli funkcjonariuszom bliscy poszukiwanej – w ostatnim czasie 24-latka miewała stany depresyjne.

Jak się okazało, matka razem z dwójką dzieci była w mieszkaniu swojego znajomego w Bytomiu. Rano funkcjonariusze pojechali sprawdzić to miejsce. Wcześniej, ojciec kobiety przekazał im listy córki. Był tam adres jej znajomego, który mieszkał w Bytomiu. 24-latka postanowiła z nim zamieszkać. Nie wiadomo, dlaczego nie powiedziała o tym bliskim i od poniedziałku z nikim się nie kontaktowała.
Źródło info i foto: interia.pl

Comments Brak komentarzy »