Meksyk: Krwawa wojna gangów narkotykowych. 24 osoby nie żyją

24 osoby poniosły śmierć, a 7 zostało rannych, w tym 3 ciężko, w rezultacie krwawych porachunków gangów narkotykowych w środkowym Meksyku – poinformowały w środę władze. Według policji w mieście Irapuato, w stanie Guanajuato, do miejscowego prywatnego ośrodka leczenia uzależnień narkotykowych wtargnęła grupa uzbrojonych mężczyzn, którzy otworzyli ogień do znajdujących się tam osób.

Motywu ataku nie podano, ale zdaniem gubernatora stanu Diego Sinhue były to najprawdopodobniej porachunki gangów narkotykowych. Było to jedno z najkrwawszych tego rodzaju zdarzeń w Meksyku od czasu podobnego ataku w 2010 r. w mieście Chihuahua, kiedy zginęło 19 osób.

Stan Guanajuato jest terenem otwartej wojny między kartelem narkotykowym Jalisco i lokalnym gangiem. Liczne strzelaniny i duża liczba ofiar spowodowały, że stan zajął pierwsze miejsce w Meksyku pod względem przestępczości.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Meksyk: Znaleziono ciało poszukiwanego dziennikarza. Został zamordowany

Meksykański dziennikarz Victor Fernando Alvarez, który ponad tydzień temu zaginął na południu kraju, został znaleziony martwy w kurorcie Acapulco – poinformowała w piątek meksykańska prokuratura. To drugi dziennikarz, zabity w tym roku w Meksyku.

„Po analizie ludzkich szczątków, znalezionych w słynnym kurorcie Acapulco w stanie Guerrero stwierdzono, że jest to ciało Victora Fernando, który zaginął 2 kwietnia” – oświadczyła prokuratura.

Alvarez jest drugim dziennikarzem, zabitym od początku roku w Meksyku, jednym z najniebezpieczniejszych krajów na świecie dla wykonywania tego zawodu. Pod koniec marca dziennikarka Maria Elena Ferral została zastrzelona w stanie Veracruz na wschodzie kraju.

Od 2000 r. w Meksyku zamordowano ponad 100 dziennikarzy. Według danych organizacji pozarządowej Reporterzy Bez Granic w 2019 roku w tym kraju zginęło dziesięciu reporterów.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Meksyk: Kolejne walki gangów narkotykowych. Zginęło 19 osób

Co najmniej 19 osób zginęło w strzelaninie między gangsterami w stanie Chihuahua w północnym Meksyku, w jednym z największych starć gangów, które wstrząsają krajem w tym roku – poinformowały w sobotę lokalne władze. Siły bezpieczeństwa znalazły 18 ciał w piątek wieczorem w miejscu strzelaniny w gminie Madera, a ranny mężczyzna zabrany z miejsca zdarzenia zmarł później z powodu odniesionych obrażeń, podało w oświadczeniu biuro prokuratora generalnego.

Prokuratura poinformowała także, że zabezpieczyła 18 sztuk długolufowej broni palnej, dwa pojazdy i dwa granaty, dodając, że poszukiwania uzbrojonych mężczyzn i dochodzenie w sprawie będą kontynuowane. W piątek prezydent Meksyku Andres Manuel Lopez Obrador powiedział, że przemoc wśród grup przestępczych utrzymuje się pomimo wybuchu epidemii koronawirusa w kraju.

– Wydawało się, że pod koniec marca, kiedy koronawirus stał się bardziej rozpowszechniony, będziemy mieli znaczną redukcję przemocy – powiedział Lopez Obrador. – Niestety, to się nie potwierdziło – dodał.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

USA: Nielegalny imigrant z Meksyku molestował 3-letnią dziewczynkę

To kolejny argument dla Immigration and Customs Enforcement (ICE), które walczy z polityką „sanctuary cities”. Christopher Puente (34 l.), nielegalny imigrant z Meksyku mieszkający w Chicago, zamiast po aresztowaniu trafić w ręce agentów ICE, wyszedł za kaucją. I został przyłapany na molestowaniu 3-letniej dziewczynki.

Christopher Puente (34 l.) grał służbom na nosie, ale tym razem konsekwencje będą poważne. Sąd zatrzymał go właśnie za kratami bez prawa do kaucji po napaści na dziecko w Chicago. 34-latek wszedł za trzylatką do łazienki w McDonald’s i zaczął ją obmacywać. Dziecko zaczęło płakać i wzywać tatę, który był w toalecie z jej bratem.

–Byłem na haju i miałem brudne myśli w głowie – mówił Puente podczas przesłuchania w Leighton Criminal Courthouse, gdzie usłyszał zarzut seksualnej napaści i narażenia zdrowia i życia nieletniej. Nie wiadomo, czy tym razem zostanie przekazany ICE. Choć powinien. Imigrant był deportowany w 2014 r. Kilka dni później wrócił do USA przez zieloną granicę w Teksasie. W czerwcu ub.r. został aresztowany za kradzież. Już wtedy ICE wystąpiło z wnioskiem o zatrzymanie go w areszcie, do czasu aż przejmą go agenci i zostanie deportowany. Tak się nie stało…

– Ile jeszcze niewinnych osób będzie musiało ucierpieć, ile jeszcze ofiar będzie, nim ustawodawcy zdadzą sobie sprawę, że „sankcyjna polityka” chroni nie tych, których powinna – mówi Robert Guadian, z oddziału ICE Enforcement and Removal Operations w Chicago, zaznaczając, że Puente powinien deportowany już rok temu.
Źródło info i foto: se.pl

Meksyk: Autokar z polskimi turystami napadnięty w Chiapas

Autokar z polskimi turystami został napadnięty w Chiapas, niedaleko wodospadów Agua Azul w Meksyku – informują lokalne serwisy. Informację podał na Facebooku blog poświęcony kulturze Meksyku. Autorzy powołują się na lokalne media, w których czytamy, że autobusem podróżowała grupa 25 Polaków. Turyści zostali napadnięci na trasie Palenque-Ocosingo, kiedy jechali zwiedzać popularne wodospady Agua Azul.

Do autokaru weszła grupa zamaskowanych napastników, która okradła podróżników. Polacy stracili pieniądze, dokumenty, karty kredytowe oraz sprzęt elektroniczny – czytamy.
Źródło info i foto: interia.pl

Meksyk: Tłum spalił żywcem mężczyznę podejrzanego o zgwałcenie i zamordowanie 6-letniej dziewczynki

Mieszkańcy jednej z gmin Meksyku postanowili sami wymierzyć sprawiedliwość mężczyźnie podejrzanemu o zgwałcenie i zamordowanie sześcioletniej dziewczynki. Jak podają lokalne media, mieszkańcy wspólnoty przywiązali go do słupa, a następnie oblali benzyną i podpalili. Alfredo Roblero został oskarżony o zgwałcenie i zabicie sześcioletniej dziewczynki o imieniu Jarid w gminie Cacahoatan, położonej południowym stanie Chiapas. Zaginięcie dziewczynki zgłoszono w czwartek. Następnego dnia policjanci znaleźli ją martwą.

Na wieść o zbrodni mieszkańcy gminy postanowili wymierzyć sprawiedliwość na własną rękę. Ciotka zamordowanej dziewczynki chciała podobno wydać podejrzanego policji, ale usłyszała od ludzi, że Roblero nie opuści gminy żywy.

Jak informują lokalne media, mężczyzna został pobity przez tłum i przywiązany do słupa. Następnie oblano go benzyną i podpalono. Na miejsce miała zostać wezwana policja, ale życia Roblero nie udało się już uratować. W sprawie śmierci mężczyzny prowadzone jest dochodzenie.

Po wydarzeniach w Cacahoatan władze Chiapas wydały oświadczenie, w którym przypomniały obywatelom, że nie mogą oni sami wymierzać kary podejrzanym.
Źródło info i foto: TVP.info

Meksyk: 11-letni uczeń uzbrojony w dwa pistolety zabił pod wpływem gry komputerowej

W prywatnej szkole w Torreon w Meksyku 11-letni uczeń uzbrojony w dwa pistolety zastrzelił nauczycielkę, ranił co najmniej sześć osób, a następnie popełnił samobójstwo – poinformowały lokalne władze. Co najmniej pięcioro uczniów i jeden nauczyciel zostało rannych. Miguel Riquelme, gubernator stanu Coahuila, w którym znajduje się Torreon, stwierdził, że na działanie chłopca wpływ miała gra komputerowa.

Ze wstępnych ustaleń wynika, że 11-latek powiedział jednemu ze swoich kolegów z klasy, że „dzisiaj jest ten dzień”, następnie poprosił o pozwolenie na wyjście do łazienki. 15 minut później, kiedy nie wrócił na lekcję, nauczycielka zaczęła go szukać. Wtedy chłopiec wyszedł z łazienki, strzelając z dwóch pistoletów.

– To jest tragedia. To bardzo smutne, że 11-letni chłopiec może wejść do szkoły z dwoma pistoletami – powiedział lokalnej telewizji Jorge Zermeno, burmistrz miasta Torreon.

Gra komputerowa możliwą inspiracją chłopca

Miguel Riquelme, gubernator stanu Coahuila, w którym znajduje się Torreon, w czasie konferencji prasowej powiedział, że sprawca nie miał w szkole problemów i „dobrze się zachowywał”. Dodał, że matka chłopca zmarła kilka lat temu. Stwierdził też, że na chłopca wpływ miała gra komputerowa, prawdopodobnie tzw. strzelanka „Natural Selection”. W czasie ataku 11-latek miał na sobie koszulkę z nazwą tej gry.

Twórca „Natural Selection”, amerykańska firma Unknown Worlds Entertainment, nie odpowiedziała na prośbę agencji Reutera o komentarz.

Szkoła, w której doszło do tragedii, bierze udział w stanowym programie „Bezpieczny plecak”. Oznacza to, że pracownicy placówki przy wejściu do szkoły przeszukują plecak każdego dziecka.
Źródło info i foto: tvn24.pl

Meksyk: Sprawca strzelaniny wszedł „za potrzebą” na dziedziniec jednego z budynków. Gdy zwrócono mu uwagę, zaczął strzelać

W sobotę w pobliżu Pałacu Narodowego, siedziby prezydenta Meksyku, doszło do strzelaniny. Według wstępnych ustaleń policji, napastnik wszedł „za potrzebą” na dziedziniec jednego z budynków. Gdy zwrócono mu uwagę, zaczął strzelać. Według wstępnych ustaleń policji uzbrojony mężczyzna wszedł „za potrzebą” na dziedziniec jednego z budynków mieszkalnych w wąskiej uliczce prowadzącej do Pałacu Narodowego, siedziby prezydenta Meksyku. Gdy mieszkańcy domu zwrócili mu uwagę na niestosowne zachowanie, mężczyzna wyciągnął pistolet i otworzył ogień.

Napastnik strzelił do czterech osób. Trzy z nich zabił

Przybyli na miejsce policjanci znaleźli na dziedzińcu cztery osoby z ranami postrzałowymi. W wymianie ognia zastrzelili napastnika. Służby medyczne stwierdziły następnie śmierć dwóch z czterech postrzelonych osób. Trzecia z nich zmarła w drodze do szpitala. W czasie incydentu prezydenta Andresa Manuela Lopeza Obradora nie było w stolicy.

Prezydent powołał Gwardię Narodową, aby zwalczać przemoc

22 kwietnia tego roku, po masakrze 14 osób we wschodnim stanie Veracruz, Obrador obiecał, że w ciągu sześciu miesięcy doprowadzi do zmniejszenia przemocy w kraju dzięki skierowaniu do walki z przestępczością zorganizowaną nowo powołanej przez niego formacji militarnej – Gwardii Narodowej złożonej z wojskowych i członków policji. Pod koniec października Lopez Obrador przyznał, że ustanowiony przez niego półroczny termin upłynął bez uzyskania rezultatów.
Źródło info i foto: tvn24.pl

Meksyk: Strzelanina w pobliżu siedziby prezydenta

Cztery osoby zginęły w sobotę podczas strzelaniny tuż obok Pałacu Narodowego, siedziby prezydenta kraju w historycznym centrum miasta Meksyk – poinformowały władze. W czasie incydentu Andresa Manuela Lopeza Obradora nie było w stolicy.

Według wstępnych ustaleń policji uzbrojony mężczyzna wszedł „za potrzebą” na dziedziniec jednego z budynków mieszkalnych w wąskiej uliczce prowadzącej do Pałacu Narodowego. Gdy mieszkańcy domu zwrócili mu uwagę na niestosowne zachowanie, wyciągnął pistolet i zastrzelił trzech z nich, a dwóch ranił. Interweniująca policja zabiła przestępcę.

22 kwietnia tego roku, po masakrze 14 osób we wschodnim stanie Veracruz, prezydent Andres Manuel Lopez Obrador obiecał, że w ciągu sześciu miesięcy doprowadzi do zmniejszenia przemocy w kraju dzięki skierowaniu do walki z przestępczością zorganizowaną nowo powołanej przez niego formacji militarnej – Gwardii Narodowej złożonej z wojskowych i członków policji.

Pod koniec października Lopez Obrador przyznał, że ustanowiony przez niego półroczny termin upłynął bez uzyskania rezultatów.
Źródło info i foto: interia.pl

Prezydent USA chce uznać meksykańskie kartele narkotykowe za organizacje terrorystyczne

Prezydent USA Donald Trump zapowiedział, że meksykańskie kartele narkotykowe zostaną w USA uznane za organizacje terrorystyczne. O tym, że Meksyk „nigdy nie zaakceptuje” takiego kroku, mówił wcześniej prezydent tego kraju Andres Manuel Lopez Obrador.

Trump poinformował o decyzji w wyemitowanym we wtorek wywiadzie, który przeprowadził z nim konserwatywny dziennikarz Bill O’Reilly.

– Pracowałem nad tym przez ostatnie 90 dni – zastrzegł prezydent. Dodał, że proces uznania karteli za organizacje terrorystyczne „nie jest łatwy”, ale jest już na zaawansowanym etapie.

Przed deklaracją Trumpa prezydent Meksyku oświadczył w poniedziałek, że jego kraj „nigdy nie zaakceptuje” uznania przez USA karteli za organizacje terrorystyczne.

W taki krok władz USA powątpiewał szef MSZ Meksyku Marcelo Ebrard. – Nie wydaję mi się, że Stany Zjednoczone pójdą taką ścieżką, gdyż pracujemy razem i nie myślę, że (Stany Zjednoczone) chcą otworzyć dla Meksyku możliwość powoływania się na te same zasady prawne – mówił w poniedziałek.

Po masakrze dziewięciorga amerykańskich mormonów na północy Meksyku na początku listopada Trump napisał na Twitterze, że USA są gotowe udzielić Meksykowi pomocy wojskowej. Do masakry doszło w regionie, w którym walczą ze sobą kartele narkotykowe.

„Dla Meksyku to czas, by z pomocą USA wszcząć WOJNĘ z kartelami i zetrzeć je z powierzchni ziemi. Czekamy tylko na telefon prezydenta!” – wzywał wtedy Trump.

Zgodnie z amerykańskim prawem członkowie organizacji terrorystycznych nie mają prawa wjazdu na terytorium Stanów Zjednoczonych. Nielegalne jest też wspieranie takich grup przez obywateli USA. Finansowe instytucje w USA mają również obowiązek zamrażania środków osób powiązanych z organizacjami terrorystycznymi.
Źródło info i foto: TVP.info