Posts Tagged “metoda”

Mężczyzna, który chciał oszukać kobietę metodą ”na policjanta”, został zatrzymany przez zabrzańskich policjantów. Na czas trwania postępowania podejrzany został objęty policyjnym dozorem. Grozi mu kara do 8 lat więzienia.

Zabrzańscy policjanci zatrzymali mężczyznę, który wspólnie z innymi osobami usiłował oszukać metodą „na policjanta” 53-letnią kobietę. Fałszywy policjant zadzwonił do mieszkanki Zabrza i poinformował ją, że ktoś chce ukraść pieniądze z jej konta bankowego. Polecił kobiecie wypłacić całą gotówkę i wykonywać kolejne polecenia wydawane przez telefon.

Rozmówczyni jednak przezornie skontaktowała się z rodziną, a ta zawiadomiła Policję. W wyniku podjętych działań kryminalni zatrzymali 26-letniego mieszkańca Świętochłowic. Mężczyzna trafił do policyjnego aresztu. Na czas trwania postępowania zabrzańska prokuratura objęła podejrzanego policyjnym dozorem. Mężczyźnie grozi kara do 8 lat więzienia.
Źródło info i foto: Policja.pl

Comments Brak komentarzy »

Płacą banknotem o dużym nominale i wszczynają awantury – to nowa metoda działania oszustów na Wybrzeżu. Przestępcy okradli już przedsiębiorców w Rowach, Łebie i Gardnie Wielkiej. Komisarz Sebastian Cistowski z słupskiej policji wskazuje, że schemat działania wszędzie był niemal identyczny. – Te osoby przychodzą i chcą zakupić jakiś przedmiot w sklepie. Płacą banknotem o dużym nominale, głównie 500 zł. Następnie rezygnują i wycofują się z tej transakcji. Robią zamieszanie, wykrzykują jakieś słowa, robi się z tego awantura – tłumaczy.

– Całe zamieszane robione przez oszustów ma na celu doprowadzenie do sytuacji, w której sprzedawca traci orientację, ile pieniędzy komu wydał, ile od kogo otrzymał, oraz czyje i w jakiej ilości są pieniądze na ladzie. Straty z powodu tego triku mogą sięgać nawet kilkuset złotych – wyjaśnia Krzysztof Nowacki, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Elblągu.

Zabezpieczono nagrania z monitoringu

Na razie nikogo nie udało się zatrzymać, zabezpieczono jednak nagrania z monitoringu i trwa ustalanie tożsamości oszustów. W przypadku skazania grozi im kara do ośmiu lat więzienia. Policja apeluje do osób, które prowadzą działalność gospodarczą, zwłaszcza w pasie nadmorskim, aby większą uwagę zwracali na klientów, którzy kupują towar i płacą za niego banknotami o dużych nominałach. Tym bardziej, jeśli robią przy tym bardzo duże zamieszanie. Każdego roku w wakacje oszuści znajdują nowe sposoby na naciąganie turystów i handlowców. Wiele osób dało się oszukać podczas gry w „trzy kubki” i przy zakupie złota po niezwykle atrakcyjnej cenie, które później okazywało się tombakiem.
Źródło info i foto: TVP.info

Comments Brak komentarzy »

Wydział do walki z Cyberprzestępczością KWP w Krakowie wpadł na trop przestępczego procederu tj. szeregu oszustw „President Fraud” oraz usiłowań oszustw na szkodę podmiotów gospodarczych na terenie Polski. Zatrzymano cztery osoby (trójka z nich została aresztowana a wobec jednej zastosowano poręczenie majątkowe). Ponadto policjanci wspólnie z kolegami z Wydziału do walki z Cyberprzestępczością KWP w Katowicach ustalili, grupa zajmowała się także wyłudzeniami kredytów. Poszkodowanych w tej sprawie może być kilkaset firm i banków.

Sprawcy posługując się zabiegami socjotechnicznymi, kartami SIM prepaid operatorów zagranicznych (oszuści działali początkowo z terenu Izraela) oraz narzędziami informatycznymi pozwalającymi na zamaskowanie swojej tożsamości, a przez to umożliwiającymi podszycie się pod prezesów podmiotów gospodarczych, usiłowali spowodować dokonanie przelewów na wskazane przez siebie konta.

Polegało to na tym, że przestępcy podszywając się pod prezesa firmy przesyłali wiadomości e-mail do osób zajmujących się księgowością (najczęściej główna księgowa) z informacją, że jest negocjowany duży kontrakt. W celu uwiarygodnienia wykorzystywali specjalnie stworzone konto poczty elektronicznej e-mail imitujące rzeczywiście istniejące służbowe konto należące do prezesa pokrzywdzonej firmy. Księgowa otrzymywała „polecenie” przygotowania przelewu na znaczną sumę (najczęściej kilkaset tysięcy euro) na konto bankowe w Hong-Kongu. a osobę upoważnioną do uruchomienia przelewu miała być osoba wskazana w wiadomości e-mail. W następnych wiadomościach zawierających szczegóły przelewu sprawcy korzystali z adresu e-mail kojarzącego się z osobą podaną przez „prezesa” we wcześniejszej korespondencji. Przy czym wiadomości w stopce zawierały dane teleadresowe realnej osoby przebywającej w Wielkiej Brytanii, nie mającej żadnego związku z procederem. Ostatnim etapem uwiarygodnienia osoby i transakcji były rozmowy telefoniczne mające na celu potwierdzenie wcześniejszej korespondencji, uśpienie czujności i spowodowanie wykonania przelewu na wskazane konto bankowe.

Oszuści próbowali wyłudzić od dwóch małopolskich firm odpowiednio 985 tys. dolarów i 985 tys. euro. Na terenie kraju prawdopodobnie już wyłudzili w ten sposób około półtora miliona złotych i mogli próbować oszukać ponad 200 firm z wysokim kapitałem obrotowym (powyżej 500 mln złotych) – sprawa jest rozwojowa.

Ponadto, policjanci Wydziału do walki z Cyberprzestępczością KWP w Krakowie oraz Wydziału do walki z Cyberprzestępczością KWP w Katowicach ustalili, iż część grupy przestępczej powiązanej z opisanymi wyżej przestępstwami President Fraud – od co najmniej kilkunastu miesięcy na terenie całego kraju dokonywała oszustw polegających na wyłudzaniu kredytów gotówkowych w bankach i firmach kredytowych na skradzione tożsamości. Dane osobowe pozyskiwane były poprzez „rekrutację do pracy” przeprowadzaną przez ogólnopolskie strony internetowe. Następnie jeden z członków grupy wytwarzał dowody osobiste i prawa jazdy na podstawie uzyskanych danych a dokumenty te służyły do wyłudzenia kredytów. Uzyskane za pomocą przestępstw pieniądze były przelewane na inne założone na tzw. „słupów” konta i wypłacane w bankomatach na terenie całej Polski. Gotówka uzyskana z przestępczego procederu była następnie inwestowana bądź ukrywana przez sprawców. Wstępne ustalenia wskazują na wyłudzenie w ten sposób 500 tys. zł od kilku banków. Z posiadanych informacji wynika także, że sprawcy ponadto dokonali bądź usiłowali dokonać wyłudzeń od kilkudziesięciu banków (na nieustaloną w chwili obecnej kwotę).

Zatrzymano 4 osoby, wobec trójki z nich Sąd Rejonowy dla Krakowa – Śródmieścia zastosował środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania, wobec czwartego – poręczenie majątkowe w wysokości 80 tys. zł i zabezpieczenie majątkowe w wysokości 50 tys. zł.
Źródło info i foto: Policja.pl

Comments Brak komentarzy »

Policjanci z Komendy Wojewódzkiej Policji w Poznaniu zatrzymali mężczyznę podejrzanego o oszustwa. 19-latek działał w strukturach szajki wyłudzającej pieniądze metodą „na legendę”. Został zatrzymany na gorącym uczynku gdy odbierał od seniora kopertę z gotówką. Jak ustalili śledczy, podejrzany ma na swoim koncie co najmniej kilka takich czynów. Decyzją sądu został aresztowany.

Policjanci z Komendy Wojewódzkiej Policji w Poznaniu 28 czerwca br. na terenie poznańskiego Starego Miasta zatrzymali mężczyznę podejrzanego o oszustwa dokonywane metodą „na legendę”, a dokładnie „na członka rodziny”.

Sposób działania sprawców jest doskonale znany policjantom. Najpierw ze starszym panem telefonicznie skontaktowała się kobieta, która podała się za jego córkę. Zdenerwowana poinformowała swojego rozmówcę, że spowodowała wypadek drogowy i potrzebuje pieniędzy, by uniknąć aresztu. Do rozmowy wtrącił się mężczyzna podszywający się pod prokuratora, który potwierdził słowa roztrzęsionej kobiety. Oszustka poprosiła seniora o przekazanie kurierowi potrzebnych pieniędzy. Miało to być 70 tysięcy złotych. 72-latek stwierdził, że nie ma takiej kwoty, ale zadeklarował pomoc na miarę swoich możliwości. Poinformował „córkę”, że w domu posiada 12 tysięcy złotych, pozostałe 20 tysięcy musi wypłacić z banku.

Sprawcy cały czas utrzymywali kontakt telefoniczny z seniorem. Po wypłaceniu pieniędzy z banku pokrzywdzony poszedł we wskazane miejsce, by przekazać gotówkę. Wypłata gotówki przez starszego pana zwróciła uwagę jednego z pracowników banku, który poinformował o tym fakcie Policję.

Kiedy koperta trafiła do rąk kuriera do akcji wkroczyli policjanci z Wydziału Kryminalnego Komendy Wojewódzkiej Policji w Poznaniu. Wtedy 19-latek został zatrzymany. To mieszkaniec powiatu gnieźnieńskiego.

Policjanci szybko ustalili, że zatrzymany może mieć na swoim koncie inne podobne przestępstwa. Aby to potwierdzić śledczy przeprowadzili kilka eksperymentów procesowych, okazali również wizerunek sprawcy innym oszukanym w ten sposób osobom. Ci nie mieli żadnych wątpliwości. To ten mężczyzna odbierał od nich pieniądze.

Zatrzymany 19-latek usłyszał zarzut oszustwa i decyzją sądu został aresztowany na trzy miesiące. Za popełnione przestępstwo grozi mu do 8 lat więzienia.

Lista jego zarzutów nie jest ostatecznie zamknięta. Policjanci już zgromadzili materiał dowodowy, który wskazuje na udział podejrzanego w co najmniej kilku oszustwach. Wszyscy pokrzywdzeni to osoby starsze mieszkające na terenie całego kraju. Kwoty pieniędzy przekazywane jednorazowo podejrzanemu mężczyźnie mieszą się w granicach od 15 do nawet 160 tysięcy złotych.
Źródło info i foto: Policja.pl

Comments Brak komentarzy »

W piątek przed sądem okręgowym w Poznaniu rozpoczął się proces dotyczący oszustw sposobem “na wnuczka”. Na ławie zasiadł Arkadiusz Ł. pseudonim “Hoss”, pomysłodawca metody. Rozprawa została jednak przerwana. Szef “gangu wnuczkowego” zasiadł na ławie oskarżonych razem ze swoim bratem Adamem P. Przed oblicze sądu został doprowadzony z poznańskiego aresztu śledczego. W piątek miał usłyszeń akt oskarżenia.

Rozprawę przerwano, gdyż “Hoss” miał źle się poczuć. Z sali zostali wyproszeni dziennikarze. Jego prawnicy zdążyli jedynie poprosić o dodatkowe badania psychiatryczne swojego klienta. Sąd odmówił. Piątkowa rozprawa była kolejną próbą rozpoczęcia procesu przeciwko “Hossowi”. Wcześniej kilkukrotnie starania spełzły na niczym. Arkadiusz Ł. nie stawiał się w sądzie. “Hoss” pierwotnie został zatrzymany na początku lutego tego roku na warszawskiej Woli. Prokuratura chciała jego aresztowania, ale Sąd Rejonowy Warszawa-Mokotów uznał, że areszt w tej sprawie nie będzie konieczny i wyznaczył mu dozór policji. Jako że Arkadiusz Ł. nie wypełniał swoich zobowiązań, sąd okręgowy zdecydował o jego aresztowaniu. Wtedy “Hoss” uciekł.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Comments Brak komentarzy »

Arkadiusz Ł. ps. “Hoss” zasiądzie w piątek na ławie oskarżonych w procesie przed poznańskim sądem okręgowym. Prokuratura zarzuca mu kierowanie grupą i wyłudzenie kilku mln zł w Niemczech, Szwajcarii i Luksemburgu dzięki tzw. oszustwom metodą “na wnuczka”. Boss tzw. mafii wnuczkowej Arkadiusz Ł. na salę rozpraw ma zostać doprowadzony z poznańskiego aresztu śledczego, do którego został już przewieziony z Warszawy. Na ławie oskarżonych “Hoss” zasiądzie wraz ze swoim bratem Adamem P.

Piątkowa rozprawa będzie kolejną próbą rozpoczęcia procesu przez sąd – wcześniej kilkakrotnie rozprawy były odraczane m.in. z powodu niestawiennictwa “Hossa”.

“Cygański baron”

Arkadiusz Ł. nazywany jest przez poznańskie media “baronem cygańskim”, który przez lata, m.in. dzięki oszustwom, prowadził niezwykle wystawne życie. Określają go także jako “autorytet wśród oszustów”, który swą metodę dopracował do perfekcji.

- Wynajmowali pokoje w renomowanych hotelach, gdzie wydawali huczne przyjęcia. Z tego, co nam wiadomo, Ł. nadal kolekcjonuje luksusowe zegarki i samochody – miał opowiadać polskim prokuratorom jeden z niemieckich policjantów cytowany przez “Gazetę Wyborczą”.

“Nie lubią Niemców”

Oszustwa metodą “na wnuczka” za granicą – zdaniem śledczych – miały się członkom klanu bardziej opłacać, ponieważ emeryci w krajach Europy Zachodniej mieli większe oszczędności. W marcu brat “Hossa” Adam P. mówił dziennikarzom w poznańskim sądzie, że w Polsce “nie ukradli nawet cukierka”, a przestępstwa poza granicami kraju tłumaczył m.in. tym, że “nie lubią Niemców”, bo członkowie ich rodziny zginęli w niemieckim obozie w Oświęcimiu.

Poznańskie media wskazywały ponadto, że wysoki standard życia cenili sobie także inni członkowie tego romskiego rodu. Podawały, że “gdy jeden z członków rodziny Ł. organizował wesele, gości przywoził helikopter”. Członkowie rodziny być znani ze słabości do luksusowych samochodów oraz kasyn, w których w ciągu jednej nocy potrafili przegrać nawet 100 tys. euro.

Rodzinny proceder

W działania przestępcze, poza bratem, mieli być zamieszani także inni członkowie rodziny “Hossa”, w tym m.in. jego syn oraz siostra Soraya, która miała własną szajkę. 10 maja Prokuratura Krajowa poinformowała, że do Sądu Okręgowego w Warszawie trafił już akt oskarżenia przeciwko kobiecie.

Sorayę P. oskarżono o udział w zorganizowanej grupie przestępczej, której celem było wyłudzanie pieniędzy i innych cennych przedmiotów “poprzez pozorowanie stosunku pokrewieństwa lub bliskiej znajomości z ofiarami” oraz o wyłudzenie 5 tys. euro na szkodę obywatelki Niemiec i usiłowanie wyłudzenia kolejnych 45 tys. euro.

Kobieta, podając się za członka rodziny pokrzywdzonych lub bliską znajomą, miała zwracać się z prośbą o przekazanie pieniędzy. Następnie inni członkowie grupy zgłaszali się do pokrzywdzonych i odbierali pieniądze, które przewozili do Polski kurierzy. Od końca sierpnia ub. roku Soraya P. przebywa w areszcie śledczym. Grozi jej do 12 lat więzienia.

Zgolił włosy i brodę, założył okulary

“Hoss” po raz pierwszy został zatrzymany na początku lutego tego roku na warszawskiej Woli. Prokuratura chciała jego aresztowania, ale Sąd Rejonowy Warszawa-Mokotów uznał, że areszt w tej sprawie nie będzie konieczny i wyznaczył mu dozór policji, z którego mężczyzna się nie wywiązywał. Sąd okręgowy rozpatrując zażalenie prokuratury zdecydował w połowie lutego o aresztowaniu “Hossa”, mężczyzna jednak uciekł.

Wystawiono za nim list gończy, a w poszukiwania zaangażowali się policjanci z Zespołu Poszukiwań Celowych z Poznania, specjalnej grupy zwanej “łowcy cieni”. 16 marca zatrzymali go na warszawskim Żoliborzu. Mężczyzna ukrywał się w wynajmowanym mieszkaniu; aby uniknąć zatrzymania zmienił wygląd – zgolił włosy i brodę, a także zaczął nosić okulary. Pomagał mu m.in. syn, który w przebraniu robotnika, donosił mu jedzenie. Od czasu zatrzymania go przez policję, “Hoss” przebywa w warszawskim areszcie.

Niemcy, Austria, Luksemburg

Poza sprawą w Poznaniu, przeciwko Arkadiuszowi Ł. prowadzone jest także śledztwo przez warszawską prokuraturę okręgową, w której “Hoss” jest podejrzany o cztery oszustwa na łączną kwotę ponad 1,4 mln zł dokonane m.in. w Niemczech, Austrii i Luksemburgu. Członkowie jego grupy mają na swym koncie wielomilionowe wyłudzenia; średnio, przy jednorazowych oszustwach, były to kwoty sięgające 40-50 tys. euro.

Sprawa przeciwko Arkadiuszowi Ł. prowadzona jest także w Austrii. Tamtejsi śledczy zarzucają mu wyłudzenie wraz z synem metodą “na wnuczka” ponad 1 miliarda euro w Austrii, Niemczech i Szwajcarii.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Comments Brak komentarzy »

Nowa metoda oszustów w Szczecinie. Wysyłają wezwanie do zapłaty za zaległy abonament radiowo-telewizyjny. Pismo przypomina te wysyłane przez Krajową Radę Radiofonii i Telewizji, ale inny jest numer konta do wpłaty pieniędzy. Na razie nie wiadomo, ile osób na tym ucierpiało, nikogo również nie zatrzymano w związku ze sprawą.

Organy ścigania weryfikują właśnie skalę całego procederu, próbując ustalić, ile faktycznie osób mogło zostać poszkodowanych. Policja apeluje do wszystkich, którzy otrzymali ostatnio takie wezwania, aby zgłosili się na najbliższą komendę. Do oszustwa w tym przypadku na szczęście nie doszło, ale śledczy chcą sprawdzić, czy inne osoby nie dały się w ten sposób oszukać.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Comments Brak komentarzy »

O kolejne trzy miesiące, do czerwca, przedłużył warszawski sąd areszt Arkadiuszowi Ł. ps. Hoss, który według śledczych jest liderem jednej z największych i najprężniej działających grup zajmujących się wyłudzaniem pieniędzy tzw. metodą na wnuczka.

Arkadiusz Ł. przebywa obecnie w areszcie na warszawskiej Białołęce. W poniedziałek został doprowadzony do Sądu Rejonowego dla Warszawy-Mokotów.

Posiedzenie było niejawne. “Hossa” konwojowali policjanci w kominiarkach. Podczas posiedzenia dot. przedłużenia aresztu skarżył się on m.in. na problemy zdrowotne. Także jego mecenas Aleksander Kowzan wnioskował o umieszczenie mężczyzny w szpitalu i przeprowadzeniu mu szeregu badań. Podkreślał, że jego klient uskarża się m.in. na bóle w klatce piersiowej i nie ma odpowiedniej opieki medycznej w areszcie.

Sąd do tego wniosku się przychylił, uznał – jak poinformował PAP mec. Kowzan – że przeprowadzenie badań jest konieczne. Sąd ma wystąpić do dyrektora aresztu, by ten ocenił czy badania można przeprowadzić na terenie aresztu czy konieczne będzie przewiezienie mojego klienta do szpitala MSWiA, gdzie już wcześniej go badano – powiedział. Przedłużenie aresztu sąd uzasadniał obawą ucieczki, ukrywania się i wysoką karą jaka Arkadiuszowi Ł. grozi.

“Hoss” jest podejrzany w śledztwie prowadzonym przez warszawską prokuraturę okręgową o cztery oszustwa na łączną kwotę ponad 1,4 mln zł dokonane m.in. w Niemczech, Austrii i Luksemburgu. Członkowie jego grupy mają na swym koncie wielomilionowe wyłudzenia; średnio, przy jednorazowych oszustwach, były to kwoty sięgające 40-50 tys. euro.

Ł. po raz pierwszy został zatrzymany na początku lutego na warszawskiej Woli. Prokuratura chciała jego aresztowania, ale Sąd Rejonowy Warszawa-Mokotów uznał, że areszt w tej sprawie nie będzie konieczny i wyznaczył mu dozór policji, z którego mężczyzna się nie wywiązywał. Sąd okręgowy rozpatrując zażalenie prokuratury zdecydował w połowie lutego o aresztowaniu “Hossa”, mężczyzna jednak uciekł.

Wystawiono za nim list gończy, a w poszukiwania zaangażowali się policjanci ze specjalnej grupy poszukiwawczej z Poznania, zwanej “łowcy cieni”. 16 marca zatrzymali go na warszawskim Żoliborzu. Mężczyzna ukrywał się w wynajmowanym mieszkaniu; aby uniknąć zatrzymania zmienił wygląd – zgolił włosy i brodę, a także zaczął nosić okulary. Pomagał mu m.in. syn, który w przebraniu robotnika, donosił mu jedzenie.

Na razie nie wiadomo kiedy “Hoss” będzie przesłuchiwany w warszawskiej prokuraturze. Według nieoficjalnych informacji PAP, potwierdzanych przez jego obrońcę, takie przesłuchanie miało odbyć się w poniedziałek. W rozmowie z PAP zaprzeczał temu rzecznik prokuratury Michał Dziekański. Na tę chwile termin nie jest jednak wyznaczony; mężczyźnie nie rozszerzono też dotąd zarzutów (takie informacje też się pojawiały – PAP).

To nie jedyna sprawa, która dotyczy “Hossa”. W Poznaniu kilka razy próbowano rozpocząć proces, w którym Ł. ma odpowiadać za organizowanie procederu “na wnuczka” i oszustwa dokonywane tą metodą. Kolejny termin rozprawy wyznaczono na 19 maja.

Austriacka policja poinformowała w ubiegłym tygodniu, że Arkadiusz Ł. poszukiwany przez austriackich śledczych Europejskim Nakazem Aresztowania jest tam podejrzany o wyłudzenie wraz z synem metodą “na wnuczka” ponad miliarda euro w Austrii, Niemczech i Szwajcarii. 30 marca w warszawskim sądzie okręgowym ma odbyć się posiedzenie dotyczące wniosku – austriackiego – o wydanie Hossa na podstawie ENA.

Nieoficjalnie śledczy podkreślają jednak, że biorąc pod uwagę fakt, iż Arkadiusz Ł., jest obywatelem Polski wobec którego w Polsce toczy się postępowanie karne, szanse na jego wydanie, na obecnym etapie, są małe.

Sprawa “Hossa” ma jeszcze jeden wątek. Prokuratura Krajowa bada okoliczności analizowania przez Sąd Rejonowy Warszawa-Mokotów wniosku o aresztowania mężczyzny. Z terminarza, który był przez prokuraturę ujawniany, wynika bowiem, że samo posiedzenie w tej sprawie zostało zwołane na godzinę w której upłynął 24-godzinny termin przewidzianym dla sądu na taką decyzja. Trzy godziny później sąd zdecydował, że Arkadiusz Ł. nie zostanie aresztowany, w tym czasie był jednak cały czas zatrzymany – zdaniem śledczych – bezprawnie.

W tej sprawie śledztwo prowadzą prokuratorzy Prokuratury Krajowej. Badają, czy sędzia, która wówczas rozpatrywała wniosek areszt nie dopuściła się nieprawidłowości.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Comments Brak komentarzy »

Policjanci z Targówka ustalili i zatrzymali kolejną osobę podejrzaną o współudział w dokonaniu oszustwa metodą „na policjanta”, którego ofiarą miała paść 65-letnia kobieta. Śledczy zebrali materiał dowodowy z którego wynika, że 19-latek mógł brać udział w jeszcze kilku tego typu przestępstwach. Patryk K. w prokuraturze usłyszał łącznie 6 zarzutów i decyzją sądu trafił na 3 miesiące do aresztu. Za to przestępstwo grozi mu kara do 8 lat pozbawienia wolności.

Do banku zgłosiła się 65-latka przekonana, że uczestniczy w policyjnej akcji przeciwko przestępcom wyłudzającym pieniądze od starszych osób. Kobieta poinstruowana telefonicznie przez rzekomego policjanta zamierzała wypłacić ze swojego konta 15.000 złotych. Dzięki czujności pracownicy banku do przekazania gotówki nie doszło, a w zasadzkę zorganizowaną przez kryminalnych z Targówka wpadł 24-letni mężczyzna, który decyzją sądu został aresztowany na 3 miesiące.

Policjanci dalej pracowali nad tą sprawą, gdyż podejrzewali, że 24-latek nie działał sam. Analiza zebranych, dzięki pracy operacyjnej, informacji pozwoliła na zatrzymanie kolejnej osoby. Był to 19-letni mieszkaniec Warszawy. W trakcie dalszych czynności policjanci ustalili, że Patryk K. ma na sumieniu udział w jeszcze innych podobnych przestępstwach. Z zebranych przez śledczych materiałów wynika, że mężczyzna w pierwszych dniach stycznia, działając w podobny sposób, wyłudził 105 tys. złotych od mieszkanki Warszawy i usiłował pobrać kolejne 50 tys. złotych.

19-latek trafił do prokuratury, gdzie przedstawiono mu łącznie 6 zarzutów za współudział w dokonaniu oszustwa, jego usiłowanie, podżeganie do popełnienia przestępstwa i pomocnictwo w jego dokonaniu. Sąd zastosował wobec niego 3 miesięczny areszt.
Żródło info i foto: Policja.pl

Comments Brak komentarzy »

Policja opublikowała list gończy za Arkadiuszem Łakatoszem, pseudonim „Hoss”. 49-letni mężczyzna jest podejrzany o oszustwa metodą „na wnuczka” na łączną kwotę ponad 1,4 mln złotych. List gończy wydała w piątek wieczorem Prokuratura Okręgowa w Warszawie. Na podstawie tego dokumentu mężczyzna, w ostatnim czasie przebywający na terenie Poznania, jest poszukiwany przez policję w całym kraju.

– Zgodnie z treścią listu gończego wzywa się każdego, kto zna miejsce pobytu poszukiwanego do zawiadomienia o tym najbliższej jednostki policji lub prokuratora – powiedział Michał Gaweł z zespołu prasowego Komendy Głównej Policji. Jak przypomniał, każdemu kto przekaże informacje o miejscu pobytu mężczyzny śledczy zapewniają anonimowość. Za ukrywanie poszukiwanego lub pomaganie mu w ucieczce grozi do lat 5 więzienia.

Nie zastali

W piątek wielkopolska policja podała, że funkcjonariusze, którzy mieli doprowadzić „Hossa” do aresztu śledczego, nie zastali go pod adresem wskazanym w nakazie wydanym przez sąd. W czwartek sąd zdecydował, że podejrzany o wyłudzenia metodą na wnuczka ma trafić do aresztu, przychylając się do zażalenia prokuratury na niearesztowanie mężczyzny przez sąd niższej instancji.

Wyłudzenia na kwotę ponad 1,4 mln zł.

„Hoss” usłyszał zarzuty popełnienia, w ramach zorganizowanej grupy przestępczej, czterech oszustw metodą „na wnuczka” na łączną kwotę ponad 1,4 mln złotych. Na początku tego tygodnia policja z Poznania, gdzie mieszka „Hoss”, poinformowała, że podejrzany łamie postanowienie sądu, gdyż na komisariacie stawił się zaledwie jeden raz. Obrońca „Hossa” mówił wówczas, że jego klient nie stawia się na komisariacie ze względu na stan zdrowia.
Żródło info i foto: TVP.info

Comments Brak komentarzy »