Meksyk: Tłum spalił żywcem mężczyznę podejrzanego o zgwałcenie i zamordowanie 6-letniej dziewczynki

Mieszkańcy jednej z gmin Meksyku postanowili sami wymierzyć sprawiedliwość mężczyźnie podejrzanemu o zgwałcenie i zamordowanie sześcioletniej dziewczynki. Jak podają lokalne media, mieszkańcy wspólnoty przywiązali go do słupa, a następnie oblali benzyną i podpalili. Alfredo Roblero został oskarżony o zgwałcenie i zabicie sześcioletniej dziewczynki o imieniu Jarid w gminie Cacahoatan, położonej południowym stanie Chiapas. Zaginięcie dziewczynki zgłoszono w czwartek. Następnego dnia policjanci znaleźli ją martwą.

Na wieść o zbrodni mieszkańcy gminy postanowili wymierzyć sprawiedliwość na własną rękę. Ciotka zamordowanej dziewczynki chciała podobno wydać podejrzanego policji, ale usłyszała od ludzi, że Roblero nie opuści gminy żywy.

Jak informują lokalne media, mężczyzna został pobity przez tłum i przywiązany do słupa. Następnie oblano go benzyną i podpalono. Na miejsce miała zostać wezwana policja, ale życia Roblero nie udało się już uratować. W sprawie śmierci mężczyzny prowadzone jest dochodzenie.

Po wydarzeniach w Cacahoatan władze Chiapas wydały oświadczenie, w którym przypomniały obywatelom, że nie mogą oni sami wymierzać kary podejrzanym.
Źródło info i foto: TVP.info

Policja w Lublinie poszukuje mężczyzny, który zaatakował kobietę na klatce schodowej

Policja w Lublinie poszukuje mężczyzny, który w bloku na klatce próbował molestować kobietę. Ta skutecznie się obroniła i napastnik uciekł. Funkcjonariusze opublikowali jego portret pamięciowy. Jak informuje policja w Lublinie, do zdarzenia doszło 5 grudnia. Z przyjętego przez policję zgłoszenia wynika, że mieszkanka bloku w dzielnicy LSM „została zaczepiona przed wejściem do klatki schodowej przez nieznanego mężczyznę, który wszedł za nią do bloku”.

Jak informuje policja, napastnik „próbował dopuścić się wobec niej innej czynności seksualnej”, ale kobieta zaczęła się bronić. Gdy go odepchnęła, uciekł.

Lublin. Policja poszukuje mężczyzny, który zaatakował kobietę na klatce

Mężczyzna w chwili popełnienia przestępstwa ubrany był w czarną kurtkę zimową, ciemne spodnie i ciemne buty, a na głowie miał ciemną czapkę. Funkcjonariusze proszą wszystkich, którzy rozpoznają mężczyznę z portretu pamięciowego, o kontakt z IV komisariatem policji w Lublinie (ul. Tomasza Zana 45) bądź drogą telefoniczną pod numerem (81) 535 48 00 lub alarmowym 112. Policja zapewnia anonimowość.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Gorlice: Przed blokiem znaleźli zwłoki mężczyzny. W związku ze sprawą zatrzymano 39-latka

Przed blokiem mieszkalnym w Gorlicach (małopolskie) znaleziono ciało mężczyzny. Na jego nogach widać było rany kłute. W związku ze sprawą zatrzymano 39-latka. Ciało zostało znalezione przed budynkiem przy ulicy Chopina w nocy z piątku na sobotę. Mężczyzna miał 36 lat.

Policja bada sprawę

Policjanci zatrzymali w związku ze sprawą 39-letniego mężczyznę. Informacje te przekazała Katarzyna Cisło z zespołu prasowego małopolskiej policji. Jak wyjaśniła, decyzją prokuratora, aby ustalić przyczyny zgonu mężczyzny, przeprowadzona zostanie sekcja. Na miejscu policjanci zabezpieczyli monitoring i ustalili ewentualnych świadków. Nietrzeźwy 39-latek trafił do policyjnego aresztu. Po wytrzeźwieniu mężczyzna zostanie przesłuchany i wtedy też może usłyszeć ewentualne zarzuty.
Źródło info i foto: tvn24.pl

Ciało zaginionego 67-latka znalezione na torfowisku

Policja wyjaśnia okoliczności śmierci 67-latka, którego zwłoki wyciągnięto w sobotę z torfowiska, znajdującego się w okolicach Rąbienia koło Łodzi. Mężczyzna był poszukiwany od kilkunastu dni – poinformował w niedzielę nadkomisarz Adam Kolasa z biura prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji z Łodzi.

Jak wyjaśnił, w sobotę ok. godz. 11.30 mężczyzna zbierający grzyby w rąbieńskich lasach zauważył na znajdującym się tam torfowisku ludzkie zwłoki. Natychmiast powiadomił o tym policję. Ze względu na grząski, bagienny i trudno dostępny teren o pomoc poproszono strażaków.

Ostatni raz widziano go w październiku

Po wyciągnięciu ciała okazało się, że są to zwłoki 67-letniego mężczyzny, poszukiwanego od kilkunastu dni. Ostatni raz widziano go 19 października na łódzkim osiedlu Widzew.

Zwłoki 67-latka zabezpieczono do dyspozycji prokuratury.

Policja będzie wyjaśniać okoliczności zdarzenia. Jak powiedział Kolasa, niewykluczone, że mężczyzna mógł wybrać się na grzyby, ale nie znał dokładnie tego niebezpiecznego terenu. – Był wtedy wysyp grzybów. Są tam bardzo rozległe kompleksy leśne i nie spodziewał się, że wejdzie na tak grząski teren i prawdopodobnie utonął – powiedział dziennikarce Polsat News.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Mężczyzna z nożami zatrzymany podczas Marszu Równości we Wrocławiu. Krzyczał „Allahu Akbar”

Ulicami miasta przeszedł Marsz Równości, który był ochraniany przez wzmożone siły policji. Funkcjonariusze jeszcze przed manifestacją zatrzymali mężczyznę, który szedł z nożami i krzyczał m.in. Allahu Akbar.

Tysiące uczestników wrocławskiego Marszu Równości ruszyło w sobotę z Placu Wolności, by – jak podkreślają organizatorzy – „wyrazić solidarność z postulatami równości i szacunku dla wszystkich”. Wśród nich znalazł się m.in. lider wrocławskiej listy KW SLD Krzysztof Śmiszek z Wiosny, były opozycjonista Władysław Frasyniuk oraz Marta Lempart z Ogólnopolskiego Strajku Kobiet. W tym roku wrocławski Marsz Równości po raz pierwszy odbył się pod honorowym patronatem prezydenta miasta Jacka Sutryka.

Na miejscu były wzmożone siły policyjne, które ochraniały wydarzenie. Przed Marszem Równości w okolicach Placu Wolności funkcjonariusze zauważyli mężczyznę, który trzymając w rękach noże, szedł w kierunku miejsca zgromadzenia uczestników marszu i policjantów krzycząc m. in. Allah Akbar. Został natychmiast zatrzymany przez policjantów.

– Policjanci zabezpieczyli dwa noże, a zatrzymany trafił do jednego z wrocławskich komisariatów, gdzie wyjaśniane są wszystkie okoliczności w tej sprawie – powiedział podinsp. Krzysztof Zaporowski z dolnośląskiej policji.
Źródło info i foto: wp.pl

Grodziszewo: Mężczyzna i kobieta zabarykadowali się. Grożą wysadzeniem budynku

Mężczyzna i kobieta zabarykadowali się w mieszkaniu w Godziszewie koło Wolsztyna w Wielkopolsce. Obydwoje zagrozili, że wysadzą budynek przy użyciu butli gazowej. Na miejscu interweniuje policja. Ewakuowano też okolicznych mieszkańców. Funkcjonariusze próbują rozmawiać z 27-latkiem i 25-latką, ale na razie bezskutecznie. Czekają na przyjazd policyjnych negocjatorów z Poznania.

Wiadomo, że kobieta i mężczyzna to rodzeństwo. Wstępne ustalenia policji mówią też o tym, że przynajmniej 25-latka leczy się psychiatrycznie. Fakt, że zabarykadowali się w domu, policji zgłosili pracownicy pomocy społecznej, którzy codziennie odwiedzają to mieszkanie.

Z okolicznych budynków ewakuowano około 50 osób. Miejsce zabezpieczają również strażacy.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Zamość: Zwłoki znalezione w centrum miasta. Policja prowadzi śledztwo

Policjanci z Zamościa ustalają, kim była osoba, której zwłoki znaleziono w środę w centrum miasta. Według nieoficjalnych ustaleń, mogły leżeć w miejscu, w którym je odkryto, nawet kilka dni. Jak podaje „Dziennik Wschodni”, ludzkie zwłoki znaleziono w środę po południu przy ul. Łukasińskiego w pobliżu Bramy Lubelskiej w Zamościu (woj. lubelskie). Wedle nieoficjalnych ustaleń, ciało mogło leżeć w tamtym miejscu kilka, a nawet kilkanaście dni.

– Są w pewnym stopniu rozkładu. Zostały zabezpieczone do dalszych działań. Policjanci prowadzą czynności, żeby ustalić dane tej osoby – powiedziała w rozmowie z „DW” asp. Dorota Krukowska-Bubiło, rzecznik Komendy Miejskiej Policji w Zamościu.

– Ciało zostało zabezpieczone. Trwają czynności, które mają na celu ustalić okoliczności śmierci – dodała. Śledczy ustalą teraz przyczyny oraz dokładne okoliczności śmierci denata. 
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Zwłoki na placu budowy

21.06.2019 – Gdynia, fatalne skutki ulewy, zapadnieta jezdnia na ul. Janka Wisniewskiego N/z tasma policja | Fot. Marcin Bruniecki/REPORTER

Jak informują w sobotę lokalne media, tragiczne odkrycie miało miejsce w piątek, w Ostrowie Wielkopolskim. Przy ulicy Przeskok, na terenie budowy znaleziono zwłoki. Zwłoki mężczyzny na terenie firmy budowlanej zauważył jeden z pracowników w trakcie nadzoru pracy. Jak podaje portal faktykaliskie.pl, ciało znajdowało się w stanie częściowego rozkładu. Wszystko wskazuje na to, że leżało tam już przez dłuższy czas.

Będzie sekcja zwłok

Według Głosu Wielkopolskiego, zmarłym znalezionym na terenie budowy może być mieszkaniec Ostrowa, który od tygodnia jest poszukiwany. Na razie jednak nie ma potwierdzenia tych informacji. Sprawą zajęła się prokuratura. Decyzją prokuratora ciało zostało przekazane do Zakładu Medycyny Sądowej w celu wykonania sekcji zwłok.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Sopot. Policja opublikowała wizerunek mężczyzny podejrzanego o gwałt na Norweżce w lipcu 2017 roku

Policja z Sopotu oraz prokuratura upubliczniły wizerunek mężczyzny, który może mieć związek z gwałtem, do którego doszło w jednym z hoteli w kurorcie w lipcu 2017 roku. Ofiarą przestępstwa padła obywatelka Norwegii. Mężczyzna, którego wizerunek upubliczniono, może mieć związek ze sprawą gwałtu. Zdarzenie miało miejsce w lipcu 2017 roku w jednym z hoteli w Sopocie, a pokrzywdzoną jest obywatelka Norwegii.

Sopot. Gwałt w hotelu. Policja publikuje wizerunek

Oficer prasowa sopockiej policji Lucyna Rekowska odmówiła szczegółowych informacji. Podała jedynie, że dotychczas w postępowaniu prowadzonym przez sopocką policję pod nadzorem tamtejszej Prokuratury Rejonowej zbadano zabezpieczone ślady, przesłuchano świadków, przeanalizowano zabezpieczone zapisy monitoringów z różnych miejsc w mieście i pozyskano materiały w ramach międzynarodowej pomocy prawnej.

Według śledczych, związek ze sprawą może mieć mężczyzna, którego wizerunek upubliczniono we wtorek. Rekowska powiedziała, że liczący około 180 cm wzrostu mężczyzna w chwili zdarzenia miał około 25 lat, był szczupłej budowy ciała, miał krótkie ciemne włosy i jasną karnację. Policja prosi wszystkie osoby, które rozpoznają mężczyznę lub mają informacje mogące pomóc w ustaleniu jego tożsamości albo miejsca pobytu, o kontakt z Komendą Miejską Policji w Sopocie przy ul. Armii Krajowej 112A.

Informacje można przekazać telefonicznie dzwoniąc pod numery (58) 521 62 22 (całodobowo), (58) 521 62 83 (sekretariat wydziału dochodzeniowo-śledczego), (58) 521 62 30 (prowadzący sprawę) lub zgłaszając się do Prokuratury Rejonowej w Sopocie przy ul. A. Grottgera 3-5, tel. (58) 551 09 22 albo do najbliższej jednostki policji.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Poszukiwany mężczyzna, który próbował zgwałcić kobietę na klatce schodowej

W okolicach parku Korotyńskiego na Ochocie pojawiły się plakaty ostrzegające przed gwałcicielem, który grasuje po okolicy. „Napadł na dziewczynę w biały dzień. Wszedł za nią do klatki schodowej, próbował zgwałcić” – czytamy na nich. Policja szuka mężczyzny.

Mieszkanka Ochoty wracała do domu w okolicy parku Korotyńskiego. Wysoki mężczyzna śledził ją a gdy weszła do klatki w bloku rzucił się na nią, zaczął obmacywać. Kobieta zaczęła krzyczeć, to ostudziło zapędy zboczeńca i uciekł. Chwilę po ataku napadnięta zadzwoniła na policję, ale dotąd nie udało się mężczyzny znaleźć.

– Przygotowujemy portret pamięciowy napastnika. Jeśli uda się go zatrzymać, może trafić za kratki nawet na 8 lat – informuje sierż. sztab Karol Cebula z komendy policji na Ochocie. Napastnik miał około 180 centymetrów wzrostu, a w chwili ataku ubrany był w ciemne, krótkie spodnie, koszulę z krótkim rękawem i czerwoną czapkę z daszkiem.

Mieszkanki Ochoty postanowiły ostrzegać przez zboczeńcem na własną rękę. Wywiesiły plakaty.

„Napadł na dziewczynę w biały dzień. Wszedł za nią do klatki schodowej, po czym próbował ją zgwałcić. Na szczęście się obroniła. Proszę zachować czujność, szczególnie, kiedy ktoś za tobą idzie lub wygląda podejrzanie (ciemne okulary, czapka z daszkiem, kaptur). Proszę reagować na krzyki!” – czytamy na plakacie.

Młode kobiety boją się same spacerować po okolicy. – Chodzę przez ten park do domu. Teraz będę się bała. Powinno tu być więcej patroli policji czy strażników – podsumowuje Zuzanna Wesołowska (18 l.).
Źródło info i foto: se.pl