Teksas: Strzelanina w kościele. Parafianie zabili napastnika

Trzy osoby zginęły w strzelaninie w kościele w miasteczku White Settlement w Teksasie. Mężczyzna zaczął strzelać do wiernych podczas niedzielnej mszy – poinformowała miejscowa policja. Zdążył zabić dwie osoby, zanim zastrzelili go parafianie. Mężczyzna wyjął strzelbę i zaczął strzelać do ludzi podczas mszy w kościele West Freeway Church of Christ. Po zaledwie kilku sekundach dwaj parafianie, którzy ochotniczo strzegli bezpieczeństwa w świątyni, otworzyli ogień do napastnika.

– Miejsca kultu mają być święte, jestem wdzięczny członkom tego kościoła, że błyskawicznie podjęli decyzję o zabiciu napastnika, dzięki czemu udało się uniknąć większego rozlewu krwi – oświadczył gubernator stanu Teksas Greg Abbott.

– Dwóch bohaterskich parafian uratowało życie wielu ludziom – powiedział szef Departamentu Bezpieczeństwa Publicznego Teksasu Jeff Williams.

Sprawca był znany policji

Po strzelaninie w kościele w White Settlement trzy osoby, w tym napastnik, zostały w stanie krytycznym przewiezione do szpitala, gdzie zmarły. Śledczy nie podali tożsamości sprawcy strzelaniny, ani też motywu jego działania. Poinformowali jedynie, że był on znany policji. White Settlement to liczące 17 tys. mieszkańców miasteczko na przedmieściach Fort Worth.

We wrześniu w Teksasie weszła w życie ustawa, która zezwala na wnoszenie broni do „kościołów, synagog i innych świątyń”.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Szczegóły zbrodni w Ząbkowicach Śląskich. 18-latek zabił rodziców i brata

Cichy, niepozorny, niczym się nie wyróżniał. Taki był Marceli C. (18 l.) z Ząbkowic Śląskich (woj. dolnośląskie). Dziś mówi o nim całe miasto. Chłopak miał z zimną krwią wymordować swoją rodzinę. Siekierą zabić tatę, mamę i 7-letniego braciszka. – Boże, co to się dzieje?! – mówią wstrząśnięci potworną zbrodnią sąsiedzi.

Horror rozegrał się w nocy z niedzieli na poniedziałek. Marceli C. miał zaatakować bliskich, gdy spali. Podejrzewa się go o zamordowanie rodziców – Katarzyny (†48 l.) i Tomasza (†48 l.) oraz braciszka Kacperka. Krwawą jatkę przeżył tylko starszy brat 18-latka, który w chwili tragedii był poza domem. Marceli sam zadzwonił na policję i powiedział, że do ich jednorodzinnego domu ktoś się włamał. Kiedy mundurowi przyjechali na miejsce, szybko jednak pękł. Przyznał, że żadnego włamywacza nie było. Miał też powiedzieć, gdzie ukrył siekierę i zakrwawione ubrania.

Marceli chodził do klasy maturalnej. W liceum wybrał profil matematyczno-informatyczny. Jak mówią jego koledzy, nie był klasową gwiazdą, a od brylowania w towarzystwie wolał komputery. Rodzice mieli gonić go do nauki, na co podobno nie miał ochoty. – Może zagubił się w wirtualnym świecie? Może to narkotyki? – zastanawia się zszokowana sąsiadka, której wnuczek przyjaźnił się z 18-latkiem.

Jak udało nam się nieoficjalnie dowiedzieć, do tej strasznej zbrodni pchnął go konflikt z rodzicami.

Okrutna zbrodnia wstrząsnęła mieszkańcami Ząbkowic Śląskich. Rodzina była dobrze sytuowana. Tomasz C. miał firmę zajmującą się transportem zboża. Pani Katarzyna kiedyś pracowała w kwiaciarni, a od lat prowadziła dom. – Piękna kobieta, zadowolona z życia – wspominają sąsiedzi. Marceli C. najprawdopodobniej będzie odpowiadał za potrójne zabójstwo, za co grozi dożywocie.

Zbrodnia przypomina tę z Rakowisk

Do makabrycznego mordu w Rakowiskach (woj. lubelskie) doszło w nocy z 12 na 13 grudnia 2014 roku. 18-letni wówczas Kamil N. i Zuzanna M. w środku nocy zaatakowali rodziców chłopaka. Uzbrojeni w specjalnie kupione na tę okazję noże rzucili się na dwójkę śpiących dorosłych. Mieli jeden cel: zabić Jerzego (†48 l.) i Agnieszkę N. (†42 l.). Młodzi mordercy brutalnie dźgali ofiary, aż odebrali im życie. Po zbrodni uciekli do Krakowa, gdzie dziewczyna będąca początkującą poetką urządzała wieczór autorski. Mimo dopracowanego do ostatniego szczegółu alibi policjanci szybko wpadli na trop zabójców. Kamil N. i Zuzanna M. zostali zatrzymani. Sąd skazał ich na 25 lat więzienia.
Źródło info i foto: Fakt.pl

Dwóch księży i ogrodnik skazani za wykorzystywanie uczniów szkoły dla niesłyszących

Sąd w Argentynie skazał na wieloletnie kary więzienia dwóch księży i ogrodnika, którzy pracowali w katolickiej szkole dla niesłyszących w mieście Mendoza na zachodzie kraju. Akt oskarżenia obejmował 28 przypadków molestowania seksualnego oraz przekupywania osób niepełnoletnich. Księża otrzymali kary ponad 40 lat pozbawienia wolności.

Zarzuty wobec mężczyzn opierały się na zeznaniach ponad 20 uczniów Instytutu imienia Antonia Provolo dla Głuchych w Mendozie, założonego i prowadzonego przez Kościół rzymsko-katolicki. Księża Nicola Corradi i Horacio Corbacho zostali skazani na 42 i 45 lat więzienia, a ogrodnik Armando Gomez – na 18 lat. Wyrok jest prawomocny. Jego ogłaszanie było transmitowane w Internecie. W poniedziałek minęły 3 lata od ogłoszenia pierwszych zarzutów w tej sprawie.

Wstrząsające zeznania

Zeznania ofiar księży są wstrząsające. Prokurator prowadzący sprawę opowiedział agencji AP, że w ośrodku znajdowała się „niewielka kaplica z obrazem Maryi Dziewicy i kilkoma krzesłami”. Dzieci chodziły się tam spowiadać i przyjmować komunię św. Tam też miało dojść do części przestępstw seksualnych.

Częściej jednak dochodziło do nich w damskiej toalecie. – Zawsze mówili o tym, jak o zabawie. „Zagrajmy” mówili. I zabierali nas do łazienki – opowiada jedna z ofiar. Inna kobieta opowiada, że widziała, jak jeden ksiądz gwałcił dziewczynkę, podczas gdy drugi zmuszał inną uczennicę do seksu oralnego.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Kolejna strzelanina w Kalifornii. Nie żyją 4 osoby

Cztery osoby zginęły, a sześć zostało rannych w strzelaninie, do której doszło w niedzielę wieczorem podczas przyjęcia w mieście Fresno w Kalifornii – poinformowała policja. Do strzelaniny doszło około 18.00 miejscowego czasu, w południowo-wschodniej części miasta.

Porucznik Bill Dooley z lokalnej policji powiedział, że trwają poszukiwania podejrzanych, którzy prawdopodobnie zakradli się na podwórko, gdzie mieszkająca tam rodzina i jej znajomi zebrali się przed wspólnym oglądaniem meczu, i otworzyli ogień.
Źródło info i foto: TVP.info

Terroryści zaatakowali posterunek żandarmerii w Burkina Faso

W ataku na jednostkę żandarmerii w mieście Oursi w Burkina Faso zginęło pięciu policjantów oraz pięciu cywilów zatrudnionych w zlokalizowanej w pobliżu prywatnej firmie – podała służba bezpieczeństwa tego kraju. Zamach przeprowadzili bojownicy jednej z organizacji islamistycznych.

Do ataku doszło w prowincji Oudalan, położonej na północnym wschodzie kraju. „Po wielogodzinnym ostrzale napastnikom udało się w końcu wedrzeć na teren jednostki, co pociągnęło za sobą straty w ludziach” – wskazano w komunikacie.

Na miejsce ataku zostały wysłane posiłki, ale „napastnicy wycofali się, zanim dotarły one na miejsce. Dokonali przy tym licznych zniszczeń; spalono m.in. wojskowy pick-up” – podały władze. Agencja AFP twierdzi w oparciu o różne, ale zgodne ze sobą źródła, że napastnicy przejęli zapasy broni i zdetonowali materiały wybuchowe.

Do ataku doszło w przeddzień posiedzenia rady ministerialnej regionalnego sojuszu wojskowego Sahel G5, które ma się odbyć w Wagadugu.

Seria trwa

To już kolejny zamach w Burkinie Faso. W niedzielę w zasadzce na drodze w prowincji Djibo zginął wicemer miasta Djibo oraz naczelnik prowincji Soum. Oprócz nich życie straciły jeszcze dwie osoby. 13 października doszło z kolei do ataku na modlących się w Wielkim Meczecie w osadzie Salmossi, w prowincji Oudalan na północy Burkiny Faso, w którym zginęło 16 osób.

Od ponad 4 lat Burkina Faso – jedno z najbiedniejszych państw Afryki – jest areną działań grup powiązanych z Al-Kaidą oraz z tzw. Państwem Islamskim: Ansar ul Islam, Nusrat al-Islam (Grupa Wsparcia Islamu i Muzułmanów, GSIM) oraz tzw. Państwa Islamskiego na Wielkiej Saharze. Działania obejmują cały Sahel – region ciągnący się wzdłuż południowych obrzeży Sahary od Senegalu po Sudan, przez Somalię, Mauretanię, Mali, Niger, Czad i Erytreę.

Sytuacja w Burkinie Faso pogorszyła się w ostatnich czterech latach. Dżihadyści powiązani z Al-Kaidą i tzw. Państwem Islamskim, w wielu przypadkach operujący z baz w sąsiednim Mali, usiłują poszerzać swoje strefy wpływów, dokonując zamachów terrorystycznych właśnie w tym kraju.

Ocenia się, że od 2015 r. w Burkinie Faso w wyniku zamachów terrorystycznych zginęło łącznie 620 osób. Liczba osób, które zdecydowały się na opuszczenie swych domów wzrosła od początku 2019 r. niemal pięciokrotnie – do 500 tys.

W 2017 r. Burkina Faso, Mali, Mauretania, Niger i Czad utworzyły, przy wsparciu Francji, siły Sahel G5, których zadaniem jest zwalczanie grup terrorystycznych działających na południowych obrzeżach Sahary.
Źródło info i foto: TVP.info

Poznań: Zamaskowany mężczyzna jeździ po mieście i zaczepia dzieci

Fot. Stanislaw Kowalczuk/East News. Warszawa 22.03.2015. n/z: policjanci kontroluja predkosc

9Rodzice z Poznania alarmują o tajemniczym mężczyźnie, który jeździ po mieście i zaprasza dzieci do swojego samochodu, proponując podwiezienie do domu. Otrzymanie zgłoszenia w tej sprawie potwierdza policja. Na ulicach Poznania dzieci – zgodnie z relacjami zaniepokojonych rodziców – zaczepia dorosły mężczyzna z chustą na twarzy, który jeżdżąc samochodem, proponuje maluchom wracającym ze szkoły podwiezienie ich do domu.

„Mojemu 10-letniemu synowi zostało zaproponowane wejście do auta obcego mężczyzny z chustką na twarzy. Mężczyzna był wysokim brunetem, jeżdżącym czarnym sedanem. Więcej informacji dziecko nie zapamiętało” – relacjonuje matka chłopca, która o sprawie poinformowała rodziców za pośrednictwem profilu Warszawskie Poznań na Facebooku. „Niech rodzice porozmawiają na ten temat z dziećmi. Choćby i tysięczny raz” – dodaje kobieta.

Sprawą zajmuje się już poznańska policja i sprawdza okoliczny monitoring. Z kolei mieszkańcy miasta rozwieszają na ulicach ostrzeżenia dla rodziców.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Strzelanina w niemieckim Halle. Są ofiary

Niemiecka policja poinformowała o strzelaninie w mieście Halle. Są ofiary śmiertelne. W mediach społecznościowych pojawiła się informacja że na skutek strzelaniny, nie żyje co najmniej jedna osoba.

Na razie nie są znane szczegóły zdarzenia.
Źródło info i foto: telewizjarepublika.pl

Policja w Macedonii Północnej znalazła 43 migrantów w minibusie. Kierowca próbował uciec

Policja w Macedonii Północnej znalazła 43 migrantów w minibusie. Jego kierowca próbował uciec na widok policyjnej blokady drogi niedaleko miasta Sztip na wschodzie kraju. Jak poinformowała policja w minibusie jechało 43 migrantów w wieku 16–25 lat pochodzących z Bangladeszu, Pakistanu i Afganistanu. Wszyscy zostaną deportowani do Grecji.

Policja nie podała dalszych informacji dotyczących kierowcy pojazdu. Granice państw bałkańskich są zamknięte dla migrantów, próbujących tamtędy przedostać się na teren Unii Europejskiej. Mimo to, wielu uchodźców nadal próbuje nielegalnie przedostać się przez Bałkany do krajów Wspólnoty.

Policja w Macedonii Północnej poinformowała, że tylko w pierwszej połowie tego roku zapobiegła nielegalnemu wjazdowi do kraju ponad 10 tys. migrantów.
Źródło info i foto: TVP.info

Meksyk: Uczestnicy proaborcyjnej manifestacji próbowali podpalić katedrę. Powstrzymali ich wierni i policja

Uczestnicy proaborcyjnej manifestacji w mieście Meksyk próbowali podpalić katedrę. Nie udało się im to dzięki mobilizacji wiernych oraz reakcji służb. Do sytuacji doszło podczas demonstracji ruchów proaborcyjnych. Uczestnicy demonstracji domagali się pełnej legalizacji aborcji, która jest zakazana w większości stanów Meksyku. W trakcie manifestacji próbowali podpalić budynek meksykańskiej Izby Handlowej i zabytkową katedrę.

Zamiary pokrzyżowali im wierni, którzy wcześniej mobilizowali się przez media społecznościowe, by bronić świątyni. Zgromadzili się oni przed drzwiami do katedry. Jak powiedział Mauricio Alfonso Guitar z meksykańskiej Gwardii Narodowej, dzięki informacjom o mobilizacji katolików rząd zdecydował się wysłać na miejsce policję, by osłaniała budynek. Interweniowała również straż pożarna.

Na Twitterze głos zabrał w tej sprawie metropolita Meksyku abp Carlos Aguiar Retes. Duchowny podziękował broniącym świątyni, wyrażając sprzeciw wobec stosowania przemocy w konfrontacji pomiędzy różnymi światopoglądami.

Katedra Metropolitalna w stolicy Meksyku jest największą i najstarszą katedrą w Ameryce oraz siedzibą arcybiskupa archidiecezji meksykańskiej.

To nie pierwsza taka sytuacja w kraju Ameryki Łacińskiej. W 2013 r. zwolennicy aborcji zdemolowali katedrę w stolicy Chile – Santiago, do której wtargnęli w trakcie mszy. W tym samym roku proaborcyjni manifestanci zaatakowali katedrę w Buenos Aires w Argentynie.
Źródło info i foto: TVP.info

Państwo Islamskie przyznało się do piątkowego zamachu w Karbali

Państwo Islamskie wzięło na siebie odpowiedzialność za zamach, do jakiego doszło w piątek w pobliżu świętego dla szyitów miasta Karbala w środkowym Iraku. Poinformowała o tym związana z dżihadystami agencja Amak. W ataku na mikrobus zginęło 12 osób. Według oficjalnych informacji wszystkie ofiary śmiertelne to cywile. Zginęli bądź w eksplozji, bądź w pożarze, który wybuchł w pojeździe.

Dwaj rzecznicy regionalnych struktur służby bezpieczeństwa podali, że materiał wybuchowy, uprzednio umieszczony w mikrobusie, został zdetonowany w momencie, gdy przejeżdżał przez punkt kontrolny irackiej armii między Karbalą z miastem Al-Hilla.

Policja podała, że aresztowano mężczyznę, który jest podejrzewany o podłożenie ładunku wybuchowego w mikrobusie. Jego tożsamość i powiązania organizacyjne nie są znane.

Władze Iraku ogłosiły zwycięstwo nad Państwem Islamskim w 2017 roku, ale uśpione komórki tej ekstremistycznej sunnickiej organizacji zbrojnej kontynuują walkę i sporadycznie przeprowadzają ataki bombowe w całym kraju.

Agence France Presse zauważa, że ataki w Karbali stały się rzadsze w ostatnich latach, a piątkowy zamach jest o tyle zaskakujący, że w okresie, gdy zaczynają się obchody związane z muzułmańskim świętem Aszura, które zainicjowano w tym roku 10 września, władze Iraku tradycyjnie wzmacniają siły policyjne w całym regionie.

Zamach w Karbali wywołał poruszenie i niepokój wśród szyitów w Iraku. Niepewność czy irackie służby bezpieczeństwa potrafią zapewnić bezpieczeństwo w mieście rodzi obawy o przebieg święta Al-Arba’in. Pod koniec października do Karbali ściągną bowiem miliony pielgrzymów w związku z jego obchodami.

Święto Al-Arba’in („Czterdzieści”) szyici obchodzą w czterdzieści dni po Aszurze. Upamiętnia ono męczeńską śmierć Husajna, wnuka Mahometa, który wraz z 72 towarzyszami, został zabity w bitwie pod Karbalą. Z okazji święta Al-Arba’in do Karbali przybywa około od 15 mln do 25 mln muzułmanów.
Źródło info i foto: TVP.info