Znane są wyniki sekcji zwłok Jeffreya Epsteina

Autopsja potwierdziła, że amerykański finansista i miliarder Jeffrey Epstein, którego znaleziono martwego w celi więziennej w zeszłą sobotę, popełnił samobójstwo – poinformowały w piątek amerykańskie media, powołując się na raport lekarza sądowego. Z raportu wynika, że Epstein powiesił się, najpewniej wykorzystując do tego, jak poinformował dziennik „New York Times”, prześcieradła.

Epstein, oskarżony o nakłanianie do prostytucji i wykorzystywanie seksualne nieletnich dziewcząt, zmarł w sobotę 10 sierpnia nad ranem. Nie reagował, gdy strażnicy znaleźli go w celi federalnego aresztu śledczego na Manhattanie w Nowym Jorku, więc przewieziono go do lokalnego szpitala, gdzie uznano za zmarłego.

W sprawie śmierci miliardera toczą się dwa śledztwa – Inspektora Generalnego Ministerstwa Sprawiedliwości oraz Federalnego Biura Śledczego (FBI). Wyjaśnień w tej sprawie zażądali członkowie komisji sprawiedliwości Izby Reprezentantów USA.

Śmierć Epsteina wywołała natychmiast lawinę spekulacji. Chociaż władze ogłosiły w sobotę, że najpewniej popełnił on samobójstwo, wielu sugerowało, że został zamordowany.

Według amerykańskich mediów Epstein został zostawiony sam w celi, podczas gdy zawsze miały w niej być przynajmniej dwie osoby, oraz że nie przestrzegano zarządzonych co 30 minut kontroli.

Rozmówca agencji AP twierdzi, że Epstein został zdjęty z obserwacji, zanim odebrał sobie życie. Nie jest jednak jasne, kiedy to nastąpiło. Już wcześniej, 24 lipca Epstein został znaleziony w swojej celi na wpół nieprzytomny i ze śladami na szyi. Nie wiadomo, czy próbował wówczas popełnić samobójstwo czy został zaatakowany.

Trump, Epstein i 28 młodych kobiet

66-letniemu Epsteinowi, który utrzymywał, że jest niewinny, groziło do 45 lat pozbawienia wolności; jego proces miał rozpocząć się w czerwcu 2020 r. Sędzia nie zgodził się na wypuszczenie go za kaucją – choć adwokat Epsteina proponował 100 mln dol. – z obawy o to, że miliarder z łatwością zorganizuje sobie ucieczkę. Ale również dlatego, że według ustaleń śledczych, w ostatnich miesiącach Epstein usiłował przekupić świadków, którzy mogliby zeznawać w jego sprawie.

Prócz dowodów na próby uciszenia świadków śledczy odkryli ostatnio w rezydencjach Epsteina obsceniczne fotografie nieletniej dziewczyny, określanej jako „seksualna niewolnica” miliardera. Amerykańskie kanały telewizyjne obiegło odnalezione niedawno nagranie początku przyjęcia w 1992 roku, w którym udział wzięło 28 młodych kobiet i tylko dwóch mężczyzn: obecny prezydent USA Donald Trump i Epstein. Trump nazwał sprowadzone na przyjęcie kobiety „dziewczętami z kalendarza”.

Zgodnie z aktem oskarżenia Epstein miał w latach 2002-05 ściągać nieletnie dziewczyny do swych rezydencji, m.in. na Manhattanie oraz w Palm Beach na Florydzie. Płacił niektórym dziewczynom i swoim współpracownikom za werbowanie kolejnych ofiar.

12 lat temu Epstein został oskarżony na Florydzie o namawianie nieletnich do prostytucji, ale udało mu się zawrzeć ugodę pozasądową, dzięki której zamiast na dożywocie skazano go tylko na 13 miesięcy więzienia.
Źródło info i foto: interia.pl

Trwa przesłuchanie Leszka Czarneckiego w związku z aferą KNF

Leszek Czarnecki stawił się o 10:35 w śląskim wydziale Prokuratury Krajowej w Katowicach. Przesłuchanie właściciela Getin Noble Banku zaczęło się o godz. 11:00. Miliarder jest pierwszą osobą przesłuchiwaną przez śledczych w aferze KNF.

Ta sprawa nie ma żadnego koloru politycznego. Nie chcę wchodzić w politykę, mam tylko nadzieję, że prokurator dogłębnie wyjaśni sprawę i znajdzie wszystkie osoby powiązane z tą sprawą – mówił przed wejściem do prokuratury Leszek Czarnecki, właściciel Getin Banku. Towarzyszył mu jego adwokata, Roman Giertych. Powiedział, że dziś przekaże śledczym wszystkie nagrania, jakie posiada.

Jeżeli ktoś zarzuca destabilizację państwa podczas ujawnienie korupcji, to chyba nie bardzo wie, o czym mówi – tak Giertych skomentował pojawiające się zarzuty, że afera destabilizuje państwo.

Tak zaczęła się afera KNF
We wtorek „Gazeta Wyborcza” napisała, że w marcu ówczesny przewodniczący KNF Marek Chrzanowski miał zaoferować przychylność dla Getin Noble Banku w zamian za około 40 mln zł – miało to być wynagrodzenie dla wskazanego przez szefa KNF prawnika. Leszek Czarnecki nagrał tę ofertę i zawiadomił prokuraturę o podejrzeniu popełnienia przestępstwa.

Po artykule w „GW” Chrzanowski złożył dymisję, a premier ją przyjął.

O wszczęciu śledztwa poinformował we wtorek prokurator generalny Zbigniew Ziobro. Jako wstępną kwalifikację prawną przyjęto z art. 231 par. 2 Kodeksu karnego – przekroczenie przez funkcjonariusza publicznego uprawnień celem osiągnięcia korzyści majątkowej przez osobę trzecią.

Według „GW” z nagrania, którego stenogram właściciel Getin Banku Leszek Czarnecki przekazał prokuraturze wraz z zawiadomieniem o przestępstwie, wynika, że Chrzanowski miał proponować mu następujące przysługi: usunięcie z KNF Zdzisława Sokala – przedstawiciela prezydenta w Komisji i szefa Bankowego Funduszu Gwarancyjnego – bo jest on zwolennikiem przejęcia banków Czarneckiego (Getin Noble Banku i Idea Banku) przez państwo; złagodzenie skutków finansowych zwiększenia tzw. stopy podwyższonego ryzyka (kosztowało to bank ok. 1 mld zł) oraz życzliwe podejście KNF i NBP do planów restrukturyzacji banków Czarneckiego.

Według pełnomocnika Czarneckiego, mec. Romana Giertycha pierwsze złożone w prokuraturze zawiadomienie, z 7 listopada, dotyczy korupcyjnej propozycji, złożonej przez szefa KNF Czarneckiemu, natomiast w drugim, z 13 listopada jest mowa o nadużyciu uprawnień oraz możliwości „istnienia zorganizowanej grupy przestępczej, której celem było doprowadzenie do przejęcia banku Leszka Czarneckiego”.

W sobotę Giertych zapowiedział, że dziś złoży w prokuraturze także inne nagranie – rozmowy Czarneckiego z Chrzanowskim i innymi przedstawicielami KNF, zarejestrowanej w lipcu. Według adwokata jednym z najważniejszych świadków, „którzy muszą być przesłuchani”, będzie prezydent Andrzej Duda.

KNF uznała w niedzielę zarzuty Giertycha za bezpodstawne. „Urząd KNF odczytuje działania mecenasa Giertycha jako próbę utrudnienia działań organu nadzoru” – napisano w niedzielnym oświadczeniu Komisji Nadzoru Finansowego.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Śledztwo ws. zabójstwa saudyjskiego dziennikarza oczyści z podejrzeń następcę tronu

Saudyjski książę, miliarder i biznesmen Al-Walid ibn Talal powiedział w wyemitowanym w niedzielę programie amerykańskiej stacji Fox News, że śledztwo w sprawie śmierci dziennikarza Dżamala Chaszodżdżiego oczyści z podejrzeń następcę saudyjskiego tronu.

W programie „Sunday Morning Futures” zaapelował do władz Arabii Saudyjskiej o jak najszybsze upublicznienie wyników dochodzenia. Wyraził opinię, że śledztwo wykaże, iż następca saudyjskiego tronu i de facto władca królestwa Muhammad ibn Salman nie był zamieszany w śmierć krytycznego wobec władz w Rijadzie dziennikarza.

– Dajmy śledczym czas na doprowadzenie dochodzenia do końca. Uważam, że książę Muhammad ibn Salman zostanie w 100 proc. oczyszczony i uniewinniony – podkreślił.

Współpracujący m.in. z dziennikiem „Washington Post” Chaszodżdżi zaginął 2 października po wejściu do saudyjskiego konsulatu w Stambule, do którego udał się, by załatwić formalności związane z planowanym ślubem.

Arabia Saudyjska przez długi czas zaprzeczała, że dziennikarz mógł zostać zabity, i dopiero po ponad dwóch tygodniach przyznała, że tak się stało, a później – że został on zabity umyślnie. Tureckie władze, które prowadzą śledztwo w sprawie zabójstwa, twierdzą, że Chaszodżdżi został „zgodnie z wcześniej przygotowanym planem” uduszony zaraz po wejściu do konsulatu.

W piątek prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan powiedział, że zabójstwo Chaszodżdżiego zostało zlecone „na najwyższych szczeblach” rządu Arabii Saudyjskiej. Ostrzegł, że za podobne działania na terytorium Turcji, która należy do NATO, grożą poważne konsekwencje.

W opublikowanym również w piątek liście otwartym ponad 100 artystów, dziennikarzy i innych osobistości – w tym Margaret Atwood, J.K. Rowling, Meryl Streep i Bob Woodward – zaapelowało do sekretarza generalnego ONZ Antonio Guterresa o niezależne śledztwo, które ustaliłoby okoliczności zabójstwa dziennikarza i doprowadziło do ukarania winnych.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Grecja: Zwłoki 20-letniej modelki znaleziono na jachcie meksykańskiego miliardera

W Grecji zginęła Sinead McNamara, 20-letnia modelka z Australii. Kobieta została odnaleziona na jachcie meksykańskiego miliardera. Greckie służby wyjaśniają, co się działo w ostatnich godzinach jej życia.

Sinead McNamara była aktywną na Instagramie modelką. 20-letnia Australijka 31 sierpnia została znaleziona na 92-metrowym jachcie Mayan Queen IV zacumowanym na należącej do Grecji wyspie Kefalonia. Stan kobiety był krytyczny, zmarła w trakcie transportu do szpitala – podaje BBC.

20-latka zginęła w Grecji. W tle meksykański miliarder

Okazało się, że łódź należy do Meksykanina Alberto Bailleresa. Baillares jest potentatem w branży górniczej, należy do grona najbogatszych ludzi w Meksyku. Jego majątek szacuje się na 11 miliardów dolarów. Według zachodnich mediów McNamara przez kilka ostatnich miesięcy pracowała na jego jachcie, który we wtorek w ubiegłym tygodniu zacumował na Kefalonii. Sam Baillares razem z rodziną miał opuścić wówczas pokład. Modelka została sama.

Kobietę odnaleziono dwa dni później. Jak podają media, kobieta była „okręcona liną”. W chwili odnalezienia kobiety, na pokładzie znajdowała się załoga. Obecnie służby w Grecji ustalają, co działo się w ostatnich godzinach życia modelki. Władze nakazały, by na czas dochodzenia jacht pozostał w porcie.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Francja: 40 mln euro kaucji dla rosyjskiego senatora i miliardera

Aresztowany w Nicei rosyjski miliarder i senator Sulejman Kerimow, przeciwko któremu toczy się we Francji śledztwo w sprawie oszustw podatkowych i prania brudnych pieniędzy, może uniknąć aresztu śledczego, jeśli zapłaci kaucję wysokości 40 milionów euro.

Agencja Reutera informuje o tym, powołując się na źródła w sądzie w Aix-en-Provence na południu Francji. Kerimow został aresztowany 20 listopada. Kreml zapowiedział, że uczyni wszystko, co w jego mocy, by chronić „prawowite interesy” Kerimowa.

Rosyjski senator reprezentuje leżący na Kaukazie Północnym Dagestan w Radzie Federacji od 2008 r. Wcześniej był deputowanym niższej izby parlamentu Rosji, Dumy Państwowej. Według magazynu „Forbes” zajmuje 21. miejsce na liście najbogatszych biznesmenów Rosji, z majątkiem 6,3 mld dolarów. Jest właścicielem m.in. pakietu kontrolnego akcji spółki Nafta Moskwa. Do rodziny Kerimowa należy lotnisko w Machaczkale i ponad 80 proc. udziałów w koncernie Polus (Polyus), który jest największym w Rosji – i jednym z większych na świecie – producentem złota.

Luksusowe wille na Lazurowym Wybrzeżu

Wiosną gazeta „Nice Matin” pisała, że w willi Hier, należącej ponoć do Kerimowa, przeprowadzono rewizję, a policja w Antibes prowadzi śledztwo w sprawie zakupu nieruchomości na Lazurowym Wybrzeżu po zaniżonej cenie, w celu uniknięcia podatków. Współpracownik biznesmena zaprzeczał wtedy, by do Kerimowa należała jakakolwiek nieruchomość za granicą. Według „Nice Matin” wartość majątku Kerimowa we Francji oceniana jest na 500 mln euro.

Agencja Reutera pisze, powołując się na „źródło bliskie śledztwa”, że koncentruje się ono na zakupie kilku luksusowych rezydencji na Lazurowym Wybrzeżu za pośrednictwem fasadowych firm, co miałoby umożliwić Kerimowowi zmniejszenie podatków należnych państwu francuskiemu.

Gdy Kerimow został aresztowany, rosyjska telewizja państwowa Rossija 24 informowała, że nie przyznał się do winy.
Źródło info i foto: TVP.info

Miliarder skazany na śmierć w Teheranie

Irański miliarder został skazany za korupcję na śmierć przez sąd w Teheranie – poinformowały służby prasowe resortu sprawiedliwości Iranu. 41-letniego Babaka Zandżaniego oskarżono o przywłaszczenie 2 miliardów 800 milionów dolarów w trakcie rządów prezydenta Mahmuda Ahmadineżada. Mężczyzna zaprzecza zarzutom. Zandżani został skazany na karę śmierci za oszustwa i przestępstwa gospodarcze razem z dwoma innymi osobami.

– Nakazano im też zwrot sprzeniewierzonych funduszy jednego z koncernów naftowych. Suma, jaką są winni państwu, wynosi jedną czwartą kwoty o zdefraudowanie jakiej są oskarżani – powiedział na konferencji prasowej przedstawiciel irańskiego wymiaru sprawiedliwości. Skazanym przysługuje prawo do apelacji.

Śledczy twierdzą, że Zandżani – jeden z najbogatszych ludzi w Iranie – powinien oddać państwu co najmniej równowartość 2,7 mld dolarów. W latach 2010-2013 miał zajmować się transferem irańskich funduszy trzymanych na zagranicznych kontach oraz nielegalnie handlować irańską ropą. Miał sprzedawać miliony baryłek ropy poprzez sieć firm założonych w Turcji, Malezji i Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Był na czarnej liście Unii Europejskiej i Stanów Zjednoczonych w związku z naruszaniem sankcji nałożonych na jego kraj.

Miliardera zatrzymano w 2013 roku po tym, jak prezydent Hasan Rouhani nakazał rządowi walkę z korupcją i osobami wykorzystującymi sankcje do nielegalnych transakcji. Zandżani w wywiadzie dla BBC sprzed 3 lat mówił, że nie interesuje go polityka, ale interesy. Agencja Reutera zwraca uwagę, że mimo ciążących na nim zarzutów Zandżani odegrał ważną rolę w negocjacjach, które doprowadziły do zniesienia embarga na eksport przez Teheran ropy naftowej. Majątek Zandżaniego szacowany jest na 14 miliardów dolarów. Powszechnie uważa się, że fortunę zawdzięcza współpracy z reżimem w Teheranie.
Żródło info i foto: wp.pl

Cyberprzestępcy zaatakowali grupę mediową Dow Jones

Federalne Biuro Śledcze prowadzi dochodzenie w sprawie hakerskiego cyberataku na grupę mediową Dow Jones, należącą do NewsCorp, czyli imperium medialnego miliardera Ruperta Murdocha. „Wiemy o ataku informatycznym i prowadzimy dochodzenie” – powiedział AFP rzecznik nowojorskiego oddziału FBI, potwierdzając doniesienia mediów. Pytany o to, czy za cyberatakiem mogą stać rosyjscy hakerzy – jak twierdzi agencja Bloomberg News – rzecznik odmówił komentarza.

Według Bloomberga hakerzy zdołali włamać się do systemu informatycznego Dow Jones i ukradli stamtąd objęte embargiem informacje o przedsiębiorstwach, które grupa (a zwłaszcza agencja działająca pod tą samą nazwą) otrzymuje do publikacji w wyznaczonym terminie jak wiele innych mediów. Tego rodzaju informacje mogą mieć znaczenie dla rynków finansowych. Kilka dni temu Dow Jones ujawnił, że hakerzy usiłowali wedrzeć się do jego systemu informatycznego w celu kradzieży danych blisko 3,5 tys. klientów firmy. Tym razem cyberatak był poważniejszy – informuje Bloomberg News.
Żródło info i foto: interia.pl

Siergiej Pugaczow jest ścigany przez Interpol

Interpol zażądał w czwartek natychmiastowego aresztowania rosyjskiego miliardera Siergieja Pugaczowa, właściciela wielu aktywów za granicą, w tym francuskich delikatesów Hediard. Pugaczow, długo uważany za bankiera Kremla, uciekł z Rosji i mieszka w Londynie.

Oligarcha, dawny bliski współpracownik Władimira Putina, trafił na czerwoną listę Interpolu, który zamroził jego międzynarodowe aktywa na wniosek rosyjskiego wymiaru sprawiedliwości. Zarzuca mu on sprzeniewierzenie funduszy i oszustwa na wielką skalę, co w Rosji jest karane więzieniem do 10 lat. 51-letni obecnie Pugaczow domagał się od kilku lat odmrożenia swojego majątku, krytykując „napaść” państwa rosyjskiego, którego stał się zagorzałym krytykiem.

Bankier Kremla

Problemy Pugaczowa zaczęły się wraz z upadkiem w 2010 roku Mieżprombanku, jednego z czołowych kredytodawców, którego biznesmen był założycielem. W 2011 roku Pugaczow uciekł do Londynu, gdy władze zaczęły przejmować jego stocznie w ramach odzyskiwania funduszy z Mieżprombanku. W ubiegłym roku moskiewski sąd wysłał za biznesmenem list gończy, oskarżając go o doprowadzenie tego banku do upadku. Długo uznawany za bankiera Kremla zainwestował ponad 100 milionów euro w sieć francuskich luksusowych delikatesów Hediard, nad którymi przejął kontrolę w 2007 roku.
W 2009 roku przejął również dziennik „France Soir”; tytuł zniknął z kiosków trzy lata później mimo inwestycji w wysokości 100 milionów euro.

Czerwona lista Interpolu, rozsyłana do 190 krajów, wzywa do „natychmiastowego aresztowania” osób, których dotyczy, w celu ich ostatecznej ekstradycji do krajów, które wystąpiły z takim wnioskiem. Na początku października w „Financial Times” ukazało się omówienie wywiadu z oligarchą, który wyraził opinię, że wszyscy rosyjscy biznesmeni są obecnie „chłopami pańszczyźnianymi” należącymi do rosyjskiego prezydenta.
Żródło info i foto: tvn24bis.pl

Atak nożownika na Monciaku. Co naprawdę się wydarzyło

Cud, że syn Ryszarda Krauzego nie zginął od noża, Mikołaj P. naprawdę mógł go zabić. – „Ale trzeba też uczciwie powiedzieć, że nieszczęście od dawna wisiało w powietrzu” – uważa były ochroniarz gdyńskiego miliardera. – „Alex” ma poczucie bezkarności, potrafi powiedzieć: „Jestem synem Krauzego, mój ojciec wszystko może”. W internecie huczy od pytań. Jeden z wpisów: „Dlaczego tym razem nie ma informacji, że monitoring, który miał być sprawdzony, nagle nie będzie sprawdzany. Dziwnym trafem wszystkie sześć kamer na Monciaku było zepsute…” Żródło info i foto: Gazeta.pl

Michaił Chodorkowski dostał szwajcarską wizę

Szwajcaria przyznała Michaiłowi Chodorkowskiemu trzymiesięczną wizę. Szwajcaria przychyliła się do prośby byłego magnata i miliardera, który w tydzień po zwolnieniu z rosyjskiego więzienia i przewiezieniu do Niemiec, poprosił o wizę. Druga żona Chodrokwskiego Inna posiada w Genewie dom, w którym firmy Chodorkowskiego prowadzą swoją działalność – napisał we wtorek szwajcarski dziennik „Le Matin”. Przed aresztowaniem w 2003 roku Chodorkowski miał co najmniej cztery spółki w Genewie (Menatep Finances, GM Services, Behles i Petroval), zajmujące się według szwajcarskiego dziennika „Le Temps” transakcjami naftowymi o wartości 3,5 mld dolarów. Żródło info i foto: Radio ZET.pl