Ginekolog skazany za gwałty i molestowanie 26 pacjentek. Usłyszał wyrok 15 lat pozbawienia wolności

Monzer M., ginekolog, który miał molestować 26 ze swoich pacjentek, usłyszał wyrok 15 lat więzienia – donosi „Super Express”. Lekarz ma wypłacić także zadośćuczynienie pokrzywdzonym. Wyrok nie jest prawomocny.

O sprawie Monzera M. stało się głośno latem 2018 roku. Wówczas do policjantów zgłosiła się kobieta, która opisała, że jej wizyta u ginekologa w Zabrzu odbiegała od standardowego badania. Później pojawiały się kolejne kobiety, które oskarżały mężczyznę m.in. o gwałt i inne czynności seksualne.

W sierpniu 2018 Monzer M. został tymczasowo zatrzymany. Ustalono, że do przestępstw miało dochodzić w latach 2016-2018. Także w sierpniu usłyszał zarzuty. Łącznie oskarżano go o 26 przestępstw na tle seksualnym. Mężczyzna nie przyznawał się jednak do winy.

W czerwcu 2020 roku zakończył się proces Monzera M. – informuje „Super Express”. Ginekolog ma spędzić 15 lat w więzieniu. Przez taki sam okres obowiązuje go zakaz wykonywania zawodu. Ma również wypłacić poszkodowanym zadośćuczynienie w łącznej kwocie 345 tys. złotych.

Według ustaleń śledczych Monzer M. przez 14 lat (w toku śledztwa okazało się bowiem, że jego przestępstwa przypadały na lata 2004-2018) skrzywdził 26 kobiet na tle seksualnym, gwałcąc je lub doprowadzając do „innych czynności seksualnych”. Do molestowania dochodziło w jego prywatnych gabinetach m.in. w Zabrzu.

Wyrok sądu jest nieprawomocny, strony mogą się od niego odwołać.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Biskup Jan Szkodoń opuścił Archidiecezję Krakowską. Chodzi o oskarżenia o molestowanie seksualne

Agencja KAI informuje, że biskup Jan Szkodoń opuścił Archidiecezję Krakowską. Ma to związek z reportażem, który w poniedziałek ukaże się w „Dużym Formacie”. Publikacja ma dotyczyć molestowania 15-latki. „W związku z oskarżeniami, jakie mają ukazać się w jutrzejszym wydaniu „Gazety Wyborczej” bp Jan Szkodoń opuścił Archidiecezję Krakowską” – poinformowała na Twitterze Agencja KAI.

W poniedziałek w „Dużym Formacie” pojawi się artykuł „Zły dotyk biskupa z Krakowa”. Na stronie „Wyborczej” dostępny jest już fragment reportażu, zapowiadający publikację.

Biskup Jan Szkodoń poza Archidiecezją Krakowską. Powodem „wysuwane oskarżenia”

Rzecznik prasowy krakowskiej kurii ks. Łukasz Michalczewski w depeszy PAP, publikowanej w Polsat News, przyznaje, że bp Szkodoń przebywa poza Archidiecezją Krakowską, czego powodem są „wysuwane wobec niego oskarżenia”. Postępowanie w tej sprawie prowadzi watykańska Kongregacja Nauki Wiary. – Ufamy w pełni podjętej przez Kongregację procedurze i oczekujemy szybkiego poznania prawdy w duchu nauczania papieża Franciszka – powiedział ks. Michalczewski.

Do sprawy odniósł się ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski, który, jak pisze na Facebooku, zna sprawę „z relacji ustnych”. „Sprawa jest b. szokująca. Zwłaszcza, że dotyczy urzędującego biskupa pomocniczego, który był ojcem duchownym i mentorem wielu pokoleń kapłanów” – pisze duchowny. Dalej stwierdza, że bohaterka reportażu w 2019 r. powiadomiła o wszystkim Nuncjusza Apostolskiego w Warszawie. „Było więc wystarczająco dużo czasu, aby podjąć odpowiednie działania” – pisze ks. Isakowicz-Zaleski.

Jak czytamy na stronie Archidiecezji Krakowskiej, bp Szkodoń urodził się 1946 r. Studiował ma Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. Pracował w kurii jako sekretarz Synodu Archidiecezji Krakowskiej. W 1979 r. został mianowany ojcem duchownym w Krakowskim Seminarium Duchownym. „Napisał wiele książek poświęconych rodzinie, kapłaństwu i życiu rodzinnemu” – informuje kuria.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Afera dotycząca molestowania seksualnego. Policja w mieszkaniu dyrektora Teatru Bagatela

Dyrektor krakowskiego Teatru Bagatela Henryk Jacek Schoen został zatrzymany. Materiał dowodowy ma obejmować molestowanie, mobbing i przekroczenie uprawnień – podaje RMF FM. Jak informuje rozgłośnia, ta decyzja może oznaczać przełom w sprawie.

Pod koniec października pracownice Teatru Bagatela poinformowały prezydenta Krakowa Jacka Majchrowskiego o tym, że dyrektor placówki miał się wobec nich zachowywać niestosownie. Majchrowski złożył wówczas zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa nadużycia zależności służbowej. Prezydent złożył też wniosek o zawieszenie dyrektora.

Z czasem coraz więcej kobiet oskarżało dyrektora Teatru Bagatela o molestowanie seksualne i zastraszanie. – To był język w uchu, przyciskanie, dotykanie, telefony, mówienie, co będzie ze mną robił – zdradziła reporterce Polsat News Alina Kamińska, aktorka Teatru Bagatela.

Dyrektor wszystkiemu zaprzeczał, ale ostatecznie zdecydował się pójść na urlop.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Kielce. Były dyrektor szkoły oskarżony o molestowanie nauczycielek. Zapadł prawomocny wyrok

Sąd Okręgowy w Kielcach utrzymał w środę w mocy karę orzeczoną wyrokiem sądu I instancji, który skazał na 11 miesięcy więzienia w zawieszeniu na dwa lata b. dyrektora szkoły we Włoszczowie, oskarżonego o „doprowadzenie do innej czynności seksualnej” dwóch nauczycielek.

W myśl wyroku sądu I instancji, oskarżony 69-letni Wiesław P. ma też zapłacić 3 tys. zł grzywny, pokryć koszty sądowe i zamieścić w lokalnym dzienniku przeprosiny. Zasądzono także świadczenie pieniężne w wysokości 5,8 tys. zł na rzecz Caritas Diecezji Kieleckiej z przeznaczeniem na pomoc ofiarom przestępstw przeciwko wolności seksualnej i obyczajności.

Sprawa była wyłączona z jawności, dlatego dziennikarze nie mogli – poza treścią wyroku – wysłuchać uzasadnienia rozstrzygnięcia.

Wyrok Sądu Okręgowego w Kielcach, który rozpatrywał apelację obrońcy oskarżonego, jest prawomocny.

W 2013 r. prokuratura zarzuciła ówczesnemu dyrektorowi Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych nr 3 we Włoszczowie Wiesławowi P., doprowadzenie pracownic internatu szkoły do „innej czynności seksualnej”, z nadużyciem stosunku zależności służbowej. W stosunku do jednej z pokrzywdzonych to czyn ciągły, gdyż te zachowania miały miejsce od stycznia 2008 r. do stycznia 2013 r. W stosunku do drugiej było to jednorazowe zachowanie – przekazała wówczas PAP szefowa włoszczowskiej prokuratury Małgorzata Zarychta-Chodup.

Wiesław P. nie przyznał się do winy.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Ksiądz aresztowany na 3 miesiące. Usłyszał zarzuty uprawiania seksu z nieletnimi chłopcami

Zarzuty dotyczące wykorzystania seksualnego dwu chłopców w wieku poniżej 15 lat postawiła prokuratura 50-letniemu księdzu Tomaszowi F. z Opola Lubelskiego (Lubelskie). Ksiądz został aresztowany na trzy miesiące. Ze względu na dobro pokrzywdzonych dzieci prokuratura nie ujawnia szczegółów sprawy.

Rzecznik prasowy archidiecezji lubelskiej ks. Adam Jaszcz w oświadczeniu napisał, że władze archidiecezji mają pełne zaufanie do działań prokuratury. Gdy świecki wymiar sprawiedliwości zakończy swoje procedury, sprawa zostanie przekazana do Stolicy Apostolskiej. Jeśli zarzuty się potwierdzą, nie ma na nie żadnego usprawiedliwienia – podkreślił.

Ks. Jaszcz tłumaczy w oświadczeniu, że kuria nie miała żadnych niepokojących informacji na temat niewłaściwych zachowań duchownego. Procedury nakazują w takich przypadkach natychmiastowe odsunięcie od pracy z nieletnimi. Od półtora roku ze względu na problemy osobiste ksiądz nie pracował jako wikariusz, mieszkał natomiast w domu parafialnym – napisał ks. Jaszcz.

Przy rozdzielaniu obowiązków został wpisany na stronę internetową jako duszpasterz harcerzy, jednak z informacji otrzymanych od proboszcza wiem, że w żadnym ze spotkań nie wziął udziału – zapewnił ks. Jaszcz.

Jeżeli zgłoszą się do nas rodzice poszkodowanych dzieci, postaramy się otoczyć ich opieką i udzielić potrzebnej pomocy. Ich dobro staje się teraz najwyższym priorytetem – głosi oświadczenie.

Jak podał na swojej stronie internetowej lubelski „Dziennik Wschodni”, ks. Tomasz F. był w ubiegłych latach przenoszony do kolejnych parafii. W latach 1997–2001 był w Piotrawinie. Stamtąd trafił do Krzczonowa, a następnie do Łęcznej. W 2011 r. przeniesiono go do parafii w Sernikach, skąd pięć lat później trafił do Podgórza. W 2017 r. uczestniczył w szkolnych uroczystościach w miejscowości Stołpie. Nieco ponad rok później był już w Opolu Lubelskim. Tam był szpitalnym kapelanem, opiekunem Koła Przyjaciół Radia Maryja i miejscowych harcerzy.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Zmarł abp Juliusz Paetz. Był oskarżany o molestowanie księży

Fot. Stanislaw Kowalczuk/East News. Warszawa 12.03.2015. Msza sw. dziekczynna za pierwszy rok pontyfikatu Ojca Swietego Franciszka pod przewodnictwem nuncjusza apostolskiego w Polsce abp. Celestino Migliore byla sprawowana z udzialem Episkopatu w bazylice Swietego Krzyza w Warszawie n/z: abp Juliusz Paetz

Arcybiskup Juliusz Paetz nie żyje – tę informację potwierdziła Archidiecezja Poznańska. Duchowny zmarł w piątek w wieku 84 lat. Arcybiskup Juliusz Paetz był metropolitą poznańskim w latach 1996-2002. Zrezygnował ze stanowiska po głośnych oskarżeniach o molestowanie kleryków w poznańskim seminarium duchownym. On sam nie przyznał się do zarzutów. 

Watykan zakazał mu natomiast udzielania święceń i bierzmowania, a także przewodniczenia kościelnym uroczystościom. Mimo to często pojawiał się na ważnych kościelnych uroczystościach. 

Gdy sprawa molestowana kleryków wyszła na jaw, ówczesny biskup, a obecnie metropolita krakowski, Marek Jędraszewski wystosował specjalne oświadczenie w obronie abp. Paetza i zbierał podpisy wśród księży dziekanów, którzy mieli uznać, że zarzuty względem Paetza są „oszczerstwami i atakami na Kościół”. 

Abp Juliusz Paetz nie żyje. W Poznaniu odbędzie się prywatny pogrzeb

Pogrzeb abp. Juliusza Paetza odbędzie się w katedrze poznańskiej. Jak podała kuria, ceremonia będzie miała charakter „ściśle prywatny”. „Miejsce pochówku, jak również forma pogrzebu, zgodne z normami Kodeksu Prawa Kanonicznego, zostały ustalone w wyniku konsultacji ze Stolicą Apostolską i Nuncjaturą Apostolską w Polsce oraz Rodziną Zmarłego” – poinformowano na stronie internetowej kurii.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Kraków: Dyrektor Teatru Bagatela oskarżony przez aktorki o molestowanie i mobbing

„Ten dramat trwał od wielu lat, nie mogłyśmy dłużej milczeć” – mówią RMF FM nieoficjalnie pracownice krakowskiego Teatru Bagatela, które zarzucają dyrektorowi placówki Henrykowi Jackowi Schoenowi mobbing i molestowanie seksualne. 9 kobiet podpisało się pod wstrząsającym pismem, w którym powiadamiają o wszystkim władze Krakowa. Sprawę bada prokuratura okręgowa.

Jak ustalił reporter RMF FM, do mobbingu i molestowania seksualnego miało dochodzić w Teatrze Bagatela od dawna, ale dopiero teraz część aktorek zdecydowała się złożyć pismo w tej sprawie do prezydenta Krakowa, czyli organu nadzorczego. Prezydent zaś zawiadomił wczoraj prokuraturę. Ta ostatnia rozpoznaje w tej chwili zawiadomienie, nie ma jeszcze decyzji o wszczęciu śledztwa. Obie strony zatrudniły prawników.

Sytuacja ma nie wpływać na pracę krakowskiego teatru, choć atmosfera w zespole ma być – jak ustalił nasz dziennikarz – co najmniej trudna.

Dyrekcja Bagateli nie udziela na razie komentarzy.

Henryk Jacek Schoen jest dyrektorem naczelnym i artystycznym Teatru Bagatela od 1999 roku.
Źródło info i foto: RMF24.pl

54-latek molestował 3-letnie dziecko? Policję zawiadomiła matka

20.09.2019 Torun Konferencja wiceminister Iwony Michalek N/z radiowoz policyjny fot. Lukasz Piecyk/REPORTER

Jak poinformował w poniedziałek „Dziennik Bałtycki”, 54-letni mieszkaniec powiatu sztumskiego jest podejrzany o molestowanie seksualne 3-letniego dziecka. Sprawa badana jest przez policję pod nadzorem prokuratury. Mężczyzna został zatrzymany.

Według informacji przekazanych dziennikowi przez prokurator Grażynę Wawryniuk z gdańskiej Prokuratury Okręgowej, zawiadomienie wpłynęło na policję w poniedziałek. 54-letni mężczyzna miał dopuścić się „innej czynności seksualnej” na małym dziecku. Jak wynika z informacji lokalnych mediów, chodzi o 3-letnie dziecko.

Policję zawiadomiła matka dziecka

Policja przyjechała na miejsce wezwania i zatrzymała podejrzanego. Jak przekazali funkcjonariusze, na razie nie udzielają szerszych informacji na temat dochodzenia. Zostaną one najprawdopodobniej podane do wiadomości publicznej we wtorek.

Jak z kolei nieoficjalnie udało się ustalić dziennikarzom „Dziennika Bałtyckiego”, na sztumską Komendę Powiatową Policji wpłynęło zawiadomienie od samej matki 3-letniego dziecka. Do molestowania miało dojść na terenie gminy Stary Targ – czytamy  w DB.

Nie wiadomo, czy zatrzymany 54-latek jest osobą spokrewnioną z dzieckiem.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Australia: Skazany za pedofilię kardynał George Pell odwołał się do Sądu Najwyższego

Sąd Najwyższy Australii podał, że pełnomocnicy skazanego za pedofilię byłego watykańskiego „ministra finansów” kardynała George’a Pella odwołali się od wyroku sądu apelacyjnego stanu Wiktoria, utrzymującego w mocy karę 6 lat więzienia. 21 sierpnia sąd ten odrzucił apelację złożoną przez kardynała.

Pell został skazany za przestępstwa popełnione wobec dwóch 13-letnich chórzystów, których miał dopuścić się w zakrystii w katedrze świętego Patryka w Melbourne w 1996 roku. To najwyższy dostojnik Kościoła skazany za pedofilię.

Kardynał Pell, do niedawna jeden z najbliższych i najbardziej wpływowych współpracowników i doradców papieża Franciszka, od początku sprawy sądowej utrzymywał, że jest niewinny. 78-letni dostojnik przebywa w więzieniu o zaostrzonym rygorze. Apelacja w Sądzie Najwyższym Australii to ostatnia możliwość, jaką ma Pell, by uzyskać uchylenie wyroku skazującego.

Goerge Pell urodził się w 1941 roku w australijskim Ballarat. Był biskupem pomocniczym Melbourne w latach 1987-1996, a następnie do 2001 roku metropolitą tego miasta. W latach 2001-2014 był arcybiskupem metropolitą Sydney.

Papież Franciszek w 2013 roku mianował Pella członkiem Rady Kardynałów, a rok później prefektem Sekretariatu ds. Gospodarczych Stolicy Apostolskiej, czyli watykańskim „ministrem finansów”.

Początkowo australijski wymiar sprawiedliwości prowadził śledztwo w sprawie Pella w związku z zarzutami tuszowania czynów wykorzystywania i wysłuchał jego zeznań, w których zapewniał, że nie wiedział o takich zdarzeniach w swojej diecezji. W 2017 roku kardynał Pell został formalnie oskarżony o wykorzystywanie seksualne nieletnich. Papież urlopował go na czas procesu, a później zdymisjonował.

Gdy na początku tego roku purpurat został uznany jednomyślnie winnym pedofilii przez ławę przysięgłych sądu pierwszej instancji, otrzymał od Franciszka zakaz publicznego pełnienia posługi i kontaktów z nieletnimi, w ramach „środków zapobiegawczych” w oczekiwaniu na definitywne potwierdzenie faktów.

Po wyroku w sądzie apelacyjnym Watykan oświadczył, że z decyzją w sprawie kardynała Pella Kongregacja Nauki Wiary czeka na wyniki trwającego procesu i zakończenie całego postępowania sądowego.

Stolica Apostolska zapowiedziała też proces kanoniczny dostojnika. Może on zakończyć się usunięciem ze stanu kapłańskiego.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Skazany za pedofilię ks. Walerian Słomka stracił państwowe odznaczenie

Ksiądz Walerian Słomka właśnie stracił państwowe odznaczenie. Ta decyzja jest związana z marcowym wyrokiem za pedofilie. Emerytowanemu wykładowcy Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego ma być odebrany Krzyż Oficerski Orderu Odrodzenia Polski. Prezydent jeszcze dziś ma opublikować oficjalne powiadomienie.

Ksiądz Walerian Słomka stracił odznaczenie za gwałt i molestowanie

Ksiądz Walerian Słomka to znany i szanowany polski duchowny. Przez lata jako profesor wykładał na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. Był uważany za ogromny autorytet w dziedzinie nauk teologicznych. Jednak wszystko zmieniło się w 2014 roku. Wtedy ks. Słomka został oskarżony przez Piotra Halliopa o gwałt i molestowane seksualne przed 30. laty. Mężczyzna znał się z duchownym od dziecka, bo ksiądz był przyjacielem rodziny.

Ks. Słomka został skazany w marcu tego roku

Wyrok w sprawie zapadł w marcu bieżącego roku. Decyzją sądu drugiej instancji w Lublinie, duchowny był zobowiązany do przeproszenia ofiary za czyny, których dopuścił się w latach 90. Mimo prawomocnego wyroku ks. Słomka nie przyznał się do winy. W trakcie procesu próbował na wszelkie sposoby zdyskredytować Piotra Halliopa. Powoływał się także na mocno kontrowersyjne słowa abp Józefa Michalika: (…) w nieprzytomności mogłem coś zrobić, ale świadomie nie. Ja go nie gwałciłem. Jeśli bym skrzywdził, to musiałoby to być z wyłączeniem mojej świadomości. Jedynie taka sytuacja była, że ja po obiedzie zawsze szedłem na sjestę, a on mógł do mnie przyjść na górę, bo był wścibski jak dzieciak. Arcybiskup Michalik powiedział przecież, że winę ponoszą też rodzice, bo dziecko jest zaniedbane i samo przytula się do księdza. Ten chłopiec lgnął do mnie

Z kolei jego przeprosiny były przez niektórych uznane za mocno wymijające:

Przepraszam Piotra Halliopa za naruszenie jego dóbr osobistych w postaci godności oraz nietykalności cielesnej, które nastąpiły w latach 1986–1994, a których dopuściłem się, pełniąc posługę kapłańską.

Sprawa była badana nie tylko przez sąd świecki. Nad kwestią wykorzystywania seksualnego Piotra Halliopa przez emerytowanego wykładowcy KUL-u, pochyliła się także Kongregacja Nauki i Wiary. Decyzja płynąca z Watykanu zobowiązała duchownego do intensywnej modlitwy, pokuty i powstrzymania się od aktywności publicznej. Stolica Apostolska nie zdecydowała się jednak na usunięcie Waleriana Słomki ze stanu duchownego.
Źródło info i foto: popularne.pl