Posts Tagged “monitoring”

Funkcjonariusze szczecińskiego CBŚP prowadzą postępowanie dotyczące oblania kwasem na Mirosława B. Atak był prawdopodobnie elementem gangsterskich porachunków. Mirosław B., pseudonim “Dziobak”, szedł na siłownie do Centrum Handlowego Kaskada w centrum Szczecina. Przed budynkiem czekał na niego mężczyzna, który chlusnął w jego twarz kwasem. Prawdopodobnie próbowano oślepić “Dziobaka” – gangstera, który w szczecińskim półświatku ma wielu wrogów.

“B. zdążył trochę się uchylić. Kwas poparzył mu pół twarzy, ale jego drobiny dostały się też do przełyku i oka” – czytamy w relacji Szczecin.wyborcza.pl. Mężczyzna wiele tygodni spędził w szpitalu, w stanie śpiączki farmakologicznej.

Podejrzany na monitoringu

Kamery monitoringu zarejestrowały sylwetkę mężczyzny podejrzewanego o to przestępstwo. Wszyscy świadkowie zdarzenia, jak też osoby, które rozpoznają mężczyznę proszone są o kontakt od nr telefonów: 091 8216805, 0800156032 lub 112 i 997. Policja zapewnia anonimowość.

“W związku z powyższym zwracamy się z prośbą do mieszkańców Szczecina i innych osób, które po elementach ubioru, sylwetce oraz sposobie poruszania się, rozpoznają nieznanego mężczyznę, o przekazywanie wszelkich informacji do szczecińskiego zarządu CBŚP lub najbliższej jednostki policji” – czytamy na stronie policji.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Comments Brak komentarzy »

34-latek został zatrzymany w związku z podpaleniem człowieka na ul. Tuwima w Łodzi – dowiedziała się dziennikarka RMF FM, Agnieszka Wyderka. Śledztwo w sprawie zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem prowadzi Prokuratura Rejonowa Łódź-Widzew. Zatrzymanego wytypowano na podstawie monitoringu z okolic miejsca tragedii oraz policyjnych ustaleń. 34-latek w czwartek ma być przesłuchiwany w prokuraturze. Czterej wcześniej zatrzymani mężczyźni po przesłuchaniach zostali zwolnieni do domów.

Jak podaje policja, do tragedii doszło we wtorek w rejonie placu budowy na ulicy Tuwima w Łodzi. Płonącego mężczyznę zauważył policjant po służbie i próbował ugasić płomienie. Mimo udzielenia natychmiastowej pomocy mężczyzna zmarł.

Dysponujemy zapisami monitoringu. Aktualnie nie mogę mówić o szczegółach dot. zapisu. Wiele jednakże wskazuje na to, że przed podpaleniem mężczyzny miała miejsce próba podpalenia kontenera, który znajdował się tuż przy ulicy. Mężczyzna znajdował się za kontenerem – mówił RMF FM rzecznik łódzkiej Prokuratury Okręgowej – Krzysztof Kopania.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Comments Brak komentarzy »

Napad na członka Prawa i Sprawiedliwości w centrum Radomia. Zdaniem posła Marka Suskiego wszystko wskazuje na to, że wczorajsze zdarzenie miało charakter „inny niż rabunkowy”. Parlamentarzysta apeluje do władz miasta o udostępnienie nagrań z monitoringu. Jak relacjonuje Suski, poszkodowany działacz PiS zgłosił się do szpitala i na policję. Mimo natychmiastowej interwencji funkcjonariuszy napastników nie udało się ująć, dlatego – według posła – w ustaleniu tożsamości sprawców konieczna jest pomoc pracowników miejskiego monitoringu.

Prezydent Radomia Radosław Witkowski jest wnioskiem posła zaskoczony. Przypomina, że zgodnie z prawem za zapewnienie bezpieczeństwa odpowiada policja, a nie samorząd. Sam poszkodowany wydał oświadczenie, w którym napisał, że „aby zwalczać tego typu przejawy nienawiści i brutalności”, zamierza z powództwa cywilnego skierować sprawę o ściganie sprawców.
Źródło info i foto: TVP.info

Comments Brak komentarzy »

Kryminalni z Bełżyc ustalili i zatrzymali sprawcę napadu na tle seksualnym na 20-letnią kobietę. W nocy z soboty na niedzielę wracała pieszo do domu. Sprawca zauważył ją jadąc samochodem. Zatrzymał się na przystanku i dalej poszedł za nią. Za miastem złapał ją i wciągnął w krzaki. Młodej kobiecie w pewnej chwili udało się uciec. Policjanci przejrzeli nagrania z monitoringu w całej okolicy oraz na trasie, którą wcześniej mógł jechać podejrzany. Na tej podstawie ustalili mężczyznę. Okazał się nim 41-letni mieszkaniec gm. Konopnica. Przyznał się do winy i złożył wyjaśnienia. Decyzją sądu został wczoraj tymczasowo aresztowany na 3 miesiące. Za zgwałcenie grozi mu do 12 lat pozbawienia wolności.

Do zdarzenia doszło w nocy z soboty na niedzielę na obrzeżach Lublina. Po godzinie 1.00 młoda kobieta wracała autobusem nocnym do domu. Wysiadła na przystanku końcowym i dalej postanowiła pójść pieszo do jednej z miejscowość znajdującej się w gm. Konopnica. Idącą kobietę zauważył mężczyzna, który jechał samochodem. Zatrzymał się na przystanku i dalej szedł za kobietą pieszo. W pewnym momencie złapał ją i wciągnął w krzaki. Młodej kobiecie udało się uciec. Dwie godziny później zgłosiła się na jeden z komisariatów.

Sprawą zajęli się kryminalni z Bełżyc. Policjanci przejrzeli nagrania z monitoringu w całej okolicy oraz na trasie, którą wcześniej mógł jechać podejrzany. Na tej podstawie ustalili mężczyznę. Okazał się nim 41-letni mieszkaniec gm. Konopnica. Następnego dnia został zatrzymany na terenie Lublina. Wczoraj został doprowadzony do prokuratury a następnie do sądu z wnioskiem o tymczasowy areszt. 41-latek przyznał się do winy. Decyzją sądu został aresztowany na 3 miesiące. Za zgwałcenie grozi mu do 12 lat pozbawienia wolności.
Źródło info i foto: Policja.pl

Comments Brak komentarzy »

​Prokuratura sprawdza źródło ewentualnego przecieku informacji w sprawie działań funkcjonariuszy wobec więźnia, który w spektakularny sposób uciekł policjantom z jednego z warszawskich szpitali – dowiedział się reporter RMF FM. Chodzi o skazanego, który w prokuraturze słabo się poczuł i trafił do szpitala na Banacha. Tam nieznany mężczyzna sterroryzował bronią konwojenta, po czym skazany wraz z napastnikiem zniknęli.

Śledczy muszą ustalić, czy to była od dawna planowana akcja, a na taką wygląda. Zagadką pozostaje, skąd wspólnik lub wspólnicy wiedzieli o przesłuchaniu w prokuraturze, a także o przewiezieniu mężczyzny do szpitala. Jak dowiedział się dziennikarz RMF FM, w tej sprawie przesłuchano już prokurator prowadzącą śledztwo.

Według informacji naszego reportera, sprawdzane będzie, czy informacja o tych czynnościach mogła wypłynąć z zakładu karnego, od konwojentów, a także pogotowia. Jest podejrzenie, że budynek prokuratury był obserwowany, także zabezpieczono już monitoring z okolicy, żeby to sprawdzić.

Zachowanie konwojentów bada także policyjne Biuro Spraw Wewnętrznych. Uciekinier odsiadywał 7 lat więzienia za wyłudzenia oraz oszustwa.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Comments Brak komentarzy »

Utonięcie było przyczyną śmierci 19-letniego Armina maturzysty z Mysłowic – takie są wstępne wyniki przeprowadzonej sekcji zwłok. Ciało nastolatka wyłowiono z Przemszy w środę wieczorem. Chłopak był poszukiwany od 29 kwietnia. Dzień wcześniej spotkał się z kolegami w centrum Sosnowca. Wieczorem się rozstali. Miał wrócić do Mysłowic autobusem, ale ostatecznie poszedł pieszo.

Chłopak przechodził obok stacji kontroli samochodów. Jego sylwetkę zarejestrował wówczas monitoring. Niedaleko od tego miejsca jest rzeka, gdzie znaleziono ciało – na granicy Sosnowca i Mysłowic. Zauważył je przypadkowy przechodzień.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Comments Brak komentarzy »

Mężczyzna, którego wizerunek uchwyciły kamery monitoringu, a media opublikowały jako domniemanego sprawcy ataku, zgłosił się na policję. Powiedział, że nie ma nic wspólnego z wybuchem. Mężczyzna, który został sfilmowany przez kamery wideo w metrze i którego fotografię, jako domniemanego sprawcy zamachu, rozpowszechniły media elektroniczne, sam zgłosił się na policję i poinformował, że nie ma związku z wybuchem.

W Petersburgu w poniedziałek po 14 doszło do eksplozji pomiędzy dwoma stacjami metra. W wyniku wybuchu bomby – wypełnionej m.in. gwoździami – zginęło co najmniej 11 osób, a kilkadziesiąt zostało rannych. Nie ma informacji o poszkodowanych Polakach.

Tymczasem rosyjskie media piszą, powołując się na źródło w siłach bezpieczeństwa, że “według jednej z wersji ładunek wybuchowy w petersburskim metrze uruchomił terrorysta samobójca. Zgodnie ze wstępnymi danymi jest to 23-letni mężczyzna pochodzący z Azji Centralnej”. Według źródła mężczyzna wniósł ładunek wybuchowy w plecaku, domniemany sprawca był związany z “radykalnymi islamistami”.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Comments Brak komentarzy »

Miejski monitoring w Płońsku zarejestrował brutalną bójkę. Na nagraniu widać jak młody chłopak zostaje przez innego uderzony w twarz i powalony na ziemię. Napastnik kopał też leżącego chłopaka w głowę. Nastolatek, który padł ofiarą ataku agresji był kopany w głowę. Atak przerwała dopiero interwencja jednego ze świadków zdarzenia. Ranny chłopak został otoczony przez grupę znajomych. Nie podnosił się z ziemi.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Comments Brak komentarzy »

Policja zatrzymała matkę i syna oraz kasjerkę, którzy wspólnie okradali jeden z hipermarketów w Krakowie. Udało się ich złapać dzięki nagraniom z monitoringu.

Zatrzymani członkowie rodziny to 44-letnia kobieta i jej 22-letni syn. Kamery zarejestrowały, jak na początku marca oboje zabrali z półki w sklepie konsolę do gier. Kiedy udali się do kasy samoobsługowej, zapłacili tylko za drobne przedmioty. Pracownica odpowiedzialna za kasy nie zdjęła z konsoli zabezpieczenia, a gdy bramki zasygnalizowały kradzież – wyłączyła dźwięk i nie wezwała ochrony. Później okazało się, że klienci nie zeskanowali towaru (sprzętu elektronicznego i AGD) o łącznej wartości prawie 8 tysięcy złotych.

Policjanci wytypowali sprawców właśnie na podstawie nagrań. Wcześniej przesłuchali 35-letnią kasjerkę, która przyznała się do współpracy z zatrzymaną dwójką. Matkę i syna ujęto w jednym z mieszkań na krakowskim Prądniku. Zabezpieczono liczny asortyment pochodzący z tej i innych kradzieży: konsolę do gier, sokowirówki, klocki, zabawki, ubrania jedzenie, słuchawki, telefony i tablety. Ich łączna wartość to kilkadziesiąt tysięcy złotych. Kobieta tłumaczyła, że do takiego zachowania zmusiła ją ciężka sytuacja materialna.

Matce i synowi przedstawiono zarzut kradzieży, a kasjerce – zarzut pomocnictwa. Teraz wszystkim grozi do 5 lat pozbawienia wolności.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Comments Brak komentarzy »

Grupa osób ostrzelała w nocy z broni pneumatycznej autobus komunikacji miejskiej w Sosnowcu. Wybito cztery boczne szyby. Sprawców szuka policja; analizowane są m.in. zapisy z zainstalowanego w autobusie monitoringu. Jak poinformował naczelnik wydziału prewencji sosnowieckiej policji podinsp. Mariusz Łabędzki, incydent miał miejsce około godziny trzeciej w nocy na ulicy Orlej w śródmieściu Sosnowca.

Strzały w kierunku będącego w ruchu nocnego autobusu linii 902 padły z wyprzedzającego pojazd samochodu osobowego. Kierowca autobusu usłyszał huk pękającego szkła. W autobusie znajdowała się w tym czasie jedna pasażerka, która nie ucierpiała w wyniku tego zdarzenia – relacjonował podinspektor. W bok autobusu oddano kilka strzałów, prawdopodobnie z jednego egzemplarza broni – ślady wskazują, że był to pistolet lub karabinek pneumatyczny. Straty w niskopodłogowym autobusie marki solaris oszacowano na ok. 15 tys. zł.

Sprawców ostrzelania autobusu szuka sosnowiecka policja. Podinsp. Łabędzki zapowiedział, że w pierwszej kolejności analizowany będzie monitoring autobusu, policjanci sprawdzą też, czy informacji na temat incydentu może dostarczyć monitoring miejski lub kamery zamontowane np. przy pobliskich obiektach handlowych.

Linia autobusowa 902 łączy Sosnowiec z Będzinem. Policjanci przyznają, że zdarzenie było bardzo niebezpieczne – pocisk z broni pneumatycznej nie tylko był w stanie uszkodzić hartowane szyby autobusu, ale mógł też realnie zagrozić kierowcy i pasażerce. Ostrzelanie autobusu może być zakwalifikowane jako usiłowanie spowodowania wypadku drogowego lub stworzenie zagrożenia w komunikacji.
Żródło info i foto: RMF24.pl

Comments Brak komentarzy »