USA: 34-latek oskarżony o morderstwo uciekł z aresztu. Do ucieczki z 12. piętra użył związanych ze sobą prześcieradeł

Mężczyzna oskarżony o morderstwo uciekł wcześnie rano w piątek (31 lipca) z celi na 12. piętrze aresztu w Oklahoma City, używając związanych ze sobą prześcieradeł – poinformowała agencja AP, powołując się na miejscowe władze. 34-letni Pablo Robledo i drugi mężczyzna przebywający w tej samej celi wybili szybę i zeszli na dół po prześcieradłach. Na nagraniu z monitoringu Robledo po raz ostatni widać o 5.25 rano przed budynkiem – powiedział rzecznik aresztu Mac Mullings.

Drugi mężczyzna, Jose Hernandez, spadł lub skoczył z prześcieradeł na wysokości około czwartego piętra. Został odnaleziony i aresztowany przez policję. Robledo przebywał w areszcie od czerwca 2019 roku. Jest oskarżony m.in. o morderstwo, napaść, pobicie i przemoc w rodzinie. Nie przyznał się do winy. Początek jego procesu zaplanowano na 31 sierpnia.
Źródło info i foto: interia.pl

Zabił mężczyznę strzałem w głowę. Policja opublikowała wizerunek podejrzanego

Kilkudziesięciu funkcjonariuszy szuka sprawcy śmiertelnego postrzelenia 61-latka w miejscowości Zbrza (woj. świętokrzyskie). – Mężczyzna znalazł nieprzytomną ofiarę z raną postrzałową głowy – mówi polsatnews.pl sierż. szt. Karol Macek z KMP w Kielcach. Z nieoficjalnych informacji wynika, że zmarły 61-latek to sołtys Zbrzy. Opublikowano wizerunek podejrzanego o morderstwo.

Policjanci otrzymali zgłoszenie w środę po godzinie 14:00. Na terenie jednej z posesji mężczyzna odnalazł 61-latka z raną postrzałową głowy. Niezwłocznie po zawiadomieniu służb podjął czynności reanimacyjne.

– Niestety, nie przyniosły one rezultatu. 61-latek zmarł – informuje Macek.

Tak wygląda poszukiwany. Może być niebezpieczny

Prawdopodobny sprawca, 57-letni Leszek Gawior, oddalił się z miejsca zdarzenia. Obecnie szuka go kilkudziesięciu mundurowych. Do akcji włączono również helikopter. Policja opublikowała wizerunek podejrzanego. Mężczyzna może być uzbrojony i niebezpieczny. Ostatnio ubrany był w ciemną kurtkę, czerwoną koszulkę oraz długie spodnie.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Zabójstwo 16-letniej Kornelii z Piaseczna. Patryk B. trafi na obserwację psychiatryczną

25-letni Patryk B., podejrzany o brutalne zamordowanie 16-letniej Kornelii z Piaseczna, mógł być pod silnym wpływem swojej 17-letniej dziewczyny Martyny. Biegli, którzy przebadali go sądowo-psychiatrycznie, uznali, że konieczna będzie kilkutygodniowa obserwacja mężczyzny.

Patryk B. i Martyna S. są podejrzani o brutalne zamordowanie 16-letniej Kornelii z Piaseczna. Dziewczyna zaginęła 11 lutego, a 26 kwietnia jej ciało znaleziono w lesie w Łęgach Oborskich w Konstancinie. Śledczy nie mają wątpliwości, że zbrodnia została dokładnie zaplanowana. Patryk B. i jego dziewczyna przyznali się do winy i złożyli obszerne wyjaśnienia.

Problem w tym, że badanie wariografem wykazało, że oboje mogą kłamać, jeśli chodzi o role, jakie odegrali w zbrodni. 25-letni mężczyzna został już przebadany sądowo-psychiatrycznie przez biegłych. Ci jednak uznali, że do ustalenia poczytalności podejrzanego konieczna będzie obserwacja psychiatryczna. Może ona potrwać kilka tygodni.

Według informacji portalu tvp.info Patryk B. mógł być pod silnym wpływem, młodszej o osiem lat Martyny. Mężczyzna odstawał też od niej intelektualnie.

Podczas przesłuchań Patryk i Martyna składali wyjaśnienia, ale widać było, że każde z nich próbuje umniejszać swoją winę.

Śledczy nie mogą zlecić badań sądowo-psychiatrycznych 17-letniej podejrzanej, ponieważ wciąż Sąd Okręgowy w Warszawie nie rozpatrzył zażalenia na decyzję Sądu Rejonowego w Piasecznie. Ten ostatni uznał bowiem, że Martyna może odpowiadać jak dorosła. Zadecydował także o umieszczeniu nastolatki w schronisku dla nieletnich na trzy miesiące.

Jak wynika z ustaleń tvp.info, po zatrzymaniu w kwietniu br., ani Patryk B., ani Martyna S. nie wykazali żadnej skruchy. O zbrodni opowiadali beznamiętnie. Jakby nie zdawali sobie sprawy, że zabili człowieka.

Kornelia została zamordowana 11 lutego, w dniu zaginięcia. Dzień wcześniej mężczyzna wykopał dół w lesie w Łęgach Oborskich w Konstancinie. Kupił też od znajomego pistolet wiatrówkę. Liczył, że uda się nim zastrzelić Kornelię tak, by zbrodnia wyglądała na egzekucję. Według śledczych to Martyna zwabiła ofiarę na spotkanie pod pretekstem uczczenia urodzin, które miała 12 lutego.

Patryk i Martyna mieli wywieźć Kornelię na miejsce, w którym czekała już na nią „mogiła”. Nie wszystko poszło tam tak łatwo, jak sobie wyobrażali.

Patryk miał strzelić do Kornelii. Pistolet się zaciął. Wówczas mężczyzna miał założyć nastolatce dźwignię na szyi i zacząć ją dusić nawet wtedy, kiedy osunęła się na ziemię. Jednak Kornelia broniła się i podrapała napastnika po ręce. Wtedy Martyna miała chwycić pistolet i strzelić do koleżanki.

Zaraz potem oboje sprawców miało wrzucić Kornelię do dołu. Według śledczych dziewczyna dawała jeszcze oznaki życia. Patryk miał więc uderzyć ją dwukrotnie łopatą.

Mężczyzna przysypał ciało nastolatki patykami i ziemią. Nie sprawdził, czy jego ofiara żyje. Z ustaleń portalu tvp.info wynika, że przyczyną śmierci Korneli było uduszenie. W jej płucach znaleziono ziemię.
Źródło info i foto: TVP.info

Nowy Jork: 32-letni Thomas Scully-Powers zatrzymany za zabójstwo ojca. Zbrodni dokonał podczas wideokonferencji

32-letni Thomas Scully-Powers zabił swojego ojca, który uczestniczył w wideokonferencji w aplikacji Zoom. Do zbrodni doszło na oczach ok. 20 świadków. Gdy Scully-Powers zorientował się, że kamera w laptopie jest włączona, próbował uciec przez okno.

Do zabójstwa doszło w czwartek w Nowym Jorku. 72-letni Dwight Powers uczestniczył w wideokonferencji organizowanej przez klub Anonimowych Alkoholików. W wirtualnym spotkaniu brało udział ok. 20 osób.

Jak podaje ABC News, w pewnym momencie do pomieszczenia wszedł nagi mężczyzna. Miał w ręku nóż. Nagim mężczyzną okazał się Thomas Scully-Powers, syn Dwighta. 32-latek zadał wiele ciosów nożem swojemu ojcu nie wiedząc, że kamera w laptopie jest włączona, a przerażającą zbrodnie obserwuje wielu świadków. Gdy Scully-Powers zorientował się, że wszystko było transmitowane w sieci, zaczął uciekać.

Jak relacjonują świadkowie makabrycznego zdarzenia, po zadaniu swojemu ojcu wielu ciosów nożem, Scully-Powers przykrył jego ciało prześcieradłem.

32-latek szybko został zatrzymany przez policję. W trakcie ucieczki, próbując wyskoczyć przez okno, doznał niewielkich obrażeń. Usłyszał już zarzut morderstwa drugiego stopnia. Morderstwo zostało zarejestrowane kamerą internetową przez świadków i posłuży jako dowód w sprawie.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

USA: 37-latek zamordował byłą partnerkę i jej córki

Tragedia w mieście St. Matthews w Południowej Karolinie (Stany Zjednoczone). Mężczyzna zastrzelił swoją byłą partnerkę i jej dwie córki. Powodem miała być zazdrość. Jak poinformowała lokalna policja, 37-latek dowiedziawszy się, że jego była partnerka wybrała się na plażę z innym mężczyzną, pojechał do jej domu. Zastał kobietę przed budynkiem i tam zaczął dusić.

Kiedy na pomoc matce rzuciła się jedna z jej czterech córek, mężczyzna wyciągnął broń i najpierw zastrzelił byłą partnerkę, a potem 12-latkę. Potem wycelował w 18-latkę, postrzelił ją w ramię, gdy uciekała do sąsiadów. Później 18-latka była świadkiem, jak mężczyzna ściga 15-letnią dziewczynę i wbiega za nią do ich domu.

Jak poinformowała policja, 15-latka została znaleziona martwa. W domu znaleziono też martwego napastnika, który prawdopodobnie popełnił samobójstwo.
Źródło info i foto: TVP.info

Szwecja: Odnaleziono ciało zaginionej 17-latki. Została brutalnie zamordowana

17-letnia Wilma Andrersson zaginęł 14 listopada 2019 roku.  Szwedka tego dnia poszła się spotkać ze swoim byłym chłopakiem, aby odebrać swoje rzeczy z jego mieszkania. Po dwóch tygodniach odnaleziono odciętą głowę dziewczyny zawiniętą w folię. Śledczy ze Szwecji od pół roku badali sprawę makabrycznego morderstwa 17-latki. Podejrzanym stał się były chłopak Andrersson – 23-letni Tishko Ahmed Shabaz. Niedługo stanie on przed sądem. Mężczyzna nie przyznał się do winy — przekazał serwis Daily Mirror.

Wilma Andrersson zaginęła 14 listopada ubiegłego roku. Tego dnia dziewczyna poszła do swojego eks. Nigdy jednak nie wróciła do domu. Jej rodzina zaczęła poszukiwać dziewczyny u byłego chłopaka. Ten twierdził, że wyszła od niego cała i zdrowa. Jednak bliscy Wilmy zauważyli, że 17-latka zostawiła u niego w domu płaszcz. W tej sprawie zeznania złożyli także sąsiedzi. Powiedzieli, że tego dnia słyszeli krzyki dobiegające z mieszkania.

Nastolatki szukały nie tylko służby, ale także jej rodzina, przyjaciele oraz sąsiedzi z rodzinnej miejscowości Uddevalla. Po dwóch tygodniach odnaleziono odciętą głowę Wilmy, która była zwinięta w folię. Zatrzymano wtedy jej byłego ukochanego — informuje Daily Mirror.

Śledztwo trwało pół roku. Do tej pory nie znaleziono reszty ciała dziewczyny. Śledczy pozostawili zarzuty 23-latkowi. Według prokuratury to on zabił swoją ukochaną, a następnie odciął jej głowę, zawinął w folię i ukrył. Tishko Ahmed Shabaz pochodzi z Iraku. Obywatelstwo szwedzkie ma od 6 lat. 26 maja stanie przed sądem. W trakcie przesłuchania podejrzany zeznał, że nie zabił Wilmy Andrersson, bo ją kochał.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Upadła linia obrony Mamuki K. Brutalnie zamordował 27-letnią Paulinę D.

Jest podejrzany o potworną zbrodnię i robił wszystko, by nie trafić za kraty. Uciekł za granicę, a gdy już wpadł w ręce policji, starał się odwlec moment postawienia go przed sądem. Wygląda jednak na to, że już w czerwcu akt oskarżenia przeciwko Mamuce K. trafi do sądu. Brutalne zabójstwo pięknej łodzianki Pauliny D (†27 l.) wstrząsnęło całą Polską. W 2018 roku kobieta wyszła z dyskoteki i na swojej drodze spotkała 41-letniego Mamukę K., Gruzina, który pracował na łódzkiej budowie.

Ciało w torbie

Nie wiadomo, dlaczego poszła z nim do hostelu, w którym mieszkali także inni robotnicy. Tam została brutalnie pobita i zraniona nożem. Sześć dni później jej ciało zapakowane w turystyczną torbę znaleziono w okolicach Stawów Jana.

Po zabójstwie morderca uciekł na Ukrainę. Tam został schwytany i osadzony w areszcie. Udawał niepoczytalnego, okaleczając się, starał się o nadanie mu statusu uchodźcy, a nawet pisał odwołania, domagając się zwolnienia. I o mały włos wyszedłby na wolność, bo sąd w Kijowie uchylił mu areszt. Dopiero po interwencji prokuratora generalnego Ukrainy sąd zdecydował, że mężczyzna trafi do polskiego więzienia.

Jeszcze jedna opinia

– Mamy nadzieję, że już niebawem zakończymy śledztwo. Otrzymaliśmy opinię psychiatrów i psychologa, zebraliśmy niemal kompletny materiał dowodowy – tłumaczy Faktowi Krzysztof Kopania, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Łodzi.

Do zakończenia śledztwa brakuje jeszcze tylko tzw. opinii biologicznej. – Specjaliści na podstawie śladów krwi znajdujących się na miejscu zbrodni, próbują odtworzyć to, co się wydarzyło w łódzkim hostelu – wyjaśnia Bartosz Tiutiunik, pełnomocnik rodziny zamordowanej Pauliny.
Źródło info i foto: Fakt.pl

Pakistan: Dwie nastolatki zamordowane przez rodzinę. To kara za rozmowę z obcym mężczyzną

Dwie Pakistanki w wieku 16 i 18 lat, mieszkające w północno-zachodniej części kraju, zostały zastrzelone przez członków rodziny – poinformowała lokalna policja. Zabójstwo honorowe zostało popełnione, po tym, gdy w internecie opublikowano nagranie, na którym widać, jak dziewczyny spędzają czas w towarzystwie młodego mężczyzny. Do tragedii doszło w ostatni czwartek. Jako pierwsza informację o zdarzeniu odebrała policja w Razmak w Północnym Wazirstanie. Region ten zamieszkiwany jest głównie przez Pasztunów.

Policja ochrania pozostałą dwójkę

Jedną z nastolatek miał zastrzelić jej własny ojciec. „Sprawiedliwość” w przypadku drugiej ofiary miał wymierzyć jej brat. – Obydwaj mężczyźni przyznali się do zarzucanych czynów. Zostali aresztowani – przekazał pakistańskim mediom w niedzielę rzecznik policji Mohammad Nawaz.

Sami zatrzymani zapewniali, że dokonali „honorowych zabójstw”. Nastolatki miały zhańbić rodzinę, nagrywając 52-sekundowy film, który następnie zyskał popularność w internecie. Z policyjnych raportów wynika, że na nagraniu widać, jak trzy młode dziewczyny spędzają czas z młodym mężczyzną w „zacisznym miejscu”. Część mediów podaje, że jedynie rozmawiali, inne z kolei informują, że mężczyzna całował dziewczyny.

Policja informuje, że po śmierci nastolatek, służby próbują zapewnić bezpieczeństwo pozostałym osobom, które pojawiły się na tym nagraniu.

Tam prawa kobiet nie istnieją

Emiracka gazeta „Gulf News” podkreśla, że społeczności mieszkające nieopodal afgańskiej granicy stosują się do bardzo restrykcyjnych zasad plemiennych. Nie istnieją tam prawa kobiet. – W tych społecznościach nie ma miejsca dla dziewcząt i mężczyzn, którzy zniesławiają dobre imię rodziny – przekazał Mohammad Nawaz.

Organizacja Humans Rights Watch wyjaśnia, że zabójstw honorowych dokonuje się najczęściej, gdy kobieta nie zgodzi się na zaaranżowane małżeństwo, jest ofiarą napaści seksualnej bądź gwałtu, dopuściła się lub jest podejrzewana o pozamałżeńskie stosunki seksualne.

HRW wyjaśnia, że czasami motywacje kierujące zabójcami są bardziej trywialne. Kobieta może narazić się nieodpowiednim strojem, bądź nieposłuszeństwem względem rodziny.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

36-letni Krzysztof S. odpowie za okrutne zabójstwo

Tragiczny finał nieodwzajemnionej miłości. Krzysztof S. (36 l.) z Dąbrówki (woj. kujawsko-pomorskie) nie mógł znieść, że dziewczyna jego marzeń wybrała innego. Zaplanował więc straszliwą zemstę na rywalu. Najpierw zapłacił bandytom, aby go pobili, a potem poderżnął nieszczęśnikowi gardło przed jego domem.

Artur C. (†32 l.) chciał ułożyć sobie życie z Mileną M. (20 l.). Oboje się kochali. Na drodze ich szczęścia stanął jednak Krzysztof S., który zadurzył się w Milenie. Nie rozumiał, dlaczego dziewczyna odrzuca jego zaloty. Nie mógł znieść, że woli innego. Dlatego postanowił pozbyć się rywala.

Ukochanemu Mileny ktoś ukradł tablice rejestracyjne. Artur zamieścił więc w internecie ogłoszenie z prośbą o pomoc w ich odnalezieniu. Krzysztof postanowił wykorzystać okazję.

Wynajął sześciu bandziorów, którym zapłacił podobno 120 tys. zł. Zwabił Artura do lasu, gdzie bandyci dotkliwie go pobili. To jednak nie wystarczyło oszalałemu z chorej miłości Krzysztofowi. Finał tragedii rozegrał się w sobotę, kiedy odtrącony amant przyszedł pod dom Artura, wsiadł z nim do samochodu i kilkakrotnie dźgnął go nożem. Potem poderżnął mu gardło.

Morderca został zatrzymany i usłyszał już zarzuty. Za podżeganie do zbrodni i zabójstwo grozi mu dożywocie.

Milena, która straciła ukochanego, nie może uwierzyć w to, co się stało. Na swoim profilu w internecie zamieściła poruszający wpis, zapewniając, że zawsze będzie kochała Artura.
Źródło info i foto: Fakt.pl

Brutalne morderstwo w Rosji. 29-letni biznesmen zadźgał swoją żonę

Brutalne morderstwo w miejscowości Rubcowsk w południowo-zachodniej Rosji. 29-letni rosyjski biznesmen oszpecił, a następnie zadźgał swoją żonę na śmierć. Mężczyzna próbował zbiec ze zwłokami kobiety, został jednak zatrzymany przez policję.

Do tragedii doszło na cmentarzu. 29-letni Artyom Kiselev zabrał tam swoją 35-letnią żonę, Irinę. Biznesmen zabił kobietę, po czym jej ciało zostawił w samochodzie. 35-latka miała liczne rany kłute i rozcięty brzuch. Jak donosi mirror.co.uk, z obrażeń na ciele denatki wynikało, że 29-latek próbował odciąć jej głowę.

Mężczyzna próbował uciec ze zwłokami żony. Nie udało mu się to jednak ze względu na policyjną blokadę. Funkcjonariusze zatrzymali 29-latka, podkładając na drodze kolce, które przebiły opony. Zabójca próbował odjechać, jednak nie był w stanie.

Nie mając innego wyjścia, Artyom Kiselev wysiadł z auta i rzucił się z nożem na mundurowych. Ci postrzelili go w nogi. Mężczyzna w końcu sam ranił się nożem i zmarł w karetce w drodze do szpitala.

Jak informuje Komsomolskaja Prawda, policję jako pierwsza zaalarmowała matka 35-letniej kobiety. Niepokoiła się, że jej córka nie odbiera telefonu. Przyjaciółka zamordowanej przyznała, że mąż Iriny „był cichym i powściągliwym mężczyzną”, „zawsze trochę dziwnym”. Nie lubiła go.

Jak dodała, 35-latka bardzo kochała męża. Jej rodzina nie darzyła jednak zięcia sympatią. Bliscy Iriny uważali, że para nie powinna być razem.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl