Papież przyjął rezygnację biskupa Edwarda Janiaka. Miał ukrywać księdza-pedofila

Nuncjatura Apostolska w Polsce przekazała do wiadomości komunikat, w którym informuje, że papież Franciszek przyjął rezygnację biskupa kaliskiego Edwarda Janiaka. Od tego momentu abp. Grzegorz Ryś zarządza diecezją kaliską, jako administrator apostolski sede vacante – poinformowało w sobotę biuro prasowe Episkopatu.

Komunikat w sprawie bp. Edwarda Janiaka Nuncjatura Apostolska w Polsce wydała dziś w południe.

Podano w nim, że „Ojciec Święty Franciszek przyjął rezygnację biskupa kaliskiego Edwarda Janiaka. Od tego momentu arcybiskup Grzegorz Ryś zarządza diecezją kaliską, jako administrator apostolski sede vacante”. Nuncjatura wyjaśnia, że w związku z prowadzonym postępowaniem w sprawie sygnalizowanych zaniedbań bp. Edwarda Janiaka odnośnie do oskarżeń o nadużycia seksualne niektórych duchownych diecezji kaliskiej, obowiązuje go nadal nakaz przebywania poza diecezją.

Podkreślono, że „abp Grzegorz Ryś, administrator apostolski, posiada władzę biskupa diecezjalnego, w tym wyłączną kompetencję dotyczącą oskarżeń o nadużycia seksualne niektórych duchownych diecezji kaliskiej, jak również troskę o ich ofiary”.

„W wyniku zakończonej wizytacji apostolskiej w seminarium duchownym diecezji kaliskiej, Kongregacja ds. Duchowieństwa podjęła decyzję o czasowym zamknięciu tegoż seminarium. Wszyscy alumni wyższego seminarium duchownego w Kaliszu ‒ obecni i przyjęci w przyszłości ‒ swoją formację będą odbywali odtąd w seminarium duchownym w Poznaniu” – czytamy w dokumencie. Biskup kaliski Edward Janiak miał zakaz przebywania w diecezji od czerwca br. na czas prowadzenia dochodzenia w sprawie jego zaniedbań dotyczących oskarżeń o nadużycia seksualne, wysuwanych wobec duchownych diecezji kaliskiej.

Czy Janiak ukrywał księdza-pedofila?

Przypomnijmy, że biskup Edwarda Janiaka miał ukrywać przypadki molestowania seksualnego przez księdza pracującego w diecezji kaliskiej.

Afera wokół biskupa wybuchła po filmie braci Sekielskich „Zabawa w chowanego”. W nim dziennikarze przedstawili sprawę księdza Arkadiusza H., który przez lata miał molestować seksualnie trzech chłopców – braci Bartłomieja i Jakuba oraz Andrzeja. W dokumencie zostały pokazane też zaniedbania ze strony ordynariusza diecezji. W związku z tym prymas Polski abp Wojciech Polak skierował do Watykanu wniosek o przeprowadzenie dochodzenia w tej sprawie.Po premierze filmu „Zabawa w chowanego” przed siedzibą kurii diecezjalnej w Kaliszu odbył się protest mieszkańców przeciwko księżom pedofilom i biskupowi Janiakowi. Protestujący przynieśli ze sobą transparenty m.in. z hasłami: „Z parafii do parafii zamiast do celi”, „Biskupie, czas na sąd ostateczny”, „Jesteśmy z ofiarami”.

W czerwcu „Gazeta Wyborcza” informowała, że tuż po premierze filmu bp Edward Janiak trafił do szpitala z podejrzeniem udaru. Okazało się, że hierarcha był kompletnie pijany. Ponadto portal „Więź” opisał sprawę, gdzie Janiak miał mobbingować rektora seminarium w Kaliszu. Miał też wspierać przyjęcie do tego seminarium kleryka, o którym wiedział, że ten jest podejrzewany o posiadanie materiałów pedofilskich. We wrześniu Prokuratura Rejonowa w Pleszewie oskarżyła księdza z diecezji kaliskiej Arkadiusza H. o molestowanie nieletnich.

Ksiądz Arkadiusz H. odpowie za molestowanie seksualne małoletniego, choć jego ofiar było więcej. W sprawie sześciu innych osób – jak wyjaśnił prokurator Meler – postępowanie zostało umorzone ze względu na przedawnienie.

Oskarżony ksiądz nie przyznał się do winy i odmówił składania zeznań.

Sprawa kleryka

Na jaw wyszło też inne postępowanie prowadzone od 2018 roku wobec biskupa Edwarda Janiaka w sprawie jego nacisków na rektora Wyższego Seminarium Duchownego w Kaliszu. Ówczesny rektor kaliskiego seminarium ks. dr Piotr Górski złożył do nuncjatury zgromadzoną dokumentację dotyczącą „nieakceptowalnych działań biskupa”.

W zawiadomieniu poinformował, że naciski na niego były związane z wymuszaniem przyjęcia kleryka, u którego znaleziono pornografię oraz miał nagabywać nieletnich do nocnych spotkań. Wcześniej kleryk został wyrzucony z innego seminarium za akty homoseksualne. Sprawa kleryka nadal toczy się w Watykanie.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Skandale seksualne wokół show Ellen DeGeneres

Ellen DeGeneres nie cieszy się ostatnio dobrą prasą. Program gwiazdy co rusz wywołuje nowe skandale w amerykańskiej prasie. Teraz doszło do zwolnień producentów za nadużycia seksualne względem innych pracowników „The Ellen DeGeneres Show”.

Z programem pożegnali się Ed Glavin, Kevin Leman i Jonathan Norman. Taka decyzja miała być wynikiem skrupulatnego śledztwa przeprowadzonego wewnątrz pracowników. Leman i Norman zaprzeczają zarzutom o nadużycia seksualne. Glavin nie odniósł się do stawianych mu zarzutów.

Jak podaje magazyn „People”, o wszystkich zmianach Ellen DeGeneres powiedziała współpracownikom podczas emocjonalnej wideokonferencji. W trakcie jej trwania wielokrotnie miała bić się w pierś, przyznając, że odkąd już wie, jak wiele osób zraniła, dołoży starań, aby nigdy więcej nie doszło do tego typu incydentów.

Co więcej, prowadząca talk show obiecała, że będzie dążyć do tego, żeby praca w jej programie dawała szczęście i z większą uwagą będzie wysłuchiwać informacji o tym, że dochodzi do nadużyć, zwłaszcza na tle seksualnym.

Afera wokół Ellen DeGeneres. O co chodzi?

Wszystko zaczęło się wtedy, gdy anonimowy współpracownik prezenterki wyznał w rozmowie z “Daily Mail”, że na planie talk show panuje nieprzyjemna atmosfera. Z jego wypowiedzi wynika, że DeGeneres na co dzień jest bardzo niesympatyczna i traktuje wszystkich z góry. Gwoździem do trumny był również materiał wyemitowany przez BuzzFeed, w którym współpracownicy gwiazdy opowiadali m.in. o ciężkich warunkach pracy, niesprawiedliwych zwolnieniach oraz rasistowskich komentarzach, jakie słyszeli.

Kilka miesięcy temu pisaliśmy, że ponad 30 osób pracujących nad techniczną realizacją „The Ellen DeGeneres Show” nie dostawało informacji na temat wypłat i kolejnych zleceń. W tym samym czasie produkcja zatrudniła zewnętrzną firmę do kręcenia nowych odcinków. Ludziom nie spodobało się także, gdy porównała domową izolację do bycia w więzieniu.

Ostatecznie głos postanowiła zabrać sama zainteresowana. DeGeneres opublikowała w sieci bardzo długie przeprosiny.

„Pierwszego dnia na planie programu obiecałam wszystkim, że będzie to miejsce wypełnione szczęściem. Nikt nie będzie ponosił głosu na drugą osobę, a wszyscy będą się szanować. Coś się jednak zmieniło i jestem rozczarowana, że tak się stało. Przepraszam za to. Wszyscy, którzy mnie znają wiedzą, że wierzę w zupełnie inne wartości” – rozpoczęła swoją wypowiedź DeGeneres.

„Dowiedziałam się, że ludzie, którzy ze mną pracują i według mnie pracują też dla mnie, mówią w moim imieniu, fałszywie przedstawiają to, kim jestem i to musi się skończyć. Jako ktoś, kto został osądzony i prawie stracił wszystko za to, kim jest naprawdę, rozumiem i żywię głębokie współczucie dla tych, na których patrzy się inaczej lub traktuje się niesprawiedliwie. Nie są równi lub – co gorsza – lekceważeni” – kontynuowała.

Na sam koniec prezenterka zdobyła się na przeprosiny, a także zasugerowała swój powrót na plan programu

„Jestem dumna z pracy, którą wykonujemy oraz z zabawy i radości, dzięki którym wszyscy pomagamy ludziom na świecie. Chciałabym, aby program kochali nie tylko widzowie, ale także wszyscy, którzy go tworzą. Jeszcze raz przepraszam wszystkich, którzy nie doświadczyli szczęścia. Gdyby nie COVID zrobiłabym to osobiście i nie mogę się doczekać, kiedy wrócę do studia i zobaczę was wszystkich” – podsumowała.
Źródło info i foto: wp.pl

Ksiądz podejrzany o wielokrotne gwałty na kobiecie został aresztowany

Wikary jednej ze śląskich parafii został zatrzymany na polecenie prokuratury w Częstochowie. Andrzej Z. miał wielokrotnie zgwałcić kobietę niebędącą w pełni władz umysłowych. Na duchownego doniosła gliwicka kuria. Ksiądz spędzi najbliższe 3 miesiące w areszcie. Andrzej Z. jest podejrzany m.in. o gwałt na 32-letniej obecnie kobiecie. Do nadużyć z jego strony miało dochodzić wielokrotnie między 2013 a 2019 rokiem.

Poszkodowana została przesłuchana w obecności psychologa, a prokurator uznał jej zeznania za wiarygodne. Wśród zarzutów, jakie usłyszał wikary, znajdują się te wynikające z doprowadzenia ofiary do obcowania płciowego przy wykorzystaniu jej bezradności wynikającej ze stanu psychicznego.

Ksiądz aresztowany. Ma zarzuty seksualne

„To kobieta, która wiele w swoim życiu już wcześniej przeszła, co odcisnęło piętno na jej psychice. Ma to wpływ na to, jak postrzega świat, jak podchodzi do różnych spraw, zostało to wykorzystane” – przekazał PAP Piotr Wróblewski z Prokuratury Okręgowej w Częstochowie. Zawiadomienie o popełnieniu przez wikarego przestępstwa złożyła między innymi gliwicka kuria, która wszczęła też wewnętrzne postępowanie.
Źródło info i foto: wp.pl

Papież Franciszek zniósł tajemnicę papieską w sprawach nadużyć seksualnych

Papież Franciszek w ogłoszonym we wtorek dokumencie zdjął tajemnicę papieską z postępowań dotyczących nadużyć seksualnych wobec nieletnich popełnionych przez duchowieństwo, a także przedstawicieli władz kościelnych. którzy próbują tuszować takie czyny.

Watykan ogłosił tekst instrukcji w sprawie tajemnicy postępowań. Celem zawartych w niej postanowień jest, jak wyjaśniono, zniesienie „tajemnicy papieskiej” w przypadku takich postępowań i nałożenie „tajemnicy urzędowej” przy jednoczesnym zapewnieniu „dobrego imienia osób zaangażowanych”.

Ostatni, piąty punkt dokumentu stwierdza: „Temu, kto zgłasza taką sprawę, kto twierdzi, że został poszkodowany, a także świadkom nie można narzucić zobowiązania do milczenia w kwestiach ją dotyczących”.
Źródło info i foto: onet.pl

Odroczono proces Harveya Weinsteina

Proces byłego producenta hollywoodzkich filmów Harveya Weinsteina, oskarżonego o gwałty i nadużycia seksualne, odroczono do 6 stycznia z uwagi na pojawienie się nowych oskarżeń – podał w poniedziałek sąd na nowojorskim Manhattanie. Weinstein twierdzi, że jest niewinny. Nowy akt oskarżenia nie był dostępny – pisze agencja Reutera.

Donna Rotunno, jedna z prawniczek Weinsteina, powiedziała po przesłuchaniu, że Weinstein będzie próbował oddalić akt oskarżenia, nazywając sprawę „słabą”. Prokurator okręgu Manhattan Cyrus Vance oskarża Weinsteina o seksualne napaści na dwie kobiety w 2006 i 2013 roku.

Rotunno powiedziała, że nowy akt oskarżenia ma umożliwić trzeciej kobiecie zeznanie w sprawie.

Wcześniej prokuratorzy ujawnili w tym miesiącu w sądzie, że będą wnosić oskarżenie w sprawie trzeciej kobiety, aktorki Annabelli Sciorry, która twierdzi, że Weinstein zgwałcił ją w 1993 roku.

Prawniczka Gloria Allred podała w poniedziałek w oświadczeniu, że reprezentuje Sciorrę, znaną z roli w serialu HBO „Rodzina Soprano”. Aktorka jest gotowa odpowiadać pod przysięgą – powiedziała.

Weinstein utrzymuje, że jest niewinny

Weinstein, jeden z najpotężniejszych producentów Hollywood, nie przyznał się do pięciu zarzutów karnych z wcześniejszego aktu oskarżenia, w tym gwałtu i napaści na tle seksualnym. Jeżeli zostanie uznany za winnego, grozi mu dożywocie. Prawnicy Weinsteina wnieśli o przeniesienie procesu, być może do hrabstwa Suffolk na Long Island lub do hrabstwa Albany w stanie Nowy Jork, argumentując, że intensywna obserwacja ze strony mediów w Nowym Jorku uniemożliwiłaby mu uczciwy proces.

67-letni producent cały czas twierdzi, że stosunki odbywały się za zgodą drugiej strony. O gwałt oskarża go ponad 80 kobiet, w tym liczne celebrytki.

Oskarżenia, o których doniosły jako pierwsze „New York Times” i „New Yorker”, dały początek społecznemu ruchowi #MeToo skierowanemu przeciw sprawcom seksualnego wykorzystywania kobiet, w tym przede wszystkim osobom zajmującym eksponowane stanowiska w branży rozrywkowej oraz w świecie polityki i biznesu.
Źródło info i foto: interia.pl

Hiszpania: Prokuratura żąda od Kościoła informacji w sprawach nadużyć seksualnych

Prokuratura generalna Hiszpanii wezwała władze kościelne do wstrzymania wewnętrznych śledztw w sprawach nadużyć seksualnych popełnionych przez osoby duchowne i natychmiastowego informowania organów ścigania o doniesieniach dotyczących ewentualnych przestępstw. W dokumencie, który w poniedziałek ujawnił dziennik “El Mundo”, prokuratura generalna wskazała, że chciałaby, aby władze kościelne nie analizowały we własnym zakresie oskarżeń formułowanych wobec duchownych, ale kierowały je do organów ścigania.

„Po otrzymaniu informacji o potencjalnym nadużyciu, wiadomość ta powinna zostać skierowana natychmiast i w sposób bezpośredni do prokuratury lub na policję” – wynika z dokumentu.

Wyjaśniono w nim, że natychmiastowe przekazywanie przez Kościół informacji o możliwych przypadkach nadużyć pomoże usprawnić formy zwalczania tego zjawiska. Wskazano na Australię, Austrię i Holandię, gdzie władze kościelne zgodziły się na uruchomienie wspólnego mechanizmu informowania o nadużyciach.

„W naszym kraju istnieje pilna potrzeba stworzenia (…) sprawnych mechanizmów właściwej prewencji, ujawniania, ścigania i naprawiania tego typu zdarzeń popełnionych w instytucjach kościelnych” – napisała prokuratura generalna.

Hiszpański episkopat „nie posiada odpowiednich narzędzi”

Władze hiszpańskiego Kościoła negatywnie ustosunkowały się do żądań prokuratury, twierdząc, że wewnętrzne śledztwa służą m.in. wykluczeniu pomówień, donosów i bezpodstawnych oskarżeń wobec duchownych. Pod koniec lutego przewodniczący Konferencji Episkopatu Hiszpanii kardynał Ricardo Blazquez zapowiedział, że kierowana przez niego instytucja jest gotowa współpracować z organami ścigania, ale nie przeprowadzi dochodzenia w sprawie dawnych nadużyć seksualnych osób duchownych wobec nieletnich. Hierarcha wyjaśnił, że miejscowy episkopat „nie posiada odpowiednich narzędzi” do przeprowadzenia rzeczowego śledztwa w tej sprawie.

Nieznana skala nadużyć

Zarówno hiszpański Kościół, jak i prokuratura generalna nie dysponują informacjami o skali nadużyć seksualnych wobec nieletnich ze strony ludzi Kościoła. Choć w styczniu prokurator generalna Maria Jose Segarra wezwała ministerstwo sprawiedliwości do opracowania statystyk na temat tego zjawiska, resort dotychczas nie odniósł się do wniosku. Z dostępnych danych za 2018 rok, które dotyczą całego społeczeństwa, wynika, że w Hiszpanii zgłoszono 1091 przypadków napastowania seksualnego osób nieletnich. Rok wcześniej organy ścigania zostały zawiadomione o 965 takich przypadkach.
Źródło info i foto: tvn24.pl

Portugalia: Komisje ds. nadużyć seksualnych we wszystkich diecezjach

We wszystkich diecezjach Portugalii rozpoczęło się tworzenie komisji ds. nadużyć seksualnych – poinformował w sobotę przewodniczący Konferencji Episkopatu tego kraju kardynał Manuel Clemente.

Lizboński hierarcha oznajmił, że głównym celem komisji będzie ochrona dzieci i nieletnich przed ewentualnymi nadużyciami seksualnymi. – Wychodzimy z założenia, że lepiej jest podejmować działania prewencyjne, niż później naprawiać szkody wyrządzone ofiarom – dodał kard. Clemente.

Komisja w Lizbonie

Przewodniczący portugalskiego episkopatu wyjaśnił, że odpowiednie komórki do ochrony nieletnich powstaną również w trzech diecezjach kraju – Porto, Lamego i Santarem – gdzie lokalne władze kościelne wyrażały wcześniej sceptycyzm co do konieczności utworzenia komisji ds. nadużyć seksualnych.

Władze Kościoła w Portugalii szacują, że najpóźniej do grudnia w 17 diecezjach i 3 archidiecezjach tego kraju powstanie struktura komisji ds. nadużyć seksualnych wobec dzieci i nieletnich. Jedna z pierwszych takich jednostek powstała już w Lizbonie. W jej władzach zasiadają byli i obecni dyrektorzy służb bezpieczeństwa oraz policji.

Kardynał Clemente przypomniał, że tworzenie komisji ds. nadużyć seksualnych poprzedził wydany 7 maja przez Franciszka list papieski o charakterze dekretu pt. „Wy jesteście światłem świata”. W dokumencie tym Franciszek zalecił wszystkim diecezjom uruchomienie w ciągu roku łatwo dostępnego systemu przyjmowania zgłoszeń o nadużyciach.

Kilkanaście przypadków nadużyć seksualnych

W połowie maja ordynariusz diecezji Leiria-Fatima kardynał Antonio Marto ogłosił uruchomienie instytucji do spraw zwalczania nadużyć seksualnych w lokalnym Kościele.

– Głównym zadaniem nowej instytucji, funkcjonującej w ramach naszych diecezjalnych struktur, będzie przyjmowanie informacji od osób denuncjujących nadużycia – powiedział wówczas kardynał Marto.

W lutym Konferencja Episkopatu Portugalii poinformowała, że od 2001 roku jej przedstawiciele potwierdzili zaledwie kilkanaście przypadków nadużyć seksualnych ze strony duchownych.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Francja: Przeor z Taize: „Trzech braci podejrzanych o pedofilię”

Brat Alois, przeor chrześcijańskiej Wspólnoty z Taize we wschodniej Francji, poinformował w środę o śledztwie prowadzonym wobec trzech jej członków w związku z nadużyciami seksualnymi. Miało do nich dojść w latach 1950-1980. W komunikacie przekazanym w środę, brat Alois wyjaśnił, że inicjatywa przeprowadzenia śledztwa wyszła od samej Wspólnoty z Taize.

„Postanowiliśmy zgłosić wymiarowi sprawiedliwości pięć przypadków wykorzystania o charakterze seksualnym nieletnich, które miały miejsce w okresie od lat 50. do lat 80. i dotyczą trzech różnych braci, z których dwóch zmarło ponad 15 lat temu” – poinformował przeor ekumenicznej wspólnoty.

„Zdajemy sobie sprawę, że agresywne czyny popełnione przez braci w przeszłości stanowią również część historii naszej wspólnoty. Zawiadomienie prokuratury jest dla nas kolejnym etapem działania zmierzającego do stawania w prawdzie” – zaznaczył brat Alois.

Przeor wspólnoty z Taize wyjaśnił, że ma nadzieję, iż podanie informacji o nadużyciach popełnionych w przeszłości zachęci „inne ewentualne ofiary do ujawnienia się”. Zapewnił, że członkowie wspólnoty są gotowi wysłuchać je i towarzyszyć w działaniach, które ofiary chciałyby podjąć.

Uruchomiono kontakt mailowy

Brat Alois wyjaśnił, że już w 2010 roku w ramach prewencji jego zgromadzenie uruchomiło kontakt mailowy, za pośrednictwem którego można zgłaszać wszelkie zdarzenia dotyczące napastowania seksualnego lub innej formy agresji fizycznej przeciwko uczestnikom organizowanych przez wspólnotę z Taize spotkań.

Wspólnota z Taize została założona w 1940 roku przez Szwajcara Rogera Schuetza-Marsauche jako męskie zgromadzenie ekumeniczne o charakterze kontemplacyjnym. Z czasem, w związku z masowym napływem młodzieży zafascynowanej wspólnotą, ukierunkowała się na pracę z młodzieżą. Z powodu trudności w otrzymaniu paszportu w okresie PRL młodzi Polacy zaczęli docierać do Taize późno, dopiero na początku lat 90.

Po 1966 roku, kiedy do tej wspólnoty przyłączył się pierwszy katolik, nabrała ona bardziej ekumenicznego charakteru. Obecnie żyje w niej około 100 braci z ponad 20 państw i różnych chrześcijańskich wyznań.

Od końca dekady lat 70. bracia z Taize organizują w jednym z miast Europy duże międzynarodowe spotkanie dla młodzieży zwane Europejskim Spotkaniem Młodych. Impreza ta czterokrotnie odbywała się w Polsce. W 1989 i 1995 roku gospodarzem wydarzenia był Wrocław, w 1999 roku – Warszawa, zaś w 2009 roku – Poznań.

Na przełomie grudnia i stycznia 42. Europejskie Spotkanie Młodych odbędzie się we Wrocławiu.
Źródło info i foto: interia.pl

Watykan: Jutro wchodzą w życie nowe przepisy ws. walki z pedofilią

W sobotę w Kościele katolickim wchodzą w życie nowe zasady postępowania w sprawie pedofilii, jej zgłaszania i odpowiedzialności biskupów. Normy te, zawarte w liście apostolskim papieża Franciszka, dotyczą zarówno sprawców nadużyć, jak i tych, którzy je ukrywają.

Nowością tych przepisów jest wprowadzenie obowiązku składania zawiadomień we władzach kościelnych o czynach pedofilii oraz zapewnienie ochrony tym, którzy o tym informują. We wstępie do dokumentu w formie Motu proprio, zatytułowanego „Vos estis lux mundi” (Wy jesteście światłem świata) papież napisał: „Przestępstwa związane z wykorzystywaniem seksualnym obrażają naszego Pana, powodując u ofiar szkody fizyczne, psychiczne i duchowe oraz szkodzą wspólnocie wiernych”.

W liście tym, ogłoszonym 9 maja, Franciszek podkreślił następnie: „Aby takie zjawiska, w jakichkolwiek formach, nie miały więcej miejsca, potrzebne jest nieustanne i głębokie nawrócenie serc, potwierdzone konkretnymi i skutecznymi działaniami, które angażowałyby wszystkich w Kościele, tak aby osobista świętość i zaangażowanie moralne mogły przyczynić się do krzewienia pełnej wiarygodności przepowiadania ewangelicznego i skuteczności misji Kościoła”.

„Chociaż wiele już uczyniono, musimy nadal uczyć się z gorzkich lekcji przeszłości, aby patrzeć z nadzieją w przyszłość” – wskazał.

Odnosząc się do biskupów papież zaznaczył, że odpowiedzialność „spoczywa przede wszystkim na następcach Apostołów, ustanowionych przez Boga do przewodzenia duszpasterskiego Ludowi chrześcijańskiemu”.

„To, co w sposób bardziej rygorystyczny dotyczy następców Apostołów, odnosi się do wszystkich, którzy na różne sposoby podejmują posługę w Kościele, ślubują życie radami ewangelicznymi lub są powołani do służby ludowi chrześcijańskiemu. Dlatego dobrze, aby na poziomie powszechnym zostały przyjęte procedury mające na celu zapobieganie i zwalczanie tych przestępstw, będących zdradą zaufania wiernych” – wyjaśnił Franciszek.

Zaznaczył, że nowe normy stosuje się w przypadku zawiadomień odnoszących się do duchownych lub członków instytutów życia konsekrowanego czy stowarzyszeń życia apostolskiego i dotyczących przestępstw przeciwko szóstemu przykazaniu Dekalogu.

Wśród czynów tych wymienił: zmuszanie kogoś, przy zastosowaniu przemocy, groźby lub nadużycia władzy, do dokonywania lub poddawania się czynnościom seksualnym, a także dopuszczanie się takich czynności z osobą małoletnią lub bezradną.

Osoba bezradna w rozumieniu tych przepisów to ktoś chory, z ułomnościami fizycznymi lub umysłowymi albo pozbawiony wolności osobistej, która ogranicza zdolność rozumienia lub przeciwstawienia się agresji.

Kolejne przestępstwo to wytwarzanie, prezentowanie, przechowywanie bądź rozpowszechnianie pornografii dziecięcej oraz rekrutowanie i nakłanianie osoby małoletniej czy bezradnej do udziału w prezentacjach pornograficznych.

Franciszek uwzględnił też czyny polegające na „działaniach lub zaniechaniach mających na celu zakłócanie lub uniknięcie dochodzeń cywilnych lub kanonicznych, administracyjnych lub karnych przeciwko duchownemu lub zakonnikowi w związku z przestępstwami”, jakie popełnił. To postępowanie określane jest zazwyczaj jako tuszowanie nadużyć.

W artykule dotyczącym przyjmowania zawiadomień papież postanowił, że wszystkie diecezje muszą stworzyć w ciągu roku stabilny, łatwo dostępny dla wszystkich system umożliwiający składanie zawiadomień, także poprzez ustanowienie specjalnego biura kościelnego.

Zarazem wszystkie informacje zawarte w tych zawiadomieniach „są chronione i przetwarzane w sposób gwarantujący ich bezpieczeństwo, integralność i poufność”.

Jednocześnie papież zdecydował, że każdy może złożyć takie zawiadomienie. Może ono być też skierowane do Stolicy Apostolskiej bezpośrednio lub za pośrednictwem przedstawiciela papieskiego.

„Szkodzenie, represje lub dyskryminacja z powodu złożenia zawiadomienia są zabronione” – podkreślił Franciszek. Zaznaczył, że osobie składającej zawiadomienie nie można narzucać żadnego obowiązku milczenia w sprawie jego treści.

Władze kościelne zobowiązał do tego, by ci, którzy twierdzą, że są poszkodowani, wraz ze swoimi rodzinami „byli traktowani z godnością i szacunkiem” i mieli zapewnioną pomoc duchową, medyczną, terapeutyczną i psychologiczną, wysłuchanie i wsparcie.

„Należy chronić wizerunek i sferę prywatną zaangażowanych osób, jak również poufność danych osobowych” – nakazał papież.

Nowością dokumentu jest wyznaczenie zadania prowadzenia dochodzenia przez metropolitów w przypadku, gdy czynów dopuścił się biskup. Metropolici muszą natychmiast zwrócić się do kompetentnej kongregacji w Watykanie z wnioskiem o powierzenie im zadania rozpoczęcia dochodzenia.

Dykasteria ta po otrzymaniu takiego wniosku również musi działać bezzwłocznie, czyli w ciągu trzydziestu dni przekazać instrukcje dotyczące trybu postępowania w konkretnym przypadku.

Gdy metropolicie powierzone zostanie formalnie prowadzenie dochodzenia, musi on zebrać wszystkie informacje i niezbędne dokumenty, współpracować z innymi ordynariuszami lub hierarchami, gdy jest to konieczne. Ponadto metropolita ma zasięgać informacji od osób i instytucji, w tym również cywilnych.

„W przypadku, gdy istnieją uzasadnione podstawy, by sądzić, że informacje lub dokumenty dotyczące dochodzenia mogą zostać usunięte lub zniszczone, metropolita podejmie niezbędne środki w celu ich zabezpieczenia” – głosi papieskie Motu proprio.

Podkreślono w nim, że metropolita jest zobowiązany „działać bezstronnie i bez konfliktu interesów” i co trzydzieści dni ma przesyłać kompetentnej dykasterii w Watykanie raport o stanie dochodzenia.

Jeśli metropolita uważa, że zachodzi konflikt interesów lub nie jest w stanie zachować niezbędnej bezstronności w celu zagwarantowania rzetelności dochodzenia, zobowiązany jest powstrzymać się od działania i zgłosić tę okoliczność do kompetentnej dykasterii.

„Uznaje się domniemanie niewinności osoby podejrzanej” – podkreślił Franciszek.

Zachęcił również do korzystania z pomocy specjalistów w trakcie dochodzenia.

„Ilekroć wymagają tego fakty lub okoliczności, metropolita proponuje kompetentnej dykasterii zastosowanie odpowiednich przedsięwzięć lub środków zapobiegawczych wobec podejrzanego” – wyjaśnił papież.

W jego dokumencie mowa jest też o możliwości ustanowienia przez prowincje kościelne, Konferencje Episkopatów, Synody Biskupów i Rady Hierarchów funduszu przeznaczonego na wsparcie kosztów dochodzeń.

Franciszek na zakończenie wyjaśnił, że nowe przepisy „stosuje się bez uszczerbku dla praw i obowiązków ustanowionych gdziekolwiek w ustawodawstwie państwowym, w szczególności dotyczących ewentualnych obowiązków zawiadomienia właściwych władz cywilnych”.

W dniu ogłoszenia dokumentu drugi sekretarz w Kongregacji Nauki Wiary arcybiskup Charles Scicluna, od lat zaangażowany w prowadzenie postępowań w sprawach pedofilii, oświadczył: „Nikt w Kościele nie stoi ponad prawem”.

Jeśli ktoś wyrządza krzywdę, musi to być zgłoszone – dodał.

Arcybiskup Malty podkreślił: „Papież chce, byśmy mówili o tym, kiedy jest problem”.

Biskupi są na służbie ludzi, nie są zwolnieni z odpowiedzialności prawnej. Jeśli wyrządzają zło, trzeba o tym zawiadomić i poddać ich procedurom tak, jak wszystkich innych – oświadczył abp Scicluna, były watykański prokurator w sprawach pedofilii.

Papież wskazuje nam procedurę, jak zwalczać przestępstwa bądź nielegalne zachowanie przywódców Kościoła, biskupów, ale także przełożonych zakonów – stwierdził. Maltański dostojnik zastrzegł, że nowy dokument nie rozwiązuje wszystkich kwestii, ale jest bardzo ważnym elementem walki z nadużyciami.

Wyraził nadzieję, że następnym krokiem będzie przyznanie „bardziej aktywnej roli” ofiarom nadużyć w karnych procesach kanonicznych.

Jego zdaniem konieczna jest współpraca władz kościelnych i cywilnych, by pokonać zjawisko nadużyć.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Polacy chcą rozliczyć Kościół za nadużycia seksualne

Według sondażu Instytutu Badań Pollster przeprowadzonego na zlecenie „Super Expressu” większość polskiego społeczeństwa jest za powołaniem niezależnej od Kościoła komisji sejmowej, której zadaniem byłoby rozliczenie przypadków molestowania seksualnego przez księży oraz tuszowania ich.

Pytanie, które zadali respondentom autorzy ankiety, brzmiało: „Czy powinna powstać niezależna od Kościoła komisja, która wyjaśniałaby przypadki molestowania seksualnego przez księży i ukrywania takich sytuacji?”.

Większość Polaków za powstaniem niezależnej komisji

Wyniki sondażu nie pozostawiają żadnych wątpliwości – Polacy jak najbardziej popierają powołanie takiego organu. Za wyjaśnieniem wszelkich przypadków pedofilii w Kościele oraz ich tuszowania jest 84 procent ankietowanych. Za tym, że komisja taka nie powinna powstać, opowiedziało się zaledwie 9 procent respondentów. 7 procent zaś odpowiedziało, że „trudno powiedzieć”.

Ponadto sondaż wykazał, że 62 procent badanych twierdzi, iż ukrywanie tego rodzaju przestępstw przez wyższych hierarchów Kościoła Katolickiego było zjawiskiem powszechnym. Odmienne zdanie na ten temat ma jedynie 2 procent ankietowanych. Badanie zostało wykonane przez Instytut Badań Pollster w dniach 16 i 17 maja 2019 roku na próbie 1092 dorosłych Polaków.

Państwowa komisja

We wtorek na posiedzeniu rządu premier Morawiecki oświadczył, że powołana zostanie państwowa komisji do rozpoznawania tego rodzaju przypadków. Jednak szef rządu podkreślił, że będzie miała na celowniku wszystkie środowiska, m.in. kler, ale również artystów i nauczycieli.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl