Atak na szpital położniczy w Afganistanie. Zginęły pielęgniarki, matki i noworodki

We wtorek rano doszło do zamachu na klinikę położniczą w Kabulu w stolicy Afganistanu. Wśród ofiar są matki, pielęgniarki oraz noworodki. We wtorek rano do szpitala położniczego w Afganistanie wtargnęli uzbrojeni napastnicy. Jak informuje BBC, w ataku zginęło dwoje dzieci oraz 12 pielęgniarek i matek, które przebywały w klinice w Kabulu. Rzecznik afgańskiego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych powiedział, że po ataku ewakuowanych zostało ponad sto osób, w tym trzech cudzoziemców, znajdujących się w szpitalu.

Według jednego z lekarzy w momencie ataku w szpitalu znajdowało się około 140 osób. – Napastnicy strzelali do każdego w tym szpitalu, bez żadnego powodu – mówił agencji Reuters sprzedawca, który widział początek strzelaniny. Napastnicy mieli być przebrani w mundury przypominające te noszone przez policjantów.

Wymiana ognia między przestępcami, a policją trwała kilka godzin. W tym czasie siły bezpieczeństwa pomogły ewakuować pacjentów i personel szpitala na zewnątrz budynku. Funkcjonariusze pomagali wynieść też niemowlęta owinięte w ręczniki i koce.

Klinika, w której doszło do ataku, prowadzona jest przez międzynarodową organizację humanitarną Lekarze Bez Granic. W tym samym czasie w prowincji na wschód od stolicy doszło do wybuchu podłożonej na targu bomby. Oskarżani przez władze talibowie nie przyznali się do żadnych z tych ataków.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Szczecin: Napastnicy strzelali do policjantów z broni pneumatycznej. Zatrzymano ich po pościgu

Podczas napadu, do jakiego doszło w centrum Szczecina, napastnicy postrzelili interweniującego policjanta z pistoletu pneumatycznego. Zostali zatrzymani przez wywiadowców po pościgu, a sąd zastosował wobec nich trzymiesięczny areszt. Trzech napastników napadło parę młodych ludzi, chłopaka i dziewczynę, na jednej z ulic w centrum Szczecina. Grozili im kastetem oraz pistoletem pneumatycznym, który na pierwszy rzut oka wyglądał jak prawdziwa broń. Sprawcy zrabowali w ten sposób poszkodowanym rzeczy osobiste oraz próbowali zmusić ich do oddania pieniędzy.

Na miejscu szybko znaleźli się policjanci z Referatu Wywiadowczego KMP w Szczecinie, którym udało się wytypować sprawców. Ruszyli oni w pościg za napastnikami i wtedy jeden z rabusiów zaczął strzelać do interweniujących policjantów. Jeden z funkcjonariuszy został trafiony w plecy, ale nie odniósł on żadnych obrażeń. Przestępcy, dwóch mężczyzn i kobieta, zostali schwytani.

– To tego napadu doszło około 3 tygodnie temu, ale dopiero teraz uzyskaliśmy zgodę prokuratury na opublikowanie tej informacji – powiedział Wirtualnej Polsce st. sierż. Paweł Pankau z biura prasowego Komendy Miejskiej Policji w Szczecinie.

Broń, z której strzelali napastnicy, została zabezpieczona. Sąd zastosował wobec nich trzymiesięczny areszt tymczasowy. Sprawcy będą odpowiadać za rozbój, a także czynną napaść na funkcjonariuszy policji. Grozi m za to do 10 lat pozbawienia wolności.
Źródło info i foto: wp.pl

Kolejne zatrzymania pseudokibiców

Gorzowscy policjanci, tak jak zapowiadali, docierają do kolejnych osób powiązanych ze środowiskami pseudokibiców. W ręce stróżów prawa, po skrupulatnych czynnościach operacyjnych i procesowych, wpadło kolejnych trzech napastników, którzy w ubiegłą sobotę brali udział w ustawce. Decyzją Sądu dwóch z nich już zostało tymczasowo aresztowanych, a kolejny czeka na przeprowadzenie z jego udziałem czynności procesowych przez Policję i Prokuraturę.

W ubiegły weekend /21 marca/ opinię publiczną obiegło nagranie, na którym widać grupę około 30 osób, które na jednej z gorzowskich ulic okładają się pięściami i kopią nawzajem. Na gorąco, zanim nie zdążył jeszcze opaść pobitewny kurz, gorzowscy policjanci zatrzymali dziewięciu napastników. Zabezpieczone przedmioty potwierdziły przypuszczenia śledczych, że mieliśmy do czynienia z ustawką pseudokibiców. Oględzinom i badaniom laboratoryjnym poddano kominiarki z emblematami klubów sportowych oraz ochraniacze na szczękę. Zbierany skrupulatnie materiał dowodowy przez policjantów z Komendy Miejskiej Policji w Gorzowie Wlkp. i prokuratorów pozwolił początkowo na wytypowanie kilku uczestników ustawki, a później już na ich zatrzymanie. Śledczy wnioskowali o zastosowanie środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania. Sąd przychylił się do wniosku śledczych dlatego od tygodnia 9 pseudokibiców już znajduje się za bramą aresztu śledczego.

Ale zapowiadaliśmy, że na tym policjanci nie poprzestaną, i że realizowane będą pozostałe zatrzymania. Obietnice śledczych zostały zrealizowane kolejno we wtorek, środę i piątek. Wówczas to, w wyniku dalszych ustaleń i analiz policyjnych, w ręce funkcjonariuszy kryminalnych wpadło trzech kolejnych pseudokibiców w wieku 23, 37 i 22 lat. Dwaj pierwsi już trafili do aresztu śledczego. O tym czy ich los podzieli ten ostatni musimy poczekać do zakończenia czynności procesowych, które są prowadzone przez Policję i Prokuraturę.

Zatrzymani podejrzani są o to samo, co ich koledzy. Wszyscy usłyszeli lub usłyszą zarzuty związane z udziałem w bójce lub pobiciu, podczas której narazili współuczestników na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty zdrowia i życia. Wszystko to procesowo powiązane będzie z czynem o charakterze chuligańskim, bowiem doszło do rażącego zlekceważenia porządku prawnego.

Dalsze działania będą prowadzone równolegle pod kątem procesowym, uzupełniając już dotychczas zebrany materiał dowodowy oraz operacyjny. Gorzowscy policjanci będą dążyć do kolejnych ustaleń pozwalających na zatrzymania pozostałych pseudokibiców biorących udział w tej bójce. Pomóc w tym ma zabezpieczony monitoring, nagrania oraz informacje od świadków, które mogą być kluczowe i o które zabiegają śledczy.
Źródło info i foto: Policja.pl

Napad na księdza w Brennej. Trwają poszukiwania sprawców

Cieszyńska policja poszukuje sprawców napadu na proboszcza katolickiej parafii w Brennej. Rzecznik policji w Cieszynie asp. Krzysztof Pawlik poinformował w sobotę, że duchowny został obezwładniony i okradziony.

„Ksiądz został zaatakowany na terenie parafii. Doszło do tego w czwartek wieczorem. Napastnicy, po obezwładnieniu proboszcza, zabrali niewielką gotówkę i drobny sprzęt. Zdarzenie zostało zakwalifikowane jako rozbój” – powiedział asp. Pawlik.

Policja nie podała szczegółów zdarzenia. Rzecznik poinformował jedynie, że sprawców jeszcze nie zatrzymano.
Źródło info i foto: interia.pl

USA: 20-letni raper Pop Smoke zamordowany we własnym domu

Raper Pop Smoke został zastrzelony we własnym domu w środę nad ranem – informuje portal TMZ. W środę nad ranem do domu muzyka w Hollywood wtargnęło dwóch zamaskowanych mężczyzn w kapturach. Napastnicy oddali w kierunku rapera serię strzałów, 20-latek zmarł.

Jak wynika z ustaleń TMZ, właścicielem domu, w którym mieszkał Pop Smoke, jest Edwin Arroyave, biznesmem posiadający także inne nieruchomości w Los Angeles. Prawdopodobnie raper wynajmował od niego dom. Do tej pory przyczyny morderstwa nie są znane, nie wiadomo też, czy muzyk znał wcześniej swoich oprawców.

Pop Smoke miał 20 lat. Współpracował między innymi z Travisem Scottem czy Quavo.

Muzyka żegnają fani i gwiazdy. Niektóre, jak 50 Cent czy Nicky Minaj, sugerują, że zbrodnia była motywowana zazdrością.
Źródło info i foto: TVP.info

Mali: Atak na obóz wojskowy. 19 żołnierzy zabitych

19 żołnierzy armii Mali zginęło, a pięciu zostało rannych w dokonanym w niedzielę nad ranem ataku na obóz wojskowy w środkowej części kraju – poinformowali rzecznik armii i przedstawiciel lokalnych władz. Na razie nie jest jasne, kim byli napastnicy. Wtargnęli oni do obozu w pobliżu wioski Sokolo niedaleko miasta Niono około godziny 6, otworzyli ogień, zniszczyli niektóre instalacje i wkrótce zbiegli.

Według władz wojskowych do obozu przybyły posiłki i trwa pościg za napastnikami.

Półpustynne tereny środkowego i północnego Mali stanowią matecznik islamistycznych ugrupowań zbrojnych powiązanych z Al-Kaidą i Państwem Islamskim. Dokonują one stamtąd ataków na żołnierzy oraz cywilów w sąsiednich państwach Burkina Faso i Niger, jak też w innych miejscach.

W listopadzie rebelianci napadli w północnym Mali na wojskowy patrol, zabijając 24 malijskich żołnierzy i raniąc dalszych 29. W styczniu br. także na północy kraju 20 ludzi, w tym 18 czadyjskich żołnierzy międzynarodowych sił pokojowych, zostało rannych wskutek ostrzelania rakietami bazy używanej przez wojska ONZ, Francji i Mali.
Źródło info i foto: TVP.info

Buenos Aires: Uzbrojeni mężczyźni na motocyklach zastrzelili brytyjskiego turystę. Jego syn ciężko ranny trafił do szpitala

Zastrzelono brytyjskiego turystę przed jednym z hoteli w Buenos Aires. Ranny syn ofiary został przewieziony do szpitala. Do zdarzenia doszło w sobotę 14 grudnia. „Uzbrojeni mężczyźni na motocyklach próbowali ich obrabować” – podały lokalne media.

W sobotę około godziny 11. czasu lokalnego napastnicy na motorach zagrodzili drogę mężczyźnie i jego synowi, którzy chwilę wcześniej wysiedli z taksówki. Tuż przed pięciogwiazdkowym hotelem mężczyźni szarpali się z napastnikami i odmówili oddania portfeli. Po chwili jeden z napastników postrzelił starszego 50-letniego mężczyznę w klatkę piersiową, a potem jego 28-letnego syna w udo. Lokalna policja wstępnie uznaje tragiczne wydarzenie za napad rabunkowy.

Kula uszkodziła płuco 50-latka, który wkrótce zmarł. Turystom pospieszyła z pomocą obsługa ośrodka i przypadkowi świadkowie, którzy wezwali pogotowie i policję. Funkcjonariusze zamknęli kilka sąsiednich ulic, ale napastnicy uciekli obławie. Stan 28-letniego Brytyjczyka jest ciężki, ale stabilny.

Argentyńskie media z niepokojem donoszą, że rabunki z bronią w ręku są coraz częściej i nasilają się najbardziej w grudniu w Buenos Aires.
Źródło info i foto: TVP.info

Islamiści z Al-Szabab zaatakowali hotel w Somalii

Pięciu uzbrojonych partyzantów z somalijskiej organizacji islamistycznej Al-Szabab zaatakowało we wtorek hotel SYL, położony w pobliżu rezydencji prezydenta kraju w Mogadiszu. Wszyscy napastnicy zginęli – podała AP, powołując się na policję.

„Myśleliśmy, że to policjanci, ale kiedy się do nas zbliżyli, zaczęli rzucać granatami i strzelać, więc doszło do wymiany ognia w bramie hotelu” – powiedział agencji Reutera policjant, który przedstawił się jako Ahmed.

Hotel SYL jest popularny wśród urzędników państwowych i polityków.

Rzecznik islamistów Abdiaziz Abu Musab potwierdził, że za atakiem stoi Al-Szabab. „Budynek jest domem wrogich urzędników” – dodał.

Wymiana ognia trwała około dwóch godzin. Mohamed Hussein z somalijskiej policji powiedział, że żołnierze zastrzelili trzech islamistów w pobliżu wejścia do rezydencji prezydenta, a dwóch pozostałych na parkingu pobliskiego hotelu.

Somalia jest pogrążona w krwawej wojnie domowej od 1991 roku. Choć ekstremiści ponieśli w ostatnich latach straty, ich ugrupowanie nadal przeprowadza krwawe ataki w wielu rejonach Somalii, w tym w stolicy.
Źródło info i foto: interia.pl

Kraków: Student zaatakowany nożem. Policja zatrzymała napastników

Makabryczne sceny rozegrały się we wtorek przed północą pod jednym z akademików Politechniki Krakowskiej przy ul. Stanisława Skarżyńskiego. 20-letni student został zaatakowany nożem. Otrzymał ciosy w plecy i okolice pośladków. Młody mężczyzna trafił do szpitala w ciężkim stanie. Jak dowiedział się Fakt24, policja zatrzymała napastników. To dwaj młodzi mężczyźni.

Po ataku nożowników policjanci z Krakowa przez całą noc prowadzili działania na miejscu zdarzenia. Zabezpieczali ślady, przesłuchiwali świadków i przeglądali nagrania z monitoringu.

Obława na napastników, którzy zaatakowali nożem 20-letniego studenta – obywatela Ukrainy, zakończyła się w środę, ok. godz. 14. Zatrzymali ich mundurowi z VIII Komisariatu Policji w Krakowie.

Kim są napastnicy?

– Zatrzymani zostali dwaj mężczyźni, również obywatele Ukrainy. Obaj w wieku 19 lat pracujący w Polsce. Prowadzimy czynności z ich udziałem – informuje Anna Zbroja-Zagórska z biura prasowego małopolskiej policji w rozmowie z portalem Fakt24. Funkcjonariusze zastali Ukraińców w mieszkaniach na terenie Krakowa.

Zatrzymani zostaną wkrótce przesłuchani.

Obaj mężczyźni mieli ze sobą ostre narzędzia. Na razie nie wiadomo, dlaczego zaatakowali 20-latka. Policja ustala, jaka była rola każdego z mężczyzn w tej napaści i jakie mieli motywy.
Źródło info i foto: Fakt.pl

Brutalne pobicie na Ursynowie. Pobili mężczyznę i ukradli 300 tys. złotych

Do ataku doszło na ul. Miklaszewskiego na Ursynowie. Trzej napastnicy napadli na mężczyznę przy klatce schodowej jednego z bloków. Nieoficjalnie wiadomo, że ukradli mu 300 tys. zł. Ofiara trafiła do szpitala. Nadal trwają poszukiwania sprawców.

Dramatyczne sceny rozegrały się w piątek przed godz. 20.00 na osiedlu Imielin. Mężczyzna jest przedsiębiorcą i wracał do domu. Miał przy sobie 300 tys. zł. – nieoficjalnie dowiedział się portal haloursynow.pl. Przed blokiem wysiadł z dostawczego Fiata Dobro. Wtedy napadło na niego trzech zamaskowanych mężczyzn. Na pomoc biznesmenowi ruszył syn, doszło do bójki. Napastnicy użyli gazu łzawiącego, wyrwali mężczyźnie pieniądze i uciekli. Ofiara z obrażeniami głowy trafiła do szpitala.

Sprawcy napadu uciekli prawdopodobnie srebrnym bmw. W nocy trwała policyjna obława za bandytami. Nadal nie odnaleziono sprawców napadu – dowiedzieliśmy się w sobotę rano.

– Czynności nadal trwają, na tym etapie postępowania nie udzielamy szczegółowych informacji – powiedział Wirtualnej Polsce asp.sztab. Tomasz Oleszczuk KSP.
Źródło info i foto: wawalove.wp.pl