Włochy: Szef MSZ o uchodźcach. „Konieczna konfiskata i niszczenie łodzi”

Napływ migrantów do Włoch w połączeniu z zagrożeniem sanitarnym w związku z pandemią to „kwestia bezpieczeństwa narodowego” – uważa szef MSZ Luigi Di Maio. W wywiadzie dla dziennika „Corriere della Sera” w piątek podkreślił, że konieczna jest konfiskata łodzi.

Włoski minister spraw zagranicznych zwrócił uwagę na to, że do refleksji i działania muszą skłonić niedawne masowe ucieczki migrantów z ośrodków na Sycylii, gdzie odbywali kwarantannę. Trzeba „rozwiązać problem u źródeł” – dodał Di Maio.

Ten, kto został poddany kwarantannie, „nie może myśleć, że wolno mu łamać włoskie reguły i iść sobie, gdzie chce” – powiedział szef dyplomacji. Dotyczy to również tych, którzy mają prawo do międzynarodowej ochrony” – przypomniał.

Di Maio odniósł się do masowego napływu migrantów z Tunezji do Włoch, zaznaczając, że powodem tego jest między innymi niestabilność polityczna w ich kraju. Nie możemy myśleć o tym, jak zatrzymać napływ, ale jak nie dopuścić do tego, by łodzie odpływały. Nad tym pracujemy w rządzie – oświadczył minister. Zauważył, że Tunezja uważana jest za kraj bezpieczny i imigranci, którzy stamtąd przypływają, są odsyłani.

„Nikt nie otrzyma prawa pobytu” – zapewnił.

Zdaniem szefa włoskiego MSZ konieczna jest współpraca z władzami tunezyjskimi, aby na miejscu konfiskowały łodzie oraz pontony i je niszczyły. „Te łodzie widma często umykają radarom” – przyznał Di Maio.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Internet sprzyja napływowi nielegalnych imigrantów na Stary Kontynent

Ważnym narzędziem międzynarodowych grup przestępczych, które oferują pomoc nielegalnym migrantom w dotarciu do Europy, jest internet. Wiele grup nakłania do nielegalnego wyjazdu do Europy, podając się za działające w internecie biura podróży – podkreśla w sprawozdaniu Europejski Urząd Wsparcia w dziedzinie Azylu (EASO). Pisze o tym dziennik „El Mundo”.

Madrycka gazeta ustaliła, że unijna agencja w przygotowywanych od 2017 r. tygodniowych i miesięcznych raportach dotyczących sieci społecznościowych wskazała na internet jako ważny element zachęcania azjatyckich i afrykańskich migrantów do wyjazdu do Europy.

Według EASO wiele grup nakłania do nielegalnego wyjazdu do Europy, podając się za działające w internecie biura podróży. Swoje ogłoszenia publikują na popularnych portalach społecznościowych, m.in. Facebooku, Instagramie, Twitterze, w Google+ czy nawet na Youtube’ie, a szczegóły transakcji dogadywane są za pośrednictwem komunikatorów Viber, Telegram oraz WhatsApp.

Pracownicy unijnej agencji ustalili, że propozycje wyjazdu do Europy pojawiają się zarówno w formie zachęty do wojaży turystycznych, jak i w celu pracy zarobkowej.

Proponowany jest transport różnymi środkami: statkiem, jachtem, motorówką, a nawet samolotem. W wielu przypadkach w cenę wliczone są koszty wyjazdu dzieci, pozwolenie na pracę, a także paszport. Jak oszacował „El Mundo” na bazie dokumentów EASO, rozpiętość cenowa wyjazdu dla migrantów waha się od 430 euro do 12 tys. euro.

„Płatności dokonywane są zwykle przez migrantów po dotarciu na miejsce” – napisał madrycki dziennik.

Z jednego ze sprawozdań EASO, do których dotarł „El Mundo”, wynika, że w ostatnich latach drastycznie przybywa w internecie należących do grup przestępczych profili, za których pośrednictwem odbywa się pozyskiwanie migrantów chcących wyjechać do Europy.

„W 2016 r. Europol natrafił na 1150 profili na grupach społecznościowych, które należały do organizacji mafijnych przerzucających ludzi do Europy. Tymczasem w 2015 r. liczba ta sięgała zaledwie 148 kont. Oznacza to, że w ciągu zaledwie jednego roku pojawiło się o 677 proc. profili więcej” – napisał „El Mundo”, zaznaczając, że większość kont działa przez krótki okres.

Z danych przekazanych dziennikowi przez unijnych urzędników wynika, że większość ogłoszeń dla migrantów w sprawie wyjazdu do Europy napisana jest po arabsku. Inne często używane języki do werbunku nielegalnych imigrantów to perski, paszto, urdu, a także stosowane w Etiopii amharski oraz tigrinia.

Za pośrednictwem zakładanych przez mafie w internecie ogłoszeń – wynika z ustaleń EASO – migranci mogą otrzymać różne sfałszowane dokumenty, np. hiszpańskie paszporty, wizy do Francji i Holandii, umowy o pracę na terytorium Malty czy dokumenty umożliwiające podjęcie studiów w Rumunii.
Źródło info i foto: TVP.info

Austria: 500 policjantów, 220 żołnierzy i blackhawki. Wszystko na wypadek napływu migrantów

Austriacka Partia Ludowa (OeVP) kanclerza Sebastiana Kurza, która wygrała w zeszłym roku wybory, obiecała zapobiec powtórce napływu uchodźców z lat 2015-16. OeVP rządzi w koalicji z prawicowo-populistyczną Austriacką Partią Wolności (FPOe). Premier Słowenii ocenił ćwiczenia jako „nieco prowokacyjne”.

W opinii Agencji Reutera ćwiczenia mają zademonstrować, że Austria jest przygotowana na ewentualną powtórkę kryzysu migracyjnego w Europie i współgrają z dążeniem prawicowego rządu austriackiego, który stara się zniechęcić migrantów do wędrówki przez ten kraj.

Austriacka Partia Ludowa (OeVP) kanclerza Sebastiana Kurza, która wygrała w zeszłym roku wybory, obiecała zapobiec powtórce napływu uchodźców z lat 2015-16. OeVP rządzi w koalicji z prawicowo-populistyczną Austriacką Partią Wolności (FPOe). Premier Słowenii ocenił ćwiczenia jako „nieco prowokacyjne”.

– Państwo, które nie jest w stanie chronić swych granic, traci wiarygodność – powiedział austriacki minister spraw wewnętrznych Herbert Kickl (FPOe). Podkreślił, że jest zdeterminowany, żeby nie dopuścić do powtórzenia się takich sytuacji, jak ta z 2015 r. i że takie właśnie przesłanie strona austriacka chce przekazać, organizując ćwiczenia przy granicy ze Słowenią.

Kickl oświadczył, że jego resort i policja mają „prawo i obowiązek” odsyłać ludzi, którzy chcą przybyć do Austrii nielegalnie lub „w złych zamiarach”. Minister obrony Mario Kunasek (FPOe) podkreślił, że ćwiczenia „pokazują zdolność do ochrony granicy”.

Słoweński premier Miro Cerar oświadczył z kolei: „Te ćwiczenia nie są potrzebne. Postrzegam je nawet jako nieco prowokacyjne”. Minister spraw wewnętrznych Słowenii Vesna Gyoerkoes zaprotestowała przeciw ćwiczeniom, pisząc do ministra Kickla, że nie służą one dobrym relacjom między obu krajami ani wspólnym staraniom o zapanowanie nad problemem uchodźców.

Austria zorganizowała ćwiczenia na przejściu granicznym Spielfeld, gdzie na początku 2016 r. wprowadziła system umożliwiający kontrolę napływu migrantów.

Agencja Reutera odnotowuje, że scenariusz tych ćwiczeń nie przewidywał – w odróżnieniu do tych organizowanych na mniejszą skalę przez poprzedni rząd – aktów przemocy ze strony migrantów ani aresztowań.
Źródło info i foto: TVP.info

Szykuje się nowy napływ nielegalnych imigrantów?

Kraje położone w pobliżu szlaku migracyjnego wydały dziś ostrzeżenie przed nowym, masowym napływem migrantów. Apelują o zacieśnienie współpracy, by nie dopuścić do tej sytuacji. Jednym z planów jest m.in. stworzenie banku danych biometrycznych migrantów. Przedstawiciele rządów, policji i sił bezpieczeństwa ośmiu państw – Austrii, Bośni i Hercegowiny, Chorwacji, Słowenii, Albanii, Grecji, Czarnogóry i Serbii – spotkali się dziś na konferencji w Sarajewie, by omówić działania, jakie kraje te powinny podjąć w odpowiedzi na narastający ruch migrantów.

Jak podaje Reuters, ponad 5,5 tys. migrantów z Azji i Afryki Północnej przekroczyło od początku roku granicę BiH w drodze do zamożnych krajów Europy Zachodniej. Według agencji APA obecnie w kraju przebywa ich ok. 2 tys. O zwiększonej liczbie nielegalnych wjazdów w ostatnich miesiącach informowała też Słowenia.

Ministrowie spraw wewnętrznych podkreślili, że nie można doprowadzić do powtórzenia się kryzysu migracyjnego z 2015 roku.

Sytuacja jest nadal pod kontrolą, ale wymaga większej współpracy między siłami policji w krajach szlaku – podkreślił przedstawiciel słoweńskiego MSW Bosztjan Szefic. Jak dodał, należy się skupić na zwalczaniu przemytników ludzi, którzy w zdecydowanej większości wywodzą się z regionu. Migranci powinni być zatrzymywani na zewnętrznych granicach Unii Europejskiej, która zapewni dotkniętym krajom pomoc techniczną i finansową – powiedział.

Bank danych biometrycznych migrantów
Szef ministerstwa bezpieczeństwa BiH Dragan Mektić zapowiedział, że w celu skuteczniejszego kontrolowania ruchu migrantów państwa szlaku bałkańskiego utworzą bank ich danych biometrycznych, kompatybilny z unijnymi systemami danych. – Musimy wiedzieć, czy te osoby przebywały już wcześniej w Europie – zaznaczył Mektić.

Uczestnicy konferencji podkreślili, że każdy kraj musi rejestrować przybywających migrantów, respektowane muszą być wszystkie dwustronne porozumienia, w tym o readmisji, a migrantów trzeba odsyłać do krajów pochodzenia.

Szef austriackiego Urzędu Policji Kryminalnej Franz Lang przypomniał, że UE nadal rozważa pomysł utworzenia poza unijnymi granicami ośrodków, w których migranci składaliby wnioski o azyl i czekali na ich rozpatrzenie. Jak dodał, w tym kontekście wymieniane były wcześniej Ukraina i Egipt. Zapowiedział, że w dniach 18-19 czerwca w Wiedniu spotkają się szefowie policji z krajów szlaku bałkańskiego, by omówić konkretne metody zwalczania przemytu ludzi.

Komisja Europejska dziś informowała, że przekaże pomoc humanitarną wartą 1,5 mln euro na rzecz uchodźców i migrantów przebywających w BiH. Wraz z tą kwotą łączna wysokość pomocy humanitarnej KE dla krajów Bałkanów Zachodnich wyniesie 30,5 mln euro.
Źródło info i foto: onet.pl

Włochy: Rośnie fala imigrantów z Tunezji

Aż 845 imigrantów z Tunezji przedostało się w ciągu czterech dni na włoską wyspę Lampedusa – poinformowały w piątek włoskie media. Wśród przybyłych jest prawie 100 nieletnich.

O narastającej fali migracyjnej z Tunezji informują także władze tego kraju. Niemal wszyscy migranci docierają na Lampedusę, gdzie umieszczani są w tamtejszym ośrodku. Wzrost napływu migrantów z wybrzeży tunezyjskich zbiega się w czasie ze zmniejszeniem exodusu z wybrzeży Libii, z którą włoski rząd zawarł porozumienie dotyczące kontroli granic i walki z przemytem ludzi.

Cytowany przez agencję ANSA sekretarz stanu ds. imigracji w rządzie w Tunisie Adel Dżarbui zapowiedział, że wkrótce uda się do Włoch, by rozmawiać o sytuacji migrantów i udzielić im wsparcia. Ta wizyta, jak dodał, będzie także okazją do tego, by z władzami włoskimi „szukać sposobów walki z nielegalną migracją”. Tunezyjskie MSW podkreśliło, że w minionych dniach tamtejsze służby nie dopuściły do odpłynięcia następnych łodzi i pontonów w kierunku Włoch.

Straż Przybrzeżna Tunezji ogłosiła, że od stycznia do końca września aresztowała prawie 1500 osób, które próbowały przedostać się do Włoch drogą morską. W ciągu dziewięciu miesięcy zeszłego roku zatrzymano około 930 ludzi.

Tunezyjczycy przybywający do Włoch uważani są za nielegalnych imigrantów, ponieważ ich kraj nie jest na liście państw, których obywatele mają prawo ubiegać się o azyl z powodów humanitarnych.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Włochy: Rosną obawy z powodu migrantów z Tunezji

Choć niemal do zera spadł napływ do Włoch migrantów z Libii, to rośnie liczba przybyszów z Tunezji – pisze w czwartek „La Repubblica”. Odnotowuje niepokój władz Lampedusy i Sycylii, które alarmują, że wśród Tunezyjczyków są przestępcy i być może terroryści. Rzymski dziennik dodaje, że we włoskim MSW wszyscy są świadomi tego, że to z Tunezji przybywa do Europy najwięcej bojowników Państwa Islamskiego (IS).

W ciągu dwóch ostatnich miesięcy na włoskie wybrzeża dotarło około 4 tys. migrantów z Tunezji. Jednak dane te nie są pełne, bo ponad połowa przybyszów z tego kraju zmierzających na Sycylię znika niezauważona na morzu i na lądzie i nie jest rejestrowana. Uciekają natychmiast, gdy docierają na wyspę.

Napływ ten zaczyna przypominać masową migrację z Tunezji w czasie arabskiej wiosny – ocenia „La Repubblica”.
Tunezyjczycy nie mają prawa do ochrony humanitarnej, bo nie mogą ubiegać się o azyl we Włoszech. Ci, którzy przypływają, dostają nakazy opuszczenia kraju w ciągu tygodnia, ale nikt tego nie robi dobrowolnie. Tunezyjczycy wiedzą – jak podkreśla gazeta – że mają za to duże szanse, iż nie zostaną wydaleni. Umowa z władzami w Tunisie przewiduje, że liczba wydalonych nie może przekroczyć 30 osób tygodniowo.

Alarm w związku z rosnącym napływem oraz coraz większymi problemami z utrzymaniem porządku publicznego i bezpieczeństwa podnieśli ostatnio burmistrzowie Lampedusy i sycylijskiego portu Pozzallo. Jak podkreślają, wśród Tunezyjczyków jest wiele osób z przeszłością kryminalną, w tym także ci, którzy zostali niedawno zwolnieni z więzień na mocy ogłoszonej w ich kraju amnestii. Co do tych ostatnich wyraża się obawy, że mogli ulec radykalizacji w zakładach karnych.

Istnieje niebezpieczeństwo, że niektórzy mogą być powiązani z międzynarodowym terroryzmem i dżihadystami z IS. Zaniepokojenie jest tym większe – wskazuje włoski dziennik – że Tunezyjczykami byli sprawcy zeszłorocznego zamachu w Berlinie i niedawnego ataku na dwie kobiety w Marsylii. Obaj mieszkali jakiś czas we Włoszech. Obywatelami Tunezji byli też czterej imigranci, wydaleni niedawno z powodów bezpieczeństwa. Cała ta szóstka rezydowała w rejonie Rzymu.

Od 2015 roku z Włoch na mocy dekretu MSW wydalono z powodów bezpieczeństwa ponad 60 Tunezyjczyków podejrzanych o ekstremizm.
Źródło info i foto: interia.pl

Nowa technika działania ISIS w Europie

– Istnieją elementy wskazujące na udział Państwa Islamskiego w przemycie migrantów do Europy – te słowa ministra sprawiedliwości Włoch Andrei Orlando, który po raz pierwszy przedstawił taką hipotezę, zmieniły w mediach ton dyskusji o kryzysie migracyjnym. To odkrycie, zdaniem mediów i komentatorów, to przełomowy moment dyskusji na temat napływu migrantów.

Coraz częściej wyrażane są opinie, że napływ migrantów wymaga znacznie większej uwagi ze strony służb czuwających nad bezpieczeństwem kraju.

Choć, jak się zauważa, szef resortu sprawiedliwości nie zasugerował, że wśród przypływających do Włoch migrantów są bojownicy Państwa Islamskiego (ISIS), hipoteza o tym, że ta organizacja terrorystyczna przeniknęła do procederu przemytu czy wręcz go kontroluje, podniosła poziom zaniepokojenia i atmosferę dyskusji.

Cytowany w mediach minister Orlando wyjaśnił w wystąpieniu przed parlamentarną komisją ds. Schengen, że informacje wskazujące na powiązania między dżihadystami a przemytnikami pojawiły się w wyniku śledztwa prowadzonego w ostatnich tygodniach.

Jak stwierdził, zaufani ludzie dżihadystów wydają nawet dyspozycje dotyczące rozmieszczenia migrantów na włoskim terytorium.

Orlando nie podał innych szczegółów, tłumacząc się tajemnicą śledztwa. Prowadzone jest ono pod nadzorem krajowej prokuratury do walki z mafią, mającej również kompetencje w kwestiach terroryzmu. Według prasy minister uzgodnił tę wypowiedź właśnie z krajowym prokuratorem do walki z mafią Franco Robertim.

Następnie w wywiadzie dla dziennika „Corriere della Sera” Andrea Orlando podkreślił, że istnieje podejrzenie, iż są „kanały finansowania terroryzmu poprzez organizacje wysyłające migrantów z Egiptu i Libii i decydujące o tym, kogo przemycą i dokąd”.

Kwestia finansów jest kluczowa – zauważają komentatorzy, przypominając, że proceder przemytu migrantów z wybrzeży Afryki przynosi olbrzymie zyski, które – jak obecnie przyznano – są także źródłem finansowania Państwa Islamskiego.

Komentatorzy zastanawiają się obecnie, czy udział dżihadystów polega na przykład na pobieraniu „myta” od każdej wysyłanej łodzi czy też na faktycznym sprawowaniu kontroli nad całym procederem przerzutu migrantów. To pozostaje niejasne.

Odkrycie śladów powiązań między dżihadystami a przemytnikami to moment przełomowy w dyskusji na temat napływu migrantów, zmieniający jej ton – zauważono.

Redaktor naczelny dziennika „La Stampa” Maurizio Molinari powiedział w telewizji informacyjnej SkyTg24, że terroryści Państwa Islamskiego wszędzie poszukują pieniędzy na swoją działalność i przypomniał, że czerpią zyski z przemytu, nawet – jak dodał – papierosów. Teraz zaś, podkreślił, „mamy potwierdzenie, że przeniknęli do przemytu migrantów, bo to dla nich źródło finansowania”.

Szef gazety w rozmowie z włoską telewizją ocenił zarazem, że polityka bezpieczeństwa prowadzona przez obecny rząd Matteo Renziego przynosi rezultaty i to do tego stopnia, że analitycy w Wielkiej Brytanii i w USA wymieniają Włochy wśród najbezpieczniejszych krajów. Jak mówił Molinari, to zasługa wykorzystywanego obecnie wielkiego doświadczenia sił porządkowych w walce z mafią, polityki usuwania niebezpiecznych osób z Włoch oraz skutecznej koordynacji wszystkich służb zajmujących się bezpieczeństwem i wywiadem.

Telewizja włoskiego episkopatu TV2000, interpretując słowa ministra Orlando, podała, że w kraju panuje „najwyższy poziom alarmu”. Prawica zaś krytykuje rząd Renziego, że dopiero teraz „odkrył”, że islamscy terroryści stoją za przemytem migrantów. – My o tym mówimy od lat – stwierdził lider Ligi Północnej Matteo Salvini.

– Rząd się wreszcie obudził – stwierdziła Giorgia Melloni z prawicowego parlamentarnego ugrupowania Bracia Włoch. Także ona stwierdziła, że jej formacja od dawna ostrzega, że międzynarodowy terroryzm może wykorzystać chaos, wywołany przez kryzys migracyjny.
Żródło info i foto: onet.pl

Polscy funkcjonariusze i eksperci wesprą Grecję

60 funkcjonariuszy Straży Granicznej, 40 policjantów i 20 ekspertów Urzędu do Spraw Cudzoziemców wyjedzie do Grecji w ramach europejskiej agencji Frontex oraz Europejskiego Urzędu Wsparcia w dziedzinie Azylu (EASO) – poinformowało MSWiA. Jak podał resort na stronie internetowej, wyjazd polskich funkcjonariuszy i ekspertów ma związek z „trwającym kryzysem migracyjnym w Europie, koniecznością wzmocnienia ochrony zewnętrznych granic Unii Europejskiej i strefy Schengen oraz potrzebą udzielenia wsparcia państwom najbardziej dotkniętym masowym napływem uchodźców”.

Decyzję w tej sprawie podjął minister spraw wewnętrznych i administracji Mariusz Błaszczak. Do Grecji uda się 60 funkcjonariuszy Straży Granicznej oraz 40 policjantów wraz z niezbędnym sprzętem. Ich zadaniem będzie wsparcie agencji FRONTEX (Europejska Agencja Zarządzania Współpracą Operacyjną na Zewnętrznych Granicach Państw Członkowskich Unii Europejskiej) we wzmacnianiu zabezpieczenia granicy zewnętrznej UE w Grecji.

Z kolei 20 ekspertów Urzędu do Spraw Cudzoziemców ma wesprzeć agencję EASO (Europejski Urząd Wsparcia w dziedzinie Azylu) w zakresie prowadzenia procedur azylowych wobec migrantów napływających do Grecji.

„Decyzja ministra spraw wewnętrznych i administracji jest wyrazem solidarności Polski z państwami Europy najbardziej dotkniętymi kryzysem migracyjnym” – poinformowało MSWiA.

Kraje UE zmagają się z falą imigrantów, która wywołała w Europie najostrzejszy kryzys migracyjny od II wojny św. Uciekinierzy – głównie z Afryki i Bliskiego Wschodu – napływają przez Morze Śródziemne oraz przez Bałkany Zachodnie. W 2015 roku do Europy trafił ponad 1 mln migrantów. Tylko od początku tego roku liczba ta przekroczyła 180 tys., z czego ponad 150 tys. trafiło do Grecji – wynika z najnowszych danych Biura Wysokiego Komisarza ONZ do spraw Uchodźców (UNHCR).
Żródło info i foto: onet.pl

Papież Franciszek: „Możemy dziś mówić o arabskiej inwazji”

Słowa papieża ze spotkania w Domu Świętej Marty w Watykanie, do którego doszło we wtorek, przytoczył dwa dni później dziennik „L’Osservatore Romano”.

Europa z matki stała się babcią

– Świat widać lepiej z peryferii niż z centrum – mówił Franciszek około 30 przedstawicielom ruchu Poissons Roses i związanego z nim laboratorium idei Esprit Civique. – Chiny – dodał – mają być może najstarszą, najgłębszą kulturę, ale tylko Europa ma powołanie do uniwersalności i służby.

Nawiązał też do swego wystąpienia w Strasburgu, gdzie porównał Europę do „babci”: – Oto matka stała się babcią. Hiszpania i Włochy mają wskaźnik urodzin bliski zera. Francja lepiej daje sobie radę, bo stworzyła politykę prorodzinną, która sprzyja narodzinom. Zapytany przez swych francuskich rozmówców o to, czy Europa może odmłodnieć i znów stać się matką, odparł: – Być matką to znaczy mieć dzieci.

– Jeśli Europa chce odmłodnieć, musi odnaleźć swoje korzenie kulturowe – oświadczył papież i zauważył, że spośród wszystkich państw zachodnich te ze Starego Kontynentu mają najmocniejsze i najgłębsze korzenie. – Poprzez kolonizację korzenie te dotarły nawet do nowego świata. Lecz zapominając o swej historii Europa osłabia się, a zatem grozi jej to, że stanie się pustym miejscem.

Franciszek: Trwa inwazja arabska. Ale Europa przeżyła wiele inwazji

Również w kontekście Europy Franciszek, cytowany przez watykańską gazetę, stwierdził: – Możemy dziś mówić o arabskiej inwazji. To fakt społeczny.

– Ileż inwazji poznała Europa na przestrzeni swych dziejów, ale zawsze potrafiła przekroczyć samą siebie, iść naprzód, by potem przekonać się, jak rozwinęła się dzięki wymianie kultur – wyjaśnił papież. I dodał: – Czasem zastanawiam się, gdzie można znaleźć następnego Schumana czy Adenauera, tych wielkich założycieli Unii Europejskiej.

Zdaniem papieża polityka mylona jest z „przypadkowymi rozwiązaniami”: – Oczywiście, trzeba usiąść do stołu negocjacyjnego, ale tylko wtedy, gdy ma się świadomość, że należy coś stracić, aby wszyscy mogli skorzystać. Według Franciszka symbolem dobrej globalizacji powinien być wielościan, bo w takiej wizji, jak wyjaśnił, „wszyscy są zjednoczeni, ale każdy naród, każdy kraj zachowuje swą tożsamość, kulturę, bogactwo”.

Zdrowy kraj to kraj… laicki

Dodał też, że „każdy kraj powinien być laicki”, bo jego zdaniem to coś „zdrowego”: – A jeśli jakiś kraj zamyka się przed zdrową koncepcją polityki, staje się więźniem, zakładnikiem ideologicznych kolonizacji, a ideologie są jadem polityki. Można w jego opinii być zwolennikiem prawicy czy lewicy. – Ale ideologia odbiera wolność. Ideolodzy wywołują we mnie strach – wyznał. Razem z ideologią potępił też kult pieniądza. Wśród zagrożeń wymienił „konsumistyczny narcyzm” i „wszystkie słowa kończące się na -izm”.
Żródło info i foto: Gazeta.pl

Szwecja: patrol policji musiał uciekać z ośrodka dla uchodźców

Patrol policji składający się z 10 funkcjonariuszy został zmuszony do ucieczki po tym, jak podczas interwencji w ośrodku dla uchodźców został otoczony przez agresywny tłum. Funkcjonariusze organów ścigania przybyli do obozu w sprawie 10-letniego chłopca, który miał być tam wielokrotnie zgwałcony. Do zdarzenia doszło w ośrodku dla uchodźców Signalisten w Västerås w ubiegłą środę, ale policja nie podała żadnych informacji do prasy, aż do poniedziałku w tym tygodniu.

Władze zdecydowały się w sobotę przenieść część imigrantów do innego ośrodka po doniesieniach o zgwałceniu chłopca. Personel tamtejszej placówki nie mógł sobie jednak poradzić z agresywnymi mężczyznami i dlatego wezwał policję. Jeden z funkcjonariusz opisywał później w wywiadzie dla szwedzkiej prasy, że policjanci zostali otoczeni w ciasnym korytarzu, z którego uciekli tylnymi drzwiami.

Premier Szwecji Stefan Löfven stwierdzając w poniedziałek, że potrzebne jest zwiększenie ilości policjantów, by utrzymać bezpieczeństwo w kraju, do którego napływa coraz więcej uchodźców.

Zabójstwo w ośrodku dla uchodźców

W poniedziałek 22-latka pracująca w ośrodku dla uchodźców w Mölndal w Szwecji została zaatakowana nożem przez jednego z mieszkających tam niepełnoletnich chłopaków. Szwedzka policja poinformowała, że kobieta zmarła tuż po przewiezieniu do szpitala.
Żródło info i foto: Wprost.pl