Ogromna akcja policji wymierzona w handel dopalaczami

Lubelscy policjanci zwalczający przestępczość narkotykową wspólnie z funkcjonariuszami z CBŚP z Lublina zatrzymali 5 mieszkańców Lublina w wieku od 21 do 49-lat. Wszyscy odpowiedzą za przemyt znacznych ilości dopalaczy. Łącznie zabezpieczonych zostało ponad 2 kg substancji psychoaktywnych. Trzy osoby zostały tymczasowo aresztowane.

Policjanci z Wydziału dw. z Przestępczością Narkotykową wspólnie z funkcjonariuszami z CBŚP z Lublina przeprowadzili akcję wymierzoną w przemyt na teren RP znacznych ilości dopalaczy. Łącznie zostało zatrzymanych 5 mieszkańców Lublina w wieku od 21 do 49-lat. Mężczyźni zostali zatrzymani po odebraniu przesyłki z dopalaczami. Łącznie policjanci zabezpieczyli ponad 2 kg środków odurzających będących nowymi substancjami psychoaktywnymi zgodnie ze znowelizowanymi przepisami ustawy antynarkotykowej, które obowiązują od 21 sierpnia b.r.

Wszyscy zatrzymani zostali doprowadzeni do prokuratury, gdzie usłyszeli zarzuty przemytu na teren RP znacznych ilości nowych substancji psychoaktywnych. Mężczyźni zostali doprowadzeni do sądu z wnioskiem Policji i Prokuratury o zastosowanie środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania. Sąd wobec trzech mężczyzn w wieku 21, 25 i 31-lat przychylił się do tego wniosku i zdecydował o tymczasowym areszcie na okres 3 miesięcy. Natomiast wobec 36 i 49-latka zastosował dozór Policji. Zgodnie z nowym przepisami odpowiedzą jak za przemyt narkotyków. Tak więc grozi im kara nawet do 15 lat pozbawienia wolności.
Źródło info i foto: Policja.pl

Policjanci przejęli znaczną ilość narkotyków

Funkcjonariusze z bolesławieckiej komendy prowadząc działania wymierzone w przestępczość narkotykową zatrzymali 4 osoby i zabezpieczyli blisko 1,5 tysiąca porcji środków odurzających. Zatrzymanym w tej sprawie grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności.

Policjanci z bolesławieckiego wydziału kryminalnego podczas działań ukierunkowanych na zwalczanie przestępczości narkotykowej ustalili, że w mieszkaniu zajmowanym przez 26-letniego mężczyznę i 21-letnią kobietę znajdują się znaczne ilości narkotyków. Działania operacyjne potwierdziły wcześniejsze ustalenia. Policjanci weszli do mieszkania w chwili, kiedy opuszczało je dwoje mieszkańców Bolesławca. Jak się okazało, wychodzący z mieszkania 27 i 31-latek to klienci, którzy kupili towar od 26-latka.

Po przeszukaniu lokalu funkcjonariusze zabezpieczyli metamfetaminę w ilości prawie 1,5 tysiąca handlowych porcji, marihuanę, wagę elektroniczną służącą do porcjowania i gotówkę.

Zatrzymani w tej sprawie mężczyźni odpowiedzą za handel środkami odurzającymi, dodatkowo 26-latek wspólnie z 21-letnią kobietą usłyszeli zarzut posiadania znacznych ilości narkotyków. Wszystkim podejrzanym o przestępstwa narkotykowe grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności.
Źródło info i foto: Policja.pl

Policjanci przejęli prawie 300 kg narkotyków

Policjanci z komendy wojewódzkiej w Gdańsku zatrzymali 25-letniego mężczyznę, który przewoził w swoim samochodzie narkotyki. W sumie w swoim peugeocie miał blisko 300 kg różnego rodzaju środków odurzających. Czarnorynkowa wartość zabezpieczonych substancji to kilkanaście milionów złotych. Za tego rodzaju przestępstwo grozi nawet 10 lat więzienia.

Funkcjonariusze z Wydziału d/w z Przestępczością Narkotykową KWP w Gdańsku od kilku miesięcy pracowali nad rozpracowaniem grupy przestępczej, która miała zajmować się rozprowadzaniem narkotyków na terenie Pomorza. W wyniku intensywnych działań policjanci ustalili, że jeden z mieszkańców Rumii może mieć związek z tą przestępczą działalnością. Mundurowi podejrzewali, że regularnie przewozi on narkotyki, m.in. kokainę i marihuanę z terenu województwa mazowieckiego na Pomorze. Tu zabronione substancje miały być dalej rozprowadzane.

Efektem działań mundurowych było zatrzymanie w ubiegłą środę 25-letniego mieszkańca Rumii, w momencie kiedy przewoził blisko 300 kg różnego rodzaju narkotyków. W jego dostawczym peugeocie policjanci wspólnie z funkcjonariuszami Pomorskiego Urzędu Celno-Skarbowego w Gdyni, znaleźli między innymi 140 kg marihuany, 114 kg haszyszu i 2 kg kokainy. Do przeszukania wykorzystano psa służbowego przeszkolonego do ujawniana narkotyków. Zaznaczył on na jednym z kartonów obecność środków odurzających.

Następnym krokiem w tej sprawie było zatrzymanie 41-letniego mieszkańca Mazowsza, który współpracował z zatrzymanym wcześniej mężczyzną. Policjanci ustalili, że to właśnie u niego dokonywane były przeładunki narkotyków. Podczas przeszukania jego mieszkania funkcjonariusze zabezpieczyli na poczet przyszłych kar gotówkę: 100 tys. dolarów, 27 200 złotych oraz 16 490 euro.

W wyniku przeprowadzonej realizacji f-sze KWP w Gdańsku zlikwidowali jeden z większych transportów narkotyków, który miał zasilić odbiorców na terenie województwa pomorskiego. Szacowana wartość zabezpieczonych środków wynosi 12 mln zł.

Policjanci i prokuratorzy z Prokuratury Okręgowej w Gdańsku nadal intensywnie pracują nad tą grupą przestępczą. Niewykluczone są dalsze zatrzymania. Za tego rodzaju przestępstwo grozi nawet 10 lat więzienia.
Źródło info i foto: Policja.pl

Narkotykowa obława w stolicy. Zatrzymano 39 hurtowników i dealerów

Zarzuty dotyczące wprowadzenie do obrotu ok. 300 kg narkotyków – w tym heroiny i m.in. amfetaminy usłyszało 39 osób zatrzymanych w tym tygodniu przez policjantów z Wołomina na polecenie Prokuratury Okręgowej Warszawa – Praga. Jak poinformował w piątek rzecznik tej prokuratury Łukasz Łapczyński, chodzi o śledztwo dotyczące obrotu znacznymi ilościami środków odurzających i substancji psychotropowych. W sumie w tej sprawie, prowadzonej od grudnia 2016 r podejrzanych jest już 40 osób.

Wspólna akcja policjantów z Wołomina, antyterrorystów i CBŚP została przeprowadzona w środę. Brało w niej udział w sumie 400 funkcjonariuszy, a w czynności procesowe – m.in. przesłuchania zatrzymanych, przedstawianie zarzutów zaangażowani byli – jak przyznał Łapczyński – wszyscy prokuratorzy wydziału śledczego praskiej prokuratury okręgowej.

– Zatrzymano 39 osób, w wieku od 24 do 60 lat – powiedział prokurator. Jak wynika z ustaleń śledczych, podejrzani mieli, począwszy od 2009 r. do stycznia 2017 r., wprowadzić do obrotu ok. 300 kilogramów narkotyków i substancji psychotropowych, takich jak heroina, amfetamina, mefedron oraz marihuana.

– Przedstawiono im łącznie kilkadziesiąt zarzutów m.in. z Ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii, a także dotyczących nielegalnego posiadania broni i amunicji – dodał Łapczyński. 35 z nich zostało tymczasowo aresztowanych. Ponieważ większość z podejrzanych w tej sprawie ma już na swoim koncie kary za przestępstwa związane z obrotem narkotykami, ale także za rozboje, kradzieże z włamaniem, czy oszustwa, grozi im nawet do 15 lat więzienia.

Jak nieoficjalnie przyznają śledczy, w sprawie zatrzymani zostali zarówno dealerzy jak i hurtownicy, u których zaopatrywali się w narkotyki. Sprawa jest rozwojowa, niewykluczone są kolejne zatrzymania.
Źródło info i foto: TVP.info

Zlikwidowano kolejną plantację marihuany

Stołeczni policjanci z wydziału do walki z przestępczością narkotykową namierzyli kolejną uprawę marihuany. Funkcjonariusze zlikwidowali blisko 900 krzewów konopi oraz zabezpieczyli ponad 20 kilogramów marihuany. Zatrzymano dwóch obywateli Wietnamu, którzy decyzją sądu zostali tymczasowo aresztowani. 42-latkowi i jego 34-letniemu wspólnikowi może grozić kara nawet do 10 lat więzienia.

Policjanci ze stołecznego wydziału do walki z przestępczością narkotykową ustalili, że obywatel Wietnamu, na co dzień mieszkający w Warszawie, może trudnić się uprawą konopi innych niż włókniste. Z ich informacji wynikało, że ten nielegalny proceder prawdopodobnie ma miejsce w miejscowości na terenie powiatu płockiego.

Funkcjonariusze postanowili to sprawdzić, a kiedy zauważyli mercedesa wyjeżdżającego z posesji, którym jak ustalili, poruszał się mężczyzna, zatrzymali go do kontroli. Za kierownicą siedział 42-latek. Po wylegitymowaniu okazało się, że jest on poszukiwany Europejskim Nakazem Aresztowania przez czeski wymiar sprawiedliwości. W samochodzie policjanci znaleźli kartonowe pudło z suszem roślinnym.

Następnie policjanci weszli do budynku, w którym przebywał jeszcze jeden mężczyzna. W pomieszczeniach piwnicznych oraz na piętrze znajdowała się profesjonalna uprawa marihuany. Funkcjonariusze odkryli w specjalnie przystosowanych pomieszczeniach kilkaset krzaków konopi w różnej fazie wzrostu. System sterowania elektronicznego zarządzający nawodnieniem, oświetleniem i temperaturą, jaki zamontowali tam plantatorzy, wspomagał uprawę roślin. Sprzęt został w całości zdemontowany i zabezpieczony przez śledczych. Policjanci znaleźli również gotowy susz roślinny w kuchni. 42-latek oraz jego 34-letni wspólnik zostali zatrzymani.

W warszawskim mieszkaniu należącym do 42-latka funkcjonariusze znaleźli kolejną porcję roślinnego suszu. Wszystkie te substancje trafiły do badań laboratoryjnych. Do sprawy zabezpieczono ponad 20 kilogramów marihuany oraz ponad 900 sztuk krzewów konopi innych niż włókniste.

Po zebraniu materiału w tej sprawie mężczyźni zostali doprowadzeni do prokuratury w Płocku, gdzie usłyszeli zarzuty. Obaj są podejrzani o uprawę konopi i wytwarzanie marihuany. 42-latek usłyszał także zarzuty za posiadanie znacznej ilości środków odurzających. Może im grozić kara nawet do 10 lat więzienia.
Żródło info i foto: Policja.pl

2 tys. zabitych w wojnie narkotykowej na Filipinach

Do 2 tys. wzrosła liczba osób zabitych na Filipinach od początku lipca w ramach walki z przestępczością narkotykową, którą w swojej kampanii wyborczej zapowiadał nowy prezydent Rodrigo Duterte – wynika z opublikowanych we wtorek danych. Choć operacje wymierzone w handlarzy narkotyków cieszą się popularnością wśród obywateli, to fala morderstw, które nastąpiły w ich ramach, zaalarmowała wiele organizacji broniących praw człowieka. W odpowiedzi na liczne wezwania ONZ do zaprzestania zabójstw, Duterte zapowiedział, że Filipiny mogą opuścić tę organizację. Wypowiedź ta została potem cofnięta przez ministra spraw zagranicznych Filipin.

Filipińska policja poinformowała na wtorkowej konferencji prasowej, że od 1 lipca do 20 sierpnia policja zlikwidowała 900 dilerów i osób zażywających narkotyki. Ponadto prowadzone jest śledztwo w sprawie innych 1100 powiązanych z narkotykami zabójstw, wobec czego liczba ofiar zbliża się do 2 tys. Bilans podawany w kolejnych komunikatach zwiększa się o około 20 osób dziennie – informuje Reuters.

– Niektórzy ludzie za granicą muszą zrozumieć, dlaczego tak wiele osób ginie podczas tej kampanii antynarkotykowej. Muszą zrozumieć, że to jest wojna i że są ofiary – tymi słowami sekretarz prezydenta Martin Andanar zapowiedział nowe plany dotyczące wyjaśnienia wysokiej liczby zabitych.

Dwa sposoby kampanii informacyjnej

Biuro prezydenta postanowiło przeprowadzić kampanię informacyjną na temat walki z przestępcami narkotykowymi na dwa sposoby. Pierwszym jest 30-sekundowy spot reklamowy wyjaśniający główne założenia walki z narkotykami, który od przyszłego tygodnia ma być wyświetlany w publicznej i prywatnej telewizji oraz w kinach. Wszystkie spoty będą wyświetlane za darmo – zapewnił Andanar.

Drugim sposobem, a równocześnie odpowiedzią na płynące z całego świata wyrazy niezadowolenia z powodu tak znacznego wzrostu liczby ofiar, będzie 40-stronicowa broszura, która ma wyjaśnić, dlaczego w takim tempie rośnie liczba zabitych.

– Rząd nie zabija ludzi bez przyczyny, to nie są pozasądowe zabójstwa, lecz część kampanii antynarkotykowej. Wśród zabitych są policjanci wplątani w działalność przestępczą – powiedział Andanar. Między innymi takie dane mają znaleźć się w dokumencie. Jego publikacja zapowiedziana jest na początek przyszłego tygodnia, kiedy Duterte wybierze się z wizytą do Brunei i Laosu. Tam spotka się m.in. z prezydentem Stanów Zjednoczonych Barackiem Obamą, bliskim sojusznikiem Filipin.

Dylemat Białego Domu

Biały Dom zapowiedział, że podczas spotkania z Duterte szef państwa poruszy temat praw człowieka. Jak komentuje agencja Reutera, walka z przestępcami oraz ostre słowa prezydenta Filipin wobec Stanów Zjednoczonych postawiły Waszyngton przed dylematem. USA dążą do jedności wśród swych sojuszników i partnerów w Azji wobec rosnącej stanowczości Chin, w szczególności w strategicznym regionie Morza Południowochińskiego.

CBŚP rozbiło międzynarodową grupę narkotykową

Policjanci Centralnego Biura Śledczego Policji, wspierani przez kolegów z SAT z Komendy Wojewódzkiej Policji w Gorzowie Wlkp., zatrzymali kolejne osoby, wchodzące w skład międzynarodowej grupy przestępczej, zajmującej się uprawą konopi indyjskich. Działania funkcjonariuszy doprowadziły do zlikwidowania plantacji, z której do obrotu mogło trafić nawet 300 kg marihuany o czarnorynkowej wartości 900 tysięcy złotych.

Zatrzymania przeprowadzone przez funkcjonariuszy CBŚP są kolejnym etapem śledztwa, prowadzonego pod nadzorem Prokuratury Apelacyjnej w Szczecinie, dotyczącego zorganizowanej grupy przestępczej, zajmującej się uprawą konopi indyjskich. Dzięki profesjonalnym działaniom policjantów, zatrzymane zostały nie tylko osoby, które brały bezpośredni udział w uprawie narkotyków, ale także osoby, które były odpowiedzialne za kierowanie działalnością przestępczą. W trakcie ostatniej realizacji zatrzymanych zostało dwóch mężczyzn w wieku 40 i 61 lat, należących do ścisłego kierownictwa grupy. Jeden z zatrzymanych podejrzany jest o finansowanie i organizowanie uprawy konopi w byłych pomieszczeniach jednostki wojskowej na terenie gm. Rzepin.

Mężczyźni usłyszeli zarzuty działania w zorganizowanej grupie przestępczej, jeden z nich dodatkowo kierowania grupą, a także zarzuty z ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii. Wobec mężczyzny, któremu zarzucono kierowanie grupą, sąd zastosował środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania. Drugi mężczyzna otrzymał wolnościowe środki zapobiegawcze.
Skuteczne działanie policjantów CBŚP doprowadziło do zlikwidowania plantacji, składającej się z kilku pomieszczeń, w których łącznie znajdowały się 3 tysiące krzewów konopi indyjskich. Aż 207 sztuk to tzw. matki, służące do uzyskiwania sadzonek, które miały zwiększyć uprawę. Celem działania członków grupy była uprawa 9 tysięcy krzaków. Ze zlikwidowanej przez funkcjonariuszy plantacji w ciągu 8-tygodniowych okresów wzrostu mogło na rynek trafić nawet 300 kilogramów marihuany o czarnorynkowej wartości 900 000 złotych. Do tej sprawy zatrzymanych zostało już 15 osób, w tym 2 obywateli Holandii. Wobec 13 podejrzanych sąd zastosował środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania.
Żródło info i foto: Policja.pl

Zatrzymani za handel narkotykami na szeroką skalę

Policjanci Centralnego Biura Śledczego Policji, wspólnie z policjantami Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie, na polecenie Wydziału Śledczego Prokuratury Okręgowej w Krakowie, zatrzymali dwóch mężczyzn podejrzewanych o handel narkotykami na dużą skalę. Przechwycili także znaczne ilości amfetaminy i marihuany.

Zatrzymane osoby to mężczyźni w wieku 34 i 35 lat, powiązani ze środowiskiem krakowskich pseudokibiców, karani już uprzednio – m.in. za przestępstwa narkotykowe, jeden z nich dopuścił się przestępstwa w warunkach tzw. recydywy.

Podczas przeszukań prowadzonych przez policjantów w miejscach zamieszkania zatrzymanych funkcjonariusze odnaleźli znaczne ilości środków odurzających i substancji psychoaktywnych – zabezpieczono amfetaminę i marihuanę, z których można by przygotować „działki dilerskie” o czarnorynkowej wartości około 280 tysięcy złotych Obydwaj mężczyźni usłyszeli już zarzuty karne, w tym posiadania znacznej ilości środków odurzających i substancji psychoaktywnych oraz wprowadzania ich do obrotu (zebrany przez śledczych materiał dowodowy wskazuje, że handel narkotykami prowadzony był przez nich od września).

Decyzją sądu obydwaj podejrzani zostali tymczasowo aresztowani na trzy miesiące. Za popełnione przestępstwa grozi kara do 12 lat pozbawienia wolności (popełnienie tego rodzaju przestępstw w warunkach recydywy zwiększa zagrożenie karą do 15 lat).
Żródło info i foto: Policja.pl

Izabela B. w rękach policji

Stołeczni policjanci zwalczający przestępczość narkotykową zatrzymali 22-letnią Izabelę B. W czasie przeszukania jej mieszkania funkcjonariusze znaleźli prawie 5,5 kg marihuany oraz ponad 1,6 kg amfetaminy. Czarnorynkowa wartość zabezpieczonych narkotyków to ponad 213 tys. złotych. Zatrzymana usłyszała już zarzut posiadania znacznej ilości środków odurzających. Decyzją sądu została aresztowana na 3 miesiące. Do policjantów z wydziału zajmującego się zwalczaniem przestępczości narkotykowej stołecznej policji dotarła informacja, że w jednym z mieszkań w Pruszkowie mogą znajdować się narkotyki. Funkcjonariusze zaczęli dyskretnie obserwować lokal. Wyszła z niego młoda kobieta – została zatrzymana. Żródło info i foto: Policja.pl

„Fred” uciekał przed CBŚ

Policjanci CBŚ przejęli w Bydgoszczy amfetaminę wartą ponad 12 tys. złotych. Ich właściciel, 36-latek ps. „Fred”, wyrzucił narkotyki z pędzącego samochodu podczas policyjnego pościgu. Nic to nie dało. Trafił do aresztu na dwa miesiące. Policjanci Centralnego Biura Śledczego uzyskali informację, że 36-letni mieszkaniec powiatu nakielskiego może mieć związek z przestępczością narkotykową. Z ich informacji wynikało, że mężczyzna ten przyjedzie do Bydgoszczy. W zeszłym tygodniu w czwartek (13.09) krótko przed godz. 17:00 na ulicach Błonia zauważyli 36-latka za kierownicą opla. Postanowili zatrzymać go do kontroli. Jednak pomimo wyraźnych sygnałów do zatrzymania astra przyspieszyła. W pewnym momencie przez okno, od strony pasażera, z pędzącego samochodu, wyrzucono pakunek, który policjanci zabezpieczyli. Pościg trwał nadal i na wysokości pętli tramwajowej przy ul. Nakielskiej zatrzymano 36-latka. Żródło info i foto: Policja.pl