Przechwycono prawie 9 mln sztuk papierosów

Policjanci CBŚP i funkcjonariusze Pomorskiego Urzędu Celno-Skarbowego w Gdyni odkryli przemyt prawie 9 mln sztuk papierosów – poinformowała w poniedziałek rzecznik prasowy CBŚP kom. Iwona Jurkiewicz. Nielegalny towar przypłynął do Polski z Azji. Jego szacunkowa wartość to ponad 6,2 mln zł. Skarb Państwa mógł zostać narażony na uszczuplenia wynoszące prawie 10,5 mln zł – podała rzeczniczka.

Sprawdzenie kontenera, który przypłynął na statku z Azji to efekt wymiany informacji pomiędzy pomorską KAS i CBŚP z Gdańska.

Kontrabandę ukryto za „zastawką”

Funkcjonariusze tuż po otwarciu kontenera zobaczyli tzw. „zastawkę” czyli warstwę legalnego towaru, za którą przemytnicy ukryli kontrabandę.

– Jest to dość powszechna praktyka stosowana przez grupy przestępcze zajmujące się przemytem kontenerowym. Tym razem były to okute blachą drzwi. Po wyładowaniu części towaru z kontenera mundurowi dotarli do 8,9 mln szt. papierosów bez polskich znaków akcyzy – zaznaczyła Jurkiewicz.

– Zgromadzone przez służby informacje doprowadziły do szczegółowej kontroli transportu z deklarowanym ładunkiem drzwi. Według dokumentacji towar miał trafić na Łotwę. Funkcjonariusze najpierw zeskanowali kontener za pomocą urządzenia RTG, a następnie użyto psa wyszkolonego do wykrywania tytoniu. Zarówno obraz zarejestrowany przez urządzenie, jak i reakcja psa nie pozostawiały złudzeń, co do konieczności szczegółowego sprawdzenia kontenera – wyjaśniła rzeczniczka CBŚP.

Nielegalny towar został zabezpieczony, podobnie jak kilkadziesiąt sztuk drzwi, które znajdowały się w kontenerze. Dochodzenie w tej sprawie prowadzi Pomorski Urząd Celno–Skarbowy w Gdyni wspólnie z Prokuraturą Rejonową Gdańsk-Śródmieście w Gdańsku.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Niemcy: Więcej kontroli na granicach

Szef niemieckiego MSW Horst Seehofer zapowiedział zwiększenie wyrywkowych kontroli na granicach RFN. Ma to pomóc zwalczać nielegalne przedostawanie się migrantów do Niemiec z terytoriów innych państw strefy Schengen.

„Bezpieczeństwo zaczyna się na granicach. Oprócz przedłużenia kontroli na granicy z Austrią, poleciłem Policji Federalnej (Bundespolizei), by zintensyfikowała kontrole wyrywkowe na innych odcinkach niemieckiej granicy” – poinformował w niedzielę późnym wieczorem na Twitterze szef MSW. Jak wyjaśnił, chodzi w tej decyzji o zwalczanie tzw. migracji wtórnej, czyli zapobieganie przedostawania się do Niemiec migrantów pochodzących spoza UE, którzy jednak są już w strefie Schengen i wykorzystują brak „twardych” granic, by znaleźć się w RFN.

Co prawda układ z Schengen, do którego należy 26 europejskich krajów, przewiduje zniesienie kontroli na wewnętrznych granicach, to w konkretnych sytuacjach państwa mogą je tymczasowo ponownie wprowadzić. Dzieje się tak m.in. podczas masowych imprez sportowych. Jesienią 2015 roku Niemcy wprowadziły ponownie kontrole na granicy z Austrią w związku z kryzysem migracyjnym. Od tamtego czasu są one regularnie przedłużane. „Wciąż mamy do czynienia z dużą liczbą przypadków nielegalnego przekraczania granicy” – mówił w ubiegłą środę rzecznik MSW Steve Alter, uzasadniając dalsze utrzymanie kontroli. W pierwszych ośmiu miesiącach br. policja federalna zatrzymała na granicy z Austrią 6 749 nielegalnych imigrantów. 3 792 osoby zostały deportowane. W 2018 roku złapano 11 464 osoby, wydalono – 6 208.

Oprócz tego patrole Bundespolizei i policji landowych regularnie zatrzymują do wyrywkowych kontroli na terenach przygranicznych w całym kraju samochody o obcych rejestracjach i autokary. Współrządzący w Niemczech socjaldemokraci uważają „zasadniczo za słuszne zabezpieczanie granic i zwalczanie nielegalnej imigracji” – jak mówiła w rozmowie opublikowanej w poniedziałek przez dzienniki lokalnej grupy medialnej RND wiceszefowa frakcji SPD w Bundestagu Eva Hoegl. „Jednocześnie otwarte granice są dla Europy dużym osiągnięciem i dobrem. Byłoby zatem lepiej nie podejmować decyzji o kontrolach jednostronnie, tylko w porozumieniu z europejskimi partnerami” – przekonywała.

Tymczasem opozycyjna partia Zielonych uważa intensyfikację wyrywkowych kontroli za błąd. „Jest to nie tylko niebezpieczny antyeuropejski sygnał, ale też nadwyrężanie możliwości policji federalnej” – oznajmiła RND posłanka ugrupowania Irene Mihalic.

Z kolei przewodnicząca największego opozycyjnego klubu w Bundestagu prawicowo-populistycznej Alternatywy dla Niemiec (AfD) Alice Weidel zwracała uwagę w ubiegłym tygodniu, że na terytorium RFN znajduje się ok. 600 tys. nielegalnych imigrantów spoza UE. „Większość z nich przekroczyła niezauważenie naszą granicę i nie figuruje w żadnych rejestrach. Część +zakonspirowała się+ po odrzuceniu ich wniosków o azyl. Kto przebywa nielegalnie w naszym kraju, musi go opuścić” – domaga się polityk AfD.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Nielegalne testy na setkach pacjentów we Francji

We Francji nielegalnie testowano lekarstwo na chorobę Alzheimera. Prób klinicznych dokonywano na osobach cierpiących na tę chorobę i na chorobę Parkinsona. Gdy sprawa ujrzała światło dzienne, natychmiast Krajowa Agencja Bezpieczeństwa Leków i Środków Opieki Zdrowotnej zakazała dalszych praktyk, którym poddano od 350 do 400 pacjentów.

Stojący na czele Fundacji Walki z Alzheimerem, geriatra, profesor Philippe Amouyel całkowicie się zgadza z tą decyzją. Jego zdaniem, prowadzący badania nie przestrzegali podstawowych procedur stosowanych w czasie tego typu prób. Przede wszystkim powinny one być poprzedzone badaniami na zwierzętach, aby stwierdzić czy lek nie powoduje efektów ubocznych zmuszających do natychmiastowego zatrzymania eksperymentu.

Francuska minister zdrowia Agnes Buzyn stwierdziła, że doświadczenia na ludziach bez ich wiedzy są nieetyczne i, że sprawą zajmie się prokuratura. Prowadzący eksperymenty profesor Henri Joyeux, przeciwnik szczepienia prewencyjnego, twierdzi, że badania nie miały charakteru klinicznego lecz naukowy.
Źródło info i foto: interia.pl

CBŚP, SG i KAS przechwyciły 10 milionów sztuk nielegalnych papierosów. Zatrzymano 18 osób

​Funkcjonariusze CBŚP, Straży Granicznej i KAS zlikwidowali trzy fabryki nielegalnych papierosów zlokalizowane na terenie trzech województw. Przejęto ponad 10 mln gotowych papierosów oraz prawie 10 ton tytoniu, zabezpieczono także specjalistyczne maszyny służące do produkcji i pakowania papierosów.

Kilkudziesięciu funkcjonariuszy zlikwidowało linie produkcyjne i zatrzymało kilkunastu Polaków i obcokrajowców, oskarżonych o udział w nielegalnym procederze. Każda z zabezpieczonych podczas akcji maszyn mogła dziennie wyprodukować milion papierosów. Łącznie zatrzymano 18 osób, które odpowiedzą za nielegalną produkcję wyrobów akcyzowych.

Akcja funkcjonariuszy doprowadziła do zlikwidowania fabryk nielegalnych papierosów w trzech województwach. W województwie dolnośląskim odkryto funkcjonowanie kompletnej linii z profesjonalnymi maszynami służącymi do produkcji papierosów oraz ich pakowania. Na miejscu zatrzymano osiem osób – dwóch Polaków i sześciu obcokrajowców, kolejne dwie osoby zostały zatrzymane w magazynie fabryki. Łącznie funkcjonariusze przejęli niemal 10 milionów sztuk papierosów i 7 ton krajanki tytoniowej i suszu tytoniowego. Wartość towarów została oszacowana nawet na 17 milionów złotych.

Papierosy były oznaczone logiem jednej ze znanych zagranicznych marek tytoniowych. Zatrzymanym przedstawiono zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, produkcji wyrobów tytoniowych bez wymaganego wpisu do rejestrów i popełnienia przestępstwa skarbowego. Grozi im kara 5 lat więzienia oraz wysoka grzywna.

Kolejna fabryka została zlikwidowana na terenie województwa mazowieckiego. W hali, w której miał znajdować się warsztat naprawy obrabiarek, funkcjonariusze CBŚP odkryli kompletną, profesjonalną linię do produkcji papierosów, , a także przemysłowy agregat prądotwórczy, pompy, filtry i separatory pyłów. Zabezpieczono również prawie 420 tysięcy gotowych papierosów i niemal półtorej tony krajanki tytoniowej oraz surowce służące do produkcji papierosów.

Na miejscu zatrzymano 3 mężczyzn, a wartość przechwyconych papierosów i tytoniu oszacowano na prawie 2 miliony złotych.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Udaremniono przemyt odpadów z Niemiec do Polski

Polskie służby udaremnili kolejną próbę przemytu odpadów na teren Polski. Nielegalne wysypiska śmieci to w naszym kraju spory problem. W ubiegłym roku przezywaliśmy prawdziwą plagę pożarów różnego rodzaju składowisk, a na Wisłę nadal trafiają nielegalne odpady z innych państw.

Śląscy policjanci we współpracy z pracownikami Inspekcji Transportu Drogowego zatrzymali w okolicach Zabrza (autostrada A1) do kontroli ciężarówkę przewożącą odpady.

– W dokumentach transportu z terytorium Niemiec jako przewożone rzeczy figurowały odpady mogące stanowić paliwo alternatywne. Jednak na naczepie samochodu ciężarowego pod warstwą zadeklarowanych śmieci kontrolujący ujawnili duże ilości odpadów komunalnych – poinformowali policjanci.

Okazało się, że zgodnie z prawem zadeklarowane odpady stanowiły „przykrywkę” dla pozostałych śmieci, mających trafić do zakładu nielegalnie.

Zgodnie z obowiązującymi przepisami dotyczącymi transgranicznego przemieszczania odpadów, zabronione jest przywożenie do Polski zza granicy odpadów komunalnych. Proceder ten zagrożony jest karą do 5 lat więzienia.
Źródło info i foto: dziennikzachodni.pl

Katowice: Policjanci zabezpieczyli nielegalne automaty do gier i blisko 400 tys. złotych

Policjanci z Wydziału do Walki z Przestępczością Gospodarczą Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach prowadzą śledztwo pod nadzorem Prokuratury Okręgowej w Bielsku-Białej dotyczące zorganizowanej grupy przestępczej. Sprawcy zajmowali się m.in. przestępczością skarbową, taką jak organizowanie nielegalnych gier hazardowych oraz pranie brudnych pieniędzy. 12 czerwca, na polecenie Prokuratury, policjanci z komend wojewódzkiej i bielskiej wraz z funkcjonariuszami Krajowej Administracji Skarbowej ze Śląskiego Urzędu Celno-Skarbowego w Katowicach, weszli do siedzib kilkudziesięciu podmiotów gospodarczych będących uczestnikami tej grupy. Stróże prawa zabezpieczyli dokumentację, gotówkę oraz nielegalne automaty do gier hazardowych.

Policjanci z Wydziału do Walki z Przestępczością Gospodarczą Komendy Wojewódzkiej Policji Katowicach prowadzą śledztwo w sprawie założenia i kierowania zorganizowaną grupą przestępczą. Członkowie grupy popełniali przestępstwa, w tym przestępstw skarbowe. Polegały one na urządzaniu gier losowych na automatach wbrew przepisom oraz na uzyskiwaniu z tego tytułu znacznych środków pieniężnych. Organizowane gry były nielegalne, a środki uzyskiwane z hazardu nie były zgłaszane właściwym urzędom skarbowym. W ten sposób przestępcy uzyskiwali niejawne źródła dochodu. Śledztwo dotyczy również prania brudnych pieniędzy, uzyskiwanych w wyniku nielegalnego hazardu.

12 czerwca 2019 roku policjanci z katowickiej komendy wojewódzkiej zajmujący się zwalczaniem przestępczości gospodarczej wspólnie ze swoimi kolegami z Komendy Miejskiej Policji w Bielsku-Białej oraz z funkcjonariuszami Krajowej Administracji Skarbowej, na terenie województwa śląskiego oraz w innych częściach kraju dokonali realizacji postanowień o przeszukaniu i zatrzymaniu rzeczy wydanych przez Prokuratora Prokuratury Okręgowej w Bielsku-Białej. Mundurowi zrealizowali przeszukania w siedzibie kilkudziesięciu podmiotów gospodarczych będących uczestnikami grupy przestępczej. W trakcie przeszukań stróże prawa ujawnili miejsca, gdzie znajdowały się pieniądze, gotówka w walucie polskiej oraz zagranicznej, pochodzące z przestępczego procederu. Odnaleziono także dokumentację księgowo-rachunkową, dokumentację ewidencjonującą dochód z punktów, gdzie były zainstalowane nielegalne automaty do gier hazardowych oraz elektroniczne nośniki danych.

Łącznie zabezpieczono gotówkę w wysokości blisko 400 tysięcy złotych, dokumentację w setkach segregatorów oraz sprzęt elektroniczny. Funkcjonariusze KAS zabezpieczyli nielegalne automaty do gier hazardowych do postępowania karnego-skarbowego. Uzyskany w wyniku przeszukań materiał dowodowy w postaci dokumentacji oraz danych z elektronicznych nośników poddany zostanie dalszym czynnościom dowodowym. Sprawa ma charakter rozwojowy, planowane są kolejne realizacje.
Źródło info i foto: Policja.pl

Afgańczycy zatrzymani w transporcie owoców do Polski

Policję o nielegalnie przewożonych dwóch Afgańczykach powiadomił serbski kierowca, który był zaniepokojony odgłosami dochodzącymi z naczepy. Najpierw pomyślał, że to uszkodzona opona, jednak wkrótce zdał sobie sprawę, że to raczej pasażerowie na gapę. Przez cztery dni nie opuszczali naczepy i żywili się tylko jabłkami.

Serbski kierowca tira zaalarmował policję, kiedy wjeżdżając na parking w Polsce w miejscowości Ździary (pow. niżański), usłyszał dochodzące z naczepy niepokojące dźwięki. Po sprawdzeniu z zewnątrz ciężarówki i zorientowaniu się, że mógł zabrać nielegalnych imigrantów, poinformował policję. Na miejsce niezwłocznie wezwano patrol Straży Granicznej.

Po zatrzymaniu imigranci przyznali, iż swoją czterodniową podróż rozpoczęli w Serbii i nie opuszczali naczepy. Jak dodali, przez ten czas żywili się tylko jabłkami. Pasażerowie na gapę jechali z Serbii przez Węgry i Słowację, a w Polsce zostali zatrzymani. Byli wyziębieni i głodni. Zostali przebadani przez lekarza, który nie stwierdził uszczerbku na ich zdrowiu.

Afgańczycy zapytani, do jakiego państwa chcieli pojechać, odpowiedzieli, że „początkowo Niemcy albo Francja”. Jednak nie zostali przy jednej wersji i na koniec stwierdzili, że chcieli dotrzeć do Polski.

Zaznaczyli, że już w Serbii za przerzut do zachodniej Europy każdy z nich zapłacił organizatorom po 3 tys. euro.

Zarzuty

Cudzoziemcom postawiono zarzut nielegalnego przekroczenia granicy, do czego się przyznali. Dobrowolnie poddali się karze 6 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na okres próby 2 lat. Decyzją Sądu Rejonowego w Rzeszowie mężczyźni zostali umieszczeni na okres 3 miesięcy w Strzeżonym Ośrodku dla Cudzoziemców w Białymstoku.
Źródło info i foto: TVP.info

Dwaj byli strażnicy graniczni oskarżeni o pomoc w przemycie miliona paczek papierosów

Lubelski wydział Prokuratury Krajowej oskarżył dwóch byłych funkcjonariuszy Straży Granicznej o współpracę z przemytnikami wyrobów tytoniowych. Strażnicy mieli przyjmować łapówki i ułatwić przemyt przez Bug ponad miliona paczek papierosów.

– Dwaj byli funkcjonariusze Straży Granicznej są oskarżeni o przyjmowanie korzyści majątkowych od członków zorganizowanej grupy przestępczej, zajmującej się przemytem papierosów przez rzekę graniczną Bug, na olbrzymią skalę – poinformował w poniedziałek prok. Karol Borchólski z Działu Prasowego Prokuratury Krajowej. Śledztwo w tej sprawie prowadził wydział PK w Lublinie wspólnie z funkcjonariuszami Nadwiślańskiego Oddziału Straży Granicznej w Chełmie i z Biurem Spraw Wewnętrznych SG w Warszawie.

– W toku śledztwa ustalono, że część przemytów zrealizowanych przez zorganizowaną grupę przestępczą została dokonana na tzw. układzie. Miejsce dokonania przemytu i godzina jego realizacji wskazywana była przez funkcjonariusza Straży Granicznej – podał prok. Borchólski. Chodziło o to, że w czasie przemytu straż nie wysyłała w ten rejon żadnego patrolu. Takie przemyty odbywały się w rejonie działania Placówki Straży Granicznej w Skryhiczynie i Placówki Straży Granicznej we Włodawie.

Jednemu z oskarżonych funkcjonariuszy prokuratura zarzuciła dwunastokrotne przekazanie takich informacji, za co miał przyjąć korzyść lub „obietnicę korzyści majątkowej” w kwotach po 10 tys. zł. Jego działanie ułatwiło przemyt 1,1 mln paczek papierosów produkcji ukraińskiej bez polskich znaków skarbowych akcyzy, wartych ponad 14 mln zł.

– To spowodowało uszczuplenie należności celnej w wysokości nie mniejszej niż 920 tys. zł, uszczuplenie podatku VAT w kwocie co najmniej 4,7 mln zł i należnego podatku akcyzowego w kwocie nie mniejszej niż 17,9 mln zł – podał prokurator. Byłego strażnika oskarżono także o niedopełnienie obowiązków służbowych i ukrywanie na swojej posesji „dokumentacji procesowej”.

Drugiemu funkcjonariuszowi przedstawiono zarzuty dziewięciokrotnego udzielenia pomocy przestępcom, za co miał dostać od 5 do 8 tys. zł łapówki lub zgodzić się na przyjęcie takiej kwoty. Według ustaleń prokuratury papierosy produkcji białoruskiej zostały przemycone trzy razy. – W sumie było to 28 tys. paczek o wartości ponad 371 tys. zł – powiedział prokurator Borchólski.

W wyniku tych działań doszło do uszczuplenia podatku VAT na 123 tys. zł i podatku akcyzowego na kolejne 466 tys. zł.

Aktem oskarżenia objęto także mężczyznę, który pośredniczył między przestępcami i strażnikami. Oprócz zarzutów wręczania lub obiecywania łapówek ma także zarzut posiadania środków odurzających, bo podczas zatrzymania miał przy sobie marihuanę.

– Każdemu z oskarżonych przedstawiono ponadto zarzuty pomocnictwa do przestępstw karnoskarbowych – doprecyzował prokurator.

Strażnik, który ułatwił przemyt ponad miliona papierosów i pośrednik przebywają w aresztach śledczych. Drugi ze strażników przed sądem będzie odpowiadał z tzw. wolnej stopy. Jest wobec niego zastosowane poręczenie majątkowe.

Oskarżonym grozi do 10 lat więzienia.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Zlikwidowano fabrykę papierosów na Mazowszu. Wspólna akcja CBŚP, KAS i Prokuratury Krajowej

​Zlikwidowana nielegalna fabryka papierosów i jej magazyn – to efekt współpracy CBŚP, KAS oraz Prokuratury Krajowej. Służbom udało się przejąć ponad 2,4 mln papierosów i ponad 10 ton krajanki tytoniowej. Zatrzymano łącznie 7 osób.

Funkcjonariusze z CBŚP w Lublinie i z Lubelskiego Urzędu Celno-Skarbowego w Białej Podlaskiej prowadzili śledztwo na terenie dwóch miejscowości województwa mazowieckiego. Odnaleźli fabrykę papierosów oraz zewnętrzny magazyn, w którym składowano krajankę.

Nielegalna fabryka działała na terenie kompleksu przemysłowego, należącego do legalnie działających firm w podwarszawskiej miejscowości.

Służby przejęły 2,4 mln sztuk papierosów i ponad 10 ton krajanki tytoniowej. Znaleziono także etykiety, filtry, kartony i bibuły papierosowe.

Szacuje się, że łącznie przejęty towar i maszyny są warte około 5,5 mln zł. W sprawie zatrzymano siedem osób, w tym sześciu obywateli Ukrainy. Wszyscy usłyszeli zarzuty dot. udziału w zorganizowanej grupie przestępczej oraz wytwarzania wyrobów tytoniowych bez stosownych zezwoleń i opłacania podatków. Aresztowano ich na trzy miesiące.

W fabryce podrabiano marki papierosów dwóch znanych koncernów. Produkty miały trafiał na rynek brytyjski.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Dzięki CBŚP zlikwidowano nielegalną fabrykę papierosów w Irlandii

CBŚP ustaliło, że na terenie Irlandii działa nielegalna fabryka papierosów. Natychmiast przekazano te informacje Angielskiej Służbie Celnej. W efekcie zlikwidowano fabrykę, zabezpieczając 10 ton krajanki tytoniowej i ponad 400 tys. sztuk papierosów zapakowanych w pudełka z logo znanego producenta. Zabezpieczono także maszyny, które mogły wyprodukować nawet 2 tysiące sztuk papierosów na minutę.

Policjanci zajmujący się zwalczaniem zorganizowanej przestępczości ekonomicznej z Zarządu w Krakowie Centralnego Biura Śledczego Policji, precyzyjnie ustalili lokalizację nielegalnej fabryki papierosów działającej na terenie przygranicznym pomiędzy Irlandią i Irlandią Północną. Informacja ta została niezwłocznie przekazana, za pośrednictwem międzynarodowych kanałów kontaktowych Angielskiej Służbie Celnej, która na terytorium Wielkiej Brytanii zajmuje się zwalczaniem tego typu przestępczości. Przekazane informacje zostały potwierdzone w trakcie działań strony angielskiej i w listopadzie, przy wykorzystaniu śmigłowców oraz techniki termowizyjnej, funkcjonariusze weszli na teren kompleksu przemysłowego w Irlandii Północnej.

Na miejscu ujawniono kompletną linię służącą do produkcji i paczkowania papierosów. Z wstępnych ustaleń śledczych wynika, że maszyny mogły wyprodukować nawet 2 tysiące sztuk papierosów na minutę. Na terenie fabryki znajdowało się około 10 ton krajanki tytoniowej przeznaczonej do produkcji podrabianych papierosów. Zabezpieczono również ponad 400 tys. sztuk papierosów zapakowanych w pudełka z logo znanego producenta. Ostrzeżenia zdrowotne na opakowaniach były sformułowane w języku polskim, co może świadczyć o potencjalnym przeznaczeniu wyrobu dla Polaków mieszkających w Wielkiej Brytanii. Oprócz tego ujawniono wszystkie pozostałe komponenty służące do produkcji papierosów, a w szczególności folie, opakowania, kleje itp.

Na terenie hali znajdowała się również znaczna ilość odpadów poprodukcyjnych, co biorąc pod uwagę ich ilość może świadczyć o działaniu nielegalnej fabryki od około pół roku. W tym okresie czasu, tak zaawansowany technologicznie ciąg maszyn mógł wyprodukować wiele milionów sztuk papierosów, czyniąc tym samym ogromne straty dla systemu fiskalnego z tytułu nieopłaconych podatków.

Warte podkreślenia jest, że tego rodzaju przestępczość przynosi grupom przestępczym kolosalne zyski, szczególnie biorąc pod uwagę realne koszty wyprodukowania paczki papierosów w zestawieniu z ceną legalnego wyrobu na terenie Wielkiej Brytanii.

Likwidacja nielegalnej fabryki papierosów jest kolejnym przykładem szybkiej i efektywnej współpracy międzynarodowej pomiędzy organami ścigania, co jest tym ważniejsze, że obecnie działające w tym rodzaju przestępczości zorganizowane grupy mają w większości charakter transgraniczny.

W tej sprawie prowadzone są przez Centralne Biuro Śledcze Policji dalsze intensywne czynności, w celu wyjaśnienia całokształtu przestępczego procederu.
Źródło info i foto: Policja.pl