Posts Tagged “Niemiec”

“Znaczna ilość” amunicji została odnaleziona dziś w pobliżu świątecznego jarmarku w stolicy Niemiec. Policja nazwała zdarzenie “niebezpieczną sytuacją” – podaje RT. Według informacji RT, foliową paczkę z 200 nabojami odnaleziono na podziemnym parkingu w Spandauer Damm. Pakunek był ukryty za stosem opon.

Osoba, która odkryła naboje, natychmiast powiadomiła policję. Funkcjonariusze przekazali informacje urzędnikom odpowiedzialnym za bezpieczeństwo w stolicy Niemiec. Policja bada miejsce, w którym odnaleziono amunicję.

- Ze względu na bliskość jarmarku świątecznego oraz faktu, że tuż nad parkingiem znajduje się meczet, uznano tę sytuację za realnie niebezpieczną – pisze niemiecki “Bild”, powołując się na informacje policji.

Natychmiast przystąpiono do przeszukiwania okolicy parkingu. – Do tej pory nie udało nam się znaleźć żadnych innych niebezpiecznych materiałów – mówił rzecznik policji Winfrid Wenzel. – Nie jest jasne, do kogo należała amunicja – dodał.

Wenzel podkreślił, że w tym momencie nie ma podejrzeń, że sprawa może mieć związek z terroryzmem. – W Berlinie często dostajemy informacje o odnalezionej amunicji – mówił. – Ktoś zapewne sprzątał piwnicę i odnalazł rzeczy, które pozostawił po sobie jego dziadek – wytłumaczył reporterowi Reutersa.

Policja podkreśliła także, że nie ma żadnych powodów, aby sądzić, że znalezisko ma związek ze znajdującym się niedaleko budynkiem meczetu.

Wzmożona czujność policji

Jarmark w Berlinie jest w tym roku dokładnie zabezpieczony. Ma to związek z zamachem, do którego doszło w ubiegłym roku.

Prawie rok temu, 19 grudnia 2016 roku tunezyjski terrorysta porwał ciężarówkę i po zastrzeleniu w szoferce polskiego kierowcy Łukasza Urbana wjechał nią w tłum na jarmarku bożonarodzeniowym w centrum Berlina. W zamachu zginęło łącznie 12 osób, a ponad 50 zostało rannych. Terrorystę, który zbiegł z miejsca przestępstwa, zastrzelili cztery dni później pod Mediolanem włoscy policjanci.
Źródło info i foto: onet.pl

Comments Brak komentarzy »

Skazany na cztery lata pozbawienia wolności były strażnik z niemieckiego nazistowskiego obozu koncentracyjnego i zagłady Auschwitz-Birkenau, Oskar Groening, pomimo podeszłego wieku jest zdolny do odbycia kary więzienia – poinformował w środę sąd w Celle. Wyższy Sąd Krajowy w Celle (Dolna Saksonia) oddalił skargę skazanego, który wnioskował o odroczenie terminu odbycia kary.

- Zasada praworządności stoi ponad prawami skazanego. Obowiązkiem państwa jest ochrona bezpieczeństwa obywateli oraz umacnianie ich zaufania do instytucji państwowych i ich zdolności do działania, a także równe traktowanie wszystkich skazanych – oświadczył III. senat sądu w Celle.

96-letni obecnie Groening został w 2015 roku skazany przez sąd krajowy w Lueneburgu w Dolnej Saksonii na cztery lata pozbawienia wolności jako winny pomocnictwa w zamordowaniu co najmniej 300 tysięcy osób. Były ochotnik Waffen-SS przyznał się, że podczas służby w obozie w lecie 1944 roku gromadził znajdowane w bagażach więźniów pieniądze i przekazywał je przełożonym. Wyrok jest od ponad roku prawomocny.

Skarga do sądu w Celle to kolejna próba odroczenia kary. W sierpniu prokuratura w Hanowerze odrzuciła wniosek obrony o odsunięcie kary ze względu na stan zdrowia. Biegły lekarz uznał Groeninga za zasadniczo zdolnego do odbywania kary. Warunkiem jest jednak zapewnienie mu w więzieniu odpowiedniej opieki medycznej i pielęgnacyjnej. Obrońca skazanego uważa, że jego klient nie nadaje się do umieszczenia w więzieniu.

Przełomowy wyrok

Dawni strażnicy obozów koncentracyjnych byli do niedawna bezkarni, ponieważ zachodnioniemiecki Trybunał Federalny orzekł w 1969 roku, że warunkiem skazania za pomoc w morderstwach jest udowodnienie indywidualnej winy oskarżonego. Ze względu na brak świadków zbrodni było to w większości przypadków niemożliwe. Przełomowe znaczenie dla ścigania sprawców tej kategorii przestępstw miało skazanie na pięć lat więzienia Johna Demjaniuka, strażnika w obozie w Sobiborze. Sąd w Monachium uznał go w roku 2011 za winnego współuczestnictwa w zamordowaniu ponad 28 tysięcy więźniów, pomimo braku dowodów na popełnienie konkretnych czynów. Skazanie Demjaniuka stworzyło nową sytuację prawną, umożliwiającą podjęcie kroków prawnych przeciwko wszystkim osobom, które uczestniczyły w działaniu obozów zagłady, niezależnie od tego, czy nadzorowały działanie komór gazowych, czy też były zatrudnione w obozowej kuchni.
Źródło info i foto: tvn24.pl

Comments Brak komentarzy »

Kanclerz Angela Merkel i inni niemieccy politycy potępili we wtorek atak na Andreasa Hollsteina, burmistrza Alteny na zachodzie Niemiec. Hollstein w poniedziałek został raniony nożem. Altenę uznaje się za miasteczko najbardziej przyjazne imigrantom w Niemczech.

“Jestem przerażona tym atakiem” – napisała na Twitterze Merkel; minister sprawiedliwości Heiko Maas powiedział: “nie możemy nigdy zaakceptować tego, że ludzie mogą być atakowani za to, że pomagają innym”.

Hollsteina zaatakował w restauracji 56-letni pijany mężczyzna, który powiedział: “pozwalacie mi umierać z pragnienia i pozwalacie przyjechać do Alteny 200 uchodźcom” i zadał burmistrzowi cios w szyję. Mimo 15-centymetrowej rany Hollstein został we wtorek wypuszczony ze szpitala.

Napastnikowi postawiono zarzuty

- Tak czy inaczej, będę nadal zajmował się ludźmi, a zwłaszcza uchodźcami. Tymi, którzy już mieszkają w naszym mieście, i tymi, którzy przyjadą – powiedział dziennikarzom burmistrz.

Napastnikowi postawiono zarzut usiłowania morderstwa; na razie jednak jest on diagnozowany przez psychiatrów – poinformował rzecznik prokuratury Gerhard Pauli. Oskarżyciele uznali, że “chodzi prawdopodobnie o napaść motywowaną nienawiścią do cudzoziemców”, która była “działaniem spontanicznym” – dodał.

W maju Altena, 18-tysięczna miejscowość w kraju związkowym Nadrenia Północna-Westfalia, otrzymała przyznawaną po raz pierwszy i fundowaną przez rząd nagrodę za zasługi na rzecz integracji (Nationaler Integrationspreis).

Wyróżnienie ustanowił rząd Merkel w maju 2016 roku; wiąże się z nim nagroda pieniężna w wysokości 10 tys. euro. Miasteczko to “wzorcowo połączyło różne narzędzia integracyjne” – podkreśliło jury w uzasadnieniu.

Hollstein, który należy do tej samej co Merkel partii CDU, przyznał we wtorek, że już wcześniej otrzymywał pogróżki.

Merkel krytykowana za politykę otwartych drzwi

Jesienią 2015 roku ofiarą podobnego ataku stała się burmistrz Kolonii Henriette Reker, którą poważnie ranił nożem zwolennik skrajnej prawicy. We wtorek Reker przekazała Hollsteinowi wyrazy poparcia i współczucia. Od 2015 roku do Niemiec przyjechało ponad milion imigrantów z zamiarem ubiegania się o azyl. Merkel była wielokrotnie krytykowana za politykę otwartych drzwi, na jaką zdecydowała się u szczytu kryzysu migracyjnego w 2015 roku.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Comments Brak komentarzy »

W całych Niemczech antyterroryści zatrzymali sześć osób podejrzanych o przynależność do tzw. Państwa Islamskiego. Prokuratura zarzuca im przygotowywanie zamachu z użyciem broni i materiałów wybuchowych. Prokuratura generalna we Frankfurcie informuje, że wszyscy zatrzymani mężczyźni są Syryjczykami w wieku od 20 do 28 lat. Podejrzani mieli przygotowywać zamach na jedną z instytucji publicznych. Śledczy podali, że przygotowania nie zostały ukończone.

Jak informuje portal dw.com, czterech mężczyzn przyjechało do Niemiec w 2014 r., a dwóch pozostałych w 2015 r. Wszyscy ubiegali się o azyl. Niemieckie media powołując się na źródła bliskie śledztwu podają, że o mężczyznach mających przygotowywać zamach powiadomili śledczych uchodźcy, którzy rozpoznali w Syryjczykach byłych wojowników ISIS.
Źródło info i foto: wp.pl

Comments Brak komentarzy »

W niemieckiej Bundeswehrze wzrosła w tym roku liczba przestępstw na tle seksualnym – podał „Bild am Sonntag”, powołując się na raport ministerstwa obrony. Resort tłumaczy wzrost zanikającymi obawami przed zgłoszeniem meldunku przez poszkodowanych.

Tylko do 14 listopada do Bundeswehry wpłynęło 14 zgłoszeń o gwałcie lub próbie zgwałcenia. Jak podaje „Bild”, w całym ubiegłym roku odnotowano jedynie pięć takich przypadków. Jak wynika z raportu przygotowanego przez niemieckie ministerstwo obrony, zwiększyła się też liczba przypadków molestowania seksualnego. Do końca września zgłoszono 187 takich przypadków wobec 128 w całym ubiegłym roku. W ośmiu ujawnionych sprawach członkowie Bundeswehry podejrzani są o przemoc seksualną poza koszarami.

Minister obrony Ursula von der Leyen powiedziała, że celem resortu jest stworzenie w armii „klimatu otwartości”, który umożliwi każdemu pokrzywdzonemu zgłoszenie przełożonym przypadków przemocy. Pomimo szeregu skandali, które w tym roku wstrząsnęły Bundeswehrą, niemieckie wojsko oceniane jest pozytywnie przez 80 proc. obywateli. 16 proc. nastawionych jest do armii krytycznie – informuje „BamS”.
Źródło info i foto: TVP.info

Comments Brak komentarzy »

W Kolonii i innych miastach Nadrenii na zachodzie Niemiec rozpoczął się karnawał, którego punktem kulminacyjnym będzie tradycyjnie Różany Poniedziałek 12 lutego 2018 roku. Policja zatrzymała już ok. 50 osób; część z nich pod zarzutem molestowania seksualnego.

Zabawa rozpoczynająca karnawał rozpoczęła się zgodnie z tradycją w sobotę o godz. 11.11. Tysiące mieszkańców i turystów wyległo na ulice miasta. Porządku w Kolonii strzegło 1000 policjantów. Pomimo tego w mieście doszło do molestowania seksualnego kobiet i przypadków uszkodzeń ciała.

Niezidentyfikowana osoba rzuciła w tłum ludzi kufel piwa, raniąc dwie kobiety. Z obrażeniami głowy odwieziono je do szpitala – informuje agencja dpa.

“Im późniejsza pora, tym większa zawartość alkoholu we krwi, co prowadzi do bójek i pyskówek” – powiedział rzecznik kolońskiej policji. Spokój zapanował dopiero w niedzielę nad ranem.

Zabawy karnawałowe odbyły się też w Duesseldorfie, Akwizgranie i Bonn.

Kolonia jest pod szczególną obserwacją od czasu zajść, które miały miejsce w noc sylwestrową w 2015 roku. W okolicach katedry doszło wówczas do licznych napaści seksualnych i rabunkowych na kobiety. Ich sprawcami byli imigranci, przede wszystkim przybysze z Afryki Północnej. Grupy młodych mężczyzn otaczały kobiety, molestowały je i okradały. Niewystarczające siły policyjne przez wiele godzin nie były w stanie opanować sytuacji. Kilkaset poszkodowanych kobiet złożyło zawiadomienia o przestępstwie.
Źródło info i foto: interia.pl

Comments Brak komentarzy »

Lotnisko w Hamburgu wznowiło w czwartek wieczorem działalność po ponad godzinnej przerwie spowodowanej pojawieniem się na pasie startowym dwóch osób. Zdaniem policji sprawcy incydentu uciekli z aresztu dla uchodźców zobowiązanych do wyjazdu z Niemiec. Jeden z uciekinierów został zatrzymany – podały niemieckie media. Drugi w chwili przywrócenia pracy lotniska krótko po 21.30 był nadal poszukiwany.

W czasie blokady samoloty do Hamburga lądowały zastępczo między innymi w Bremie i w Hanowerze.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Comments Brak komentarzy »

Policja w Dortmundzie wspólnie z Policją Federalną oraz Prokuraturą w Dortmundzie prowadzi od kilku miesięcy śledztwo przeciwko grupie przestępczej działającej na terenie całych Niemiec, która na szeroką skalę oszukuje i okrada przede wszystkim Polaków pracujących w Niemczech. Policjanci z Dortmundu proszą poszkodowanych o pomoc i zgłaszanie tego typu oszustw na Policję. W tym celu utworzono specjalną skrzynkę mailową: Oszustworulon.dortmund@polizei.nrw.de

Wyniki śledztwa Policji w Dortmundzie ujawniły serię kradzieży przy użyciu trików, które dokonywane są w prawie wszystkich większych miastach na terenie Niemiec, między innymi w Dortmundzie, na tutejszym dworcu autobusowym. Ofiarami są wyłącznie obywatele polscy, którzy autokarami podróżują do Polski.

Poszkodowanymi są zarówno pasażerowie autokarów na przystankach, jak też na zajazdach przy autostradach. Zawsze chodzi tutaj o gotówkę, którą poszkodowani posiadają przy sobie.

Poszkodowani zostają wciągnięci w rozmowę przez jednego ze sprawców, który próbuje odciągnąć ich od autokaru. W trakcie rozmowy dochodzi do zastosowania triku zwanego “rulonem”. Sprawca znajduje rzucony wcześniej na ziemię plik banknotów, rzekomo cieszy się ze znaleziska i chowa pieniądze.

Krótko później pojawia się drugi ze sprawców i twierdzi, że w tym właśnie miejscu zgubił pieniądze. W przypadku, gdyby zaprzeczano znalezienie pieniędzy, grozi że nawet wezwie policję. Twierdzi, że zgubione pieniądze może rozpoznać, gdyż banknoty mają plamy z kawy.

W tym momencie 1 sprawca pokazuje swój (wypełniony banknotami) portfel i żąda od poszkodowanego, aby ten, również pokazał swój portfel. Późniejsza ofiara, która podczas podróży do Polski posiada przy sobie znaczną ilość gotówki, w dobrej wierze pokazuje swoje pieniądze, wiedząc o tym, że nie ma na nich żadnych plam.

Tenże moment pokazania pieniędzy sprawcy rutynowo wykorzystują i zamieniają pieniądze ofiary na spreparowany wcześniej plik banknotów. W tym pliku banknotów widoczne są z góry prawdziwe banknoty euro, pod spodem znajdują się jednak bezwartościowe banknoty rosyjskie lub białoruskie, co – najczęściej – poszkodowany zauważa dopiero w Polsce.

W ten sposób grupy działające na terenie całych Niemiec z dokonywanych czynów przestępczych uzyskują wysokie dochody pieniężne.

Po przeprowadzonym przez Policję w Dortmundzie wraz z Policją Federalną rozległym postępowaniu śledczym, zostało ustalonych trzech polskich przestępców działających na terenie Niemiec. Wyniki przeprowadzonego śledztwa wskazują, że przynajmniej ci trzej przestępcy aktywnie działali na terenie całych Niemiec.

Miejscami dokonywania przestępstw były zajazdy przy autostradach oraz przystanki autokarów w dużych miastach.

Zgodnie z ustaleniami prowadzących śledztwo, ilość domniemanych poszkodowanych jest znacznie wyższa, niż ustalona na chwilę obecną przez organy ścigania. W większości poszkodowani nie składają zawiadomień, pomimo tego, że poniesione przez nich szkody wynoszą w zakresie od 500 do kilku tysięcy euro.

Policja w Dortmundzie wyraźnie ostrzega przed przestępstwami, które dokonywane są w ten sposób i prosi poszkodowanych o zgłoszenie się do Policji w Dortmundzie i składanie zawiadomień. W tym celu Policja w Dortmundzie otworzyła specjalną skrzynkę mailową. Poszkodowanych prosimy o zgłoszenie się na adres mailowy:

Oszustworulon.dortmund@polizei.nrw.de

Pojęcia używane przez grupy przestępcze w celu opisania sposobu działania:

„na rulon“ – tłumaczenie: „auf Bündel“
„na sztos“ – tłumaczenie: „auf Stoß“
„rzucić kotleta“ – tłumaczenie: „Kotelett werfen“
Źródło info i foto: Policja.pl

Comments Brak komentarzy »

Aresztowany w Polsce 18-letni Ilyas A., podejrzany o zabójstwo mieszkanki Berlina, nie miał prawa przebywać w Niemczech. Niemieckie urzędy popełniły rażące błędy.

Ilyas A. został aresztowany w Polsce. Policja wpadła na jego trop, kiedy w okolicach Warszawy włączył telefon swojej ofiary. 18-letni Czeczen podejrzewany jest o zamordowanie w Berlinie 60-letniej Susanne Fontaine. Jej zwłoki znaleźli spacerowicze w berlińskim parku Tiergarten dopiero na trzeci dzień po zabójstwie.

W Niemczech Ilyas A. ubiegał się o azyl, ale Czeczen dawno już miał być deportowany do Rosji – informują niemieckie media. Był dobrze znany niemieckiej policji. Przyjechał do Niemiec z rodziną w 2012 roku. Dwa lata później cała rodzina została odesłana do Polski – bo tam dostała się do UE. Kilka miesięcy później 15-letni wówczas Ilyas ponownie zagościł w Niemczech i wystąpił w Berlinie o azyl. Niemieckie urzędy pozwoliły mu – pod pewnymi warunkami zostać niemal do końca sierpnia 2015. Ilyas A. szybko jednak popadł w konflikt z prawem. Miał na koncie liczne kradzieże, włamania i napady. Jego ofiarami padali najczęściej seniorzy, za którymi wkradał się do domów. W czerwcu 2015 w ciągu pięciu dni napadł na trzy kobiety w podeszłym wieku – przypomina dziennik “Tagesspiegel”.

W szarej strefie

Policja aresztowała Ilyasa A. już we wrześniu 2015. Powędrował za kratki na 18 miesięcy. Potem – w grudniu 2016 – miał być deportowany. Do deportacji jednak nie doszło. Jak informuje stołeczny tabloid “B.Z.”, rosyjskie urzędy odmówiły opieki nad niepełnoletnim jeszcze wtedy Ilyasem.

Do deportacji miało dojść najpóźniej 10 sierpnia 2017, kiedy Czeczen osiągnął pełnoletność. Pomiędzy jego urodzinami a 5 września – dniem zamordowania Susanne Fontaine – było 3,5 tygodnia, w których można go było wsadzić do samolotu w kierunku Rosji – pisze “Tagesspiegel”. Problem tylko w tym, że nikt nie znał miejsca jego pobytu. Ilyas A. znalazł się w szarej strefie.

Zawinił system

To nie jedyny taki przypadek – zaznacza “Tagesspiegel”. Dziennik przypomina, że podobny dotyczył Anisa Amriego, zamachowca na jarmark bożonarodzeniowy w Berlinie w grudniu 2016, w którym zginęło 12 osób. “Amri nie miał wtedy prawa siedzieć za kierownicą ciężarówki, tylko za kratkami, jeśli niemiecki system prawny dobrze by funkcjonował” – zauważa “Tagesspiegel”.

Inna sprawa dotyczy Huseina K., który w październiku 2016 zgwałcił i zamordował studentkę we Fryburgu. Afgańczyk miał już za sobą karę więzienia w Grecji, gdzie napadł na studentkę, która cudem przeżyła. Z 10 lat odsiedział tylko 2,5. Kiedy pod koniec 2015 roku przyjechał do Niemiec, porównano jego odciski palców z bazą danych “Eurodac”, w której teoretycznie mają być zarejestrowane wszystkie osoby ubiegające się o azyl w UE. Rejestracji powinni już byli dokonać greccy urzędnicy. “Często jednak nie działa komunikacja między urzędami, nawet w Niemczech. Błędy, wygoda, ignorancja, wyrozumiałość” – konstatuje “Tagesspiegel”.

Susanne mogłaby nadal żyć

Stołeczny dziennik zauważa, że z 11 tys. osób w Berlinie, których wnioski o azyl zostały odrzucone i które podlegają wydaleniu z kraju, aż 6 tys. ma status tzw. pobytu tolerowanego. “Jeśli prawo i wyrok zezwalały na deportację, zastanawiam się, dlaczego to się nie stało już siedem miesięcy temu!” – mówił dziennikarzom “B.Z.” wdowiec po Susanne Fontaine, Klaus Rasch: “Jestem pewny, że moja żona nadal by żyła”.

Podejrzany o zabójstwo Czeczen został już deportowany do Niemiec i przebywa w areszcie śledczym.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Comments Brak komentarzy »

Niemcy o kolejne sześć miesięcy przedłużyli kontrole na granicy niemiecko-austriackiej i wprowadzili kontrole lotów z Grecji. Powód: zagrożenie terrorystyczne.

Szef niemieckiego MSW Thomas de Maiziere uzasadnił decyzję zagrożeniem terrorystycznym, niewystarczającą kontrolą wewnętrznych granic strefy Schengen oraz utrzymującą się na wysokim poziomie nielegalną migracją. Kontrole ograniczą się na razie do granicy z Austrią. Jak podało niemieckie MSW, przez granicę niemiecko-austriacką w dalszym ciągu przedostaje się najwięcej nielegalnych migrantów. Od stycznia do sierpnia br. zarejestrowano na tej trasie 11 242 nielegalnych migracji.

Jak wyjaśnił minister de Maiziere, wzrosła także liczba nielegalnych migrantów przybywających z Grecji. Dlatego od listopada zaczną obowiązywać kontrole lotów z Grecji do Niemiec.

Zagrożenie zamachami

Jako pierwszy kraj strefy Schengen Niemcy wprowadziły kontrole graniczne we wrześniu 2015, w okresie największego napływu migrantów. Kontrole na granicach wewnątrz obszaru Schengen mogą trwać nie dłużej niż pół roku i każdorazowo wymagają zgody Komisji Europejskiej. Ta ostatnia od dawna już naciska na zniesienie kontroli wewnątrz Schengen.

Obecne pozwolenie obowiązuje do 11 listopada, ale niemieckie MSW już na początku roku zapowiedziało, że po zamachu na jarmark bożonarodzeniowy w Berlinie będzie uzasadniać przedłużenie kontroli zagrożeniem terrorystycznym. Wtedy, inaczej niż w przypadku kryzysu migracyjnego, Komisja Europejska nie może zabronić ich kontynuacji.

Powrót do prawdziwego Schengen

Po Niemczech kontrole na granicach wprowadziły w 2015 roku Austria, Dania, Szwecja i Norwegia, uzasadniając je kryzysem migracyjnym. Francja z kolei powoływała się na zagrożenie terrorystyczne. Teraz również Dania zadecydowała o przedłużeniu kontroli na granicy z Niemcami o kolejnych sześć miesięcy. – Powrót do strefy Schengen bez kontroli na granicach wewnętrznych jest możliwy, kiedy pozwoli na to rozwój sytuacji – stwierdził minister de Maiziere. – Pracujemy nad tym, ale przed nami jeszcze długa droga – skonstatował.
Źródło info i foto: interia.pl

Comments Brak komentarzy »