Niemcy: W nocy ukradli 44 tony czekolady

44 tony czekolady warte 400 tys. euro skradziono w parku przemysłowym we Fryburgu w południowych Niemczech – poinformowała w poniedziałek policja. Do kradzieży doszło w piątkową noc. Trwają poszukiwania kierowców dwóch ciężarówek, na które załadowano łup.

Jedną z ciężarówek, w pełni załadowaną skradzioną czekoladą, odnaleziono w sobotę w pobliżu niemiecko-francuskiej granicy. Jej kierowca uciekł. Drugi pojazd namierzono w Lahr, również w pobliżu francuskiej granicy. W ciężarówce nie było już jednak ani kierowcy, ani 2/3 czekoladowej zdobyczy.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Birmingham: Matka za karę kazała 7-latkowi stać w nocy na ulicy. Dziecko nie dożyło poranka

Matka z Birmingham chciała ukarać syna. W nocy wystawiła 7-latka na dwór. Gdy następnego dnia rano na miejsce przyjechali ratownicy, okazało się, że chłopiec nie żyje.

Do tragedii doszło w Birmingham w Wielkiej Brytanii. 25 listopada siedmioletni Hakeem Hussain został za karę wystawiony na próg domu przez matkę. Nie wiadomo, ile czasu spędził na zimnie. Pogotowie wezwano dopiero następnego dnia rano, czyli 26 listopada. Gdy ratownicy przyjechali na miejsce około 7:30, chłopiec już nie żył. Tamtej nocy w Birmingham termometry wskazywały około 2 stopni Celsjusza. Policja poinformowała, że bezpośrednią przyczyną śmierci chłopca była hipotermia.

„Wstrząsnęło lokalną społecznością”

Jak podaje „Guardian”, kilka dni później policja zatrzymała 35-letnią matkę chłopca i jego 56-letniego wujka. Usłyszeli zarzuty umyślnego złego traktowania dziecka. Rodzina była znana opiece społecznej. Teraz poszukiwani są świadkowie. – Wysłuchamy każdego, kto znał Hakeema. Chcemy poznać okoliczności jego śmierci – powiedział w rozmowie z brytyjską prasą Jim Munro z policji w Birmingham. – To tragiczne wydarzenie wstrząsnęło lokalną społecznością – dodał.

Julie Wright, dyrektorka szkoły, do której chodził Hakeem: – Był najpiękniejszym z chłopców, wspaniałym przyjacielem dla uczniów i pracowników szkoły. Miał poczucie humoru i zaraźliwy śmiech – powiedziała dziennikarzom „Guardiana”. Dodała, że był utalentowany muzycznie i artystycznie. – Wszyscy będziemy za nim tęsknić – powiedziała.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Sosnowiec: Skradziono 5 nowych aut z salonu

Zamaskowani sprawcy nocą napadli na salon samochodowy w Sosnowcu i ukradli pięć fabrycznie nowych samochodów. Za pomoc w ujęciu złodziei właściciel okradzionej firmy wyznaczył nagrodę finansową. To 10 tys. zł. Wartość samochodów, które zabrano z parking przed salonem to ponad 700 tys. zł. Policja otrzymała zgłoszenie ok. godz. 1 poprzedniej nocy.

– Dwa z tych pojazdów policjanci już odzyskali. Odnaleziono je w Katowicach – informuje st. asp. Sonia Kepper, rzeczniczka policji w Sosnowcu. Śledczy nie udzielają dodatkowych informacji na temat okoliczności przestępstwa. Tłumaczą, że mogłoby to zaszkodzić postępowaniu.

Według oświadczenia autoryzowanego dilera koncernu Mazda – firmy Mirai Motors na Facebooku w kradzieży brało udział siedmiu zamaskowanych sprawców.

„Szybka i profesjonalna akcja policji pozwoliła na odzyskanie już dwóch pojazdów. Dalsze czynności operacyjne są nadal prowadzone przez policję. Ze względu na dobro śledztwa nie możemy udzielić więcej informacji w temacie” – dodał właściciel salonu.

Obiecał, że przekaże 10 tys. zł nagrody osobie, która wskaże sprawców lub znacząco przyczyni się do odzyskania pozostałych aut – dwóch mazd CX 5 (w kolorach czerwonym i brązowym) i mazdy 6 kombi (czerwony metalik). Wszystkie samochody wyprodukowano w 2017 r.
Źródło info i foto: wp.pl

Teksas: Zaginęła 3-letnia Sherin Mathews

Teksańska policja poszukuje 3-letniej Sherin Mathews. Dziewczynka zaginęła w sobotę w nocy. Ojciec kazał córce stać za karę pod drzewem przed domem. Gdy wrócił, dziecka nie było.

Wolontariusze i policja z Richardson w Teksasie w Stanach Zjednoczonych poszukują 3-letniej Sherin Mathews. Dziewczynka ostatni raz była widziana przed jej domem w sobotę wczesnym rankiem. Odbywała karę, stojąc przy pobliskim drzewie, bo ojciec zdenerwował się, że nie chciała wypić mleka. Gdy po kilkunastu minutach wrócił po córkę, już jej nie było.

Policja aresztowała 37-letniego mężczyznę, usłyszał zarzuty związane z pozostawieniem dziecka i narażeniem go na niebezpieczeństwo. Jak podaje NBC, ojciec dziewczynki wyszedł już z aresztu za kaucją w wysokości 250 tys. dolarów.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Niemcy: Atak na samochód i dom polityka partii Alternatywa dla Niemiec

Nieznani sprawcy poważnie uszkodzili w nocy z czwartku na piątek samochód członka zarządu antyimigranckiej partii Alternatywa dla Niemiec (AfD) Georga Pazderskiego i zaatakowali jego dom w Berlinie – potwierdziła niemiecka policja. Według Pazderskiego w jego samochodzie przedziurawiono opony i wybito szyby. Na fasadzie domu w dzielnicy Rahnsdorf na południowo-wschodnim skraju Berlina widoczne są ślady spryskania farbą.
 
– Napastnicy obrzucili dom butelkami i kamieniami brukowymi. Moja żona i ja coś także słyszeliśmy, ale z powodu huraganu (Xavier) zakładaliśmy, że spadły gałęzie – powiedział Pazderski, który przewodniczy frakcji AfD w Izbie Deputowanych (parlamencie krajowym) Berlina. W wyborach do Bundestagu w ubiegłym miesiącu bezskutecznie ubiegał się o mandat bezpośredni w okręgu Berlin-Pankow.

W opinii rzecznika do spraw polityki wewnętrznej frakcji AfD w berlińskiej Izbie Deputowanych Karstena Woldeita współodpowiedzialność za atak przeciwko Pazderskiemu ponosi berliński socjaldemokratyczny senator (krajowy minister) spraw wewnętrznych Andreas Geisel.
 
Na plenarnym posiedzeniu Izby pod koniec września Geisel skomentował zajścia przed sztabem wyborczym AfD zaraz po ogłoszeniu sondażowych wyników wyborów do Bundestagu. Według protokołu miał powiedzieć: „Wychowano mnie tak, że moja matka mówiła mi zawsze: kto rozdziela ciosy, ten musi również potrafić je przyjmować”. Geisel dodał, że ten kto przyczynił się do zaostrzenia dyskusji politycznej w kraju, nie powinien się dziwić protestom skierowanym odwrotnie. – Popieram całkiem zdecydowanie protesty skierowane odwrotnie – akty przemocy potępiam – zaznaczył polityk SPD.
 
Zdaniem Woldeita „zapewne ekstremistycznie lewicowi sprawcy” potraktowali słowa Geisela jako inspirację dla siebie. Nie był to pierwszy tego rodzaju incydent dotyczący działacza AfD. 28 września nieznani sprawcy obrzucili w Hamburgu woreczkami z farbą dom sekretarza wykonawczego frakcji tej partii w Bundestagu Bernda Baumanna.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Powyborcze zamieszki w stolicy Francji

141 osób zatrzymano w Paryżu w czasie zamieszek, które wybuchły ostatniej nocy po zwycięstwie centrysty Emmanuela Macrona w wyborach prezydenckich – poinformowała miejscowa policja. Grupa demonstrantów starła się z policjantami we wschodniej części Paryża. Zatrzymanym uczestnikom protestów zarzuca się m.in. uszkodzenie prywatnego mienia. Podczas starć funkcjonariusze użyli gazu łzawiącego – pisze agencja Reutera.

Demonstranci protestowali zarówno przeciwko krytykowanemu przez skrajną lewicę Macronowi, jak i przeciwko jego rywalce w drugiej turze Marine Le Pen ze skrajnie prawicowego Frontu Narodowego. Niedzielną drugą turę wyborów prezydenckich we Francji wygrał Macron, zdobywając 66,1 proc. głosów – wynika z ostatecznych rezultatów opublikowanych w poniedziałek przez francuskie MSW. Le Pen otrzymała 33,9 proc. głosów.

Do urn nie poszło w drugiej turze głosowania 25,44 proc. uprawnionych, co jest rekordowym odsetkiem – pisze AFP. Głosy puste i nieważne oddało nieco ponad 4 mln wyborców co oznacza, że więcej niż jedna trzecia Francuzów odrzuciła wybór między Macronem a Le Pen – wskazuje AFP.

Uprawnionych do głosowania było blisko 47,4 mln osób. Najbardziej wojownicza centrala związkowa, związana niegdyś z komunistami CGT, wezwała do zorganizowania demonstracji w Paryżu w poniedziałkowe popołudnie, by „zaznaczyć początek prezydentury Macrona” i zaprotestować przeciw „liberalnej” polityce gospodarczej.
Źródło info i foto: interia.pl

Berlin: 39-letni homoseksualista napadnięty w tramwaju. Policja poszukuje trzech osób

Berlińska policja szuka dwóch mężczyzn i jednej kobiety, podejrzewanych o atak w nocnym tramwaju. Do ataku na 39-letniego mężczyznę doszło 4 marca w nocy (około godziny 1.45) w tramwaju linii 10 w Berlinie. 39-latek jechał ze swoim partnerem.

Ze wstępnych ustaleń policjantów wynika, że poszukiwana trójka mówiła głośno po polsku, obrażając mężczyznę. Zapytali 39-latka, czy jest gejem. Potwierdził. Dostał w twarz, a jeden z mężczyzn rzucił się na niego z pięściami. Kiedy próbował się bronić, kobieta uderzyła go w głowę butelką po piwie.

Opublikowano nagranie z monitoringu, na którym widać poszukiwanych oraz 3 zdjęcia. Jak podaje policja, poszukiwani mają od 20 do 25 lat.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Skazańcy nocą przylecieli do Polski

Każdy ma swojego policyjnego opiekuna. Rzeczy osobiste może przewieźć jedynie w specjalnie zaplombowanych torbach. Na większości ciążą wyroki długoletnich kar więzienia. Uciekli z kraju przed wymiarem sprawiedliwości. Minionej nocy wojskowymi samolotami wrócili do kraju przestępcy, których zatrzymano za granicą na podstawie europejskich nakazów aresztowania. Nocny lot skazańców z bliska obserwował nasz reporter.
Żródło info i foto: TVP.info

Finlandia: Na razie nie są znane motywy potrójnego zabójstwa w Imatra

Trzy kobiety zostały zastrzelone nocy z soboty na niedzielę w fińskim mieście Imatra. Ofiary to szefowa tamtejszej rady miejskiej i dwie dziennikarki. Policja poinformowała o zatrzymaniu 23-letniego mieszkańca Imatry, podejrzanego o dokonanie zabójstw. W strzelaninie zginęła szefowa rady miejskiej Tiina Wilen-Jappinen i dwie dziennikarki – podała lokalna policja. Ofiary miały 53, 52 i 36 lat.

Motywy sprawcy, który nie stawiał oporu, gdy go zatrzymywano, nie są na razie znane. Według policji mężczyzna prawdopodobnie strzelał z karabinu do przypadkowych ofiar w strefie dla pieszych przed jedną z restauracji. Napastnik oddał łącznie pięć strzałów. 28-tysięczna Imatra jest położona w pobliżu granicy z Rosją, w odległości ok. 230 km na wschód od Helsinek.
Żródło info i foto: tvn24.pl

Przechwycono podróbki warte blisko 30 mln złotych

Gigantyczna operacja Straży Granicznej pod Warszawą. W poniedziałek w nocy funkcjonariusze uderzyli w nielegalne targowisko na terenie Wólki Kosowskiej. Zatrzymano 15 cudzoziemców i zabezpieczono podrobiony towar wart 30 milionów złotych.

– Te towary zwykle pochodzą z Chin – powiedział TVP Info oficer śledczy z nadwiślańskiego oddziału Straży Granicznej. W akcji na nielegalnym targowisku na terenie Wólki Kosowskiej w ponad 100 busach zabezpieczono towar wart 30 milionów złotych. – Drogą morską trafia do portów w Unii Europejskiej, a potem jest rozprowadzany m.in. do naszego kraju – dodał oficer.

Zatrzymano 15 osób narodowości ormiańskiej, bułgarskiej, wietnamskiej i pakistańskiej. – Nie wszyscy mieli dokumenty uprawniające do pobytu na terenie RP – powiedziała TVP Info chor. szt. Dagmara Bielec-Janas z nadwiślańskiego oddziału Straży Granicznej.
Żródło info i foto: TVP.info