Posts Tagged “notowany”

Bułgarskie radio publiczne poinformowało, że w nocy z wtorku na środę w Niemczech zatrzymano sprawcę zabójstwa dziennikarki Wiktorii Marinowej. Zatrzymanie nastąpiło po informacjach od bułgarskiej policji.

- Zatrzymany w Niemczech domniemany sprawca zabójstwa bułgarskiej dziennikarki Wiktorii Marinowej, to 21-letni Sewerin Krasimirow, notowany przez policję w 2007 r. za kradzież metali – poinformował w środę na konferencji prasowej szef MSW Bułgarii Mładen Marinow.

Mężczyzna mieszkał w Ruse na północy Bułgarii, w pobliżu miejsca zbrodni.

Jak mówił szef MSW, następnego dnia po zabójstwie mężczyzna uciekł do Niemiec, gdzie pracuje jego matka. Po sygnale od bułgarskiej policji i na podstawie międzynarodowego nakazu aresztowania w nocy z wtorku na środę został zatrzymany w Niemczech.

W domu Krasimirowa znaleziono rzeczy zabitej. Ślady DNA na miejscu zbrodni i w jego domu potwierdzają jego udział w przestępstwie. Policja dotarła do świadka, który potwierdził, że domniemany przestępca znajdował się w pobliżu miejsca, gdzie znaleziono ciało dziennikarki, brutalnie zamordowanej w sobotę. – Bezpośrednich świadków samej zbrodni nie ma – mówił Marinow.

Na tej samej konferencji prasowej premier Bułgarii Bojko Borisow zarzucił bułgarskim i zagranicznym politykom oraz mediom próby szkalowania kraju w związku z zabójstwem Marinowej. – W ostatnich dniach usłyszeliśmy straszliwe rzeczy o Bułgarii i żadna z nich nie była prawdą – oświadczył premier kilka godzin po podaniu informacji o zatrzymaniu w Niemczech domniemanego zabójcy dziennikarki.

Sprawa zabójstwa Marinowej nabrała szerokiego rozgłosu w kraju i za granicą. Bardzo ostro zareagowały ONZ, Komisja Europejska, deputowani Parlamentu Europejskiego, Rada Europy, niemiecki rząd i ambasada USA w Sofii.

Borisow dodał, że w ostatnich dniach nie rozmawiał z politykami z Brukseli, ale – jak wskazał – uważnie śledził ich wypowiedzi. – Będziemy mieli bardzo poważne rozmowy w Europejskiej Partii Ludowej (w Parlamencie Europejskim), kiedy udam się do Brukseli – podkreślił. – Mógłbym powiedzieć jeszcze wiele rzeczy, lecz przekroczyłbym przyzwoity ton.

Premier Bułgarii podziękował policji niemieckiej za ujęcie domniemanego sprawcy zabójstwa.

Według psychologów policyjnych chodzi o przestępstwo na tle seksualnym i rabunkowym. Na konferencji prasowej podano, że domniemany sprawca w noc poprzedzającą zabójstwo pił alkohol. Według prokuratora generalnego Sotira Cacarowa dotychczasowe dochodzenie “nie daje podstaw uważać, że zabójstwo było związane z pracą zawodową dziennikarki”.

Za takie przestępstwo zatrzymanemu grozi kara więzienia do 20 lat. Teraz niemiecki sąd ma zdecydować o wykonaniu międzynarodowego nakazu aresztowania i przekazaniu Krasimirowa bułgarskim organom ścigania. Wielu polityków i ekspertów sugerowało, że zabójstwo mogło być związane z pracą zawodową Marinowej, która zajmowała się m.in. defraudacją funduszy unijnych. W jej ostatnim programie pojawiła się ekipa prowadząca dziennikarskie śledztwo w tej sprawie.

30-letnia Marinowa, dziennikarka z regionalnej stacji telewizyjnej w Ruse na północy Bułgarii została zamordowana w minioną sobotę. Sprawca działał ze szczególnym okrucieństwem.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Comments Brak komentarzy »

Cztery osoby, w tym napastnik, który wziął zakładników w mieście Trèbes, zginęły w piątek na południu Francji, a trzy zostały ranne. – Napastnik to 26-letni Redouane Lakdim, który był uprzednio notowany za drobne przestępstwa i uległ radykalizacji – poinformował szef MSW Francji Gérard Collomb. – Sprawca działał w pojedynkę – dodał. Napastnik został zastrzelony przez policję.

Francuska policja przypuściła atak na supermarket w mieście Trèbes na południu kraju i zastrzeliła napastnika, który przetrzymywał tam wcześniej zakładników – podała telewizja BMF TV. W wyniku jego działań zginęły co najmniej trzy osoby – jedna w Carcassone i dwie w Trèbes.

Macron: służby weryfikują oświadczenie IS

- Wszystko wskazuje na akt terroru – powiedział prezydent Francji Emmanuel Macron.

- Pragnę dziś zapewnić naród (francuski – red.) o mojej absolutnej determinacji w prowadzeniu tej walki – powiedział Macron na wspólnej konferencji prasowej z premierem Edouardem Philippe’em.

- Apeluję do obywateli Francji o czujność wobec zagrożenia terrorystycznego, ale też o siłę i hart ducha, jaki demonstrowali za każdym razem, gdy ich kraj był atakowany – oświadczył prezydent.

Podpułkownik policji, który dobrowolnie zgłosił się do wymiany na jednego z przetrzymywanych w sklepach zakładników i został poważnie ranny, walczy o życie – dodał Macron. Podkreślił, że odwaga policjanta “uratowała (czyjeś – red.) życie”.

Zaznaczył, że dochodzenie wszczęte w sprawie piątkowych wydarzeń w Trebes musi wyjaśnić, kiedy i w jaki sposób napastnik uległ radykalizacji oraz jak zdobył broń, której użył w ataku. Zaznaczył też, że francuscy śledczy analizują oświadczenie Państwa Islamskiego, w którym ta dżihadystyczna organizacja przyznała się do ataku.

“Był żołnierzem kalifatu”

Informację o zastrzeleniu napastnika potwierdził szef francuskiego MSW. Marokańczyk był znany policji ze względu na wykroczenia i posiadanie broni, ale podejrzewano go również o radykalizację.

Odpowiedzialność za wydarzenia wzięła na siebie dżihadystyczna organizacja Państwo Islamskie (IS), która w komunikacie opublikowanym przez propagandową agencję Amak oświadczyła, że sprawca był “żołnierzem kalifatu”. Nie przedstawiła jednak dowodów na potwierdzenie tych słów ani nie podała żadnych dodatkowych informacji.

“Napastnik został zastrzelony przez nasze siły. Podpułkownik żandarmerii z własnej woli zastąpił jednego z zakładników. Jest poważnie ranny. Jego heroizm i odwaga zasługują na nasz szacunek” – napisał szef MSW Gérard Collomb.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Comments Brak komentarzy »

Policjanci z Lublina zatrzymali w piątek 31-letniego Kamila K. Mężczyzna podejrzany jest o dźgnięcia nożem w centrum miasta dwóch młodych mężczyzn. Jeden z nich zmarł na miejscu. 31-latek był już wcześniej znany funkcjonariuszom. Był notowany m.in. za przestępstwa narkotykowe oraz groźby, podaje lubelska policja. Do tragedii doszło w sobotę około godz. 21.30. Z ustaleń policji wynika, że wszystko zaczęło się od kłótni mężczyzn w sklepie

Gdy wyszli na zewnątrz, jeden z nich wyciągnął ostre narzędzie, najprawdopodobniej nóż. Policja podejrzewa, że Kamil K. rzucił się na dwóch mężczyzn i zadał im ciosy.

27-letni Mateusz K. otrzymał cios prosto w serce. Zginął na miejscu. Jego o rok młodszy kolega został ranny w nogę. Nic poważnego mu się nie stało.
Źródło info i foto: wp.pl

Comments Brak komentarzy »

Mężczyzna zabity podczas próby włamania do bankomatu miał 42 lata, był wielokrotnie notowanym m.in. za przestępstwa przeciwko mieniu i udział w grupie przestępczej – poinformował szef KGP Jarosław Szymczyk.

- Zabity napastnik miał 42 lata. Mieszkaniec województwa wielkopolskiego, wielokrotnie notowany w naszych systemach za przestępstwa przeciwko mieniu, przestępczość związaną z kradzieżami pojazdów, włamaniami, a także notowany w związku z udziałem w zorganizowanej grupie przestępczej – powiedział na konferencji prasowej Komendant Główny Policji.

Policja zatrzymała też współsprawcę tego przestępstwa, który czekał w zaparkowanym nieopodal samochodzie. To 41-letni mieszkaniec województwa pomorskiego, również notowany za przestępstwa przeciwko mieniu i udział w zorganizowanej grupie przestępczej.

- W wyniku podjętych dalszych działań zatrzymaliśmy trzecią osobę związaną z tymi dwoma sprawcami, której nie było na miejscu zdarzenia, ale widzieliśmy wcześniej, że współpracuje z tymi dwoma osobami. To mieszkaniec powiatu legionowskiego. W tej chwili trwają z zatrzymanymi czynności – mówił szef policji.

Szymczyk przekazał, że ok. godziny 23 w sobotę policja uzyskała informację, że ma miejsce próba włamania do bankomatu, wolnostojącego, obudowanego kontenerem, w miejscowości Wisznia Mała (Dolnośląskie).

- Sprawca po wyłamaniu drzwi kontenera dostał się na zaplecze tego bankomatu. Zamknął się w kontenerze i próbował dokonać włamania do bankomatu – tłumaczył Szymczyk.

Jak mówił, z uwagi na fakt, że tego typu przestępstw często dokonuje się z użyciem materiałów wybuchowych, postanowiono o użyciu samodzielnego pododdziału antyterrorystycznego policji, szkolonych i przygotowywanych do zatrzymywania najbardziej niebezpiecznych przestępców.

- “Na miejsce udały się dwie drużyny z tegoż pododdziału, czyli 12 funkcjonariuszy, którzy postanowili dokonać zatrzymania sprawcy wewnątrz kontenera. Kiedy podchodzili do kontenera, drzwi wejściowe zostały otwarte i bez żadnych skrupułów przebywający wewnątrz bandyta otworzył do funkcjonariuszy ogień z broni automatycznej” – mówił Szymczyk.

Dodał, że na czele grupy funkcjonariuszy policji, szedł policjant z tarcza balistyczną. – Niestety siła strzałów, które trafiły w tarczę, była tak duża, że spowodowała odrzucenie tego policjanta i częściowe odsłonięcie pozostałej grupy policjantów. W tym momencie prawdopodobnie strzały dosięgły pozostałych funkcjonariuszy. Policjanci odpowiedzieli również ogniem, co spowodowało, że bandyta w kontenerze zginął na miejscu – powiedział szef KGP.

Zginął antyterrorysta, trzech policjantów zostało rannych.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Comments Brak komentarzy »

Były żołnierz notowany jako islamski radykał został zatrzymany w pobliżu bazy wojskowej ok. 100 km na północny wschód od Paryża, Sprawą zajęła się prokuratura ds. antyterroryzmu – podała w piątek AFP. Za dwa dni we Francji druga tura wyborów prezydenckich. Do zatrzymania doszło w nocy z czwartku na piątek w pobliżu bazy lotniczej pod Evreux w Normandii. Najpierw znaleziono podejrzany samochód; gdy okazało się, że należy do notowanego radykała, rozpoczęto poszukiwania właściciela.

Zatrzymano go w pobliżu ok. godz. 5 nad ranem. Następnie w ciągu dnia w pobliżu bazy znaleziono broń długą, dwa rewolwery oraz amunicję – podały źródła zbliżone do sprawy.

Informacje o zatrzymanym

Zatrzymany to 34-letni były żołnierz francuskich sił zbrojnych. Śledczy ustalają, co mężczyzna robił w tych okolicach i jakie były jego motywy. Sprawę prowadzi paryska prokuratura ds. walki z terroryzmem. We Francji obowiązuje wciąż stan wyjątkowy wprowadzony po zamachach z listopada 2015 r. w Paryżu. Do pilnowania bezpieczeństwa podczas wyborów zmobilizowano dziesiątki tysięcy funkcjonariuszy policji, żandarmerii oraz żołnierzy.
Źródło info i foto: interia.pl

Comments Brak komentarzy »

Rano, po godzinie 9 w Płońsku przy ulicy Grunwaldzkiej padły strzały. Informację dostaliśmy na Gorącą Linię RMF FM. 38-latek, który wcześniej był już notowany za kradzieże i włamania, postrzelił 33-letniego mężczyznę.

33-letni Dariusz T. został zraniony w klatkę piersiową w okolicach serca. W ciężkim stanie trafił do szpitala w Płońsku. Lekarzom nie udało się go uratować. Jak się okazało, mężczyzna również był wcześniej notowany. Od kilku godzin policjanci z Płońska szukają sprawcy postrzelenia.
Żródło info i foto: RMF24.pl

Comments Brak komentarzy »

Izraelskie MSZ podało, że miejscowy strażnik w ambasadzie Izraela w Ankarze postrzelił w środę i ranił 41-letniego napastnika w pobliżu placówki dyplomatycznej tego kraju. W próbie ataku nie ucierpiał nikt z personelu ambasady. W komunikacie biura gubernatora napisano, że napastnik, który wyglądał na niezrównoważonego psychicznie, zlekceważył wezwanie policji, by się zatrzymał. Nie stwierdzono, by miał powiązania z jakąś ekstremistyczną organizacją; nie był też notowany.

Rzecznik izraelskiego MSZ Emmanuel Nahshon oświadczył, że “napastnik został raniony, zanim dotarł do ambasady”. Jak sprecyzował, agresor był uzbrojony w nóż i został postrzelony przez miejscowego strażnika, gdy zbliżał się do budynku.
Media poinformowały, że mężczyzna pochodził z położonego w środkowej części Turcji miasta Konya. Według stacji NTV i innych mediów kilka razy przeszedł wzdłuż terenu ambasady, wzbudzając podejrzenia ochraniających ją policjantów. Nóż miał zawinięty w gazetę.
Żródło info i foto: interia.pl

Comments Brak komentarzy »

Mężczyzna podejrzewany o potrącenie 18-letniej rowerzystki i ucieczkę z miejsca zdarzenia jest już w rękach policji. W czwartek po południu został przewieziony do prokuratury w Białogardzie (woj. zachodniopomorskie). Wcześniej sam zgłosił się na policję, był poszukiwany od poniedziałku. W czwartek po południu białogardzka policja doprowadziła domniemanego sprawcę potrącenia do prokuratury. Prokurator na razie oficjalnie nie komentuje zatrzymania.

TVN24: ukrywał się w Berlinie

Jak dowiedziała się nieoficjalnie TVN24, mężczyzna wcześniej sam zgłosił się na policję. Od wypadku ukrywał się w Berlinie. Do powrotu do kraju namówił go członek rodziny, mieszkaniec stolicy Niemiec, który osobiście przywiózł go samochodem do szczecińskiego komisariatu. Tam mężczyzna został przesłuchany, a następnie oddany w ręce policji w Białogardzie. Zatrzymany to 45-letni mieszkaniec Białogardu, wcześniej podejrzewany lub notowany za przestępstwa na tle seksualnym.
Żródło info i foto: tvn24.pl

Comments Brak komentarzy »

Policjanci zatrzymali już mężczyznę, który oblał i podpalił drzwi do Komendy Powiatowej Policji w Iławie. Konieczna była ewakuacja. Z budynku wyprowadzono 40 osób. – Pracujemy nad tym, aby jak najszybciej przywrócić jednostkę do normalnej pracy – wyjaśniła w TVP Info Anna Fic, rzeczniczka KWP w Olsztynie. Podpalaczem okazał się 27-letni mężczyzna. Najpierw próbował uciec kradzionym rowerem, potem chciał odebrać kluczyki do samochodu taksówkarzowi. W końcu przesiadł się na hulajnogę. Szybko jednak wpadł w ręce funkcjonariuszy.

– Z wstępnych ustaleń wynika, że mężczyzna był już notowany – wyjaśniła w TVP Info Anna Fic, rzeczniczka KWP w Olsztynie.

Ewakuacja komendy

Podpalenie całkowicie zdezorganizowało funkcjonowanie komendy. Zarządzono ewakuację. 40 osób musiało opuścić budynek. Na szczęście nikomu nic się nie stało. Mimo trudności patrole policyjne pracują normalnie.

Na miejsce pożaru przyjechał komendant wojewódzki policji. Wysłał do pomocy funkcjonariuszy z oddziału prewencji oraz specjalistów od remontów i łączności. – Jesteśmy w kontakcie prokuraturą i nadzorem budowlanym. Pracują także policyjni psychologowie – wyjaśniła Fic. Trwa szacowanie strat, a policjanci robią wszystko, by przywrócić normalną pracę komendy.
Żródło info i foto: TVP.info

Comments Brak komentarzy »

Uzbrojony w siekierę mężczyzna rzucił się na czterech nowojorskich policjantów – podaje CNN. Jednego funkcjonariusza ciężko ranił w głowę, drugiego w ramię, zanim pozostali zdołali go zastrzelić. Władze obawiają się, że atak szaleńca może mieć związek z niedawnymi wydarzeniami w Kanadzie. Napastnik to Zale H. Thompson. Mężczyzna ma za sobą przeszłość kryminalną (był notowany w Kalifornii), a także zwolnienie dyscyplinarne za naganne zachowanie z marynarki wojennej Stanów Zjednoczonych. Według nagrań z monitoringu i relacji świadków, Thompson obserwował funkcjonariuszy, schowany za wiatą przystanku. W pewnej chwili zaatakował, raniąc dwóch z nich. Stan trafionego w głowę policjanta jest ciężki, ale stabilny. Drugi, ranny w ramię, czuje się dobrze i ma wkrótce zostać wypisany ze szpitala.

Pozostali mundurowi otworzyli ogień. Napastnik zginął na miejscu, ranna została także stojąca w pobliżu kobieta. Jej stan, jak podał serwis internetowy stacji CNN, nie jest znany. Zajmująca się monitorowaniem internetowej aktywności grup terrorystycznych organizacja SITE podała, że Thompson publikował w sieci wypowiedzi o charakterze ekstremistycznym. Obawy władz, że atak na policjantów miał związek z niedawnymi wydarzeniami w Kanadzie nie są zatem bezpodstawne.
Przypomnijmy, w środę w pobliżu kanadyjskiego parlamentu zastrzelony został żołnierz Nathan Cirillo, następnie wywiązała się strzelanina między napastnikami i policją. Mężczyzna, który zabił kanadyjskiego żołnierza był powiązany z dżihadystami.

To nie jedyny przypadek ataku ekstremistów na mundurowych w Kanadzie. W poniedziałek w Quebecu inny islamista śmiertelnie potrącił żołnierza. Amerykanie obawiają się, że atak na policjantów w Nowym Jorku może mieć związek z tymi wydarzeniami. Miejscowi funkcjonariusze zostali ostrzeżeni o możliwości przeprowadzenia kolejnych, niesprowokowanych ataków ze strony napastników powiązanych z dżihadystami z Państwa Islamskiego.
Żródło info i foto: interia.pl

Comments Brak komentarzy »