Posts Tagged “nowiczok”

Rosja “użyła chemicznej lub biologicznej broni” do ataku na Siergieja Skripala – podał Departament Stanu USA. W związku z tym USA nakładają na Rosję nowe sankcje. Szczególnie druga ich transza ma być bardzo dotkliwa.

- Rząd Rosji posłużył się bronią chemiczną czy biologiczną, co jest pogwałceniem prawa międzynarodowego – oświadczyła rzeczniczka amerykańskiego Departamentu Stanu Heather Nauert.
Sankcje USA wobec Rosji

Nowe sankcje USA wobec Rosji mają wejść w życie 22 sierpnia. Czego mają dotyczyć? Szczegóły będą ogłoszone wkrótce. Jak podała NBC News na podstawie swoich źródeł w Departamencie Stanu w pierwszej kolejności chodzi o zakaz wydawania zezwoleń na eksport towarów “ważnych dla bezpieczeństwa narodowego” do Rosji. To mogą być m.in. urządzenia elektroniczne – podała telewizja.

Jeszcze bardziej dotkliwa ma być druga porcja sankcji, która ma zostać wprowadzona, jeśli Rosja nie zapewni, że nie będzie już używać broni chemicznej i zgadza się na kontrole ONZ. Wtedy może nastąpić “obniżenie poziomu stosunków dyplomatycznych, zawieszenie lotów Aeroflot w USA i ograniczenie prawie całego eksportu i importu -dowiedziała się NBC.

Sankcje wymagają akceptacji Kongresu.

Atak na Siergieja Skripala

Siergiej Skripal to były podwójny szpieg. Agent służył zarówno Rosji, jak i Wielkiej Brytanii. Do ataku na niego i jego córkę doszło 4 marca 2018 r. w brytyjskim Salisbury. Według dotychczasowych ustaleń do ataku użyto substancji typu nowiczok.

Wielka Brytania prowadzi śledztwo ws. próby otrucia Skripalów. O atak oskarża Rosję. Kreml zaprzecza, że miał z nim coś wspólnego.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Comments Brak komentarzy »

Władze Wielkiej Brytanii zażądają od Rosji wydania dwóch rosyjskich obywateli, którzy są podejrzewani o próbę zabójstwa byłego pułkownika GRU i współpracownika brytyjskiego wywiadu Siergieja Skripala za pomocą silnie toksycznej substancji nowiczok – podał “Guardian”.

Według dziennika odpowiedni wniosek został przygotowany na podstawie informacji uzyskanych w toku trwającego od marca śledztwa, w które zaangażowane są zarówno policja, jak i agencje wywiadowcze. Śledczy mieli ustalić dokładny przebieg pobytu Rosjan w Wielkiej Brytanii.

Rozmówcy gazety zaznaczyli, że decyzja o złożeniu formalnego wniosku o ekstradycję podejrzanych została podjęta po serii dyskusji wewnątrz brytyjskiej administracji między tymi, którzy chcą ostrzejszej reakcji wobec władz na Kremlu, i tymi, którzy obawiają się, że może to być próżne działanie w obliczu spodziewanej odmowy ze strony Rosji.

Brytyjskie MSW i prokuratura odmówiły w poniedziałek komentowania doniesień “Guardiana”.

W przeszłości prezydent Rosji Władimir Putin odmówił dwukrotnie ekstradycji mężczyzn podejrzewanych o udział w zabójstwie byłego pułkownika FSB i współpracownika MI6 Aleksandra Litwinienki, który w 2006 roku został otruty w Londynie za pomocą radioaktywnego polonu.

W reakcji na marcowy atak chemiczny w angielskim Salisbury na Siergieja Skripala i jego córkę Julię doszło do największej serii wydaleń rosyjskich dyplomatów z krajów Zachodu od czasu zakończenia zimnej wojny. Rząd w Londynie oskarżył o próbę zabicia Skripalów władze w Moskwie i wydalił 23 rosyjskich dyplomatów.

Napięcie w relacjach brytyjsko-rosyjskich wzrosło ponownie w lipcu, kiedy 44-letnia kobieta zmarła po przypadkowym kontakcie ze znalezioną w parku w Amesbury w południowo-zachodniej Anglii buteleczką zawierającą środek nowiczok.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Comments Brak komentarzy »

Do szokujących ustaleń dotarł brytyjski dziennik „The Sun”. Kobieta, która zmarła na skutek zatrucia nowiczokiem, buteleczkę ze śmiertelnie niebezpiecznym płynem dostała od swojego partnera, który znalazł je na ziemi i myślał, że to… perfumy.

„The Sun” ustaliła, że 45-letni Charlie, znalazł buteleczkę z trucizną w parku w Salisburry, nieopodal miejsca gdzie w marcu doszło do ataku na byłego rosyjskiego szpiega Siergieja Skripala i jego córkę. Prawdopodobnie, porzucilo go tam sprawcy ataku na Rosjan. Mężczyzna przyznał w wywiadzie, że niewielką buteleczkę, przyniósł do domu i myśląc, że to perfumy, dał w prezencie swojej partnerce.

Nieświadoma niebezpieczeństwa kobieta, miała zużyć naraz całą zawartość opakowania na raz. “Perfumy” trafiły na jej oba nadgarstki po czym płyn, wtarła w skórę. Według lekarzy, działanie nowiczoka było 10 razy większe niż w przypadku Skripalów. Rosjanie prawdopodobnie zatruli się dotykając klamki drzwi – to tam znaleziono najwięcej śladów nowiczoka.

- Jest mi bardzo przykro, że Dawn nie żyje. To szokująca historia. Kiedy się o tym dowiedziałem, byłem jeszcze na środkach znieczulających. Nie wiem, czy kiedykolwiek będę mógł się pogodzić z jej śmiercią- powiedział w wywiadzie dla dziennika the Sun Charlie Rowley.

Mężczyzna wciąż nie odzyskał w pełni pamięci, wciąż jest bardzi osłabiony i z trudem się porusza.
Źródło info i foto: telewizjarepublika.pl

Comments Brak komentarzy »

Brytyjski wiceminister spraw wewnętrznych Ben Wallace zaprzeczył w czwartek, jakoby śledczy ustalili tożsamość osób, które próbowały zabić byłego pułkownika GRU i współpracownika brytyjskiego wywiadu Siergieja Skripala za pomocą środka bojowego Nowiczok.

W czwartek rano brytyjska agencja informacyjna Press Association (PA) podała, powołując się na źródła w policji, że śledczy ustalili, iż sprawcy byli Rosjanami, i poszukują więcej niż jednej osoby. Według dziennikarzy w toku śledztwa zidentyfikowano domniemanych sprawców dzięki nagraniom z kamer monitoringu, porównując ten materiał z wizerunkami osób, które w tym czasie wjechały do Wielkiej Brytanii.

Wallace, który w ramach swojego portfolio odpowiada m.in. za walkę z terroryzmem i zorganizowaną przestępczością, napisał jednak na portalu społecznościowym Twitter, że “ten artykuł można wsadzić do folderu »błędnie poinformowani i informacje oparte na dzikich spekulacjach«”.

Równolegle do zaprzeczenia wiceministra, amerykańska telewizja CNN potwierdziła jednak doniesienia PA, twierdząc – za swoimi źródłami – że śledczy zidentyfikowali dwóch Rosjan, którzy wkrótce po zatruciu Skripala wyjechali z Wielkiej Brytanii.

Na początku marca 66-letni Siergiej Skripal – w przeszłości skazany w Rosji za szpiegostwo na rzecz Wielkiej Brytanii – oraz towarzysząca mu 33-letnia córka Julia trafili do szpitala w stanie krytycznym, kiedy stracili przytomność przed centrum handlowym w Salisbury. Po kilku tygodniach opuścili szpital; oboje znajdują się pod opieką brytyjskich służb bezpieczeństwa.

W ostatnich tygodniach wydział brytyjskiej policji do walki z terroryzmem prowadzi również dochodzenie w sprawie zabójstwa kobiety, która zmarła 8 lipca, tydzień po przypadkowym zetknięciu się z Nowiczokiem w pobliżu miasta Salisbury w południowej Anglii, gdzie dokonano ataku na Skripalów. Jej partner, który również stał się ofiarą zatrucia, wciąż pozostaje w stanie poważnym w szpitalu.

O próbę zabicia Skripalów z użyciem Nowiczoka – silnie toksycznego środka bojowego, który w przeszłości był produkowany w Związku Radzieckim – władze brytyjskie oskarżyły Rosję, co doprowadziło do głębokiego kryzysu w relacjach Londynu z Moskwą. Wielka Brytania wydaliła grupę rosyjskich dyplomatów, a w ślad za nią uczyniło to w geście solidarności ponad 20 państw.

Rosja odrzuca oskarżenia i utrzymuje, iż zamach na Skripalów był prowokacją służb brytyjskich.

Wyszli ze szpitala po kilku tygodniach

4 marca 66-letni Siergiej Skripal – były pułkownik rosyjskiego wywiadu wojskowego GRU, w przeszłości skazany w Rosji za szpiegostwo na rzecz Wielkiej Brytanii – oraz towarzysząca mu 33-letnia córka Julia trafili do szpitala w stanie krytycznym, gdy stracili przytomność przed centrum handlowym w Salisbury. Po kilku tygodniach opuścili szpital.

O próbę zabicia Skripalów przy użyciu Nowiczoka władze brytyjskie oskarżyły Rosję, co doprowadziło do głębokiego kryzysu w relacjach między Londynem i Moskwą.

Wielka Brytania wydaliła grupę rosyjskich dyplomatów, a w ślad za nią uczyniło to w geście solidarności ponad 20 państw. Rosja odrzuca oskarżenia i utrzymuje, iż zamach na Skripalów był prowokacją służb brytyjskich.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Comments Brak komentarzy »

​Brytyjska policja ogłosiła, że zidentyfikowano podejrzanych o przeprowadzenie ataku chemicznego na byłego agenta GRU Siergieja Skripala i jego córkę Julię. Według służb, w sprawę zamieszanych jest kilku Rosjan. Według Press Association, służby zidentyfikowały podejrzanych poprzez analizę nagrań z monitoringu. Wizerunki powiązano z danymi osób, które w tamtym okresie wjechały do Wielkiej Brytanii. Śledczy są pewni, że podejrzani to Rosjanie – pisze agencja.

Do ataku na byłego rosyjskiego agenta Siergieja Skripala i jego córkę Julię doszło na początku marca w Salisbury. Oboje trafili w ciężkim stanie do szpitala.

O atak została oskarżona Rosja. Kraje Europy Zachodniej i USA w reakcji na działania Kremla wydaliły rosyjskich dyplomatów, co doprowadziło do jednego z największych kryzysów w relacjach Zachodu z Rosją. Moskwa jak dotąd odpiera zarzuty.

Z kolei zaledwie dwa tygodnie temu w pobliżu Salisbury doszło do kolejnego zatrucia nowiczokiem. 44-letnia Dawn Sturgess i 45-letni Charlie Rowley trafili do szpitala na początku lipca. Kobieta zmarła po tygodniu, a mężczyzna wciąż dochodzi do zdrowia.

Według służb, 45-latek znalazł flakon z perfumami, który następnie przyniósł do domu. W przedmiocie mógł znajdować się nowiczok. Prawdopodobnie flakon został porzucony przez sprawców ataku na Siergieja Skripala.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Comments Brak komentarzy »

Brytyjska policja poinformowała w sobotę o zabezpieczeniu ponad 400 przedmiotów w ramach dochodzenia w sprawie niedawnego zatrucia Nowiczokiem dwóch osób w Amesbury w południowo-zachodniej Anglii. Jedna z tych osób zmarła. Jak podkreśliły w sobotę służby, “znaczna część z 400 zabezpieczonych dowodów rzeczowych, próbek i przedmiotów jest potencjalnie skażona”. Przedmioty przekazano do laboratorium, gdzie zostaną zbadane. Policja chce ustalić, czy rosyjski bojowy środek paraliżujący pochodzi z tej samej partii, co ten wykorzystany podczas marcowego ataku na Siergieja i Julię Skripalów. Dochodzenie może potrwać kilka tygodni.

Dzień wcześniej policja poinformowała o znalezieniu w domu jednej z ofiar małej buteleczki z nowiczokiem. Flakon został odkryty podczas przeszukania domu 45-letniego Charliego Rowleya, który wraz ze swoją partnerką, 44-letnią Dawn Sturgess, trafił 7 lipca w stanie krytycznym do szpitala rejonowego w Salisbury z objawami poważnego zatrucia organizmu. Początkowo lekarze podejrzewali możliwość zażycia zanieczyszczonych narkotyków, ale po dodatkowych testach potwierdzili, że para zetknęła się z nowiczokiem.

Wszczęto postępowanie

Mężczyzna pozostaje pod opieką lekarzy, a jego stan jest wciąż poważny, ale stabilny, co pozwoliło mu na pierwszą rozmowę z policjantami. Kobieta zmarła 8 lipca w wyniku komplikacji związanych z zatruciem, a po jej śmierci śledczy wszczęli postępowanie w sprawie morderstwa. Na przyszły tydzień zaplanowana jest sekcja zwłok. W sobotę rosyjska ambasada w Londynie wezwała Wielką Brytanię do udostępnienia informacji w sprawie substancji, którą zatruła się para w Amesbury.

“Chcielibyśmy, by strona brytyjska udostępniła nam informacje dotyczące rodzaju wykorzystanej substancji i dotyczące powiązania tego zdarzenia z innymi tajemniczymi otruciami mającymi miejsce w pobliżu tajnego wojskowego laboratorium chemicznego w Porton Down” – napisano w oświadczeniu opublikowanym na stronie internetowej ambasady.
Źródło info i foto: tvn24.pl

Comments Brak komentarzy »

Brytyjska policja poinformowała w piątek o znalezieniu w domu jednej z ofiar niedawnego zatrucia Nowiczokiem małej buteleczki z tą substancją. Jak zaznaczono, śledczy wciąż nie znają pochodzenia przedmiotu ani nie wiedzą, jak trafił do poszkodowanego.

Flakon został odkryty podczas przeszukania domu 45-letniego Charliego Rowleya, który wraz ze swoją partnerką, 44-letnią Dawn Sturgess, trafił w ubiegłą sobotę w stanie krytycznym do szpitala rejonowego w Salisbury z objawami poważnego zatrucia organizmu. Początkowo lekarze podejrzewali możliwość zażycia zanieczyszczonych narkotyków, ale po dodatkowych testach potwierdzili, że para zetknęła się z Nowiczokiem.

Mężczyzna pozostaje pod opieką lekarzy, a jego stan jest wciąż poważny, ale stabilny, co pozwoliło mu na pierwszą rozmowę z policjantami. Kobieta zmarła w niedzielę w wyniku komplikacji związanych z zatruciem, a po jej śmierci śledczy wszczęli postępowanie ws. morderstwa. Na przyszły tydzień zaplanowana jest sekcja zwłok.

W przesłanym mediom oświadczeniu zaznaczono, że buteleczka została znaleziona w mieszkaniu Rowleya w Amesbury w środę, a następnie była przekazana do dalszych badań w specjalistycznym laboratorium DSTL w pobliskim Porton Down. W piątek potwierdzono, że znaleziona w środku substancja to Nowiczok.

Nieznane źródło pochodzenia buteleczki

Badający sprawę policjanci próbują ustalić, w jaki sposób mężczyzna wszedł w posiadanie pojemnika, a także czy przechowywany w nim Nowiczok pochodzi z tej samej próbki, której użyto w marcowej próbie zabójstwa byłego pułkownika rosyjskiego GRU i współpracownika brytyjskiego wywiadu Siergieja Skripala oraz jego córki Julii w Salisbury, położonym kilkanaście kilometrów od Amesbury.

Komisarz Neil Basu, który odpowiada za operacje antyterrorystyczne, ocenił, że “to ewidentnie istotny i pozytywny postęp” w śledztwie, ale zastrzegł, że śledczy wciąż nie są w stanie zagwarantować, że nie ma innych miejsc skażonych substancją, co oznacza, że w ramach “środków ostrożności” utrzymane zostaną dotychczasowe kordony policyjne do czasu pełnego wyjaśnienia sytuacji.

W reakcji na marcowy atak na Skripalów doszło do największej serii wydaleń rosyjskich dyplomatów z krajów Europy Zachodniej od czasu zakończenia zimnej wojny, po tym gdy brytyjski rząd oskarżył odpowiedzialnością za próbę ich zabicia władze w Moskwie.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Comments Brak komentarzy »

Szpital rejonowy w Salisbury poinformował, że zatruty nowiczokiem 45-letni Charlie Rowley nie jest już w stanie krytycznym i dochodzi do siebie. Mężczyzna rozmawiał także krótko ze śledczymi. W oświadczeniu podpisanym przez przełożoną pielęgniarek Lornę Wilkinson zaznaczono, że Rowley „ma jeszcze daleko do wyzdrowienia, ale zaobserwowany do tej pory postęp daje powody do optymizmu”.

Jego partnerka, 44-letnia Dawn Sturgess, która również zatruła się nowiczokiem, zmarła w niedzielę.

Wcześniej Scotland Yard, czyli Metropolitalna Policja Londynu, która odpowiada także za koordynację działań antyterrorystycznych na terenie całej Wielkiej Brytanii, poinformowała, że śledczy odbyli „krótką rozmowę” z poszkodowanym, gdy po dziewięciu dniach od hospitalizacji odzyskał przytomność.

Jak dodano, planowane są kolejne przesłuchania mężczyzny; policjanci będą próbowali ustalić, gdzie i w jakich okolicznościach para weszła w kontakt z produkowanym przez Rosję nowiczokiem. Jednocześnie zapewniono, że „wszelkie kontakty funkcjonariuszy z Charliem będą się odbywać w ścisłej konsultacji ze szpitalem i jego lekarzami”.

Podczas wtorkowego spotkania z mieszkańcami Amesbury, gdzie zatruta para mieszkała, szef operacji antyterrorystycznych Scotland Yardu Neil Basu powiedział, że incydent ten mógł być powiązany z dokonaną w marcu w Salisbury próbą otrucia nowiczokiem rosyjskiego byłego podwójnego agenta Siergieja Skripala i jego córki Julii.

– Byłbym bardzo uradowany, mogąc powiedzieć, że zidentyfikowaliśmy i schwytaliśmy sprawców oraz nabraliśmy pewności, iż w całym (hrabstwie) Wiltshire nie ma już ani śladu po środku paralityczno-drgawkowym. Ale brutalna rzeczywistość jest taka, że teraz nie mogę przedstawić państwu żadnych zapewnień ani gwarancji – zadeklarował.

– To bardzo rzadka substancja, zakazana przez wspólnotę międzynarodową i jest, delikatnie mówiąc, nieprawdopodobne, by oba incydenty w tym samym niewielkim angielskim hrabstwie nie miały ze sobą żadnego związku. Dlatego naukowcy z Laboratorium Nauki i Techniki Obronnej w Porton Down (koło Salisbury) będą wytrwale pracować dla ustalenia, czy w obu incydentach użyto środków paralityczno-drgawkowych tego samego rodzaju – zaznaczył.

Jak jednocześnie zastrzegł, „może być tak, że nigdy nie będziemy w stanie definitywnie potwierdzić takiego związku”.

Basu ujawnił, że jego podwładni rozważają hipotezę, iż Sturgess i Rowley znaleźli pojemnik z nowiczokiem, który w szczelnie zamkniętym naczyniu może zachować toksyczną skuteczność przez 50 lat. Dodał, że śledczy „nie mają pojęcia”, jak taki pojemnik mógłby wyglądać.

– Brutalnym faktem jest to, że nie wiemy, gdzie go znaleźli. Mam nadzieję, że Charlie wydobrzeje, a wtedy zdoła z nami porozmawiać i być może udzielić pewnych wyjaśnień, które znacznie usprawniłyby nasze poszukiwania – powiedział Basu.

W reakcji na marcowy atak na Skripalów doszło do największej serii wydaleń rosyjskich dyplomatów z krajów Europy Zachodniej od czasu zakończenia zimnej wojny.
Źródło info i foto: TVP.info

Comments Brak komentarzy »

45-letni Brytyjczyk, który został przed 10 dniami zatruty rosyjskim toksycznym środkiem Nowiczok, odzyskał przytomność i jest w stanie krytycznym, lecz stabilnym – podał dziś szpital okręgowy w Salisbury w południowo-zachodniej Anglii. “Mamy lekką, lecz istotną poprawę stanu zdrowia Charliego Rowleya. Jest on w krytycznym, lecz stabilnym stanie i odzyskał przytomność. Chociaż to dobra wiadomość, nie wyszliśmy jeszcze z kłopotów. Charlie nadal jest bardzo chory i wymaga specjalistycznej opieki przez całą dobę tutaj, w szpitalu w Salisbury” – podała w komunikacie klinika.

Rowley został zatruty wraz ze swą partnerką życiową, 44-letnią Dawn Sturgess. Kobieta zmarła w niedzielę wieczorem. Miała trójkę dzieci – 11-letnią córkę i dwóch synów w wieku 19 i 23 lat. Po jej śmierci śledczy rozpoczęli formalne śledztwo.

Kobieta i mężczyzna zostali znalezieni nieprzytomni 30 czerwca. Początkowo sądzono, że mogli stracić przytomność po zażyciu zanieczyszczonej heroiny lub cracku (kokainy do palenia). Jednak policja poinformowała w czwartek, że ofiary zetknęły się z Nowiczokiem przez dotknięcie skażonego przedmiotu. Policja usiłuje dojść, “kiedy i gdzie” para dawnych bezdomnych została narażona na “silną dawkę” Nowiczoka.

Poszkodowani pochodzą z Amesbury, miejscowości położonej kilkanaście kilometrów od Salisbury, gdzie w marcu doszło do ataku na byłego pułkownika rosyjskiego wywiadu wojskowego GRU i współpracownika brytyjskiego wywiadu Siergieja Skripala oraz jego córkę Julię.

Po długim leczeniu w szpitalu Skripalowie zostali wypisani do domu i są pod opieką brytyjskich służb, które oskarżyły o atak władze Rosji.

W reakcji na marcowy atak na Skripala doszło do największej serii wydaleń rosyjskich dyplomatów z krajów Europy Zachodniej od czasu zakończenia zimnej wojny.
Źródło info i foto: onet.pl

Comments Brak komentarzy »

Ambasada Rosji w Wielkiej Brytanii oświadczyła w poniedziałek, że Moskwa będzie uważać incydent w Amesbury za antyrosyjską prowokację Londynu, póki nie uzyska dostępu do materiałów śledztwa i do rosyjskich obywateli, którzy ucierpieli z powodu zatrucia w marcu.

Brytyjska policja poinformowała w niedzielę wieczorem o śmierci 44-letniej Dawn Sturgess, jednej z dwóch osób hospitalizowanych tydzień wcześniej z powodu zatrucia taką samą substancją, której użyto w marcu w Salisbury podczas próby zabójstwa byłego pułkownika rosyjskiego wywiadu i współpracownika brytyjskiego wywiadu Siergieja Skripala oraz jego córki Julii. Chodzi o bojowy środek chemiczny Nowiczok.

Sprawa Skripalów doprowadziła do poważnych napięć między Wielką Brytanią a Rosją, którą Londyn oskarżył o użycie Nowiczoka w sprawie Skripalów.

- Śmierć obywatelki brytyjskiej z nową mocą stawia kwestię konieczności przedstawienia przez władze brytyjskie pełnej informacji zarówno o medycznych aspektach tego, co zaszło w Salisbury i Amesbury, jak i o toku śledztwa, a także poszlak i faktów, na których oparto oskarżenia kierowane pod adresem Rosji – głosi poniedziałkowe oświadczenie ambasady Rosji w Londynie.

- Bez dostępu do materiałów śledztwa i do dwójki naszych obywateli będziemy uważać incydenty w Salisbury i Amesbury za nieodpowiedzialną antyrosyjską prowokację oficjalnego Londynu – oświadczył rzecznik ambasady, który przekazał kondolencje rodzinie zmarłej Brytyjki.

Wcześniej rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow wyraził ubolewanie z powodu śmierci kobiety. Ocenił, że zarzuty wobec Moskwy w tej sprawie byłyby “absurdalne”.

Tymczasem minister obrony Wielkiej Brytanii Gavin Williamson oświadczył w poniedziałek, że rosyjski atak doprowadził do śmierci brytyjskiego obywatela. Tym samym połączył Moskwę ze śmiercią kobiety z Amesbury, otrutej środkiem bojowym Nowiczok – pisze agencja Reutera.

Nowe zatrucie Nowiczokiem w Wielkiej Brytanii. Premier May: To budzi głęboki niepokój

Premier W. Brytanii Theresa May powiedziała w czwartek podczas pobytu w Niemczech, że doniesienia o zatruciu dwóch osób rosyjskim środkiem chemicznym Nowiczok w Amesbury “budzą głęboki niepokój”. Zapewniła, że policja szczegółowo zbada okoliczności zdarzenia.

Towarzyszący szefowej rządu rzecznik Downing Street zapowiedział, że Wielka Brytania poinformowała Organizację ds. Zakazu Broni Chemicznej (OPCW) o ostatnim incydencie z udziałem dwojga osób, które w sobotę trafiły do szpitala w stanie krytycznym po kontakcie z nieznaną substancją. W środę wieczorem potwierdzono, że oboje zetknęli się z Nowiczokiem.

Z kolei minister spraw wewnętrznych Sajid Javid powiedział w parlamencie po posiedzeniu sztabu kryzysowego COBRA, że wykryty w ciele poszkodowanych Nowiczok to środek tego samego typu, co wykryty w marcu u byłego pułkownika rosyjskiego wywiadu wojskowego GRU i współpracownika brytyjskiego wywiadu Siergieja Skripala oraz jego córki Julii.

Nie chcemy wyciągać przedwczesnych wniosków, ale jeśli ustalimy, że państwo rosyjskie jest w całości odpowiedzialne za to (zajście w Amesbury), to z pewnością rozważymy, jakie dalsze działania możemy podjąć – zapowiedział szef brytyjskiego MSW.

Kobieta i mężczyzna z Amesbury – oboje w wieku czterdziestu kilku lat – zostali znalezieni nieprzytomni w sobotę. Początkowo przypuszczano, że mogli stracić przytomność po zażyciu zanieczyszczonej heroiny lub cracku (kokainy do palenia), ale wstępne badania nie przyniosły jednoznacznych konkluzji i zdecydowano, że konieczne są dalsze testy. W środę wieczorem policja potwierdziła, że para z Amesbury zatruła się rosyjskim silnie toksycznym bojowym środkiem chemicznym Nowiczok, którego użyto w marcu br. w Salisbury, niedaleko Amesbury w południowej Anglii, do próby zabójstwa Skripalów.

Po długim leczeniu w lokalnym szpitalu Skripal i jego córka zostali wypisani do domu i są pod opieką brytyjskich służb, które oskarżyły o atak władze Rosji. W reakcji na ten atak doszło do największej serii wydaleń rosyjskich dyplomatów z krajów Europy Zachodniej od czasu zakończenia zimnej wojny.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Comments Brak komentarzy »