Ciało noworodka znalezione w koszu na bieliznę

Prokuratura Rejonowa w Siedlcach wyjaśni, co stało się w mieszkaniu 20-letniej mieszkanki miasta. W ubiegłą sobotę kobieta po domowym porodzie zgłosiła się do miejscowego szpitala z krwotokiem. W tym samym czasie członek rodziny pacjentki znalazł noworodka w koszu na bieliznę i zaalarmował służby. Przybyłym na miejsce ratownikom medycznym udało się przywrócić funkcje życiowe maluchowi. Dziecko zostało przetransportowane helikopterem do szpitala.

Zdarzenie miało miejsce 7 września. Tego dnia, około godziny 15 kobieta trafiła do szpitala z krwotokiem z dróg rodnych. – Lekarz szybko zorientował się, że 20-latka niedawno musiała urodzić. W tym samym czasie członek rodziny znalazł dziecko w koszu na bieliznę w mieszkaniu bloku wielorodzinnego i wezwał służby ratunkowe – relacjonuje podinspektor Katarzyna Kucharska, oficer prasowa Komendy Wojewódzkiej Policji w Radomiu.

Przybyły na miejsce zdarzenia patrol policji zastał już noworodka zaopatrzonego medycznie przez ratowników z karetki pogotowia. Na miejsce zadysponowano również helikopter Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, który zabrał niemowlę do szpitala w Warszawie.

Jak dodaje, rzeczniczka radomskiego KWP, obecnie trwa kompletowanie materiału dowodowego, który niebawem zostanie przekazany prokuraturze. Matka dziecka ciągle przebywa w szpitalu. – Będziemy wyjaśniać wszystkie okoliczności tego zdarzenia – informuje prokurator Katarzyna Wąsak z Prokuratury Rejonowej w Siedlcach.
Źródło info i foto: slowopodlasia.pl

Suwałki: 14-latka urodziła dziecko. Są wyniki sekcji zwłok noworodka

Tą sprawą żyły całe Suwałki. W kwietniu 14-letnia Zuzanna zgłosiła się do miejscowego szpitala, narzekając na ból brzucha. Badający ją lekarze stwierdzili, że dziewczynka jest… po porodzie. O sprawie zawiadomiono policję. Niedługo potem odnaleziono martwego noworodka. Śledczy, którzy badają tę sprawę, ujawnili, co było przyczyną śmierci dziecka.

Cała sprawa zaczęła się od zawiadomienia lekarza szpitala w Suwałkach, gdzie 23 kwietnia zgłosiła się 14-letnia Zuzanna K. Dziewczynka skarżyła się na ból brzucha, a badanie wskazywało na to, że niedawno rodziła.

Szpital poinformował o sprawie policję, która następnego dnia znalazła zakopanego noworodka. Sekcja zwłok wykazała, że ważące około 2,5 kg dziecko płci męskiej urodziło się żywe. Rodzina i znajomi dziewczynki mieli nie wiedzieć o ciąży.

14-latka udusiła dziecko?

Nastolatce postawiono zarzut dzieciobójstwa. Jak ustalili śledczy, dziecko urodziło się zdrowe i zdolne do życia. Dziewczyna najprawdopodobniej je udusiła, a zwłoki ukryła na jednej z pobliskich posesji. Lekarze potwierdzili tę wersję. Zdaniem medyków, bezpośrednią przyczyną śmierci był brak dostępu powietrza do organizmu. Na początku sierpnia wpłynęła do prokuratury opinia biegłego w tej sprawie.

16-latek znieważył zwłoki

Ojcem dziecka jest prawdopodobnie 16-letni chłopak Zuzanny. Suwalska prokuratura oskarżyła go o znieważenie zwłok – miał brać udział w ukryciu ciała noworodka. Grożą mu dwa lata więzienia. Dziewczynkę wychowywała babcia, która jest jej prawnym opiekunem. 14-latka poznała chłopaka, z którym zaszła w ciążę w szkole podstawowej.
Źródło info i foto: Fakt.pl

Prokuratura wszczęła śledztwo ws. ciąży 12-latki. Dziewczyna nie chce podać kim jest ojciec jej dziecka

Prokuratura z Bielska-Białej wszczęła śledztwo w tej sprawie, bo obcowanie płciowe z osobą nieletnią jest przestępstwem. Policja szuka ojca dziecka, bo jego personaliów nie chce zdradzić nastoletnia matka. Śledczy ustalają też, kto wiedział o ciąży 12-latki.

Sprawą z urzędu zajmuje się prokuratura, bo za współżycie płciowe z dzieckiem poniżej 15 lat, grozi do 12 lat więzienia. Śledczy będą wyjaśniali nie tylko, kto jest ojcem dziecka, ale też, kto wiedział o ciąży dziewczynki. Niepoinformowanie organów ścigania o tym, również podlega karze.

– Są dwie możliwości co do osoby sprawcy. Może to być dorosły, który podlega odpowiedzialności na podstawie przepisów Kodeksu karnego, albo nieletni, którego dotyczą przepisy o postępowaniu w sprawach nieletnich – powiedział TVP3 Jacek Boda, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Bielsku-Białej.

Nastolatka w zaawansowanej ciąży w poniedziałek wieczorem zgłosiła się do Beskidzkiego Centrum Onkologii – Szpitala Miejskiego w Bielsku-Białej. Chłopczyk przyszedł na świat we wtorek 23 lipca. Lekarze zrobili nastolatce cesarskie cięcie, a dziecko urodziło się zdrowe. W piątek nieletnia matka wraz z synkiem opuściła szpital. 12-latką i noworodkiem ma się zająć matka dziewczynki.

Przesłuchanie matki i babci dziecka

Szpital powiadomił organy ścigania o nietypowym porodzie, ale nie były tym zaskoczone. O tym, że 12-latka jest w ciąży, sąd rodzinny wiedział już od czerwca tego roku. Został o tym poinformowany przez kuratora, który opiekuje się dziewczynką.

– Prowadzimy czynności wspólnie z prokuraturą. W najbliższym czasie przesłuchana zostanie matka dziewczynki – powiedziała TVN24 aspirant Ilona Michalczyk z policji w Bielsku-Białej. Potem zostanie przesłuchana 12-letnia matka.

Wiadomo tylko, że dziewczynka jest Polką i mieszkanką Bielska-Białej. Śledczy nie chcą udzielać więcej informacji ze względu na dobro nieletniej matki.
Źródło info i foto: wp.pl

Noworodek zginął we wsi Osiny. Matce i córce grozi dożywocie

Noworodek zginął we wsi Osiny (między Kielcami a Radomiem). Dwóm kobietom z województwa świętokrzyskiego grozi dożywocie. Stanęły w środę przed Sądem Okręgowym w Kielcach, gdzie rozpoczął się proces. Podejrzane o zabójstwo to matka i babcia zamordowanego chłopca.

Po rozpoczęciu rozprawy sąd w Kielcach częściowo wyłączył jej jawność. Jak podaje „Wyborcza Kielce”, prosili o to obrońcy kobiet. Argumentowali to m.in. innymi „interesem prywatnym”.

Prokuratura oskarżyła 38-letnią Katarzynę K. o zabójstwo noworodka w wyniku motywacji „zasługującej na szczególne potępienie”. Matce kobiety, 59-letniej Małgorzacie B., przedstawiono zarzut współudziału w zbrodni w Osinach w województwie świętokrzyskim. W trakcie śledztwa kobiety nie przyznały się do popełnienia zarzucanego im czynu.

Do zdarzenia doszło w nocy z 15 na 16 stycznia w Osinach. Z ustaleń śledczych wynika, że 38-letnia Katarzyna K. urodziła w domu dziecko. Tuż po porodzie, przy pomocy swojej matki, zabiła noworodka.

„Bezpośrednio po porodzie umieściły go w wiadrze z nieczystościami, zanurzając w nim jego głowę, a następnie umieściły [niemowlę – red.] w worku foliowym” – powiedziała Agnieszka Ptak z Prokuratury Rejonowej w Starachowicach cytowana przez „Wyborczą Kielce”.
Źródło info i foto: o2.pl

Zwłoki noworodka znalezione w kontenerze na śmieci przy polskiej granicy

Zwłoki noworodka znaleziono w kontenerze na śmieci w Karwinie na Śląsku Cieszyńskim – podaje ”Onet”. Czeska policja apeluje do Polaków o pomoc w wyjaśnieniu okoliczności śmierci dziecka.

Do makabrycznego odkrycia przy polsko-czeskiej granicy w Karwinie doszło na początku lipca. Zwłoki noworodka umieszczone w kontenerze na śmieci odnalazł bezdomny mężczyzna. Ciało było zawinięte w ubrania i pościel. Policja w Czechach nie jest w stanie ustalić tożsamości matki dziecka – podaje ”Onet”.

„Zwracamy się do opinii publicznej z prośbą o pomoc. Interesują nas informacje związane z kobietą, która była w ciąży i nie ma z nią dziecka. Zwracamy się również do lekarzy o pomoc” – GABRIELA POKORNÁ, RZECZNIK POLICJI W KARWINIE

Czeska policja opublikowała zdjęcie pościeli znalezionej przy dziecku. W wyjaśnienie okoliczności śmierci dziecka może zaangażować się polska policja. Każda osoba posiadająca informacje na temat śmierci noworodka, proszona jest o kontakt z najbliższym posterunkiem policji.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

24-letnia Sabina W. z zarzutem zabójstwa. W jej domu znaleziono zwłoki noworodka

Prokuratura przedstawiła 24-letniej Sabinie W. zarzut zabójstwa. W domu kobiety, do której wezwano pogotowie, ratownicy znaleźli zwłoki noworodka. Jak wykazało śledztwo, dziecko utopiło się w muszli klozetowej – poinformował rzecznik opolskiej prokuratury Stanisław Bar.

Do zdarzenia doszło 27 czerwca tego roku w gminie Reńska Wieś. Pogotowie wezwano do kobiety z krwotokiem. Na miejscu, w łazience, ratownicy znaleźli zwłoki noworodka. Jak ustalono, dziecko urodziło się żywe, a matka zostawiła je w muszli, gdzie utonęło. Podejrzanej przedstawiono zarzut działania z zamiarem ewentualnym. Ona sama nie przyznała się do winy, ale też potwierdziła okoliczności, w jakich doszło do zdarzenia. Co do dalszego toku sprawy, pozostają jeszcze kwestie związane z opiniami jakie po badaniu wyda psycholog i psychiatra – wyjaśnia prokurator Bar.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Ciało noworodka znalezione w pojemniku. Tragiczne odkrycie pod Łomżą

Przerażające odkrycie w miejscowości Gawrychy pod Łomżą. W pojemniku ustawionym w ogrodzie znaleziono ciało noworodka. Maleństwo zostało porzucone niedługo po porodzie. Historia, jak rysują ją osoby znające sprawę, może nie być tak oczywista. W sprawie jest więcej pytań niż odpowiedzi.

W czwartek, 4 lipca, w miejscowości Gawrychy (woj. podlaskie) dokonano makabrycznego odkrycia. Na jednej z posesji znaleziono zwłoki noworodka. Ciało maleństwa leżało w pojemniku w ogrodzie. Sprawą zajęła się Prokuratura Okręgowa w Łomży.

W sobotę, 6 lipca, przeprowadzono oględziny zwłok i pobrano materiał biologiczny do dalszych badań. Łomżyńska prokuratura prowadzi śledztwo w kierunku zabójstwa noworodka. Ze wstępnych ustaleń prokuratury wynika, że dziecko zostało porzucone zaraz po porodzie. Maluch zmarł, bo nie została mu zapewniona należyta opieka.

Próbowaliśmy porozmawiać z mieszkańcami podłomżyńskiej miejscowości. Wiadomo jedynie tyle, że kobieta ma już dzieci i „walczy o życie”. Miejscowi wskazują na trudną sytuację matki noworodka, nie wyjaśniając, o co tak naprawdę chodzi. – Ludzie nie znają sytuacji i nie mają żadnej wiedzy, a rzucają obelgami w kierunku matki dziecka. Nie wiedzą, jak wyglądało jej życie i jak doszło do tego – usłyszeliśmy. – Jest drugie dno tej sprawy – dodają.
Źródło info i foto: Fakt.pl

17-latka z zarzutem zabójstwa noworodka. Trafiła do aresztu

Zarzut zabójstwa usłyszała matka noworodka, którego ciało, miesiąc temu znaleziono w rzece w Grabcu koło Szczekocin w Śląskiem. 17-latka została aresztowana. Dziewczyna przyznała się do winy i złożyła wyjaśnienia. Śledczy na razie nie ujawniają szczegółów. Prokurator postawił 17-latce zarzut zabójstwa córki. Zarzut może się jednak jeszcze zmienić.

Matka noworodka przejdzie jeszcze badana psychiatrycznie – informują prokuratorzy.

Ciało dziewczynki znaleziono w rzece na początku maja. Kilka dni później jedna z placówek medycznych powiadomiła policję, że zgłosiła się kobieta, która wymagała pomocy z powodu dużej utraty krwi. Okazało się, że kilka dni wcześniej urodziła dziecko. 17-latka nie została wtedy zatrzymana. Przebywała pod opieką lekarzy.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Policja apeluje o pomoc w ustaleniu tożsamości matki noworodka znalezionego w pobliżu wsi Grabiec

Policja z Zawiercia zaapelowała w czwartek o pomoc w ustaleniu tożsamości matki noworodka, którego zwłoki znaleziono w środę po południu w pobliżu wsi Grabiec koło Szczekocin. Przechodzień dostrzegł ciało przy brzegu płynącej wzdłuż drogi krajowej nr 78 rzeki Krztyni.

„Osoby mogące pomóc w ustaleniu tożsamości matki noworodka proszone są o pilny kontakt pod numerem telefonu 32 67 38 255 lub kontakt z najbliższą jednostką policji za pośrednictwem numeru alarmowego 112” – podała w czwartek policja, gwarantując informatorom anonimowość.

Informacje można także przekazać za pomocą poczty elektronicznej na adres: kryminalny@zawiercie.ka.policja.gov.pl lub za pomocą formularza „Powiadom nas”, zamieszczonego na stronie Komendy Powiatowej Policji w Zawierciu.

Martwy noworodek jest płci żeńskiej. Prokurator zlecił przeprowadzenie sekcji zwłok dziecka, która ma pomóc w ustaleniu przyczyn jego śmierci, m.in. stwierdzić, czy dziecko urodziło się żywe.

Swój czwartkowy apel zawierciańscy policjanci skierowali przede wszystkim do mieszkańców gminy Szczekociny i okolicznych miejscowości, choć nie wykluczają, że matka noworodka może pochodzić spoza powiatu zawierciańskiego.

Zgodnie z Kodeksem karnym, za pozbawienie życia dziecka w okresie porodu i pod wpływem jego przebiegu matce może grozić od trzech miesięcy do 5 lat więzienia. Zależnie od okoliczności takie przestępstwo może być także zakwalifikowane jako zabójstwo, za co grozi nawet 25 lat pozbawienia wolności lub dożywocie.
Źródło info i foto: interia.pl

Pabianice: Ciało noworodka w przydomowej toalecie

Policjanci pod nadzorem prokuratury wyjaśniają okoliczności śmierci noworodka odnalezionego w przydomowej toalecie na jednej z posesji w Pabianicach (woj. łódzkie). Przesłuchano matkę dziecka. Nikt w tej sprawie nie został zatrzymany i nie ma postawionych zarzutów.

„Okoliczności śmierci dziecka wyjaśni sekcja zwłok zlecona przez prokuraturę. Jej wyniki będą kluczowe do wyjaśniania tej sprawy” – powiedział jedynie PAP asp. sztab. Radosław Gwis z biura prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi.

Do zdarzenia doszło w środę po południu. Przeszukania podwórka w centrum Pabianic dokonali policjanci po wpłynięciu zawiadomienia od lekarzy z miejskiego szpitala. Miała do nich zgłosić się kobieta, która twierdziła, że podczas załatwiania potrzeby fizjologicznej dokonała „spontanicznego” porodu. Zwłoki dziecka udało się wyłowić dopiero po kilku godzinach, kiedy opróżniono i odfiltrowano zbiornik na nieczystości.

Okoliczności śmierci nowo narodzonego dziecka wyjaśnia Prokuratura Rejonowa w Pabianicach i policja. Śledczy muszą ustalić, czy był to nieszczęśliwy wypadek, czy celowe działanie matki. Prokurator przesłuchał matkę w charakterze świadka, nie przedstawiono jej zarzutów.

Okoliczności śmierci dziecka mogą wyjaśnić wyniki sekcji zwłok. Termin przeprowadzenia badania nie jest jeszcze znany.
Źródło info i foto: interia.pl