Rosyjska modelka zasztyletowała męża

Nawet 15 lat więzienia grozi 26-letniej rosyjskiej modelce, która przyznała się do śmiertelnego ataku z nożem na męża. Lilia Sudakova, znana m.in. z okładek prestiżowego magazynu „Vogue”, została aresztowana po sprzeczce, do której doszło, gdy jej mąż przyprowadził do domu inną kobietę i chciał, by przygotowała im kolację. Zdaniem matki modelki, Sudakova była ofiarą przemocy domowej i działała w samoobronie.

Popularna modelka pojawiała się na okładce rosyjskiego wydania „Vogue’a”, a także magazynów we Włoszech, Chinach czy Japonii.

Jak opisuje nypost.com, zeznała śledczym, że powodem śmiertelnej bójki była zazdrość, jaką wywołał jej mąż, flirtując na jej oczach z przyprowadzoną z baru kobietą. Zabity, 28-letni Siergiej Popov, nalegał, aby jego żona przygotowała dla nich kolację, a później kopnął Sudakovą i szarpał ją za włosy – twierdzi matka kobiety w rozmowie z gazetą „Komsomolskaja Prawda”.

Do kłótni doszło pod koniec listopada.

26-latka odepchnęła atak męża, a później wbiła w niego nóż. „To był impuls, nie celowe działanie” – podkreśla jej matka, dodając, że „Lilia jest ofiarą”, a zięć był „alkoholikiem i aroganckim snobem”.
Źródło info i foto: TVP.info

Ciężki stan 21-latka zaatakowanego przez nożownika

„39-letni napastnik zaatakował nożem 21-letniego kierowcę motocykla. Do zdarzenia doszło w Andrychowie (Małopolska) na jednej z lokalnych dróg. Młody mężczyzna z ranami kłutymi ramienia i uda trafił w ciężkim stanie do szpitala” – poinformowała polsatnews.pl rzecznik wadowickiej policji.

21-letni mężczyzna został zaatakowany nożem, z ranami kłutymi uda i ramienia trafił do szpitala w Wadowicach – poinformowała polsatnews.pl mł. asp. Agnieszka Petek, rzecznik wadowickiej policji. Polsatnews.pl poinformowało o ataku 39-letniego nożownika na młodego kierowcę motocyklu w Andrychowie. Napastnik przebił także opony w motorze 21-latka.

Sprawca ataku został zatrzymany.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Atak nożownika w niemieckim Oberhausen

Uzbrojony w nóż mężczyzna zaatakował późnym wieczorem w czwartek 19 listopada w mieście Oberhausen na zachodzie Niemiec. Jak poinformowała miejscowa policja, obrażenia odniosły cztery osoby. Nic nie wskazuje na to, by napaść miała podłoże terrorystyczne. Policja przypuszcza, że chodziło o motywy osobiste, gdyż napastnik znał osoby, które zaatakował nożem.

Do ataku doszło w czwartek 19 listopada późnym wieczorem w jednym z bloków mieszkalnych w Oberhausen. Mężczyzna ranił cztery osoby, z których co najmniej jedna jest w stanie krytycznym. Napastnika aresztowano, ale ze względu na obrażenia został on przewieziony do szpitala.
Źródło info i foto: interia.pl

Głowaczowa: Głos kazał mu zabić siostrę. Zarzut zabójstwa dla 15-latka

Prokuratura Rejonowa w Dębicy na Podkarpackiu postawiła zarzut zabójstwa 15-latkowi, który w poniedziałek zabił 17-letnią siostrę. Do zdarzenia doszło w Głowaczowej koło Dębicy. Jak poinformował prokurator rejonowy Jacek Żak, nastolatek przyznał się do winy.

Do sądu rodzinnego i dla nieletnich trafił wniosek o jego „tymczasowe umieszczenie w schronisku dla nieletnich na trzy miesiące”. Decyzja sądu powinna być znana jeszcze w środę – dodał Żak.

Do tragedii doszło w poniedziałek późnym wieczorem. Pod nieobecność rodziców, którzy byli w kościele, 15-latek wziął kij bejsbolowy i zaczął bić nim siostrę. Później zadał jej kilkanaście ciosów nożem i zaciągnął ciało do piwnicy. Bezpośrednio po tragedii zadzwonił po pogotowie ratunkowe. Mimo reanimacji dziewczyna zmarła.

Sprawca zabójstwa po zatrzymaniu powiedział policjantom, że słyszał głos, który kazał mu zabić starszą siostrę.

Według relacji mieszkańcy Głowaczowej 15-latek był dobrym i spokojnym uczniem.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Głowaczowa: 15-latek zabił siostrę przy użyciu kija bejsbolowego i noża. Są zarzuty

15-letni mieszkaniec wsi Głowaczowa w województwie podkarpackim ma usłyszeć zarzut zabójstwa swojej 17-letniej siostry. RMF FM przekazało, że nastolatek w rozmowie z funkcjonariuszami zdradził, że „coś” kazało mu zabić siostrę. Do tego tragicznego wydarzenia doszło w poniedziałek 2 listopada w późnych godzinach wieczornych. Podczas gdy rodzice rodzeństwa byli w kościele, 15-latek zaczął bić swoją siostrę kijem bejsbolowym, następnie zadał jej kilkanaście ciosów nożem. Jej ciało zaciągnąć do piwnicy.

Tuż po zabiciu siostry, 15-latek sam zadzwonił pod numer alarmowy 112 i powiedział, co zrobił – informuje lokalny serwis debica24.eu. Po przybyciu na miejsce służb medycy rozpoczęli reanimację 17-latki, jednak na ratunek było już za późno.

Prokuratura poinformowała, że wkrótce ma zostać przeprowadzona sekcja zwłok nastolatki. Jej brat z kolei zostanie przesłuchany i usłyszy zarzut zabójstwa. Śledczy ponadto planują złożyć wniosek o skierowanie 15-latka do ośrodka wychowawczego.

Sąd będzie musiał podjąć decyzję, czy 15-latek będzie odpowiadał za zabójstwo swojej siostry jak dorosły. Rodzice, którzy w momencie zdarzenia byli poza domem zostali objęci pomocą psychologiczną.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Głowaczowa: 15-latek zabił swoją 17-letnią siostrę

15-latek z miejscowości Głowaczowa na Podkarpaciu miał zabić swoją siostrę przy użyciu pałki oraz noża. Po całym zdarzeniu zadzwonił na pogotowie i powiedział, co się stało – poinformował nieoficjalnie portal debica24.eu. Informację o śmierci nastolatki potwierdziła polsatnews.pl komenda wojewódzka. Do tragedii miało dojść ok. godz. 18. Po dotkliwym pobiciu siostry 15-latek miał sam zadzwonić na pogotowie i opowiedzieć co się stało.

„Ratownicy, którzy zjawili się na miejscu rozpoczęli reanimację młodej kobiety. Niestety, nie udało się jej uratować” – informuje debica24.eu.

Policja nie informuje o szczegółach zdarzenia.

– Wyjaśniamy okoliczności śmierci 17-latki z Głowaczowa. Na miejscu pracuje policja i prokurator. Do wyjaśnienia sprawy został zatrzymany nastoletni brat ofiary – powiedział polsatnews.pl Bartosz Wilk z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Nożownik zranił sprzedawcę na warszawskich Bielanach. Trwają poszukiwania sprawcy

Na warszawskich Bielanach doszło do groźnej sytuacji. Mężczyzna kilka razy zranił nożem sprzedawcę w sklepie sieci Żabka przy ul. Wólczyńskiej. Napastnika szuka policja. Przyczyną ataku była kłótnia między napastnikiem a sprzedawcą w sklepie sieci Żabka. Mężczyzna w piątek kupił w sklepie doładowanie do telefonu, które najprawdopodobniej nie działało. Następnego dnia ok. godz. 9.40 przyszedł z reklamacją, że karta nie działa. Sprzedawca nie uznał reklamacji i nie chciał zwrócić pieniędzy. Wtedy agresor zaczął demolować sklep.

W pewnym momencie napastnik wybiegł ze sklepu, przewracając towar na półkach. Gdy ekspedient ruszył za nim, nieoczekiwanie mężczyzna wyciągnął nóż i ranił interweniującego sprzedawcę. Pociął mu twarz, rękę i brzuch, po czym uciekł.

Poszkodowany mężczyzna trafił do szpitala. Jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo, chociaż nożownik ugodził go kilka razy w dłonie, twarz i brzuch.

Policjanci mają film, na którym jest monitoring ze sklepu i zapis z kamer umieszczonych na zewnątrz budynku.

Napastnik z Żabki jest poszukiwany przez policję. Jeszcze nie został złapany.
Źródło info i foto: wawalove.wp.pl

32-letni Gruzin usłyszał zarzut zabójstwa 27-letniego Filipa z Olsztyna

32-letni obywatel Gruzji Aslani L. usłyszał zarzut zabójstwa 27-letniego Filipa z Olsztyna. Mężczyzna w nocy z 17 na 18 października na ulicy Krasickiego zaatakował swoją ofiarę nożem. Zadał Filipowi 6 ciosów w plecy. Jak nieoficjalnie ustalił dziennikarz RMF FM Piotr Bułakowski, sprawca i jego ofiara nie znali się.

Reporter RMF FM Piotr Bułakowski informuje, że Gruzin przyznał się do winy, ale odmówił składania wyjaśnień. Śledczy nadal ustalają przebieg całego zdarzenia. Jak usłyszał nasz dziennikarz od Krzysztofa Stodolnego z Prokuratury Okręgowej w Olsztynie, 32-latek zaatakował 27-latka na chodniku, kiedy ten wracał od znajomego. Zadał mu 6 ciosów nożem w plecy.

Uszkodzenie płuc doprowadziło do śmierci 27-latka, który zmarł kilka dni później w szpitalu.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Zabrze: Po weselu zaatakowała męża nożem

Takiego finału pięknego wesela w Zabrzu nikt się nie spodziewał. 48-letni mężczyzna wrócił z imprezy do domu przed swoją żoną. A gdy ta się zjawiła, doszło do awantury. Podczas kłótni 58-latka wpadła w szał! Chwyciła za nóż i dokonała krwawej masakry.

Do tragicznego w skutkach zdarzenia doszło w minioną niedzielę rano, 18 października, w jednym z mieszkań w centrum Zabrza. Około godz. 7:30 oficer dyżurny otrzymał zgłoszenie dotyczące mężczyzny, który z ranami brzucha miał leżeć nieprzytomny w swoim mieszkaniu. Na miejsce skierowano policyjną grupę operacyjno-procesową. – Funkcjonariusze ustalili, że poprzedniego wieczoru mężczyzna był ze swoją żoną na weselu. Z uroczystości wrócił wcześniej niż partnerka, a kiedy i ona zjawiła się w mieszkaniu, doszło do awantury. Podczas kłótni 58-latka zadała swojemu partnerowi kilka ciosów nożem i innym przedmiotem w okolicę klatki piersiowej – relacjonują mundurowi.

Pomimo przeprowadzonej przez lekarzy operacji, 48-latek zmarł jeszcze tego samego dnia w szpitalu. Kobietę zatrzymano, miała w organizmie blisko dwa promile alkoholu. Zebrany materiał dowodowy umożliwił prokuratorowi przedstawienie jej zarzuty jednaj z najcięższych zbrodni. – Decyzją sądu, mieszkanka Zabrza została tymczasowo aresztowana na 3 miesiące. Grozi jej dożywocie – mówią policjanci z Zabrza.
Źródło info i foto: se.pl

Krwawy weekend w Chicago. Nie żyje Polak

Siedem osób, a wśród nich 29-latek polskiego pochodzenia, było śmiertelnymi ofiarami przestępczości w ostatni weekend w Chicago. 26 osób odniosło obrażenia. Miasto od wielu miesięcy zmaga się z falą przemocy. Od piątku do poniedziałku w strzelaninach zginął jeden nastolatek, a troje innych zostało rannych. 15-latek postrzelony w klatkę piersiową w nocy z piątku na sobotę zmarł. Jego rówieśnik doznał obrażeń niezagrażających życiu. Ocalały chłopiec został przewieziony do szpitala. Według policji był „bardzo niechętny do współpracy” i nie podał funkcjonariuszom szczegółów incydentu.

Gazeta „Chicago Sun-Times” podała, że w niedzielę śmiertelnie pchnięty nożem w Humboldt Park w zachodniej części miasta został 29-letni mężczyzna, Sebastian Bobak. Znaleziono go z raną kłutą w klatce piersiowej około godziny 16 czasu miejscowego w mieszkaniu przy West Walton Street.

Zgodnie z relacją urzędników miejskich Bobak, który mieszkał w Portage Park, został uznany za zmarłego na miejscu zbrodni. Już wcześniej wchodził w konflikt z prawem. Był aresztowany i oskarżany o różne przestępstwa i wykroczenia, w tym molestowanie seksualne.

W sobotę zmarł noworodek, którego matkę zabito we wtorek w dzielnicy Jeffery Manor w Chicago. Kobieta była w ósmym miesiącu ciąży, chłopiec przeżył cztery dni. Policja podała, że była to 35-letnia kuratorka z hrabstwa Cook, która miała już dwoje dzieci. Znaleziono ją martwą na werandzie domu, z dwiema ranami postrzałowymi. Strzelaniny ostatniego weekendu miały miejsce w takich częściach Chicago, jak Grand Crossing i Englewood w South Side, Humboldt Park w West Side oraz East Garfield Park.

W weekend wcześniej w wyniku użycia broni w całym mieście zginęło pięć osób. 48 zostało rannych. Dziennik „Chicago Tribune” poinformował, że od 1 stycznia do 11 października w Chicago postrzelono 3304 osoby. Ponad 600 zmarło w rezultacie obrażeń.
Źródło info i foto: TVP.info