Niemcy: Dożywocie dla 25-latka, który zaatakował nożem ciężarną Polkę

Wyrok dożywotniego więzienia usłyszał 25-letni mężczyzna, który zaatakował nożem ciężarną Polkę. Do tragedii doszło w styczniu tego roku w miejscowości Bad Kreuznach na zachodzie Niemiec. 25-letnia kobieta została zaatakowana podczas pobytu w szpitalu. Lekarzom udało się ją uratować, ale nienarodzone dziecko zmarło.

Pochodzący z Afganistanu sprawca był ojcem dziecka. Oskarżono go o usiłowanie zabójstwa, ciężkie uszkodzenie ciała oraz próbę przerwania ciąży. Sąd krajowy w Bad Kreuznach przychylił się do wniosku prokuratury, która domagała się kary dożywotniego więzienia.

Wyrok zapadł wczoraj. Oskarżony w czasie procesu nie odniósł się do zarzucanych mu czynów.
Źródło info i foto: onet.pl

Sprawa zabójstwa prezydenta Pawła Adamowicza. Jest opinia biegłego ws. akcji reanimacyjnej

Biegły powołany przez gdańską prokuraturę wydał opinię na temat akcji reanimacyjnej, którą przeprowadzili ratownicy medyczni po ataku na prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza. Oceniono w niej, że była ona prowadzona w sposób prawidłowy.

– W sprawie zabójstwa prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza Prokuratura Okręgowa w Gdańsku otrzymała opinię dotyczącą oceny prawidłowości działań ratowników medycznych – przekazała Grażyna Wawryniuk z Prokuratury Okręgowej w Gdańsku.

Biegły ocenił w niej, że „akcja reanimacyjna prowadzona była w sposób prawidłowy, zgodnie z obowiązującymi wytycznymi Europejskiej Rady Resuscytacji”. – Prawidłowa była również decyzja o przewiezieniu pokrzywdzonego do Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego – czytamy na stronie internetowej prokuratury.

List w sprawie akcji reanimacyjnej

Gazeta.pl informowała o liście do Gdańskiej prokuratury, w którym autor – Leonard Gross, patomorfolog z 30-letnim doświadczeniem – miał informować, że „długotrwała reanimacja prezydenta Gdańska w miejscu zdarzenia, czyli na scenie WOŚP, była błędem medycznym”.

Uważam, że podjęcie decyzji przez zespół ratowników medycznych o reanimacji w miejscu zdarzenia trwającej 40 minut (według informacji medialnych) było błędem medycznym, który doprowadził do nieodwracalnych zmian narządowych i ogólnoustrojowych. Tym samym uważam, że z dużym prawdopodobieństwem graniczącym z pewnością następstwa decyzji o tak długo trwającej reanimacji przekreśliły szansę na powrócenie funkcji życiowych – głosi pismo od lekarza przekazane redakcji portalu.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Francja: Nożownik zaatakował na przystanku

W miejscowości Villeurbanne, należącej do zespołu miejskiego Lyonu, nożownik zaatakował ludzi czekających na autobus. 1 osoba nie żyje, co najmniej 9 jest rannych – w tym trzy ciężko. Napastnik został zatrzymany. Do ataku doszło ok. godz. 16.30, na przystanku przy wejściu na stację metra Laurent-Bonnevay. Uzbrojony w nóż mężczyzna zadał ciosy kilku osobom: jedna z jego ofiar – 19-letni mężczyzna zmarł na miejscu. Co najmniej 9 osób jest rannych – w tym trzy ciężko.

Według portalu leparisien.fr w zdarzeniu przy zejściu do metra uczestniczyło ok. 20-30 osób. Napastnik, który zaatakował nożem, został zatrzymany. Miał mieć jednak kompana – uzbrojonego w coś, co przypominało kuchenny ruszt. Policja wszczęła poszukiwania mężczyzny. Jednak później okazało się, że napastnik był tylko jeden,

Na razie nie są znane motywy ataku. Nie wiadomo, czy był to chuligański wybryk, porachunki między przestępcami czy atak terrorystyczny.

Według portalu lci.fr nożownik ubiegał się o azyl we Francji, pochodzi z Afganistanu. Portal leparisien.fr podaje jednak, że mężczyzna nie miał przy sobie dokumentów. Od chwili, gdy został zatrzymany miał już trzykrotnie podać inne personalia. Trwająca w mieście akcja policyjna sprawiła, że nie działało kilka stacji metra. Zablokowano także ruch na kilku ulicach.
Źródło info i foto: wp.pl

Lubań. Nożownik w jednym z supermarketów. Groził klientom, a potem zaatakował

Awantura, która wybuchła w piątek przed 13.00 w jednym z supermarketów w Lubaniu (woj. dolnośląskie), mogłaby się skończyć krwawą jatką, gdyby strażnicy miejscy nie mieli ze sobą tasera. Młody mężczyzna o solidnej budowie ciała wszedł do sklepu i od razu ruszył po nóż. Potem zaczął wygrażać klientom, a gdy pojawili się mundurowi, rzucił się na nich.

Zgłoszenie o awanturze w lubińskim supermarkecie straż miejska otrzymała w piątek, 23 sierpnia przed 13.00. Jak podaje portal eluban.pl, przerażeni świadkowie w pierwszej kolejności próbowali dzwonić na numery 112 oraz policji, ale nikt nie odbierał. Zareagowali dopiero strażnicy.

Młody mężczyzna podjechał pod drzwi supermarketu, wbiegł do środka i skierował się od razu do stoiska mięsnego. Tam chwycił za wielki, ok. 30-centymetrowy nóż, a potem, wymachując nim, zaczął biegać między regałami, grożąc klientom. Wywołał prawdziwą panikę. Kto mógł, starał się jak najszybciej uciec ze sklepu.

Strażnicy miejscy bardzo szybko pojawili się na miejscu. Najpierw wzywali mężczyznę do odrzucenia noża i próbowali wytrącić mu go z ręki. To jednak tylko bardziej rozwścieczyło napastnika. Rzucił się na mundurowych, który w obliczu zagrożenia byli zmuszeni użyć paralizatora. Dzięki taserowi udało się w końcu obezwładnić agresora. Sprawę przejęła już policja, która sprawdza okoliczności zdarzenia. Motywy działania nożownika nie są na razie znane.
Źródło info i foto: Fakt.pl

Zabójstwo podczas wieczoru kawalerskiego

Policja zatrzymała 35-latka podejrzewanego o zaatakowanie nożem dwóch mężczyzn. Do zajścia doszło rano w jednym z ośrodków wypoczynkowych w Sławie. Jeden z pokrzywdzonych zmarł, drugi jest w szpitalu – poinformowała Maja Piwowarska z Komendy Powiatowej we Wschowie. Ze wstępnych ustaleń policji wynika, że grupa mężczyzn spoza powiatu wschowskiego przyjechała nad jezioro w Sławie na tzw. wieczór kawalerski. Do tragicznych wydarzeń doszło w sobotę, około godziny czwartej nad ranem.

Sam przebieg zdarzenia jest ustalany. Wiadomo jedynie, że dwóch uczestników imprezy zostało zaatakowanych przez uzbrojonego w nóż mężczyznę. Napastnik nie był razem z nimi.

Jeden z zdanych nożem ciosów trafił w okolice serca 31-latka. Mężczyzny nie udało się uratować. Drugi z pokrzywdzonych w wieku 32-lat został raniony w okolice nerki i trafił do szpitala, gdzie przeszedł operację. Jego stan jest stabilny – powiedziała Piwowarska. Zarówno pokrzywdzeni, jak i podejrzewany to mieszkańcy woj. dolnośląskiego. Policja szybko ustaliła i zatrzymała podejrzewanego, a sprawa wstępnie została zakwalifikowana jako zabójstwo i jest prowadzona teraz przez prokuraturę.

Sława to popularna miejscowość turystyczna położona na Jeziorem Sławskim, największym w woj. lubuskim.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Leeds: Dwaj Polacy skazani na 21 lat więzienia za zabójstwo 30-letniego Maksyma Polomki

30-letni Maksym Polomka został zamordowany w drugi dzień świąt Bożego Narodzenia. Oskarżeni o jego zabójstwo zostali dwa Polacy, 29-letni Tomasz D. i 28-letni Paweł S. Zostali skazani na 21 lat więzienia. Do zabójstwa 30-letniego Maksyma Polomki doszło w grudniu ubiegłego roku. Mężczyzna dostał osiem ciosów nożem w głowę, szyję i ciało na ulicy Robb Street w brytyjskim Leeds.

– To była niepotrzebna śmierć, żal obiecującego młodego życia. Każde morderstwo przerywa jedno życie, ale niszczy wiele innych – powiedział sędzia Tom Bayliss, uzasadniając wyrok 21 lat więzienia dla oskarżonych.

Maksym Polomka w drugi dzień świąt był na przyjęciu w domu Tomasza D. w Leeds. Towarzyszyła mu dziewczyna, Natalia P. W pewnym momencie para się pokłóciła, a Maksym miał potrząsnąć dziewczyną – informuje portal leeds-live.co.uk.

Nie spodobało się to jednemu z biesiadników, Pawłowi S. Złapał nóż kuchenny i powiedział do Maksyma: – Zaraz cię pokroję na kawałki. Gospodarz, Tomasz D. uderzył maksyma w głowę teleskopową pałką i też złapał za nóż kuchenny. Jego partnerka próbowała go powstrzymać, ale bezskutecznie.

Zdruzgotana rodzina

Maksym Polomka wyszedł z domu, ale mężczyźni poszli za nim i zaatakowali go na ulicy. Dostał osiem ciosów nożem. Karetka zabrała go do szpitala, gdzie zmarł po dwóch dniach. Sędzia odczytał zeznania bliskich i rodziny Maksyma. Jego dziewczyna powiedziała, że „ma złamane serce i po śmierci ukochanego jej życie jest pozbawione sensu”.

„Wciąż mamy łzy w oczach, jak tylko pomyślimy o naszym ukochanym synu. Każde Boże Narodzenie będzie nam przypominało o tym przerażającym dniu” – powiedzieli Andrzej i Małgorzata, rodzice Maksyma.
Źródło info i foto: wp.pl

Nożownik zaatakował księdza we Wrocławiu. Duchowny trafił do szpitala

Dziś przed Kościołem Najświętszej Marii na Piasku we Wrocławiu mężczyzna zaatakował księdza. Duchowny został ugodzony nożem. Agresor został już ujęty przez policję. Do zdarzenia doszło po godzinie 8 rano. Duchowny został zaatakowany w drodze do kościoła, gdzie miał odprawić mszę łacińską. Przed wejściem do świątyni pojawił się agresywny mężczyzna, który zadał duchownemu cios nożem. Na miejsce szybko przybyła karetka.

Ksiądz przetransportowany do szpitala. Do tej pory placówka nie poinformowała o jego stanie. Nożownik uciekł z miejsca ataku, jednak po kilkunastu minutach został zatrzymany przez policjantów. Śledczy sprawdzają motyw ataku.
Źródło info i foto: onet.pl

Andrychów: Podczas domowej kłótni ugodził brata nożem i uciekł

Dramatyczny finał domowej awantury w małopolskim Andrychowie. W trakcie sprzeczki mężczyzna kilkukrotnie ugodził swego brata nożem. Rodzinny dramat rozegrał się minionej nocy.

W jednym z mieszkań w Andrychowie doszło do sprzeczki między dwoma braćmi, w trakcie której jeden zadał drugiemu kilka uderzeń nożem – relacjonowała w rozmowie z dziennikarzem RMF FM Tomaszem Weryńskim rzeczniczka Komendy Powiatowej Policji w Wadowicach mł. asp. Agnieszka Petek.

Jak podała, „sprawca zbiegł z miejsca zdarzenia”, ale „w wyniku podjętych przez policję działań został zatrzymany”.

Poszkodowany mężczyzna przebywa w szpitalu, jego stan jest ciężki – podsumowała rzeczniczka.

Okoliczności dramatycznych wydarzeń ustala teraz prokuratura.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Zabójstwo na przystanku w Poznaniu. Zaatakował nożownik

Przy przystanku na Alejach Solidarności w Poznaniu mężczyzna został ugodzony nożem; zmarł w trakcie przewożenia karetką pogotowia do szpitala – podało dziś RMF FM. Policja nie udziela informacji o zdarzeniu. Według RMF FM, do ataku nożownika miało dojść po godz. 18 na przystanku przy Alejach Solidarności w Poznaniu. Zaatakowany mężczyzna został ugodzony nożem; zmarł w trakcie przewożenia karetką pogotowia do szpitala.

– Jak ustalono, do ataku na mężczyznę doszło na przystanku MPK. Sprawca zaatakował najprawdopodobniej przy użyciu jakiegoś ostrego narzędzia. W wyniku poniesionych obrażeń mężczyzna zmarł – powiedziała Iwona Liszczyńska z poznańskiej policji.

Jak dodała, „wiemy kim jest napastnik, ten mężczyzna jest teraz przez nas poszukiwany”. Liszczyńska podkreśliła, że „zawsze przy tego typu zdarzeniach korzystamy ze wszystkich dostępnych możliwości i sposobów, aby ustalić sprawcę i przebieg zdarzenia. Czynności nadal trwają”.

RMF FM, które jako pierwsze poinformowało o zdarzeniu podało, że policja zabezpieczyła m.in. monitoring, a na miejsce ataku skierowano przewodnika z psem tropiącym.
Źródło info i foto: poznan.onet.pl

Policjant raniony nożem podczas interwencji

Funkcjonariusz policji został ugodzony nożem w plecy podczas dramatycznych wydarzeń w sklepie w Busku-Zdroju (woj. świętokrzyskie) – informuje RMF FM. Policja została wezwana do markety przy ul. Poprzecznej w Busku Zdroju. Tam dwóch mężczyzn awanturowało się, a jeden z nich groził nożem klientce. Gdy służby dotarły na miejsce, doszło do szamotaniny. Napastnik zaatakował nożem policjanta, zadał mu kilka ciosów w plecy.

32-latka i 37-latka udało się obezwładnić dzięki pomocy klientów i przechodniów, a policjanta przewieziono do szpitala. Jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.

Mężczyzny prawdopodobnie byli pod wpływem środków odurzających. Reporter RMF FM dowiedział się nieoficjalnie, że jednym z napastników jest radny Buska-Zdroju.
Źródło info i foto: kielce.onet.pl