Trzej podejrzani z zarzutami ws. zabójstwa 19-latka

W śledztwie dotyczącym zabójstwa 19-latka, Prokuratura Rejonowa w Płońsku (Mazowieckie) przedstawiła zarzuty trzem podejrzanym w wieku od 24 do 35 lat. Wszyscy zostali tymczasowo aresztowani. Jeden z napastników w trakcie słownej utarczki zadał ofierze 11 ciosów nożem.

Do zdarzenia doszło w nocy z 7 na 8 października przed jednym z bloków na płońskim osiedlu mieszkaniowym przy ul. Młodzieżowej. Napastnicy, którzy w trakcie kłótni zaatakowali 19-latka to bracia. Zostali zatrzymani niedługo po zdarzeniu. Byli pod wpływem alkoholu.

Jak poinformowała PAP w poniedziałek prokurator rejonowa w Płońsku Ewa Ambroziak, z dotychczasowych ustaleń śledztwa wynika, iż między dwiema grupami mężczyzn doszło początkowo do błahego nieporozumienia, które przerodziło się w utarczkę słowną, a następnie w bójkę.

Dwóch napastników zaczęło bić 19-latka. Przyłączył się trzeci napastnik, który nożem zadał pokrzywdzonemu jedenaście ciosów, w tym w okolice głowy, klatki piersiowej i podbrzusza. Jeden z ciosów, w pachwinę, był prawdopodobnie śmiertelny – wyjaśniła prokurator Ambroziak. Dodała, iż świadkowie zajścia wezwali natychmiast pogotowie ratunkowe, jednak próba reanimacji 19-latka nie powiodła się.

W związku ze zdarzeniem trzem osobom, mieszkańcom Płońska, przedstawiono zarzuty, w tym jednej, 24-latkowi, zarzut zabójstwa przy użyciu niebezpiecznego narzędzia, a dwóm pozostałym, w wieku 27 i 35 lat, zarzut pobicia ze skutkiem śmiertelnym. Wszyscy, decyzją sądu, zostali tymczasowo aresztowani – podkreśliła szefowa płońskiej prokuratury rejonowej.

Jak przekazała prokurator Ambroziak, zarządzona została sekcja zwłok 19-latka, która określić ma szczegółowo obrażenia i przyczyny jego śmierci.

Zgodnie z Kodeksem karnym, za pobicie ze skutkiem śmiertelnym grozi kara pozbawienia wolności od roku do lat 10, a za zabójstwo kara od 8 do 25 lat więzienia, a nawet kara dożywotniego pozbawienia wolności.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Zielona Góra: 16-letnia nożowniczka zaatakowała uczniów liceum

Dramatyczne wydarzenia w V Liceum Ogólnokształcącym w Zielonej Górze. 16-latka przy użyciu dwóch noży zaatakowała o poranku uczniów szkoły. Trzy osoby zostały ranne. Na miejscu pracuje policyjna grupa dochodzeniowa. Według relacji świadków, nastolatka miała wbiec na szkolny korytarz, trzymając w rękach noże. Raniła trzy przypadkowo napotkane uczennice. Jedna z nich ma rozcięty łuk brwiowy, dwie zostały ugodzone w plecy.

Ranne trafiły do zielonogórskiego szpitala, ich życiu nic w tej chwili nie zagraża. W chwili ataku w szkole wybuchła panika. Część uczniów uciekała w popłochu, inni chowali się w klasach. Napastniczkę zatrzymali nauczyciele.

W szkole cały czas pracuje grupa dochodzeniowo-śledcza policji. Przesłuchiwani są świadkowie zajścia – wśród nich oczywiście uczniowie i pracownicy szkoły. Wiadomo, że napastniczka nie ma jeszcze ukończonych 17 lat – za swoje zachowanie będzie więc najprawdopodobniej odpowiadać jako osoba nieletnia.

Wstępne ustalenia mówią o tym, że nastolatka została wezwana dziś przez pedagogów na rozmowę w związku z sygnałami, jakie docierały do nich od innych uczniów o jej wpisach w mediach społecznościowych. W jej trakcie miała wybiec na korytarz i wtedy przy użyciu dwóch kuchennych noży zaatakować rówieśników.

Jej znajomi ze szkoły twierdzą, że 16-latka wcześniej w mediach społecznościowych miała informować, że „coś się wydarzy”. Jak pisze Polsatnews, uczniowie informowali, że napastniczka od wczoraj zamieszczała wpisy, że „dziś w szkole będzie rzeźnia”.

Zajęcia w szkole są na razie zawieszone. Część uczniów przebywa w klasach pod opieką nauczycieli, pozostałych odbierają rodzice.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Zielona Góra: 16-latka zaatakowała nożem trzy nastolatki podczas lekcji

16-latka rzuciła się z nożem na trzy nastolatki w zielonogórskiej szkole, podał newslubuski.pl. Na miejscu są policja i służby ratownicze. Do zdarzenia doszło o godz. 9 w V Liceum Ogólnokształcącego w Zielonej Górze. Do szkoły weszła dziewczyna z nożem w ręku – jedna z uczennic szkoły.

Młoda dziewczyna zaatakowała nożami trzy nastolatki – mówi podinsp. Małgorzata Barska, rzeczniczka zielonogórskiej policji. Wszystko to działo się podczas lekcji.

Poszkodowane nastolatki mają rany kłute m.in. na rękach i głowie. Te nie zagrażają ich życiu. Były to przypadkowe uczennice – dodaje podinsp. Barska.

Napastniczka prawdopodobnie pocięła też siebie. Jak informowali uczniowie, 16-letnia sprawczyni od wczoraj zamieszczała wpisy w mediach społecznościowych, że >dziś w szkole będzie rzeźnia<, informuje newslubuski.pl.

Na miejsce natychmiast wezwano policję i pogotowie. Wiadomo już, że nożowniczka została zatrzymana.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Włochy: Sędzia piłkarski i jego narzeczona zasztyletowani w mieszkaniu

Tragedia we włoskiej piłce nożnej. Policja prowadzi śledztwo w sprawie gwałtownej śmierci sędziego piłkarskiego i jego narzeczonej. Arbiter Daniele De Santis i jego ukochana zostali zasztyletowani w swoim mieszkaniu w Lecce – podaje dziennik „La Repubblica”.

Nie są na razie podane do publicznej wiadomości wszystkie okoliczności dramatu. Pierwsze doniesienia mówiły, że 33-letni De Santis i jego dziewczyna, 30-letnia Eleonora Manta, zginęli w poniedziałek w swoim domu. Świadkowie mieli widzieć mężczyznę z nożem w ręku, uciekającego z miejsca zdarzenia. Jedno z ciał znaleziono na schodach kompleksu apartamentowego, drugie było wewnątrz mieszkania.

Policja wdrożyła wszelkie procedury i prowadzi postępowanie zmierzające do wykrycia sprawcy podwójnego morderstwa. Na razie napastnik nie został jeszcze zidentyfikowany, ale jego wiek określa się na około 60 lat. Trwały też szczegółowe oględziny miejsca zbrodni. Pomocne mogą się okazać kamery monitoringu z okolicy mieszkania zamordowanej pary, chociaż według niektórych doniesień sprawca wyraźnie ukrywał twarz. To wskazuje, że działał z premedytacją.

– Jestem zszokowany tą tragedią – skomentował Marcello Nicchi, szef włoskich sędziów. – Na razie wiemy bardzo niewiele o całej sprawie. Zapewniam jednak, że pozostajemy w ścisłym kontakcie z rodziną.

De Santis sędziował od 2017 roku, na niższym poziomie włoskich rozgrywek piłki nożnej. Miał na koncie ponad 100 meczów Serie C i Serie D (III i IV liga).
Źródło info i foto: se.pl

Włochy: Bezdomny zabił księdza nożem

W Como na północy Włoch bezdomny cudzoziemiec z zaburzeniami psychicznymi dźgnął nożem ks. Roberto Malgesiniego (51), który był koordynatorem wolontariuszy dla bezdomnych. Morderca oddał się w ręce policji.

Ks. Roberto Malgesini został ugodzony nożem 15 września rano tuż po 7.00 na Piazza San Rocco, niedaleko parafii św. Rocha. Domniemany sprawca, cudzoziemiec, pojawił się około 8.00 rano w koszarach karabinierów i oddał się w ręce policji.

Pochodzący z prowincji Sondrio w Lombardii kapłan został ugodzony w plecy, gdy szedł drogą prowadzącą do pobliskiego kościoła. Przechodnie, którzy zauważyli ciało na ziemi, wezwali pomoc, ale niestety, nic nie można już było uczynić. Policjanci, którzy interweniowali na Piazza San Rocco, znaleźli nóż, najprawdopodobniej narzędzie zbrodni podaje KAI.

Tragicznie zmarły kapłan należał do osób najaktywniej pomagających bezdomnym, obcokrajowcom i osobom znajdującym się na marginesie. Bardzo dobrze znany w środowisku wolontariatu społecznego, aktywnie współpracował ze stowarzyszeniami zajmującymi się pomocą dla ubogich i potrzebujących. Mieszkał w parafii San Rocco, kilka kroków od miejsca, w którym został zabity nożem.

Biskup Como Oscar Cantoni dowiedziawszy się o śmierci kapłana, przybył na Piazza San Rocco zaprasza wiernych na modlitwę różańcową w intencji księdza Roberto i za tych, którzy go zabili.
Źródło info i foto: se.pl

Nożownik, który zaatakował policjanta trafił na obserwację psychiatryczną

Mężczyzna, który wczoraj ranił nożem policjanta podczas interwencji w pociągu pod Warszawą, został skierowany na obserwację psychiatryczną. 43-latek nie chciał okazać biletu, wyjął nóż a podczas próby obezwładnienia przez wezwany patrol policji, ranił w brzuch funkcjonariusza. Ranny policjant wyszedł już ze szpitala. Badania potwierdziły, że rana jest powierzchowna i funkcjonariuszowi nic nie grozi. Jak ustalił dziennikarz RMF FM, nie było konieczne nawet zwolnienie lekarskie.

Od razu udzielono też pomocy napastnikowi, bo podczas próby obezwładnienia został ranny w pośladek.

Mężczyzna jeszcze wczoraj późnym wieczorem został skierowany na badania psychiatryczne. Interweniujący policjanci oraz kontroler z pociągu od razu wskazywali, że mężczyzna dziwnie się zachowuje, jest wyraźnie pobudzony. Najpierw poproszony o bilet w pociągu wyjął nóż myśliwski i straszył kontrolerów, potem był agresywny, gdy przyjechała policja.

Mężczyzna został więc umieszczony w zakładzie psychiatrycznym na obserwacji. Tam będzie przechodził badania. Z tego powodu nie usłyszał na razie zarzutów.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Birmingham: Policjanci poszukują nożownika, który zaatakował w centrum miasta

Jedna ofiara i siedem osób rannych – to bilans nocnych ataków z użyciem noża w centrum Birmingham w środkowej Anglii. Policja szuka napastnika. Do ataków doszło w czterech różnych miejscach, popularnych wśród młodych ludzi. Policja poinformowała, że dwie ranne osoby – kobieta i mężczyzna – doznały poważnych obrażeń.

Jak powiedział podczas konferencji prasowej Steve Graham z policji West Midlands, na razie nikt nie został aresztowany, ale w związku ze zdarzeniem poszukiwany jest jeden mężczyzna. Dodał, że ofiarami prawdopodobnie były przypadkowe osoby. Nic nie wskazuje, aby ataki miały charakter terrorystyczny bądź były to przestępstwa z nienawiści.

Policja ujawniła, że w studzience kanalizacyjnej znaleziono nóż. Na razie nie wiadomo jednak, czy to jego używał napastnik.
Źródło info i foto: RMF24.pl

28-letnia kobieta rzuciła się nożem na dziecko

Policja aresztowała 28-latkę, która usłyszała już zarzut usiłowania zabójstwa. Kobieta straciła nad sobą panowanie, a chwilę później zaatakowała syna swojej koleżanki. Chłopak trafił do szpitala z obrażeniami klatki piersiowej. 28-latka trafiła już do aresztu, gdzie spędzi wstępnie 3 miesiące. Kobieta usłyszała zarzut usiłowania zabójstwa. Dźgnęła nożem 15-letniego syna koleżanki, który z ciężkimi obrażeniami trafił do szpitala.

O awanturze policjanci dowiedzieli się we wtorek o 5 rano. Dwie kobiety i syn jednej z nich kłócili się, a ich agresywne zachowanie zwróciło uwagę świadków. Policję wezwano jednak dopiero wtedy, gdy 15-letni syn jednej z kobiet otrzymał cios nożem prosto w klatkę piersiową.

28-latka to recydywistka

Chłopak został przetransportowany do szpitala. W szpitalu lekarze stwierdzili, że życiu 15-latka nie zagraża niebezpieczeństwo. Kobieta, którą aresztowano, okazała się być recydywistką. Prokuratura może więc surowiej potraktować jej czyn. Grozi jej 8 lat więzienia.
Źródło info i foto: o2.pl

Przerażająca zbrodnia pod Lubartowem. Syn miał zabić ojca i umyć zwłoki, by zmylić policję

Rodzinny horror pod Lubartowem na Lubelszczyźnie. Według prokuratury, syn zamordował nożem swojego ojca, a jego matka zacierała ślady zbrodni. Obydwoje mieli upozorować wypadek, m.in. myjąc zabitemu głowę i przebierając go. – Stało się tak, jak się stało. Mój syn jest niewinny, ja jestem w szoku – powiedziała Polsat News podejrzana kobieta. Do tragedii doszło w nocy z środy na czwartek, w ubiegłym tygodniu. W miejscowości Kolonia Tarło (woj. lubelskie) matka, ojciec i ich syn wspólnie pili alkohol.

W pewnym momencie wybuchła awantura. W jej trakcie syn, Kamil M., dwa razy dźgnął nożem ojca, Przemysława M. i pozbawił go życia. Ciosy zadał w łopatkę i okolice szyi – ustalili śledczy podczas sekcji zwłok. Pogotowie zawiadomiono dopiero rano.

Zabójstwo, a po nim sprzątanie

Według ustaleń Polsat News ofierze już po śmierci umyto głowę i przebrano ją w świeże ubrania. Ponadto, mieszkanie było wysprzątane, a chodniki wyprane. Tym, jak i wytarciem narzędzia zbrodni, miała zająć się Joanna M. Dziennikarzom Polsat News udało się porozmawiać z kobietą. Twierdzi ona, że „stało się tak, jak się stało”. – Mój syn jest niewinny, ja jestem w szoku – mówiła.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Luizjana: Policja zastrzeliła czarnoskórego mężczyznę. Miał trzymać nóż

Policja w Luizjanie zastrzeliła czarnoskórego mężczyznę, który chciał wejść do sklepu z nożem – przekazały w sobotę władze. Zarejestrowana na wideo strzelanina wywołała silną reakcję w mediach społecznościowych jako przykład niesprawiedliwego traktowania osób czarnoskórych. Czarnoskóry mężczyzna zastrzelony przez policję w USA. Policja stanowa poinformowała w oświadczeniu, że funkcjonariusze w mieście Lafayette zostali wezwani do sklepu w piątek o godzinie 20 z powodu zamieszania z udziałem mężczyzny z nożem. Kiedy próbowali go zatrzymać, ten uciekł. Oficerowie użyli paralizatorów, ale były one nieskuteczne – głosi oświadczenie.

Według policji mężczyzna był nadal uzbrojony w nóż, kiedy próbował wejść do innego sklepu spożywczego, w którym znajdowało się dużo ludzi. Wtedy został – jak słychać na nagraniu wideo udostępnionym już na YouTube – wielokrotnie i z bliskiej odległości postrzelony.

Ofiara, zidentyfikowana jako 31-letni Trayford Pellerin, została zabrana do pobliskiego szpitala, gdzie stwierdzono zgon. Żaden oficer nie został ranny. Stanowy oddział Amerykańskiego Związku Swobód Obywatelskich (ACLU) potępił wydarzenie i zażądał śledztwa w sprawie zabójstwa.

„Po raz kolejny nagranie wideo uchwyciło przerażający i śmiertelny przypadek policyjnej przemocy wobec czarnoskórego, który został brutalnie zabity na naszych oczach” – przekazała w wydanym w sobotę oświadczeniu dyrektorka oddziału ACLU Alanah Odoms Hebert.

Prawo stanu Luizjana nie zabrania otwartego ani ukrytego noszenia noży.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl