Atak nożem w metrze na Manhattanie

Mężczyzna jadący metrem linii 4 został zaatakowany przez bandziora z nożem. Został ranny w szyję.

Policja podaje, że do ataku doszło w środę przed 11 pm w okolicach stacji Bleeker Street. Mężczyzna wdał się w kłótnię z innym pasażerem. Wymiana ostrych słów zamieniła się w przepychankę. W pewnym momencie napastnik wyjął z kieszeni nóż i dźgnął nim oponenta w szyję. Po ataku zbiegł z miejsca zdarzenia. Ranny w stanie ciężkim trafił do najbliższego szpitala. Sprawca, mężczyzna w wieku około 30 lat, jest obecnie poszukiwany. Wszelkie informacje na temat napastnika można przekazywać nowojorskiej policji, dzwoniąc pod numer: 1-800-577-TIPS (8477).
Źródło info i foto: se.pl

Suwałki: 28-latka zabiła nożem konkubenta

Prokuratura Rejonowa w Suwałkach postawiła w poniedziałek 28-letniej mieszkance Suwałk (Podlaskie) zarzut zabójstwa konkubenta. Kobieta w sobotę wieczorem ugodziła mężczyznę nożem w okolice serca. Mężczyzna zmarł. Do zdarzenia doszło w sobotę ok. godz. 18 w mieszkaniu w centrum miasta. W trakcie sprzeczki kobieta zadała swemu konkubentowi cios nożem w okolice serca. 24-letni mężczyzna zmarł.

Jak poinformowała PAP prokurator rejonowa Joanna Orchowska, podejrzana sama zadzwoniła na pogotowie. Potem przyjechała policja, która zatrzymała kobietę. 28-latka była trzeźwa. W poniedziałek została przesłuchana przez prokuratora, który postawił jej zarzut zabójstwa. Podejrzana przyznała się do zarzutu. We worek sąd rozpatrzy wniosek prokuratury o 3-miesięczny areszt dla kobiety.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Śląska policja poszukuje 40-letniego nożownika

Śląska policja poszukuje około 40-letniego nożownika. Napastnik w niedzielę rano w Raciborzu (woj. śląskie) w pobliżu jednego z lokali kilkukrotnie dźgnął nożem 23-letniego mieszkańca miasta.

Wstrząsające sceny rozegrały się w niedzielę nad ranem w pobliżu jednego z klubów przy ulicy Reymonta w Raciborzu (woj. śląskie). Z ustaleń policji wynika, że pomiędzy 23-letnim mieszkańcem Raciborza a około 40-letnim mężczyzną doszło do sprzeczki, która przybrała dramatyczny obrót.

W pewnym momencie starszy mężczyzna kilkakrotnie dźgnął nożem 23-latka. Raciborzanin z ranami przedramienia, barku i podbrzusza trafił do szpitala. Rany były na tyle poważne, że poszkodowany musiał być operowany. Z informacji policji wynika, że jego życiu nie zagraża już niebezpieczeństwo. Mężczyzna nie mógł jeszcze zostać przesłuchany.

Napastnik uciekł. Wiadomo, że jest wysoki i dobrze zbudowany. Policja poszukuje mężczyzny na terenie województwa śląskiego oraz w sąsiednich powiatach województwa opolskiego. Jak podał kom. Mirosław Szymański z K, postępowanie jest prowadzone w kierunku usiłowania zabójstwa.

Funkcjonariusze już zabezpieczyli nagrania monitoringu i przesłuchują świadków.
Źródło info i foto: Fakt.pl

Warszawa: Atak nożownika w kwiaciarni na Mokotowie. Nie żyje 40-letni mężczyzna

Policjanci zatrzymali nożownika, który w czwartek w Warszawie zabił, kilkakrotnie godząc nożem, 40-letniego mężczyznę. Do ataku doszło w kwiaciarni na Mokotowie. Na miejscu pracują funkcjonariusze policji i prokurator. Policjanci podejrzewanego o atak mężczyznę zatrzymali w okolicach ul. Sobieskiego w Warszawie, niedaleko miejsca, w którym doszło do ataku.

Jak poinformował PAP asp. sztab. Robert Koniuszy ze stołecznej policji, ze wstępnych ustaleń policjantów wynika, że mężczyzna wszedł do kwiaciarni i kilkakrotnie ugodził nożem 40-latka, w wyniku czego zaatakowany zmarł.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Nowy Jork: Krwawy atak nożem w metrze na Harlemie

Nowojorskie metro staje się coraz bardziej niebezpieczne. 60-letni mężczyzna został brutalnie zaatakowany nożem na stacji na Harlemie, tylko dlatego że wpadł niechcący na inną pasażerkę.

Wszystko wydarzyło się w środę o 8.50 pm na stacji East 116th Street-Lexington Avenue przy schodach prowadzących na peron metra linii 6. Policja podaje, że 60-latek wpadł na kobietę, która zareagowała wybuchem złości. Zaczęła krzyczeć, a potem po kogoś zadzwoniła. Chwilę później zjawił się przy niej mężczyzna, który zwyzywał 60-latka, po czym wyciągnął nóż i ciachnął go w twarz. Cięcie było głębokie i długie, od ucha do brody. Po ataku para uciekła. Ratownicy przewieźli krwawiącego do St. Luke’s Roosevelt Hospital, gdzie lekarze założyli mu kilkanaście szwów. W czwartek policja opublikowała wizerunek poszukiwanych napastników. Oboje to Afroamerykanie w wieku około 20 lat. Policja prosi o pomoc w schwytaniu agresywnej pary. Na wszelkie informacje czeka pod numerem: 1-800-577-TIPS (8477).
Źródło info i foto: se.pl

Szczecin: W kinie pełnym dzieci szaleniec zabił człowieka. Obezwładnił go żołnierz

Mając do wyboru lepienie pierogów czy też pójście z córeczką Alicją do kina wybrałem to drugie – wyznaje żołnierz, szer. Tomasz Wolak (33 l.). – W życiu bym nie pomyślał że seans dla dzieci zmieni się w horror – mówi. Dzielny żołnierz był jedną z osób, które obezwładniły 26-letniego Michela F.. Ten szaleniec zadźgał nożem 30-latka, a drugiego zranił

Nie wiadomo, ile jeszcze osób zdołałby zaatakować, gdyby nie akcja odważnych ludzi. Tragedia rozegrała się przed świętami w szczecińskim centrum handlowym „Galaxy” krótko po tym, jak na sali kinowej, gdzie było około 80-rodziców z dziećmi, zgasło światło. Wtedy zazdrosny o swojego byłego partnera porzucony kochanek zaatakował go nożem. Najpierw zadał mu kilka ciosów, po czym rzucił się na jego towarzysza.

Widząc to żołnierz Tomasz Wolak zostawił 5-letnią córeczkę pod opieką siedzącej obok starszej kobiety, a sam rzucił się na ratunek. – Gdy podbiegłem, dwóch innych mężczyzn szarpało się już na podłodze z tym nożownikiem. Ja najpierw przygniotłem mu głowę kolanem do podłogi i starałem się wyrwać mu z ręki kuchenny nóż. Niestety, tak mocno zacisnął palce na rękojeści, że nie dałem rady, wtedy udało mi się wbić ostrze w podłogę i je złamać – wspomina.

Gdy nożownik został obezwładniony dzielny żołnierz zaczął udzielać pomocy ciężko rannemu mężczyźnie. Niestety, nie udało się go uratować.

Wojsko doceniło bohaterską postawę szeregowego. Tomasz Wolak z 12. Brygady Zmechanizowanej został nagrodzony przez dowódcę wyróżnieniem ze zdjęciem na tle sztandaru i miał okazje stojąc wraz z kadrą na trybunie przyjąć defiladę swoich kolegów.
Źródło info i foto: Fakt.pl

Nożownika zaatakował prezydenta Gdańska na scenie w czasie finału WOŚP

Prezydent Gdańska Paweł Adamowicz został zaatakowany nożem na scenie WOŚP podczas wieczornego „Światełka do Nieba” w tym mieście. Na miejscu był reanimowany, potem został przewieziony do szpitala, gdzie był operowany. Napastnik to 27-letni mieszkaniec Gdańska z przestępczą przeszłością – podaje policja. Prezydent Gdańska Paweł Adamowicz trafił do szpitala po tym, jak został zaatakowany w niedzielę wieczorem ostrym narzędziem na scenie w Gdańsku podczas „Światełka do Nieba” Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy – poinformowała jego rzeczniczka prasowa Magdalena Skorupka-Kaczmarek.

Jerzy Karpiński, pomorski lekarz wojewódzki, powiedział w rozmowie z TVN24, że prezydent po reanimacji na miejscu zdarzenia został przewieziony do Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego, gdzie trafił pod bardzo dobrą opiekę wśród bardzo dobrego personelu.

– Sytuacja dotycząca pana prezydenta w ocenie medycznej jest traktowana bardzo poważnie – przyznał.

Prezydent Gdańska był operowany

Adamowicz był operowany. Około godziny 2.25 przed szpitalem zorganizowany został krótki briefing prasowy. Do dziennikarzy wyszedł doktor Tomasz Stefaniak, dyrektor do spraw lecznictwa UCK. – Pacjent żyje – przekazał doktor Stefaniak. Wśród zgromadzonych rozległy się oklaski.

Lekarz poinformował, że operacja Adamowicza trwała pięć godzin. Lekarze przetoczyli prezydentowi Gdańska 41 jednostek krwi. Podkreślał, że obrażenia, jakie odniósł prezydent Gdańska, były bardzo ciężkie. – Poważna rana serca, rana przepony, rany narządów wewnątrz jamy brzusznej – wymieniał.
Źródło info i foto: tvn24.pl

Chiny: Atak nożownika w szkole podstawowej

Mężczyzna zranił 20 dzieci – w tym kilkoro w głowę – w szkole podstawowej w stolicy Chin w dystrykcie Xicheng – poinformowały pekińskie władze. Nie wiadomo, co było przyczyną ataku. Trzy osoby są w stanie krytycznym. Według informacji mediów mężczyzna jest pracownikiem szkoły; został już zatrzymany. Miał zaatakować dzieci nożem. Wszystkie ofiary zostały przewiezione do szpitala.
Źródło info i foto: TVP.info

Jedna osoba nie żyje po ataku nożownika w Sydney

16-latek zabił nożem mężczyznę, a drugiego ranił, w głównej siedzibie scjentologów w Chatswood na przedmieściach Sydney. Został zatrzymany przez policję. Ze wstępnych informacji wynika, że nastolatek został poproszony o opuszczenie kościoła, w którym przebywała jego matka.

Kobieta uczęszczała na kurs organizowany przez scjentologów. Nastolatek chciał się z nią spotkać. Nie został wpuszczony do kościoła. Wówczas wyjął nóż kuchenny. 24-letni mężczyzna pochodzący z Tajwanu został śmiertelnie ugodzony w szyję. Drugi został ranny. Napastnik został aresztowany. Sprawą zajmują się służby. 16-latek zostanie przesłuchany po przejściu obserwacji psychiatrycznej.

Ośrodek w Chatswood, gdzie doszło do tragicznego zdarzenia, to flagowa siedziba scjentologów w Australii. Został założony w 2016 roku przez lidera sekty Davida Miscavige’a. W centrum znajdują się m.in. kaplica, audytorium, dwa studia nagraniowe, biblioteka i sala gimnastyczna. To największe centrum kościoła poza Stanami Zjednoczonymi.

Koszt budowy ośrodka wyniósł 56 mln dolarów. Budynek o powierzchni 13470 metrów kwadratowych stanął na fundamentach dawnej siedziby Krajowego Laboratorium Akustycznego. W uroczystości jego otwarcia wziął udział m.in. aktor Tom Cruise.
Źródło info i foto: Fakt.pl

Prokuratura bada okoliczności zdarzeń w Sylwestra w domu posła PiS. Uczestnik imprezy zraniony nożem

Prokuratura wyjaśnia okoliczności wydarzeń z udziałem posła Prawa i Sprawiedliwości Przemysława Czarneckiego podczas imprezy sylwestrowej w jego domu niedaleko Warszawy. W trakcie zabawy jeden z jej uczestników został zraniony nożem. Jak ustalili dziennikarze śledczy RMF FM, to mogła być scena zazdrości.

Po imprezie z raną ciętą ręki trafił do szpitala jeden z uczestników spotkania sylwestrowego w domu Przemysława Czarneckiego.

Jak ustalili reporterzy śledczy RMF FM, to mogła być scena zazdrości. Z relacji rozmówców RMF FM znających okoliczności zdarzenia wynika, że w domu posła bawili się on, jego żona i przyjaciel rodziny. Polityk położył się wcześniej spać, nad ranem obudził się jednak, zszedł na parter domu i zastał tam żonę oraz roznegliżowanego pijanego mężczyznę, z którym wcześniej razem biesiadowali. Poseł zaczął krzyczeć i szarpać znajomego, w pewnym momencie chwycił jakiś przedmiot i wymachiwał nim w kierunku mężczyzny. Najpewniej wtedy ten uczestnik imprezy został zraniony w dłoń. Policję wezwała żona Czarneckiego.

Jak dowiedział się dziennikarz RMF FM Krzysztof Zasada, śledczy prowadzą już „postępowanie w kierunku artykułu mówiącego o ‘naruszeniu czynności ciała’”. Mężczyzna ma nacięty palec. Teraz śledczy będą sprawdzać, jak doszło do zranienia – czy mężczyzna okaleczył się sam, czy może zrobił to ktoś ze współbiesiadników.

Jeśli będzie wszczęte śledztwo, powołani zostaną biegli medycy, którzy ocenią rodzaj zranienia, a także to, w jaki sposób powstało. Od ich opinii zależy, czy ktoś usłyszy zarzuty w tej sprawie. Jeśli miałby to być poseł, najpierw prokuratura będzie się musiała zwrócić do Sejmu o uchylenie mu immunitetu.

Poseł Przemysław Czarnecki – jak dowiedział się nasz dziennikarz Patryk Michalski – został wezwany przez prezesa PiS-u Jarosława Kaczyńskiego do złożenia wyjaśnień na piśmie.

Dodajmy, że do tej pory w sprawie sylwestrowej zabawy w domu Czarneckiego jeszcze nikogo nie przesłuchano.

W rozmowie z Onetem poseł opisał, jak z jego perspektywy wyglądał tamten wieczór. Potwierdzam, że w moim domu interweniowała policja, którą sam wezwałem. W sylwestrowy wieczór byliśmy we trójkę. Ja, moja żona i nasz znajomy, chrzestny córki – mówił Przemysław Czarnecki.

Mężczyzna według mojej wiedzy rozciął sobie dłoń – dodał. Podobno mnie za to obwinia, ale to nieprawda, gdyż nawet nie byłem bezpośrednim świadkiem zdarzenia. Był pijany, gdy przyjechała policja, miał bodajże 2,3 promila. A ja byłem całkowicie trzeźwy. Nie chcę opowiadać, jak wyglądała ta sytuacja, gdyż jestem świadkiem w tej sprawie. Zresztą to dotyczy moich osobistych rodzinnych spraw, więc nie chcę się na ten temat wypowiadać publicznie – powiedział Czarnecki. Onet.pl jako pierwszy poinformował o sprawie.

Sprawą zajmuje się Prokuratura Okręgowa w Warszawie.

Przemysław Czarnecki jest synem europosła PiS Ryszarda Czarneckiego.
Źródło info i foto: RMF24.pl