Nożownik grasuje we Wrocławiu?

We Wrocławiu grasuje nożownik? Takie niepokojące informacje dochodzą z Dolnego Śląska, gdzie pojawiają się informacje o uzbrojonym w nóż mężczyźnie, który napada ludzi na ulicach i okrada ich. Policja potwierdza, że w ostatnim czasie doszło do dwóch napadów wrocławskich ulicach.

O nożowniku, który może grasować we Wrocławiu, informuje „Gazeta Wyborcza”. Zgodnie z jej informacjami, w ostatnich dwóch tygodniach miało dojść do dwóch ataków – na osiedlach Gaj i Huby – których sprawcą był mężczyzna uzbrojony w przedmiot, przypominający nóż. Informacje o napastniku, przekazywane są pocztą pantoflową. Mieszkańcy Wrocławia mówią, iż to mężczyzna średniego wzrostu mężczyzna około 170-180 cm. Policja potwierdza, że w ostatnim czasie doszło do ataków.

– Z relacji osób zgłaszających wynika, że odpowiedzialnym za te przestępstwa może być jeden mężczyzna – mówił w rozmowie z gazetą aspirant sztabowy Łukasz Dutkowiak z wrocławskiej policji. Część mieszkańców obawia się o swoje bezpieczeństwo. Policjanci badają sprawę, poszukując potencjalnego sprawcy.
Źródło info i foto: Fakt.pl

Chiny: Nożownik zabił ośmioro uczniów w pierwszy dzień szkoły

Uzbrojony w nóż napastnik wdarł się do szkoły podstawowej i zabił ośmioro uczniów w jednej z wsi w prowincji Hubei na północy Chin w pierwszy dzień nowego roku szkolnego; dwoje uczniów zostało rannych – podały we wtorek lokalne media, cytując komunikat władz. Policja zatrzymała 40-letniego mężczyznę podejrzanego o dokonanie ataku, który miał miejsce w poniedziałek rano – czytamy w komunikacie. Władze starają się ustalić szczegóły sprawy oraz motyw działania napastnika – dodano.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Francja: Nożownik zaatakował na przystanku

W miejscowości Villeurbanne, należącej do zespołu miejskiego Lyonu, nożownik zaatakował ludzi czekających na autobus. 1 osoba nie żyje, co najmniej 9 jest rannych – w tym trzy ciężko. Napastnik został zatrzymany. Do ataku doszło ok. godz. 16.30, na przystanku przy wejściu na stację metra Laurent-Bonnevay. Uzbrojony w nóż mężczyzna zadał ciosy kilku osobom: jedna z jego ofiar – 19-letni mężczyzna zmarł na miejscu. Co najmniej 9 osób jest rannych – w tym trzy ciężko.

Według portalu leparisien.fr w zdarzeniu przy zejściu do metra uczestniczyło ok. 20-30 osób. Napastnik, który zaatakował nożem, został zatrzymany. Miał mieć jednak kompana – uzbrojonego w coś, co przypominało kuchenny ruszt. Policja wszczęła poszukiwania mężczyzny. Jednak później okazało się, że napastnik był tylko jeden,

Na razie nie są znane motywy ataku. Nie wiadomo, czy był to chuligański wybryk, porachunki między przestępcami czy atak terrorystyczny.

Według portalu lci.fr nożownik ubiegał się o azyl we Francji, pochodzi z Afganistanu. Portal leparisien.fr podaje jednak, że mężczyzna nie miał przy sobie dokumentów. Od chwili, gdy został zatrzymany miał już trzykrotnie podać inne personalia. Trwająca w mieście akcja policyjna sprawiła, że nie działało kilka stacji metra. Zablokowano także ruch na kilku ulicach.
Źródło info i foto: wp.pl

Lubań. Nożownik w jednym z supermarketów. Groził klientom, a potem zaatakował

Awantura, która wybuchła w piątek przed 13.00 w jednym z supermarketów w Lubaniu (woj. dolnośląskie), mogłaby się skończyć krwawą jatką, gdyby strażnicy miejscy nie mieli ze sobą tasera. Młody mężczyzna o solidnej budowie ciała wszedł do sklepu i od razu ruszył po nóż. Potem zaczął wygrażać klientom, a gdy pojawili się mundurowi, rzucił się na nich.

Zgłoszenie o awanturze w lubińskim supermarkecie straż miejska otrzymała w piątek, 23 sierpnia przed 13.00. Jak podaje portal eluban.pl, przerażeni świadkowie w pierwszej kolejności próbowali dzwonić na numery 112 oraz policji, ale nikt nie odbierał. Zareagowali dopiero strażnicy.

Młody mężczyzna podjechał pod drzwi supermarketu, wbiegł do środka i skierował się od razu do stoiska mięsnego. Tam chwycił za wielki, ok. 30-centymetrowy nóż, a potem, wymachując nim, zaczął biegać między regałami, grożąc klientom. Wywołał prawdziwą panikę. Kto mógł, starał się jak najszybciej uciec ze sklepu.

Strażnicy miejscy bardzo szybko pojawili się na miejscu. Najpierw wzywali mężczyznę do odrzucenia noża i próbowali wytrącić mu go z ręki. To jednak tylko bardziej rozwścieczyło napastnika. Rzucił się na mundurowych, który w obliczu zagrożenia byli zmuszeni użyć paralizatora. Dzięki taserowi udało się w końcu obezwładnić agresora. Sprawę przejęła już policja, która sprawdza okoliczności zdarzenia. Motywy działania nożownika nie są na razie znane.
Źródło info i foto: Fakt.pl

Nożownik z Chemnitz usłyszał wyrok

Alaa S. został skazany przez sąd w Chemnitz w Saksonii na 9 i pół roku więzienia za zabójstwo i spowodowanie niebezpiecznych obrażeń ciała. Po ataku nożownika w Chemnitz zaostrzyły się nastroje antyimigranckie. Prokurator domagał się dla 24-letniego Syryjczyka kary 11 lat pozbawienia wolności, mówiąc o „wysokim stopniu brutalności”. Ofiara nie mogła się bronić i nie miała możliwości ucieczki. Obrona wystąpiła o uwolnienie od zarzutów, gdyż z dowodów „nie wynika”, że oskarżony popełnił zarzucane mu czyny.

Do zabójstwa 35-letniego Daniela H. doszło podczas festynu 26 sierpnia 2018 w Chemnitz. Zdaniem sądu, Alaa S. zabił go nożem oraz ranił kolejnego mężczyznę. Pomagał mu w tym iracki uchodźca, który jest ścigany listem gończym.

Podczas trwającego od marca procesu Alaa S. nie ustosunkował się do zarzutów. Przed ostatnią rozprawą w wywiadzie dla telewizji ZDF stwierdził, że jest niewinny. Sąd nie wziął tej wypowiedzi pod uwagę. Przed wydaniem wyroku oskarżony zaapelował o sprawiedliwy wyrok. – Mogę mieć tylko nadzieję, że prawda wyjdzie na światło dzienne i że zapadnie sprawiedliwy wyrok – takie słowa mężczyzny przekazał tłumacz. – Nie chcę być drugą ofiarą prawdziwego zabójcy, ponosząc za niego karę. To moja jedyna nadzieja – dodał Alaa S. Pierwszą ofiarą był w jego mniemaniu zabity Daniel H.

Po tragedii Chemnitz stało się na wiele miesięcy miejscem przemarszów skrajnej prawicy i napadów o podłożu rasistowskim. Zaatakowano cztery restauracje prowadzące zagraniczną kuchnię, w tym jedną żydowską. Organy ścigania zajęły się działalnością terrorystycznej grupy „Rewolucja Chemnitz”, której członkowie staną przed sądem 23 września.

Miasto broniło się przed etykietką „bastionu nazistów”, organizując koncerty przeciw rasizmowi. Sytuacja nadal jest napięta. Nastroje mogą być gorące także w najbliższą niedzielę, podczas demonstracji skrajnie prawicowego ugrupowania Pro Chemnitz. Podczas wyborów do saksońskiego landtagu 1 września prawicowa Alternatywa dla Niemiec ma szansę na zdobycie pokaźnej liczby głosów.
Źródło info i foto: onet.pl

Atak nożownika w stolicy Wielkiej Brytanii

Jak informują media na całym świecie, przed siedzibą Ministerstwa Spraw Wewnętrznych w centrum Londynu doszło do ataku nożownika. Raniono jednego mężczyznę. Jego stan określany jest jako ciężki.

Policja w Londynie otrzymała zgłoszenie, że w pobliżu siedziby Ministerstwa Spraw Wewnętrznych Wielkiej Brytanii, przebywa osoba uzbrojona w nóż. Na miejscu zastali rannego mężczyznę, którego obrażenia początkowo zostały zakwalifikowane jako zagrażające życiu. Ofiarę ataku opatrzono i przewieziono do szpitala. Obecnie jego stan określany jest jako ciężki, ale stabilny.

W rękach policji jest już podejrzany o dokonanie napaści. Biegli badają dokładny przebieg zdarzenia, zwłaszcza jego ewentualny związek z brytyjskim MSW. Dotychczasowe ustalenia wykluczają atak terrorystyczny.
Źródło info i foto: telewizjarepublika.pl

Nożownik z Sydney krzyczał „Allahu Akbar!”

Kobieta została dźgnięta nożem w wyniku ataku, do którego doszło w wtorek w centrum Sydney. Sprawcę – który krzyczał „Allahu akbar!” i usiłował zadać rany nożem także innym ludziom – obezwładnili przechodnie z łomem, krzesłami i skrzynką na mleko. Mężczyzna został aresztowany. Kilkadziesiąt minut później, w pobliżu miejsca ataku, odnaleziono ciało – informuje policja.

– Mamy kobietę z raną kłutą pleców, która jest opatrywana przez ratowników medycznych i jedzie do szpitala – powiedział dziennikarzom w Sydney komendant policji Nowej Południowej Walii Gavin Wood. Dodał, że życiu rannej nie grozi niebezpieczeństwo. Policja zaznacza, że na razie nie są znane motywy sprawcy.

Zdaniem Wooda wtorkowy atak nie był sprowokowany, a napastnik działał w pojedynkę. Komendant podkreślił jednocześnie, że mężczyznę powstrzymali przechodnie, których nazwał „bohaterami”.

Opublikowane na Twitterze nagrania zdarzenia ukazują młodego mężczyznę biegającego po skrzyżowaniu, który następnie wskoczył na maskę samochodu i wymachiwał jakimś przedmiotem, prawdopodobnie nożem. Gdy pojazd ruszył, napastnik spadł na ziemię, a przy nim pojawiła się osoba z krzesłem. Na innym nagraniu tego samego mężczyznę przytrzymuje na ziemi kilka osób z dwoma krzesłami.

Okolica, gdzie doszło do zdarzenia, jest obecnie zamknięta dla ruchu; na miejscu jest wielu policjantów.
Źródło info i foto: TVP.info

Sydney: Przechodnie unieszkodliwili nożownika

Przechodnie z pomocą straży pożarnej unieszkodliwili w Sydney nożownika będącego „w szale”. Wideo z akcji wstawił na Twittera dziennikarz australijskiej stacji telewizyjnej 7NEWS, Andrew Denney. Według jednej z osób widocznych w filmiku młody mężczyzna z nożem dźgnął idącą ulicą kobietę.

„Właśnie byłem świadkiem niesamowitej odwagi ze strony przechodniów i funkcjonariuszy Straży Pożarnej Nowej Południowej Walii, którzy złapali mężczyznę będącego w szale dźgania nożem w centralnej dzielnicy biznesowej Sydney. Został on aresztowany” – napisał Denney.
Źródło info i foto: interia.pl

Straż Ochrony Kolei zatrzymała nożownika

Funkcjonariusze Straży Ochrony Kolei ujęli mężczyznę, który groził nożem podróżnemu. Zdarzenie miało miejsce na stacji Jaworzno-Szczakowa. Mężczyzna został przekazany policji do dalszych czynności – powiedział w rozmowie z portalem tvp.info Marcin Żywiołek z Komendy Głównej SOK.

Do zatrzymania doszło w niedzielę. Jak podaje Żywiołek, do patrolujących funkcjonariuszy podbiegł „roztrzęsiony podróżny, który oświadczył, że przed chwilą grożono mu nożem”.

Patrol podjął interwencję. – Funkcjonariusze SOK zauważyli na przystanku PKS znajdującym się w bezpośrednim sąsiedztwie stacji PKP mężczyznę, którego wygląd odpowiadał opisowi, podanego przez poszkodowanego pasażera – dodał.

Sokiści ujęli podejrzanego mężczyznę, to 34-letni mieszkaniec Jaworzna. Znaleziono przy nim nóż myśliwski. Zabezpieczono go jako dowód rzeczowy.

– Patrol przekazał ujętego mężczyznę wraz z zabezpieczonym dowodem rzeczowym funkcjonariuszom z Komendy Miejskiej Policji w Jaworznie do dalszych czynności – podał Żywiołek.
Źródło info i foto: TVP.info

Zygmunt W. usłyszał zarzuty za atak na księdza we Wrocławiu. Grozi mu dożywocie

56-letniemu Zygmuntowi W., który w poniedziałek zaatakował księdza, postawiono zarzut usiłowania zabójstwa. Grozi mu za to dożywocie. Do sądu już wpłynął wniosek o tymczasowy areszt. 56-letni Zygmunt W. został zatrzymany w poniedziałek w związku z atakiem na 48-letniego ks. Ireneusza Bakalarczyka. Do zdarzenia doszło na Ostrowie Tumskim we Wrocławiu. Ok. godz. 7 W. zadał duchownemu cios w klatkę piersiową. Osoby postronne udzieliły ofierze napastnika pierwszej pomocy, wezwana została karetka, która przetransportowała księdza do szpitala.

Wrocław. Zarzut dla napastnika, który ugodził księdza

„Pokrzywdzony Ireneusz B. w wyniku zdarzenia doznał obrażeń ciała w postaci rany kłutej klatki piersiowej, skutkujących uszkodzeniem przepony. Obrażenia spowodowały u pokrzywdzonego naruszenie czynności narządów ciała i rozstrój zdrowia na okres powyżej dni siedmiu” – podaje Justyna Pilarczyk, rzecznik prasowa Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu.

56-latkowi prokurator postawił zarzut usiłowania zabójstwa. Mężczyzna przyznał się do winy i złożył wyjaśnienia, śledczy nie zdradzają ich treści. Do sądu trafił wniosek o tymczasowe aresztowanie napastnika. Za usiłowanie zabójstwa grozi mu dożywocie. Nie wiadomo, jakie były motywy Zygmunta W., Gazeta Wrocławska” podaje, że jest bezdomny i przed zadaniem ciosu chwilę rozmawiał z duchownym
Źródło info i foto: Gazeta.pl