Atak nożownika we Francji. Nie żyje 4 dzieci

Napastnik zadźgał nożem pięć osób, w tym czwórkę dzieci. Kolejne pięć osób jest rannych. Wujek ze Sri Lanki miał zaatakować swoją rodzinę. Rodzinna tragedia rozegrała się w północnej dzielnicy Paryża Noisy-le-Sec. W serii ataków przy użyciu noża i młotka zginęło pięć osób, w tym czworo dzieci. W wyniku zdarzenia poważnie ucierpiało także pięć innych osób.

Wszystkie ofiary pochodziły z jednej rodziny. Ataku miał dokonać jej członek, pochodzący ze Sri Lanki wujek. Krewny wpadł w szał i zaczął mordować swoją rodzinę. Do tragedii doszło w pawilonie przy ulicy Emmanuela Arago. Późnym rankiem do pobliskiego baru przyszedł zakrwawiony młodzieniec, prosząc o pomoc. Powiedział kierownikowi zakładu, że jego wujek „oszalał” i zaatakował resztę swojej rodziny „nożem i młotkiem”.
Źródło info i foto: o2.pl

Szczecin: Nożownik zaatakował funkcjonariusza SOK

W pociągu ze Świnoujścia do Piły 29-latek zaatakował nożem funkcjonariusza Straży Ochrony Kolei. Mężczyzna próbował ugodzić go w klatkę piersiową. Wkrótce odpowie przed sądem za usiłowanie zabójstwa. Do sądu wpłynął akt oskarżenia przeciwko napastnikowi.

Przypomnijmy, do groźnych scen doszło 15 lutego na stacji Szczecin Główny. Patrol SOK otrzymał zgłoszenie od kierownika pociągu o potrzebie interwencji wobec trzech osób, które podróżowały bez biletu i były prawdopodobnie pod wpływem alkoholu. „Gapowicze” zabarykadowali się w toalecie wagonu.

Po przybyciu na miejsce, funkcjonariusze otworzyli zamknięte drzwi toalety. We wnętrzu były ściśnięte trzy osoby: dwóch mężczyzn oraz kobieta. Jeden z mężczyzn leżał na podłodze. W momencie, gdy funkcjonariusz SOK próbował podnieść go z podłogi, ten niespodziewanie rzucił się na niego z nożem, zadając cios w klatkę piersiową. Napastnik trafił jednak w magazynek umieszczony na kamizelce taktycznej, dzięki czemu funkcjonariusz uniknął obrażeń.

– Pokrzywdzony wytrącił podejrzanemu nóż, a następnie go obezwładnił – informuje Alicja Macugowska-Kyszka z Prokuratury Okręgowej w Szczecinie. – Na miejsce wezwano dodatkowe wsparcie, gdyż wszystkie trzy osoby zachowywały się agresywnie, a podejrzany dodatkowo wykrzykiwał w kierunku pokrzywdzonego słowa powszechnie uznawane za wulgarne i obelżywe.

Agresor został błyskawicznie rozbrojony i zakuty w kajdanki. Pozostałe dwie osoby, kobieta i mężczyzna, którzy próbowali w agresywny sposób wymusić na funkcjonariuszach SOK odstąpienie od czynności służbowych, zostali również ujęci. Cała trójka została zatrzymana.

29-letni napastnik trafił do aresztu.
Źródło info i foto: se.pl

Nożownik, który zaatakował policjanta trafił na obserwację psychiatryczną

Mężczyzna, który wczoraj ranił nożem policjanta podczas interwencji w pociągu pod Warszawą, został skierowany na obserwację psychiatryczną. 43-latek nie chciał okazać biletu, wyjął nóż a podczas próby obezwładnienia przez wezwany patrol policji, ranił w brzuch funkcjonariusza. Ranny policjant wyszedł już ze szpitala. Badania potwierdziły, że rana jest powierzchowna i funkcjonariuszowi nic nie grozi. Jak ustalił dziennikarz RMF FM, nie było konieczne nawet zwolnienie lekarskie.

Od razu udzielono też pomocy napastnikowi, bo podczas próby obezwładnienia został ranny w pośladek.

Mężczyzna jeszcze wczoraj późnym wieczorem został skierowany na badania psychiatryczne. Interweniujący policjanci oraz kontroler z pociągu od razu wskazywali, że mężczyzna dziwnie się zachowuje, jest wyraźnie pobudzony. Najpierw poproszony o bilet w pociągu wyjął nóż myśliwski i straszył kontrolerów, potem był agresywny, gdy przyjechała policja.

Mężczyzna został więc umieszczony w zakładzie psychiatrycznym na obserwacji. Tam będzie przechodził badania. Z tego powodu nie usłyszał na razie zarzutów.
Źródło info i foto: RMF24.pl

37-letni Ukrainiec zabił nożem dwóch kolegów z pracy

Serhij S. (37 l.) od kilku lat przyjeżdżał z Ukrainy do Polski do pracy. Ale nie dorobił się fortuny, bo wszystko, co zarobił, wydawał na używki i kobiety. A kiedy zabrakło mu pieniędzy, w okrutny sposób zamordował dwóch kolegów z pracy. Okradł zmarłych, a kasę przepuścił, zaspakajając swoje żądze.

Ukrainiec regularnie pojawiał się w gospodarstwie ogrodniczym w Dobrosławowie (woj. lubelskie). Dobrze zarabiał, ale wszystko tracił.

– Wydawałem pieniądze na narkotyki, wódkę i kobiety – mówił zaraz po zatrzymaniu. Te przyjemności były bardzo kosztowne. Serhij zaczął więc okradać kolegów z pracy. Na początku grudnia nocą włamał się do pokoju dwóch z nich (52 i 32 l.) i zaczął przetrząsać ich rzeczy. Kiedy jeden z okradanych obudził się, doszło do masakry. Serhij S. zadał nieszczęśnikowi aż 18 ciosów nożem sprężynowym. Zaraz potem drugiemu poderżnął gardło. Ukradł pieniądze i uciekł. Teraz stanął przed lubelskim sądem. Grozi mu dożywocie.
Źródło info i foto: Fakt.pl

Birmingham: Policja zatrzymała mężczyznę w związku z wczorajszymi atakami

Brytyjska policja zatrzymała w poniedziałek mężczyznę pod zarzutem morderstwa i usiłowania zabójstwa w związku z atakami z użyciem noża w niedzielę po północy w Birmingham W atakach jedna osoba zginęła, a siedem zostało rannych. 27-letni podejrzany został zatrzymany w dzielnicy Selly Oak w Birmingham ok. godz. 4 nad ranem – podała policja w hrabstwie West Midlands.

Śledczy poinformowali, że ataki nożownika, które miały miejsce w czterech lokalizacjach w ciągu dwóch godzin, były powiązane, ale najpewniej nie miały związku ze zorganizowaną przestępczością ani terroryzmem.

„Aresztowaliśmy mężczyznę podejrzanego o morderstwo i siedem zarzutów usiłowania zabójstwa w związku z atakami z użyciem noża w Birmingham” – podała policja na Twitterze.

Dwie spośród rannych osób – kobieta i mężczyzna – doznały poważnych obrażeń, ale ich życiu nie grozi niebezpieczeństwo.
Źródło info i foto: onet.pl

Seria ataków nożowników w Wielkiej Brytanii. Polska ambasada apeluje

Co najmniej osiem osób zostało rannych w serii ataków nożem, do której doszło w niedzielę po północy w Birmingham w środkowej Anglii – podała, powołując się na jednego ze świadków, agencja informacyjna Press Association. Jak poinformował burmistrz hrabstwa metropolitalnego West Midlands Andy Street, wygląda na to, że ataki te były ze sobą powiązane.

Informacji o liczbie rannych nie potwierdziły na razie ani władze, ani policja, która w wydanym oświadczeniu wspomniała jedynie o wielu rannych.

Z kolei inny świadek, cytowany przez BBC, mówi, że zdarzenie wyglądało na walkę pomiędzy dwoma grupami młodzieży, czasie której w pewnym momencie użyto noży. Może to wskazywać, że zdarzenie nie miało charakteru terrorystycznego, lecz kryminalny.

Do pierwszego incydentu doszło ok. godz. 00.30 w nocy z soboty na niedzielę w centrum miasta, a wkrótce potem w najbliższej okolicy miały miejsce kolejne przypadki użycia noży. Jak mówił rano Andy Street, burmistrz hrabstwa metropolitalnego West Midlands, wygląda na to, że te incydenty były ze sobą powiązane

Apel o zachowanie ostrożności

„Wiemy o wielu rannych, ale w tej chwili nie jesteśmy w stanie powiedzieć, ile osób jest rannych, ani jak poważne są obrażenia. Wciąż trwają prace nad ustaleniem, co się stało” – oświadczyła policja.

„W związku z incydentem z udziałem nożownika w #Birmingham, apelujemy do mieszkańców miasta i okolic o zachowanie ostrożności i stosowanie się do poleceń lokalnych władz i policji” – ostrzega polska ambasada.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Birmingham: Policjanci poszukują nożownika, który zaatakował w centrum miasta

Jedna ofiara i siedem osób rannych – to bilans nocnych ataków z użyciem noża w centrum Birmingham w środkowej Anglii. Policja szuka napastnika. Do ataków doszło w czterech różnych miejscach, popularnych wśród młodych ludzi. Policja poinformowała, że dwie ranne osoby – kobieta i mężczyzna – doznały poważnych obrażeń.

Jak powiedział podczas konferencji prasowej Steve Graham z policji West Midlands, na razie nikt nie został aresztowany, ale w związku ze zdarzeniem poszukiwany jest jeden mężczyzna. Dodał, że ofiarami prawdopodobnie były przypadkowe osoby. Nic nie wskazuje, aby ataki miały charakter terrorystyczny bądź były to przestępstwa z nienawiści.

Policja ujawniła, że w studzience kanalizacyjnej znaleziono nóż. Na razie nie wiadomo jednak, czy to jego używał napastnik.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Lubelszczyzna: 15-latek dźgnął nożem kolegę. Poszło o wpisy w sieci

15-letni mieszkaniec gminy Cyców na Lubelszczyźnie ugodził nożem swojego kolegę w tym samym wieku. Powodem ataku były obraźliwie wpisy zamieszczane w mediach społecznościowych. Jak podaje w komunikacie lubelska policja, do zdarzenia doszło w czwartek wieczorem na terenie gminy Cyców. Podczas spotkania dwóch 15-latków doszło do kłótni spowodowanej zamieszczaniem obraźliwych wpisów w mediach społecznościowych. W pewnym momencie jeden z 15-latków wyjął nóż i pchnął nim kolegę.

Poszkodowany nastolatek miał zadzwonić do swojej siostry, a ta razem z matką zawiozła rannego do szpitala. Jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. „15-letni sprawca został zatrzymany. Zebrane materiały trafią do Sądu Rodzinnego ds. Nieletnich, gdzie zostanie zastosowany środek karny adekwatny do popełnionego czynu” – podaje policja.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Atak nożownika w Kolorado. Krzyczał „Black lives matter”

Czarnoskóry nożownik, krzycząc „Życie czarnych ma znaczenie!” (Black lives matter) zaatakował białego mieszkańca apartamentowca w miejscowości Aurora, w stanie Kolorado – poinformowała policja. Stanie przed sądem oskarżony o przestępstwo z nienawiści. Świadkowie zeznali, że napastnik zidentyfikowany jako 30-letni Steve Sinclair, zadawał mężczyźnie ciosy nożem, mimo że ten usiłował uciec. Mężczyzna został poważnie ranny. Według notatki policjanta, który zatrzymał napastnika, zbliżył się on do niego, mając krew na rękach i torsie, powtarzając „życie czarnych ma znaczenie”. Nie stosował się do jego poleceń.

Napastnik miał też powiedzieć „Pchnąłem go nożem, jestem psychopatą, jestem nożownikiem.” Sinclair został oskarżony o usiłowanie morderstwa i przestępstwo dokonane z powodu uprzedzeń. Zdaniem rodziny zaatakowanego mężczyzny, rany są na tyle poważne, że przez kilka tygodni nie będzie zdolny do pracy.
Źródło info i foto: interia.pl

39-letni nożownik z Bytomia usłyszał zarzuty

W niedzielę (23 sierpnia), około godziny 14, na jednym z bytomskich osiedli doszło do groźnego zdarzenia. 39-letni mężczyzna został ugodzony nożem – poinformowała śląska policja. Jak podaje RMF, zarzewiem konfliktu była kwestia maseczki ochronnej. Jak informuje śląska policja, oficer dyżurny otrzymał zgłoszenie z informacją, że przed pawilonem handlowym na osiedlu w dzielnicy Miechowice mężczyzna został dźgnięty nożem. Po przybyciu na miejsce funkcjonariusze zaczęli udzielać rannemu pomocy aż do czasu przyjazdu ratowników. 39-latek został zabrany do szpitala, a policjanci zaczęli poszukiwania mężczyzny, który go dźgnął. W ten sam dzień policja zatrzymała podejrzanego. Okazał się nim 47-letni bytomianin.

Poszło o maseczkę?

Jak informuje RMF FM, poszło o maseczkę ochronną. Nożownik wielokrotnie ranił 39-latka, w tym między innymi w głowę i szyję. W trakcie ataku nóż się złamał, a jego część utkwiła w głowie poszkodowanego. „Nie ma 100-procentowej pewności, kto komu zwrócił uwagę za brak maseczki ochronnej. Reporter RMF FM usłyszał od prokuratora, że są rozbieżności w zeznaniach świadków” – czytamy na stronie RMF.

Podejrzany o dźgnięcie 39-latka 47-latek usłyszał zarzut usiłowania zabójstwa oraz spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Mężczyzna został tymczasowo aresztowany na trzy miesiące. Grozi mu dożywocie.
Źródło info i foto: interia.pl