USA: Obława za mężczyzną, który postrzelił dwóch policjantów

Od poniedziałkowego rana trwało w Oklahomie polowanie na mężczyznę, który podczas kontroli drogowej postrzelił dwóch policjantów.

– David Anthony Ware został zatrzymany około 3.30 am we wschodniej Tulsie. Doszło wtedy do starcia między nim a policjantami – poinformował Departament Policji w Tulsa.

Ware wyciągnął broń z oficerów i strzelił wiele razy. Obaj policjanci zostali przewiezieni do szpitala, gdzie znajdują się w stanie krytycznym. Ware uciekł pieszo z miejsca zdarzenia i pozostaje na wolności. Władze ostrzegają mieszkańców, by uważali na swoje otoczenie. – Jeśli twoje psy szczekają, zadzwoń do nas, a my przyjdziemy to sprawdzić – prosi policja na Facebooku. – Jeśli zdecydował się strzelać do nas, prawdopodobnie może strzelać do każdego.
Źródło info i foto: se.pl

Zamaskowany mężczyzna napadł na bank w Gdyni. Trwa policyjna obława

Zamaskowany mężczyzna napadł w poniedziałek o godz. 11 na bank w Gdyni Orłowie. Policjanci są na miejscu przestępstwa. Zamaskowany mężczyzna wszedł do niewielkiej placówki PKO BP przy al. Zwycięstwa w Gdyni Orłowie. Sterroryzował pracowników banku i zabrał gotówkę.

Na miejscu są policjanci i ustalają szczegóły przestępstwa. Mężczyzna miał w dłoni przedmiot przypominający broń. Funkcjonariusze na razie nie udzielają żadnych informacji ws. rabunku. Na miejscu przesłuchują świadków napadu i ustalają przebieg zdarzenia.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Izrael: Obława na siedzibę sekty. Guru więził i wykorzystywał seksualnie ok. 50 kobiet i dzieci

Izraelska policja przeprowadziła w poniedziałek obławę na siedzibę sekty religijnej w Jerozolimie, w której dziesiątki kobiet i dzieci było przetrzymywanych w „niewolniczych” warunkach. Aresztowano mężczyznę podejrzanego o znęcanie się nad nimi.

Policja twierdzi, że 60-letni mężczyzna został aresztowany pod zarzutem kierowania grupą i „popełniania ciężkich przestępstw” wobec osób pozostających pod jego wpływem. Wraz z ośmioma wspólniczkami podejrzewany jest o izolowanie około 50 kobiet wraz z dziećmi oraz uniemożliwianie im kontaktu ze światem zewnętrznym, w tym z rodzinami.

Poinformowano, że grupa działała przez lata w ultraortodoksyjnej dzielnicy Bucharim, w centrum miasta, podszywając się pod żeńskie seminarium. Około 50 kobiet żyło tam w bardzo złych warunkach sanitarnych, przeludnieniu i niedostatku. Wiele miało dzieci w wieku od roku do pięciu lat, których dokładnej liczby nie podano. Dochodzenie wykazało, że dzieci do piątego roku życia przebywały w odosobnieniu przez cały dzień.

Policjanci prowadzący tajne śledztwo czerpali informacje od kobiet, którym udało się uciec ze grupy. Policyjna obława została przeprowadzona w porozumieniu z Izraelskim Centrum ds. Poszkodowanych przez Sekty.

Kobiety przekonywały, że przebywają w budynku z własnej woli

Na głównym podejrzanym ciążą również zarzuty kradzieży pieniędzy i wymierzania różnych kar. Był on już aresztowany w 2015 roku w tej samej sprawie, ale został zwolniony, gdyż członkinie sekty zeznały na jego korzyść.

Według dziennika „Haarec” skargi na wspólnotę sięgają 2011 roku, kiedy krewni mieszkających tam kobiet skarżyli się policji. Jednak jak podaje gazeta władze nie były w stanie interweniować, ponieważ kobiety były pełnoletnie i utrzymywały, że przebywają w budynku z własnej woli.

Hagit Peer, szefowa organizacji kobiecej Naamat, nazwała tę sprawę „przerażającą”. „To niepojęte jak taka koszmarna wspólnota mogła istnieć w Izraelu, pod okiem władz, wykorzystując potwornie dziesiątki kobiet i dzieci” – skomentowała. Wezwała również do dokładnego zbadania „potencjalnych błędów systemu, które umożliwiły tę trwającą zbrodnię”.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Niemcy: Trwa obława na islamistów

W czterech niemieckich landach: Berlinie, Brandenburgii, Turyngii i Nadrenii Północnej-Westfalii trwa od rana obława policyjna przeciwko pochodzącym z Czeczenii islamistom. Jak poinformowała na Twitterze berlińska prokuratura, działania policji mają związek ze śledztwem w sprawie przygotowywania „ciężkiego aktu przemocy zagrażającego państwu”.

Niemieckie służby regularnie ostrzegają przed rosnącym znaczeniem czeczeńskiej mafii w Niemczech. Raport Federalnego Urzędu Kryminalnego (BKA) z ubiegłego roku zwraca uwagę, że szczególnie alarmujące są bliskie związki czeczeńskich gangów ze środowiskami radykalnych islamistów. Według szacunków niemieckiej służby dotyczy to około jednej trzeciej członków grup przestępczych z Kaukazu Północnego.

Wzrost znaczenia czeczeńska mafia zawdzięcza wyjątkowej bezwzględności i wewnętrznej spójności. Jak wskazuje policja, nawet konkurujące między sobą organizacje są lojalne wobec siebie w obliczu zagrożenia ze strony śledczych. Właściwie uniemożliwia to pozyskanie informatorów z tego środowiska.

Dokładna liczba Czeczenów mieszkających w RFN jest trudna do oszacowania, ponieważ większość z nich to obywatele rosyjscy. Według Federalnego Urzędu ds. Migracji i Uchodźców (BAMF) w Niemczech przebywa około 50 tys. osób z Kaukazu Północnego, z czego około 80 proc. to Czeczeni.

Jeszcze do niedawna czeczeńskie grupy przestępcze były klasyfikowane przez niemiecką policję jako „podwykonawcy” innych gangów. Obecnie same specjalizują się w kilku branżach przestępczej działalności: handlu narkotykami, zorganizowanych rozbojach i wymuszeniach. Ten ostatni proceder często jest prowadzony pod przykrywką legalnych firm świadczących usługi ochroniarskie i windykację długów.

Za szczególnie niebezpieczne BKA uważa zjawisko polegające na celowym ubieganiu się przez czeczeńskie firmy o kontrakty ochroniarskie we wrażliwych z punktu widzenia bezpieczeństwa wewnętrznego instytucjach. Na przykład w jednym z niemieckich krajów związkowych Czeczeni byli zatrudnieni przy pilnowaniu posterunku jednostki antyterrorystycznej policji SEK.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Trwa policyjna obława po strzelaninie na fermie drobiu

Morderstwo w miejscowości Zadowice w Wielkopolsce. Pracownik sezonowy postrzelił śmiertelnie właściciela fermy drobiu. Trwają poszukiwania napastnika – informuje RMF24. Według wstępnych ustaleń do tragedii doszło w poniedziałek po godz. 9.00 na terenie fermy drobiu w Zadowicach (pow. kaliski).

Sezonowy pracownik postrzelił 34-letniego właściciela fermy w głowę, następnie porzucił pistolet i uciekł w pobliskie pole kukurydzy. Napastnika poszukuje policja. Na miejsce skierowano psy tropiące oraz śmigłowiec. Szczegóły zdarzenia ustali prokuratura.
Źródło info i foto: TVP.info

Obława policyjna we Wrocławiu. Doszło do strzelaniny?

Wielka akcja policyjna na południu Wrocławia. Wszystko zaczęło się w rejonie Alei Karkonoskiej. Z nieoficjalnych informacji świadków zdarzenia wynika, że doszło do strzelaniny, a następnie do pogoni ulicami miasta. Ostatecznie auto miało zostać zlokalizowane przy ul. Krzyckiej, ale nie wiadomo, czy zatrzymano poszukiwanego. Policja w rozmowie z Fakt24 potwierdza jedynie, że prowadzi działania.

Na południu miasta trwa policyjna obława. Wrocławska policja na razie nie udziela informacji na ten temat. „Mogę jedynie potwierdzić, że trwają takie działania. Jednak ze względu na charakter sprawy nie podajemy na razie żadnych szczegółów” – usłyszeliśmy.

„Gazeta Wrocławska” podaje, że świadkowie akcji słyszeli strzały z broni palnej. Pościg zaczął się w okolicach skrzyżowania al. Karkonoskiej i ul. Przyjaźni. Kierowca usiłując uniknąć spotkania z policją, uderzył w pojazd RybaTaxi i uciekł z miejsca wypadku. Jedna osoba jadąca taksówką została ranna. Poszukiwany samochód marki Opel Astra został prawdopodobnie zabezpieczony na parkingu koło sklepu Biedronka przy ulicy Krzyckiej. Nie wiadomo jednak, czy udało się zatrzymać kierowcę.
Źródło info i foto: Fakt.pl

Wielkopolska: Odnaleźli w domu ciało 14-latka. Trwa policyjna obława

Horror w Gogolewie w woj. wielkopolskim. W jednym z domów odnaleziono ciało 14-letniego chłopca. Obrażenia na jego ciele wskazują, że został zamordowany. Miał rozległą ranę głowy. Niewykluczone, że za zbrodnią mógł stać partner matki chłopca. Jak podali śledczy, 49-latek po przyjściu do pracy miał powiedzieć, że „zrobił coś strasznego”. Szuka go policja.

O tragedii poinformował portal gostyn24.pl. Makabrycznego odkrycia dokonano w czwartek, 15 listopada około południa. Ciało 14-latka odnaleziono w domu jednorodzinnym w Gogolewie (gmina Krobia). Śledczy nie ujawniają szczegółów sprawy.

– Prawdopodobnie mamy tutaj do czynienia z zabójstwem chłopca, który miał rozległą ranę w okolicy potylicznej. Nie znamy jednak mechanizmu powstania rany. Więcej będziemy wiedzieć po sekcji zwłok, którą zaplanowano na jutro – powiedział portalowi gostyn24.pl Jacek Masztalerz, Prokurator Rejonowy w Gostyniu.

Za potworną zbrodnią mógł stać partner matki chłopca. Prokurator wspomniał, że mężczyzna po przyjściu do pracy miał powiedzieć szefowi, że „zrobił coś strasznego”. Ten powiadomił o sprawie policję. Portal donosi, że 49-latek porzucił samochód i wyłączył telefon. Policjanci wciąż go szukają.

W związku z zabójstwem 14 letniego chłopca w Gogolewie koło Gostynia poszukiwany jest Zbigniew Ptaszyński (49 l). Mężczyzna może poruszać się granatowym Seatem Cordoba nr rej. PGS 18259. Za pomoc w ustaleniu miejsca pobytu poszukiwanego wyznaczona jest nagroda. Kontakt – tel.112. pic.twitter.com/Gdkf5Qm8DR
Źródło info i foto: Fakt.pl

Napad w Krakowie. Znaleziono auto, którym uciekali sprawcy

Na krakowskim parkingu odnaleziono srebrnego volkswagena passata, którym uciekali przestępcy. Czterej napastnicy napadli na dwóch obywateli Turcji i zabrali im walizki ze złotą biżuterią o wartości 300 tys. euro. Policja nadal ich poszukuje. Auto, którym poruszali się sprawcy, zostało odnaleziono chwilę przed godz. 15. Stało na jednym z osiedlowych parkingów w Krakowie. Policja przeprowadza oględziny jego wnętrza i sprawdza okoliczny monitoring. Nadal nie wiadomo, gdzie są napastnicy.

Cztery osoby przed południem napadły na 2 obywateli Turcji, którzy właśnie wychodzili z hotelu. Zabrano im dwie walizki, w których mieli złotą biżuterię. – To była zaplanowana akcja. Sprawcy byli zamaskowani, ubrani na czarno. Podjechali dwoma pojazdami, zadali dwóm poszkodowanym kilka ciosów, wrzucili walizki do dwóch samochodów. Odjechali, ale jeden z tych pojazdów porzucili na sąsiedniej ulicy – spalili ten samochód – powiedział w rozmowie z RMF FM Sebastian Gleń z małopolskiej policji.

Dwaj obywatele Turcji trafili do szpitala. Ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Do Polski przyjechali na kilka dni, by wziąć udział w targach obywatelskich odbywających się w Krakowie. W walizkach, z którymi wyszli z hotelu, mieli biżuterię o wartości 300 tys. euro.
Źródło info i foto: wp.pl

Koniec policyjnej obławy w Sanoku. Zatrzymano 38-latka, który postrzelił żonę

Policja ujęła 38-letniego mieszkańca Sanoka, który w czwartek rano, prawdopodobnie z wiatrówki, miał zranić swoją żonę. Poszukiwany uciekał m.in. samochodem. Podczas obławy zderzył się z radiowozem. Poszkodowanych zostało dwóch funkcjonariuszy. Do zatrzymania mężczyzny doszło w czwartek około godz. 23. Mężczyzny od czwartku poszukiwało stu funkcjonariuszy policji.

Próbował wynająć pokój w sanockim hotelu

Policjanci ustalili, że 38-latek próbował wynająć pokój w jednym z hoteli na terenie miasta. Został zatrzymany razem z 39-letnim kolegą. Nie stawiał oporu.

Mężczyzna jeszcze w piątek ma stanąć przed prokuratorem.

Postrzelona śrutem żona mężczyzny została lekko ranna i nie wymagała leczenia szpitalnego. Według nieoficjalnych informacji, para była w trakcie rozwodu.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Katowice: Ruszył proces Marokańczyka Mourada T., oskarżonego o udział w ISIS

Przed Sądem Okręgowym w Katowicach rusza proces Marokańczyka Mourada T., oskarżonego o udział w tzw. Państwie Islamskim. To pierwszy w Polsce bezpośredni współpracownik ważnej osoby w terrorystycznych strukturach ISIS, który zasiądzie na ławie oskarżonych. Według prokuratury Mourad T. był współpracownikiem werbownika ISIS, Abdelhamida Abbaouda, który odpowiadał za organizowanie zamachów w Europie Zachodniej.

W 2015 r. Abbaoud został zabity przez francuską policję podczas obławy. Mourad T. pełnił rolę zwiadowcy Abbaouda. Miał w telefonie m.in. instrukcje wytwarzania urządzeń wybuchowych, a także zdjęcia obiektów, w których bomby miały być użyte – podała Prokuratura Krajowa.

Na początku marca poinformowała ona o skierowaniu aktu oskarżenia przeciwko Marokańczykowi Mouradowi T. Grozi mu za to kara do ośmiu lat więzienia.
Źródło info i foto: TVP.info