Europejski Trybunał Praw Człowieka staje w obronie polskiego reportera

Dziennikarz nie może odpowiadać karnie za to, że jego rozmówca skłamał w wywiadzie – uznał Europejski Trybunał Praw Człowieka.

W 2006 r. „Gazeta Wyborcza” opublikowała wywiad Marcina Kąckiego z działaczką Samoobrony A.R. na temat kulis rozdawania stanowisk partyjnych w zamian za seks. Kobieta ujawniła m.in., że taką ofertę złożył jej czołowy polityk ugrupowania. W nagrodę miała otrzymać posadę w biurze europosła R.C. Kiedy dziennikarz zapytał rozmówczynię, czy dostała pracę, ta odpowiedziała, że nie, ponieważ zatrudniono w to miejsce córkę M.C., kolejnego europarlamentarzysty.

Polityk, oburzony, że pomówiono go o nepotyzm, wniósł przeciwko Kąckiemu pozew o zniesławienie z art. 212 kodeksu karnego. Częściowo został on uwzględniony: dziennikarz musiał zapłacić 1 tys. zł grzywny na cele charytatywne, a postępowanie karne umorzono. Sąd okręgowy uznał bowiem, że Kącki nie zweryfikował, czy córka M.C. rzeczywiście dostała pracę. A nawet więcej, okazało się, że M.C. w ogóle nie ma córki. To, że wywiad był autoryzowany zdaniem sądu nie miało znaczenia. Mimo odwołań obu stron wyrok pierwszej instancji utrzymał się w mocy. Po rozpatrzeniu prośby dziennikarza o wniesienie kasacji rzecznik praw obywatelskich stwierdził, że nie widzi do tego podstaw.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Mieszkańcy Neapolu stanęli w obronie zatrzymanego mafioso

W Neapolu na południu Włoch mieszkańcy próbowali wyrwać z rąk karabinierów bossa miejscowej mafii, którego funkcjonariusze aresztowali w jego kryjówce – podały media. Boss kamorry Luigi Cuccaro, za którym prokuratura do walki z mafią wydała trzy nakazy aresztowania za zabójstwo i handel narkotykami, ukrywał się od dwóch lat w kolebce swego klanu, neapolitańskiej dzielnicy Barra. Jego kryjówka znajdowała się między ścianami domu. Kiedy opuścił ją w nocy, by udać się na rodzinną uroczystość w domu szwagra, został aresztowany przez karabinierów.

Gdy tylko wieść o tym, co się stało, rozeszła się w dzielnicy, dziesiątki osób wyszły masowo na ulice, by zaprotestować przeciwko zatrzymaniu mafiosa, cieszącego się tam dużym poparciem. Podczas ogromnej szamotaniny wokół radiowozu karabinierów neapolitańczycy bezskutecznie usiłowali wręcz odbić Cuccaro.
Żródło info i foto: onet.pl

Papież Franciszek w obronie molestowanych dzieci

Podczas pierwszej pielgrzymki Franciszka (78 l.) do Ziemi Świętej papież stanął w obronie najmłodszych. Podczas mszy w Betlejem, mieście narodzin Jezusa, powiedział, że wszyscy powinni wstydzić się tego, jaki los spotyka dzieci, które są molestowane i zniewalane, są uchodźcami i toną w morzu podczas prób dostania się do Europy. Tą wypowiedzią nawiązał szczególnie do palestyńskich dzieci, które są okrutnie wykorzystywane i traktowane jak niewolnicy w świecie arabskim i żydowskim. Żródło info i foto: se.pl

21-letniej kelnerka odzyskała wolność

Kelnerkę, która w obronie swej czystości zabiła przedstawiciela lokalnych władz, wypuszczono z więzienia w Chinach – podaje TVP.info
Sąd oczyścił kobietę od zarzutu morderstwa, zwracając uwagę na to, że działała ona w obronie własnej. Do uwolnienia kobiety w dużej mierze przyczynili się chińscy internauci. Sprawa 21-letniej kelnerki stała się papierkiem lakmusowym gniewu zwykłych Chińczyków, coraz częściej manifestujących swe niezadowolenie z powodu nadużywania władzy przez komunistycznych aparatczyków. Za Deng Yujiao ujęli się chińscy internauci. Kobiecie zaoferowano bezpłatną pomoc prawną, a miasto zaczęli odwiedzać działacze organizacji obywatelskich, solidaryzując się z napastowaną kelnerką. Żródło info i foto: TVP.info

Trwa proces Aung San Suu Kyi

W więzieniu pod Rangunem rozpoczął się proces przywódczyni birmańskiej opozycji Aung San Suu Kyi, oskarżonej przez wojskowe władze kraju o naruszenie warunków aresztu domowego.
Pani Suu Kyi jeszcze w ubiegły czwartek została przewieziona ze swej ranguńskiej rezydencji do więzienia Insein pod miastem, gdzie przy zamkniętych drzwiach odbywa się proces – pisze onet.pl
Wokół więzienia wzmocniono środki bezpieczeństwa – twierdzą miejscowe źródła. Zamknięto ulice, prowadzące w kierunku Insein a wokół dzielnicy rozlokowano kilkuset uzbrojonych funkcjonariuszy specjalnych oddziałów policji do tłumienia zamieszek. O rozpoczęciu procesu poinformował anonimowy urzędnik – oficjalnie informacji nie podano do wiadomości publicznej. Działacze partii Suu Kyi – Narodowej Ligi na rzecz Demokracji (NLD) a także organizacje buddyjskie, stojące na czele wystąpień mnichów, krwawo stłumionych przez władze Birmy w 2007 roku, zaapelowały o masowe „marsze milczenia” w obronie sądzonej.
Żródło info: onet.pl