Odzyskano pieniądze wyłudzone przez oszusta działającego metodą „na policjanta CBŚP”

Informacja jaką zdobyli policjanci Wydziału Kryminalnego KWP w Bydgoszczy okazała się „na wagę złota”. Przygotowana obserwacja i szybkie działanie pozwoliły na zatrzymanie „odbieraka” – jednego z oszustów. Szajka, do której należał, oszukiwała starsze osoby metodą „na policjanta CBŚP”. Policjanci odzyskali łącznie ponad 30 tys. złotych. Policjanci Wydziału Kryminalnego KWP w Bydgoszczy pracujący nad rozpracowywaniem grup przestępczych zajmujących się oszustwami „na wnuczka” i „na policjanta CBŚ” zdobyli cenną informację.

Wynikało z niej, że dojdzie do oszustwa na terenie Szwederowa. Rola przebywającego w naszym województwie jednego ze sprawców miała polegać na odbiorze pieniędzy bezpośrednio od starszej osoby, która sądziła że zadzwonił do niej policjant CBŚP. Ta wiedza pozwoliła na przygotowanie obserwacji.

Policjanci czekali pod jednym z banków na Szwederowie. W pewnym momencie zaobserwowali starszą kobietę, która weszła do placówki. Jej zachowanie było nerwowe i nieco nienaturalne. Kobieta cały czas rozmawiała z kimś przez telefon komórkowy, jednocześnie odwracała się w różnych kierunkach, jakby chciała sprawdzić czy ktoś za nią idzie lub ją obserwuje. Zdobyte w tego typu sprawach doświadczenie pozwoliło na wytypowanie tej właśnie 85-latki jako potencjalnej pokrzywdzonej w wyniku działania oszustów.

Po pewnym czasie kobieta opuściła bank i zaczęła przemieszczać się ulicami. Na wysokości targowiska miejskiego przy ul. Konopnickiej w Bydgoszczy podszedł do niej mężczyzna, który po krótkiej rozmowie przejął pakunek i zaczął odchodzić. Kobieta cały czas prowadziła rozmowę przez telefon komórkowy z nieustaloną osobą.

W związku z zaistniałą sytuacją policjanci Wydziału Kryminalnego KWP w Bydgoszczy podjęli decyzję o zatrzymaniu mężczyzny. Wymieniony zatrzymany został około 300 metrów od miejsca przekazania pakunku, w bocznej ulicy w chwili, gdy się przebierał. Pod zdjętym ubraniem miał kolejne, co wskazywało, że zdjęty wcześniej strój służył do zakamuflowania i uniemożliwienia ewentualnej identyfikacji jego osoby. W trakcie przeszukania tego mężczyzny policjanci znaleźli kopertę, w której znajdowała się gotówka. Po przeliczeniu okazało się, że było to 20 tys. złotych.

Zatrzymanym okazał się 56-latek bez stałego miejsca zameldowania na terenie kraju. Ustalono, iż Bogdan Z. wynajmował pokój w hostelu w Bydgoszczy, który policjanci przeszukali. Znaleźli tam i zabezpieczyli gotówkę: ponad 1.300 dolarów amerykańskich oraz 9.700 złotych pochodzących z niezgłoszonego wcześniej przestępstwa oszustwa.

W trakcie pracy policjanci uzyskali informację, iż do Komisariatu Policji Bydgoszcz-Szwederowo wpłynęło zawiadomienie o oszustwie metodą „na policjanta CBŚP”, gdzie straty wyniosły 20 tys. złotych.

Zatrzymany decyzją Sądu Rejonowego w Bydgoszczy został aresztowany na 3 miesiące. Z ustaleń policjantów wynika, że podejrzany, wraz z innymi osobami, mógł dopuścić się co najmniej kilku innych tego typu oszustw na terenie całego kraju, gdzie straty przekroczyć mogą kwotę 100 tys. złotych. Trwają czynności mające na celu ustalenie pozostałych członków zorganizowanej grupy. Sprawa ma charakter rozwojowy.
Źródło info i foto: Policja.pl

Chiny: Rozbito gang okradający groby. Odzyskano bezcenne artefakty

Chińskie służb aresztowały 26 osób podejrzanych o działalność w gangu okradającym groby. Zabezpieczono niemal 650 zabytków kulturalnych pochodzących z starożytnego cmentarzyska w prowincji Qinghai – oświadczyło tamtejsze Ministerstwo Bezpieczeństwa Publicznego. Rządowa agencja Xinhu wskazała, że w ocenie ekspertów wiele odzyskanych przedmiotów posiada „ogromną wartość historyczną”, wskazując kulturową łączność między Wschodem a Zachodem w początkach panowania Dynastii Tang (619-907 r.n.e.). To m.in. starożytne tekstylia jedwabne oraz odzież pochodząca z Centralnej Azji oraz Bizancjum.

Śledztwo trwało od 2017 roku. Podejrzani mieli prowadzić nielegalne wykopaliska grobów w Dulan, mieście leżącym na szlaku starożytnego Szlaku Jedwabnego. Odkryte skarby były następnie sprzedawane. Resort poinformował, że niektórzy aresztowani zostali zatrzymani w innych prowincjach.

Przedstawiciel policji powiedział na antenie państwowej stacji CCTV, że przestępcy, z których dwoje znajdowało się na liście najbardziej poszukiwanych, usiłowali upłynnić łup za 80 mln juanów (około 11,6 mln dolarów).
Źródło info i foto: TVP.info

Odzyskano skradziony obraz „Piłsudski na Kasztance”

Obraz Wojciecha Kossaka „Piłsudski na Kasztance” został odzyskany przez wydział kryminalistyczny stołecznej policji. Znajdował się na aukcji w jednej z galerii, gdzie ktoś chciał go sprzedać. Dzieło zostało skradzione podczas włamania do prywatnego mieszkania w styczniu 1997 roku na terenie Krakowa. Od tamtego czasu było wpisane jako skradzione w wykazie Narodowego Instytutu Muzealnictwa i Ochrony Zabytków.

Kryminalni przy współpracy Narodowego Instytutu Muzealnictwa i Ochrony Zabytków, zabezpieczyli w jednej z galerii dzieł sztuki na terenie Warszawy obraz „Piłsudski na Kasztance”.
Żródło info i foto: Niezależna.pl

„Skok stulecia”: Jest list gończy za wspólnikami zatrzymanego konwojenta

Policja poszukuje wspólników konwojenta, który w lipcu 2015 roku w Swarzędzu miał ukraść 8 milionów złotych. Częścią grupy przestępczej ma być między innymi Grzegorz Łuczak, były wiceprezes firmy, która zatrudniła 46-letniego konwojenta Krzysztofa W.

Według prokuratury, która podjęła decyzję o podaniu do wiadomości danych mężczyzny, Grzegorz Łuczak pomógł Krzysztofowi W. w kradzieży 8 milionów złotych. Policja wysłała za nim list gończy i prosi o kontakt wszystkie osoby, które mogą pomóc w jego ujęciu. Oprócz Grzegorza Łuczaka poszukiwane są jeszcze dwie osoby. Policjanci i prokurator twierdzą, że kolejne zatrzymania w tej sprawie są jedynie kwestią czasu.

Rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Poznaniu Magdalena Mazur-Prus na konferencji prasowej przypomniała, że we wrześniu ubiegłego roku zarzuty przedstawiono czterem innym osobom. Wówczas też odzyskano około 100 tysięcy złotych. W tej chwili, w tej sprawie status osób podejrzanych mają przede wszystkim: Adam K. – podejrzany również o przywłaszczenie mienia znacznej wartości, Andrzej W. – ma postawiony zarzut przekroczenia swoich uprawnień jako funkcjonariusz policji i pomocnictwa do przywłaszczenia pieniędzy, Agnieszka K. – podejrzewana o przestępstwo paserstwa mienia znacznej wartości i Wojciech W. – również podejrzany o paserstwo mienia znacznej wartości. Jedna z tych osób wciąż pozostaje w areszcie.

Spektakularny skok stulecia?

Do przestępstwa doszło w lipcu 2015 roku w Swarzędzu. Krzysztof W. uczestniczył w konwoju, lecz w pewnym momencie odjechał autem, w którym była gotówka. Wkrótce znaleziono porzucony samochód, ale konwojent i pieniądze zniknęły. Policjanci ustalili, że sprawca zatrudnił się w firmie ochroniarskiej kilka miesięcy wcześniej, podając fałszywe dane osobowe. Jak się okazało, przygotowując się do akcji mężczyzna zmienił swój wygląd: zgolił głowę, zapuścił brodę i zażywał środki, które sprawiły, że przybrał na wadze. Rzecznik wielkopolskiej policji Andrzej Borowiak powiedział, że wygląd zatrzymanego różnił się od tego, znanego z nagrań monitoringu, publikowanych przez policję.
Żródło info i foto: Radio ZET.pl

Odzyskano skradzione samochody o wartości 700 tys. złotych

Dzięki sprawnej akcji świebodzińscy policjanci odzyskali warte blisko 700 tysięcy złotych, dwa Range Rovery, skradzione wcześniej na terenie Niemiec. Pojazdy zostały zabezpieczone. Do sprawy zostały zatrzymane dwie osoby. Dalsze okoliczności wyjaśni prowadzone postępowanie.

Policjanci pełniący służbę na terenie powiatu świebodzińskiego, nad ranem 12 grudnia 2015 roku otrzymali informację, że drogą S3 w stronę Szczecina mogą przemieszczać się dwa czarne Land Rowery. Te miały zostać wcześniej skradzione na terenie Niemiec. Pierwsze z aut funkcjonariusze ogniwa patrolowego zauważyli na drodze S3 około godz. 05:20 przy rondzie „Północ” w Świebodzinie. Auto zostało zatrzymane do kontroli drogowej. Chwilę później policjanci z Wydziału Ruchu Drogowego świebodzińskiej komendy podali informację, że jadą za drugim Range Roverem. Ten nie zatrzymał się do kontroli w rejonie ronda „Południe”. Dzięki skutecznym działaniom policjanci w efekcie zatrzymali uciekiniera. Jak się okazało oba pojazdy figurowały jako utracone. Zostały skradzione w październiku na terenie Niemiec. Oba Range Rovery są autami ekskluzywnymi, ich łączna wartość rynkowa szacowana jest na blisko 700 tysięcy złotych.

Zatrzymano również dwóch kierujących tymi samochodami. Z zatrzymanymi przeprowadzono już czynności procesowe. Zarówno 54-letni obywatel Turcji, jak i 37-letni obywatel Niemiec usłyszeli zarzuty kradzieży z włamaniem do tych pojazdów. Okoliczności w jakich doszło do kradzieży drogich samochodów i to w jaki sposób znalazły się one w posiadaniu obu mężczyzn, wyjaśni prowadzone śledztwo.
Żródło info i foto: Policja.pl

Odzyskano ok. 1,5 tony historycznych przedmiotów

Policjanci z Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie w prowadzonym postępowaniu o narażenie na zniszczenie zabytkowych zbiorów należących do Krakowskiego Towarzystwa Fotograficznego odzyskali już ok 1,5 tony historycznych przedmiotów. Obecnie zbiory zabezpieczone przez Policję zostały zabezpieczone w należytych warunkach na czas prowadzonego postępowania.

Postępowanie w sprawie narażenia na zniszczenie części historycznych zbiorów będących własnością Krakowskiego Towarzystwa Fotograficznego prowadzone jest od kilku miesięcy przez policjantów z Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie pod nadzorem Prokuratury Okręgowej w Krakowie. Od momentu ujawnienia w jednym z punktów skupu materiałów wtórnych, w czerwcu br., przedmiotów o wartości historycznej należących do KTF, które stanowiły jak się okazało, tylko część zaginionych zbiorów Towarzystwa, policjanci rozpoczęli zakrojone na szeroką skalę działania w celu odzyskania kolejnych przedmiotów.

Wiele informacji wskazywało na to, że część kolekcji w postaci m.in. fotografii, archiwalnych czasopism, książek, czy zabytkowych aparatów fotograficznych mogła trafić w prywatne ręce. W trakcie postępowania sprawdzane były wszystkie miejsca w postaci giełd staroci, placów handlowych itp. gdzie zaginione przedmioty mogły pojawić się w sprzedaży. W odzyskiwanie zbiorów włączyli się także policjanci z wydziału dw. z cyberprzestępczością analizując pod kątem ujawnienia tych rzeczy w zasobach poszczególnych portali internetowych.

Na podstawie uzyskiwanych informacji policjanci systematycznie docierają do osób, które są w posiadaniu takich przedmiotów. Okazuje się także, że apele Policji w tej sprawie również nie pozostały bez odzewu. Kilka osób, które miały rzeczy będące własnością KTF zgłosiło się już na Policji aby oddać dobrowolnie to mienie.

Ponieważ sprawa ta odbiła się echem w samym środowisku artystów fotografików, również oni wystosowali apele do hobbystów i kolekcjonerów o oddawanie rzeczy KTF będących w ich rękach. Posiadacze tych przedmiotów, którzy zgłaszają się do komendy, bądź do których policjanci docierają sami, są przesłuchiwani w charakterze świadków, aby uzyskać wiedzę w jaki sposób weszli w posiadanie tych materiałów.

W ten sposób zabezpieczono ok. 1,5 tony różnego rodzaju zabytkowych przedmiotów pochodzących ze zbiorów Krakowskiego Towarzystwa Fotograficznego. Wszystkie zabezpieczone archiwalia to około 100 pakietów w postaci kartonów, walizek, toreb czy worków wypełnionych dokumentami, fotografiami, rocznikami specjalistycznej literatury, albumami ze zdjęciami a także różnego rodzaju przyrządami optycznymi, aparatami fotograficznymi itp. Obecnie zbiory zabezpieczone przez Policję zostały zabezpieczone w należytych warunkach na czas prowadzonego postępowania.
Żródło info i foto: Policja.pl

Policjanci zlikwidowali kolejną dziuplę samochodową

Skradziony samochód trafiał do zakamuflowanej dziupli, gdzie – rozbierany na części – „znikał” błyskawicznie. Podlascy policjanci przerwali przestępczy proceder, odzyskali auto i zatrzymani 3 podejrzanych o to mężczyzn. Wszyscy usłyszeli już policyjne zarzuty. Funkcjonariusze z komendy wojewódzkiej i miejskiej Policji w Białymstoku w minioną sobotę weszli na prywatną posesję w gminie Nur w województwie mazowieckim. Z ustaleń mundurowych wynikało bowiem, że właśnie tam najprawdopodobniej zlokalizowana jest tzw. dziupla samochodowa, w której kradzione auta rozbierane są na części.

Podejrzenia i ustalenia funkcjonariuszy okazały się uzasadnione i trafne. W zlokalizowanej na terenie posesji stodole mundurowi odnaleźli toyotę, która kilka dni wcześniej została skradziona na terenie Łap w powiecie białostockim. Auto było już niemal doszczętnie rozebrane, jednak sprawcy nie zdążyli wywieźć zdemontowanych podzespołów i części.

W trakcie przeprowadzonej realizacji funkcjonariusze, na gorącym uczynku ogałacania pojazdu z wartościowych podzespołów, zatrzymali 3 mężczyzn: 66-letniego właściciela posesji oraz 2 mieszkańców Wołomina w wieku 19 i 27 lat. Zaskoczeni mężczyźni nie stawiali oporu.

Odzyskane auto wraz ze zdemontowanymi częściami trafiło na policyjny parking, a zatrzymani do policyjnego aresztu. Cała trójka usłyszała już policyjne zarzuty: 27-latek – zarzut kradzieży z włamaniem do samochodu, za co kodeks karny przewiduje karę nawet do 10 lat pozbawienia wolności, zaś dwaj jego towarzysze – zarzut paserstwa pojazdu zagrożony sankcją o połowę niższą.

Kilkumiesięczna praca podlaskich kryminalnych, związana z odnotowanym w tym roku na terenie województwa wzrostem kradzieży samochodów (zwłaszcza toyot), doprowadziła do ustaleń, że za znaczną częścią tych czynów „stoją” członkowie grup przestępczych z terenu województwa mazowieckiego. Działania podlaskich policjantów podjęte w minioną sobotę potwierdziły te ustalenia i doprowadziły – w wyniku realizacji przeprowadzonej w województwie mazowieckim – do odzyskania skradzionego na Podlasiu pojazdu.

Teraz pracujący nad tą sprawą policjanci ustalają szczegóły i rozmiar przestępczej działalności zatrzymanych oraz ich powiązania z grupami przestępczymi trudniącymi się kradzieżami samochodów. Sprawa ma charakter rozwojowy i niewykluczone są kolejne zatrzymania.
Żródło info i foto: Policja.pl

Odzyskano Audi skradzione w Austrii

Sosnowieccy policjanci z wydziału do walki z przestępczością przeciwko mieniu, wspólnie z policjantami z Wydziału do Walki z Przestępczością Samochodową KWP w Katowicach, odzyskali skradzione w Austrii audi A6. W sprawie tej zatrzymali dwie osoby. Jeden z mężczyzn znany jest stróżom prawa, jako osoba związana ze środowiskiem złodziei samochodów. Zatrzymanym grozi kara do 10 lat więzienia.

W ciągu ostatnich dni, oprócz odnalezienia volkswagena passata, którego zniknięcie zgłosił w mieszkaniec Sosnowca, policjanci odzyskali też audi A6, skradzione w nocy z niedzieli na poniedziałek w Austrii. Samochód ukryty był w garażu na jednym z sosnowieckich osiedli. Stróże prawa zatrzymali w tej sprawie dwie osoby. Jeden z zatrzymanych mężczyzn był wcześniej znany policjantom, jako osoba związana ze środowiskiem złodziei samochodów. Za kradzież pojazdu polski kodeks przewiduje karę do 10 lat więzienia. Należy jednak pamiętać, że złodzieje samochodów prawie nigdy nie działają sami, a za udział w zorganizowanej grupie przestępczej grozi im dodatkowa odpowiedzialność karna.
Żródło info i foto: Policja.pl

Odzyskano obraz skardziony 22 lata temu

W ręce kryminalnych z komendy wojewódzkiej w Bydgoszczy trafił najprawdopodobniej autoportret Wojciecha Kossaka z 1924 r. Ten cenny obraz został skradziony 22 lata temu z Muzeum Zofii Kossak–Szatkowskiej wraz z 12 innymi dziełami sztuki. Wtedy udało się odzyskać tylko jedno z nich, a śledztwo zostało umorzone.

Do włamania i kradzieży doszło w czerwcu 1993 roku w Muzeum Zofii Kossak-Szatkowskiej w Górkach Wielkich na Śląsku Cieszyńskim. Wtedy nieznani sprawcy zabrali 13 obrazów, głównie Wojciecha i Juliusza Kossaków. Wśród nich znalazł się autoportret Wojciecha Kossaka z 1924 r. To najprawdopodobniej właśnie ten obraz trafił w ostatnim czasie w ręce jednego z bydgoskich biegłych sądowych z zakresu badań dzieł sztuki. Przyniósł go mężczyzna, który zakupił cenny autoportret w Warszawie.

Ekspert od razu rozpoznał, z jakim najprawdopodobniej unikatem ma do czynienia i powiadomił o wszystkim policję. Sprawą zajęli się kryminalni z komendy wojewódzkiej w Bydgoszczy, którzy wyjaśniają okoliczności w jakich autoportret trafił w ręce konesera sztuki. Całość działań koordynuje Wydział Kryminalny Biura Służby Kryminalnej KGP. Dotychczas odzyskano cztery skradzione wtedy obrazy, wszystko wskazuje na to, że ten będzie piąty.
Żródło info i foto: Policja.pl

Odzyskano skradzione maszyny budowlane

Wrocławscy policjanci odzyskali dwie maszyny budowlane, skradzione z terenu budowy na terenie miasta. Ich wartość to prawie 1 milion złotych. Funkcjonariusze zatrzymali w tej sprawie pięciu mężczyzn. Za kradzież z włamaniem grozi im kara pozbawienia wolności nawet do 10 lat. Funkcjonariusze Wydziału Kryminalnego Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu wspólnie z policjantami z komisariatu Wrocław Fabryczna zatrzymali podejrzanych o kradzież dwóch specjalistycznych maszyn budowlanych o wartości blisko 1 miliona złotych. Policjanci w tej sprawie zatrzymali pięciu mężczyzn w wieku od 24 do 32 lat.

Do kradzieży maszyn doszło na początku kwietnia br. Sprawcy z terenu budowy, znajdującej się we Wrocławiu, skradli dwie maszyny budowlane marki volvo, tzw. wozidła. Funkcjonariusze po otrzymaniu informacji o kradzieży rozpoczęli poszukiwanie sprzętu. Zebrane w tej sprawie informacje zostały przez policjantów bardzo wnikliwie przeanalizowane. Na ich podstawie ustalono, że obie maszyny mogą znajdować się na terenie powiatu kłodzkiego. Funkcjonariusze podczas przeszukania wytypowanej posesji odnaleźli obie maszyny, które następnie zostały przekazane właścicielowi.

Trwa wyjaśnianie wszystkich okoliczności dotyczących tej kradzieży. Policjanci nie wykluczają kolejnych zatrzymań w tej sprawie. Zatrzymane osoby usłyszały już zarzuty. Zastosowano wobec nich poręczenia majątkowe od 10 do 25 tysięcy złotych oraz dozory policyjne. Za kradzież z włamaniem zatrzymanym grozi kara pozbawienia wolności nawet do 10 lat.
Żródło info i foto: Policja.pl