Nowy Jork: Setki pozwów o molestowanie wpłynęły do sądów

Setki pozwów cywilnych wpłynęły w środę do nowojorskich sądów w sprawach o molestowanie seksualne. Był to pierwszy dzień, kiedy umożliwiono ofiarom zgłaszanie także przypadków uznanych wcześniej za przedawnione. W stanie Nowy Jork obowiązywały dotychczas przepisy pozwalające ofiarom występować z pozwem tylko do 23. roku życia. Później ulegało to przedawnieniu.

Legislatura stanowa przyjęła w styczniu ustawę o dzieciach-ofiarach tzw. Child Victims Act (CVA), uchylającą stare prawo, uznawane przez krytyków za zbyt restrykcyjne. Poczynając od godz. 00.01 w środę (6.00 w Polsce), umożliwia przez cały rok wniesienie pozwu niezależnie od wieku.

Jednocześnie CVA przedłużyła okres przedawnienia, dotyczący przyszłych aktów molestowania dzieci na tle seksualnym. Ofiary będą miały czas na wniesienie pozwu do ukończenia 55. roku życia. Zmieniono także ustawę o postępowaniu karnym, wydłużając okres pozwalający na wniesienie oskarżenia.

Argumentem przemawiającym za nowymi przepisami były m.in. opinie specjalistów. Zauważyli, że molestowane na tle seksualnym dzieci często nie zdradzały tego nawet najbliższym w obawie, że nikt im nie uwierzy. Czuły się za to odpowiedzialne lub nie zdawały sobie w pełni sprawy co się stało, aż było zbyt późno, by szukać sprawiedliwości.

„Wznowione ustawą o dzieciach-ofiarach sprawy mają kluczowe znaczenie, wnosząc liczne trudne kwestie prawne, które należy rozstrzygać w sposób możliwie konsekwentny i sprawny” – podkreślił w oświadczeniu główny sędzia administracyjny systemu sądownictwa stanu Nowy Jork Lawrence Marks.

Według amerykańskich mediów, w środę już do piątej rano prawnicy, korzystając z możliwości elektronicznego składania przez całą dobę pozwów o seksualne nadużycia wobec dzieci, złożyli ich 200. W ślad za tym poszły setki kolejnych.

Kancelaria prawna Weitz & Luxenberg zapowiedziała już złożenie 400 pozwów w samym mieście Nowy Jork. Rozpiętość wieku powodów sięga od nastolatków do osób 90-letnich.

Setki klientów reprezentować zamierza Jeff Anderson & Associates, a Seeger Weiss co najmniej 170 powodów w całym stanie Nowy Jork.
Źródło info i foto: interia.pl

Skradziono pracę Bansky’ego w hołdzie ofiarom ataku w klubie Bataclan

Praca brytyjskiego artysty street art Banksy’ego, która powstała na drzwiach przeciwpożarowych w paryskiej sali koncertowej Bataclan, gdzie trzy lata temu islamiści zabili 90 osób, została skradziona – poinformował Reuters.

Praca jest jedną z serii murali, które powstały w Paryżu w czerwcu ubiegłego roku, a ich autorstwo przypisywane jest Banksy’emu. Ukazywała postać kobiecą w żałobnej pozie.

„Jesteśmy dziś głęboko wzburzeni, dzieło Banksy’ego, symbol kontemplacji należący do wszystkich – do mieszkańców, paryżan i obywateli świata – zostało nam odebrane” – głosi wpis na Twitterze Bataclanu.

Bataclan został zaatakowany podczas koncertu rockowego w listopadzie 2015 r. Był to jeden z serii skoordynowanych ataków w Paryżu i okolicach, w których zginęło 130 osób. Najwięcej – 90 osób – poniosło śmierć w sali koncertowej Bataclan, gdzie napastnicy strzelali do tłumu zgromadzonego na koncercie, a następnie wzięli zakładników. Po rozpoczęciu operacji policyjnej dwaj terroryści wysadzili się w powietrze, a trzeci został zastrzelony przez siły bezpieczeństwa.

Komentarz do ważnych wydarzeń

Tożsamość najsłynniejszego brytyjskiego artysty pozostaje nieznana.

Jego prace pojawiają się zazwyczaj w istotnych społecznie miejscach, są często komentarzem do sytuacji polityczno – społecznej i odnoszą się do kontrowersyjnych wydarzeń – Banksy podejmował takie tematy jak m.in. zanieczyszczenie powietrza, temat rozgrywania Igrzysk Olimpijskich w Londynie, a także amerykańskiego więzienia w Guantanamo.

Prace Banksy’ego, stały się cennymi nabytkiem dla kolekcjonerów, trafiły także do takich muzeów jak Museum Of Modern Art, Metropolitan Museum of Art, American Museum of Natural History w Nowym Jorku oraz Tate Britain w Londynie. W 2010 roku artysta nakręcił film „Wyjście przez sklep z pamiątkami”, za który otrzymał nominację do nagrody Oscara.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

USA: Pół miliona dolarów odszkodowania dla ofiar lekarza gimnastyczek

425 mln dolarów wypłaci Uniwersytet Stanowy w Michigan ofiarom Larry’ego Nassara. Kolejne 75 mln przeznaczy na fundację, która będzie przyznawać odszkodowania ewentualnym ofiarom, które ujawnią się w przyszłości. Sprawca, który dopuścił się molestowania ponad 300 dziewcząt, został skazany na 175 lat więzienia.

– Ta historyczna ugoda jest możliwa dzięki odwadze kobiet i dziewczynek, które nie dały się uciszyć – powiedział prawnik ofiar John Manly. Odszkodowanie przyznane przez uczelnię otrzymają 332 kobiety, część ofiar pozwała także Federację Gimnastyczną USA, Komitet Olimpijski a także poszczególnych trenerów i działaczy.

Sprawa Larry’ego Nassara, lekarza Federacji Gimnastycznej USA i Uniwersytetu Stanowego w Michigan, zbulwersowała amerykańską opinię publiczną. Skandal wybuchł w zeszłym roku, gdy ujawnił go dziennik „Indianapolis Star”, ale ofiary skarżyły się wcześniej.

Jedna z byłych zawodniczek, gdy jako 15-latka padła ofiarą Nassara, powiadomiła o tym wielu pracowników departamentu sportu Uniwersytetu Michigan, ale informacje te zlekceważono. Inna musiała zrezygnować z kariery, ponieważ po „wizytach” u doktora zaczęła się leczyć psychiatrycznie. W internecie opublikowano nagranie z jednej z rozpraw z ojcem trzech córek; wszystkie padły ofiarą Nassara.

Za molestowanie został w tym roku skazany na 175 lat więzienia przez sąd w Lansing (Michigan), a po oddzielnym postępowaniu w Charlotte (Karolina Północna) pozbawiono go wolności na 40-125 lat. Nasser odbywa karę 60 lat więzienia za posiadanie pornografii dziecięcej.

Jego ofiary miały poniżej 16 lat, kilka z nich – poniżej 13. Zarówno trenerzy, jak i rodzice, wysoko oceniali jego medyczne kwalifikacje i chętnie rekomendowali.
Źródło info i foto: TVP.info

Żałoba po zamachu w Sztokholmie

Przechodnie układają setki kwiatów w Sztokholmie wzdłuż ulicy Drottninggatan – w pobliżu miejsca, gdzie w piątek doszło do ataku terrorystycznego. Na znak żałoby flagi narodowe opuszczono do połowy. W sobotę ruchliwy i gwarny zazwyczaj deptak handlowy sprawiał wrażenie pustego i cichego. Mieszkańcy Sztokholmu zamiast na zakupy przychodzą oddać hołd ofiarom. Przechodnie układają kwiaty oraz znicze przy tymczasowym ogrodzeniu, które oddziela miejsce tragedii. Dzieci zostawiają maskotki oraz listy.

Czuję złość i gniew, ale jednocześnie jestem przekonana, że musimy wykazać solidarność. Pokazać, że nie damy się złamać – powiedziała PAP składająca kwiaty na ulicy Drottninggatan Irene Fredriksson.

Wierzę, że się podniesiemy, choć nie będzie to już pewnie ta sama bezpieczna Szwecja – powiedział Martin Jacobsson.

Władze Sztokholmu w miejskim ratuszu wystawiły księgę kondolencyjną. Jako pierwsza wpisała się do niej burmistrz miasta Karin Wanngard. Sztokholm nie pozwoli się zastraszyć. Jesteśmy i pozostaniemy otwartym miastem. Jestem ogromnie dumna z mieszkańców, którzy wzajemnie sobie pomagają w tych trudnych chwilach – powiedziała Karin Wanngard.

W ten sposób burmistrz miasta odniosła się do spontanicznej reakcji mieszkańców centrum, którzy użyczyli swoje domy osobom nie mogącym z powodu chaosu powrócić w piątek do własnych domów.

W sobotę w Sztokholmie flagi narodowe na budynku parlamentu, siedzibie rządu oraz Zamku Królewskim opuszczone są do połowy. W jednym z parków dwóch artystów stworzyło okolicznościowe graffiti z napisem „Pray for Stockholm”. Premier Stefan Loefven zapowiedział w sobotę, że w poniedziałek o godz. 12 w całej Szwecji ofiary ataku zostaną uczczone minutą ciszy. Tego dnia w miejscu tragedii odbędzie się uroczystość z udziałem najważniejszych osób w państwie.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Australijski Kościół katolicki wypłacił 213 mln dolarów ofiarom nadużyć seksualnych

Australijski Kościół katolicki od 1980 r. wypłacił odszkodowania w kwocie 276 mln dolarów australijskich (213 mln USD) tysiącom osób, które jako dzieci padły ofiarą nadużyć seksualnych ze strony osób duchownych – wynika z raportu komisji badającej takie czyny. W czwartek po raz pierwszy ujawniono łączną sumę, jaką ofiarom przekazały szkoły, sierocińce i inne instytucje katolickie. Raport opiera się na analizie danych przechowywanych przez władze kościelne.

Według komisji w latach 1980-2015 3066 ofiar otrzymało jakąś formę odszkodowania od 1049 instytucji kościelnych. W gotówce wypłacono 258,8 mln dolarów australijskich, czyli średnio na osobę przypadało ok. 91 tys. dolarów australijskich. Niektóre odszkodowania przekazywano nie w gotówce, lecz w innej postaci.

„Wiele ofiar napotyka bariery”

Najwięcej wypłaciła Kongregacja Braci w Chrystusie, która na ten cel przeznaczyła 45,5 mln dolarów australijskich. Odszkodowania od tej organizacji otrzymały 763 osoby. Jezuici płacili najwięcej za skargę – średnio po 257 tys. dolarów australijskich. Średni czas, jak mijał od momentu nadużyć do złożenia skargi, wynosił 33 lata – napisała w raporcie współpracująca z komisją adwokatka Gail Furness. – Wiele ofiar napotyka bariery, zniechęcające je do zgłaszania nadużyć władzom i instytucjom, w których do nich doszło – dodała.

„Potrzebujemy bardziej spójnego systemu”

Według przedstawicieli ofiar szeroki zakres odszkodowań świadczy o tym, że to rząd powinien zająć się wypłacaniem takich rekompensat. – Są wielkie różnice w sposobie przeprowadzania tego procesu i w składanych ofertach. Pokazuje to, że potrzebujemy bardziej spójnego systemu – powiedziała szefowa fundacji In Good Faith reprezentującej 460 ofiar, Helen Last.

– Daje to obraz wielkiej niesprawiedliwości i nierówności między poszkodowanymi z całej Australii w zależności od tego, gdzie złożyli skargi – dodała.

Rząd zapowiedział już, że w 2018 roku ustanowi specjalny system zgłaszania roszczeń, ale pomysł ten jest krytykowany przez niektóre organizacje reprezentujące ofiary nadużyć.

4,5 tys. osób mogło paść ofiarą nadużyć

Ukonstytuowana w roku 2013 komisja bada, jak na przestrzeni dziesięcioleci różne instytucje w Australii, w tym Kościół katolicki, reagowały na nadużycia seksualne wobec dzieci. Ustaliła ona ostatnio, że popełnienie takich czynów w latach 1950-2010 zarzucano 7 proc. księży. Niewielu z nich pociągnięto do odpowiedzialności. Według danych komisji między rokiem 1980 a 2015 niemal 4500 osób twierdziło, że padło ofiarą nadużyć w ponad 1000 katolickich instytucji w Australii. Przeciętny wiek ofiar to 10,5 roku w przypadku dziewczynek i 11,5 w przypadku chłopców.

Stolica Apostolska pilnie monitoruje działania komisji, której ostateczny raport ma być gotowy do końca roku. Australijski kardynał George Pell, który jest prefektem Sekretariatu ds. Ekonomii, czyli odpowiednikiem ministra finansów w Watykanie, już wcześniej zeznawał przed komisją, jak Kościół w Australii za czasów jego zwierzchnictwa reagował na doniesienia o seksualnych nadużyciach wobec dzieci. Pell przyznawał, że wiele wiarygodnych sygnałów o wykorzystywaniu dzieci w jego kraju zostało zlekceważonych w „skandalicznych okolicznościach”.
Żródło info i foto: polsatnews.pl

15. rocznica zamachów na WTC

– Będziemy zwalczać terrorystów, gdziekolwiek się znajdą. Zrobimy wszystko, by chronić naszą ojczyznę – w ten sposób Barack Obama zwrócił się do rodaków w 15. rocznicę zamachów na Stany Zjednoczone. 11 września 2001 roku w Nowym Jorku, Waszyngtonie i Pensylwanii zginęło niemal 3 tys. osób. Premier Beata Szydło w niedzielę oddała hołd polskim ofiarom ataku. 15 lat temu Terroryści Al-Kaidy porwali w USA cztery samoloty, z których dwa uderzyły w budynki WTC w Nowym Jorku, trzeci w gmach Pentagonu w Waszyngtonie; czwarty (który miał uderzyć w waszyngtoński Kapitol) rozbił się w Pensylwanii po akcji pasażerów, którzy podjęli walkę z porywaczami. W wyniku ataku zginęło prawie trzy tysiące osób, wśród nich sześcioro Polaków.

– Piętnaście lat temu był zwykły wrześniowy dzień, który rozpoczął się jak każdy inny, ale stał się jednym z najczarniejszych w historii naszego narodu. Po bliźniaczych wieżach zostały gruzy. Pentagon stanął w płomieniach. Na polach Pensylwanii spłonęły szczątki samolotu. Zginęło prawie 3000 niewinnych ludzi. Synowie i córki, mężowie i żony, sąsiedzi i koledzy, przyjaciele. Byli to przedstawiciele różnych dziedzin życia, wszystkich ras i religii, wszystkich kolorów i wyznań, z całej Ameryki i całego świata – powiedział prezydent USA Barack Obama.

Hołd dla polskich ofiar zamachu

Premier Beata Szydło w niedzielę oddała hołd polskim ofiarom ataku na World Trade Center; złożyła wieniec przed znajdującą się w warszawskim Parku Skaryszewskim płytą pamięci Polaków poległych 11 września 2001 r. w Nowym Jorku. Monument w formie prostokątnej płyty z czarnego granitu umieszczonej na postumencie z wyrytymi nazwiskami sześciu polskich ofiar zamachu na World Trade Center został odsłonięty w pierwszą rocznicę zamachu, 11 września 2002 r.
Żródło info i foto: polsatnews.pl

Wzrosła liczba ofiar zamachu terrorystycznego w Nicei

Informację o śmierci mężczyzny podała w specjalnym oświadczeniu sekretarz stanu ds. pomocy ofiarom, Juliette Méadel. „Dowiedziałam się i z głębokim żalem zawiadamiam, że zmarł mężczyzna ranny w zamachu w dniu 14 lipca w Nicei na Promenadzie Anglików” – napisała Juliette Méadel. Dodała, że mężczyzna osierocił dwoje dzieci i pozostawił żonę.

14 lipca Tunezyjczyk Mohamed Lahouaiej Bouhlel wjechał 19-tonową ciężarówką w tłum ludzi wracających z pokazu sztucznych ogni w centrum Nicei, odbywającego się z okazji Dnia Bastylii, święta narodowego Francji. Przez dwa kilometry taranował ludzi, po czym wysiadł i zaczął strzelać z pistoletu. Wkrótce potem sam został zastrzelony przez policjantów.

W momencie ataku na promenadzie było 30 tysięcy osób. W sumie zginęło już 86 osób, a ponad 400 zostało rannych. W areszcie przebywa pięć osób podejrzanych o współdziałanie z zamachowcem. Żadna z nich – ani kobieta, ani czterech mężczyzn – nie była znana wcześniej policji. Paryski prokurator Francois Molins potwierdził, że Mohamed Lahouaiej Bouhlel od miesięcy przygotowywał atak.

Odpowiedzialność za zamach w Nicei wzięło Państwo Islamskie. Jednak nie ma dowodu, że 31-letni Bouhlel był rzeczywiście powiązany z tą organizacją. W jego komputerze śledczy znaleźli bowiem zarówno materiały związane z ISIS, jak i opozycyjną wobec niej Al-Kaidą.
Żródło info i foto: wp.pl

Amerykański polityk-pedofil płacił ofiarom za milczenie miliony dolarów

Emerytowany były przewodniczący Izby Reprezentantów Dennis Hastert wykorzystywał seksualne co najmniej pięciu nastolatków, po latach ofiarom płacił za milczenie miliony dolarów. Amerykańscy prokuratorzy domagają się sześciu miesięcy więzienia dla byłego przewodniczącego Izby Reprezentantów Dennisa Hasterta, któremu zarzucają wykorzystywanie seksualne co najmniej pięciu nastolatków, gdy pracował w szkole średniej w Illinois.

Z dokumentów sądowych wynika, że Hastert zgodził się zapłacić 3,5 mln dolarów osobie, którą wykorzystywał seksualnie, gdy miała ona 14 lat, by zachowała milczenie. W latach 2010-2014 roku zdążył wypłacić tej osobie 1,7 mln dolarów, zanim jego rachunkiem bankowym zainteresowali się agenci federalni.

Według prokuratury 74-letni Republikanin wykorzystywał seksualnie pięciu chłopców. Wszyscy „wciąż borykają się” z tym, co zrobił im Hastert; sprawił, że chłopcy czuli się „samotni, zawstydzeni, winni i pozbawieni godności” – twierdzi prokuratura, która w piątek ujawniła szczegóły sprawy.
Nauczyciel i trener

Do wykorzystywania seksualnego miało dojść w latach 1965-1981, gdy Hastert pracował jako nauczyciel i trener zapasów w szkole średniej w Yorkville, na przedmieściach Chicago. Wśród ofiar było trzech zapaśników z jego zespołu. Jedna z ofiar, zmarły w 1995 roku Stephen Reinboldt, twierdził, że Hastert wykorzystywał go przez cztery lata.

Czyny te już dawno się przedawniły i dlatego prokuratura nie można oskarżyć polityka o wykorzystywanie seksualne. Wyrok, który zostanie ogłoszony pod koniec kwietnia, będzie więc dotyczył ukrywania wielkich sum, które Hastert przekazywał jednej z ofiar w zamian za milczenie.

Z powodu złego stanu zdrowia byłemu politykowi, który w 2007 roku przeszedł na emeryturę, grozi maksymalnie sześć miesięcy więzienia. Hastert był przewodniczącym Izby Reprezentantów w latach 1999-2007 i był wówczas drugi w kolejności do prezydentury. Pełnił swą funkcję najdłużej spośród polityków Partii Republikańskiej i cieszył się powszechnym szacunkiem.
Żródło info i foto: Radio ZET.pl

Papież obiecał ukarać pedofilów w Kościele

– Jest mi niezmiernie przykro, że wasza niewinność została pogwałcona przez tych, którym ufaliście – powiedział papież podczas spotkania z ofiarami pedofilii w Filadelfii. Franciszek obiecał, że księża i biskupi winni nadużyć i ich tuszowania zostaną rozliczeni. Prywatne spotkanie odbyło się w Filadelfii, gdzie Franciszek bierze udział w Światowym Zlocie Rodzin Katolickich. To ostatni etap jego pielgrzymki do USA.

– Jest mi niezmiernie przykro, że wasza niewinność została pogwałcona przez tych, którym ufaliście. W niektórych przypadkach zaufanie to zostało zdradzone przez członków samych waszych rodzin, w innych – przez kapłanów, którzy mają święty obowiązek troski o dusze – oświadczył papież, zwracając się do trzech kobiet i dwóch mężczyzn, przybyłych na spotkanie z nim w seminarium w Filadelfii. Każda z ofiar przyszła z kimś z rodziny oraz osobą, która udziela jej wsparcia. Wszystkich przyprowadził do Franciszka kardynał Sean Patrick O’Malley, arcybiskup Bostonu, gdzie doszło do nadużyć w ogromnej skali i procederu ich tuszowania. Kardynał O’Malley jest przewodniczącym Papieskiej Komisji ds. Ochrony Nieletnich, powołanej przez Franciszka. Papież wysłuchał relacji ofiar, zwrócił się następnie do nich wszystkich, a potem po kolei rozmawiał z każdą z osób i modlił się z nimi.

„Duchowieństwo i biskupi zostaną rozliczeni”

– Zawsze – dodał – zdrada ta była straszliwym pogwałceniem godności ludzkiej. Wobec tych, którzy doznali wykorzystywania ze strony przedstawiciela duchowieństwa, jest mi głęboko przykro za wszystkie przypadki, gdy wy i wasze rodziny informowaliście o nadużyciach, ale was nie wysłuchano bądź wam nie uwierzono – podkreślił.

Następnie Franciszek podkreślił: Proszę was, byście uwierzyli, że Ojciec Święty was słucha i wam wierzy.

– Jest mi niesłychanie przykro, że niektórzy biskupi zaniedbali swój obowiązek ochrony dzieci. Wielce niepokojący jest fakt, że w niektórych przypadkach to sami biskupi popełnili nadużycia. Obiecuję wam, że będziemy podążać drogą prawdy, dokądkolwiek miałaby ona nas zaprowadzić – powiedział.

Zapewnił: Duchowieństwo i biskupi zostaną rozliczeni, jeżeli wykorzystywali dzieci lub nie byli zdolni do ich ochrony. – Grzech i przestępstwo seksualnego wykorzystywania dzieci nie mogą dłużej być sekretem i czymś wstydliwie ukrywanym – ocenił Franciszek. Obiecał, że Kościół będzie wspierać leczenie ofiar i zawsze czuwać, by chronić dzieci.

– Proszę pokornie was i wszystkie ofiary nadużyć, byście zostali z nami, byście pozostali z Kościołem, byśmy razem jako pielgrzymi w podróży wiary mogli odnaleźć drogą prowadzącą do Ojca – zakończył papież.

Franciszek spotkał się z biskupami

O swej rozmowie z ofiarami pedofilii Franciszek poinformował najpierw sam podczas spotkania z biskupami przybyłymi do Filadelfii na Światowe Spotkanie Rodzin. – Przyrzekam, że wszyscy odpowiedzialni za seksualne wykorzystanie nieletnich zostaną ukarani – oświadczył papież na początku swego wystąpienia podczas spotkania z biskupami z całego świata w seminarium świętego Karola Boromeusza w Filadelfii.

Franciszek wyraził wstyd z powodu skandalu i przeprosił. – Bóg płacze. Tych przestępstw i grzechów seksualnego wykorzystywania dzieci nie można dalej utrzymywać w tajemnicy –powiedział. Papież nie podał więcej szczegółów rozmowy z ofiarami księży pedofilów.
Żródło info i foto: TVP.info

Odsunięto duchownego oskarżonego o molestowanie

Po uzyskaniu informacji o ewentualnym nadużyciu seksualnym wobec osoby niepełnoletniej przełożony księdza czy zakonnika odsuwa go od powierzonych zadań i przeprowadza dochodzenie wstępne – wynika z wytycznych Kościoła dot. procedury postępowania wobec oskarżeń duchownych o takie przestępstwa. Zaprezentowane wczoraj dokumenty opracowywano od 2011 r., obowiązują od marca 2015 r. Jeden z nich zawiera wytyczne ws. postępowania z przypadkami seksualnego wykorzystania dzieci i młodzieży, drugi jest poświęcony profilaktyce. Wytyczne zawierają trzy aneksy, które uszczegóławiają kwestie dotyczące pomocy ofiarom, postępowania w przypadku nadużycia oraz zasady formacji duchownych i profilaktyki.

Przypomina się w nich, że w porządku prawnym Kościoła rozstrzyganie w sprawach przestępstw seksualnych popełnionych przez duchownych wobec osób niepełnoletnich jest zastrzeżone dla Kongregacji Nauki Wiary. Za najcięższe uznaje się przestępstwo przeciw szóstemu przykazaniu Dekalogu („nie cudzołóż”), popełnione z osobą poniżej 18. roku życia albo osobą z niepełnosprawnością intelektualną oraz nabywanie, przechowywanie, upowszechnianie w celach satysfakcji seksualnej obrazów pornograficznych przedstawiających dzieci poniżej 14 lat. Poza wyjątkowymi sytuacjami, przestępstwa te ulegają przedawnieniu po upływie 20 lat od dnia, w którym niepełnoletni ukończył 18. rok życia.

Wytyczne mówią, że za każdym razem, gdy przełożony duchownego otrzymuje wiadomość – przynajmniej prawdopodobną – o przestępstwie, przeprowadza dochodzenie wstępne. Jest ono różne od postępowania prowadzonego według polskiego prawa, ale przełożony kościelny ma obowiązek zapoznania się z rozstrzygnięciami organów państwowych i uwzględnienia ich w swoich decyzjach.

W dokumencie zapisano, że wstępne dochodzenie kanoniczne jednoznacznie odróżnia się od postępowania prowadzonego według prawa polskiego. W przypadku, gdy wcześniej zostało wszczęte postępowanie przez organy państwowe, nie rozpoczyna się dochodzenia kanonicznego, a już rozpoczęte ulega zawieszeniu do czasu zakończenia tego pierwszego.

Zaznaczono, że wszelka dokumentacja z dochodzenia kanonicznego jest przeznaczona do użytku wewnętrznego, choć przełożony duchownego powinien rozważyć, czy stanowi ona podstawę do złożenia doniesienia do właściwych organów państwowych, zgodnie z prawem polskim.

Wytyczne uszczegóławiają procedurę postepowania po uzyskaniu informacji o ew. nadużyciu seksualnym wobec osoby niepełnoletniej. Przełożony księdza czy zakonnika odsuwa go od powierzonych zadań, by uniemożliwić kontynuowanie przestępstwa, wskazuje miejsce, w którym może przebywać i gdzie zapewnione będą niezbędne środki materialne do życia. Może zapewnić mu opiekę psychologiczno-terapeutyczną.

Dochodzenie kanoniczne polega na badaniu faktów i okoliczności, przygotowaniu dokumentacji. Zajmuje się tym wskazana przez biskupa bądź przełożonego zakonnego osoba lub komisja. Ona przyjmuje zgłoszenie od ofiary, informuje ją, że ma prawo złożenia doniesienia do organów ścigania, zgodnie z przepisami prawa polskiego. Gdy zgłoszenie dotyczy osoby poniżej 15 roku życia, pokrzywdzony może być przesłuchiwany tylko za zgodą rodziców i w obecności psychologa.

Gremium prowadzące postępowanie kanoniczne wzywa do siebie podejrzanego duchownego i przesłuchuje go w siedzibie kurii. Przesłuchuje także osoby, które mają wiedzę na temat domniemanego przestępstwa, może zlecić wizję lokalną.

Po zakończeniu wstępnego dochodzenia kanonicznego, w którego wyniku stwierdzono wiarygodność zgłoszenia, przełożony kościelny przekazuje sprawę do Kongregacji Nauki Wiary. W przypadku zatrzymania lub podjęcia przez sąd decyzji o zastosowaniu wobec duchownego tymczasowego aresztowania lub innego środka zapobiegawczego, powinien powiadomić o tym sekretarza generalnego Konferencji Episkopatu Polski. Mediom informacji udziela wyłącznie rzecznik prasowy lub inna wyznaczona osoba.

Jeśli wiarygodność zgłoszenia o przestępstwie się nie potwierdzi, przełożony kościelny zobowiązany jest przywrócić duchownego w obowiązkach i uczynić wszystko, aby przywrócić mu utracone dobre imię. W dokumencie podkreślono, że odpowiedzialność karną i cywilną za przestępstwa seksualne wobec dzieci i młodzieży ponosi sprawca.

Do wytycznych dołączone są załączniki; jeden z nich dotyczy zasad formacji. Mówi o sprawdzaniu kandydatów do święceń lub do zakonu także pod kątem ewentualnych trudności w sferze seksualnej – za pomocą badań psychologicznych, testu i pogłębionego wywiadu. Jest w nim też zapis, że do seminarium duchownego lub instytutu zakonnego nie należy przyjmować kandydata, u którego stwierdzono występowanie zaburzeń w sferze seksualnej, w tym głęboko zakorzenionej orientacji homoseksualnej.

W wytycznych zapisano, że Kościół zobowiązany jest do zaangażowania na rzecz przejrzystości w wyjaśnianiu wszelkich podejrzeń o niewłaściwe zachowania oraz do zapewnienia, że osoby winne, niezależnie od pełnionej funkcji lub urzędu, zostaną pociągnięte do odpowiedzialności. Jednocześnie zwrócono uwagę, że oskarżenia duchownych o pedofilię mogą być polem do nadużyć, medialnego wykorzystywania takich faktów i do podważania autorytetu Kościoła. Dlatego, jak napisano, sami duchowni powinni mieć świadomość wyjątkowości każdej z tych sytuacji i nie ukrywać faktów.

Biskupi: Kościół szeroko otwiera się na zgłaszanie przypadków pedofilii

Kościół szeroko otwiera się na zgłaszanie przypadków nadużyć seksualnych wobec nieletnich – powiedział koordynator Konferencji Episkopatu Polski ds. Ochrony Dzieci i Młodzieży o. Adam Żak.

– To jest dokument, który aplikuje normy Kościoła powszechnego wydane przez Stolicę Apostolską do warunków prawa polskiego, do warunków kulturowych i społecznych – powiedział dziennikarzom o. Żak.

Podkreślił szerokie otwarcie Kościoła na zgłoszenia przypadków nadużyć. – Uświadamiamy sobie to coraz wyraźniej, że zgłaszanie krzywdy tego rodzaju, jakim jest wykorzystanie seksualne w wieku dziecięcym czy dorastania, jest bardzo trudne. Trwa lata, nieraz dziesiątki lat, zanim staje się możliwe wypowiedzenie takiego doświadczenia. To dotyczy nie tylko wykorzystania seksualnego przez duchownych – mówił koordynator.

– Pojawienie się tego dokumentu w publicznej formie daje wszystkim – społeczeństwu, wierzącym, duchownym, ale przede wszystkim ofiarom – pewność prawa, działań Kościoła, zasad, na których się on opiera – wyjaśnił o. Żak.

Jak podkreślił, wytyczne stanowią zachętę do tego, żeby wyjaśniać przypadki wykorzystania seksualnego nieletnich. – Kościół jest zainteresowany oczyszczeniem. To jest też jedno z przesłań do ofiar. Zgłaszanie krzywdy nie jest przez Kościół traktowane jak „niedobra przysługa”, tylko jako pomoc w oczyszczeniu – powiedział jezuita. Jego zdaniem procedury zawarte w wytycznych stoją na straży dobra, które zostało naruszone, oraz zmierzają do tego, by naprawić krzywdę.
Żródło info i foto: onet.pl