Jest wyrok ws. znęcania się nad 10-latkiem z Lubonia

O sprawie zrobiło się głośno w maju ubiegłego roku za sprawą Gazety Wyborczej. Jak podała gazeta, 10-latek napisał w domu kartkę „Mamo, żałuję, że mnie urodziłaś” i wykorzystując chwilę nieobecności opiekunów uciekł na komisariat policji w Luboniu, gdzie poprosił o pomoc. Chłopiec opowiedział policjantom, że przez lata był bity i poniżany przez partnera matki. Wydzielano mu jedzenie, kazano spać na podłodze, musiał wykonywać mnóstwo obowiązków domowych, a jeśli czegoś nie zrobił, musiał tłumaczyć się z tego na papierze.

Jesienią do sądu trafił akt oskarżenia, a 1 grudnia rozpoczął się proces. Na sali pojawił się ojczym 10-latka, który od miesięcy przebywa w areszcie. Dziennikarze nie dowiedzieli się jednak, czy złożył jakieś wyjaśnienia. Wyłączono bowiem jawność procesu ze względu na dobro chłopca i jego młodszego brata. Mężczyzna odpowiadał za psychiczne i fizyczne znęcanie się nad dzieckiem ze szczególnym okrucieństwem. Groziło mu za to 10 lat więzienia. Oskarżona była też matka chłopca, także o znęcanie się nad synem, ale już nie ze szczególnym okrucieństwem. Jej groziło 8 lat więzienia.

W czwartek zapadł wyrok w tej sprawie. Ojczym chłopca, Robert H., ma trafić do więzienia na 5 lat. Dodatkowo ma zakaz kontaktowania się i zbliżania do chłopca. Matka dziecka także została skazana – na rok więzienia w zawieszeniu na 5 lat. Ona również nie może zbliżać się do dziecka. Wyrok nie jest prawomocny.

10-latek wraz ze swoim młodszym bratem przebywają obecnie w rodzinie zastępczej. O ich dalszym losie decyduje sąd rodzinny.
Źródło info i foto: epoznan.pl

Wałbrzych: 13-latek podejrzany o zabójstwo ojczyma

13-latek z Wałbrzycha jest podejrzany o zabójstwo ojczyma. Chłopak miał stanąć w obronie matki, nad którą znęcał 29-letni Paweł G. – O tej rodzinie nie mogę nic złego powiedzieć. Tutaj po prostu zawinił tylko on (Paweł G. – red.). Bił, znęcał się nad nimi. Być może dziecko nie wytrzymało psychicznie. On po prostu bronił matki, to nie był pierwszy raz – powiedziała jedna z sąsiadek rodziny z Wałbrzycha dla „Interwencji”.

Chłopak trafił do Policyjnej Izby Dziecka w Legnicy, skąd został doprowadzony do sądu rodzinnego. Po przesłuchaniu 13-latka i jego matki sąd zdecydował, że pozostanie on na wolności. Został objęty dozorem kuratora sądowego.

Paweł G. był ojcem dwójki młodszych dzieci kobiety. Nie mieszkał z matką 13-latka, ale pozwalała mu ona przebywać w mieszkaniu i widywać się z córkami. Prokurator Rejonowy w Wałbrzychu Marcin Witkowski przekazał, że rodzina miała założoną niebieską kartę. Wiadomo też, że 29-letni Paweł G. był kilka razy karany za przemoc wobec kobiet oraz niepłacenie alimentów. W dniu, w którym doszło do tragedii, był pijany i awanturował się w domu. Sąsiedzi mówią, że takie sytuacje zdarzały się często. Kobieta niejednokrotnie razem z dziećmi musiała uciekać z domu przed oprawcą.

– Ona przyzwoicie, czyściutko ubrana, te córki prowadzała do przedszkola. O tej rodzinie nie mogę nic złego powiedzieć. Tutaj po prostu zawinił tylko on. Bił, znęcał się nad nimi. Być może dziecko nie wytrzymało psychicznie. On po prostu bronił matki, to nie był pierwszy raz – powiedziała jedna z sąsiadek rodziny z Wałbrzycha dla „Interwencji”.

Sąsiedzi mają też dobre zdanie o jej synu podejrzanym o zamordowanie Pawła G. – Ten trzynastoletni chłopak był bardzo pilnym uczniem, z domu nie wychodził, bo nie chciał… On się tylko uczył. Nikt o nim złego słowa nie powie. Po prostu puściły mu nerwy. Tam się musiało coś naprawdę złego dziać. Chłopak ma bardzo dobrą opinię ze szkoły, od sąsiadów i w okolicy. Przecież każdy by stanął w obronie matki. A oni byli wszyscy bici, z tego co było wiadomo. Wszyscy. Tym bardziej, że on pił (ojczym – przyp. red.), miał założoną tę niebieską kartę. Szkoda dziecka, bo się tylko dziecko zmarnuje – stwierdziła inna sąsiadka w rozmowie z „Interwencją”.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Wielka Brytania: Znaleziono ciało 5-latka. Jego ojczym oskarżony o morderstwo

5-letni Logan został przed kilkoma dniami znaleziony martwy w rzece nieopodal Sarn w Walii. Początkowo przypuszczano, że był to nieszczęśliwy wypadek. Najnowsze ustalenia śledczych każą jednak przypuszczać, że chłopiec został Brutalnie zamordowany. O tę zbrodnię oskarżony został jego ojczym, a zarzuty usłyszała także matka Logana. 

Do zdarzenia doszło przed kilkoma dniami. Rodzina – Logan, jego matka Angharad Williamson, ojczym John Cole oraz młodszy brat – wróciła niedawno z wakacji i musiała poddać się kwarantannie (która miała trwać do soboty). Wczesnym rankiem sąsiedzi usłyszeli krzyki matki. Okazało się, że Logana nie było w domu.  

Przypuszczano, że chłopiec oddalił się samodzielnie, dlatego rozpoczęto poszukiwania. Znaleziono go po kilku godzinach w pobliskiej rzece Ogmore, po czym przetransportowano do szpitala, gdzie potwierdzono, że nie żyje. Początkowa hipoteza mówiła o tym, że zginął w wypadku.

Policja zaczęła jednak badać inny trop. Okazało się, że Angahrad i John mieli w wideofonie w drzwiach wejściowych do swojego domu zainstalowaną kamerę. Śledczy natychmiast zabezpieczyli zarejestrowane nią nagranie, ale nie ujawnili, co na nim widać. Nie wiadomo również, co konkretnie znaleźli płetwonurkowie, którzy przeszukiwali później rzekę.

Tym większym zaskoczeniem dla opinii publicznej była informacja, że to właśnie matka Logana oraz jego ojczym staną przed sądem. Johna oskarżono o morderstwo, a Angahrad o utrudnianie śledztwa. W sprawie zatrzymano – i postawiono ten sam zarzut, co kobiecie – 13-letniego chłopca. Nie ujawniono jednak jego personaliów ani nie poinformowano, co ma wspólnego ze sprawą. 

Sąsiedzi i przyjaciele rodziny są w szoku. Wspominają, że para była ze sobą od trzech lat, a na przyszły rok planowali wziąć ślub. Młodszy syn urodził się w zeszłym roku, z kolei Logan był synem Angahrad z poprzedniego związku. 

– To była niespodzianka, kiedy powiedziała, że są zaręczeni, ponieważ jej partnera nie było cały czas w pobliżu […] Logan był bardzo podekscytowany, był też taki uśmiechnięty – opowiadała sąsiadka pary w rozmowie z dziennikarzami (cytat za: fakt.pl). Główny inspektor śledczy, zajmujący się śmiercią Logana, Mark o’Shea przyznał, że sprawa jest „wstrząsająca”, ale szczegóły śledztwa na razie nie będą przez służby podawane do wiadomości publicznej.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Świdnica: Skatowana 3-letnia Hania z Kłodzka. Łukasz B. zostanie aresztowany?

Prokuratura Okręgowa w Świdnicy chce, by sąd aresztował tymczasowo 25-letniego Łukasza B., który wraz z matką 3-letniej Hani z Kłodzka jest podejrzany o znęcanie się i zabójstwo dziecka. Dziewczynka miała umrzeć z wychłodzenia, po tym jak matka polewała ją zimną wodą za posikanie łóżeczka. Po sekcji zwłok okazało się jednak, że 3-latka zmarła z powodu urazów wielonarządowych.

3-letnia Hania zmarła w nocy z piątku na sobotę w szpitalu w Kłodzku na Dolnym Śląsku. Jej matka twierdziła, że umieściła ją pod prysznicem z zimną wodą za to, że zmoczyła się w łóżeczku. Dziewczynka miała przebywać pod zimną wodą od trzech do pięciu minut. Zaczęła wymiotować, słabnąć i wykazywać oznaki nieprzytomności. Wtedy wezwano pogotowie ratunkowe. 3-latki nie udało się uratować.

Pierwotnie 30-letniej matce trojga dzieci postawiono zarzut znęcania się nad córeczką. Kobieta została tymczasowo aresztowana na miesiąc. Teraz – kiedy postawiono jej zarzut znęcania się i zabójstwa dziecka – prokuratura chce zaskarżyć tę decyzje. Złożyła też wniosek o areszt dla 25-letniego konkubenta Lucyny K., który na dzień dzisiejszy ma dozór policyjny. Sekcja zwłok, przeprowadzona w Zakładzie Medycyny Sądowej we Wrocławiu, wykazała bowiem, że Hania nie zmarła z wyniku wyziębienia organizmu, ale na skutek wielonarządowych urazów.

„Rodzina dysfunkcyjna, ale nie patologiczna”

Rzecznik Sądu Okręgowego w Świdnicy sędzia Marzena Rusin-Gielniewska poinformowała, że sąd ustalił dozór kuratora sądowego dla najstarszej 8-letniej córki Lucyny K. w 2015 roku, a dla zmarłej 3-latki w 2019 roku. Kobieta ma jeszcze trzecią 10-miesięczną córeczkę, której ojcem jest obecny partner.

„To była może rodzina dysfunkcyjna, ale nie patologiczna. Dzieci były czyste, zadbane i miały zapewnione podstawowe życiowe potrzeby, takie jak pożywienie, środki czystości, ubranie, zabawki. Najstarsza córka miała bardzo dobre wyniki w nauce. Nie ma sygnałów o problemach z alkoholem czy nałogami w tej rodzinie” – powiedział sędzia.

Dodała, że kurator ostatni raz wizytował tę rodzinę 15 lutego, a asystent był w tym domu 17 lutego (dwa dni przed śmiercią dziecka – przyp. RMF FM) i wówczas nic nie wskazywało na to, że może „dojść do takiego nieszczęścia”.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Śląsk: Sąd aresztował 19-latkę, która zabiła nożem swojego ojczyma

Sąd aresztował na trzy miesiące 19-latkę, która w miniony weekend w Bobrownikach, w powiecie będzińskim, śmiertelnie ugodziła nożem swojego ojczyma – podała w poniedziałek policja. Młoda kobieta zaatakowała 39-latka w piątkową noc, w trakcie kłótni rodzinnej. W niedzielę w prokuraturze nastolatka usłyszała zarzut zabójstwa, za co grozi jej teraz kara nawet dożywotniego więzienia. Na wniosek policji i prokuratury będziński sąd aresztował podejrzaną.

Do tragedii doszło w miniony piątek przed północą w jednym z domów w Bobrownikach. Policję powiadomiła matka dziewczyny, która była świadkiem awantury.

„Agresję u nastolatki wywołało najprawdopodobniej zwrócenie uwagi ze strony domowników, dotyczące zbyt głośno prowadzonej rozmowy telefonicznej” – poinformowała policja. Jak informowały regionalne media, rozzłoszczona dziewczyna złapała za nóż i ugodziła nim ojczyma w szyję.

Jak dodają policjanci, niewykluczone, że na zachowanie 19-latki wpływ miał też alkohol – po badaniach okazało się, że miała go w organizmie ponad promil. Po ataku na ojczyma 19-latka uciekła z domu. Kilkadziesiąt minut później została zatrzymana przez policjantów w Piekarach Śląskich, kilka kilometrów od miejsca zbrodni.
Źródło info i foto: interia.pl

Jest wyrok w sprawie 15-latka, który zabił ojczyma

Nastolatek z Nowych Skalmierzyc zabił swojego ojczyma, bo mężczyzna się nad nim znęcał. Nastolatek trafi do zakładu poprawczego.

Proces ws. nastolatka z Nowych Skalmierzyc dobiegł końca. 15-letni Adam P. zabił swojego ojczyma, ponieważ ten się nad nim znęcał. Sąd skazał 15-letniego Adama na trzyletni pobyt w zakładzie poprawczym. Przez ten czas Adam będzie pod kontrolą kuratora.

Nastolatek zeznał, że 36-letni Mariusz S. notorycznie się nad nim znęcał. Relacje sąsiadów potwierdziły te doniesienia. Twierdzili oni, że Adam był „spokojnym i grzecznym” nastolatkiem. Według nich chłopiec mógł być bity, bo cały czas w domu dochodziło do awantur. Co tydzień interweniowała tam policja.

Co więcej, chłopiec sam prosił funkcjonariuszy o interwencję w jego sprawie. Nie przyniosła ona jednak skutku. W trakcie jednej z awantur nastolatek złapał nóż i ugodził nim ojczyma. Mężczyzna zmarł.

Sąd zdecydował, że Adam P. nie będzie odpowiadał jak dorosły.
Źródło info i foto: se.pl

Niemcy: Ruszył proces żołnierza Bundeswehry sądzony za gwałty na dziecku. Matka i ojczym „sprzedawali” chłopca pedofilom

Przed sądem w niemieckim Fryburgu ruszył proces żołnierza Bundeswehry, oskarżonego o seksualne wykorzystywanie dziecka. Mężczyzna filmował gwałty, a wideo rozpowszechniał w internecie. Chłopca „sprzedawali” pedofilom rodzice. Sami aktywnie uczestniczyli w aktach przemocy.

Dramat dziecka trwał przez co najmniej dwa lata – chłopiec był wykorzystywany seksualnie przez członków rodziny oraz obcych mężczyzn. Matka i ojczym „oferowali” 9-letnie dziś dziecko w internecie. Od oprawców inkasowali ok. 100 euro.

Z aktu oskarżenia wynika, że chłopiec był przez ostatnie dwa lata wykorzystywany seksualnie przez mężczyzn z Niemiec oraz z innych krajów, między innymi przez Hiszpana i Szwajcara.

Teraz rozpoczął się proces jednego z oprawców dziecka – 50-letniego żołnierza Bundeswehry. Knut S. miał zgwałcić chłopca dwukrotnie, swoje czyny nagrywał, a filmy rozpowszechniał w internecie. Chłopiec nie miał szans na ucieczkę. W jego skrępowaniu i zgwałceniu żołnierzowi czynnie pomagali matka i jej partner.

Sierżant niemieckiej armii został zatrzymany w październiku zeszłego roku na terenie koszarów niemiecko-francuskiej brygady. 48-letnia matka i jej 39-letni partner są sądzeni w osobnym procesie. Chłopiec został odebrany matce i jej partnerowi i znajduje się pod opieką państwa.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Wielkopolska: 15-latek zabił nożem ojczyma

W jednym z mieszkań w Nowych Skalmierzycach (woj. wielkopolskie) rozegrał się prawdziwy dramat. 15-letni chłopak chwycił za nóż i śmiertelnie zranił swego 37-letniego ojczyma – informuje portal wlkp24.info.

Do zdarzenia doszło w nocy, 26 marca. 15-letni chłopak chwycił za nóż i śmiertelnie zranił nim swego 37-letniego ojczyma. Wiadomo, że sprawca sam zgłosił się na komendę. Według nieoficjalnych informacji, w mieszkaniu bardzo często dochodziło do awantur: ojczym miał znęcać się nad nastolatkiem. Prawdopodobnie chłopak nie wytrzymał podczas kolejnej z awantur i chwycił za nóż. Jak ustalił portal wlkp.24.pl, w mieszkaniu znajdowały się jeszcze dwie osoby w wieku 10- oraz 15-lat. – Otrzymaliśmy zgłoszenie z prośbą o interwencję dotyczącą uszkodzenia ciała mężczyzny. Niestety, w wyniku obrażeń mężczyzna zmarł. Policjanci pod nadzorem prokuratora wyjaśniają teraz okoliczności tego zdarzenia – powiedziała Małgorzata Łusiak, rzecznik policji w Ostrowie Wielkopolskim.
Źródło info i foto: se.pl

Matka i ojczym 4-letniego Daniela znalezieni martwi w celach. Katowali i głodzili chłopca

36-letni Polak został znaleziony martwy w brytyjskim więzieniu. Był to ojczym czteroletniego Daniela, którego historia wstrząsnęła Wielką Brytanią. Chłopiec był katowany i głodzony przez ojczyma i matkę, którzy ostatecznie doprowadzili do jego śmierci. Kobieta, również Polka, wcześniej popełniła samobójstwo w celi. Polska para mieszkająca w Wielkiej Brytanii została w 2013 roku skazana na co najmniej 30 lat więzienia. Odwołania od kary zostały odrzucone. Trafili do różnych więzień. Kobieta została znaleziona martwa w swojej celi w czerwcu 2015 roku. Powiesiła się. Teraz jej partnera znaleziono leżącego na podłodze celi w wiezieniu Full Sutton. Nie dawał oznak życia. Podjęto próbę reanimacji, ale przybyły na miejsce lekarz od razu stwierdził zgon.

Przyczyny śmierci mężczyzny nie zostały oficjalnie ustalone, nie można więc jeszcze powiedzieć, czy również było to samobójstwo. – Tak jak w przypadku każdej śmierci osadzonego, ta również będzie przedmiotem dochodzenia Rzecznika Praw Więźnia – oznajmił zarząd więzienia.

Polacy poruszyli całą Wielką Brytanię

Para Polaków zyskała niesławę w całej Wielkiej Brytanii za sprawą tego, jak postępowali z synkiem kobiety. Czteroletni Daniel był głodzony, bity i znęcano się nad nim psychicznie. Żył w zamkniętym pustym pokoju i spadł na brudnym materacu. Karmiono go solą i podtapiano. Gdy chodził do szkoły, dostawał mikroskopijną porcję jedzenia, bo rzekomo cierpiał na zaburzenia trawienia. Matka przekonała nauczycieli, aby nic nie robili w związku z tym, że dziecko wygląda na zagłodzone.

Nauczyciele przyznali, że wyglądał jak „skóra i kości” oraz że szukał jedzenia po śmietnikach. Zeznający przed sądem lekarz nazwał stan chłopca przed śmiercią „bezprecedensowym” w historii Wielkiej Brytanii. Dziecko zmarło ostatecznie z powodu obrażeń głowy po pobiciu przez rodziców.
Żródło info i foto: tvn24.pl

Groźny przestępca na wolności

Ponad 100 uzbrojonych funkcjonariuszy poluje na 21-latka podejrzanego o zamordowanie swojej rodziny. Ciała matki 21-latka, 6-letniej siostry i ojczyma znaleziono w sobotę 23 maja. Policja ostrzega – poszukiwany jest uzbrojony i niestabilny psychicznie. Stwarza zagrożenie dla społeczeństwa. Ostatnio widziano go w sklepie na stacji kolejowej Oksford.

Ta przerażająca zbrodnia zszokowała mieszkańców Didcot. 21-letni Jed Allen jest podejrzany o zamordowanie swojej matki, siostry i ojczyma. Ciała Janet Jordon, 6-letniej Derin i Philipa Howarda znaleziono w sobotę. Policję zawiadomił sąsiad, którego zaniepokoiło dziwne zachowanie Allena. W tej chwili 21-latka szuka 100 uzbrojonych funkcjonariuszy i psy tropiące. Władze ostrzegają przed zbliżaniem się do poszukiwanego – zafascynowany komiksami i nożami Jed jest uzbrojony i niestabilny psychiczne. Może mu się wydawać, że jest „Wolverinem” – postacią ze swojego ulubionego komiksu.

Znajomi Jeda zeznali, że chłopak łatwo wpada w gniew i jest wtedy nieobliczalny. 21-latek miał pretensje do matki, o to że rozstała się z jego ojcem. Wiadomo, że Janet była uzależniona od alkoholu, a syn zarzucał jej, że kocha jedynie picie. Jak podaje „Daily Mail” Allen niedawno stracił pracę na budowie i czuł się nikomu niepotrzebny. – Mówił, że jest śmieciem i nikogo nie obchodzi – powiedział jeden z jego znajomych.

Członkowie rodziny 21-latka – w tym jego ojciec pozostają pod ochroną policji. Jego kuzyn zaapelował do niego, by oddał się w ręce władz.
Żródło info i foto: Fakt.pl