Oleśnica: Nastolatkowie przyszli do szkoły z plecakami pełnymi narkotyków

Kryminalni z Oleśnicy (woj. dolnośląskie) zatrzymali do kontroli trzech uczniów. W plecaku jednego z nich znaleźli woreczki z suszem, substancję w proszku oraz tabletki. Analiza laboratoryjna potwierdziła, że były to narkotyki. Cała trójka trafiła do policyjnej izby dziecka. O ich losie zdecyduje sąd rodzinny.

Oleśniccy kryminalni nie zatrzymali chłopców przypadkowo, działali w oparciu o zgromadzony materiał operacyjny. Podczas kontroli wiedzieli, że nastolatkowie mogą mieć przy sobie niedozwolone substancje.

Podejrzenia funkcjonariuszy potwierdziły się, ponieważ w plecaku jednego z chłopców znaleziono różnego rodzaju substancje – tabletki, susz roślinny i biały proszek. Chłopcy mieli przy sobie również sporo gotówki, choć policja nie podała ile dokładnie. Cała zawartość plecaka została zabezpieczona i szczegółowo zbadana.

Ecstasy, marihuana, amfetamina i MDMA

– Analiza laboratoryjna wykazała, że w plecaku młodzieńcy posiadali 130 tabletek ecstasy oraz narkotyki, z których można by uzyskać ponad 400 porcji handlowych marihuany, a także ponad 1000 porcji handlowych amfetaminy i MDMA – poinformowała mł. asp. Aleksandra Pieprzycka z oleśnickiej policji.

Trójka nastolatków trafiła do policyjnej izby dziecka.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Władysław Frasyniuk przesłuchany i zwolniony

Władysław Frasyniuk został w środę 14 lutego zatrzymany przez policję. Do zatrzymania byłego opozycjonisty Władysława Frasyniuka doszło około 6.00 rano w jego domu. Pierwsze informacje o zatrzymaniu Frasyniuka przez policję podała jego żona. Frasyniuk został z domu wyprowadzony w kajdankach. Tuż po 8.30 okazało się, że Frasyniuk został już zwolniony po przesłuchaniu w prokuraturze w Oleśnicy.

Władysław Frasyniuk został zatrzymany przez policję. Funkcjonariusze przyszli po Frasynika około 6.00 do jego domu i wyprowadzili go w kajdankach, przyszło po niego czterech policjantów plus operator kamery. Najprawdopodobniej Władysław Frasyniuk jest teraz przewożony do prokuratury w Warszawie. Władysław Frasyniuk miał się stawić na przesłuchanie 12 stycznia, chodziło o sprawę zamieszania w czasie zeszłorocznej miesięcznicy smoleńskiej z czerwca.

To wtedy w dniu miesięcznicy smoleńskiej odbyła się kontrmanifestacja. Protestujący usiedli na ulicy, by utrudnić przejście zgromadzonych na obchodach katastrofy smoleńskiej, gdy w kierunku Pałacu Prezydenckiego ruszył marsz pamięci. Policjanci usunęli protestujących, a wśród nich był właśnie były opozycjonista. Władysław Frasyniuk nie stawił się jednak w styczniu w prokuraturze, bo uważał, że sprawa jest polityczna. Adwokat Piotr Schramm w rozmowie z TVN24 powiedział: – Czekam na informację, gdzie będą jakieś czynności z udziałem Frasyniuka.

Około 8.30 pojawiła się informacja, że Wladysław Frasyniuk został już zwolniony po przesłuchaniu w prokuraturze w Oleśnicy.
Źródło info i foto: se.pl

Seksafera w więzieniu w Oleśnicy

Mogła rozmawiać przez telefon poza kontrolą i miała specjalne względy – ale musiała z nim uprawiać seks. Tak wynika z ustaleń śledczych, którzy zajęli się sprawą nieregulaminowej relacji strażnika i więźniarki z zakładu w Oleśnicy. Kobieta twierdzi, że padła ofiarą gwałtu. Mężczyzna nie przyznaje się do winy.

Bliska relacja między strażnikiem i więźniarką trwała 2 miesiące. Funkcjonariusz wielokrotnie kontaktował się z osadzoną w więzieniu kobietą, wymieniał z nią listy, pomagał jej w prowadzeniu rozmów telefonicznych, których nie kontrolowano – dowiaduje się portal gazetawroclawska.pl od Małgorzaty Klaus z Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu.

Wyróżniona więźniarka mogła również kontaktować się osobiście z osadzonymi na wyjątkowych warunkach, a strażnik podejmował nadzwyczajne interwencje u innych pracowników zakładu w jej sprawie. W zamian kobieta musiała z nim współżyć. W poniedziałek obydwoje zostali przesłuchani. Kobieta zarzuciła strażnikowi gwałt. Ten nie poczuwa się do winy.

Więźniarka została osadzona za kradzieże z włamaniami. Strażnik jest funkcjonariuszem Służby Więziennej od 9 lat. Postawiono mu zarzuty przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków w celu osiągnięcia korzyści osobistych w postaci kontaktów intymnych z więźniarką.
Źródło info i foto: wp.pl

Przechwycono amfetaminę i kokainę

Policjanci zatrzymali mężczyznę podejrzanego o posiadanie narkotyków. Funkcjonariusze z Oleśnicy po zatrzymaniu do kontroli drogowej znaleźli przy nim oraz w miejscu zamieszkania blisko 1000 porcji amfetaminy oraz prawie 30 gram kokainy. Za posiadanie środków odurzających grozi kara nawet do 3 lat pozbawienia wolności.

Funkcjonariusze Komendy Powiatowej Policji w Oleśnicy zatrzymali mężczyznę, u którego w samochodzie i w miejscu zamieszkania znaleźli narkotyki. Policjanci mając podejrzenie, że może on posiadać środki odurzające zatrzymali jego samochód – vw bora – do kontroli drogowej. Podczas sprawdzania okazało się, że autem kieruje 50-letni mieszkaniec Oleśnicy. Funkcjonariusze w jego odzieży znaleźli woreczki foliowe z zawartością białego proszku.

Po przeszukaniu miejsca zamieszkania oraz innych pomieszczeń należących do zatrzymanego, w garażu, a dokładnie w młynku stojącym na regale funkcjonariusze ujawnili kolejny worek foliowy z białym proszkiem oraz wagę elektroniczną. W sumie zabezpieczono blisko 1000 porcji amfetaminy oraz prawie 30 gram kokainy. W czynnościach tych brali udział policjanci z Wrocławia wraz z psem tropiącym.

Mężczyzna trafił do policyjnego aresztu. Policjanci wyjaśniają wszystkie okoliczności w tej sprawie. Za posiadanie środków odurzających grozi kara nawet do 3 lat pozbawienia wolności.
Żródło info i foto: Policja.pl

Poszukiwany za napad na stacje paliw

Policjanci z Oleśnicy proszą o pomoc w poszukiwaniu motocyklisty, który w poniedziałek po południu napadł na jedną ze stacji paliw w Twardogórze. Mężczyzna nie zdejmując kasku, sterroryzował pracownika przedmiotem przypominającym broń i zabrał z kasy gotówkę. Napastnik poruszał się srebrnym sportowym motocyklem marki Yamaha.

Policja prosi o pomoc w odnalezieniu tego mężczyzny.
Żródło info i foto: Radio ZET.pl

Nie żyje mężczyzna, który oskarżył policję o pobicie

Do tragicznego w skutkach zdarzenia doszło w sobotę pod Oleśnicą. Jeden z dwóch mężczyzn, którzy jeszcze dwa tygodnie temu oskarżyli policjantów o pobicie, zginął w wypadku. Auto, którym podróżowali, uderzyło w drzewo. Kierowca miał we krwi 2,6 promila alkoholu. Trwa śledztwo w tej sprawie.

Śmiertelny wypadek na drodze Bartków – Białe Błoto! Zginął mieszkaniec gminy Dobroszyce, który wcześniej oskarżał policjantów o pobicie. Podróżował on samochodem ze swoim kolegą, gdy ten nagle zjechał z drogi i uderzył w drzewo. Mimo reanimacji, nie udało się go uratować, natomiast kierowca trafił do szpitala. Jak się okazało, kierujący był kompletnie pijany. Miał we krwi 2,6 promila alkoholu. Sprawa jest tym bardziej kontrowersyjna, gdyż odnośnie do rzekomego pobicia tych mężczyzn przez policjantów toczy się postępowanie w prokuraturze.

Jeszcze przed wypadkiem mężczyźni oskarżyli policjantów o wielogodzinne znęcanie i zmuszanie do przyznania się do winy. Miało do tego dojść po tym, jak ktoś pobił syna jednego z policjantów, a ten rzekomo miał sam „załatwić” sprawę. – Na ten moment nie możemy jednoznacznie określić, czy doszło do takiej sytuacji. Przekazaliśmy materiały do prokuratury i biura spraw wewnętrznych – mówi st. asp. Paweł Petrykowski (41 l.) z dolnośląskiej policji.
Żródło info i foto: Fakt.pl

Rozwiązano straż miejską w Oleśnicy

Rada Miejska Oleśnicy większością głosów podjęła uchwałę o likwidacji straży miejskiej. Funkcjonariusze znikną z ulic miasta pod koniec maja. Jak informuje portal MojaOlesnica.pl, decyzja o rozwiązaniu straży miejskiej zapadła w piątek. Inicjatorem uchwały był radny Damian Siedlecki (Razem dla Oleśnicy). Krytykował funkcjonowanie straży miejskiej w mieście. Zauważył m.in., że licząca zaledwie kilku funkcjonariuszy SM działała w godz. 7-21, co powodowało brak możliwości reagowania na zakłócanie porządku w nocy. Zdaniem Siedleckiego odbiór straży w Oleśnicy przez społeczeństwo jest negatywny. Gwoździem do trumny Straży Miejskiej Oleśnicy była opinia komendanta wojewódzkiego policji, zdaniem którego likwidacja straży miejskiej nie wpłynie na poziom bezpieczeństwa w Oleśnicy.

Za uchwałą o rezygnacji z miejskich mundurowych głosowało 15 radnych, trzy osoby były przeciwne, a jedna wstrzymała się od głosu. Termin likwidacji straży miejskiej przewidziano na 31 maja. Do tego czasu funkcjonariusze powinni prowadzić dotychczasową działalność.
Żródło info i foto: Gazeta.pl

Zabezpieczono ponad tysiąc porcji marihuany

Za posiadanie narkotyków odpowie przed sądem mężczyzna zatrzymany przez policjantów z Oleśnicy. Policjanci zabezpieczyli marihuanę, z której można by uzyskać ponad tysiąc porcji handlowych tego narkotyku. Środki odurzające znaleziono w jednym z mieszkań na terenie miasta. Policjanci uzyskali informację na temat 33-letniego mężczyzny, który prawdopodobnie posiada środki odurzające. Funkcjonariusze namierzyli podejrzewanego na jednym z oleśnickich osiedli. Podczas przeprowadzonej przez policjantów kontroli mieszkania, funkcjonariusze znaleźli tam sporą ilość marihuany zapakowanej w worki. Zatrzymany w tej sprawie mężczyzna trafił do policyjnego aresztu. Obecnie funkcjonariusze wyjaśniają wszystkie okoliczności tego przestępczego procederu, w tym skąd pochodziły zabezpieczone narkotyki i jakie było ich dalsze przeznaczenie.Żródło info i foto: Policja.pl

Podejrzany przetarg w Oleśnicy

Burmistrz Oleśnicy na Dolnym Śląsku okazał się mieć słabość do citroenów. Konkretnie chodziło o model C5. Przetarg na służbowe auto dla burmistrza był tak rozpisany, że wygrać mogła tylko jedna marka – citroen. Po interwencji reporterów programu „Prosto z Polski” przetarg skontrolowało CBA. Okazało się, że doszło do naruszenia ustawy o zamówieniach publicznych. Urząd miasta w Oleśnicy znalazł się pod lupą CBA pół roku temu. Funkcjonariusze podejrzewali, że przy przetargu na samochód burmistrza doszło do naruszenia ustawy. – „Doszliśmy do wniosku, że zostały złamane dwie zasady, które powinny obowiązywać w zamówieniach publicznych – zasada równości i uczciwej konkurencji. Specyfikacja była przygotowana w ten sposób, że praktycznie nie było innego wyjścia, jak złożyć ofertę na jedną konkretną markę” – tłumaczy rzecznik CBA Jacek Dobrzyński. Żródło info i foto: tvn24.pl

Policyjny pościg za mercedesem

Takich scen nie powstydziliby się nawet reżyserzy najlepszych filmów akcji. Ale pościg, który tu zobaczycie to nie efekt pracy speców od trików filmowych. To niestety prawda. Ten zapierający dech w piersiach pościg wydarzył się naprawdę i to na naszych ulicach. Do zdarzenia doszło 6 maja w Oleśnicy. Policjanci patrolujący okolicę oznakowaną alfą romeo zauważyli pędzącego na złamanie karku mercedesa. Co więcej kierowca nie chciał zatrzymać się do kontroli. Okazało się, że podróżuje skradzionym autem i usiłować uciec. Żródło info i foto: Fakt.pl