Strzelanina pod domem sportowca

W niedzielę około godz. 11 były koszaliński sportowiec, olimpijski reprezentant Polski w zapasach wyszedł przed swój dom. Nagle podjechał samochód, z którego padły strzały w kierunku 54-latka. Kule trafiły go w nogę i dłoń. Rodzina i sąsiedzi wezwali pogotowie i policję. Były sportowiec został przewieziony na oddział intensywnej opieki medycznej Szpitala Wojewódzkiego w Koszalinie. Jeszcze wczoraj był operowany.

– W kierunku mężczyzny padły trzy, cztery strzały. Gdy tylko zostaliśmy powiadomieni o zdarzeniu, zablokowaliśmy drogi wyjazdowe. Sprawca niestety pozostaje na wolności. Jest przez nas poszukiwany – mówiła wczoraj Monika Kosiec, rzecznik koszalińskiej policji.

– Poszkodowany z oczywistych względów nie został jeszcze przesłuchany. Nie wiemy, czy widział sprawcę, nie wiemy, czy go znał. Nie wiemy, jakie były motywy tej strzelaniny. To wszystko będzie przedmiotem śledztwa – dodaje.
Żródło info i foto: se.pl

B.B. King mógł zostać otruty? Jest śledztwo

Amerykański wokalista, gitarzysta i kompozytor zmarł 14 maja w Las Vegas. Po dwóch tygodniach od jego śmierci biuro koronera stanu Nevada poinformowało o wszczęciu dochodzenia. 89-letni król bluesa na początku kwietnia znalazł się w szpitalu z powodu odwodnienia organizmu. Przyczyną była cukrzyca, na którą chorował od lat. Miesiąc później poinformował na swoim profilu na Facebooku, że przebywa w domu pod stałą opieką medyczną. Dwa tygodnie później zmarł we śnie.

Początkowo policja nie miała wątpliwości, co do śmierci króla bluesa. Zaplanowano uroczystości pogrzebowe. Miały odbyć się w najbliższych dniach w Memphis w stanie Tennessee. Jednak niespodziewanie media poinformowały, że córki artysty – Karen Williams i Patty King – uważają, że ich ojciec został otruty przez swojego menedżera Laverne Toneya i jego asystenta.

„Sądzę, że mój ojciec został otruty”, „nieznane substancje były mu aplikowane, żeby doprowadzić do jego przedwczesnej śmierci” – napisały obie córki w oddzielnych oświadczeniach. Dodały też, że domagają się wszczęcia oficjalnego śledztwa w tej sprawie.

Laverne Toney, menedżer muzyka, który jest również wykonawcą jego testamentu, odrzuca oskarżenia, mówiąc, że córki gitarzysty „od początku formułują wobec niego takie zarzuty”. W poniedziałek wieczorem biuro koronera hrabstwa Clark, w którym położone jest Las Vegas, poinformowało na Twitterze, że ciało muzyka zostało poddane autopsji. Według lokalnych mediów uroczystości pogrzebowe zostały przełożone ze względu na oczekiwanie wyników sekcji zwłok.

Po niezliczonych występach w latach 40. i 50. w barach i podrzędnych lokalach dla czarnoskórych kariera B.B. Kinga nabrała tempa w latach 60. wraz z pierwszym wielkim przebojem „The Thrill Is Gone”. Zasłynął tym, że wyprowadził bluesa z knajpek dla Afroamerykanów wprost do muzycznego mainstreamu, inspirując całe pokolenie gitarzystów rockowych i bluesowych, od Erica Claptona po Stevie’ego Ray Vaughana.

W 2003 roku magazyn muzyczny „Rolling Stone” umieścił go na trzecim miejscu 100 najlepszych gitarzystów wszech czasów, zaraz za Jimim Hendriksem i Duane’em Allmanem. W swojej karierze B.B. King występował ponad 10 tysięcy razy, nagrał około stu albumów, zdobył 15 nagród Grammy, a 30 razy był do nich nominowany.
Żródło info i foto: Wyborcza.pl

2-latek odnaleziony

Małopolscy policjanci ustalają okoliczności zaginięcia dwuletniego dziecka. Chłopiec, który spędził w samej piżamie kilka godzin na mrozie, został odnaleziony przez policjanta uczestniczącego w akcji poszukiwawczej. Skrajnie wychłodzony malec trafił do szpitala, pod specjalistyczną opiekę medyczną.

Wyjaśniamy okoliczności zaginięcia 2-letniego dziecka w Racławicach. Wyziębionego chłopca znalazł dziś około godziny 9.00 policjant biorący udział w akcji poszukiwawczej. Zastępca komendanta komisariatu policji w Krzeszowicach, podkom. Michał Godyń, zaniósł dziecko do najbliższego domu i fachowo udzielił mu pierwszej pomocy przedmedycznej. Chłopiec prosto stamtąd trafił do szpitala, pod specjalistyczną opiekę medyczną.

Dziecko tej nocy znajdowało pod opieką babci, która położyła je spać wczoraj wieczorem, w nocy jeszcze zaglądała do pokoju dziecka, by upewnić się, że chłopiec śpi. Nie wiadomo dlaczego dziecko wyszło z domu i jak długo przebywało na zewnątrz. Odnalezione zostało około 600 metrów od zabudowań. Obecnie trwa ustalanie okoliczności zdarzenia.
Żródło info i foto: Policja.pl

Khieu Samphan i Nuon Chea skazani na dożywocie

Trybunał w Kambodży skazał dwóch byłych przywódców Czerwonych Khmerów, Khieu Samphana i Nuon Chea na dożywotnie więzienie za zbrodnie popełnione podczas krwawych rządów Czerwonych Khmerów w latach 70. ub. wieku. 83-letni obecnie Khieu Samphan to były przywódca i szef państwa a 88-letni Nuon Chea był szefem aparatu propagandowego.

Obaj skazani są w złym stanie zdrowia. Nie przyznali się do żadnego z zarzucanych im czynów. Prokuratorzy zarzucali im m.in. odegranie główniej roli w przymusowym przesiedleniu milionów mieszkańców miast na wieś oraz masowych egzekucjach tysięcy osób, których groby odnaleziono w północno zachodniej Kambodży.

Zginęło ponad 1,7 mln osób

Ocenia się, że w okresie rządów Czerwonych Khmerów w latach 1975-79 w rezultacie wygłodzenia, braku opieki medycznej, pracy nad siły oraz masowych egzekucji zginęło ponad 1,7 mln osób. Czerwoni Khmerzy byli ekstremistycznym ugrupowaniem komunistycznym, które łączyło ideologię komunistyczną z khmerskim nacjonalizmem. Ich przywódcami byli m. in. Pol Pot, Khieu Samphan i Ieng Sary. Po przejęciu władzy w Kambodży w 1975 roku zmienili nazwę kraju na Demokratyczna Kampucza. Krwawe rządy Czerwonych Khmerów trwały do 1979 roku. Wyparci przez wojska wietnamskie ze stolicy kraju Phnom Penh, wycofali się do dżungli i kontynuowali wojnę partyzancką aż do 1998 roku.
Żródło info i foto: tvn24.pl

Nowa metoda oszustów – „na szpital”

1600 złotych za fikcyjną opiekę medyczną – w Zachodniopomorskiem pojawili się oszuści, którzy oferują emerytom fikcyjne ubezpieczenie. Udają przy tym pracowników szpitala. Oszuści pojawili się w domu małżeństwa z Kamienia Pomorskiego z ofertą domowej opieki medycznej. Emerytami mieli opiekować się lekarze prywatnego szpitala w Kamieniu Pomorskim. Oszuści podali nazwisko jednego z ordynatorów szpitala. Za ubezpieczenie zażądali 1600 złotych. Małżeństwo nie wykupiło fikcyjnego pakietu medycznego, ale oferta zainteresowała emerytów. Po kilku dniach zapytali o nią pracowników szpitala w Kamieniu Pomorskim i wtedy wyszło na jaw, że niewiele brakowało, by padli ofiarą oszustów. Śledztwo w tej sprawie prowadzi Komenda Powiatowa Policji w Kamieniu Pomorskim. Do tej pory nie udało się odnaleźć naciągaczy i nie wiadomo, czy oferowali domowe ubezpieczenie innym osobom. Żródło info: RMF24.pl

James Verone chciał iść do więzienia dla darmowej opieki medycznej

Mężczyzna z Północnej Karoliny ukradł z banku jednego dolara, bo chciał iść do więzienia. Jak przekonuje, nigdy nie był w konflikcie z prawem, a przestępstwo popełnił po to, by dostać darmową opiekę medyczną. James Richard Verone to były kierowca ciężarówki rozwożącej po Stanach coca-colę. Mężczyzna obrabował bank RBC w Północnej Karolnie – wszedł do placówki i wręczył kasjerce notatkę o treści: „To jest napad. Proszę dać mi dolara”. Następnie ze spokojem usiadł i czekał na przyjazd policji. Verone tłumaczy swój postępek tym, że od dłuższego czasu był bezrobotny i nieco podupadł na zdrowiu. 59-letni mężczyzna nie ma ubezpieczenia medycznego, ma za to narośl na piersi, kłopoty z dyskiem i problem z lewą stopą. Uwierzył, że więzienie będzie najlepszym rozwiązaniem, by podreperować zdrowie i przy okazji pomieszkać w znośnych warunkach. Żródło info i foto: tvn24.pl