Posts Tagged “opłaty”

Funkcjonariusze z KPP w Wołominie, CBŚP i KAS, w ramach śledztwa nadzorowanego przez Prokuraturę Regionalną w Warszawie, przeprowadzili kolejne działania zatrzymując 11 osób. Śledztwo dotyczy działalności zorganizowanej grupy przestępczej zajmującej się wprowadzaniem do obrotu paliw bez opłaconego podatku od towarów i usług, opłaty paliwowej i akcyzowej na terenie Polski, a także innych państw europejskich. W przeprowadzonej akcji wzięło udział niemal 150 funkcjonariuszy, w tym także z KSP i BOA KGP. Należności Skarbu Państwa mogły być uszczuplone na łączną kwotę powyżej 40 mln złotych.

To było ogromne, wspólne przedsięwzięcie wielu jednostek. W akcji wzięli udział funkcjonariusze z wydziału do walki z przestępczością gospodarczą i korupcją Komendy Powiatowej Policji w Wołominie, wydziału do zwalczania zorganizowanej przestępczości ekonomicznej Zarządu w Olsztynie i Zarządu w Krakowie Centralnego Biura Śledczego Policji, z Warmińsko-Mazurskiego Urzędu Celno-Skarbowego w Olsztynie, z wydziału do odzyskiwania mienia Komendy Stołecznej Policji, z BOA KGP oraz SPAP Warszawa. Wszystkie czynności były prowadzone pod nadzorem Prokuratury Regionalnej w Warszawie. Realizacja była wynikiem śledztwa dotyczącego rozpracowania zorganizowanej grupy przestępczej. Członkowie tej grupy podejrzani są o wprowadzanie do obrotu paliw bez opłaconego podatku od towarów i usług, opłaty paliwowej i akcyzy przy wykorzystaniu działalności kilku firm. Swoje działania prowadzili w Warszawie, w innych miejscowościach na terenie Polski oraz innych państw europejskich. Śledczy ustalili, że członkowie grupy sprzedawali olej ceramiczny, na podstawie sfałszowanej dokumentacji wg, której był to pełnowartościowy olej napędowy z opłaconymi podatkami. Taki olej trafiał do hurtowni, a także do indywidualnych odbiorców.

Jednego dnia, bardzo wcześnie rano blisko 150 funkcjonariuszy KSP, CBŚP i służby celno-skarbowej przeszukało 11 miejsc na terenie całej Polski. Zatrzymanych zostało 11 osób w wieku od 27 do 58 lat. Podczas przeszukań funkcjonariusze znaleźli i zabezpieczyli domowej roboty kuszę, której siła rażenia mogłaby zabić człowieka. W trakcie prowadzonych czynności u zatrzymanych ustalono mienie o wartości 4,5 mln złotych do tzw. konfiskaty rozszerzonej, które będzie podlegać zajęciu.

Zatrzymani są podejrzani o udział w zorganizowanej grupie przestępczej dokonującej przestępstw w obrocie paliwami, uszczuplenia podatku akcyzowego i wyłudzenia podatku VAT, za co może im grozić kara od roku do 10 lat pozbawienia wolności. Jak wynikało z posiadanych informacji, działania tych osób mogły doprowadzić do uszczuplenia należności skarbu państwa na łączną kwotę powyżej 40 milionów złotych.

Policjanci doprowadzali zatrzymanych do Prokuratury Regionalnej w Warszawie celem wykonania z ich udziałem czynności procesowych. Z ustaleń śledczych wynika, że grupa mogła „wyprać” ponad 100 milionów złotych.

Realizowane przez funkcjonariuszy KSP, CBŚP i Urzędu Celno-Skarbowego pod nadzorem Prokuratury Regionalnej w Warszawie czynności i zatrzymania osób, to ciąg dalszy sprawy z czerwca br. Wówczas funkcjonariusze zatrzymali 21 osób w wieku od 30 do 63 lat, w tym jedną kobietę. W trakcie prowadzonych czynności zabezpieczono m.in. 12 zestawów samochodów ciężarowych z cysternami o wartości około 3,6 mln złotych, 10 luksusowych samochodów w tym m.in. mercedes E-klasa, dwa mercedesy GLE, mercedes AMG, land rover, BMW X3, audi Q5 oraz dwa audi Q7 o łącznej wartości 1,6 miliona złotych, 95 tys. euro, około 520 tys. złotych, biżuterię złotą, zegarki i inne wartościowe przedmioty oraz komputery, elektroniczne nośniki pamięci i dokumenty mogące świadczyć o przestępczym procederze.
Źródło info i foto: Policja.pl

Comments Brak komentarzy »

Przez 5 lat Zbigniew A. (28 l.) spod Ostrowa Wielkopolskiego nie mając uprawnień, pracował jako kominiarz i inkasował pieniądze. Wpadł, kiedy zapalił się jeden z kominów, które czyścił.

Wszystko zaczęło się w 2010 roku. Wtedy Czesław Sz. z Ostrowa Wlkp., właściciel firmy kominiarskiej zaczął niedomagać. Zatrudnił więc pomocnika, Zbigniewa A., którego poduczył fachu. 28-latek czyścił kominy i wydawał ekspertyzy. Dokumenty, które wystawiał podbijane były pieczątkami z firmy Czesława Sz. Z czasem jednak firma 61-latka została zamknięta, Zbigniew A. jednak nadal pracował. Przeprowadzał okresowe przeglądy przewodów kominowych, jak również dokonywał odbiorów budynków, za co pobierał opłaty. W końcu wpadł.

– Od sadzy zapalił się komin. Wtedy ubezpieczalnia zainteresowała się, kto wystawił dokument. Na pieczątce widniały dane nieistniejącej już firmy – mówi ojciec Zbigniewa A. I tak fałszywy kominiarz usłyszał aż 1565 zarzutów – tyle mu udowodniono przypadków działania bez uprawnień. Obu mężczyznom grozi teraz do 8 lat więzienia. – Wysokość kary będzie zależała od tego, czy klienci wniosą skargi. Jednak nikt nigdy nie skarżył się na pracę syna – dodaje ojciec Zbigniewa A.

Jak poznać prawdziwego kominiarza?

Na pierwszy rzut oka trudno jest odróżnić prawdziwego kominiarza od fałszywego. Można zażądać okazania uprawnienia, dyplomu mistrza, czy czeladnika. Licencjonowany kominiarz powinien mieć przy sobie ksero takiego dokumentu. Można sprawdzić, czy kominiarz jest w np. w Izbie Rzemieślniczej lub czy ma zarejestrowaną działalność.
Żródło info i foto: Fakt.pl

Comments Brak komentarzy »

To gang mokotowski stał za serią podpaleń samochodów dostawczych na terenie stołecznego Mokotowa – dowiedział się portal tvp.info. W tej sprawie zatrzymano jednego z liderów bandy – Artura N. ps. Gruby vel Jogi. Mężczyzna został zatrzymany przedwczoraj, ukrywał się m.in. w szpitalu psychiatrycznym. Według naszych informacji śledztwo to przejmie od prokuratury rejonowej, stołeczna Prokuratura Apelacyjna. W ciągu ostatnich dwóch miesięcy na terenie Mokotowa spłonęło co najmniej pięć samochody dostawczych, należących do przedsiębiorców handlujących owocami, warzywami i kwiatami w ruchliwych punktach dzielnicy.

Według nieoficjalnych szacunków biznes ten przynosi dość duże zyski, tym bardziej, że wielu właścicieli mobilnych straganów nie płaci podatków za swoją działalność, a koszty minimalizuje zatrudniając za niewielkie pieniądze cudzoziemców zza wschodniej granicy, najczęściej Ukraińców. Pracują oni nawet po 12 godzin na dobę. Prawdopodobnie zyski osiągane przez przedsiębiorców zwróciły na siebie uwagę gangu mokotowskiego. Grupa ta jest znana z tego, że w celu zdobycia haraczu nie stroni od używania brutalnych metod. Jeden ze skruszonych członków bandy opowiadał kiedyś prokuratorom, że w dzielnicy płacą prawie wszyscy, do których „Mokotowscy” zwrócili się z propozycją nie do odrzucenia.

Płać, lub płoń

Tak miało być i tym razem. Z ustaleń prokuratury wynika, że do jednego z przedsiębiorców zwrócił się Artur N. Miał zażądać od niego jednorazowej opłaty za prowadzenie działalności w wy. kilkudziesięciu tys. zł oraz miesięcznych „składek” po ok. 2 tys. dolarów. Gdy ten odmówił, nieznaniu sprawcy zaczęli podpalać jego samochody. – Mężczyzna zdecydował się zawiadomić policję i prokuraturę. Znał już wcześniej Artura N. i wiedział, kim jest oraz czym się zajmuje.; Aby nie dopuścić do eskalacji przemocy zdecydowaliśmy się na zatrzymanie N. Usłyszał on zarzut zlecenia podpalenia jednego pojazdu celem zdobycia haraczu. Nie przyznał się do zarzutu – mówi prok. Wojciech Sołdaczuk, wiceszef Prokuratury Rejonowej Warszawa Mokotów.

Ucieczka w chorobę psychiczną?

Artur N. został namierzony w szpitalu psychiatrycznym przy ul. Sobieskiego. Lekarze uznali, że nie ma przeszkód, aby został zatrzymany i przesłuchany. Nieoficjalnie wiadomo, że mokotowscy gangsterzy często w razie kłopotów szukali azylu w szpitalach psychiatrycznych, licząc, że zdobędą zaświadczenia o ograniczonej lub zniesionej poczytalności. Z ustaleń tvp.info wynika, że w znanym szpitalu przy Sobieskiego pojawiał się na kilkudniowe leczenie jeden z ważniejszych watażków gangu. Artur N. został aresztowany na 3 miesiące. Trwa poszukiwanie jego wspólników.

Przeżył zamach

Artur N. ps. Jogi. ważną postacią mokotowskiego półświatka. Według skruszonych przestępców był on specjalistą od zadań specjalnych grupy. Przypisywano mu udział w kilku gangsterskich egzekucjach, ale nie usłyszał za to żadnych zarzutów. Przed 12 laty, cudem uniknął śmierci, gdy płatny zabójca chciał zamordować Tomasza S. ps. Komandos w centrum handlowym Klif na warszawskiej Woli. „Komandos” skutecznie salwował się ucieczką, ale kule kilera dosięgły Krzysztofa B. i Artura M. ps. Budyń. „Jogi” trafił do szpitala z dwiema ranami postrzałowymi prawego barku. Policjanci odnotowali jeszcze, że przed przyjazdem pogotowia Artur N. zjadł kartę SIM ze swojego telefonu. Żródło info i foto: TVP.info

Comments Brak komentarzy »

Prokuratura w Łodzi skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko 37-letniemu mężczyźnie, który podając się za kominiarza, oszukał ponad 200 osób. Według śledczych oskarżony bez uprawnień wykonywał przegląd przewodów kominowych za co pobierał opłaty. Grozi mu do 8 lat więzienia. Jak informuje Krzysztof Kopania, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Łodzi, oskarżony w latach 2008-2013, pukał do drzwi domów i mieszkań w Łodzi, Rąbieniu, Aleksandrowie Łódzkim, Konstantynowie Łódzkim, Ksawerowie i Starowej Górze twierdząc, że jest kominiarzem uprawnionym do oceny stanu technicznego przewodów kominowych. Żródło info i foto: tvn24.pl

Comments Brak komentarzy »

Obywatel Niemiec zatrzymany po policyjnym pościgu przez dwa województwa trafił na dwa miesiące aresztu. Postawiono mu pięć zarzutów, m.in. czynnej napaści na funkcjonariusza. 42-latek nie przyznał się do winy. Podczas przesłuchania tłumaczył, że uciekał, bo “ktoś chciał go zastrzelić na terenie Niemiec”. We wtorek Martin R. staranował kilka bramek poboru opłat na autostradzie i uciekając dwukrotnie potrącił policjanta. Policja dopadła go po 150 kilometrach pościgu. We wtorek Martin R. staranował kilka bramek poboru opłat na autostradzie i uciekając dwukrotnie potrącił policjanta. Policja dopadła go po 150 kilometrach pościgu. Żródło info i foto: wp.pl

Comments Brak komentarzy »

Żorscy policjanci zwalczający przestępczość gospodarczą zatrzymali nieuczciwą właścicielkę punktu poboru opłat. 27-letnia kobieta przyjmowała opłaty, nie przekazując pobranych kwot wierzycielom. W ten sposób przywłaszczyła ponad 70 tysięcy złotych od blisko 300 osób. Grozi jej do 5 lat wiezienia. Policjanci z Żor zajmujący się zwalczaniem przestępczości gospodarczej zatrzymali 27-letnią właścicielkę punktu poboru opłat. Jak ustalili śledczy, kobieta od kwietnia ubiegłego roku przyjmowała opłaty, nie przekazując pobranych kwot wierzycielom. Klienci dokonywali opłat m.in. za wodę, prąd, gaz, czy telefon, nie mając świadomości, że pieniądze nie docierają na właściwe konta bankowe. Żródło info i foto: Policja.pl

Comments Brak komentarzy »

Opłaty, które mieliby uiszczać skazani, to pomysł holenderskiego ministerstwa bezpieczeństwa i sprawiedliwości. Rząd chce w ten sposób zmniejszyć koszty utrzymania więźniów, które dziś wynoszą aż 250 euro za dzień. Ministerialny projekt zakłada, że holenderscy więźniowie będą płacić po 16 euro za dzień, przez maksimum dwa lata spędzone za kratkami. Do płacenia będą zobowiązani też rodzice niepełnoletnich skazanych, a na opłacenie “więziennych rachunków” przestępcy mieliby sześć tygodni. Ale są też inne pomysły na oszczędności. Minister Fred Teeven proponuje np., by skazani musieli pokryć również część kosztów postępowania, m.in. policyjnego śledztwa, które doprowadziło do ich skazania. Jeśli przepisy zaakceptują dwie izby holenderskiego parlamentu, wejdą w życie jeszcze przed końcem tego roku. Żródło info i foto: Wyborcza.pl

Comments Brak komentarzy »

Getin Noble Bank pobierał niezgodnie z prawem opłaty od użytkowników swoich kart kredytowych, którzy spóźniali się ze spłatą zadłużenia. Sąd potwierdził decyzję Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, utrzymana została również kara finansowa nałożona na bank – prawie 2 mln zł. Rzeczniczka Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumenta Małgorzata Cieloch poinformowała, że wyrok sądu dotyczy decyzji prezes UOKiK z listopada 2010 r.
- “Przeprowadzone postępowanie wykazało wówczas, że Getin Noble Bank w tabeli opłat i prowizji kart kredytowych i ratalnych przewidział opłatę za obsługę nieterminowej spłaty, która obejmowała czynności typu wysłanie sms, kontakt telefoniczny czy monit. Jak ustalił urząd, bank już w pierwszym dniu zadłużenia automatycznie naliczał tę opłatę wszystkim klientom, nawet w przypadku, gdy nie podejmował wobec nich żadnych działań” – poinformowała rzeczniczka. Żródło info i foto: tvn24.pl

Comments Brak komentarzy »

Ponad pół miliona złotych zamiast na konto GDDKiA trafiło do prywatnej kieszeni 34-latki z Łodzi. Kobieta była zatrudniona w łódzkim oddziale Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Katarzyna S. była w GDDKiA inspektorem i zajmowała się między innymi opłatami za zajęcie pasa drogowego, czy za dzierżawę. Przez 3 lata część tych pieniędzy nie trafiało do Skarbu Państwa, a na prywatny rachunek kobiety. 34-latka wydawała te pieniądze na zakupy i hotele. Chodzi w sumie o 10 przelewów od niemal 9 tys. do ponad 183 tys. zł; ten ostatni został zrealizowany w lutym tego roku. Żeby ukryć oszustwa, w bilansach księgowych kobieta nie wykazywała tych wpływów. Oszustka wpadła po kontroli wewnętrznej w Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Sprawa trafiła do prokuratury, a śledczy ustalili, że kobieta wyłudziła w sumie ponad 505 tys.zł i próbowała wyłudzić kolejne 34 tys. zł. Żródło info i foto: Radio ZET.pl

Comments Brak komentarzy »

Policjanci z wydziału do walki z korupcją lubuskiej komendy wojewódzkiej współpracując z Prokuraturą Okręgową w Gorzowie Wlkp., zatrzymali Zbigniewa W. Mężczyzna jest oskarżony o wręczanie łapówek niemieckiemu celnikowi w zamian za umożliwienie sprowadzenia do Polski towarów z poza Unii Europejskiej bez uiszczania koniecznych opłat. Mężczyźnie udowodniono aż 138 takich przypadków. Zbigniew W. został tymczasowo aresztowany na 3 miesiące. W więzieniu może spędzić nawet 10 lat. Po wnikliwym i czasochłonnym śledztwie Policja i Prokuratura udowodniła Zbigniewowi W. aż 138 przypadków wręczenia korzyści majątkowej niemieckiemu funkcjonariuszowi celnemu w łącznej kwocie około 260 tysięcy złotych. Z ustaleń wynika, że w przekazywaniu pieniędzy pośredniczyła jeszcze inna osoba. Żródło info i foto: Policja.pl

Comments Brak komentarzy »