Oskarżeni zgwałcili swoją ofiarę kijem bejsbolowym i kazali udawać psa

Oprawcy bili go do nieprzytomności, sikali na niego, podtapiali w stawie, gwałcili kijem bejsbolowym i żeby jeszcze bardziej go upodlić – kazali udawać psa. Cztery młode bestie – Mateusz J. (24 l.), Rafał K. (24 l.), Damian O. (20 l.) i Greta P. (19 l.) – stanęły właśnie przed Sądem Okręgowym w Lublinie, oskarżone o znęcanie się nad kolegą z wyjątkowym okrucieństwem.

Młode, harde twarze, na rękach kajdanki. Po oprawcach Marka nie widać skruchy. Nie sprawiają wrażenia przybitych tym, co się stało. Przeciwnie. Są zadowoleni, że ich proces toczy przy drzwiach zamkniętych, bo sąd wykluczył jawność, powodowany drastycznymi okolicznościami sprawy. Kaci i ich ofiara znali się dobrze, byli sąsiadami. Wspólnie też bawili się pod koniec maja ub.r. nad jeziorem Białym w Okunince, niedaleko Włodawy. Między Mateuszem a Markiem doszło wówczas do utarczki. Szybko jednak się uspokoili i zapomnieli o całej sprawie. Tak się przynajmniej wydawało, bo nazajutrz spotkali się znowu i pili wódkę, siedząc w aucie. A jednak dawne animozje wróciły i koledzy po raz kolejny skoczyli sobie do oczu. Tyle że tym razem nikt ich nie rozdzielił, a w sukurs Mateuszowi przyszedł jeszcze Rafał.

– Przyciskając nogą szyję poszkodowanego oddali na niego mocz. Potem załadowali swą ofiarę do bagażnika i zawieźli pod dom Mateusza. Tam ponownie skatowali Marka i zgwałcili kijem bejsbolowym. Wszystko nagrywali telefonem – ustalili śledczy.

Ale oprawcom było mało. Rafał i Mateusz ponownie zapakowali ledwo żywego chłopaka do auta i wywieźli do lasu. Tam dołączyli do nich Damian i Greta. Pastwili się nad Markiem – zmusili go, by udawał psa, potem kazali mu wejść do stawu i stać w wodzie po szyję. – Zabijemy cię, jak komuś coś powiesz – zapowiedzieli na koniec.

Skatowany chłopak trafił do szpitala, a policja szybko wyłapała degeneratów. Nie przyznają się do niczego. – Baliśmy się kolegów – wyznali jedynie Damian i jego dziewczyna Greta. Całej czwórce grozi do 12 lat więzienia.

* Imię ofiary zostało zmienione
Źródło info i foto: se.pl

Wielka Brytania: Porywacz-gwałciciel i jego ofiara namierzeni przez drona

Uprowadzona 16-latka skontaktowała się z policją, jednak nie wiedziała, gdzie dokładnie się znajduje. Z pomocą służbom przyszła technologia. Dzięki niej, dziewczynę i jej oprawcę udało się odszukać w kilka minut.

Do zdarzenia doszło w miejscowości Boston w hrabstwie Lincolnshire w Wielkiej Brytanii. Zaginiona 16-latka przekazała służbom, że została uprowadzona i zgwałcona, a napastnik ciągle ją przetrzymuje. Nie potrafiła jednak wskazać miejsca, w którym się znajduje. Wiedziała jedynie, że jest na terenie opuszczonej fabryki, a teren otoczony jest wysokim płotem.

W poszukiwania dziewczyny i jej oprawcy zaangażowano dron wyposażony w kamerę termowizyjną, który przeszukał okolicę. Dzięki zdjęciom z kamery czułej na ciepło po kilku minutach udało się namierzyć zaginioną dziewczynę i napastnika. Później wszystko potoczyło się już bardzo szybko, na miejsce wysłano policję, a mężczyzna został ujęty i aresztowany.

Nagranie z zatrzymania mężczyzny zostało opublikowane na Twitterze miejscowej policji. Brytyjskie media podają, że napastnikiem jest mężczyzna po 30-tce. Nastolatka trafiła pod opiekę policyjnego psychologa.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Za jego zbrodnię Tomasz Komenda spędził 18 lat w więzieniu. Norbert B. w areszcie

Swoje prawdziwe oblicze ukrywał 21 lat. Zdaniem prokuratury Norbert B. (40 l.) jest jednym z trzech sprawców gwałtu i śmierci Małgosi K. (†15 l.). Ten mężczyzna wyprowadził w pole policjantów i prokuratorów. Dopiero teraz trafił za kraty. Małgosia K. bawiła się w sylwestra 1996 roku w dyskotece Alcatraz w Miłoszycach (woj. dolnośląskie). Tego dnia pracował tam 19-letni wtedy ochroniarz – Norbert B.

Według prokuratury to on wspólnie z Ireneuszem M. (43 l.), który już siedzi, i trzecim nieznanym jeszcze sprawcą dokonali gwałtu ze szczególnym okrucieństwem. Pozostawili Małgosię na mrozie, aż wykrwawiła się na śmierć. Oprawcy zostawili na miejscu zbrodni ślady DNA. Ale wówczas nie było możliwe wykorzystanie ich jako dowodów w sprawie.

Norbert B. był przesłuchiwany na początku 1997 r. Okłamał policjantów, że Małgosi nigdy nie widział. Dwa lata później śpiewał już inaczej.

– Znałem ją z widzenia. Widziałem na dyskotece. Bawiła się jak wszyscy – zeznał w prokuraturze.

Dodał, że widział, jak jakiś mężczyzna wyprowadzał Małgosię z dyskoteki, ale nie potrafił go opisać. Był przesłuchiwany kilka razy, ale jakoś nikomu nie przyszło do głowy, że Norbert B. zmienia zeznania, by ukryć swój udział w zbrodni.

Prokuratorom mówił, że boi się ojca zamordowanej, który ponoć sporządził swoją listę podejrzanych. Miał stwierdzić, że sam wymierzy im sprawiedliwość. Tym tłumaczył pomawianie niewinnych osób. Jedną wskazał nawet z nazwiska, ale nie miała związku ze sprawą.

Wkrótce Norbert B. sam zgłosił się do odbycia obowiązkowej wówczas służby wojskowej. Skarżył się śledczym, że w domu i w jednostce wojskowej dostawał telefony z pogróżkami. Miało ich być kilkadziesiąt.

– Mówili, że jak będę współpracował z policją, to źle się to skończy dla mnie – mówił śledczym.

Tymczasem na podstawie sfabrykowanych dowodów sąd skazał niewinnego Tomasza Komendę (42 l.). Gdy ten przez 18 lat siedział za kratami, Norbert B. był szanowanym zawodowym strażakiem. We wtorek sąd posłał go na 3 miesiące do aresztu pod zarzutem dokonania gwałtu ze szczególnym okrucieństwem i zabójstwa Małgosi (†15 l.). Pogrążyło go badanie DNA.
Źródło info i foto: Fakt.pl

Nowa Sól: Brutalny napad na 41-latka w jego mieszkaniu

Do tego przerażającego zdarzenia doszło w Nowej Soli. Trzech sprawców wdarło się w nocy do jednego z mieszkań i zaatakowało mieszkających w nim mężczyzn. Oprawcy grozili im nożem, bili i siłą zmuszali do picia wódki. Na koniec okradli swoje ofiary i zbiegli. Jeden ze skatowanych mężczyzn zmarł w szpitalu.

Wszystko wydarzyło się w jednym z mieszkań w Nowej Soli, ok. godz. 22.00 wtargnęli do środka i sterroryzowali dwóch mieszkańców.

Bili ich po głowie i kopali po całym ciele. Zmuszali także ofiary do picia wódki, alkohol wlewali im siłą do ust. Sprawcy zażądali 50 zł, a gdy jeden z mężczyzn dał im portfel, ukradli z niego 380 zł. Zabrali także srebrny łańcuszek jednego z pobitych mężczyzn.

Gdy uciekli, jedna z ofiar wezwała pogotowie, które zabrało ciężko rannego 41-latka do szpitala. Jego obrażenia okazały się śmiertelne. Mimo wysiłków lekarzy mieszkaniec Nowej Soli zmarł.

Nowosolscy kryminalni zaczęli poszukiwania oprawców. Szybko wpadli na trop trzech podejrzanych osób . – To mieszkańcy Nowej Soli w wieku 24 i 38 lat. Przyznali się, że podczas zdarzenia byli pijani – mówi st. sierż. Justyna Sęczkowska, rzeczniczka nowosolskiej policji.

Okazało się, ze zatrzymane osoby to recydywiści. Na swoim koncie mają liczne kradzieże, rozboje, włamania, uszkodzenia mienia, znęcania się oraz groźby. Wszyscy usłyszeli już zarzuty. Na wniosek prokuratury, sąd w Nowej Soli aresztował ich na trzy miesiące.
Źródło info i foto: Fakt.pl

Berlin: 11-letni Polak pobity przez nastolatków. Oprawcy wyśmiewali jego pochodzenie

​11-letni Polak pobity w Berlinie przez grupę nastolatków – informuje agencja dpa. Policja podkreśla, że był to atak ksenofobiczny, wcześniej chłopiec był wyzywany z racji swojego pochodzenia. Do ataku doszło w berlińskiej dzielnicy Neukolln. Chłopiec bawił się z kolegą na wzgórzu. Nagle podeszła do nich grupa pięciu nastolatków – czterech chłopców i jedna dziewczyna.

Dwóch członków grupy zaczęło obrażać i wyśmiewać 11-latka, zwracając uwagę na jego pochodzenie. Chłopiec nie reagował. Napastnicy rzucili się następnie na Polaka z pięściami. Grupa uciekła, zanim na miejscu pojawiła się policja. 11-latek trafił do szpitala, gdzie udzielono mu pomocy. Niemiecka policja prowadzi w tej sprawie śledztwo.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Ruszył proces oprawców seksualnych. Przez 6 dni więzili i gwałcili 28-latkę

Przez sześć dni była więziona i wielokrotnie gwałcona. Przed Sądem Okręgowym w Kaliszu ruszył proces dwóch mężczyzn oskarżonych o gwałty na 28-letniej mieszkance Ostrzeszowa. Proces toczy się za zamkniętymi drzwiami. Obaj oskarżeni – 30-letni mieszkaniec Ostrzeszowa i jego o 7 lat starszy kolega z jednej z podostrzeszowskich miejscowości – zostali zatrzymani w październiku 2017 r.

Do zdarzenia doszło między 23 a 29 września 2017 roku. „Mężczyźni, wykorzystując fakt upojenia alkoholowego pokrzywdzonej, w wyniku którego nie była zdolna do skutecznego wyrażenia swojego sprzeciwu, przy użyciu przemocy doprowadzili kobietę do wielokrotnego obcowania płciowego oraz innych czynności seksualnych – mówi rzecznik Prokuratury Okręgowej w Ostrowie Wlkp. Maciej Meler.

Prokurator oskarżył mężczyzn o uwięzienie i gwałt z wykorzystaniem bezradności osoby pokrzywdzonej. Obaj podejrzani przyznali się częściowo do zarzucanych im czynów. Grozi im kara od 3 do 12 lat więzienia.
Źródło info i foto: RMF24.pl

USA: 16-latka była gwałcona. Dożywocie za zabójstwo oprawcy

Dzisiaj ma 29 lat. Kiedy została skazana na dożywocie za morderstwo miała zaledwie 16. Amerykanka Cyntoia Brown, jako nastolatka była zmuszana do prostytucji przez mężczyznę o pseudonimie „Cut-throat” („podcinacz gardeł”). Dziewczyna była odurzana narkotykami, bita i gwałcona. Wyniszczona psychicznie zamordowała swojego stręczyciela. Uznano ją winną morderstwa pierwszego stopnia i uprawiania prostytucji. Po latach o jej sprawie ponownie zrobiło się głośno, m.in. za sprawą celebrytów, którzy domagają się uwolnienia Brown.

W obronie 29-latki stanęły m.in: Kim Kardashian i Rihanna. Celebrytki starają się pomóc dziewczynie wyjść z koszmarnej sytuacji. Uważają, że kara, która spotkała dziewczynę, jest niesprawiedliwa.

Według prokuratorów, którzy zajmowali się sprawą nastolatki, 16-letnia wówczas Brown zabiła mężczyznę w celach rabunkowych. O czym, według oskarżycieli miał świadczyć zabrany przez nią po dokonaniu morderstwa portfel.

Obrona zaś argumentowała, że nastolatka była bita, duszona, gwałcona i przetrzymywana wbrew swojej woli przez handlarzy ludźmi. O sprawie Brown ponownie zrobiło się głośno, dzięki reżyserowi filmów dokumentalnych, Danowi Birmanowi, który udokumentował historię dziewczyny. Przedstawiciele amerykańskiego show-biznesu postanowili wesprzeć Cyntoię Brown.

Wpisy zamieszczone przez celebrytki w mediach społecznościowych wywołały w sieci poruszenie.
Źródło info i foto: Fakt.pl

Policja ustaliła tożsamość poszukiwany mężczyzn, którzy pobili turystę w Gdańsku

Policja wie już, kim są dwaj napastnicy, którzy w weekend brutalnie pobili turystę w Gdańsku. Pomogło upublicznienie ich wizerunków z kamer monitoringu. 27-letni pobity mężczyzna walczy o życie, ale jego oprawcy nadal są na wolności. Zaatakowany mieszkaniec województwa warmińsko-mazurskiego cały czas jest w śpiączce, a jego stan określany jest jako krytyczny.

Do szpitala trafił w sobotę nad ranem, tuż po tym jak z nieznanych przyczyn na Targu Węglowym zaatakowało go dwóch mężczyzn. Policja nie wyklucza, że uda zatrzymać się ich jeszcze dzisiaj.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Zatrzymani przez dwa miesiące więzili bezdomnego mężczyznę. Był żywym celem

​30 ran postrzałowych miał mężczyzna więziony przez blisko 2 miesiące przez dwóch mieszkańców Starogardu Gdańskiego na Pomorzu. Policja zatrzymała już oprawców – 40-latka i 23-latka. Jak dowiedział się nieoficjalnie dziennikarz RMF FM Kuba Kaługa, zatrzymani mężczyźni zrobili z bezdomnego swojego niewolnika.

45-letni bezdomny pochodzi z okolic Starogardu Gdańskiego. Miał, jak sam relacjonował, usługiwać mężczyznom. Kiedy się przeciwstawiał albo chciał opuścić ich mieszkanie, był bity i poniżany. Mężczyźni, jak dowiedział się od policjantów nasz reporter, zrobili sobie z bezdomnego żywą tarczę. W mieszkaniu strzelali do niego z wiatrówki z małej odległości. Mężczyzna miał ponad 30 ran od śrutu, głównie na rękach i nogach. W takim stanie trafił na pogotowie.
Żródło info i foto: RMF24.pl

Rosjanin pojechał do Niemiec, by sprzedać auto. Został zamordowany

Obywatel Rosji pojechał do Niemiec, żeby sprzedać luksusowe audi r8. Transakcja skończyła się jednak tragicznie. Dziesięć dni po jeździe próbnej, na którą 29-latek udał się z dwoma mężczyznami z Bochum, jego ciało znaleziono w lesie. O zabójstwo podejrzani są 29-latek i 32-latek z Bochum, którzy zostali zatrzymani w czwartek.

29-latek z Rosji chciał w Niemczech sprzedać warte blisko 80 tys. euro audi r8. W tym celu przyjechał w połowie stycznia z Moskwy do Troisdorfu (Nadrenia – Północna Westfalia), gdzie mieszkają jego krewni.

Zwabili ofiarę do mieszkania oprawcy

Z informacji policji oraz prokuratury w Bochum wynika, że 29-latek i 32-latek 16 stycznia udali się do Troisdorfu (Nadrenia – Północna Westfalia), gdzie w południe mieli się spotkać z właścicielem audi. Wszyscy trzej wyruszyli w kierunku Bochum. Tam – w mieszkaniu 32-latka – transakcja miała zostać sfinalizowana. Jeszcze tego dnia rodzina Rosjanina miała z nim kontakt. Wieczorem zgłosiła zaginięcie. W piątek, 20 stycznia służby wszczęły dochodzenie, gdyż uzasadnione było podejrzenie, że mężczyźni, którzy chcieli kupić luksusowy samochód, mogli dopuścić się przestępstwa. Jeszcze tego dnia pracę rozpoczął wydział zabójstw komendy w Bochum.

Według wstępnych ustaleń, mężczyźni z Bochum 16 stycznia zamordowali Rosjanina w mieszkaniu 32-latka. Następnie wywieźli jego ciało do lasu położonego w okolicach miejscowości Witten. Obaj podejrzani próbowali zatrzeć ślady i dowody zbrodni. Podejrzani zostali zatrzymani we wtorek, a w czwartek postawiono im prokuratorskie zarzuty. Na podstawie ich zeznań znaleziono ciało ofiary. Jak poinformowała w piątek policja, przeprowadzona obdukcja wykazała, że mężczyzna został zamordowany.
Żródło info i foto: tvn24.pl