SG rozbiła grupę przemytników ludzi

Szajka specjalizująca się w organizowaniu i ułatwianiu nielegalnej migracji cudzoziemcom z państw Bliskiego Wschodu i Zakaukazia została rozbita przez funkcjonariuszy Nadwiślańskiego Oddziału Straży Granicznej. Wśród zatrzymanych jest adwokat, który był pełnomocnikiem w postępowaniach cudzoziemców w postępowaniach administracyjnych.

Według śledczych, grupa działała od lutego 2015 roku do września 2019 roku na terenie Warszawy i innych miejscowości na terenie kraju. Z dotychczas zebranego materiału dowodowego, wiadomo, że grupa przestępcza zalegalizowała pobyt w naszym kraju kilkudziesięciu cudzoziemcom, w głównej mierze obywatelom Pakistanu i Indii, czerpiąc z tego korzyść materialną – przekazała rzecznik Nadwiślańskiego Oddziału Straży Granicznej.

Płacili od 4 do 10 tys. euro

Z ustaleń śledczych wynika, że grupa, aby zalegalizować pobyt cudzoziemców, m.in. zakładała podmioty gospodarcze, zawierała fikcyjne umowy najmu i o pracę, a następnie przedkładała je w postępowaniach administracyjnych. Za ich pomoc cudzoziemcy musieli zapłacić od 4 do 10 tys. euro.

Do zatrzymania członków grupy doszło pod koniec listopada w Warszawie i Otwocku. Łącznie zatrzymano trzy osoby: 47-letniego czynnego zawodowo adwokata Andrzeja M., który występował w roli pełnomocnika cudzoziemców w postępowaniach administracyjnych, oraz matkę z synem, którzy prowadzili kancelarię doradztwa prawnego oraz ekonomicznego.

W trakcie przeszukań firm i mieszkań członków grupy, funkcjonariusze zabezpieczyli dyski, telefony, karty SIM, różnego rodzaju notatki zawierające informacje dotyczące danych cudzoziemców, jak również dokumentację związaną z reprezentowaniem cudzoziemców przed urzędami wojewódzkimi w postępowaniach administracyjnych dotyczących legalizacji pobytu – dodała Bielec-Janas.

Wskazała również, że podczas przeszukania zabezpieczono ponad 100 tysięcy złotych w różnych walutach.

Grupa usłyszała zarzuty

Rzeczniczka Prokuratury Krajowej Ewa Bialik podała, że prokurator Mazowieckiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej przedstawił zatrzymanym zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, przedkładania nierzetelnych i podrobionych dokumentów, oraz umożliwienia lub ułatwienia pobytu na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej wbrew przepisom w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej.

Jak dodała, wobec dwóch podejrzanych zastosowano poręczenia majątkowe – wobec adwokata 50 tys. złotych, natomiast wobec drugiego podejrzanego 40 tys. zł. Wobec podejrzanej kobiety zastosowane są środki zapobiegawcze w postaci dozoru policji i zakazu opuszczania kraju – podkreśliła Bialik.

Z kolei ppor. Dagmara Bielec-Janas poinformowała, że sprawa ma charakter rozwojowy i niewykluczone są kolejne zatrzymania.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Policjanci CBŚP zatrzymali członków gangu podejrzanego o organizowanie nielegalnego hazardu

Ponad 200 automatów do gier, gotówkę i rewolwer zarekwirowali funkcjonariusze CBŚP z Kielc oraz świętokrzyskiej i podkarpackiej KAS, rozbijając zorganizowaną grupę przestępczą, której członkowie podejrzani są o organizowanie nielegalnego hazardu. Podczas akcji zatrzymano 12 osób. Z ustaleń śledczych wynika, że podejrzani mogli działać od 2015 roku.

Funkcjonariusze działający pod nadzorem Prokuratury Regionalnej w Krakowie, ustalili osoby podejrzane o przestępstwa skarbowe, głównie o organizowanie nielegalnego hazardu w kilku obiektach na terenie woj. świętokrzyskiego oraz podkarpackiego

Przeszukano 17 mieszkań podejrzanych i lokale z automatami

Czynności w śledztwie prowadzone są od wielu miesięcy. Podczas wspólnych działań Centralnego Biura Śledczego Policji oraz Krajowej Administracji Skarbowej zabezpieczono na terenie podkarpacia ponad 60 automatów do gier oraz znajdujące się w nich pieniądze. Natomiast na terenie woj. świętokrzyskiego zabezpieczono 158 automatów do gier i przejęto gotówkę z maszyn.

Po zebraniu materiału dowodowego przygotowano akcję, podczas której zatrzymano 12 osób w wieku od 21 do 47 lat. Na terenie województw świętokrzyskiego, podkarpackiego i mazowieckiego przeszukano 17 miejsc zamieszkania podejrzanych oraz lokali z automatami, w których urządzano nielegalny hazard, zabezpieczając przy tym telefony komórkowe, rewolwer, automaty do gier hazardowych i dokumentację księgowo-finansową.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Agenci CBA zatrzymali dwie osoby w związku z przetargami wojskowymi na sprzęt medyczny

Agenci CBA zatrzymali dwie osoby w śledztwie dotyczącym nieprawidłowości w organizowaniu zamówień publicznych przez Wojskowy Ośrodek Farmacji i Techniki Medycznej w Celestynowie. Chodzi o zamówienia na sprzęt medyczny.

Fakt zatrzymania potwierdził w rozmowie z portalem tvp.info rzecznik CBA Temistokles Brodowski. Jak wskazał, jest to nowe śledztwo, które bazuje na ustaleniach Biura przy udziale Żandarmerii Wojskowej oraz Służby Kontrwywiadu Wojskowego. Sprawa dotyczy nieprawidłowości w organizowaniu zamówień publicznych przez Wojskowy Ośrodek Farmacji i Techniki Medycznej w Celestynowie związanych z dostawą sprzętu medycznego.

Zatrzymani to pracownik Oddziału Gestorstwa i Rozwoju Zarządu Wojskowej Służby Zdrowia Inspektoratu Rodzajów Wojsk Dowództwa Generalnego Rodzajów Sił Zbrojnych oraz dyrektor do Spraw Klienta Wojskowego i Ratownictwa Medycznego zielonogórskiej spółki.

Jak mówi Brodowski, śledczy ustalili, że zatrzymani weszli w porozumienie w związku z organizowanymi przetargami na sprzęt medyczny, w celu wyłonienia zielonogórskiej spółki jako wykonawcy zamówień. – Wszystko wskazuje na to, że uzgadniali treść opisu przedmiotu zamówienia oraz odpowiedzi zamawiającego na odwołanie i zapytania do treści SIWZ, działając przy tym na szkodę w wysokości co najmniej 2 mln zł – informuje rzecznik.

Zatrzymani mają usłyszeć zarzuty karne w Wydziale do Spraw Wojskowych Prokuratury Okręgowej w Warszawie.
Źródło info i foto: TVP.info

Założyła fałszywe biuro podróży i uciekła z pieniędzmi. Oszukała 200 osób

44-latka z Biłgoraja (woj. lubelskie) miała organizować dla swoich klientów wakacje. Jednak okazało się, że nie robiła nawet rezerwacji. Teraz szuka jej policja. Jak ustalili policjanci, 44-letnia kobieta podpisywała umowy i przyjmowała pieniądze na organizowanie wycieczek. Okazało się jednak, że było to oszustwo. Poszkodowani zaczęli zgłaszać się na policję.

Policja ustaliła, że właścicielka biura nie robiła nawet rezerwacji na te wyjazdy. Zabrała pieniądze od klientów i uciekła. Udało się jej oszukać około 180 osób. Trwają poszukiwania właścicielki biura podróży. Dochodzenie wszczęła także prokuratura. Policja nie podaje, o jakie biuro dokładnie chodzi.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Rozbito gang przemytników migrantów

Funkcjonariusze Straży Granicznej zatrzymali sześciu członków polsko-rosyjskiej grupy przestępczej podejrzanych o organizowanie oraz przerzut cudzoziemców pochodzących z Zakaukazia, przez Polskę, do krajów Europy Zachodniej. Do zatrzymań – dwóch Rosjan i czterech Polaków – doszło na terenie czterech województw: mazowieckiego, podlaskiego, lubelskiego oraz zachodniopomorskiego, gdzie przeszukano m.in. kilka mieszkań i pomieszczeń gospodarczych.

Jak powiedziała rzeczniczka Nadwiślańskiego Oddziału Straży Granicznej Dagmara Bielec-Janas, mężczyźni werbowali na terenie Rosji i Białorusi cudzoziemców pochodzących z regionu Zakaukazia, a następnie organizowali im przerzut przez granicę do Polski i dalej do Europy Zachodniej.

Z ustaleń SG wynika, że zwerbowani w Rosji i na Białorusi cudzoziemcy pojawiali się na przejściach granicznych, gdzie zgłaszali wolę ubiegania się o status uchodźcy. Następnie – zgodnie z procedurą – kierowani byli do otwartych ośrodków dla cudzoziemców na terenie Polski. Jednak nigdy tam nie docierali, gdyż po drodze w umówionym miejscu czekał na nich jeden z organizatorów wraz z transportem, aby przerzucić ich na zachód, głównie do Niemiec, Austrii, Francji, Belgii, Holandii czy Wielkiej Brytanii – powiedziała Bielec-Janas.

Grupa działała co najmniej od kilkunastu miesięcy, czyniąc sobie z tego procederu stałe źródło dochodu. Szacuje się, że w ten sposób działając mogła przerzucić na zachód setki cudzoziemców – dodała. Jak poinformowała Bielec-Janas, funkcjonariusze zabezpieczyli dokumenty świadczące o przestępczej działalności grupy oraz pieniądze w różnych walutach, prawdopodobnie pochodzące z nielegalnych transakcji.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Joaquin „El Chapo” Guzman odwołał się od decyzji o ekstradycji do Stanów

Meksykański baron narkotykowy Joaquin „El Chapo” Guzman odwołał się we wtorek od decyzji władz o ekstradycji do USA motywując to tym, że grozi mu tam kara śmierci. Ekstradycji Guzmana domaga się wymiar sprawiedliwości stanów Teksas i Kalifornia, zarzucając mu udział w licznych zabójstwach i organizowanie stałych przerzutów dużej ilości narkotyków do USA.

Odwołanie od decyzji o ekstradycji wniósł adwokat Guzmana do sądu w stolicy Meksyku, który już raz, w końcu października, odrzucił podobną prośbę. Obrońcy Guzmana, nazywanego „królem narkotyków” zapowiedzieli już, że w przypadku kolejnej odmowy, odwołają się do Sądu Najwyższego. Minister spraw zagranicznych Meksyku Claudia Ruiz Massieu Salinas zapewniła wcześniej, że uzyskała od władz amerykańskich gwarancję, iż wobec Guzmana „kara śmierci nie zostanie orzeczona”.

Jednak obrońcy „El Chapo” twierdzą, że nie była to gwarancja w sensie formalnym.
Żródło info i foto: tvn24.pl

Zatrzymani we Włoszech planowali ataki w Rzymie i Londynie

W Apulii na południu Włoch oraz w Mediolanie zatrzymano dwóch Afgańczyków i Pakistańczyka, którzy mieli planować zamachy terrorystyczne w Rzymie, Bari i Londynie. Zatrzymani usłyszeli zarzuty międzynarodowego terroryzmu i pomocy w organizowaniu nielegalnej imigracji. Dwóch innych Afgańczyków jest poszukiwanych. Wtorkową operację antyterrorystyczną przeprowadzili karabinierzy na wniosek specjalnej prokuratury do walki z mafią i terroryzmem. W Bari zatrzymano uchodźców z Afganistanu w wieku 23 i 29 lat, zaś w Mediolanie 24-letniego Pakistańczyka, mieszkającego na stałe w Apulii.

Jeden z zatrzymanych Afgańczyków jako miejsce pobytu ma wymieniony w dokumentach ośrodek dla osób ubiegających się o azyl. Podobnie jak drugi zatrzymany, ma specjalny status przyznający ochronę humanitarną.

Potencjalne cele

W opinii śledczych cała piątka „wydaje się wysoce niebezpieczna”. W telefonach zatrzymanej trójki znaleziono zdjęcia rzymskiego Koloseum i Circus Maximus, lotniska, portu i hipermarketu w Bari oraz luksusowych obiektów w Londynie. Mają to być potencjalne cele zamachu. Prokuratura jest przekonana, że fotografie nie mają żadnej wartości turystycznej, lecz są wynikiem obserwacji tych miejsc. Zatrzymani uchodźcy mieli również zdjęcia talibów i broni oraz materiały propagandowe islamskich radykałów.

Dochodzenie w tej sprawie zostało wszczęte w grudniu zeszłego roku, kiedy karabinierzy zostali wezwani do hipermarketu w Bari, gdzie zauważono czterech filmujących ten obiekt cudzoziemców.
Żródło info i foto: TVP.info

Zatrzymany „mężczyzna w kapeluszu” usłyszy zarzuty. To on zawiózł Abdeslama do Francji

Nie ma już wątpliwości, Mohamed Abrini usłyszy zarzuty. Belgijska policja potwierdziła, że zatrzymany w piątek mężczyzna to poszukiwany „człowiek w kapeluszu” z lotniska w Brukseli, podejrzewany o udział w zamachach z 22 marca oraz o zorganizowanie listopadowych zamachów w Paryżu. Materiał „Faktów” TVN. 31-letni Abrini jest Belgiem. W trakcie przesłuchania przyznał, że był na lotnisku w czasie zamachu i to on jest na tych zdjęciach, a kurtkę i kapelusz wyrzucił, gdy tylko policja opublikowała nagrania z monitoringu.

Abrini był już poszukiwany po listopadowych zamachach w Paryżu. To on zawiózł do Francji Salaha Abdeslama, uważanego za koordynatora paryskich zamachów. Zdaniem śledczych zatrzymanie Abdeslama zaskoczyło grupę. Terroryści przyspieszyli atak i zmienili cel. Cztery dni po jego aresztowaniu zamiast w Paryżu uderzyli w Brukseli. Dlatego po piątkowych zatrzymaniach belgijskie władze dalekie są od ogłaszania sukcesu i końca operacji. – To była jedynie terrorystyczna komórka. Inne wciąż mogą być aktywne na naszym terytorium. Dlatego cały czas utrzymujemy trzeci stopień zagrożenia terrorystycznego – oznajmił Jan Jambon, belgijski minister spraw wewnętrznych.

Poszukiwania trwają

W ciągu weekendu cztery osoby usłyszały zarzuty związane z zamachami w Brukseli. Wśród nich Osama Krayem. To obywatel Szwecji związany z Państwem Islamskim, który brał udział w ataku na metro. To on kupił torby wykorzystane przy zamachu. Jedną z nich wypełnioną ładunkami wybuchowymi miał mieć przy sobie w pobliżu stacji Maelbeek. Ładunku nie zdetonował, a torby wciąż poszukują belgijskie służby.
Żródło info i foto: tvn24.pl

Kibole skinheadzi Jagiellonii usłyszeli zarzuty propagowania faszyzmu

Tort w kształcie swastyki, nazistowskie symbole na rękach i piersiach – tak „bawili” się kibole skinheadzi Jagiellonii Białystok. W ostatnich dniach zatrzymano ośmiu z nich za udział w zorganizowanej grupie przestępczej i organizowanie tzw. ustawek w latach 2010-2014 oraz podżeganie do waśni na tle narodowym i propagowanie faszyzmu. W sumie w śledztwie zarzuty usłyszały już 52 osoby.

– Wszystkim podejrzanym zostały przedstawione zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, a także udziału w bójkach, do których dochodziło w latach 2010-2014 z pseudokibicami innych drużyn piłkarskich. Kilku zatrzymanym zostały przedstawione ponadto zarzuty propagowania faszystowskiego ustroju państwa lub nawoływania do nienawiści na tle różnic narodowościowych i rasowych. Wobec zatrzymanych nie zdecydowano się na zastosowanie tymczasowego aresztu, ograniczając się do dozorów policyjnych i poręczeń majątkowych oraz zakazu opuszczania kraju – powiedział tvp.info prok. Janusz Kordulski, rzecznik Prokuratury Apelacyjnej w Białymstoku.

W śledztwie tym, do tej pory zatrzymano 52 osoby, którym przedstawiono m.in. zarzuty kierowania zorganizowaną grupą przestępczą, udziału w grupie przestępczej, czerpania korzyści z nierządu, nielegalnego posiadania broni palnej i amunicji, udziału w ustawkach, a także zarzuty popełnienia przestępstw na tle rozbójniczym. 28 osób przebywa w aresztach. Zdaniem policji zatrzymano wszystkich najważniejszych członków nazistowskich bojówek. Część kiboliskinheadów ukrywa się za granicą.
Żródło info i foto: TVP.info

Chalid Szejk Mohammed i czterech agentów Al-Kaidy formalnie oskarżeni o zorganizowanie ataków na WTC

Chalid Szejk Mohammed i czterech innych czołowych agentów Al-Kaidy zostało w sobotę formalnie oskarżonych przed specjalnym trybunałem wojskowym w Guantanamo na Kubie o zorganizowanie ataku na USA 11 września 2001 roku. Prowadzący przesłuchanie sędzia, pułkownik James Pohl, przedstawił pięciu terrorystom zarzuty, w tym zamordowania prawie 3000 ludzi, którzy zginęli w zamachu. Oskarżeni zachowywali się wyzywająco. Mohammed odmówił odpowiedzi na pytania sędziego. Jego cywilny adwokat David Nevin powiedział, że jego klient uważa, że trybunał jest „niesprawiedliwy”. Żródło info i foto: rp.pl