Lubin: Pracownik banku zawierał fałszywe umowy. Zatrzymano oszusta

Lubińscy policjanci zatrzymali mężczyznę, który zawierał fikcyjne umowy pożyczek, posługując się przy tym podrobionymi dokumentami – informuje dolnośląska policja. W ten sposób okradł niepełnosprawnego mężczyznę i swojego pracodawcę łącznie na 155 tysięcy złotych. Policjanci opublikowali wizerunki pozostałych osób, które są poszukiwane w związku ze sprawą.

Sprawą zajmowali się funkcjonariusze Wydziału do Walki z Przestępczością Gospodarczą z Komendy Powiatowej Policji w Lubinie. Z dotychczasowych ustaleń wynika, że 36-letni mężczyzna zatrudniony w jednym z lubińskich banków bezprawnie wykorzystywał dane klienta placówki. Na swoją ofiarę wybrał osobę niepełnosprawną.

Pracownik banku zawierał fikcyjne umowy

Podejrzany zawierał fikcyjne umowy pożyczek, posługując się podrobionymi dokumentami. Mężczyzna działał w ten sposób co najmniej przez kilka miesięcy, doprowadzając do niekorzystnego rozporządzenia mieniem instytucję finansową, w której pracował i jej klienta na kwotę blisko 155 tysięcy złotych. Ponadto 36-latek usiłował doprowadzić ten sam bank do niekorzystnego rozporządzenia mieniem na kwotę 171 tysięcy złotych.

Podejrzany 36-latek usłyszał już zarzuty. Za czyny, których się dopuścił, grozi mu kara nawet do ośmiu lat pozbawienia wolności.

Z ustaleń śledczych wynika, że zatrzymany mężczyzna nie działał sam. Policjanci opublikowali wizerunki osób występujących w prowadzonym postępowaniu, prosząc o informacje, które mogą pomóc w ich identyfikacji i zatrzymaniu.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

28-latek oszukał w sieci 150 osób. Usłyszał wyrok 20 lat więzienia

Mateusz L. jako 24-latek zaczął oszukiwać ludzi w sieci – w jego sprawie jest łącznie 150 poszkodowanych na 250 tys. zł. Jednak kilkanaście zbiegów okoliczności doprowadziło do tego, że obecnie 28-letni mężczyzna ma do odsiedzenia 20 lat więzienia. Cytowani przez tvn24.pl eksperci nie kryją zdziwienia: Ludzie nie dostają takich wyroków za morderstwo. Przecież Marcin P. za Amber Gold, oszukanie kilku tysięcy ludzi na kilkaset milionów, dostał mniej.

Portal tvn24.pl opisał zaskakującą historię obecnie 28-letniego Mateusza L. Mężczyzna jeszcze jako 24-latek, studiując w Krakowie, wpadł w sidła hazardu i by wyrównać zobowiązania, zaczął oszukiwać w sieci. Metoda była prosta: ogłaszał, że sprzeda telefon – w tym wypadku jeden z produktów Apple – po atrakcyjnej cenie. Aparat ostatecznie do nikogo nie trafiał, a oszukanych liczono w dziesiątkach, ostatecznie z całego kraju było ich około 150, a L. miał oszukać ich na łączną kwotę 250 tys. zł.

Gdy w końcu ujęto Mateusza L., najpierw sprawę badano w Krakowie i w 2016 roku zapadł wyrok na karę dwóch lat więzienia w zawieszeniu na pięć lat. Wtedy jednak poszkodowanych było około 100, a nadal – w trakcie procesu – zgłaszali się kolejni. To doprowadziło do chaosu, ponieważ L. był już skazany w Krakowie, a poszkodowani zgłaszali się na policję w swoich miejscach zamieszkania. Zapadały więc kolejne wyroki w zasadzie w tej samej sprawie.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Austria: Ogromna kradzież w fabryce czekolady. Złodziej zniknął z 20 tonami słodyczy

Z fabryki w autstriackim mieście Bludenz skradziono 20 ton czekolady Milka, która była warta około 50 tysięcy euro. Złodziej wywiózł ogromne ilości smakołyku ciężarówką na fałszywych numerach rejestracyjnych, wcześniej zapewniając pracowników fabryki, że jest kurierem. Austriacka policja poinformowała o nietypowej kradzieży, do której doszło w ubiegłym tygodniu w fabryce czekolady Milka w Bludenz na zachodzie kraju. Złodziej podjechał pod fabrykę ciężarówką, a następnie wywiózł z niej 20 ton czekolady o wartości około 50 tysięcy euro.

Austria. Kradzież z fabryki czekolady Milka

Pracownicy wytwórni nie zorientowali się, że mają do czynienia z oszustem, bo złodziej czekolady podawał się za kuriera zatrudnionego przez firmę z Czech, która pośredniczyła w transporcie czekolady. Agencja AFP i lokalne media podają, że posługiwał się fałszywymi papierami, a ciężarówka, którą przyjechał pod fabrykę, miała fałszywą tablicę rejestracyjną.

Austriackiej policji nie udało się na razie odnaleźć zaginionego ładunku ani kierowcy ciężarówki. Funkcjonariusze podkreślają, że kradzieże czekolady na taką skalę wciąż są rzadkością, ale zdarzały się już wcześniej. – W ciągu ostatnich kilku lat zanotowaliśmy kilka sytuacji, w trakcie których transportowany ładunek nigdy nie dotarł do celu. Dotyczy to również transportów czekolady – powiedział cytowany przez agencję DPA rzecznik austriackiej policji.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Policja poszukuje mężczyzny ze zdjęcia. Jest podejrzany o oszustwo metodą „na córkę”

Policjanci z Komendy Miejskiej Policji w Opolu opublikowali portret pamięciowy mężczyzny podejrzewanego o oszustwo metodą „na córkę”. Jego ofiarą padła 79-letnia mieszkanka gminy Ozimek (woj. opolskie). Kobieta przekazała mu ponad 120 tysięcy złotych. Funkcjonariusze apelują o pomoc w śledztwie.

Jak informują opolscy policjanci, w ostatnich dniach września do 79-latki zadzwoniła kobieta, która płacząc, podawała się za jej córkę. Z relacji rozmówczyni wynikało, że spowodowała wypadek komunikacyjny i potrzebuje pomocy. Oszustka poprosiła o pieniądze, dzięki którym mogłaby uniknąć więzienia. Zaznaczyła, że w domu 79-latki zjawi się wkrótce mężczyzna, który je odbierze.

„To typowa metoda działania oszustów” – podkreślają policjanci.

79-latka niestety straciła swoje oszczędności – ponad 120 tysięcy złotych.

Policjanci z Komendy Miejskiej Policji w Opolu sporządzili portret pamięciowy mężczyzny, któremu seniorka przekazała pieniądze. Funkcjonariusze zwracają się z prośbą do osób, które rozpoznają tego mężczyznę lub mają jakąkolwiek wiedzę na jego temat, o kontakt pod numerem tel. 77 422 25 45 lub 77 422 25 57.
Źródło info i foto: interia.pl

Mysłowice: Poszukiwany oszust, który działał metodą „na policjanta”

Policja z Mysłowic poszukuje mężczyzny, który podszywał się pod funkcjonariusza policji, aby wyłudzić pieniądze. Komenda Miejska opublikowała jego wizerunek. Rozpoznajesz go?

Mężczyzna, którego wizerunek publikuje mysłowicka policja, oszukał metodą „na policjanta” mieszkankę Mysłowic 18 marca tego roku. Do tej pory uniknął odpowiedzialności za swoje czyny, dlatego funkcjonariusze stworzyli portret pamięciowy mężczyzny. Poniżej szczegółowe informacje na temat jego wyglądu.

wiek z wyglądu: ok. 26-30 lat;

wzrost: ok. 175-180cm;

sylwetka: szczupła;

kształt twarzy: owalny;

cera: normalna;

czoło: średniej wysokości, średniej szerokości;

włosy: bardzo krótkie, proste, zaczesane na czoło, koloru brunatnego;

oczy: ciemne, szerokie;

nos: wąski, średniej długości;

cechy charakterystyczne: po lewej stronie w dolnej części okolicy policzkowej trądzik i plamy koloru różowego.

Kiedy 18 marca ten mężczyzna dokonał oszustwa, był ubrany w kurtkę sportową koloru ciemnego zapinaną na suwak, jeansowe, niebieskie spodnie i czarne buty z bordowymi elementami.

– Osoby, które mają informacje mogące przyczynić się do ustalenia tożsamości mężczyzny proszone są o kontakt z oficerem dyżurnym mysłowickiej komendy pod nr telefonu 32 3173 200 lub bezpośrednio z Wydziałem Kryminalnym pod nr telefonu 32 3173 280, email: kryminalny@myslowice.ka.policja.gov.pl – apeluje mysłowicka policja.
Źródło info i foto: se.pl

Włochy: Podawał się za znanego piłkarza i okradał luksusowe butiki

Mężczyzna podający się za byłego piłkarza Andreę Pirlo oszukiwał właścicieli butików we Włoszech, okradając ich z luksusowych towarów. Obiecywał, że za zakupy zapłaci później i znikał bez śladu. Okradzeni zgłaszali się do byłego zawodnika Juventusu.

Włoskie media podały, że 48-letni były złotnik z północy, wykorzystując swe podobieństwo do dawnej gwiazdy piłki działał w całym kraju, od Brescii po Neapol.

Co ciekawe, jak ustalono w toku śledztwa, o którym informują media, nigdy osobiście nie zgłaszał się do sklepów, lecz dzwonił zawsze z następującym komunikatem: Dzień dobry, jestem Andrea Pirlo, chciałbym zrobić u was zakupy. Następnie przejętym właścicielom wysyłał zamówienie pocztą elektroniczną i prosił o zniżkę. Po odbiór zakupów oszust wysyłał potem kobietę tłumacząc, że to jego narzeczona lub asystentka. Za pierwszym razem płaciła ona za zakupy, by zdobyć sobie zaufanie. Potem sytuacja powtarzała się, ale zamówienia były coraz kosztowniejsze.

Sobowtór Pirlo wybierał zegarki, biżuterię i firmowe ubrania za tysiące euro, ale przy ich odbiorze kobieta już nie płaciła, tłumacząc, że zrobi to przy następnej okazji. Obiecywała, że piłkarz przyjdzie i wynagrodzi to sportowymi gadżetami i koszulkami z autografem.

Proceder przychodził parze z łatwością, bo nikt z kupców nie odmawiał zwycięzcy Mundialu.

Były piłkarz złożył zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa na swoją szkodę, gdy zaczęli zgłaszać się do niego poszkodowani domagając się zapłaty należności.

Liczba ujawnianych przypadków oszustw w wykonaniu jego sobowtóra stale rośnie – podkreśla prasa. Śledztwo wszczęła prokuratura w Turynie. W jego toku ustalono, że za byłego zawodnika mistrza Włoch i reprezentacji kraju podawał się mieszkaniec miasta Pawia, już wcześniej karany za próbę oszustwa były złotnik-bankrut.
Źródło info i foto: RMF24.pl

15-latek regularnie okradał rodzinę. Kopiował ich karty płatnicze

Przestępczy proceder kwitł w najlepsze, a stał za nim… 15-latek. Gimnazjalista w czasie spotkań rodzinnych, pod nieuwagę bliskich, fotografował ich karty płatnicze. Dane z dokumentów wykorzystywał do zakupów w internecie. Oszukał rodzinę dokładnie 272 razy i teraz zajmie się nim sąd dla nieletnich.

Darowizny dla muzyków, drogie oprogramowania, gry komputerowe, a wszystko warte kilkadziesiąt tysięcy złotych. Jak 15-latek z Olsztyna zdobył takie pieniądze? Niestety, nieuczciwie. Gimnazjalista, aby zrealizować swoje cele postanowił oszukać członków najbliższej rodziny.

W czasie spotkań z krewnymi, gdy oni tylko na chwilę odwrócili wzrok, szukał ich kart bankomatowych, a następnie dokładnie fotografował. Dane z dokumentów wystarczyły, aby dokonać dokładnie 272 transakcji. Tyle razy bowiem gimnazjalista użył kart bliskich przy internetowych zakupach. Ofiarą młodego krewnego padło aż 9 osób. Przekręt wyszedł na jaw, gdy jedna z nich zauważyła, że z jej konta zniknęły pieniądze.

– Przez kilka tygodni policjanci z Wydziału do walki z Przestępczością Gospodarczą Komendy Miejskiej Policji w Olsztynie pracowali nad sprawą oszusta internetowego. Ustalenia funkcjonariuszy doprowadziły do 15-letniego ucznia jednego z olsztyńskich gimnazjów – informują olsztyńscy policjanci. Młodemu oszustowi postawiono łącznie 272 zarzuty oszustwa i usiłowania oszustwa internetowego. Gimnazjalista do wszystkiego się przyznał i niebawem stanie przed sądem dla nieletnich.
Źródło info i foto: Fakt.pl

Pomorze: Ten oszust wciąż jest nieuchwytny! Okrada sklepy „na kuriera”

Grasuje na Pomorzu, podaje się za kuriera i wyłudza pieniądze od pracowników sklepów, kawiarni i restauracji za rzekomo zamówioną przesyłkę. Szuka go policja, ale on wciąż pozostaje nieuchwytny i kradnie na potęgę.

Niedawno fałszywy kurier odwiedził sklep spożywczy w Miastku. – Podał się za kuriera firmy TNT. Zapłaciłam mu 730 złotych za rzekomą przesyłkę dla szefostwa. Ten facet symulował, że rozmawia z moim szefem i to mnie zmyliło. Wyłożyłam pieniądze z własnej kieszeni. Z kolei szef był zdziwiony, bo niczego nie zamawiał, a w przesyłce były stare cuchnące szmaty – mówi pani Magdalena, sprzedawczyni z Miastka, która za pomoc w ujęciu oszusta zaoferowała 300 złotych nagrody. – Więcej nie mam, bo mnie okradł – tłumaczy kobieta.

Jak się okazało nie był to jedyny występ fałszywego kuriera. Dzień wcześniej taki sam numer wykręcił w kawiarni AniAnicafe w Ustce. Tam też pod pozorem dostarczenia przesyłki dla szefostwa oszukał kelnerkę na 730 złotych. Sprawa została zgłoszona na policję. Za oszustwo fałszywemu kurierowi grozi nawet 8 lat więzienia, ale najpierw trzeba go złapać. W ujęciu oszusta mają pomóc zapisy monitoringu.
Źródło info i foto: se.pl

Gdańsk: Zatrzymany mężczyzna podawał się za nastolatka i namawiał dziewczynki na spotkanie

Gdańscy policjanci zatrzymali 41-letniego mężczyznę, który – podając się w mediach społecznościowych za nastolatka – namawiał na spotkanie dwie 13-latki. Mężczyznę ujęli rodzice dziewczynek, którzy zamiast nich udali się na umówione spotkanie.

O zatrzymaniu 41-latka poinformował w czwartek oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku asp. sztab. Mariusz Chrzanowski.

Jak wyjaśnił, do zatrzymania doszło pod koniec minionego tygodnia na terenie gdańskiej dzielnicy Suchanino. Policjanci zostali wezwani przez rodziców dwóch nastolatek, którzy samodzielnie ujęli mężczyznę nagabującego ich córki.

Z zeznań rodziców i ich dzieci wynikało, że mężczyzna – podając się za nastolatka – korespondował na jednym z portali społecznościowych z dziewczynkami i namawiał je na spotkanie. – Rodzice od razu zareagowali i postanowili sami pojechać na spotkanie z mężczyzną. Kiedy byli na miejscu, okazało się, że na spotkanie nie przyszedł nastolatek, tylko starszy mężczyzna. Rodzice dziewczynek ujęli 41-latka i zaalarmowali o tym policjantów – poinformował Chrzanowski.

Dodał, że funkcjonariusze zatrzymali mężczyznę i przewieźli do policyjnego aresztu. W porozumieniu z gdańską prokuraturą policjanci przeszukali mieszkanie 41-latka i zabezpieczyli znajdujące się w nim komputer oraz telefony komórkowe.

– Zebrane w tej sprawie dowody m. in. wstępna opinia z zakresu informatyki śledczej pozwoliły prokuratorowi prowadzącemu śledztwo przedstawić 41-latkowi zarzut dotyczący nawiązywania kontaktu z osobą małoletnią za pomocą systemu teleinformatycznego w celach pedofilskich – poinformował Chrzanowski dodając, że za takie przestępstwo grozi kara do 2 lat więzienia.

Dodał, że w środę gdański sąd przychylił się do wniosku prokuratury i zastosował wobec zatrzymanego trzymiesięczny areszt. – Funkcjonariusze nadal będą pracowali przy tej sprawie będą m. in. sprawdzać, czy nie ma innych pokrzywdzonych w tej sprawie – wyjaśnił Chrzanowski.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Oszust kusił oferując fałszywe złoto. Wyłudził miliony

Na kwotę ponad 3 mln zł oszukał dziewięć osób 28-latek, który w zamian za pożyczenie mu pieniędzy na dość wysoki procent oferował zabezpieczenie w postaci fałszywych sztabek złota. Grozi mu teraz do 15 lat więzienia.

Mężczyzna prowadził własną działalność gospodarczą. Śledczy z Bielska-Białej ustalili, że gdy jego sytuacja finansowa mocno się pogorszyła, postanowił zorganizować działalność przestępczą w celu zdobycia majątku.

28-latek zaciągał pożyczki od znajomych i rodziny. Pod zastaw udzielonych pożyczek przekazywał „kontrahentom” podrobione sztabki złota o wadze 1 uncji, które kupował w internecie.

Tłumaczył, że sztabki te stanowią zabezpieczenie pożyczek, które planuje przeznaczyć na bardzo zyskowne i intratne inwestycje, z których zyskami zamierza się podzielić w późniejszym czasie. Dla uwiarygodnienia przestępczego procederu obiecywał wysokie odsetki (które początkowo faktycznie wypłacał) oraz nakazywał również niektórym kontrahentom, aby wynajmowali skrytki bankowe, gdzie przechowywane były „złote” sztabki. Pouczał także o konieczności zachowania oryginalnego opakowania i numeracji, które były niezbędne do późniejszych rozliczeń z klientami. Większość pożyczkodawców nie sprawdzała autentyczności „złotych” sztabek.

Łącznie w ciągu pół roku 28-latek oszukał 9 osób na kwotę 3 087 260 zł. Po zatrzymaniu usłyszał zarzuty licznych oszustw w stosunku do mienia znacznej wartości. Początkowo został tymczasowo aresztowany, ale będzie odpowiadał „z wolnej stopy”.
Źródło info i foto: TVP.info