Policja poszukuje oszusta. Działał metodą „na wnuczka”

Policjanci z V Komisariatu Policji w Łodzi poszukują sprawcy, który odebrał pieniądze od kobiety przeznaczone rzekomo na pomoc wnuczkowi.

Do starszej pani 16 listopada ub. roku zadzwonił mężczyzna. Mówił, że jest jej wnukiem, że ma kłopoty finansowe. Podstępem wyłudził od niej pieniądze. Po odbiór przyszedł mężczyzna, którego portret pamięciowy udało się sporządzić. Miał 35 lat, około 175 cm wzrostu. Był szczupły, o trójkątnej twarzy, śniadej cerze, z długimi ciemnymi włosami, z przedziałkiem po prawej stronie. W chwili zdarzenia ubrany był w jasną, beżową kurtkę i granatowe dżinsy.

Osoby mogące pomóc w ustaleniu sprawcy tego zdarzenia proszone są o kontakt z V Komisariatem Policji w Łodzi ul. Organizacji WiN 60. telefon 42 665 15 58/15 66 oraz całodobowy 42 665 15 56.
Źródło info i foto: Fakt.pl

Pomorze: Ten oszust wciąż jest nieuchwytny! Okrada sklepy „na kuriera”

Grasuje na Pomorzu, podaje się za kuriera i wyłudza pieniądze od pracowników sklepów, kawiarni i restauracji za rzekomo zamówioną przesyłkę. Szuka go policja, ale on wciąż pozostaje nieuchwytny i kradnie na potęgę.

Niedawno fałszywy kurier odwiedził sklep spożywczy w Miastku. – Podał się za kuriera firmy TNT. Zapłaciłam mu 730 złotych za rzekomą przesyłkę dla szefostwa. Ten facet symulował, że rozmawia z moim szefem i to mnie zmyliło. Wyłożyłam pieniądze z własnej kieszeni. Z kolei szef był zdziwiony, bo niczego nie zamawiał, a w przesyłce były stare cuchnące szmaty – mówi pani Magdalena, sprzedawczyni z Miastka, która za pomoc w ujęciu oszusta zaoferowała 300 złotych nagrody. – Więcej nie mam, bo mnie okradł – tłumaczy kobieta.

Jak się okazało nie był to jedyny występ fałszywego kuriera. Dzień wcześniej taki sam numer wykręcił w kawiarni AniAnicafe w Ustce. Tam też pod pozorem dostarczenia przesyłki dla szefostwa oszukał kelnerkę na 730 złotych. Sprawa została zgłoszona na policję. Za oszustwo fałszywemu kurierowi grozi nawet 8 lat więzienia, ale najpierw trzeba go złapać. W ujęciu oszusta mają pomóc zapisy monitoringu.
Źródło info i foto: se.pl

28-letni oszust w rękach policji. Wiele ofiar

Kara do 8 lat więzienia grozi 28-letniemu mężczyźnie, który dopuścił się pięciu oszustw. Podczas zakupu bmw posłużył się cudzym dowodem osobistym i okazał fałszywe potwierdzenie wykonania przelewu. Podając nieprawdziwe dane i wprowadzając w błąd pokrzywdzonych za pomocą podrobionych potwierdzeń przelewów, wyłudził telefony komórkowe oraz złotą biżuterię. W taki sposób osoby oszukane zostały narażone na straty sięgające ponad 23 tys. zł. Policjanci odzyskali część wyłudzonego mienia. Mężczyzna usłyszał już zarzuty.

Do pierwszego przestępstwa doszło na terenie powiatu brzozowskiego. Do sprzedającego przyjechał mężczyzna zainteresowany kupnem bmw. Kupujący okazał dowód osobisty oraz potwierdzenie wykonania przelewu na konto dotychczasowego właściciela. Umowa została zawarta. Przelew na kwotę ponad 14 tys. zł niestety nie dotarł, więc sprzedający zaczął szukać mężczyzny na własną rękę. Ustalił, że kupujący w trakcie transakcji posłużył się prawdopodobnie dokumentem tożsamości innej osoby i podrobił jej podpis. Mężczyzna dotarł do kupującego i o sprawie powiadomił również policję.

W trakcie prowadzonego przez jarosławskich kryminalnych postępowania okazało się, że ten sam mężczyzna kilka dni po „zakupie” pojazdu, sprzedał go po znacznie niższej cenie mieszkańcowi Jarosławia, podrabiając podpis na umowie.

Kryminalni ustalili również, że 28-letni mieszkaniec Przemyśla, dopuścił się jeszcze trzech innych oszustw na terenie powiatu jarosławskiego, podając nieprawdziwe dane osobowe i okazując fałszywe potwierdzenia wykonania przelewów. W ten sposób wyłudził dwa telefony komórkowe oraz złotą biżuterię o łącznej wartości ponad 9 tys zł.

Bmw zabezpieczono i przekazano właścicielowi. Ustalono również, że jeden z telefonów został przez 28-latka zastawiony w lombardzie. Telefon zabezpieczono i oddano uprawnionej osobie.

Mężczyźnie za popełnione przestępstwa grozi do 8 lat pozbawienia wolności. Prokurator wobec 28-latka zastosował środek zapobiegawczy w postaci dozoru policyjnego oraz zakazu opuszczania kraju.
Źródło info i foto: Policja.pl

Kraków: Bioenergoterapeuta „leczył” seksem. Policja szuka ofiar oszusta

Krakowscy policjanci szukają kobiet, które mogły paść ofiarą bioenergoterapeuty. Ten przez lata mógł wykorzystywać swoje pacjentki. Do tej pory zeznania złożyły dwie pokrzywdzone kobiety, które „uzdrowiciel” wykorzystał seksualnie. Śledczy uważają, że ofiar w całej Polsce może być znacznie więcej.

Pewien czas temu do bioenergoterapeuty, który przyjmował w Krakowie trafiła 26-latka. Młoda kobieta, która miała problemy zdrowotne oraz emocjonalne dostała namiar na cudotwórcę od swojej koleżanki. Na stronach internetowych, które przejrzała przed wizytą, reklamy przekonywały, że mężczyzna jest skuteczny zarówno przy problemach duchowych, jak i przy chorobach somatycznych.

Tak więc 26-latka z dużą nadzieją udała się więc do gabinetu bioenergoterapeuty, który miał jej pomóc wyzdrowieć. Cena jednej wizyty to koszt kilkuset złotych, a wizyt zwykle było kilka. Do tego samego „uzdrawiacza” postanowiła również udać się 48-letnia matka dziewczyny.

Przeczytaj także: Mężczyzna pobity w jednym z klubów w Krakowie. Policja szuka świadków

Obie panie, jak się potem okazało, najpierw były dotykane przez mężczyznę, a następnie „uzdrawiacz” odbywał z każdą z nich stosunek płciowy. Żadna z kobiet nie przyznała się drugiej, do tego, co za każdym razem działo się w gabinecie.

Dopiero po roku 26-latka nie wytrzymała i o swoim „leczeniu” opowiedziała matce. Starsza kobieta również opowiedziała o swoich przeżyciach. Obie panie zdecydowały się złożyć zawiadomienie o wykorzystaniu ich seksualnie przez bioenergoterapeutę.

62-letni mężczyzna usłyszał zarzuty z art.197 § 1 i 2 KK mówiącego o doprowadzeniu podstępem osoby do obcowania płciowego i poddania się innej czynności seksualnej. Za to podejrzanemu grozi do 12 lat więzienia.

Wobec podejrzanego zastosowano policyjny dozór. Zastosowano również zakaz kontaktowania się i zbliżania do pokrzywdzonych na odległość mniejszą niż 50 metrów, a także nakaz powstrzymania się od wszelkiej działalności bioenergoterapeutycznej.

Śledczy uważają jednak, że pokrzywdzonych kobiet może być więcej. Dlatego proszą o zgłaszanie się. Można to zrobić telefonicznie pod numerem 12 6152620 lub zgłosić się do Komendy Miejskiej Policji w Krakowie znajdującej się przy ulicy Siemiradzkiego.
Źródło info i foto: onet.pl

Rumun handlował fałszywym złotem. Przejechał człowieka, który go zdemaskował

Rumun handlował podrabianym złotem. Próbował sprzedać mężczyźnie podrabiane łańcuszki na stacji paliw przy autostradzie A4. Gdy inny klient ostrzegł go przed niebezpieczeństwem, ten przejechał go swoim audi i uciekł. Poszkodowany trafił do szpitala z obrażeniami nóg. Policji udało się namierzyć niebezpiecznego oszusta.

Próba oszustwa nieomal nie zakończyła się tragedią. Na początku października na jednej ze stacji paliw przy autostradzie A4 do klienta stacji podszedł mężczyzna oferujący rzekomo złotą biżuterię. Transakcja doszłaby do skutku, gdyby nie interwencja innego klienta stacji. Zwrócił on uwagę kupującemu, że łańcuszek może być podróbką. Nie spodziewał się tego, co nastąpiło potem.

Sprzedający wsiadł do swojego audi i najechał na 48-letniego mężczyznę, który przeszkodził mu oszustwie, po czym uciekł z miejsca zdarzenia. Ranny mężczyzna z obrażeniami nóg został przewieziony do szpitala. Policjanci zdołali namierzyć niebezpiecznego mężczyznę kilka dni później. Dokonali zatrzymania 37-letniego obywatela Rumunii, w którego samochodzie znaleziono kilkadziesiąt sztuk podrabianej biżuterii.

Podejrzanemu przedstawiono cztery zarzuty dotyczące narażenia życia bądź zdrowia i usiłowania oszustwa. Grozi mu kara do ośmiu lat pozbawienia wolności.

Policja prosi osoby, które mogły paść ofiarą Rumuna przy trasie A4, o kontakt z Komendą Powiatową Policji w Brzegu.
Źródło info i foto: Fakt.pl

Oszust poszukiwany ENA wpadł na Podlasiu

Policjanci z Białegostoku wytropili i doprowadzili do zatrzymania oszusta stojącego na czele grupy przestępczej wyłudzającej pieniądze metodą „na wnuczka”. Kilka milionów złotych wyłudzonych od seniorów na terenie Polski, założenie i kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą, pranie brudnych pieniędzy, to zarzuty jakie usłyszał zatrzymany na terenie Wielkiej Brytanii 45-latek. Pod koniec września polscy policjanci sprowadzili go do Polski. Poszukiwany trzema Europejskimi Nakazami

Aresztowania mężczyzna usłyszał tu ponad 100 zarzutów. Za wszystkie zarzucane mu czyny będzie odpowiadał przed sądem.
Kryminalni z Komendy Wojewódzkiej Policji w Białymstoku zajmujący się poszukiwaniem osób ukrywających się przed wymiarem sprawiedliwości i organami ścigania, wytropili i doprowadzili do zatrzymania mężczyzny, który jak wynika z ustaleń śledczych założył i kierował zorganizowaną grupą przestępczą wyłudzającą pieniądze od seniorów metodą „na wnuczka”. Poszukiwany 45-latek wyjechał z Polski w 2014 roku i swoją działalność przestępczą prowadził z Wielkiej Brytanii. To z tamtego miejsca kierował zorganizowaną grupą przestępczą, którą sukcesywnie rozbudowywał. 45-latek werbował do niej coraz to nowych członków, którzy zajmowali się między innymi odbieraniem pieniędzy od oszukanych seniorów na terenie Polski. Z kolei on sam, dzwonił do osób starszych prosząc o ich pomoc finansową czy to podszywając się pod członków rodziny danych rozmówców, czy podając się za funkcjonariuszy prowadzących działania w celu zatrzymania grupy oszustów. Przy każdej wersji mężczyzna używał różnych opowieści, w tym najbardziej popularną – wypadku drogowego.

Przekazywane przez niego historie okazywały się na tyle prawdziwe dla osób które odbierały telefon, że rozmówcy oddawali oszustom oszczędności całego życia. Łupem grupy przestępczej jednorazowo padały oszczędności życia seniorów w wysokości nawet kilkuset tysięcy złotych. Bandyci nie gardzili też mniejszymi, kilkutysięcznymi wpłatami, które trafiały ostatecznie do rąk przebywającego na terytorium Wielkiej Brytanii 45-latka. To z pochodzących od swoich ofiar pieniędzy mężczyzna opłacał wszystkich zwerbowanych przez siebie przestępców. Oszustwami popełnianymi na terenie województwa podlaskiego metodą „na wnuczka”, zajęli się kryminalni i śledczy. To ustalenia kryminalnych z Komendy Wojewódzkiej Policji w Białymstoku, nazywanych „poszukiwaczami”, doprowadziły do zlokalizowania na terenie Wielkiej Brytanii oszusta stojącego na czele tej zorganizowanej grupy przestępczej. Wszystkie szczegółowe informacje, zostały przekazane brytyjskim policjantom za pośrednictwem Komendy Głównej Policji.

To oni ostatecznie, dysponując szczegółowymi danymi zdobytymi przez „poszukiwaczy”, zatrzymali pod koniec sierpnia 2017 roku 45-latka, który wracał późnym wieczorem do domu i nie spodziewał się takiego zakończenia dnia. Pod koniec ubiegłego miesiąca mężczyzna został przetransportowany do Polski i obecnie przebywa w areszcie. Stojący na czele zorganizowanej grupy przestępczej 45-latek usłyszał już ponad 100 zarzutów, które przedstawił mu prokurator z Prokuratury Rejonowej w Bielsku Podlaskim. Oskarżony nie przyznał się do nich i odmówił składania wyjaśnień.
Źródło info i foto: Policja.pl

Odzyskano pieniądze wyłudzone przez oszusta działającego metodą „na policjanta CBŚP”

Informacja jaką zdobyli policjanci Wydziału Kryminalnego KWP w Bydgoszczy okazała się „na wagę złota”. Przygotowana obserwacja i szybkie działanie pozwoliły na zatrzymanie „odbieraka” – jednego z oszustów. Szajka, do której należał, oszukiwała starsze osoby metodą „na policjanta CBŚP”. Policjanci odzyskali łącznie ponad 30 tys. złotych. Policjanci Wydziału Kryminalnego KWP w Bydgoszczy pracujący nad rozpracowywaniem grup przestępczych zajmujących się oszustwami „na wnuczka” i „na policjanta CBŚ” zdobyli cenną informację.

Wynikało z niej, że dojdzie do oszustwa na terenie Szwederowa. Rola przebywającego w naszym województwie jednego ze sprawców miała polegać na odbiorze pieniędzy bezpośrednio od starszej osoby, która sądziła że zadzwonił do niej policjant CBŚP. Ta wiedza pozwoliła na przygotowanie obserwacji.

Policjanci czekali pod jednym z banków na Szwederowie. W pewnym momencie zaobserwowali starszą kobietę, która weszła do placówki. Jej zachowanie było nerwowe i nieco nienaturalne. Kobieta cały czas rozmawiała z kimś przez telefon komórkowy, jednocześnie odwracała się w różnych kierunkach, jakby chciała sprawdzić czy ktoś za nią idzie lub ją obserwuje. Zdobyte w tego typu sprawach doświadczenie pozwoliło na wytypowanie tej właśnie 85-latki jako potencjalnej pokrzywdzonej w wyniku działania oszustów.

Po pewnym czasie kobieta opuściła bank i zaczęła przemieszczać się ulicami. Na wysokości targowiska miejskiego przy ul. Konopnickiej w Bydgoszczy podszedł do niej mężczyzna, który po krótkiej rozmowie przejął pakunek i zaczął odchodzić. Kobieta cały czas prowadziła rozmowę przez telefon komórkowy z nieustaloną osobą.

W związku z zaistniałą sytuacją policjanci Wydziału Kryminalnego KWP w Bydgoszczy podjęli decyzję o zatrzymaniu mężczyzny. Wymieniony zatrzymany został około 300 metrów od miejsca przekazania pakunku, w bocznej ulicy w chwili, gdy się przebierał. Pod zdjętym ubraniem miał kolejne, co wskazywało, że zdjęty wcześniej strój służył do zakamuflowania i uniemożliwienia ewentualnej identyfikacji jego osoby. W trakcie przeszukania tego mężczyzny policjanci znaleźli kopertę, w której znajdowała się gotówka. Po przeliczeniu okazało się, że było to 20 tys. złotych.

Zatrzymanym okazał się 56-latek bez stałego miejsca zameldowania na terenie kraju. Ustalono, iż Bogdan Z. wynajmował pokój w hostelu w Bydgoszczy, który policjanci przeszukali. Znaleźli tam i zabezpieczyli gotówkę: ponad 1.300 dolarów amerykańskich oraz 9.700 złotych pochodzących z niezgłoszonego wcześniej przestępstwa oszustwa.

W trakcie pracy policjanci uzyskali informację, iż do Komisariatu Policji Bydgoszcz-Szwederowo wpłynęło zawiadomienie o oszustwie metodą „na policjanta CBŚP”, gdzie straty wyniosły 20 tys. złotych.

Zatrzymany decyzją Sądu Rejonowego w Bydgoszczy został aresztowany na 3 miesiące. Z ustaleń policjantów wynika, że podejrzany, wraz z innymi osobami, mógł dopuścić się co najmniej kilku innych tego typu oszustw na terenie całego kraju, gdzie straty przekroczyć mogą kwotę 100 tys. złotych. Trwają czynności mające na celu ustalenie pozostałych członków zorganizowanej grupy. Sprawa ma charakter rozwojowy.
Źródło info i foto: Policja.pl

Zatrzymano poszukiwanego za oszustwa podatkowe

Policjanci z Sekcji Poszukiwań i Identyfikacji Osób KWP zs. w Radomiu zatrzymali w Gdańsku 38-latka, który oszukał skarb państwa na kilka milionów złotych. Mężczyzna m.in. wystawiał fałszywe faktury na zakup wyrobów stalowych. Był poszukiwany listem gończym przez Sąd Rejonowy w Płocku. W ostatnim czasie to już kolejna osoba zatrzymana przez „poszukiwaczy”, która ukrywała się przed wymiarem sprawiedliwości.

38-latek ukrywał się w Gdańsku. Zmienił wygląd i zamieszkał w jednym z najdroższych apartamentowców. Poruszał się po mieście najdroższymi samochodami, jak lamborghini czy maserati. Zawszy przy mężczyźnie była też prywatna ochrona, która dbała o jego spokój.

Gdy sprawą zajęli się policjanci z Sekcji Poszukiwań i Identyfikacji Osób KWP zs. w Radomiu jego los wydawał się przesądzony, a zatrzymanie i umieszczenie w więzieniu było tylko kwestią czasu. Gdy „poszukiwacze” ustalili miejsce pobytu mężczyzny, od razu pojechali do Gdańska.

Rozpoczęli obserwację miejsca, w którym miał się pojawić. Gdy mężczyzna wychodził z samochodu do domu, został powalony na ziemię i obezwładniony. Nie pomógł mu także ochroniarz, który, gdy zobaczył policyjne odznaki, od razu zostawił swojego pracodawcę. Funkcjonariusze doprowadzili 38-latka do najbliższej jednostki policji, a po sporządzeniu dokumentacji trafił on do gdańskiego aresztu. Jak mówił policjantom, zatrzymali go tuż przed popełnieniem kolejnego oszustwa.

Warto przypomnieć, że sekcja Poszukiwań i Identyfikacji Osób istnieje od jesieni 2016 r. Swoją podległością należy do struktury Wydziału Kryminalnego Komendy Wojewódzkiej Policji zs. w Radomiu.
Źródło info i foto: Policja.pl

Oszust w rękach policji

Policjanci Wydziału Kryminalnego zatrzymali oszusta. 19-latek miał odebrać pieniądze od 62-letniej mieszkanki powiatu przeworskiego, która swoje oszczędności przechowywała w banku. Kobieta nie dała się oszukać i o zdarzeniu poinformowała policję. Mężczyzna został zatrzymany na gorącym uczynku. Decyzją sądu najbliższe trzy miesiące spędzi w zakładzie karnym.

Dyżurny przeworskiej komendy, w ubiegły wtorek, otrzymał sygnał o działaniu oszusta metodą „na policjanta”. Do akcji natychmiast wkroczyli przeworscy policjanci. Funkcjonariusze ustalili, że do 62-letniej mieszkanki powiatu przeworskiego zadzwonił mężczyzna podając się za policjanta CBŚ. Rzekomy policjant poinformował, że jej pieniądze, które przechowuje w banku, są zagrożone. Nakłaniał kobietę, aby wybrała środki z konta w kwocie 18 tys. złotych. Co do dalszego postępowania celem zabezpieczenia gotówki miała być informowana telefonicznie.

62-latka udała się do banku po pieniądze, a następnie zgodnie z poleceniami telefonicznymi zostawiła gotówkę w miejscu wskazanym przez oszusta. 19-latek wpadł podczas akcji. Policjanci zatrzymali mieszkańca powiatu przemyskiego i osadzili w policyjnym areszcie. Mężczyzna usłyszał zarzut usiłowania doprowadzenia do niekorzystnego rozporządzenia mieniem poprzez wprowadzenie w błąd.

19-letni mieszkaniec powiatu przemyskiego stanął przed Sądem Rejonowy w Przeworsku, który zastosował wobec podejrzanego środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztu. Przestępstwo, którego dopuścił się 19-latek, zagrożone jest karą do 8 lat pozbawienia wolności.

Tym razem oszuści nie osiągnęli swojego celu. 62-letnia kobieta wykazała się ogromną czujnością i rozwagą, a przede wszystkim odwagą. Nie dała się zwieść, a o działaniu oszustów natychmiast powiadomiła policję.

Pamiętaj – policja nigdy nie prosi o przekazanie pieniędzy!

Oszuści, którzy podają się za członków rodziny lub policjantów, najczęściej telefonicznie, wyłudzają znaczne sumy pieniędzy. Pod pozorem rzekomego wypadku, napadu na bank, kradzieży danych osobowych, czy innego nieszczęśliwego zdarzenia, proszą o przekazanie pieniędzy. Nie daj się oszukać!

Jeśli ktoś podając się przez telefon za policjanta, żąda przekazania pieniędzy, zaciągnięcia kredytu, czy też wybrania gotówki z banku – zakończ rozmowę telefoniczną! Poinformuj o podejrzanym telefonie kogoś bliskiego oraz Policję.
Źródło info i foto: Policja.pl

Zatrzymano poszukiwanego oszusta

Policjanci z Sekcji Poszukiwań i Identyfikacji Osób KWP zs. w Radomiu wraz z kryminalnymi z komendy w Kozienicach zatrzymali w Poznaniu 37-latka poszukiwanego listem gończym za wyłudzenia i oszustwa. Mężczyzna trafił już do aresztu w Poznaniu. W ostatnim czasie już kolejna osoba zatrzymana przez „poszukiwaczy”, która ukrywała się przed wymiarem sprawiedliwości.

Mieszkaniec powiatu kozienickiego ukrywał się od 2 lat. 37-latek z powiatu kozienickiego poszukiwany był listem gończym. Jak ustalili mundurowi, mężczyzna mieszkał w jednym z wynajętych domów na terenie Poznania. Policjanci z Sekcji Poszukiwań i Identyfikacji Osób KWP zs. w Radomiu wraz z policjantami z Kozienic, natychmiast po tych ustaleniach pojechali do Poznania.

Rozpoczęli obserwację miejsca, w którym mógł się pojawić. Gdy mężczyzna wychodził z posesji do samochodu został zatrzymany. Funkcjonariusze doprowadzili go do najbliższej jednostki policji, a po sporządzeniu dokumentacji trafił do Aresztu Śledczego w Poznaniu, gdzie będzie oczekiwał na wykonanie kar więzienia.

Sekcja Poszukiwań i Identyfikacji Osób istnieje od jesieni 2016 r. Swoją podległością należy do struktury Wydziału Kryminalnego Komendy Wojewódzkiej Policji zs. w Radomiu.
Źródło info i foto: Policja.pl