Posts Tagged “oszustwa”

CBŚP zatrzymało osoby, które są podejrzane o próbę oszustwa oraz oszustwo przy sprzedaży artefaktów. Centralne Biuro Śledcze Policji zabezpieczyło blisko 400 sztuk falsyfikatów przedmiotów zabytkowych w tym biżuterię i kamienie szlachetne. Zatrzymano 4 osoby i udaremniono oszustwo na 220 000 zł. Śledztwo jest nadzorowane przez wrocławską Prokuraturę Krajową.

Policjanci Zarządu we Wrocławiu Centralnego Biura Śledczego Policji w kwietniu tego roku uzyskali informację, że na terenie województwa dolnośląskiego działa grupa, która zajmuje się wytwarzaniem „falsyfikatów” przedmiotów zabytkowych. Funkcjonariusze CBŚP bezzwłocznie podjęli działania w sprawie, celem weryfikacji uzyskanej informacji.

Pod koniec kwietnia policjanci CBŚP zatrzymali w Jaworze na Dolnym Śląsku, trzech mężczyzn w wieku 42 lata, 45 lat i 53 lat, wszystkie osoby są mieszkańcami województwa dolnośląskiego. Mężczyźni byli zaskoczeni działaniami policjantów Centralnego Biura Śledczego Policji i nie spodziewali się zatrzymania.

W trakcie działań, funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego Policji, przy mężczyznach ujawnili przedmioty zabytkowe, między innymi: biżuterię koloru srebrnego, złotego i brązu oraz znaczne ilości przedmiotów przypominających kamienie szlachetne a także miecz i dwa sztylety, kielich koloru srebrnego z uchwytami wysadzanymi kamieniami koloru różowego, płaskorzeźbę z wizerunkiem dwóch aniołów i krzyża ze zdobieniami, szkatułę metalową sześciokątną z wieczkiem z wizerunkami świętych, szkatułkę w kształcie krzyża koloru srebrnego, krzyża metalowego z wizerunkiem religijnym, płaskorzeźbę z wizerunkiem religijnym koloru srebrnego wysadzaną kamieniami, ok 160 sztuk wyrobów jubilerskich w kolorze złotym i srebrnym w postaci łańcuszków, zawieszek i kolczyków oraz dużą liczbę kamieni w odcieniach zieleni i czerwieni oraz koloru pomarańczowego.

W ramach wykonywanych czynności przez policjantów Centralnego Biura Śledczego Policji, przeszukano miejsca pobytu i zamieszkania zatrzymanych. Zabezpieczono telefony, laptopy oraz nośniki pamięci cyfrowych. Jednocześnie przeszukano pomieszczenia wynajmowane przez jednego z mężczyzn. Funkcjonariusze CBŚP m. in. ujawnili „warsztat”, w którym zabezpieczono szereg przedmiotów, w tym kilkaset form odlewniczych z silikonu i wosku oraz mosiężnych wzorców pasujących do niektórych przedmiotów. Zabezpieczono też dokumentację związaną z „produkcją” falsyfikatów oraz „przedmioty antyczne” w różnych etapach produkcji.

Wszystkie zabezpieczone rzeczy zostały poddane badaniom przez biegłego. Z dotychczasowych ustaleń wynika, że część przedmiotów została zaopiniowana przez eksperta jako falsyfikaty natomiast reszta wymaga dodatkowych szczegółowych badań specjalistycznych, które dokładnie określą klasę fałszerstw. Zabezpieczone falsyfikaty są bardzo wysokiej jakości fałszerskiej, niespotykanej dotychczas w Polsce. Całość materiałów jest obecnie analizowana.

W ostatnim tygodniu czerwca, na terenie powiatu Kłodzkiego, w województwie dolnośląskim, policjanci CBŚP zatrzymali kolejną osobę, tym razem mężczyznę w wieku 62 lat. Jak wynika z dotychczasowych ustaleń jest on związany z poprzednio zatrzymanymi osobami. Mężczyźni są podejrzani o to, że usiłowali doprowadzić do niekorzystnego rozporządzania mieniem inną osobę, w ten sposób, iż oferując posiadane falsyfikaty jako autentyczne przedmioty zabytkowe, chcieli sprzedać je za kwotę 270 000 złotych. Oszukali oni pokrzywdzonego na 50 000 zł, które zostały wpłacone w formie zaliczki. Dzięki działaniom funkcjonariuszy CBŚP udało się zapobiec oszustwu na kolejne 220 000 zł.

Zatrzymani mężczyźni byli wcześniej notowani za oszustwa oraz inne przestępstwa przeciwko mieniu a także za przestępstwa przeciwko życiu i zdrowiu.

Łącznie zatrzymano 4 osoby. Śledztwo jest nadzorowane przez Dolnośląski Wydział Zamiejscowy Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej we Wrocławiu. Na podstawie zebranego materiału dowodowego prokurator przedstawił podejrzanym zarzuty oszustwa w stosunku do mienia znacznej wartości oraz zbycia zabytków wiedząc, że są one podrobione lub przerobione. Na wniosek prokuratora Sąd Rejonowy we Wrocławiu zastosował wobec trzech podejrzanych środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na okres 3 miesięcy, a wobec jednego środki wolnościowe.
Źródło info i foto: Policja.pl

Comments Brak komentarzy »

We wtorek (10 lipca) na terenie Gorzowa Wielkopolskiego odnotowano dwie telefoniczne próby oszustw metodą „na policjanta”. Obie jednak okazały się bezskuteczne. W pierwszym przypadku oszuści nie doszli do porozumienia z seniorką. Natomiast w drugim, 70-latka przed wypłatą dużej sumy pieniędzy ostrzegła czujna pracownica banku.

Pomimo tego, że przypadki oszustw oraz metody jakimi posługują się przestępcy często nagłaśniane są w mediach, to jednak oszuści w dalszym ciągu próbują w różny sposób wyłudzić pieniądze. Najczęściej ich działania skupione są na osobach starszych. Tak było również we wtorek (10 lipca) w Gorzowie Wielkopolskim. Oszuści starali się naciągnąć seniorów na duże sumy. Dzwoniąc do nich informowali, że są policjantami i proszą o wypłacenie pieniędzy, które następnie posłużą do zatrzymania ewentualnych przestępców. W pierwszym przypadku oszuści próbowali przekonać mieszkankę Gorzowa, aby ta udała się do banku i wypłaciła swoje oszczędności, które następnie miała im przekazać. Nie udało im się jednak dojść do porozumienia z seniorką i zaprzestali dalszych działań. O tym fakcie kobieta poinformowała swoją córkę, która następnie zgłosiła to zdarzenie policjantom. Następna sytuacja była bardzo podobna.

Przestępcy zadzwonili do 70-letniego gorzowianina i w ten sam sposób chcieli uzyskać pieniądze. To prawie im się udało. Senior udał się do banku, a w kieszeni trzymał telefon, który przez cały czas połączony był z oszustami. Ci prosili go, aby wypłacił kilkanaście tysięcy złotych. Na szczęście, w porę zareagowała pracownica banku, której nerwowe zachowanie mężczyzny wydawało się bardzo podejrzane. Razem z kierownikiem placówki ostrzegli go przed ewentualną próbą oszustwa jaką mógł paść. W tym momencie przestępcy, którzy podsłuchiwali całą rozmowę rozłączyli się. Dzięki czujności pracownicy banku nie osiągnęli oni zamierzonego celu jakim było wyłudzenie pieniędzy. O w tym zdarzeniu również została poinformowana gorzowska Policja, która prowadzi aktualnie czynności zmierzające do zatrzymania oszustów.

Policjanci cyklicznie przeprowadzają spotkania z pracownikami banków, uświadamiając ich o zagrożeniach związanych z próbami oszustw. Funkcjonariusze zwracają uwagę na to, jak zachowywać się w takich sytuacjach. W przypadku najmniejszego podejrzenia, że osoba chcąca wypłacić pieniądze może być oszukiwana, pracownicy powinni reagować i poinformować o tym Policję. Tak było w tym przypadku. Dzięki czujności pracownicy banku 70-letni mieszkaniec Gorzowa uniknął utraty swoich oszczędności.

Kolejny raz przypominamy, że policjanci nigdy nie proszą o przekazanie im jakichkolwiek pieniędzy. W przypadku gdyby doszło do takiej sytuacji należy być czujnym i ostrożnym. W pierwszej kolejności powinnyśmy zakończyć połączenie telefoniczne i następnie zadzwonić na numer alarmowy 997 lub 112, informując dyżurnego o tym, że osoba podająca się za policjanta próbowała wyłudzić od nas pieniądze.
Źródło info i foto: Policja.pl

Comments Brak komentarzy »

27-letniego obywatela Nigerii podejrzanego m.in. o oszustwa i kradzieże danych zatrzymali tzw. „łowcy cieni” CBŚP, przy współpracy z KWP we Wrocławiu, Interpolem i FBI. Mężczyzna był poszukiwany przez władze amerykańskie, ponieważ w USA jest podejrzany o działalność przestępczą, w wyniku której straty oszacowano na 7 mln dolarów.

Policjanci CBŚP tzw. „łowcy cieni”, potrzebowali kilkudziesięciu godzin, aby ustalić miejsce przebywania ściganego. Prowadzili wówczas intensywne czynności wspólnie z KWP we Wrocławiu, FBI i Interpolem. Okazało się, że w Polsce ukrywa się poszukiwany na podstawie wpisu w bazie danych Międzynarodowej Organizacji Policji Kryminalnej Interpol, na wniosek strony amerykańskiej. Na jednym z wrocławskich osiedli „łowcy cieni” zatrzymali mężczyznę, który był całkowicie zaskoczony widokiem policjantów, ponieważ jak potem stwierdził nie spodziewał się zatrzymania.

Obywatel Nigerii jest podejrzewany o udział w zmowie przestępczej mającej na celu dokonywanie oszustw telekomunikacyjnych, bankowych oraz oszustw związanych z kradzieżami narzędzi dostępów internetowych, jak również kradzież tożsamości. Z ustaleń śledczych wynika, że działalność przestępczą ukierunkował na wyłudzanie pieniędzy od poszkodowanych poprzez portale internetowe. Tego typu przestępstwa na terytorium USA zagrożone są łączną karą do 30 lat pozbawienia wolności. Z dokumentacji wynika, że działalność zatrzymanego mogła spowodować straty w wysokości 7 mln dolarów.

Obecnie 27-latek czeka na procedurę ekstradycyjną do USA.
Źródło info i foto: Policja.pl

Comments Brak komentarzy »

Warszawska prokuratura zdradziła kulisy ucieczki Piotra R. 26 maja, aresztowany mężczyzna – wielokrotny recydywista, został doprowadzony do prokuratury na przesłuchanie, które przerwano ponieważ źle się poczuł. 43-latka zabrano do szpitala. Tam sterroryzował pilnującego go funkcjonariusza bronią przekazaną przez kolegę i zbiegł.

Recydywista Piotr R. ma bardzo bogatą kartotekę. Do aresztu trafił w 2014 roku w związku z oszustwami, których miał się dopuścić. W 2016 roku poznał Rafała M. Do ich spotkania doszło w celi na terenie Sądu Okręgowego w Warszawie. To właśnie Rafał M., który wyszedł na wolność w styczniu 2017 roku, pomógł Piotrowi R. w ucieczce – jak dowiedziało się Metro Warszawa. W akcję zaangażowana była także partnerka zbiega – 38-letnia Katarzyna B., która przy udziale osób trzecich, przekazała 43-latkowi kartę SIM oraz krople rozszerzające źrenice.

Piotr R. włożył kartę do zegarka, który był jednocześnie telefonem, dzięki czemu mógł komunikować się ze światem zewnętrznym. To pomogło mu w przygotowaniu planu ucieczki. Opracowanie akcji zajęło mu kilka miesięcy.

26 maja mężczyznę doprowadzono do prokuratury na przesłuchanie. W pewnym momencie zapytał, czy może pójść do toalety na, co mu pozwolono. Gdy został sam, wkropił do oczu krople przekazane przez Katarzynę B., czego skutkiem było rozszerzenie źrenic. Zadzwonił również do Rafała M., by powiadomić go, że akcja się odbędzie. Wcześniej B. przekazała koledze partnera broń oraz amunicję.

Po wyjściu z toalety, Piotr R. przekazał swojemu obrońcy i prokuratorowi, że źle się czuje i ma problemy z widzeniem. Prokurator nie zgodziła się na wezwanie karetki, ale adwokat zignorował ją i sam to zrobił.

Aresztowanego zabrano do szpitala przy ul. Banacha, gdzie przeprowadzono badania. Te wykazały, że nic mu nie jest. Gdy Piotr R. oczekiwał na korytarzu, jeden z dwóch pilnujących go funkcjonariuszy powiedział, że idzie do samochodu. Po jego odejściu na korytarzu zjawił się Rafał M. i przekazał koledze broń, którą ten sterroryzował policjanta i uciekł.

Piotr R. nie cieszył się długo wolnością. Zatrzymano go tydzień później w jednym z gdańskich hoteli. Zameldował się w nim używając fałszywego dowodu. Przy 43-latku znaleziono również broń oraz wspomniany wcześniej zegarek. Niedługo potem aresztowano także jego wspólników – Rafała M. oraz Katarzynę B., a także taksówkarza Adama B.

Podczas przesłuchań, Piotr R. wielokrotnie zmieniał zeznania, w końcu jednak przyznał się do winy. Rafał M. także, ale jak zaznaczył, kolega z celi oszukał. Za pomoc w ucieczce miał bowiem otrzymać znaczną sumę pieniędzy. Partnerka zbiega i taksówkarz nie przyznali się natomiast do winy.
Źródło info i foto: Fakt.pl

Comments Brak komentarzy »

Głogowscy policjanci z wydziału kryminalnego zatrzymali 24-letniego mężczyznę, który jest podejrzany o liczne oszustwa i kradzieże na szkodę kobiet z terenu całej Polski. Przestępca umawiał się z nimi za pomocą portali randkowych. Następnie nawiązywał znajomość, by potem wyłudzić od nich znaczne kwoty pieniędzy, a zdarzało się, że nawet je okradał. Został zatrzymany przez policjantów z Głogowa na terenie Kalisza. Grozi mu kara do 8 lat pozbawienia wolności.

Pod koniec ubiegłego roku głogowscy policjanci zostali powiadomieni przez mieszkankę Głogowa o tym, że padła ona ofiarą oszusta. Mężczyzna, którego poznała w Internecie, a następnie umówiła się z nim na spotkanie, wyłudził od niej ponad 50.000 złotych. Okazało się, że sprawca wykorzystał zaufanie jakie zdobył u kobiety i to na tyle skutecznie, żeby wmówić jej, że ma np. kłopoty finansowe, chorobę, konieczność spłacenia długów. W ten sposób zdołał wyłudzić od pokrzywdzonej tak dużą kwotę. Mężczyzna podał kobiecie całkowicie zmyślone dane.

Policjanci, którzy pracowali przy tej sprawie ustalili, że w podobny sposób mogło zostać na terenie kraju oszukanych kilkadziesiąt kobiet. Sprawa nie była łatwa. Sprawca zacierał za sobą ślady, zmieniał telefony i nie miał miejsca stałego zamieszkania, pracował jedynie dorywczo.

Działania funkcjonariuszy z Wydziału Kryminalnego Komendy Powiatowej Policji w Głogowie, doprowadziły do ustalenia podejrzewanego mężczyzny, a następnie jego zatrzymania na terenie Kalisza. Wcześniej policjanci tropiąc sprawcę przemierzyli sporą cześć polski. Podejrzany działał na terenie całego kraju i często zmieniał lokalizację. W każdym przypadku nawiązywał kontakt przy pomocy komunikatorów internetowych i portali randkowych. Szukał kobiet samotnych. Wzbudzał ich zaufanie, a następnie pożyczał pieniądze, których jak sam wyjaśnił, nie miał zamiaru oddawać. Po pewnym czasie zrywał kontakt.

Policjanci cały czas weryfikują listę pokrzywdzonych kobiet. Może być ich nawet kilkadziesiąt. Mężczyzna był poszukiwany kilkoma listami gończymi. Został przewieziony do zakładu karnego i tam będzie oczekiwał na dalsze zarzuty oraz proces sądowy. 24-latkowi grozi kara pozbawienia wolności nawet do lat 8.
Źródło info i foto: Policja.pl

Comments Brak komentarzy »

Ostrowieccy policjanci zatrzymali 45-latka podejrzewanego o dokonanie oszustwa metodą „na policjanta” na szkodę 87 -letniej kobiety. Mężczyzna został zatrzymany przez funkcjonariuszy bezpośrednio po dokonaniu przestępstwa, dzięki czujności świadka, który widział jak starsza kobieta przekazuje kopertę z pieniędzmi oszustowi. Mężczyzna usłyszał już zarzuty dokonania przestępstw, za które grozi mu teraz kara do 8 lat pozbawienia wolności. Sprawa ma charakter rozwojowy i śledczy nie wykluczają dalszych zatrzymań.

W miniony czwartek około 16.30 do Komendy Powiatowej Policji w Ostrowcu Świętokrzyskim przyszedł mężczyzna i poinformował policjantów, iż widział jak chwilę wcześniej przed jedną z restauracji w pobliżu budynku komendy starsza kobieta przekazywała kopertę, prawdopodobnie z pieniędzmi obcemu mężczyźnie i według niego mogło dojść do oszustwa. Będący w tym czasie w poczekalni policjant z Wydziału do Walki z Przestępczością Przeciwko Mieniu i Przestępczości Nieletnich wraz z funkcjonariuszem ze stanowiska kierowania natychmiast pobiegli w rejon restauracji, gdzie miało dojść do przestępstwa, lecz nie zastali tam podejrzewanego mężczyzny. Z relacji świadka wynikało, iż sprawca mógł wsiąść do miejskiego autobusu. Policjanci natychmiast zatrzymali autobus, który chwilę wcześniej odjechał z przystanku niedaleko restauracji. W autobusie od razu zauważyli mężczyznę, który odpowiadał rysopisowi sprawcy. Został on zatrzymany i doprowadzony do policyjnej jednostki, gdzie podczas wykonanych czynności funkcjonariusze ujawnili przy nim pieniądze w kwocie 16 000 złotych, pochodzące z oszustwa, którego dopuścił się chwilę wcześniej.

Kolejno policjanci ustalili, że pokrzywdzoną tym przestępstwem była 87-letnia kobieta. Pokrzywdzona w rozmowie z funkcjonariuszami przekazała, iż w miniony czwartek w godzinach południowych skontaktowała się z nią na telefon stacjonarny kobieta podająca się za policjantkę. Poinformowała seniorkę, że jej wnuczek miał wypadek i potrzebne są pieniądze na tzw. załatwienie sprawy. Kobieta uwierzyła oszustce i zgodziła się przekazać pieniądze. Po wypłaceniu gotówki z banku, spotkała się z nieznanym jej mężczyzną pod jedną z restauracji w mieście i przekazała mu 16 000 złotych. On miał przekazać pieniądze wnuczkowi. O tym, że padła ofiarą przestępstwa dowiedziała się od policjantów po zatrzymaniu sprawcy.

Policjanci ustalili, że zatrzymany 45 -letni ostrowczanin dodatkowo jedenastokrotnie brał udział w oszustwach na szkodę starszych osób z Ostrowca Świętokrzyskiego. Łupem oszustów padały wówczas pieniądze w kwotach od około 3 000 do 30 000 złotych. Śledczy przedstawili mężczyźnie zarzuty, do których się przyznał. Dzisiaj zostanie on doprowadzony do prokuratury z wnioskiem o zastosowanie wobec niego środków zapobiegawczych. Sprawa ma charakter rozwojowy, a śledczy nie wykluczają dalszych zatrzymań.
Źródło info i foto: Policja.pl

Comments Brak komentarzy »

Sąd w Mediolanie uniewinnił Silvio Berlusconiego od ciążących na nim zarzutów korupcyjnych. Były premier Włoch w 2013 roku został skazany na cztery lata więzienia i zakaz pełnienia funkcji publicznych przez pięć lat. Dochodzenie dotyczące oszustw w, należącej do niego, telewizji Mediaset przy zakupie praw do emisji filmów zostało wszczęte jeszcze w 2003 roku. Silvio Berlusconi bronił się twierdząc, że pełnił wówczas funkcję premiera, nie mógł więc kontrolować polityki inwestycyjnej spółki.
Źródło info i foto: interia.pl

Comments Brak komentarzy »

Dorota R.-S. znana lepiej jako Doda oraz jej mąż Emil S. zostali oskarżeni przez stołeczną Prokuraturę Okręgową o składanie fałszywych zeznań w postępowaniu dotyczącym oszustwa na szkodę partnera piosenkarki. Śledczy twierdzą, że artystkę obciążają logowania jej telefonu w miejscu, w którym doszło do spotkania uczestników przekrętu. Dowodem ma też być przypadkowe zdjęcie zrobione przez jednego z fanów.

– Zarzuty aktu oskarżenia wobec Doroty R.-S. dotyczą złożenia w dniu 11 maja 2017 r. fałszywych zeznań na okoliczność, kiedy i w jaki sposób powzięła wiedzę o zaangażowaniu się Emila S. w rozwiązanie jej konfliktu z Emilem H. Kobieta zeznała, iż dowiedziała się o tym w styczniu 2017 r., z relacji medialnych o najściu czterech mężczyzn na Emila H w siedzibie jego firmy. W rzeczywistości, co najmniej od 13 grudnia 2016 r. była świadoma, że Emil S. podejmował działania w tym zakresie – powiedział tvp.info prok. Łukasz Łapczyński, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

Cała sprawa ma związek z konfliktem Doroty R.-S. z jej byłem partnerem Emilem H., w rozwiązanie którego miał się włączyć jej aktualny ukochany – Emil S. Zarzuty ciążące na „królowej polskiego popu” mają związek ze śledztwem, które w grudniu 2017 r. zakończyło się oskarżeniem dwóch mężczyzn. Zdaniem prokuratury postanowili oni wykorzystać konflikt Dody z jej byłym partnerem.

Upadek

Wszystko zaczęło się od burzliwego rozstania Dody z milionerem Emilem H. Kochankowie zerwali w atmosferze skandalu. Piosenkarka oskarżała H. o nadużywanie alkoholu i nie szczędziła ostrych komentarzy pod jego adresem. Biznesmen złożył kilka doniesień do prokuratury na Dodę, m.in. o naruszenie nietykalności cielesnej. W końcu Emil H. założył Dorocie R.-S., sprawę o oddanie pierścionka zaręczynowego, którą wygrał w ubiegłym roku.

W 2016 r. w konflikt wmieszał się Emil S. Postanowił pomóc swojej sławnej partnerce. Z ustaleń śledztwa wynika, że 13 grudnia 2016 r. spotkał się w hotelu Marriott z Jerzym Ch., Markiem W. i Jackiem M. Mężczyźni mieli przekonać Emila H., aby ten odstąpił od roszczeń wobec Dody i wycofał pozwy przeciwko niej.

W grudniu 2016 r. najemnicy odwiedzili H. w jego biurze. Przedstawili swoje żądania i chcieli zmusić milionera do podpisania oświadczenia kończącego konflikt. Emil H. nie uległ szantażystom i wezwał policję, która zatrzymała „nieproszonych gości”. O wpadce Marek W. miał powiedzieć Dorocie R.-S. w Zakopanem, do którego przyjechał na zaproszenie jej partnera.

Przekręt

W marcu 2017 r. wybuchła afera z najściem na Emila H. Ten wskazywał, że za próbą szantażu stoją: Emil S. i Doda. Prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie najścia na biuro milionera. Wówczas miało się okazać, że S. szukając osób nadających się do załatwienia konfliktu z Emilem H. mógł nająć oszustów, którzy postanowili ugrać własną grę. Okazało się bowiem, że Jerzy Ch. oraz Marek W. mieli przekonywać zleceniodawcę, że w akcji mającej doprowadzić do ugody między milionerem a piosenkarką zostaną zaangażowani byli i obecni funkcjonariuszy ABW i CBŚP.

1 marca 2017 r. Emil S. zgłosił się do CBA i opowiedział o spotkaniu z ludźmi „ze służb”. Przekonywał, że „eksperci” zażądali 300 tyś zł., z czego otrzymali 174 tys. zł. Zeznał, że podczas ostatniego spotkania z mężczyznami, do którego miało dojść w hotelu Marriott 20 stycznia 2017 r. zorientował się, że został oszukany, gdyż najemnicy nie zrobili nic, co wskazywałoby na działanie służb specjalnych.

W rzeczywistości obaj panowie żadnych takich kontaktów nie mieli. Nie podjęli także żadnych działań przeciwko Emilowi H. Za te przestępstwa zostali oskarżeni w grudniu 2017 r. Żaden nie przyznał się do zarzucanych czynów.

Kłopotliwa fotka

Właśnie w tej sprawie Doda i Emil S. mieli zeznać nieprawdę. Mąż celebrytki został oskarżony o kilkukrotne zatajenia prawdy twierdząc, że Dorota R.-S. do początku stycznia 2017 r. nie miała żadnej wiedzy o jego działaniach.

Prokuratura przekonuje, że ma mocne dowody obciążające oboje oskarżonych. To wyjaśnienia i zeznania osób zaangażowanych przez Emila S. Ale nie tylko. – Dysponujemy obiektywnym materiałem potwierdzającym zdarzenia, które kwestionują podejrzani, m.in. logowaniami ich telefonów oraz zdjęciami, których autentyczność została potwierdzona – mówi prok. Łapczyński.

Telefony Dody, Emila S., Marka W. i Jerzego Ch. logowały się 13 grudnia 2016 r., w tym samym miejscu, co potwierdza spotkanie w hotelu Marriott. Dodatkowo jeden ze świadków postanowił skorzystać z okazji i zrobił sobie w hotelu pamiątkową fotografię z piosenkarką.

Groźby

W listopadzie 2017 r. Dorota R.-S. została zatrzymana przez stołecznych policjantów. W Prokuraturze Okręgowej usłyszała zarzuty w śledztwie dotyczącym m.in. stosowania gróźb w stosunku do Emila H.

– Prokurator przedstawił Dorocie R. zarzuty nakłaniania wspólnie i w porozumieniu z innymi osobami bezpośrednich wykonawców, również objętych zarzutami, do zmuszania Emila H. do określonego zachowania poprzez kierowanie wobec niego gróźb bezprawnych oraz wywierania przy użyciu groźby bezprawnej wpływu na Emila H. jako świadka i oskarżyciela w postępowaniach, w których stroną jest Dorota R. – wyjaśnił wówczas prok. Łapczyński.

– Zarzuty dotyczą m.in. zmuszania do cofnięcia wniosków o ściganie Doroty R. w postępowaniach karnych, cofnięcia prywatnego aktu oskarżenia przeciwko niej, cofnięcia wniosków o wszczęcie postępowania egzekucyjnego przeciwko niej jako dłużnikowi, zaniechania kontynuowania wszelkich innych postępowań, w których stroną jest Dorota R., a także zaniechanie publicznych i prywatnych negatywnych wypowiedzi na temat wymienionej – wyjaśnił.

Śledczy zastosowali wobec piosenkarki 100 tys. zł poręczenia majątkowego i zakaz opuszczania kraju. Doda nie przyznaje się do zarzucanych jej przestępstw. Za składanie fałszywych zeznań grozi jej do 8 lat więzienia.
Źródło info i foto: TVP.info

Comments Brak komentarzy »

Cztery osoby, zatrzymane przez CBA w śledztwie dotyczącym oszustw, płatnej protekcji i przywłaszczenia sobie funkcji publicznej, usłyszały w katowickiej Prokuraturze Regionalnej zarzuty. Późnym wieczorem nadal trwały przesłuchania dwóch z czterech podejrzanych. Wśród podejrzanych jest Andrzej K., minister w rządzie Marka Belki.

Podejrzani to b. minister sprawiedliwości w latach 2004-2005, obecnie radca prawny, Andrzej K., jego współpracownik z kancelarii Piotr K., gdański biznesmen Marek S. i b. funkcjonariusz Wojskowych Służb Informacyjnych Jerzy K. Jak poinformował rzecznik Prokuratury Regionalnej w Katowicach prok. Waldemar Łubniewski, do środowego wieczoru zakończyły się czynności prokuratorskie z udziałem Jerzego K. i Marka S. Obaj złożyli wyjaśnienia.

- Wobec obu podejrzanych prokurator zastosował wolnościowe środki zapobiegawcze w postaci poręczenia majątkowego w wysokości 10 tys. zł, dozoru policji oraz zakazu opuszczania kraju – powiedział rzecznik.

Późnym wieczorem wciąż trwały przesłuchania Andrzeja K. i jego współpracownika Piotra K. Obaj usłyszeli już zarzuty. O zastosowanych wobec nich środkach zapobiegawczych prokuratora ma poinformować w czwartek rano.

Jak podała wcześniej Prokuratura Krajowa, stawiane zatrzymanym zarzuty dotyczą m.in. usiłowania dokonania oszustw (art. 13 par. 1 kodeksu karnego w związku z art. 286 par. 1 kk), płatnej protekcji (art. 230 par. 1 kk) i przywłaszczenia sobie funkcji publicznej (art. 227 kk).

Ostatnie zatrzymania przeprowadzono w ramach śledztwa prowadzonego przez Prokuraturę Regionalną w Katowicach, w którym już w styczniu br. zarzuty przedstawiono ośmiu osobom.

Jak podała prokuratura, z ustaleń śledztwa wynika, że osoby podejrzane oraz inne biorące udział w tej grupie przestępczej, kontaktowały się z wybranymi przez siebie przedstawicielami instytucji państwowych oraz firm działających przeważnie w branży paliwowej i farmaceutycznej, podając się za agentów służb specjalnych: SKW, ABW i CBA.

Członkowie grupy m.in. deklarowali, że w zamian za korzyści majątkowe lub ich obietnicę, podejmą się załatwiania spraw i roztoczą nad takimi firmami swoisty „parasol ochronny”. W ramach tej ochrony zapewniali, że względem współpracującego z nimi podmiotu nie zostaną wszczęte przez organy skarbowe i policję postępowania kontrolne i karne.

Według informacji PK do popełnienia tych przestępstw doszło od lipca 2015 r. do grudnia 2017 r. w Warszawie i kilku innych miejscowościach.

Zatrzymanym w tej sprawie pod koniec stycznia br. prokurator zarzucił udział w zorganizowanej grupie przestępczej (art. 258 par. 1 kk) i popełnienie innych przestępstw, w tym o charakterze korupcyjnym. Na wniosek prokuratora sąd tymczasowo aresztował pięciu zatrzymanych. Wobec pozostałych trzech podejrzanych zastosowano poręczenia majątkowe, dozór policji i zakaz opuszczania kraju.
Źródło info i foto: onet.pl

Comments Brak komentarzy »

Policjanci CBŚP ustalili czterech notariuszy, w tym trzech podejrzanych o pomocnictwo w oszustwach, niedopełnienia obowiązków służbowych w celu osiągnięcia korzyści majątkowej oraz kolejnego notariusza, któremu zarzucono popełnienie jednego czynu polegającego na niedopełnieniu obowiązków służbowych. Śledztwo nadzoruje Prokuratura Regionalna w Szczecinie. Do tej pory w sprawie sześć osób usłyszało zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, a Robert M. usłyszał zarzut kierowania grupą. Z ustaleń śledczych wynika, że wyłudzono 37 mieszkań w Szczecinie.

Policjanci z Zarządu w Szczecinie CBŚP, pod nadzorem Prokuratury Regionalnej w Szczecinie prowadzą postępowanie przygotowawcze dotyczące oszustw mieszkaniowych dokonywanych przez zorganizowaną grupę przestępczą. W jej skład wchodzili znani policjantom mieszkańcy Szczecina, a ich ofiarami były osoby starsze, schorowane, a także uzależnione. Z ustaleń śledczych wynika, że podejrzani typowali mieszkania własnościowe lub spółdzielcze zadłużone w administracji, a następnie oferowali ich najemcom tańsze w utrzymaniu, niezadłużone mieszkania oraz dopłatę w gotówce. Po uzyskaniu akceptacji pokrzywdzonych udawano się z nimi do kancelarii notarialnych, gdzie podpisywano dokumenty, na podstawie których posiadacze mieszkań tracili tytuły prawne do dotychczas zajmowanych lokali.

Z ustaleń policjantów CBŚP wynika, że poszkodowani dostawali kwoty nieadekwatne do wartości mieszkania albo w ogóle nie dostawali żadnych pieniędzy. Mieszkań również nie otrzymywali, wskutek czego wielu pokrzywdzonych zmuszonych było do zamieszkania w schroniskach dla osób bezdomnych, u członków swoich rodzin lub we wspólnych kwaterach z kilkoma innymi, oszukanymi w ten sam sposób rodzinami. W wyniku działania tej grupy dach nad głową straciło nie mniej niż 50 osób. Śledczy zarzucają podejrzanym wyłudzenie 37 mieszkań na terenie Szczecina, powodując straty pokrzywdzonych o łącznej wartości nie mniejszej niż 3,9 mln zł. W ramach analizy przestępczego procederu podejrzanych ustalono czterech notariuszy, którzy swoimi działaniami mogli ułatwić dokonywanie przestępstw.

W marcu br. prokurator nadzorujący śledztwo, w oparciu o zebrany w sprawie materiał dowodowy przedstawił dwóm notariuszom oraz jednej osobie, która w chwili podejrzenia popełniania czynu wykonywała zawód notariusza, zarzuty pomocnictwa do oszustwa oraz niedopełnienie obowiązków służbowych w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, a czwartemu notariuszowi zarzut niedopełnienia obowiązków służbowych.

Ponadto w trakcie prowadzonego postępowania prokurator we współpracy z policjantami CBŚP, podjął czynności w celu zabezpieczenia składników majątków oraz na poczet przyszłych kar na łączną kwotę ponad 1,1 mln zł. Do zabezpieczenia składników majątkowych podejrzanych skorzystano także z tzw. konfiskaty rozszerzonej, w ramach której zabezpieczono kolejną nieruchomość wartą nie mniej niż 545 tys. zł.
Źródło info i foto: Policja.pl

Comments Brak komentarzy »