Projektant gwiazd podejrzanym ws. oszustw podatkowych i prania pieniędzy

Łukasz J. znany polski projektant mody znalazł się w gronie 10 osób zatrzymanych przez funkcjonariuszy CBŚP i KAS, w związku z działalnością zorganizowanej grupy przestępczej, zajmującą się oszustwami podatkowymi i praniem brudnych pieniędzy. Na działalności gangu, Skarb Państwa stracił co najmniej 1,5 miliona złotych.

Na razie ani funkcjonariusze, ani śledczy z Prokuratury Regionalnej w Szczecinie nie ujawnili, o jakie dokładnie przestępstwa jest podejrzewany Łukasz J. Mężczyzna jest znanym projektantem mody. Jego ubrania noszą najbardziej znane polskie celebrytki. Media donosiły, także o tym, że J. namówił do współpracy jedną z byłych Pierwszych Dam. Sam projektant był także uczestnikiem reality show w prywatnej stacji telewizyjnej.

Łukasz J. jest jedną z 10 osób zatrzymanych w ostatnich dniach przez funkcjonariuszy szczecińskiego CBŚP, Zachodniopomorskiego Urzędu Celno-Skarbowego, Komendy Powiatowej Policji w Ostrowcu Świętokrzyskim i Komisariatu Policji Portu Lotniczego Warszawa-Okęcie. Służby te pod nadzorem Prokuratury Regionalnej w Szczecinie prowadzą śledztwo w sprawie działania w latach 2013-2017, gangu zajmującego się „oszustwami podatkowymi i praniem brudnych pieniędzy”. Zatrzymanym przedstawiono zarzuty m.in. udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, prania pieniędzy czy oszustw podatkowych. Za te przestępstwa grozi do 10 lat więzienia.

Podczas akcji służb policyjnych i celno-skarbowych przeszukano na ternie woj. mazowieckiego i łódzkiego mieszkania oraz siedziby firm podejrzanych. Zabezpieczono dokumenty, komputery i nośniki danych.

Kontrolowane przez członków grupy firmy, deklarowały zyski niższe niż rzeczywiste, a dzięki fikcyjnym fakturom mającym odzwierciedlać obrót gospodarczy między tymi podmiotami, legalizowano tak zdobyte zyski. Zdaniem śledczych, na działalności gangu, Skarb Państwa stracił co najmniej 1,5 miliona złotych. Finalnie straty te mogą być nawet kilkakrotnie wyższe. Policjanci zapowiadają kolejne zatrzymania.
Źródło info i foto: TVP.info

Podszywali się pod agentów CBŚP

Siedem osób tworzących zorganizowaną grupę przestępczą zajmującą się oszustwami zatrzymali wrocławscy policjanci. Oszuści, podszywając się pod funkcjonariuszy CBŚP, wyłudzili do starszych osób co najmniej 300 tys. zł. Jak poinformował we wtorek PAP rzecznik dolnośląskiej policji Paweł Petrykowski, zatrzymani w tej sprawie to mieszkańcy województwa mazowieckiego.

– To łącznie siedem osób, które podszywały się pod funkcjonariuszy CBŚP oraz prokuraturę. Każdy z nich odgrywał w grupie inną rolę. Jeden dzwonił i oszukiwał pokrzywdzonych, inny zakładał rzekomo prokuratorskie rachunki w bankach, na które miały być przekazywane środki od pokrzywdzonych, a jeszcze inny wypłacał środki i przekazywał pozostałym członkom grupy – powiedział Petrykowski.

Rzecznik dodał, że policja zajęła się sprawą oszustw po tym, jak jedna z mieszkanek Wrocławia, w wyniku działalności tej grupy, straciła swoje oszczędności. – Starsza pani uwierzyła, że pomaga policjantom CBŚP w prowadzonej przez nich akcji wymierzonej w oszustów i przelała środki na rzekomo prokuratorskie konto. Dopiero po rozmowie z sąsiadem zorientowała się, że padła ofiarą oszustwa – relacjonował Petrykowski.

Zdaniem policji, oszuści mogli wyłudzić co najmniej 300 tys. zł. Rzecznik podał, że do tej pory udało się odzyskać 200 tys. zł. Policja zabezpieczyła też złotą biżuterię o wartości kilkudziesięciu tysięcy złotych. Oszustom grozi kara do 10 lat więzienia. Zgodnie z decyzją sądu członkowie grupy zostali aresztowania na trzy miesiące.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Wyłudzali pieniądze metodą „na wnuczka”

7 osób działających w zorganizowanej grupie przestępczej trudniącej się oszustwami „na wnuczka” na terenie całego kraju zatrzymali policjanci radomskiego CBŚP . Funkcjonariusze ustalili, że grupa działała około 3 lat i ma na swoim koncie co najmniej kilkadziesiąt przestępstw. Straty spowodowane jej działalnością wynoszą około 2 mln złotych. Sześciu osobom przedstawiono zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej i oszustwa. Za te czyny grozi do 8 lat pozbawienia wolności.

Policjanci radomskiego CBŚP, działający pod nadzorem Prokuratury Okręgowej w Warszawie ustalili skład grupy i role, jakie w niej pełnią poszczególne osoby.

Członkowie tej grupy wyspecjalizowali się w wyłudzaniu pieniędzy od osób starszych, podając się za członków rodziny lub za funkcjonariusza. Przestępstwo polega na kontakcie telefonicznym ze starszą osobą do której początkowo zwracają się „babciu” lub „dziadku” i czekają na podanie imienia wnuczka którym posługują się w trakcie dalszej rozmowy. Gdy osoba pokrzywdzona jest przekonana, że rozmawia z członkiem rodziny, prowadzący rozmowę pod legendą wypadku samochodowego, zatrzymania przez policję lub pożyczki, prosi o pieniądze. Gdy osoba pokrzywdzona jest gotowa przekazać pieniądze, sprawca wysyła czekającego w danej miejscowości kuriera po odbiór pieniędzy.

Zebrane materiały i wyjaśnienia osób dotychczas zatrzymanych pozwoliły stwierdzić, że osoba zlecająca popełnianie przestępstw rekrutowała kurierów na podstawie ogłoszeń o pracę.

Ogłoszenia zamieszczane były na portalach internetowych. Osoby, które zdecydowały się na podjęcie pracy były werbowane pod legendą kuriera w firmie transportowej. W rzeczywistości zatrudniane były do odbioru pieniędzy od osób poszkodowanych, przewozu ich i przekazania kolejnym osobom. „Kurierzy” dostawali instrukcje, gdzie mają odebrać pieniądze oraz gdzie mają je przekazać.

Na podstawie postanowień Prokuratury Okręgowej w Warszawie, funkcjonariusze CBŚP zatrzymali na terenie województw mazowieckiego, kujawsko-pomorskiego, warmińsko-mazurskiego, śląskiego 7 osób w wieku od 20 do 60 lat, które brały udział w tym procederze.

Sześciu osobom postawiono zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej i zarzuty oszustwa. Cztery osoby zastały tymczasowo aresztowane, dwie osoby objęto dozorem policji. Sprawa ma charakter rozwojowy. Policjanci ustalają okoliczności kolejnych przestępstw popełnionych w związku z funkcjonowaniem grupy przestępczej, w skład której wchodziły zatrzymane osoby.
Żródło info: Policja.pl

Ogromne wyłudzenia podatku VAT

Ministerstwo finansów i podległe mu organy nieskutecznie zwalczają wyłudzenia VAT na podstawie fikcyjnych faktur – oceniła NIK. Powinny skoncentrować się na wykrywaniu organizatorów procederu wyłudzania podatku zamiast na firmach „słupach”. Kontrola NIK obejmowała okres od 1 stycznia 2014 r. do 30 czerwca 2015 r.; przeprowadzono ją między 10 września a 16 grudnia 2015 r. Wyniki kontroli ogłoszono w czwartek.

„Dotychczasowe sposoby przeciwdziałania wyłudzaniu VAT-u na podstawie fikcyjnych faktur okazały się nieskuteczne. Nie pomaga nawet niezwykle trafne typowanie nieuczciwych podmiotów przez organy kontroli skarbowej. Należnych podatków nie udaje się odzyskać, luka podatkowa utrzymuje się na wysokim poziomie, a zamiast przestępców udaje się odnaleźć jedynie tzw. „słupy” – podkreślono w opracowaniu raportu NIK.

W latach 2013-2015 na szeroką skalę występowało zjawisko wprowadzania do obiegu gospodarczego faktur dokumentujących czynności fikcyjne, stanowiące poważne zagrożenie dla dochodów budżetu państwa. „Nastąpiło pogorszenie skuteczności organów podatkowych w poborze podatków. Obniżała się relacja dochodów podatkowych do PKB: przez trzy kolejne lata kształtowała się poniżej 15 proc.”

Gigantyczny wzrost wyłudzeń

W 2013 r. organy kontroli skarbowej wykryły fikcyjne faktury na kwotę 19,7 mld zł, w 2014 r. na kwotę 33,7 mld zł, a w 2015 r. już na kwotę 81,9 mld zł.

W związku z ustaleniami skarbówka wymierzyła odpowiednio 2,3 mld zł w 2013 r., 5,2 mld zł w 2014 r. oraz 4,9 mld zł w I półroczu 2015 r. należnych podatków. Jednak wpłaty do budżetu państwa z tego tytułu w latach 2013-2014 i w I półroczu 2015 r. wyniosły zaledwie 162,3 mln zł, czyli 1,3 proc. kwot należnych, wymierzonych przez organy kontroli skarbowej.

Niska skuteczność odzyskiwania należnego podatku spowodowała gwałtowny wzrost zaległości w VAT: z 5,1 mld zł na koniec 2013 r. do 14,1 mld zł na koniec czerwca 2015 r. W ocenie Najwyższej Izby Kontroli możliwości odzyskania tych kwot są niewielkie.

Istotnym problemem było zwiększenie skuteczności zwalczania grup przestępczych, wykorzystujących mechanizmy podatkowe do wyłudzania podatku od towarów i usług. Oszustwa wykrywane były przeważnie z opóźnieniem, kiedy oszuści zniknęli, czasem tylko udawało się odnaleźć osoby podstawione, działające jako tzw. „słupy”.

Ministerstwo ograniczy wyłudzenia?

Nowy minister finansów zamierza zdecydowanie walczyć z nielegalnym procederem. – Celem MF jest zmniejszenie luki VAT-owskiej w ciągu trzech lat do ok. 15 proc. wpływów z tego podatku z obecnych 26 proc – podał na czwartkowej konferencji nt. szarej strefy szef MF Paweł Szałamacha. Dla porównania w krajach skandynawskich luka jest na poziomie 4-5 proc.

W wartościach bezwzględnych – według niego – oznaczałoby to zejście z poziomu ok. 10 mld euro rocznie do 5,5-5,8 euro. – To jest realistyczny cel, który chciałbym osiągnąć – powiedział. Dodał, że osiągnięcie go, przesunie nas z grupy najgorszych pod tym względem państw do grupy „średniaków”. Dopiero po osiągnięciu tego celu – wskazał – będziemy mogli aspirować do roli liderów, czyli krajów skandynawskich, gdzie luka jest na poziomie 4-5 proc.

Właśnie lukę VAT-owską minister uznał za jeden z istotniejszych elementów szarej strefy, która, jak mówił, według polskich szacunków stanowi w naszym kraju 12 proc. PKB, a według danych Banku Światowego aż jedną czwartą gospodarki.
Żródło info i foto: TVP.info

Nowe zatrzymania ABW w sprawie oszustw przy obrocie biokomponentami paliwa

Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego zatrzymała kolejną osobę w związku z oszustwami podatkowymi i praniem brudnych pieniędzy przy obrocie biokomponentami paliwa. Według ABW straty skarbu państwa mają przekraczać 400 mln zł. Jak poinformował rzecznik ABW ppłk Maciej Karczyński, delegatura Agencji w Łodzi wraz z Zarządem Centralnego Biura Śledczego Policji w Krakowie prowadzi od czerwca 2014 r. pod nadzorem Prokuratury Okręgowej w Gliwicach jeden z wątków śledztwa dotyczący grupy przestępczej zajmującej się oszustwami skarbowymi przy obrocie biokomponentami paliwa.

2 miliony poręczenia majątkowego

Funkcjonariusze ABW ustalili, że w latach 2012-14 sprawcy stworzyli na terenie kraju sieć kilkunastu spółek wykorzystywanych do tzw. karuzelowego obrotu biokomponentami paliwa. Towar ten stanowił przedmiot szeregu transakcji handlowych, aby w ostateczności fikcyjnie trafić do krajów Unii Europejskiej, w wyniku czego grupa przestępcza uzyskiwała nienależne zwroty podatku VAT.

Karczyński podkreślił, że dotychczasowe ustalenia i zebrane dowody – w tym uzyskane dzięki współpracy z partnerami zagranicznymi – pozwoliły na zatrzymanie ośmiu osób: udziałowców, prezesów, prokurentów oraz pracowników spółek z Polski i Czech. – O skali procederu świadczy fakt, iż prokuratura zarzuciła podejrzanym udział w procederze uszczuplania podatku VAT o wartości przekraczającej łącznie 400 mln zł oraz wypranie pieniędzy pochodzących z tych przestępstw w kwocie ponad 900 mln zł – oświadczył Karczyński.

Wobec podejrzanych zastosowano poręczenia majątkowe, sięgające w niektórych przypadkach kwoty 2 mln zł, zakazy opuszczania kraju i dozory policji. Jednego z podejrzanych sąd aresztował na trzy miesiące. W sprawie zabezpieczono mienie podejrzanych oraz majątek prowadzonych przez nich firm. Wszystkim zatrzymanym grozi kara do 15 lat pozbawienia wolności oraz wysokie grzywny. – Sprawa ma charakter rozwojowy – dodał Karczyński.
Żródło info i foto: Wyborcza.pl