Pakistan: Zamach w luksusowym hotelu. Trzy osoby zginęły

Co najmniej trzy osoby zginęły, a 11 zostało rannych w wyniku eksplozji na terenie luksusowego hotelu w południowo-zachodnim Pakistanie, która miała miejsce w środę – podała miejscowa policja.

Eksplozja w hotelu w Pakistanie

„Eksplozja wstrząsnęła parkingiem hotelu Serena” – powiedział przedstawiciel miejscowej policji Nasir Malik. Według lokalnych służb medycznych kilka osób rannych jest w stanie krytycznym.

„Hotel znajduje się w mieście Kweta, stolicy południowo-zachodniej prowincji Beludżystan. Nasi oficerowie pracują nad ustaleniem, czy to była bomba i jakiego rodzaju urządzenie to mogło być” – powiedział Malik.

Prowincja Beludżystan jest miejscem trwającego od długiego czasu buntu grup rebelianckich, takich jak Front Wyzwolenia Beludżystanu i Armia Wyzwolenia Beludżystanu, które organizują ataki, domagając się niepodległości. Obecni są tam również pakistańscy talibowie.

„Wrogowie Pakistanu stoją za dzisiejszym atakiem” – powiedział Liaquat Shahwani, rzecznik rządu prowincji.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Pakistan: Sprawcy, którzy na poboczu autostrady zgwałcili kobietę skazani na śmierć

Pakistański sąd skazał na karę śmierci dwóch mężczyzn, którzy na poboczu autostrady w okolicach miasta Lahaur napadli i zgwałcili kobietę na oczach dwójki jej dzieci. Do zbrodni doszło we wrześniu 2020 roku. Sam gwałt, jak i późniejsze wypowiedzi przedstawiciela policji, wywołały masowe protesty, którym towarzyszyły żądania zaostrzenia prawa.

W pierwszej połowie września 2020 roku kobieta, której tożsamości nie ujawniono publicznie, jechała z dwójką swoich dzieci autostradą w okolicach miasta Lahaur w prowincji Pendżab północno-wschodnim Pakistanie. Gdy w samochodzie skończyło się paliwo, kobieta zatrzymała się na poboczu. Jak poinformowało BBC, skontaktowała się ze swoimi bliskimi, którzy doradzili jej, by zadzwoniła po pomoc drogową. Sami także ruszyli w jej kierunku.

W tym czasie Abib Malhi i Shafqat Ali Bagga, dostrzegłszy stojące na poboczu auto, zdecydowali się dokonać napadu. Według aktu oskarżenia ukradli kobiecie pieniądze i biżuterię, po czym na oczach dzieci zgwałcili ją na pobliskim polu.
Źródło info i foto: tvn24.pl

Pakistan: Kontrola po wypadku samolotu. 1/3 pilotów narodowych linii z fałszywymi licencjami

Pakistańskie narodowe linie lotnicze uziemiły jedną trzecią swoich pilotów, którzy posiadali fałszywe licencje. To efekt kontroli, która miała miejsce po majowym wypadku. Zginęło w nim 97 osób.

Jak informuje CNN, aż 141 z 450 pilotów narodowych linii lotniczych Pakistanu (Pakistan International Airlines – PIA) posiadało fałszywe licencje i w związku z tym nie powinno wykonywać lotów. Dane te przekazał minister lotnictwa Pakistanu Ghulam Sarwar Khan. Minister powiedział, że wszystkie główne linie lotnicze w Pakistanie otrzymały listy z nazwiskami fałszywych pilotów. W ten sposób władze chcą uniemożliwić pilotom bez kwalifikacji znalezienie pracy u innego przewoźnika. Dotąd kontrolę pilotów w Pakistanie przeprowadziło tylko PIA.

Zaskakujące wyniki kontroli pilotów

Kontrola ta była efektem wypadku, do którego doszło 22 maja. Samolot pasażerski PIA rozbił się w Karaczi w Pakistanie. Maszyna, która podchodziła do drugiej próby lądowania, spadła na dzielnicę mieszkalną Model Colony zlokalizowaną niedaleko lotniska. W wyniku katastrofy zginęło 97 osób.

Minister lotnictwa tego kraju poinformował, że kapitan samolotu, który podchodził do lądowania na lotnisku w Karaczi, nie poinformował o problemach z wysunięciem kół. Podczas pierwszej próby lądowania trzykrotnie uderzył silnikami o pas startowy. Khan nie zdradził jednak, czy dwaj piloci tego samolotu także posiadali fałszywe licencje.

Według raportu z katastrofy piloci rozmawiali o koronawirusie i wielokrotnie ignorowali ostrzeżenia kontrolerów ruchu lotniczego. – Piloci dyskutowali na temat pandemii podczas lotu. Nie byli skupieni. Rozmawiali o koronawirusie i tym, jak wpłynęło to na ich rodziny – powiedział Khan, dodając, że piloci byli „zbyt pewni siebie”.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Zamach terrorystyczny na giełdę w Pakistanie. Nie żyje 4 napastników

Uzbrojeni napastnicy zaatakowali w poniedziałek budynek giełdy w Karaczi, największym mieście Pakistanu, położonym na południu kraju. Czterech napastników zostało zabitych – poinformowała miejscowa policja.

Według lokalnych mediów napastnicy zaatakowali giełdę przy użyciu broni palnej i granatów. Budynek znajduje się w strefie wzmocnionego bezpieczeństwa i mieści wiele prywatnych banków. Czterech napastników zostało zabitych (…) – powiedział agencji Reutera szef policji w Karaczi Ghulam Nabi Memon. Nie wiadomo, czy byli jeszcze inni napastnicy. AFP poinformowała, że ataku dokonało dwóch uzbrojonych mężczyzn.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Pakistan: Policja zatrzymał mężczyzn podejrzanych o terroryzm. To oni mieli zabić Piotra Stańczaka w 2009 roku

Pakistańska policja zatrzymała dwóch mężczyzn podejrzanych o zamordowanie polskiego inżyniera Piotra Stańczaka – podają media w Pakistanie. Mężczyzna zginął w 2009 r.

Jak podaje pakistański portal dawn.com powiązani z ugrupowaniem mężczyźni Tehreek-i-Taliban Pakistan zostali zatrzymani w Rawalpindi na północy kraju. Do ujęcia podejrzanych m.in. o zabójstwo doszło po tym, jak służby pakistańskie otrzymały raport wywiadowczy, z którego wynikało, że planują dokonać w Rawalpindi zamachu terrorystycznego. Według portalu mężczyźni są podejrzani o zabicie 12 lat temu Piotra Stańczaka.

Zabójstwo Piotra Stańczaka

Stańczak był pracownikiem Geofizyki Kraków. 28 września 2008 roku został porwany przez terrorystów w Pakistanie. 7 lutego 2009 roku został zamordowany. Porywacze twierdzili, że powodem było niespełnienie ich żądań ws. zwolnienia z więzień terrorystów oraz odmowa przejścia na islam przez uprowadzonego. Ciało Piotra Stańczaka kilka tygodni później zostało sprowadzone do Polski.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Dwaj pakistańscy dyplomaci podejrzani o szpiegostwo w Indiach

Władze Indii zatrzymały w niedzielę dwóch pracowników pakistańskiego przedstawicielstwa dyplomatycznego w związku z podejrzeniami o działalność szpiegowską – poinformowało indyjskie MSZ. Dyplomaci zostali uznani za osoby niepożądane i muszą opuścić kraj. W swoim komunikacie resort spraw zagranicznych Indii oświadczył, że zatrzymani przedstawiciele Pakistanu prowadzili „działalność niezgodną z ich statusem jako członków misji dyplomatycznej”.

Zatrzymani to pracownicy Wysokiej Komisji Pakistanu, głównego przedstawicielstwa Pakistanu w Indiach. Obaj dostali 24 godziny na opuszczenie kraju. Rząd w Delhi dostarczył też notę protestacyjną szefowi pakistańskiej misji.

Resort dyplomacji Pakistanu odpowiedział potępiając „zatrzymanie i torturowanie” swoich dyplomatów. Działaniom Indii towarzyszyła negatywna i ukartowana z wyprzedzeniem kampania medialna, będąca częścią uporczywej antypakistańskiej propagandy – oceniło pakistańskie MSZ cytowane przez agencję Reutera.

Reuters pisze, że wzajemne oskarżenia dwóch zwaśnionych państw o szpiegostwo są regularnie wysuwane przez obie strony. W ubiegłym tygodniu indyjska policja wypuściła gołębia należącego do pakistańskiego rybaka, nie znajdując dowodu, że ptak został użyty do celów szpiegowskich.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Pakistan: Dwie nastolatki zamordowane przez rodzinę. To kara za rozmowę z obcym mężczyzną

Dwie Pakistanki w wieku 16 i 18 lat, mieszkające w północno-zachodniej części kraju, zostały zastrzelone przez członków rodziny – poinformowała lokalna policja. Zabójstwo honorowe zostało popełnione, po tym, gdy w internecie opublikowano nagranie, na którym widać, jak dziewczyny spędzają czas w towarzystwie młodego mężczyzny. Do tragedii doszło w ostatni czwartek. Jako pierwsza informację o zdarzeniu odebrała policja w Razmak w Północnym Wazirstanie. Region ten zamieszkiwany jest głównie przez Pasztunów.

Policja ochrania pozostałą dwójkę

Jedną z nastolatek miał zastrzelić jej własny ojciec. „Sprawiedliwość” w przypadku drugiej ofiary miał wymierzyć jej brat. – Obydwaj mężczyźni przyznali się do zarzucanych czynów. Zostali aresztowani – przekazał pakistańskim mediom w niedzielę rzecznik policji Mohammad Nawaz.

Sami zatrzymani zapewniali, że dokonali „honorowych zabójstw”. Nastolatki miały zhańbić rodzinę, nagrywając 52-sekundowy film, który następnie zyskał popularność w internecie. Z policyjnych raportów wynika, że na nagraniu widać, jak trzy młode dziewczyny spędzają czas z młodym mężczyzną w „zacisznym miejscu”. Część mediów podaje, że jedynie rozmawiali, inne z kolei informują, że mężczyzna całował dziewczyny.

Policja informuje, że po śmierci nastolatek, służby próbują zapewnić bezpieczeństwo pozostałym osobom, które pojawiły się na tym nagraniu.

Tam prawa kobiet nie istnieją

Emiracka gazeta „Gulf News” podkreśla, że społeczności mieszkające nieopodal afgańskiej granicy stosują się do bardzo restrykcyjnych zasad plemiennych. Nie istnieją tam prawa kobiet. – W tych społecznościach nie ma miejsca dla dziewcząt i mężczyzn, którzy zniesławiają dobre imię rodziny – przekazał Mohammad Nawaz.

Organizacja Humans Rights Watch wyjaśnia, że zabójstw honorowych dokonuje się najczęściej, gdy kobieta nie zgodzi się na zaaranżowane małżeństwo, jest ofiarą napaści seksualnej bądź gwałtu, dopuściła się lub jest podejrzewana o pozamałżeńskie stosunki seksualne.

HRW wyjaśnia, że czasami motywacje kierujące zabójcami są bardziej trywialne. Kobieta może narazić się nieodpowiednim strojem, bądź nieposłuszeństwem względem rodziny.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Pakistan: Złagodzono wyrok ws. morderstwa dziennikarza

Pakistański sąd zdecydował o złagodzeniu wyroku śmierci, jaki ciążył na głównym oskarżonym w sprawie porwania i morderstwa dziennikarza Wall Street Journal Daniela Pearla, do którego doszło w 2002 roku – informuje Reuters. Sąd zadecydował także o uwolnieniu trzech innych współoskarżonych. O tych zmianach poinformował Reutersa Khawaja Naveeda, adwokat obrony zaangażowany w sprawę.

W sprawie Pearla w 2002 roku skazane zostały cztery osoby, w tym urodzony w Wielkiej Brytanii Ahmed Omar Said Szejk, który za kierowanie morderstwem dostał wyrok śmierci. Jak informuje Reuters, 18 lat czekał on na wynik apelacji. Sąd Apelacyjny uznał, że zarzut morderstwa nie został udowodniony i skazał go tylko za porwanie, zasądzając karę siedmiu lat więzienia. Mężczyzna, który spędził w celi blisko 20 lat wyjdzie na wolność w najbliższych dniach – poinformował Naveed w czwartek.

Daniel Pearl został uprowadzony 23 stycznia 2002 roku w Pakistanie. Dziennikarz prowadził w Karaczi śledztwo związane z islamskimi bojownikami, po atakach z 11 września 2001 roku. Terroryści z Al-Kaidy wyciągnęli go z jego samochodu. 1 lutego pomysłodawca ataków na World Trade Center Chalid Szejk Muhammad ogłuszył dziennikarza, a następnie ściął mu głowę. Brutalne morderstwo zostało nagrane przez kamerę. Następnego dnia morderca pokazał głowę Pearla w programie telewizyjnym.

3 lutego pakistańska policja znalazła bezgłowe ciało, porzucone w pobliżu autostrady Karaczi. Zostało ono zidentyfikowane jako zwłoki Daniela Pearla. Kilka tygodni później pojawiło się nagranie przedstawiające moment jego morderstwa.
Źródło info i foto: interia.pl

47 nielegalnych imigrantów w porzuconej ciężarówce

Według policji ciężarówka stała zaparkowana na poboczu jednej z dróg, a jej kierowca wcześniej oddalił się w nieznanym kierunku. W samochodzie byli migranci z Afganistanu, Pakistanu i Iraku, łącznie 47 osób. Ciężarówkę porzucono na wschodzie kraju, w pobliżu granicy z Bułgarią i Grecją.

Nielegalni migranci zostali przewiezieni do ośrodków detencyjnych w Skopje oraz w Gevgeliji na południu kraju. Na teren Macedonii Północnej dostali się prawdopodobnie z Grecji i tam macedońskie władzą zamierzają ich deportować.

Do podobnego zdarzenia doszło dziewięć dni temu, gdy w pobliżu miasta Valandovo w północnej części Macedonii Północnej znalezionych zostało, także w ciężarówce, 53 nielegalnych migrantów z Afganistanu, Pakistanu, Indii, Iraku i Egiptu. Wówczas zatrzymano kierowcę, któremu postawiono zarzut przynależności do gangu przemytników ludzi.
Źródło info i foto: onet.pl

W Pakistanie skazano 87 islamistów

Pakistański sąd skazał w piątek na kary po 25 lat więzienia 87 członków partii islamistycznej, którzy w 2018 r. wzięli udział w gwałtownych protestach przeciwko oczyszczeniu chrześcijanki Asi Bibi od zarzutu obrazy islamu, za co była pierwotnie skazana na śmierć. Sąd w Rawalpindi uzasadnił wyrok udziałem oskarżonych w wywołaniu zamieszek ulicznych, atakach na policję oraz niszczeniu dobra publicznego i prywatnego w proteście przeciwko zatrzymaniu ich przywódcy, Khadima Hissaina Rizviego, z powodu udziału w rozruchach po uniewinnieniem Asi Bibi.

Najwyższy wymiar kary pozbawienia wolności w Pakistanie to 25 lat. Skazani będą ponadto musieli zapłacić po 50 000 rupii pakistańskich (290 euro) grzywny.

„To śmierć wymiaru sprawiedliwości. Zostaliśmy skazani za to, że broniliśmy sprawy proroka” – oświadczył Ejaz Asharfi, jeden z liderów partii islamistycznej Tehreek-e-Labbaik Pakistan (TLP).

Partia zamierza odwołać się od wyroków do sądu wyższej instancji.

Asia Bibi, a właściwie Asia Noreen, matka pięciorga dzieci, była oskarżona o rzekomą obrazę proroka Mahometa. Sąd skazał ją w 2010 roku na karę śmierci przez powieszenie, a cztery lata później przegrała proces apelacyjny przed sądem wyższej instancji w Lahore.

Pod koniec 2018 roku pakistański Sąd Najwyższy anulował jednak karę śmierci przeciwko chrześcijance. Kilka dni później została zwolniona z więzienia i przewieziona decyzją pakistańskiego rządu w „bezpieczne miejsce”.

Uniewinnienie Asi Bibi wywołało protesty organizacji islamskich zorganizowane przez TLP, które praktycznie sparaliżowały kraj przez trzy dni i doprowadziły do ponownego aresztowania Rizviego, co z kolei zakończyło się nowymi protestami ulicznymi.

W maju 2019 roku Asia Bibi schroniła się w Kanadzie.
Źródło info i foto: interia.pl