Kardynał Zen aresztowany w Hongkongu

W Hongkongu aresztowany został kardynał Joseph Zen – podały w środę światowe media. Watykan wyraził zaniepokojenie tą informacją. Według mediów oprócz purpurata aresztowano inne osoby, które pomagały prowadzić fundusz pomocy dla protestujących w Hongkongu.

Jak podała agencja Reutera, powołując się na źródło w wymiarze sprawiedliwości, wszystkim aresztowanym postawiono zarzut „spiskowania z obcymi siłami”. Dyrektor biura prasowego Watykanu Matteo Bruni oświadczył: „Stolica Apostolska przyjęła z zaniepokojeniem wiadomość o aresztowaniu kardynała Zena i z najwyższą uwagą śledzi rozwój sytuacji”.
Źródło info i foto: TVP.info

Argentyna: Trwa proces biskupa oskarżonego o pedofilię

W argentyńskim Rosario rozpoczął się głośny proces biskupa Gustavo Zanchetty, byłego biskupa Oranu, który jest oskarżany o wykorzystywanie seksualne kleryków. Hierarcha to bliski przyjaciel papieża Franciszka. Proces rozpoczął się w poniedziałek 21 lutego. Miał on ruszyć już 5 miesięcy wcześniej, ale był on przekładany ze względu na dokumenty, które miały zostać przysłane do Argentyny przez Watykan. Stolica Apostolska jednak nie zdecydowała się na ich udostępnienie, mimo decyzji Franciszka, że w sprawach dotyczących wykorzystywania seksualnego tajemnica papieska nie obowiązuje.

W pierwszym dniu procesu zeznawał sam oskarżony, który odrzucił wszystkie zarzuty i stwierdził, że jego stosunki z klerykami były „dobre i zdrowe”. Przyznał, że czasem odwiedzał pokoje kleryków, by z nimi porozmawiać, a z jednym z nich podjął temat wykorzystywania seksualnego, kiedy dowiedział się, że ten był w przeszłości wykorzystany przez wujka. Stwierdził też, że watykańskie śledztwo, które jest wobec niego prowadzone, to zemsta.

W kolejnym dniu na sali rozpraw pojawili się księża i klerycy, którzy składali swoje zeznania bez obecności biskupa. Jeden z nich stwierdził, że biskup składał mu miłosne propozycje i „żądał masażu”. Ks. Gabriel Acevedo potwierdził, że natknął się na nagie zdjęcia biskupa i młodych mężczyzn w telefonie hierarchy. Zanchetta miał mu sam pożyczyć swój telefon.

Kapłan zeznał też, że Zanchetta często zostawał w seminarium na kolację, pił z klerykami alkohol i czasami prosił któregoś z nich, aby ten go odprowadził do rezydencji. Ks. Martin Alarcon, który za czasów Zanchetty był rektorem seminarium, stwierdził, że klerycy bali się biskupa, bo ten otwarcie mówił, że może ich usunąć z seminarium. Przyznał też, że widział uściski Zanchetty z klerykami, które trwały dłużej niż zwykle, a także był świadkiem „masaży”.

W procesie ma zostać przesłuchanych 39 świadków.

„Ulubieniec” papieża Franciszka

Gustavo Zanchetta to jeden z bliskich znajomych papieża Franciszka. Został biskupem diecezji Oran w lipcu 2013 roku i była to jedna z pierwszych takich decyzji nowego papieża od objęcia urzędu. Zanchetta wielokrotnie chwalił się swoją przyjaźnią z papieżem Franciszkiem. 1 sierpnia 2017 roku papież przyjął jego rezygnację z urzędu – oficjalnym powodem były napięte relacje z duchowieństwem diecezji.

Później biskup został wysłany na leczenie do Hiszpanii, jednak już w grudniu 2017 roku został powołany na watykański urząd asesora Administracji Dóbr Stolicy Apostolskiej – to stanowisko zostało stworzone specjalnie dla niego. W styczniu 2019 roku został tymczasowo zawieszony na stanowisku, ale w 2020 roku wrócił do pracy mimo śledztw, które były wobec niego prowadzone.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Ratzinger poprawia swoje oświadczenie ws. pedofilii księży w jego diecezji

Emerytowany papież Benedykt XVI zmienił swoją wcześniejszą wypowiedź na temat raportu dotyczącego pedofilii w diecezji Monachium-Fryzynga, której był biskupem. Joseph Ratzinger stwierdził, że był jednak obecny na spotkaniu, w czasie którego do diecezji został przyjęty ksiądz będący pedofilem. Ratzinger stał na czele diecezji w latach 1977-1982. Jak twierdzą autorzy raportu dotyczącego przestępstw seksualnych w diecezji, późniejszy papież Benedykt XVI niewłaściwie zachował się w 4 przypadkach.

Najgłośniejsza sprawa z nim związana dotyczy ks. Petera Hullermana. Duchowny w 1979 roku, kiedy pracował w diecezji Essen, został oskarżony przez 11-letniego chłopca, że w czasie wakacyjnego wyjazdu zmusił go do seksu oralnego. W międzyczasie pojawiły się trzy inne oskarżenia i ksiądz został skierowany na terapię psychologiczną do Monachium na początku 1980 roku.

Benedykt jednak był na spotkaniu

Kluczowe w tej sprawie było spotkanie, które odbyło się 15 stycznia 1980 roku. Wtedy zapadła decyzja o przeniesieniu księdza do Monachium. Wcześniej papież-senior uważał, że nie było go na tym spotkaniu, ale Urlich Warstl, prawnik przygotowujący raport odpowiada, że w protokole nie został odnotowany jako „nieobecny”. Jak dodał, kard. Ratzinger prawie na pewno był obecny i wiedział o przestępstwach seksualnych ks. Hullermana.

Teraz Benedykt XVI przyznał, że jednak był obecny na spotkaniu. Jak wyjaśnił emerytowany papież, błąd w jego wcześniejszej deklaracji nie został popełniony w „złej wierze”, ale podczas redagowania jego oświadczenia. Joseph Ratzinger przyznał, że jest mu „bardzo przykro z powodu tego błędu” i przeprosił.

Stwierdził też, że na tym spotkaniu „nie podjęto żadnej decyzji dotyczącej przydziału duszpasterskiego tego księdza” i chodziło jedynie o „zapewnienie mężczyźnie zakwaterowania podczas leczenia w Monachium”.

Zapowiedział też, że wyda w sprawie raportu kolejne oświadczenie.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Papież Benedykt XVI miał nie reagować na nadużycia seksualne wobec dzieci. Nowy raport

Emerytowany papież Benedykt XVI miał ignorować nadużycia seksualne wobec czwórki dzieci, do których dochodziło na terenie archidiecezji Monachium i Fryzyngi, gdy Joseph Ratzinger pełnił tam rolę arcybiskupa. Tak wynika z raportu przygotowanego przez monachijską kancelarię prawną. Raport na temat „nadużyć seksualnych wobec nieletnich i dorosłych”, do których dochodziło na terenie archidiecezji Monachium i Fryzyngi, obejmuje lata 1945-2019.

Jest w nim ocena działań Josepha Ratzingera, który był arcybiskupem w latach latach 1977-1982.

Obecnie 94-letni, emerytowany papież nie przyznaje się do oskarżeń dotyczących tego, że nie reagował na doniesienia o wykorzystywaniu seksualnym nieletnich. Nowy raport go jednak obciąża: do nadużyć wobec czwórki dzieci miało dochodzić, gdy był arcybiskupem Monachium i Fryzyngi, a oskarżany o molestowanie ministrantów duchowny cały czas sprawował posługę kościelną.

Benedykt XVI wielokrotnie zapewniał, że nigdy nie krył skandalu pedofilii w Kościele i że na jej przypadki reaguje „z głęboką konsternacją”.

Joseph Ratzinger został wybrany na papieża 19 kwietnia 2005 roku. Z urzędu ustąpił 1 marca 2013 roku. To była trudna decyzja. Ale podjąłem ją z pełną świadomością i uważam, że zrobiłem dobrze – tak emerytowany papież ocenił po latach swoją rezygnację w rozmowie z „Corriere della Sera”.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Z francuskiej bazyliki skradziono relikwię Jana Pawła II

Z bazyliki Najświętszego Serca Jezusa w Paray-le-Monial w Burgundii w zachodniej Francji zniknęła relikwia św. Jana Pawła II; kawałek tkaniny poplamiony krwią papieża w czasie zamachu na jego życie w 1981 r., którą przekazał w 2016 roku krakowski arcybiskup. Lokalna prokuratura prowadzi śledztwo w sprawie. Do kradzieży relikwii mogło dojść między 8 a 9 stycznia – poinformował agencję AFP mer miasta Jean-Marc Nesme w czwartek. Kradzież została zgłoszona przez kościelnego, który zamykał wieczorem katedrę – podaje agencja.

Relikwia znajdowała się w jednej z trzech kaplic bazyliki, „w małym pudełeczku, pod dzwonem”, „pod fotografią papieża – Polaka” – informują lokalne media. Relikwia została przekazana parafii przez arcybiskupa krakowskiego w 2016 r., na pamiątkę zamachu na papieża z 13 maja 1981 na pl. Św. Piotra w Rzymie. Jan Paweł II odprawił mszę w bazylice w słynącym z pielgrzymek Paray-le-Monial w 1986 r. w obecności około 150 tys. wiernych.
Źródło info i foto: interia.pl

Stolica Apostolska opublikowała list ofiary pedofilii. „Dusze dzieci rozdarto na krwawiące strzępy”

„Dusze dzieci, ofiar wykorzystywania seksualnego „rozdarto na małe krwawiące strzępy”” – to słowa z listu , jaki kobieta, ofiara księdza-pedofila napisała do papieża Franciszka. List publikuje na swej stronie watykański portal Vatican News.

Jak wyjaśniono, Franciszek wyraził życzenie, aby przewodniczący Papieskiej Komisji ds. Ochrony Nieletnich kardynał Sean Patrick O’Malley opublikował ten list i podzielił się nim ze wszystkimi kapłanami oraz seminarzystami. Amerykański kardynał podkreślił, że papież otrzymał to „odważne świadectwo” w obecnym „czasie odnowy i nawrócenia duszpasterskiego, w którym Kościół mierzy się ze skandalem i ranami nadużyć seksualnych”.

List ofiary pedofilii

Kobieta, której tożsamości i narodowości nie ujawniono, wyjaśniła: „przez lata byłam maltretowana przez księdza; musiałam nazywać go +braciszkiem+, a ja byłam jego +siostrzyczką+”. Podkreśliła, że chce, by zwyciężyła „prawda miłująca” i dzieli się doświadczeniami również w imieniu innych ofiar; „dzieci, które zostały głęboko zranione, którym skradziono ich dzieciństwo, czystość i szacunek” – dodała.

Dzieci te, stwierdziła, zostały „zdradzone, wykorzystano ich bezgraniczną ufność”; „ich serca biją, one oddychają, żyją , ale zabito je raz, dwa razy, wielekroć”.

„Ich dusze rozdarto na małe krwawiące strzępy” – zaznaczyła ofiara pedofilii w swym liście do papieża. Te blizny na ich duszach jej zdaniem nie znikną.

Następnie stwierdziła: „Kościół jest moją matką i bardzo mnie boli, gdy jest zraniony, gdy jest brudny”.

„Dorośli, którzy doświadczyli tej hipokryzji jako dzieci, nigdy nie będą w stanie wymazać jej ze swojego życia” – zaznaczyła.

Ofiara wykorzystywania w dzieciństwie wyznała, że cierpi na dyssocjalne zaburzenie tożsamości, ciężki zespół stresu pourazowego, depresję, lęki, boi się ludzi.

„Moje ciało pamięta każdy dotyk. Boję się księży, być blisko nich” – ujawniła. Przyznała też, że nie może chodzić na mszę, bo to ją „boli”.

Zaapelowała o ochronę Kościoła i przypomniała o odpowiedzialności, jaka spoczywa na duchownych.

W liście zabrzmiały też słowa: „Proszę, nie zamiatajmy tych spraw pod dywan, bo potem zaczną cuchnąć, gnić, a sam dywan się rozpadnie. Uświadommy sobie, że jeśli ukrywamy te fakty, gdy milczymy, ukrywamy brud i w ten sposób stajemy się wspólnikami”.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Jest reakcja papieża na raport dotyczący pedofilii w francuskim Kościele

Papież Franciszek po zapoznaniu się z raportem CIASE o pedofilii w Kościele we Francji „wyraża wielki żal z powodu krzywd” wyrządzonych ofiarom. Mowa o około 216 tys. nieletnich, którzy zostali skrzywdzeni przez francuskich duchownych i inne osoby związane z Kościołem.

– Ojciec Święty został poinformowany o publikacji raportu CIASE przy okazji swych spotkań w minionych dniach z francuskimi biskupami przybyłymi z wizytą ad limina. Z bólem dowiedział się o jego treści – oświadczył Matteo Bruni, dyrektor Biura Prasowego Stolicy Apostolskiej, cytowany przez Katolicką Agencję Informacyjną.

Bruni dodał, że myślami papież Franciszek jest „przede wszystkim z ofiarami” i „wyraża wielki żal z powodu wyrządzonych im krzywd”. Jak przekazał, w dalszej kolejności kieruje swoje przemyślenia „w stronę francuskiego Kościoła, by – mając świadomość tych strasznych faktów – mógł wejść na drogę odkupienia”. – W swej modlitwie papież powierza Panu Lud Boży, który jest we Francji, a szczególnie ofiary: aby im udzielił ukojenia i pocieszenia, oraz – aby wraz ze sprawiedliwością mógł się dokonać cud uzdrowienia – zapewnił Bruni.

We wtorek 5 października ujawniony został szokujący raport dot. pedofilii przedstawicieli Kościoła we Francji. Dokument sporządziła Niezależna Komisja ds. Wykorzystywania Seksualnego w Kościele (CIASE), powołana przez francuski episkopat. Z raportu wynika, że w latach 1950-2021 ofiarami molestowania przez księży i zakonników w tym kraju padło 216 tys. nieletnich osób, z których 80 proc. stanowili chłopcy – najczęściej między 10 a 13 rokiem życia. Jean-Marc Sauvé, przewodniczący komisji, podkreślił, że liczba ofiar może urosnąć do 330 tys., jeśli uwzględni się ofiary świeckich członków Kościoła. Szacuje się, że przez ponad 70 lat przestępstwa seksualne wobec dzieci popełniło od 2900 do 3200 pedofilów związanych z francuskim Kościołem. Całość dokumentu liczy 2500 stron, a praca nad nim trwała trzy lata.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Tomasz Terlikowski o nowej posadzie Głódzia. „Granica śmieszności została tu przekroczona”

– Granica śmieszności została tu przekroczona – skomentował Tomasz Terlikowski objęcie przez abp. Sławoja Leszka Głódzia, ukaranego przez Watykan, funkcji sołtysa Piasków. Publicysta podkreślił, że prawo kanoniczne zakazuje duchownym pełnienia świeckich funkcji, ale Głódź mógł znaleźć lukę prawną. „O ile prawo da się obejść, to śmieszności już nie” – dodał Terlikowski we wpisie na Facebooku.

W marcu br. abp Sławoj Leszek Głódź musiał opuścić teren archidiecezji gdańskiej. Przyczyną była kara, jaką nałożył na duchownego Watykan za tuszowanie nadużyć seksualnych księży z podległej mu diecezji. Głódź zamieszkał w rodzinnej wsi Bobrówka na Podlasiu i już po paru miesiącach objął nowe stanowisko – został sołtysem w Piaskach (część Bobrówki).

– Cokolwiek arcybiskupem Głódziem motywowało, to powiem jedno: ma on tak straszne parcie na szkło, że przyjmie każdą okazję, by być na świeczniku, czy to w małej, czy dużej społeczności. Tak to odbieram – powiedział w rozmowie z portalem Onet Tomasz Terlikowski, publicysta katolicki.

Według Tomasza Terlikowskiego „granica śmieszności została tu przekroczona”. Publicysta dodał, że objęcie przez abp. Głódzia stanowiska sołtysa jest kontrowersyjne przynajmniej z kilku powodów. – Przede wszystkim dlatego, że artykuł 285, paragraf 3. Kodeksu kanonicznego zakazuje pełnienia funkcji świeckich przez duchownych – powiedział.

Publicysta zaznaczył, że Głódź jest doktorem prawa kanonicznego, więc być może znalazł lukę prawną, która pozwala mu legalnie pełnić świecką funkcję. – Może też przyjął ją, bo myślał, że jest ona tak niska i nieznacząca, że nikt się tym nie zainteresuje – powiedział.

Terlikowski skomentował zachowanie Głódzia także na Facebooku. Publicysta napisał, że „o ile prawo da się obejść, to śmieszności już nie”. „I nie chodzi o urząd, ale o parcie na funkcje, na bycie na świeczniku i o kompletny brak świadomości żenady” – napisał.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Ukarany przez papieża abp Sławoj Leszek Głódź został sołtysem w Piaskach

Arcybiskup Sławoj Leszek Głódź został sołtysem w Piaskach. To część jego rodzinnej Bobrówki, w której zamieszkał po opuszczeniu diecezji gdańskiej. Jak donosi Kurier Poranny, w czerwcu odbyły się wybory uzupełniające sołectwa Piaski, gdzie sołtysem został wybrany abp Sławoj Leszek Głódź.

Sołectwo Piaski składa się z 36 uprawnionych do głosowania. Zagłosowało na niego 9 osób. Będziemy mieli pierwszego sołtysa wśród arcybiskupów i pierwszego arcybiskupa wśród sołtysów – mówił Marek Jarosz, zastępca wójta. Nowy sołtys nie wyraził zgody na publikację telefonu i adresu mailowego. Dla osób spoza sołectwa pozostaje kontakt osobisty lub za pośrednictwem gminy. Pierwsza okazja już 29 czerwca na sesji rady gminy – zaprosił zastępca wójta

Nie spotkałem się wcześniej, aby osoby duchowne pełniły funkcję w jednostce pomocniczej w gminie wiejskiej – mówił Łukasz Prokorym, przewodniczący białostockiej rady miasta.

Dla mnie najważniejsze jest to, aby ks. arcybiskup zastosował się do tych zaleceń, które w swojej decyzji orzekł papież Franciszek – dodał.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

40 lat od zamachu na papieża Jana Pawła II

W maju dwukrotnie w sposób szczególny wspominamy Jana Pawła II. Nie tylko ze względu na zbliżającą się rocznicę jego urodzin, ale także przypadającą w tym roku 40. rocznicę zamachu na życie Papieża Polaka. W nawiązaniu do tamtych wydarzeń plejada polskich artystów uczci jego pamięć w wyjątkowym widowisku „Modlę się i przebaczam”. Kiedy i gdzie można obejrzeć transmisję z wydarzenia w TV?

W najbliższy czwartek minie 40 lat od dramatu, który rozegrał się na oczach tysięcy wiernych znajdujących się na Placu Świętego Piotra w Watykanie. Świat wstrzymał oddech, gdy Mehmet Ali Agca postrzelił wówczas Jana Pawła II. Wiele osób fakt, że papieżowi udało się zamach przeżyć, uznało za prawdziwy cud. Wkrótce po zamachu Watykan przekazał wiernym słowa Ojca Świętego skierowane do swojego niedoszłego zabójcy: „Modlę się za brata, który zadał mi cios, i szczerze mu przebaczam”. Dwa lata później świat obiegły zdjęcia ze spotkania papieża z tureckim zamachowcem, będącego jednocześnie gestem pojednania i odpuszczenia win swojemu oprawcy.

To właśnie pamiętne słowa Jana Pawła II będą staną się hasłem poruszającego widowiska z udziałem wybitnych polskich artystów, którzy pragnął dziś, 40 lat później, przywołać pamięć o tamtych wydarzeniach, przypominając jednocześnie przesłanie, które papież niósł wówczas światu swoim przykładem. W koncercie „Modlę się i przebaczam”, który obędzie się w kościele św. Piotra w Wadowicach, wystąpią także osoby, które pod wypływem uczynku Ojca Świętego także darowały winę inny, by podzielić się swoim świadectwem, wśród nich Eleni. Do udziału w wydarzeniu zaproszeni zostali Sebastian Karpiel-Bułecka z zespołem Zakopower, Piotr Cugowski, Tomasz Szczepanik z zespołu Pectus, Arka Noego i wielu innych.
Źródło info i foto: se.pl