Sąd aresztował podejrzanych o brutalne zabójstwo w Lubaniu

Na trzy miesiące aresztował sąd trzech mężczyzn w wieku od 21 do 38 lat, podejrzanych o brutalne zabójstwo, do którego doszło w nocy z 15 na 16 marca w Lubaniu (woj. dolnośląskie) – poinformowała w poniedziałek Prokuratura Krajowa. Jak podała w komunikacie Prokuratura Krajowa, podejrzani o zbrodnię to Piotr M., Patryk M. i Paweł M. – mieszkańcy Lubania.

Mieli oni, zdaniem śledczych, brutalnie pobić mężczyznę – uderzać go m.in. metalowym prętem, a nożem zadać rany twarzy. „Następnie sprawcy pozostawili konającego pokrzywdzonego w mieszkaniu, gdzie na skutek odniesionych obrażeń zmarł” – podała prokuratura.

Podejrzani o tę zbrodnię usłyszeli zarzuty zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem. Na wniosek prokuratury zostali aresztowani na trzy miesiące. Grozi im dożywocie.
Źródło info i foto: interia.pl

7 lat więzienia za zabicie bezdomnego

Do zdarzenia doszło w Elblągu w czerwcu tego roku. Patryk M. zaczepił bezdomnego mężczyznę, któremu dał wcześniej 5 zł. Chłopak domagał się zwrotu pieniędzy; gdy bezdomny stwierdził, że ich nie ma, 22-latek zaczął go kopać i bić pięściami – opisuje „Gazeta Wyborcza”.

Po kilku minutach Patryk M. ochłonął i poprosił przechodnia o wezwanie karetki. Mężczyzny nie udało się uratować, a badanie wykazało, że sprawca w chwili pobicia miał we krwi ponad pół promila alkoholu. Prokuratura oskarżyła 22-latka o pobicie ze skutkiem śmiertelnym (grozi za to do 12 lat więzienia). Do procesu jednak nie doszło; Patryk M. przyznał się do winy, wyraził skruchę i chciał dobrowolnie poddać się karze 7 lat pozbawienia wolności, którą zaproponował obrońca. Oskarżony podkreślał, że bardzo żałuje swojego czynu, a jego zamiarem nie było zabicie mężczyzny. Do wniosku 22-latka przychylił się sąd, który wziął pod uwagę m.in. to, że chłopak czynnie uczestniczył w reanimacji poszkodowanego.
Żródło info i foto: Gazeta.pl

Patryk M. skatował sąsiada

Młody mężczyzna i jego kumple skatowali na śmierć sąsiada i zgwałcili jego ukochaną. – „Wiem, że to nie wróci sąsiadowi życia, ale przepraszam za syna mordercę” – łka dzisiaj matka zwyrodnialca, która spała w najlepsze, gdy za jej ścianą rozgrywał się dramat – opisuje se.pl
Do makabrycznej zbrodni doszło w ubiegłym tygodniu. Tadeusz Szymański (48 l.) nie mógł zmrużyć oka, bo zza ściany, z mieszkania sąsiadów dobiegały głośne krzyki. Mężczyzna poprosił więc ich o to, by nie lekceważyli ciszy nocnej. Ale bawiący się w najlepsze Patryk M. i trzej jego kumple nie mogli znieść tego, że ktoś ich poucza. Żródło info i foto: se.pl

Krzysztof F. kontorluje stragany

Nielegalny handel na Sadybie kontroluje Krzysztof F. z Piotrkowa Trybunalskiego – czytamy na Życie Warszawy.com.pl
To jego ludzi zatrzymała policja. On sam pojawił się na Bonifacego tylko na chwilę, w jeepie. W środę na rogu Powsińskiej i św. Bonifacego strażnicy miejscy likwidowali nielegalne stragany z owocami. Doszło do bijatyki z handlarzami, którzy sami zniszczyli towar, bo nie chcieli go oddać. W trakcie burdy ranny został jeden strażnik. Przebywa w szpitalu z urazem kręgosłupa. Trzech handlarzy zatrzymała policja. Andrzej M. (41 lat, jest zameldowany we wsi pod Wyszkowem), jego brat Patryk M. (17 lat) oraz Marek P. (23 lata, pochodzi spod Radomia) usłyszeli zarzuty naruszenia nietykalności cielesnej funkcjonariuszy policji i straży miejskiej. Grozi im do 3 lat pozbawienia wolności. Żródło info i foto: zw.com.pl