Posts Tagged “pedofil”

Jak ustalił “Super Express”, aż 1000 pedofilskich zdjęć i filmów zabezpieczyli śledczy w komputerze byłego doradcy Andrzeja Leppera (+57 l.) Piotra T. (54 l.). Do tego biegły, który badał komputer specjalisty ds. wizerunku, wykrył, że usunięto z laptopa plik zawierający program do pobierania i rozpowszechniania pedofilskich treści. Piotr T. nie przyznaje się do zarzutów.

- Cała sprawa ma początek w czerwcu 2015 r. Wtedy to policjanci otrzymali od niemieckich funkcjonariuszy informację, że na komputer znajdujący się w domu, w którym mieszka Piotr T., ściągane są treści pornograficzne z udziałem osób małoletnich. Policjanci zdecydowali się wejść do tego pomieszczenia i zabezpieczyć komputery, z których korzystał Piotr T. Wtedy nie postawiono mu zarzutów. Powołaliśmy biegłego z zakresu informatyki, który zbadał komputer. Okazało się, że zainstalowany był program, który umożliwiał ściąganie i rozpowszechnianie takich plików, jak również samą obecność takich plików. Łącznie to jest 500 plików- zdjęć z pornografią dziecięcą i 500 plików filmów z pornografią z udziałem małoletnich. Oprócz tego jeden film z przemocą i jeden film z udziałem zwierzęcia. Program usuwano z komputera, biegłemu udało się go odtworzyć – ujawnia nam Marcin Saduś, rzecznik prokuratury Warszawa-Praga.

Przypomnijmy, że Piotr T., były doradca Leppera, został zatrzymany 21 października. Usłyszał zarzuty związane z posiadaniem i rozpowszechnianiem pornografii dziecięcej. Obecnie siedzi w areszcie. Grozi mu do 12 lat więzienia. – Musiałbym być zboczeńcem, żeby mieć coś takiego u siebie. I kompletnym idiotą. Albo mi ktoś coś podrzucił, albo próbował podrzucić – bronił się T. w 2015 r. Obecnie także nie przyznaje się do zarzutów.
Źródło info i foto: se.pl

Comments Brak komentarzy »

Mężczyzna, który zgwałcił dwunastolatkę, otrzymał od sądu prawa do opieki nad jej dzieckiem. 27-latek odsiadywał też wyrok za inne przestępstwo seksualne na dziecku – informuje brytyjski The Independent. Gwałt miał miejsce dziewięć lat temu. W jego wyniku dwunastolatka zaszła w ciążę i urodziła syna. Amerykański sąd po testach DNA przyznał mężczyźnie prawa do opieki nad biologicznym synem.

21-letnia obecnie ofiara gwałtu przebywała pod opieką urzędu zajmującego się ofiarami czynów pedofilskich. W wyniku potwierdzenia ojcostwa 27-latek otrzymał od sądu adres i imię swojego biologicznego dziecka (bez zgody matki) – czytamy.

Sprawę krytykuje prawnik 21-latki, Rebecca Kiessling, nazywająca całą sprawę “szaleństwem” – Wszystko w tej sprawie zostało poprowadzone źle – mówi.

Za czyn z przeszłości mężczyznę skazano na rok więzienia. Ostatecznie wypuszczono go po odbyciu połowy kary. W marcu 2010 roku 27-latka oskarżono o gwałt na 13- i 15-latce, za który odsiadywał siedmioletni wyrok.
Źródło info i foto: onet.pl

Comments Brak komentarzy »

Dzięki jej wielomiesięcznej pracy udało się wytropić i złapać ukrywającego się przez wiele lat w Rosji groźnego i bezwzględnego pedofila. Teraz została ukarana. Prokuratura nałożyła bowiem na Ewę Źarską łączną karę 6 tysięcy złotych, a sąd podtrzymał tę decyzję. Wszystko dlatego, że nie ujawniła danych informatora.

Reporterka Polsat News poinformowała o całej sytuacji na swoim profilu na Facebooku:

“Za ten reportaż dziękował Minister Sprawiedliwości i Pani Premier. Dostaliśmy nominacje do nagród ale – co najważniejsze – dzięki naszej wielomiesięcznej pracy, po wielu latach, Krzysztof P. został zatrzymany w Rosji i czeka w areszcie domowym na decyzję o ekstradycji. A tymczasem dziś mi za pomoc wymiar sprawiedliwość” – czytamy w poście.

“A wydawało mi się, że w praworządnym kraju powinno karać się przestępców a nie tych, którzy pomagają w ich namierzeniu. Puenta: dalej zamierzam robić swoje” – podsumowuje dziennikarka. Jak dodaje, chodzi o dane informatora, których nie ujawniła, a w których posiadaniu i tak znajduje się policja.

Co na to prokuratura?
W jaki sposób prokuratura, która jako pierwsza nałożyła na reporterkę karę, argumentuje swoją decyzję?

– Dziennikarka jest jedyną osobą, która ma dane informatora. Bez tego nazwiska nie jesteśmy stanie zweryfikować jej informacji o rzekomym zabójstwie – mówi Wirtualnej Polsce rzecznik prokuratury Krzysztof Kopania. Zapewnia, że personalia informatora są objęte klauzulą poufności i że nie dotarłyby do żadnej osoby postronnej.

Bulwersująca sprawa

Poszukiwany za pedofilię Krzysztof P. od 2001 roku mieszkał w Rosji. Od 2006 był poszukiwany przez polską policję, jednak dopiero w 2011 r. usłyszał zarzut rozpowszechniania dziecięcej pornografii. Mężczyzna nie przyznaje się do winy. O jego sprawie zrobiło się głośno, gdy wyszło na jaw, jak Krzysztof P. chwalił się w internecie tym, że poćwiartował ciało 6-latki. Udało się go złapać dopiero w tym roku w Rosji, właśnie dzięki dziennikarskiemu śledztwu Ewy Żarskiej.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Comments Brak komentarzy »

Pendrive, a na nim filmy, dowodzące wykorzystania dzieci przez pedofila, znaleziono przy jednym ze sklepów we Wrocławiu. Znalazca urządzenia zawiadomił policję. Wszystko zaczęło się w grudniu ub. r. – informuje “Gazeta Wrocławska”. Pewien mężczyzna obok kosza na śmieci znalazł nośnik pamięci. Zabrał go do domu i włożył do komputera, żeby sprawdzić czy coś jest nagrane. Zobaczył dziecięcą pornografię. Natychmiast zaniósł swoje znalezisko na komisariat Wrocław-Leśnica.

Okazało się, że część filmów pochodzi z internetu, a niektóre zostały nagrane w Polsce. Filmy z mężczyzną, wykorzystującym seksualnie piątkę dzieci powstawać miały od 2010 roku. Funkcjonariusze szybko ustalili, że na kilku nagraniach jest 30-letni Dawid P., mieszkaniec Leśnicy. Zatrzymany przyznał się do seksualnego wykorzystania piątki nieletnich. Wiadomo, że ofiary miały mniej niż 15 lat.

Zdaniem lekarzy Dawid P. jest częściowo niepoczytalny. Uznali, że ma “w znacznym stopniu ograniczoną zdolność pokierowania własnym postępowaniem”. Niedawno do sądu trafił akt oskarżenia w tej sprawie. Dawid P. czeka na proces w areszcie.
Źródło info i foto: wp.pl

Comments Brak komentarzy »

Częstochowska policja zatrzymała 39-latka, podejrzanego o składanie propozycji seksualnych przez internet 13-latce. Piotr S. wpadł, bo o rozmowach z nim poinformował “łowca pedofilów”, który udawał dziewczynkę w sieci. – Mężczyzna nie wiedział, że tak naprawdę po drugiej stronie komputera siedzi osoba dorosła. Próbował umówić się z dzieckiem na spotkanie. Na to spotkanie przyszli policjanci z wydziału kryminalnego – poinformowała Marta Ladowska z policji w Częstochowie. Podczas przesłuchania podejrzany przyznał się do zarzucanych mu czynów. Wcześniej funkcjonariusze przeszukali jego mieszkanie. Zabezpieczyli komputer, na którym miały znajdować się treści pedofilskie.

- W toku dalszego postępowania konieczne jest zbadanie zawartości komputera Piotra S. celem ustalenia, czy takich propozycji seksualnych nie składał także innym małoletnim – powiedział Tomasz Ozimek z Prokuratury Okręgowej w Częstochowie.
Źródło info i foto: interia.pl

Comments Brak komentarzy »

Pochodzący z Wenezueli Alvaro F. ponownie został zatrzymany przez sopocką policję. Nauczyciel hiszpańskiego od roku podejrzany jest o czyny pedofilskie. Służby zabezpieczyły też materiały pornograficzne, które znaleziono w jego mieszkaniu.

Nie wszyscy uwierzyli od razu

60-letni Alvaro F. pochodzi z Wenezueli. W Polsce mieszka od 20 lat, zarabia jako nauczyciel hiszpańskiego (o statusie tzw. native speakera). Dwa lata temu został zatrudniony w prestiżowej Prywatnej Sopockiej Szkole Montessori, gdzie uczył dzieci z zerówki i wczesnych klas podstawówki.

Wiosną 2016 roku jedna z uczennic powiedziała swoim rodzicom, że “pan Alvaro kładzie jej rękę na pupie”. Mama dziewczynki zaalarmowała grupę rodziców, którzy potwierdzili, że ich dzieci również padły ofiarą molestowania. Wenezuelczyk miał je obmacywać, całować i brać na kolana.

O całej sytuacji powiadomiono również prokuraturę, a także dyrekcję placówki, która jednak broniła mężczyzny, podobnie jak niektórzy rodzice.

Petycja w obronie

W grudniu ubiegłego roku Alvaro F. został po raz pierwszy zatrzymany przez policję. Przeszukano wówczas jego mieszkanie, gdzie znaleziono 162 płyty CD, 17 pendrive’ów oraz laptopa. Nośniki te miały zawierać treści pornograficzne.

Nauczyciel trafił do aresztu. Petycję w jego obronie podpisało jednak 26 osób. W końcu zamiast trzech miesięcy spędził w areszcie 46 dni. W tym czasie nadal przesłuchiwano jego kolejnych uczniów.

Obszerny materiał pornograficzny

W poniedziałek doszło do ponownego zatrzymania. Jak podaje “GW”, sopocka prokuratura, dysponując opinią biegłego seksuologa w sprawie znalezionych filmów i zdjęć, złożyła do sądu wniosek o areszt i postawiła mu zarzuty „przechowywania i posiadania treści pornograficznych z udziałem małoletniego” (czyli poniżej 15. roku życia) oraz „posiadania i przechowywania treści pornograficznych przedstawiających wizerunek małoletniego uczestniczącego w stosunku płciowym z osobą dorosłą”.

Jak przyznają w rozmowie z gazetą przedstawiciele prokuratury, działania trwały tak długo, ponieważ materiał, na podstawie którego ostatecznie postawiono Alvaro F. zarzuty, był bardzo obszerny – w postępowanie zaangażowani byli zarówno informatycy, jak i biegły seksuolog.

60-latek znów trafił do aresztu i tym razem rzeczywiście ma w nim spędzić trzy miesiące. Grozi mu do 12 lat więzienia. On sam odmówił składania wyjaśnień i nie przyznaje się do winy.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Comments Brak komentarzy »

Policjanci z Częstochowy zatrzymali 39-latka, podejrzanego o składanie przez Internet propozycji seksualnych 13-latce. Jak ustalili śledczy, w sobotę mężczyzna umówił się z dziewczynką. Nie wiedział, że tak naprawdę konwersację w sieci prowadzi z dorosłą osobą. Na spotkanie przyszli policjanci z wydziału kryminalnego.

Do kryminalnych z częstochowskiej komendy zgłosił się w sobotę “łowca pedofilów”. Internauta oświadczył, że trafił na trop mężczyzny, który myśląc, że rozmawia z 13-latką zaczął składać jej propozycje obcowania płciowego oraz poddania się innej czynności seksualnej. Usiłował też umówić się na spotkanie przy jednym ze sklepów w Częstochowie. 39-latek oczekiwał na dziewczynkę, jednak zamiast niej na spotkanie przyszli policjanci.

Śledczy przeszukali mieszkanie zatrzymanego, w którym zabezpieczono między innymi komputer, na którym po wstępnej analizie ujawniono treści pedofilskie. Konieczne będzie teraz dokładne sprawdzenie zabezpieczonych nośników.

39-latek usłyszał wczoraj, 18.09.br., zarzuty składania propozycji seksualnych małoletniej poniżej 15 roku życia oraz posiadania niedozwolonych treści pornograficznych z udziałem osób małoletnich, które znajdowały się w jego komputerze. Na wniosek policjantów z wydziału kryminalnego i prokuratora z Prokuratury Rejonowej Częstochowa-Południe sąd zadecydował o zastosowaniu wobec podejrzanego środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania.
Źródło info i foto: Policja.pl

Comments Brak komentarzy »

Mężczyzna miał porwać dziewczynkę, wywieźć ją kilkanaście kilometrów dalej i wykorzystać seksualnie. Policja szuka mężczyzny, prawdopodobnie mieszkańca województwa lubuskiego. – To było brutalne zdarzenie – mówią funkcjonariusze.

8-latka w czwartek wracała ze szkoły we wsi Bierzwnik (powiat choszczeński w Zachodniopomorskiem). Nagle zatrzymał się koło niej samochód. Kierowca miał zachęcić dziewczynkę do wejścia do samochodu. Ta wsiadła do auta, choć nie znała mężczyzny. Kierowca miał, według jej zeznań, wywieźć ją poza granice województwa. Tam miało dojść do molestowania seksualnego. Następnie mężczyzna porzucił ją w Dobiegniewie w województwie lubuskim. Całe zdarzenie trwało około godziny.

Trwa poszukiwanie podejrzanego

- Obecnie prowadzimy intensywne czynności mające na celu ustalenie i schwytanie mężczyzny podejrzanego o dokonanie tego przestępstwa. Dziewczynka jest w domu pod opieką rodziców. Kiedy to będzie możliwe, w obecności psychologa zostanie przesłuchana w sądzie – informuje nas nadkomisarz Marcin Maludy, rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej Policji w Gorzowie. Dziewczynka przeszła już badania medyczne.

Sprawę prowadzą policjanci z powiatu strzelecko – drezdeneckiego, wsparci grupą funkcjonariuszy z Komendy Wojewódzkiej Policji w Gorzowie Wielkopolskim. Dla dobra śledztwa i poszkodowanej nie zdradzają szczegółów sprawy. – Mogę powiedzieć tylko, że to było brutalne i bulwersujące zdarzenie – zaznacza Maludy.
Źródło info i foto: tvn24.pl

Comments Brak komentarzy »

Policjanci z IV Komisariatu Policji w Krakowie zatrzymali 25-latka podejrzanego o pedofilię. Na trop mężczyzny wpadł internauta, który nawiązał kontakt z podejrzanym, podając się za nastolatkę. 25-latek został oskarżony o pokazywanie osobie nieletniej treści pornograficznych oraz o zmuszenie małoletniej poniżej 15 lat do kontaktów seksualnych.

Pod koniec sierpnia z policjantami IV Komisariatu Policji w Krakowie nawiązał kontakt internauta, który namierzył w sieci pedofila. Mężczyzna chcąc sprawdzić swoje podejrzenia, zaczął udawać 14-letnią dziewczynkę i rozpoczął „romans” z podejrzewanym. Bardzo szybko w odpowiedzi dostał nagie zdjęcia pedofila i propozycję spotkania w celach seksualnych. Ponieważ zarówno „14-latka” jak i pedofil mieszkają w Krakowie, na spotkanie umówili się na następny dzień. Internauta o całej sprawie poinformował policjantów, którzy pojawili się na spotkaniu i zatrzymali 25-letniego mężczyznę. Okazało się, że niedaleko miejsca randki znajduje się puste mieszkanie jego kolegi, do którego pedofil chciał zwabić dziewczynkę.

Podczas przeszukania miejsca zamieszkania podejrzanego funkcjonariusze zabezpieczyli należący do niego telefon komórkowy oraz komputer, które zostaną zbadane przez biegłych pod kątem dziecięcej pornografii oraz innych ewentualnych kontaktów z nieletnimi. W mieszkaniu podejrzanego znaleziono także narkotyki. W trakcie działań policjanci uzyskali informację, że człowiek ten mógł jakiś czas temu zmusić inną małoletnią do obcowania płciowego. Niestety, informacje te potwierdziły się. Do kontaktu seksualnego z mającą wówczas 14 lat dziewczynką miało dojść pod koniec 2015 r.

Mężczyźnie postawiono zarzuty pokazywania osobie poniżej 15. roku życia treści pornograficznych, (art.200par.3 KK ) oraz składania małoletnim za pomocą sieci propozycji obcowania płciowego (art.200 a par.2 KK ). Dodatkowo prokurator postawił mu zarzut doprowadzenia małoletniej poniżej 15 lat do obcowania płciowego w drugiej połowie listopada 2015 r. oraz w grudniu 2015 r. (przestępstwo z art. 200 §1 KK). 25-latek przyznał się do stawianych mu zarzutów. Decyzją sądu został tymczasowo aresztowany na 3 miesiące. Mężczyzna był już w przeszłości karany za podobne przestępstwa.
Źródło info i foto: Policja.pl

Comments Brak komentarzy »

Mariusz T. odmówił składania wyjaśnień po usłyszeniu zarzutu posiadania i udostępnienia pornografii dziecięcej, który przedstawiła mu w czwartek płocka prokuratura okręgowa. T. od 2014 r. przebywa w Krajowym Ośrodku Zapobiegania Zachowaniom Dyssocjalnym w Gostyninie (Mazowieckie).

Według śledczych, nośniki cyfrowe, które w 2016 r. odkryto u Mariusza T., zawierały treści pornograficzne z udziałem małoletnich w wieku od 15 do 18 lat oraz osób poniżej 15. roku życia. Przesłuchanie Mariusza T. trwało w czwartek niespełna godzinę.

Jak poinformowała rzeczniczka płockiej prokuratury okręgowej Iwona Śmigielska-Kowalska, zarzut wobec Mariusza T. dotyczy posiadania przez niego w trakcie pobytu w Krajowym Ośrodku Zapobiegania Zachowaniom Dyssocjalnym w Gostyninie, w okresie od stycznia 2015 r. do kwietnia 2016 r., dziewięciu plików komputerowych z pornografią dziecięcą oraz udostępnienia jednego takiego pliku współlokatorowi.

“Mariusz T. oświadczył, że zrozumiał przedstawiony zarzut. Odmówił składania wyjaśnień. Powiedział, że chciałby skorzystać z pomocy obrońcy z urzędu. W związku z tym prokurator pouczył go o trybie uzyskania pomocy adwokata i na tym czynność przedstawienia zarzutu została zakończona” – powiedziała Śmigielska-Kowalska.

Pornografia z internetu

Jak przyznała, na obecnym etapie śledztwa przyjęto, że Mariusz T. samodzielnie ściągał pliki zawierające pornografię dziecięcą z internetu. Dodała, że zgodnie z Kodeksem karnym, za posiadanie materiałów z pornografią dziecięcą Mariuszowi T. grozi kara pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat.

Śmigielska-Kowalska zapowiedziała, że w najbliższym czasie planowane jest powołanie biegłych mających przeprowadzić badania Mariusza T., czy popełniając zarzucane mu czyny był w pełni poczytalny.

W związku z podejrzeniem posiadania przez Mariusza T. materiałów z pornografią dziecięcą, w kwietniu 2016 r. policja skonfiskowała w Krajowym Ośrodku Zapobiegania Zachowaniom Dyssocjalnym w Gostyninie nośniki cyfrowe, w tym laptop i telefon komórkowy. Nośniki odkryto także u trzech kobiet, które odwiedzały w ośrodku Mariusza T., w tym u jego żony.

W sumie zabezpieczono ok. 70 nośników cyfrowych. Część z nich była zaszyfrowana. Ich odczytaniem zajęli się, na zlecenie prokuratury, biegli z zakresu informatyki. W tej sprawie powołano dwa zespoły specjalistów. Niektórych nośników nie udało się dotąd odszyfrować.

Mariusz T. przebywa w Krajowym Ośrodku Zapobiegania Zachowaniom Dyssocjalnym przy Regionalnym Ośrodku Psychiatrii Sądowej w Gostyninie koło Płocka od kwietnia 2014 r. Trafił tam po odbyciu kary 25 lat więzienia za zabójstwo czterech chłopców. O umieszczeniu Mariusza T. w specjalnym ośrodku zdecydował sąd na mocy ustawy z 2013 r. o postępowaniu wobec osób z zaburzeniami psychicznymi stwarzających zagrożenie życia, zdrowia lub wolności seksualnej innych osób. Na czwartkowe przesłuchanie w płockiej Prokuraturze Okręgowej Mariusz T. został dowieziony z Krajowego Ośrodka Zapobiegania Zachowaniom Dyssocjalnym w Gostyninie w konwoju policyjnym.

W ostatnich latach Mariusz T. już raz został skazany za posiadanie pornografii dziecięcej w czasie, gdy przebywał jeszcze w zakładzie karnym w Strzelcach Opolskich w latach 2006-14. W lipcu 2015 r. Sąd Rejonowy w Gostyninie orzekł wobec niego karę 5,5 roku pozbawienia wolności. Wyrok ten uprawomocnił się, gdy podtrzymał go Sąd Okręgowy w Płocku, który w marcu 2016 r. odrzucił apelację wniesioną przez obronę.

Wykonanie kary więzienia wobec Mariusza T. Sąd Rejonowy w Gostyninie zawiesił do czasu zakończenia jego pobytu w Krajowym Ośrodku Zapobiegania Zachowaniom Dyssocjalnym. O tym, czy dalszy pobyt Mariusz T. w tym specjalnym ośrodku jest niezbędny, co pół roku, na podstawie opinii biegłych, decyduje Sąd Okręgowy w Płocku – ostatni raz taka decyzja została wydana w kwietniu.
1318 plików

Proces o posiadanie przez Mariusza T. pornografii dziecięcej w latach 2006-14, czyli podczas odbywania kary pozbawienia wolności w zakładzie w Strzelcach Opolskich, toczył się na podstawie aktu oskarżenia wniesionego przez tamtejszą prokuraturę.

Główny zarzut dotyczył posiadania przez Mariusza T. – w celi zakładu karnego, a także w domu w Piotrkowie Trybunalskim – sprowadzonych od nieustalonej osoby zdjęć oraz filmów pornograficznych z udziałem małoletnich na 1318 plikach komputerowych.
Inny zarzut aktu oskarżenia obejmował posiadanie przez Mariusza T. 18 plików komputerowych zawierających treści pornograficzne przedstawiające tzw. przetworzony wizerunek małoletniego uczestniczącego w czynnościach seksualnych – chodzi np. o przeklejanie twarzy dzieci na obrazy ciał osób dorosłych.

Do popełnienia tych czynów doszło w czasie, gdy Mariusz T. za zgodą władz zakładu karnego w Strzelcach Opolskich mógł korzystać w celi z prywatnego komputera. Trzy twarde dyski przesłał do swej matki w Piotrkowie Trybunalskim. To ona w 2014 r. zgłosiła organom ścigania, że na tych dyskach mogą się znajdować materiały z pornografią dziecięcą.

Jak informowała prokuratura, w trakcie śledztwa dotyczącego posiadania przez Mariusza T. w latach 2006-14 pornografii z udziałem dzieci przyznał się on do zarzucanych mu czynów. Pytany, dlaczego posiadał pliki z dziecięcą pornografią, miał powiedzieć, że “w tym czasie lubił to oglądać”. Biegli, powołani wtedy przez śledczych, orzekli, że Mariusz T., popełniając czyny objęte aktem oskarżenia, był w pełni poczytalny.
Źródło info i foto: interia.pl

Comments Brak komentarzy »