Posts Tagged “pedofil”

75-letni pedofil molestował córeczkę znajomych. Całą winą obarczył dziecko i uważa, że jest “dobrym chrześcijaninem”.

Pedofil molestował córkę znajomych

75-latek pochodzący z południowej Afryki – Cornelus Bezuidenhout – molestował 6-letnią córkę znajomych. Mężczyzna nie widzi swojej winy tłumacząc, że jest przykładnym chrześcijaninem, a dziecko świadomie go uwiodło. Należy podkreślić, iż Bezuidenhout również jest ojcem pięciorga dzieci. Fakt ten nie powstrzymał go jednak przed notorycznym molestowaniem córki nowych znajomych, którą się opiekował.

Okoliczności przestępstwa

Do zdarzenia doszło w Melbourne, w Australii, gdzie obecnie mieszka Cornelus. Mężczyzna zajmował się wówczas 6-letnią córeczką nowopoznanych znajomych. Podczas nieświadomości rodziców wielokrotnie molestował dziewczynkę po odebraniu z przedszkola, podczas wspólnych wycieczek do parku i zabaw lalkami. Sytuacja wyszła na jaw dopiero, gdy przerażone dziecko zaczęło błagać rodziców, by zabronili 75-latkowi zbliżać się do ich domu. Z początku próbowała wyjaśnić, iż opiekun „nie jest tak miły, jak się wydaje”. Dopiero później przyznała, że Cornelus Bezuidenhout dotykał ją w niewłaściwy sposób.

Pedofil nie widział swojej winy

75-latek z początku nie przyznawał się do winy. Dopiero z czasem potwierdził, że dopuścił się napaści seksualnej na dziecku w wieku poniżej 16 lat. Pedofil próbował przekonywać policjantów, że jest „dobry chrześcijaninem”, całe zdarzenie były zabawą, a dziewczynka „dobrze wiedziała, co robi”. Według informacji podanych przez „Daily Mail” mężczyzna został skazany na 22 miesiące więzienia. O warunkowe zwolnienie może się ubiegać po 10 miesiącach, jednak wcześniej (za ok 7 miesięcy) ma zostać deportowany do RPA. Żona Bezuidenhouta złożyła już papiery rozwodowe.
Źródło info i foto: wp.pl

Comments Brak komentarzy »

„Rząd szykuje się do kolejnego etapu zaostrzania kursu wobec przestępców, których ofiarami są nieletni. Surowsza kara będzie grozić nie tylko pedofilowi, lecz także 17-latkowi, który zaczął współżyć ze swoją niespełna 15-letnią dziewczyną” – podaje „Dziennik Gazeta Prawna”.

„Po uruchomieniu budzącego emocje rejestru sprawców przestępstw seksualnych resort sprawiedliwości, autor koncepcji, zamierza podwyższyć sankcje za molestowanie i gwałcenie małoletnich poniżej 15. roku życia. Projekt zmian w kodeksie karnym, do którego dotarł DGP, jest już gotowy” – czytamy w „DGP”.

– Przestępcy, którzy w odrażający sposób krzywdzą dzieci, muszą się liczyć z najsurowszymi konsekwencjami – mówił niedawno minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro.

– Chcemy wprowadzić zasadę zero tolerancji – zaznaczał. W praktyce dla sprawców oznacza to nie tylko jeszcze dłuższą izolację, lecz także brak perspektyw na przedterminowe zwolnienie.

„Najsurowiej zostaną potraktowani pedofile, którzy wykorzystują seksualnie, w tym gwałcą, dzieci poniżej siódmego roku życia. Będą mogli trafić do więzienia nawet na 20 lat. Przestępcom molestującym bez stosowania przemocy nieco starszych, ale wciąż małoletnich (poniżej 15. roku życia), ma grozić do 15 lat pozbawienia wolności. Obecnie sądy mogą skazać takich sprawców na maksymalnie 12 lat” – czytamy.

„Propozycja zaostrzenia kar za przestępstwa seksualne wobec małoletnich znalazła się w projekcie dużej nowelizacji kodeksu karnego, nad którą kończy prace Ministerstwo Sprawiedliwości. Już w czerwcu szef resortu Zbigniew Ziobro zapowiadał, że chce, aby winni byli traktowani zgodnie z zasadą zero tolerancji” – podaje gazeta.

– Wobec sprawców ciężkich przestępstw z użyciem przemocy, przestępstw okrutnych, przestępstw związanych ze zgwałceniem, w tym dzieci, a więc przestępstw pedofilskich oraz morderstw na tle seksualnym, uważam, że polskie państwo powinno reagować bezwzględnie i brutalnie, ale w ramach prawa i cywilizowanych reguł gry – przekonywał Ziobro.

Zmiany w kodeksie karnym, do których dotarł DGP, wcielają te założenia w życie. „Podczas gdy obecnie art. 200 k.k. par. 1 przewiduje sankcję od dwóch do 12 lat więzienia za obcowanie płciowe z małoletnim do 15. roku życia, po reformie górna granica kary przesunie się do 15 lat. Pojawi się też nowy typ przestępstwa – wykorzystywanie seksualne dziecka poniżej 7. roku życia. Wobec sprawcy takiej zbrodni sąd będzie mógł orzec karę pozbawienia wolności od trzech do 20 lat” – podaje „Dziennik Gazeta Prawna”.

„Przepis dotyczący wykorzystywania seksualnego dzieci jest bardzo pojemny i obejmuje nie tylko czyny osób zaburzonych czy molestowanie w rodzinie, lecz także aktywność seksualną między 17-letnim czy 18-letnim chłopakiem i jego niespełna 15-letnią dziewczyną (w rozumieniu prawa karnego – małoletnią)” – czytamy.

Przypadki, w których w grę wchodzi aktywność seksualna między (prawie) rówieśnikami, to niemal jedna trzecia wszystkich spraw wykorzystywania seksualnego. Często stanowią one spory problem dla sądów, bo do stosunków seksualnych dochodzi za obopólną zgodą partnerów i żadnemu z nich nie dzieje się krzywda. Najczęściej kończy się na najniższej karze (dwóch lat więzienia). Do nowelizacji procedury karnej z 2015 r. sądy mogły jeszcze orzec warunkowe zawieszenie jej wykonania.
Źródło info i foto: TVP.info

Comments Brak komentarzy »

3 listopada w Łodzi odbędzie się festiwal tatuażu Tattoo Days. Organizatorzy reklamują wydarzenie możliwością spotkania ponad 300 tatuatorów z Polski i Europy, pokazami mody, burleską, koncertami a także wystawą pt.: “Twórczość zza krat”. W ramach tego wydarzenia, uczestnicy będą mogli “podziwiać” obrazy autorstwa Mariusza Trynkiewicza – skazanego za zabicie i molestowanie czterech chłopców z Piotrkowa Trybunalskiego. Co ciekawe, organizator zapewnia, że Tattoo Days jest “imprezą dla całych rodzin”, także dla najmłodszych.

3 listopada do Hali Expo w Łodzi zjadą tatuażyści z całej Europy. To właśnie tam odbędzie się 11. edycja Tattoo Days. Wydarzenie będzie obfitować w wiele atrakcji: pokazy mody, burleskę, mistrzostwa w strzyżeniu bród oraz koncerty (gwiazdą będzie Quebonafide). Nas jednak zainteresowała wystawa organizowana przez Polskie Muzeum Tatuażu, na której zostaną zaprezentowane prace polskich więźniów.

W zbiorach znalazły się także dzieła Mariusza Trynkiewicza. Organizator nie precyzuje, czy chodzi o “szatana z Piotrkowa”, być może mamy do czynienia ze zbieżnością nazwisk. Przy czym sam fakt wspominania o pedofilu, który z zimną krwią zabił czterech chłopców, a ich ciała spalił w lesie, jest kiepskim pomysłem na rozreklamowanie imprezy. Tym bardziej, że jeśli wierzyć opisowi – mogą w niej uczestniczyć całe rodziny.

Warto nadmienić, że w 2014 roku pod ostrzałem opinii publicznej znalazła się Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy, która jak ustalił dziennik.pl, sprzedawała na swoich aukcjach obrazy więźniów zakładu karnego w Strzelcach Opolskich, gdzie karę odbywał Trynkiewicz. Na licytację miały trafić także obrazy jego autorstwa, które namalował podczas zajęć arteterapii (wykorzystywanej w resocjalizacji). Fundacja tłumaczyła później, że obrazy przekazane przez zakład karny są zazwyczaj anonimowe. Nie wiadomo również przez kogo zostały kupione i za ile.
Źródło info i foto: Fakt.pl

Comments Brak komentarzy »

41-letni mieszkaniec wioski pod Siedlcami gwałcił swojego syna, udostępniał w internecie materiały pornograficzne z jego udziałem i woził go do innych pedofilów. – Nigdy nie przypuszczałam, że może być taką bestią – mówi jego żona. Sąd okręgowy skazał go na 12 lat więzienia.

41-latek został aresztowany w wyniku międzynarodowego śledztwa w sprawie szajki pedofilów – pisze „Super Express”. Inny Polak, mieszkający w Rumunii, został zatrzymany za udostępnianie w internecie materiałów o charakterze pedofilskim. Jeden z nich przedstawiał ojca gwałcącego swojego syna. Horror miał miejsce pod Siedlcami.

Śledczy dotarli do autora nagrania. Okazał się nim 41-latek. Na jego komputerze znaleziono szereg materiałów pedofilskich. To jednak nie wszystko. Mężczyzna miał także wozić swojego syna do innych pedofilów.

Żona 41-latka w rozmowie z „Super Expressem” przyznaje, że gdy dowiedziała się o sprawie, przeżyła szok. – Nie chcę znać męża. Wyszłam za niego w 2008 r., gdy jego synek z poprzedniego małżeństwa miał pół roku. Przygarnęłam go z dzieckiem, bo jego żona uciekła. Później na świat przyszli dwaj synowie. Nigdy nie przypuszczałam, że może być taką bestią. Kilka razy zabierał synka do lekarza do Warszawy. I właśnie wtedy musiał go fotografować – mówi.

Mężczyzna został skazany na 12 lat więzienia. Jego syn pozostaje pod opieką macochy.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Comments Brak komentarzy »

Wyrok 15 lat więzienia usłyszał 21-letni Grzegorz Sz. za uprowadzenie i zgwałcenie ośmiolatki oraz usiłowanie zgwałcenia dwóch innych małoletnich. Wyrok nie jest prawomocny – poinformował w piątek rzecznik lubuskiej policji Marcin Maludy.

Zgodnie z wyrokiem Sz. będzie mógł starać się o warunkowe zwolnienie nie wcześniej niż po dziesięciu latach. Oprócz tego ma zapłacić na rzecz pokrzywdzonej dziewczynki 100 tys. zł. Ma także zakaz zbliżania się i kontaktowania się z nią przez 15 lat oraz na 10 lat został pozbawiony praw publicznych – powiedział Maludy.

Dodał, że wyrok zapadł w czwartek przed Sądem Okręgowym w Gorzowie Wlkp. i był finałem głośnej sprawy z września 2017 r. Proces w tej sprawie z uwagi na dobro pokrzywdzonych był niejawny.

Do przestępstw, za których dokonanie sąd skazał 21-latka, doszło w sierpniu i we wrześniu ubiegłego roku. Prokuratura zarzuciła mu gwałt na ośmiolatce, którą uprowadził, kiedy wracała ze szkoły w Bierzwniku (woj. zachodniopomorskie). Został też oskarżony o usiłowanie zgwałcenia dwóch innych dziewczynek.

Mężczyzna został zatrzymany kilkanaście godzin po ostatnim z przestępstw – gwałcie na ośmiolatce – w swojej rodzinnej, niewielkiej wsi w gminie Drezdenko. Maludy zaznaczył, że w przypadku tak bulwersujących przestępstw ich sprawcy nie mogą liczyć na bezkarność, czego potwierdzeniem było szybkie zatrzymanie, a teraz skazanie Grzegorza Sz. na surową karę.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Comments Brak komentarzy »

Ona wracała ze szkoły, on zatrzymał się obok niej. Ośmioletnia dziewczynka nie znała mężczyzny, ale wsiadła do jego auta. Grzegorz Sz. wywiózł dziecko z dala od domu i zgwałcił. Sąd: mężczyzna ma trafić na 15 lat do więzienia. W Sądzie Okręgowym w Gorzowie zapadł wyrok w sprawie Grzegorza Sz.

- Mężczyzna był oskarżony o gwałt i usiłowanie gwałtów na nieletnich. Pokrzywdzonymi były trzy nieletnie osoby, z których najmłodsza miała 8 lat – wyjaśnia Lidia Wieliczuk, rzeczniczka Sądu Okręgowego w Gorzowie Wielkopolskim.

Prokurator Mariusz Dąbkowski wnioskował o 17 lat bezwzględnego pozbawienia wolności. Sędzia Joachim Wieliczuk zdecydował o nieco niższej karze i skazał mężczyznę na 15 lat pozbawienia wolności. Dodatkowo musi zapłacić 100 tys. zł na rzecz pokrzywdzonej ośmiolatki. Obrona oskarżonego zapowiedziała, że prawdopodobnie złoży odwołanie od wyroku. Proces toczył się za zamkniętymi drzwiami, ponieważ sędzia wyłączył w całości jawność ze względu na dobro ofiar.

Zgwałcił i porzucił w innym województwie

Sprawa Grzegorza Sz. w zeszłym roku zelektryzowała całą Polskę. 14 września 2017 roku ośmiolatka wracała ze szkoły we wsi Bierzwnik (powiat choszczeński w woj. zachodniopomorskiem). Nagle zatrzymał się obok niej opel movano. (

Kierowca miał zachęcić dziewczynkę do wejścia do samochodu. Dziewczynka wsiadła do auta, choć nie znała mężczyzny. Kierowca miał, według jej zeznań, wywieźć ją poza granice województwa. Tam miało dojść do gwałtu i molestowania seksualnego. Następnie Sz. porzucił ofiarę w Dobiegniewie w województwie lubuskim. Całe zdarzenie trwało około godziny.

Zatrzymany po obławie

Za porywaczem zarządzono obławę. 21-latka zatrzymano po dwóch dniach w miejscu jego zamieszkania. W zatrzymaniu Grzegorza Sz. brali udział antyterroryści. Mężczyzna był zaskoczony.

Jak się okazało, tego samego dnia, zanim porwał i zgwałcił 8-latkę, Grzegorz S. próbował namówić 10-letnią dziewczynkę, aby wsiadła do jego auta. Ta jednak się nie zgodziła. Natomiast miesiąc wcześniej, jeszcze w sierpniu 2017 roku na terenie województwa wielkopolskiego porwał i usiłował zgwałcić 14-letnią dziewczynkę.

- Zarzucono mu popełnienie czterech przestępstw. Trzy to czyny skierowane przeciwko obyczajności i wolności. Związane były one z osobami małoletnimi. Jeden dotyczy zgwałcenia i pozbawienia wolności, dwa pozostałe dotyczą usiłowania popełnienia takich czynów. Ostatni z zarzutów dotyczy prowadzenia pojazdu pod wpływem alkoholu – mówił Roman Witkowski, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Gorzowie Wielkopolskim.

W trakcie przesłuchania przyznał się do winy. Przed sądem nie wykazano jedynie, że prowadził auto po pijanemu.
Źródło info i foto: tvn24.pl

Comments Brak komentarzy »

Dwa zarzuty – nakłaniania nieletniej do obcowania płciowego i prezentowania jej treści pornograficznych – usłyszał 30-latek z okolic Radomia. Mężczyzna próbował umówić się na seks z 14-latką. Trafił na łowcę pedofilów. Teraz grożą mu 3 lata więzienia.

Mężczyznę namierzył w sieci Krzysztof Dymkowski – wrocławski łowca pedofilów. 30-letni przestępca pochodzi z powiatu zwoleńskiego. Przez Internet umówił się z 14-letnią dziewczynką, pod którą podszywał się Dymkowski. Proponował jej seks, wysyłał swoje nagie zdjęcia.

Został zatrzymany 29 września. W ustalonym miejscu spotkania, na jednej ze stacji benzynowych w Radomiu, zamiast 14-latki czekali na niego policjanci i Dymkowski z ekipą Telewizji Polsat. – Mężczyzna został zatrzymany i doprowadzony do prokuratury – mówiła portalowi „Echo Dnia” Kamila Adamska z KMP w Radomiu. – Policjanci zabezpieczyli komputer i telefon 30-latka.

Mężczyzna przyznał się do zarzucanych czynów i złożył wyjaśnienia. Prokurator zastosował wobec niego policyjny dozór.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Comments Brak komentarzy »

O tej sprawie w Jastrzębiu (woj. śląskie) mówili wszyscy. Prokuratorzy zebrali liczne dowody na to, że trener judo Robert R. przez 6 lat miał molestować seksualnie swoje kilkunastoletnie zawodniczki. Proces sądowy zakończył się wyrokiem. Ale okazało się, że to wcale nie koniec koszmaru skrzywdzonych dziewczynek.

Prokurator w akcie oskarżenia opisał szczegółowo obrzydliwe praktyki trenera: miał swoje zawodniczki dotykać po ciele i piersiach, całować i zapraszać do łóżka, tłumacząc że to „masaż sportowy”. Pięć dziewczynek opowiedziało, jak trener molestował je na obozie w Cetniewie, w Żywcu i w ośrodku MOSiR-u w Zakopanem.

W grudniu 2017 Sąd Okręgowy w Rybniku skazał Roberta R. na 6 lat więzienia i zakał mu zbliżać się do pokrzywdzonych. Trener odwołał się od wyroku, twierdząc że jest niewinny. Apelację wniósł też prokurator, który chciał kary 12 lat więzienia.

W piątek Sąd Apelacyjny w Katowicach uchylił wyrok sądu I instancji i przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia. Uznał, że Robert R. nie miał prawa do należytej obrony, a to dlatego że rybnicki sąd nie zgodził się na ponowne przesłuchanie trzech z pięciu pokrzywdzonych dziewczynek.

– Z jednej strony sąd ma zapewnić pokrzywdzonym, że nie będą słuchane powtórnie, z drugiej strony oskarżony ma prawo do obrony i jeśli zażąda takiej czynności, to się przesłuchanie powtarza. – powiedział sędzia Gwidon Jaworski.

O tym, czy dziewczynki będą musiały jeszcze raz przeżywać dramat, zdecydują teraz biegli psychologowie, którzy mają orzec czy powtórne przesłuchanie jest w ogóle możliwe. – Mam nadzieję, że do powtórki przesłuchania nie dojdzie. Dziecko przesłuchuje się raz i nagrywa przesłuchanie. Dlatego kolejne jest niepotrzebne – przekonuje psycholog Krystyna Kmiecik-Baran.
Źródło info i foto: Fakt.pl

Comments Brak komentarzy »

Mariusz Trynkiewicz w lipcu 1988 roku został skazany na karę śmierci (zamienioną później na 25 lat pozbawienia wolności) za zabójstwo czterech chłopców. Ewa Żarska, autorka książki „Łowca. Sprawa Trynkiewicza”, w programie „Onet Rano” stwierdziła, że ofiar „szatana z Piotrkowa” mogło być więcej. – To był człowiek, w którego głowie od dawna coś narastało – mówi w rozmowie z Jarosławem Kuźniarem.

Mariusz Trynkiewicz to seryjny morderca i przestępca seksualny, przez prasę nazwany „szatanem z Piotrkowa”. Pracował jako nauczyciel wychowania fizycznego. Za zabójstwo w lipcu 1988 roku czterech chłopców został skazany na karę śmierci zamienioną później (na mocy amnestii) na 25 lat pozbawienia wolności.

Odbywanie kary kończyło się 11 lutego 2014 roku. Dzień przed wyjściem mordercy funkcjonariusze więzienni przekazali prokuraturze szkice i zdjęcia znalezione w celi Mariusza Trynkiewicza, które miały zawierać treści o charakterze pedofilskim. 31 lipca 2015 roku został skazany na 5,5 roku pozbawienia wolności za posiadanie dziecięcej pornografii.

Mariusz Trynkiewicz – gdzie jest, co robi?

Ewa Żarska w programie „Onet Rano” zdradziła, że po publikacji książki o Trynkiewiczu zgłosiło się do niej wiele osób, które w młodości miały styczność z „szatanem z Piotrkowa”. Z ich informacji wynika, że Trynkiewicz przed zamordowaniem czterech chłopców dużo podróżował po kraju.

– W sprawie nie sprawdzono wielu wątków. Ja rozmawiałam z milicjantem, który tą sprawą się zajmował. On opowiadał, że milicjanci sprawdzili teren ówczesnego województwa piotrkowskiego, ale nie sprawdzali pozostałej części Polski, jeśli chodzi o zaginione dzieci – mówi Żarska. Dziennikarka podejrzewa, że przestępca ma na koncie więcej ofiar niż cztery. – Ale żeby mówić o konkretach, trzeba mieć konkretne dowody, a żeby je zdobyć, potrzeba kolejnych lat pracy – dodała.

Mariusz Trynkiewicz przebywa obecnie w ośrodku zamkniętym w Gostyninie, gdzie jest poddawany terapii. 30 października 2015 roku odbył się tam ślub Trynkiewicza z osobą, która, jak dotąd, nie upubliczniła swoich personaliów.

– Miał cały fanklub kobiet, które do niego pisały. Zło przyciąga – powiedziała Żarska.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Comments Brak komentarzy »

Wraz z wyrokiem sądu skazującym Pawła J. za pedofilię , Wydział Edukacji Urzędu Miasta Krakowa rozesłał do szkół ostrzeżenia, by szkoły nie zatrudniały mężczyzny. Problem w tym, że w pismach dostarczonych do szkół nie usunięto danych osobowych molestowanego chłopca. Gazeta Wyborcza pisząc o sprawie poinformowała, że matka pokrzywdzonego dziecka pozwała gminę.

Jak informuje Agnieszka Świątek-Druś, rzeczniczka prasowa Urzędu Ochrony Danych Osobowych, sprawa ta od początku oceniana była negatywnie. Procedury weryfikowania przez szkoły karalności osób, które mają być zatrudnione, zaplanowane na rok 2018/2019 wkrótce się rozpoczną.

Jak twierdzi przedstawiciel magistratu, Dariusz Nowak, wyrok został przekazany do dyrektorów samorządowych w niezmienionej formie skanu dokumentu otrzymanego z sądu. Urzędnik podnosi również, że jest to informacja uzyskana w związku z wykonywaną funkcją, więc w tym zakresie dyrektorzy są zobowiązani do nieujawniania osobom nieuprawnionym i niewykorzystywania w sposób nieuprawniony uzyskanej informacji.

Wiadomość do przedstawicieli placówek została przekazana w sposób pilny, ze względu na to, że dane o skazanym nie zostały ujęte w ogólnodostępnym Rejestrze Sprawców Przestępstw na Tle Seksualnym prowadzonym przez Ministra Sprawiedliwości w systemie teleinformatycznym. Dariusz Nowak informuje też, że w tej sprawie nie było i nie ma kontroli Urzędu Ochrony Danych Osobowych jak również nie wpłynął pozew.

W krakowskim magistracie potwierdzają: 7 lutego 2018 r. do Wydziału Edukacji UMK wpłynęło w formie listu poleconego pismo Sądu Rejonowego dla Krakowa – Śródmieścia, Wydział II Karny wraz z odpisem prawomocnego wyroku. Tyle, że w odpisie wyroku nie ujawnia się danych pokrzywdzonego. Te jednak przekazano dalej. Matka pokrzywdzonego dziecka pozwała gminę. Z pewnością będzie żądała od niej naprawienia szkód wyrządzonych jej rodzinie.
Źródło info i foto: Fakt.pl

Comments Brak komentarzy »