Sąd skazał księdza, który oskarżony był o przestępstwa seksualne wobec podopiecznych domu dziecka w Częstochowie

Pięć lat więzienia wymierzył dziś sąd księdzu Mirosławowi L., który był oskarżony m.in. o przestępstwa seksualne wobec podopiecznych salezjańskiego domu dziecka w Częstochowie. Ksiądz otrzymał też dożywotni zakaz zajmowania stanowisk związanych z edukacją i opieką nad małoletnimi. Wyrok nie jest prawomocny.

Prokuratura przedstawiła duchownemu 11 zarzutów na szkodę pięciu podopiecznych w wieku od 14 do 17 lat. Informację o treści wyroku przekazał rzecznik Sądu Okręgowego w Częstochowie Dominik Bogacz. Sędzia poinformował, że sąd uznał oskarżonego za winnego części czynów, w niektórych przypadkach zmieniając ich opis, kilka czynów połączył w ciąg przestępstw, od niektórych zaś go uniewinnił.

Poza karą więzienia sąd orzekł dożywotni zakaz zajmowania stanowisk i wykonywania działalności związanej z edukacją, wychowaniem, leczeniem i opieką nad małoletnimi, a także środek zabezpieczający w postaci pobytu w zakładzie psychiatrycznym.

Sąd wymierzył też L. karę grzywny w wysokości tysiąca złotych i zobowiązał do wypłaty pokrzywdzonym zadośćuczynień w wysokości od 2 do 8 tys. zł. Wyrok nie jest prawomocny. Z uwagi na charakter sprawy proces toczył się z wyłączeniem jawności. Niejawne były także ustne motywy orzeczenia, wygłoszone przez sąd.

Akt oskarżenia w tej sprawie częstochowska prokuratura skierowała do sądu latem 2017 r. Ks. L. był dyrektorem placówki opiekuńczo-wychowawczej od 2012 roku. We wrześniu 2016 roku Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej w Częstochowie – sprawujący nadzór nad placówką jako organizator pieczy zastępczej nad dziećmi w wieku powyżej 10. roku życia – przeprowadził w ośrodku doraźną kontrolę. Skutkowała ona zawiadomieniem do prokuratury.

W związku z zawiadomieniem o przestępstwie prokurator wszczął w tej sprawie śledztwo oraz wystąpił do sądu rejonowego w Częstochowie o przesłuchanie kilku wychowanków placówki z udziałem biegłego psychologa. We wrześniu 2016 r. dyrektor został zatrzymany i przedstawiono mu zarzuty. Na wniosek prokuratora częstochowski sąd rejonowy go aresztował. W czerwcu 2017 roku Sąd Okręgowy w Częstochowie zwolnił L., stosując zamiast aresztu poręczenie majątkowe w kwocie 50 tys. zł, dozór policji i zakazując mu kontaktowania się z pokrzywdzonymi.

Wśród 11 przestępstw, które znalazły się w akcie oskarżenia znalazły się zarzuty doprowadzenia małoletnich do wykonania i poddania się tzw. innym czynnościom seksualnym, poprzez nadużycie stosunku zależności oraz zarzuty naruszenia nietykalności cielesnej wychowanków, które polegało na uderzeniu ich w twarz. Według prokuratury, miało do tego chodzić w latach 2014-2016.
Źródło info i foto: onet.pl

CBŚP zatrzymało 6 osób za posiadanie treści pedofilskich

Sześć osób podejrzanych o posiadanie treści pedofilskich zostało zatrzymanych przez policjantów. Akcja jest efektem kilku miesięcy pracy specjalnej grupy śledczej, w skład której wchodzą policjanci z KGP, CBŚP i KWP w Rzeszowie – powiedziała w czwartek PAP rzecznik prasowy CBŚP kom. Iwona Jurkiewicz.

Jak przekazała rzeczniczka Centralnego Biura Śledczego Policji „do policjantów dotarła informacja, że za pośrednictwem Internetu dochodzi do rozpowszechniania na masową skalę materiałów pornograficznych z udziałem dzieci”. Z uwagi na charakter, skalę oraz obszar popełnianych przestępstw Komendant Główny Policji powołał w tej sprawie specjalną grupę śledczą składającą się z policjantów Centralnego Biura Śledczego Policji, Komendy Głównej Policji i Komendy Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie – dodała.

Po zebraniu materiałów dowodowych w sprawę zaangażowała się Prokuratura Okręgowa w Krośnie, która wszczęła śledztwo w kierunku przestępstw popełnionych przeciwko wolności seksualnej i obyczajności oraz udziału w zorganizowanej grupie przestępczej.

Do zatrzymań doszło na początku września. Na terenie trzech województw: małopolskiego, lubelskiego i mazowieckiego, policjanci zatrzymali niemal jednocześnie 6 osób, w tym obywatela Ukrainy – wskazała Jurkiewicz, która dodała, że „równocześnie inni policjanci przeszukiwali kolejne obiekty znajdujące się w województwach: małopolskim, mazowieckim, zachodniopomorskim i podkarpackim”.

Podczas przeszukań policjanci znaleźli różnego rodzaju materiały filmowe i zdjęciowe z zakazanymi treściami, które znajdowały się na nośnikach danych między innymi na dyskach twardych, które zostały zabezpieczone. Oprócz tego policjanci zabezpieczyli kilkadziesiąt telefonów i sprzętów komputerowych. Dokładnej analizie przez biegłych będą również poddane aparaty fotograficzne oraz kamery znalezione u podejrzanych – powiedziała policjantka.

W akcji oprócz policjantów z rzeszowskiego CBŚP i KWP w Rzeszowie wzięli udział funkcjonariusze z niemal wszystkich zarządów CBŚP w Polsce oraz policjanci z Komend Wojewódzkich Policji w Lublinie, Radomiu, Szczecinie, Krakowie, Katowicach, Łodzi i Komendy Stołecznej Policji.

Zatrzymani po doprowadzeniu do prokuratury usłyszeli zarzuty m.in. uzyskania dostępu do materiałów z pornografią dziecięcą i zoofilią, posiadania takich materiałów, rozpowszechniania ich przy wykorzystaniu sieci internetowej lub umożliwienia w ramach bezpłatnego hostingu zapoznania lub ściągnięcia takich materiałów innym osobom.

Decyzją Sądu Rejonowego w Krośnie czterech zatrzymanych zostało tymczasowo aresztowanych na okres trzech miesięcy.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Hiszpania: Dwaj benedyktyni wykorzystywali seksualnie dzieci. Ofiarami byli mali chórzyści i katoliccy harcerze

W kompleksie klasztornym w Montserrat dochodziło do nadużyć na tle seksualnym. Benedyktyni potwierdzili, że dwóch członków zgromadzenia dopuściło się czynów pedofilskich. Jednym z nich był znany, nieżyjący już duszpasterz współpracujący z młodzieżą, Andreu Soler. Z komunikatu opublikowanego w piątek przez benedyktynów wynika, że zmarły w 2008 roku zakonnik miał się dopuszczać czynów pedofilskich wobec kilkunastu nieletnich w latach 1960-2000. Zakon potwierdził, że Soler dopuszczał się nadużyć seksualnych zarówno wobec członków katolickiej organizacji harcerskiej, jak i chłopców z chóru działającego przy Opactwie Matki Bożej w Montserrat.

Dochodzenie, przeprowadzone przez władze zgromadzenia, potwierdziło zarzuty wysuwane przez kilku dorosłych obecnie mężczyzn wobec Solera. Zakonnicy z Montserrat poprosili ofiary o wybaczenie przestępstw seksualnych, których dopuścił się Soler, a także „drugi pedofil”, również zakonnik, którego personaliów nie podano. Autorzy komunikatu wyjaśnili, że Soler dopuścił się co najmniej dwóch przestępstw seksualnych wobec dzieci z chóru Escolandia w latach 1960-1968, a także licznych przestępstw wobec katolickich harcerzy pomiędzy 1972 i 2000 rokiem.

W piątek władze opactwa w Montserrat zadeklarowały gotowość współpracy z hiszpańskim wymiarem ścigania w celu wyjaśnienia czynów pedofilskich, o jakie byli oskarżeni mieszkający w przeszłości w tym klasztorze zakonnicy.

Apel o zbadanie zjawiska pedofilii w Kościele

W lipcu Konferencja Episkopatu Hiszpanii poinformowała w piśmie przesłanym do prokuratury generalnej w Madrycie, że rozpoczęła tworzenie na terenie diecezji tzw. komisji mieszanych do walki z nadużyciami seksualnymi. W ich skład wchodzą zarówno osoby duchowne, jak i świeckie. Biskupi zapewnili, że prowadzą własne działania służące zwalczaniu nadużyć seksualnych ze strony ludzi Kościoła oraz przeciwdziałaniu tym nadużyciom. Potwierdzili też gotowość do współpracy z hiszpańskim wymiarem ścigania w tej kwestii. Ani hiszpański Kościół katolicki, ani prokuratura generalna w Madrycie nie dysponują informacjami o skali nadużyć seksualnych wobec nieletnich ze strony ludzi Kościoła. W styczniu prokurator generalna Maria Jose Segarra wezwała ministerstwo sprawiedliwości do opracowania statystyk na temat tego zjawiska, resort dotychczas nie ustosunkował się jednak do tego wniosku.
Źródło info i foto: tvn24.pl

Największy skandal pedofilski w Niemczech

Sąd w Niemczech skazał dwóch mężczyzn na karę więzienia w związku ze skandalem pedofilskim uważanym za największy w powojennej historii kraju. Sprawcy w latach 1998-2018 wykorzystali seksualnie 34 dzieci w wieku od 3 do 14 lat.

56-letni Andreas V. i 34-letni Mario S. spędzą za kratami odpowiednio 13 i 12 lat. Po odbyciu kary więzienia mężczyźni zostaną osadzeni w zakładzie zamkniętym. Faktycznie będą więc odizolowani od społeczeństwa przez resztę życia.

Mężczyźni wykorzystali w sumie 34 dziewczynek i chłopców. Do gwałtów dochodziło na kempingu w Lügde w środkowych Niemczech. Zamieszany w sprawę był także Heiko V., którego w lipcu oskarżono o pomaganie i współudział w przestępczym procederze.

Starszy ze sprawców jest winny zgwałcenia dzieci ponad 200 razy, młodszy – blisko 50 razy. Miejscem, gdzie dzieci przeżywały koszmar, była zwykle przyczepa Andreasa V. zaparkowana na placu kempingowym Eichwald w Lügde w Nadrenii Północnej-Westfalii.

Ofiarą V. padła między innymi jego 6-letnia przybrana córka, którą mężczyzna miał wykorzystywać jako „przynętę” do wabienia pozostałych dzieci. To właśnie 56-latek stał przywódcą pedofilskiego gangu, który trudnił się nagrywaniem przestępstw i sprzedażą filmów w darknecie. W sumie takich produkcji powstało około 450 – podaje CNN.

Służby miały zabezpieczyć 10 komputerów, 9 telefonów komórkowych, ponad 40 dysków twardych i 400 innych nośników danych. Sędzia Anke Grudda powiedziała podczas rozprawy, że „trudno jest wyrazić słowami, co się stało” i dodała, że określenia „odrażający, potworny, wstrętny” wydają się niewystarczające.

Oburzenie opinii publicznej wzbudziły też rażące zaniedbania służb i urzędów. Mimo podejrzeń o wykorzystywanie seksualne dzieci w 2016 roku Andreasowi V. przyznano opiekę nad przybraną córką. Ostatnio policja przyznała, że w toku postępowania „zniknęła” część dowodów. W sprawie zaniedbań prowadzone jest osobne dochodzenie.
Źródło info i foto: o2.pl

Kościół tworzy system zgłaszania przypadków molestowania seksualnego

Stworzenie systemu zgłaszania przypadków molestowania przez osoby duchowne zapowiedział w czwartek węgierski Kościół katolicki, podkreślając, że dla sprawców nie ma miejsca wśród duchowieństwa. Węgierska Konferencja Episkopatu (MKPK) wydała komunikat, w którym zapowiedziała utworzenie zgodnie z listem apostolskim papieża Franciszka stałego, łatwo dostępnego systemu zgłaszania wszelkich przypadków napastowania lub molestowania seksualnego ze strony osób duchownych, szczególnie pod kątem ochrony małoletnich oraz podatnych na zranienie.

„Niedopuszczalne napastowanie nieletnich”

Episkopat podkreślił, że uważa za „niedopuszczalne napastowanie nieletnich i ich wykorzystywanie seksualne wszędzie, a szczególnie w Kościele”, i zapowiedział, że będzie przeciwko temu występować „wszelkimi możliwymi sposobami”.

„Z ubolewaniem i współczuciem traktujemy wszystkich, którzy jako dzieci zostali skrzywdzeni. Modlimy się o spokój ducha ofiar tych nienaprawialnych czynów i o uleczenie ran, a także prosimy o wybaczenie w imieniu sprawców” – napisali węgierscy biskupi.

Podkreślili też, że dla osób, wobec których dowiedziono takich czynów, nie ma miejsca wśród duchownych. Według planów konferencji episkopatu, system zgłaszania nadużyć ma działać w każdej diecezji od 1 października. Zgodnie ze spisem powszechnym z 2011 r. 39 proc. Węgrów deklaruje się jako katolicy, co oznacza spadek w porównaniu z 54,5 proc. w 2001 r.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Jak chronić dziecko przed pedofilami w sieci?

Dzieci z natury są ufne i ciekawe świata, przez co często nie zdają sobie sprawy z niebezpieczeństw, jakie mogą je spotkać – także w wirtualnej rzeczywistości. Obniżający się wiek rozpoczęcia korzystania z internetu spowodował wzrost świadomości rodzicielskiej w zakresie pułapek, które mogą spotkać ich pociechę w cyberprzestrzeni. Jakie są rodzicielskie sposoby na ochronę najmłodszych w cyfrowym świecie?

Kontrola podstawą zaufania

Wyniki badań mówią jasno: z każdym rokiem dzieci zaczynają korzystać z internetu coraz wcześniej i coraz częściej. Według raportu EU Kids Online 2018 aż 82,5 proc. dzieci i młodzieży w wieku od 9 do 17 lat łączy się z siecią codziennie. W internecie nie brakuje stron skierowanych do młodych użytkowników, posiadających walory edukacyjne czy zapewniających bezpieczną rozrywkę, jednak jest też druga strona medalu: witryny, na które młody internauta z pewnością nie powinien zawędrować. Odpowiedzialny rodzic powinien upewnić się, że do tego nie dojdzie.

Istnieje wiele programów umożliwiających rodzicom czuwanie nad tym, w jaki sposób dziecko korzysta z sieci. W przypadku młodszych dzieci, które wykorzystują internet głównie do grania w proste gry i oglądania filmów animowanych, przydatne będzie narzędzie dające dostęp tylko do zweryfikowanych witryn. W przypadku dzieci starszych, które oczekują większej swobody w korzystaniu z sieci, specjalne aplikacje umożliwią zablokowanie konkretnych stron internetowych czy wyszukiwania określonych haseł, przykładowo związanych z erotyką. Istnieje możliwość kontrolowania poczty elektronicznej – rodzic określa, do kogo młody internauta może pisać, ograniczając listę kontaktów do znanych mu przyjaciół dziecka i najbliższej rodziny. Warto zainstalować aplikację, która zablokuje możliwość usunięcia historii w przypadku próby włączenia treści nieodpowiednich dla dzieci. Jeżeli już do tego dojdzie, pozwoli ona rodzicom na sprawdzenie, w jaki sposób ich pociecha trafiła na szkodliwe programy. Istnieją również programy monitorujące całą aktywność w cyberprzestrzeni. Aplikacja działająca w tle gromadzi informacje nie tylko o tym, na jakie strony wchodzi użytkownik, ale także ile czasu spędzał na poszczególnych domenach oraz jak często je odwiedza.

Komputer nie jest jednak jedynym narzędziem służącym do łączenia się ze światem wirtualnym. Opublikowany przez NASK raport „Nastolatki 3.0” wskazuje smartfon jako główne urządzenie do przeglądania treści w internecie (prawie 94 proc. badanych). Taka forma wymusza na rodzicach zapoznanie się z narzędziami, które umożliwią zdalne sprawowanie kontroli nad treściami, do których może mieć dostęp dziecko. W przypadku urządzeń mobilnych dozoru wymaga nie tylko przeglądarka internetowa (tutaj mechanizmy podobne są do tych, które sprawdzają się podczas korzystania z komputera), ale także aplikacje służące do korzystania z mediów społecznościowych. Opiekun powinien mieć wgląd w to, jakie dane podopieczny udostępnia innym użytkownikom, możliwość sprawdzenia jakie filmy odtwarza oraz opcję autoryzacji pobieranych programów. Warto mieć świadomość, jak często nasz syn czy córka logują się do portali społecznościowych. Niektóre z narzędzi nadzoru pozwalają na ustawienie limitu czasu korzystania z poszczególnych aplikacji lub z urządzenia w ogóle. Daje to możliwość zablokowania dostępu do smartfona w przypadku, gdy rodzic obawia się, że jego dziecko spędza w sieci zbyt dużo czasu.

Postaw na dokształcanie

Opcje blokowania na niewiele się zdadzą, jeżeli opiekun nie posiada wiedzy na temat zagrożeń, jakie czyhają na dziecko w cyberprzestrzeni. Rzeczywistość online oferuje opiekunom nie tylko dostęp do raportów na temat niebezpiecznych treści, ale także opcję korzystania z webinarów (internetowych seminariów) – wiele z nich jest bezpłatnych. Na kursach poszerzających wiedzę z zakresu ochrony najmłodszych dorośli mają możliwość poznania nie tylko odpowiednich mechanizmów pozwalających na lepszą opiekę nad pociechą, ale także zyskają informacje na temat szkodliwych zjawisk jakie zdarzają się w internecie (m.in. patostreamerzy i patoinfluencerzy, grooming, sextortion).

Rozmawiajcie

Aplikacje o najbardziej rozbudowanych możliwościach kontroli czy wiedza wyniesiona z dodatkowych zajęć nie zastąpią dobrego kontaktu rodzica z dzieckiem. Zyskując wiedzę na temat zagrożeń, dorosły ma możliwość aby w codziennej rozmowie zorientować się czy młody użytkownik internetu nie trafił na szkodliwe zjawiska w sieci.

Ważne jest aby w rozmowach wyjaśniać, że w wirtualnym świecie można spotkać ludzi, którzy chcą zaszkodzić. Ekspert NASK, Martyna Różycka, Kierowniczka Zespołu Dyżurnet.pl uświadamia: – Pedofil atakuje, już nie tylko na podwórku oferując cukierki. Nie zawsze podszywa się pod rówieśnika na komunikatorach czy na portalach społecznościowych – przestrzega.

Kontakty pełne życzliwości i wzajemnego zaufania zwiększają szansę na to, że w przypadku trudnych wydarzeń (np. cyberbullying, próba uwiedzenia przez dorosłego), dziecko zwróci się do rodzica i opowie mu o tym, co go niepokoi. Warto od najmłodszych lat budować w dziecku poczucie, że gdy coś je trapi, może zgłosić się do bliskiego dorosłego.

Reaguj na zło

Każdy z nas może podczas przeglądania sieci trafić w niej na szkodliwe treści. Pamiętajmy, że wszyscy powinniśmy być wyczuleni na krzywdę najmłodszych i wszyscy – nie tylko ci z nas, którzy są rodzicami – możemy podjąć działania prowadzące do usunięcia z internetu takich materiałów. W tym wypadku ochrona polega na reagowaniu i zgłaszaniu do odpowiednich organów. Reakcji zawsze wymagają materiały przedstawiające seksualne wykorzystywanie dzieci, twarda pornografia, podejrzenie kontaktu z pedofilem. Informację można przesłać w sposób anonimowy, a z pozostawionych danych kontaktowych korzysta Zespół Dyżurnet.pl, aby poinformować zgłaszającego o podjętych krokach lub poprosić o podanie dodatkowych danych jeśli jest to konieczne.
Źródło info i foto: interia.pl

Watykan: Powstanie system zgłaszania pedofilii i zaniedbań

Do końca tego roku w Państwie Watykańskim powstanie stały, publiczny i łatwo dostępny system zgłaszania przestępstw pedofilii i seksualnego wykorzystywania osób niepełnosprawnych. Poinformowano o tym we wtorek na łamach dziennika „L’Osservatore Romano”.

Szczegóły inicjatywy oraz procedur przedstawił wikariusz generalny Państwa Watykańskiego kardynał Angelo Comastri w liście do szefów tamtejszych urzędów i asystentów duchowych.

Decyzja o wprowadzeniu nowego systemu to realizacja zalecenia papieża Franciszka, który dokumentem „Vos estis lux mundi” (Wy jesteście światłem świata) na temat ochrony nieletnich i walki z nadużyciami oraz obowiązku ich zgłaszania nakazał utworzenie punktów przyjmowania zgłoszeń. Przepisy te obowiązują od 1 czerwca tego roku.

Z inicjatywy papieża

Na mocy tego dokumentu mianowany został specjalny pełnomocnik ksiądz Robert Oliver z Papieskiej Komisji ds. Ochrony Nieletnich.

To do niego, jak postanowiono, mogą zgłaszać się wszystkie osoby mające informacje lub podejrzenia, że osoba nieletnia lub niepełnosprawna jest narażona na wykorzystywanie lub padła jego ofiarą, a także zawiadamiać o sygnałach zaniedbań ze strony władz kościelnych.

Nowy system zgłaszania przestępstw pedofilii i uchybień zostanie zintegrowany z zasadami wcześniej wprowadzonymi przez inne watykańskie instytucje. Zaostrzenie walki z pedofilią w Kościele i przepisów zapowiedziano po lutowym szczycie w Watykanie, zwołanym przez papieża.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Pedofilia w Kościele. Papież Franciszek twierdzi, że Jan Paweł II był wprowadzany w błąd

Papież Franciszek powiedział, że św. Jan Paweł II bywał wprowadzany w błąd w sprawach skandali w Kościele. Mówił o tym w kontekście sprawy księdza Marciala Maciela Degollado z Meksyku, założyciela zgromadzenia Legioniści Chrystusa, oskarżonego o pedofilię. O sprawie Maciela, zmarłego w 2008 roku, Franciszek mówił w wywiadzie dla telewizji meksykańskiej, którego zapis opublikował we wtorek Watykan.

Papież zdementował pojawiające się sugestie, jakoby polski papież miał podczas spotkania z ówczesnym prefektem Kongregacji Nauki Wiary kardynałem Josephem Ratzingerem zablokować postępowanie w sprawie kapłana z Meksyku. Kard. Ratzinger miał wtedy powiedzieć, że „wygrała druga strona”.

„Jana Pawła II tam nie było”

Franciszek podkreślił, że Jana Pawła II nie było na tym spotkaniu kierownictwa Kurii Rzymskiej i szefów jej urzędów na temat sprawy Maciela. „Jana Pawła II tam nie było” – zapewnił. Następnie dodał: „Także Jan Paweł II był czasem wprowadzany w błąd, to pewne”. Tak było – dodał – w przypadku skandalu w Kościele w Austrii.

Odnosząc się do postępowania prowadzonego przez kard. Ratzingera wobec Maciela, Franciszek ocenił, że był on „odważny”.
Źródło info i foto: interia.pl

Piła: Dziecięca bielizna na drzwiach parafii

W nocy z piątku na sobotę nieznana osoba zawiesiła dziecięcą bieliznę na drzwiach plebanii w Piłce (wielkopolskie). Proboszcz parafii pw. NMP Wniebowziętej w Piłce zapewnia lokalne media, że mimo, iż przy plebanii jest monitoring – nie będzie zgłaszał sprawy policji. O zdarzeniu poinformował w sobotę proboszcz parafii pw. NMP Wniebowziętej w Piłce ks. Daniel Wachowiak. „Pozdrawiam hejterka z mojej wsi. Taki kawalarz z niego, który pod ukryciem nocy wywiesił dziecięcą bieliznę na drzwiach plebanii. Pamiętaj o monitoringu” – napisał na Twitterze ks. Wachowiak.

W rozmowie z lokalnym Radiem Poznań, ks. Wachowiak podkreślił, że „zapewne wielu łączy to wydarzenie z tym, o czym ostatnio mówimy w perspektywie tego, co dzieje się w polskim Kościele (…). – A także w perspektywie zbliżającego się listu Episkopatu Polski, à propos pedofilii wśród niektórych, nielicznych duchownych. Dobrze, że taki list episkopatu powstał – zaznaczył proboszcz.

Ksiądz Wachowiak zapewnił lokalnych dziennikarzy, że nie ma zamiaru zgłaszać sprawy na policję. Jak tłumaczył, jest to „czyn nieszkodliwy”. Nie powiedział także, czy rozpoznał na nagraniu z monitoringu osobę wieszającą bieliznę.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Patryk Jaki opublikował listę pedofilów

Wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki opublikował wykaz osób odbywających karę za pedofilię. Lista podzielona jest na zawody. Wśród 877 więźniów są trzy osoby duchowne, a najwięcej jest murarzy.

Lista osób odbywających karę za pedofilię opublikowana przez wiceministra sprawiedliwości Patryka Jakiego opiera się na danych Biura Informacji i Statystyki Centralnego Zarządu Służby Więziennej dotyczących skazanych prawomocnym wyrokiem z art 200, 200a, 200b KK z 1997 roku. Lista podzielona jest na zawody. Wśród 877 osób odbywających obecnie kare za pedofilię jest dwóch księży i jeden zakonnik. 275 skazanych nie ma konkretnego zawodu, 144 było pracownikami dorywczymi, 50 wykonywało zawód murarza, 22 było magazynierami, 21 – rolnikami, 19 – robotnikami, 12 elektrykami i 11 stolarzami, jest sześciu – nauczycieli: informatyki, j. polskiego, muzyki i wychowania fizycznego, jeden psycholog i jeden pedagog szkolny.
Źródło info i foto: se.pl