Niemcy: Pedofilia w Kościele. Istnieją tajne archiwa?

Na jesieni 2018 roku Niemcami wstrząsnął raport o wykorzystywaniu seksualnym przez księży dzieci i młodzieży. Badacze domagają się dostępu do kościelnych archiwów. Czy niemiecki episkopat wyrazi zgodę? We wtorek w Berlinie po raz pierwszy zbierze się wspólna grupa robocza Konferencji Episkopatu Niemiec i pełnomocnika rządu Niemiec do zbadania przypadków wykorzystywania seksualnego dzieci i młodzieży przez księży.

We wtorek w Berlinie po raz pierwszy zbierze się wspólna grupa robocza Konferencji Episkopatu Niemiec i pełnomocnika rządu Niemiec do zbadania przypadków wykorzystywania seksualnego dzieci i młodzieży przez księży – Johannesa-Wilhelma Roeriga. Jak podał w piątek „Spiegel”, tematem dyskusji ma być kwestia umożliwienia niezależnym badaczom dostępu do kościelnych archiwów. Komisja zajmie się też przypadkami seksualnego molestowania w katolickich zakonach.

Redakcja zaznacza, że po opublikowaniu na jesieni 2018 roku przygotowanego przez biskupów raportu o wykorzystywaniu seksualnym w Kościele, instytucje kościelne zintensyfikowały współpracę z placówkami państwowymi.
Źródło info i foto: wp.pl

Sejm przyjął projekt zmian kodeksu karnego ws. pedofilii

PiS wycofał się z podwyższenia wieku legalnego rozpoczęcia inicjacji seksualnej, ale resztę drakońskich zmian w kodeksie karnym zachował. – Są absurdalne – uważa wielu specjalistów.

Prace nad fundamentalną zmianą kodeksu karnego zajęły posłom niespełna dwa dni. Liczący 40 stron projekt wpłynął do Sejmu we wtorek, w środę po godz. 21 było już po pierwszym czytaniu. W czwartek marszałek Marek Kuchciński szybko zorganizował drugie i trzecie czytanie.

Podczas trzeciego czytania poseł Sławomir Nitras (PO), który schodził z mównicy, próbował wręczyć Jarosławowi Kaczyńskiemu dziecięce buciki, symbolizujące ofiary księży pedofilów. Do przekazania jednak nie doszło, bo Ryszard Terlecki, siedzący obok Kaczyńskiego, rzucił je na podłogę. Nitras podniósł buciki, ale Kaczyński ostatecznie ich nie dostał. Na odsiecz prezesowi przybiegli m.in. Marek Suski i Patryk Jaki, którzy zastawili siedzącego Kaczyńskiego.

Posłowie PO tuż przed głosowaniem wnieśli na salę sejmową transparenty, czytamy na nich „Komisja natychmiast” i „Stop pedofilii”. Ustawa została przyjęta przed godz. 22. Głosowało 269 posłów, za było 263, przeciw trzech, wstrzymało się również trzech. Teraz ustawa trafi do Senatu.

Opozycja na próżno wzywała do przerwania obrad. – Pod pozorem walki z pedofilią PiS wprowadza przepisy prowadzące do państwa policyjnego – protestował poseł Nowoczesnej Mirosław Suchoń, ale jego wniosek przepadł.
Źródło info i foto: Wyborcza.pl

Papież Franciszek jest bardzo zaniepokojony sytuacją w polskim Kościele

Wieści o filmie Sekielskich „Tylko nie mów nikomu” dotarły także do Watykanu. Nuncjusz apostolski przekazał, że papież Franciszek jest „bardzo zaniepokojony”. Papież Franciszek zaledwie 9 maja ogłosił nowe zasady dla duchownych w zakresie walki z pedofilią w Kościele, a dwa dni później swoją premierę miał film braci Sekielskich „Tylko nie mów nikomu”.

O dokumencie Sekielskich wypowiedzieli się już w zasadzie wszyscy polscy, kościelni hierarchowie, przez prymasa Wojciecha Polaka po przewodniczącego KEP abp Stanisława Gądeckiego. Agencja AP, gdy opisywała reakcje na „Tylko nie mów nikomu” w depeszy zamieściła też komentarz nuncjusza apostolskiego w Polsce Salvatore Penacchiego.

Nuncjusz apostolski: Papież jest bardzo zaniepokojony

Ambasador Watykanu nad Wisłą wyraził współczucie wobec wszystkich ofiar nadużyć seksualnych księży, zarówno w swoim imieniu, jak i papieża Franciszka.

„Papież jest bardzo zaniepokojony i wyrażamy współczucie oraz solidarność” – powiedział Penacchio.

Jak dotąd film Sekielskich, który jest dostępny na YouTube, odnotował ponad 18 milionów wyświetleń.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Ks. Walerian S. przeprosił za „naruszenie nietykalności cielesnej”

Emerytowany prof. KUL, ks. Walerian S., przeprosił za „naruszenie (…) godności oraz nietykalności cielesnej” w latach 1986–1994 Piotra Halliopa, który twierdzi, że w dzieciństwie był molestowany seksualnie przez księdza. Przeprosiny nakazał duchownemu sąd.

Halliop zwrócił się do prezydenta Andrzeja Dudy o odebranie księdzu Walerianowi S. przyznanych mu odznaczeń. W 2008 r. ksiądz otrzymał Krzyż Oficerski Orderu Odrodzenia Polski.

„Przepraszam Piotra Halliopa za naruszenie jego dóbr osobistych w postaci godności oraz nietykalności cielesnej, które nastąpiły w latach 1986–1994, a których dopuściłem się pełniąc posługę kapłańską” – napisał emerytowany profesor KUL.

– Otrzymałem przeprosiny listem poleconym na mój adres, zgodnie z tym, co zasądził sąd – poinformował Halliop.

Przeprosiny w ramach wykonania wyroku sądu

Ksiądz Walerian S. był znajomym rodziny Halliopa. Według mężczyzny do molestowania seksualnego przez księdza dochodziło, kiedy był chłopcem; najczęściej w okresie, gdy miał 13-14 lat. Pisemne przeprosiny to wykonanie wyroku Sądu Apelacyjnego w Lublinie wydanego w marcu tego roku. Sąd apelacyjny uwzględnił w tym zakresie apelację złożoną przez Halliopa od wyroku Sądu Okręgowego w Lublinie, który nakazał księdzu Walerianowi S. przeproszenie Halliopa za naruszenie jego godności i nietykalności cielesnej, ale w treści tych przeprosin nie było sformułowania, że dopuścił się tych czynów „pełniąc posługę kapłańską”.

Sądy oddaliły natomiast żądania zadośćuczynienia dla Halliopa – który domagał się od duchownego oraz Archidiecezji Lubelskiej 500 tys. zł. – z powodu przedawnienia roszczenia. Także prokuratura nie prowadziła w tej sprawie śledztwa, bo z punktu widzenia prawa karnego doszło do przedawnienia przestępstwa.

Apel do Prezydenta RP

Piotr Halliop powołując się na wyroki sądowe zwrócił się do Prezydenta RP z prośbą o odebranie przyznanych księdzu Walerianowi S. orderów i odznaczeń. Ks. Walerian S. został oznaczony Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski w 2008 r. przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego. „W postępowaniach sądowych udowodniłem, że molestował mnie seksualnie” – napisał Halliop w piśmie do prezydenta.

Jak zaznaczył, oczywistym jest, iż ks. Walerian S. jest osobą niekaraną, bo jego czyny uległy przedawnieniu według prawa karnego. „Jednak równie oczywistym jest fakt, że jego czyny były zabronione i dyskwalifikują go do przyznania orderu lub odznaczenia” – napisał Halliop. „Trudno sobie wyobrazić, by osoba skalana tego typu niegodziwymi czynami popełnionymi wobec dziecka, mogła nosić order lub odznaczenie” – dodał.

Halliop powiedział, że zamierza dalej walczyć o zadośćuczynienie w instytucjach międzynarodowego wymiaru sprawiedliwości. Planuje zwrócić się do Trybunału Sprawiedliwości przy ONZ, ale, jak tłumaczył, cała dokumentacja, którą tam należy złożyć, musi być przetłumaczona np. na język angielski. Halliop powiedział, że w jego sprawie byłoby to ponad 100 stron, których przetłumaczenie kosztuje ok. 3,5 tys. zł. – Nie mam takich pieniędzy – powiedział.

ks. Walerian S. pozostaje w stanie duchownym

86-letni obecnie ks. Walerian S. to emerytowany profesor Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego – od 2003 r. nie pracuje na uczelni. W czasie procesu sądowego nie przyznawał się do winy.

Sprawa molestowania seksualnego była badana przez Kongregację Nauki i Wiary. Rzecznik prasowy archidiecezji lubelskiej ks. Adam Jaszcz poinformował, że na ks. Walerianie S. „ciążą restrykcje dyscyplinarne”, ale nie został on wydalony ze stanu duchownego. Decyzją Stolicy Apostolskiej ks. S. został zobowiązany m.in. do intensywnej modlitwy i pokuty oraz powstrzymania się od jakiejkolwiek aktywności publicznej.
Źródło info i foto: onet.pl

Patryk Jaki opublikował listę pedofilów

Wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki opublikował wykaz osób odbywających karę za pedofilię. Lista podzielona jest na zawody. Wśród 877 więźniów są trzy osoby duchowne, a najwięcej jest murarzy.

Lista osób odbywających karę za pedofilię opublikowana przez wiceministra sprawiedliwości Patryka Jakiego opiera się na danych Biura Informacji i Statystyki Centralnego Zarządu Służby Więziennej dotyczących skazanych prawomocnym wyrokiem z art 200, 200a, 200b KK z 1997 roku. Lista podzielona jest na zawody. Wśród 877 osób odbywających obecnie kare za pedofilię jest dwóch księży i jeden zakonnik. 275 skazanych nie ma konkretnego zawodu, 144 było pracownikami dorywczymi, 50 wykonywało zawód murarza, 22 było magazynierami, 21 – rolnikami, 19 – robotnikami, 12 elektrykami i 11 stolarzami, jest sześciu – nauczycieli: informatyki, j. polskiego, muzyki i wychowania fizycznego, jeden psycholog i jeden pedagog szkolny.
Źródło info i foto: se.pl

Arcybiskup zajmujący się pedofilią w Kościele przyjedzie do naszego kraju

W czerwcu na zebranie plenarne Konferencji Episkopatu Polski w Świdnicy przybędzie arcybiskup Malty Charles Scicluna – drugi sekretarz Kongregacji Nauki Wiary, który od lat zajmuje się sprawą pedofilii w Kościele. To on sporządził dla papieża dokument na temat pedofilii w Kościele w Chile. – Będzie to jeden z elementów kruszenia tej starej mentalności w nas. (…) Wzięliśmy człowieka najbardziej kompetentnego – skomentował jego zapowiedziane przybycie prymas Polski abp Wojciech Polak.

Rzecznik Konferencji Episkopatu Polski ksiądz Paweł Rytel-Andrianik przekazał we wtorek, że decyzja o zaproszeniu abpa Scicluny zapadła w czerwcu 2018 roku.

„Wzięliśmy człowieka najbardziej kompetentnego”

O przyjeździe arcybiskupa Scicluny, najważniejszego dostojnika w Watykanie zaangażowanego w prowadzenie postępowań wyjaśniających przypadki nadużyć wobec dzieci dokonywanych przez duchownych, poinformował w marcu prymas Polski abp Wojciech Polak, który kieruje Komisją Konferencji Episkopatu Polski do spraw Duchowieństwa. Maltański dostojnik ma się pojawić na zebraniu plenarnym KEP, które odbędzie się 13-14 czerwca w diecezji świdnickiej. Prymas Polak, komentując tę wizytę w środę 15 maja, powiedział, że arcybiskup „nie przyjeżdża na interwencję Ojca Świętego, ale na nasze zaproszenie”.

– Ta wizyta jest opóźniona – dodał. – Będzie to jeden z elementów kruszenia tej starej mentalności w nas (…). Wzięliśmy człowieka najbardziej kompetentnego, który jest też praktykiem – zaznaczył abp Polak.
Źródło info i foto: tvn24.pl

Nawet 30 lat pozbawienia wolności za pedofilię. Zmiany w kodeksie karnym

Rada ministrów przyjęła dzisiaj nowelizację kodeksu karnego, zakładającą m.in. podniesienie górnej granicy kar dla niektórych przestępstw z 25 do 30 lat pozbawienia wolności. Jednym z nich ma być seksualne wykorzystanie nieletnich – poinformował sekretarz stanu w KPRT Łukasz Schreiber.

„Na Radzie Ministrów przyjęliśmy obszerną nowelizację kodeksu karnego, która zakłada podwyższenie górnej granicy kar z 25 do 30 lat. Tak zgodnie z zapowiedzią Prezesa PiS będzie w stosunku do pedofilii” – napisał Schreiber na Twitterze.
Źródło info i foto: onet.pl

Papież Franciszek o nadużyciach seksualnych wobec zakonnic

Trzeba walczyć z nadużyciami, także seksualnymi, wobec zakonnic – mówił papież Franciszek. Podczas spotkania z przedstawicielkami Międzynarodowej Unii Przełożonych Generalnych Żeńskich Instytutów Zakonnych przyznał, że nadużycia te to poważny problem.

– Wykorzystywanie zakonnic to poważny, ciężki problem. Jestem świadom, także tu w Rzymie, problemów, znam informacje, jakie napływają – powiedział papież 850 zakonnicom z 80 krajów, z którymi rozmawiał w Auli Pawła VI.

– To nie tylko wykorzystywanie seksualne zakonnicy, ale także nadużywanie władzy, sumienia. Musimy z tym walczyć – podkreślił.

Wskazał następnie, że problemu nadużyć nie można rozwiązać w Kościele „z dnia na dzień”. Jest to zdaniem papieża proces, w którym trzeba działać „krok po kroku”.

Papież: służba tak, poddaństwo nie

Mówiąc o sprawie nadużyć w Kościele, Franciszek przyznał, że niektóre organizacja „nie były zadowolone” po lutowym szczycie w Watykanie na temat walki z pedofilią i ochrony nieletnich. Niektórzy, stwierdził, mówili, że „nic nie zrobiono”.

– Ja ich rozumiem, bo za tym kryje się cierpienie. Powiedziałem, że gdybyśmy powiesili stu księży – sprawców nadużyć na placu Świętego Piotra, wszyscy byliby zadowoleni, ale problem nie zostałby rozwiązany – podkreślił papież.

Zwracając się do przełożonych zakonnic, Franciszek mówił: „Proszę: służba tak, poddaństwo nie”. Kładł nacisk na to, że kobiety nie zostają zakonnicami po to, by być „służącymi” duchownych.

Franciszek walczy z przemocą seksualną

W czwartek papież Franciszek ustanowił nowe normy dotyczące walki z przemocą seksualną wobec dzieci w Kościele. W opublikowanym dokumencie ogłosił nowe procedury w sprawie zgłaszania przypadków molestowania i przemocy seksualnej oraz rozliczania biskupów z ich działań. Ponadto w dokumencie w formie Motu proprio (listu z mocą dekretu), zatytułowanym „Vos estis lux mundi” (Wy jesteście światłem świata) Franciszek wprowadził obowiązek zgłaszania przez kleryków i zakonników oraz zakonnice przypadków pedofilii, a także ich tuszowania.

Zalecił każdej diecezji uruchomienie łatwo dostępnego systemu przyjmowania sygnałów o nadużyciach. Kolejne papieskie decyzje są realizacją zapowiedzi działań przedstawionych w czasie zwołanego przez Franciszka lutowego szczytu przewodniczących episkopatu na temat ochrony nieletnich w Kościele. Rozporządzenie to ma charakter uniwersalny i ma zostać wprowadzone w całym Kościele katolickim.
Źródło info i foto: tvn24.pl

Prezydencki kapelan przyznał się do seksu z 12-letnim chłopcem

Film Tomasza Sekielskiego o pedofilii w Kościele z pewnością wstrząśnie każdym, kto go zobaczy. Dziennikarz zebrał dowody na molestowanie dzieci przez niektórych duchownych polskiego Kościoła. Wszystkie przedstawił w swoim dokumencie „Tylko nie mów nikomu”. Oglądamy w nim m.in. księdza Franciszka C., który był kapelanem prezydenta Wałęsy. Przyznaje się on do seksu z 12-latkiem. Ciężko przejść obojętnie również nad sposobem, w jaki to robi…

Ten film z pewnością nie jest dla osób poniżej 18 roku życia i tacy Czytelnicy nie powinni też czytać tego tekstu. Tomasz Sekielski i jego brat Marek w swoim filmie ujawniają bowiem rzeczy bulwersujące i brutalne. Pokazują przemoc wobec dzieci, taką jaką ona jest: obrzydliwą, złą, bolesną. Autorzy filmu „Tylko nie mów nikomu” nie skrywają niczego, nie starają się pudrować i łagodzić szokujących treści.

Ten film daje głos ofiarom, które skrzywdzili pedofile należący do Kościoła. Relacje dorosłych dziś ludzi są brutalnie szczere, wywołują współczucie, ale i gniew. Często widz ma ochotę, by wyłączyć film i odciąć się od zła, które wylewa się z ekranu podczas projekcji.

Prezydencki kapelan

Takim bolesnym fragmentem, który ciężko obejrzeć spokojne, jest historia mężczyzny, który jako chłopiec został skrzywdzony przez Franciszka C., kapelana prezydenta Lecha Wałęsy. Podczas projekcji widz ma wrażenie, że na jego skórze osiada lepka warstewka brudu.

Bo ten duchowny to nie byle kto. To przecież jedna z legend „Solidarności”. – Na początku to było takie przytulenie – mówi o pierwszych zakusach księdza Franciszka jego ofiara. A potem?

Potem było już tylko gorzej. Ksiądz zabrał chłopca na weekend. Tylko we dwóch. Zawołał go do swojego pokoju. „Zobacz, co się dzieje!” – zwabił chłopca. – A ja zaniepokojony biegnę i widzę, on ze spuszczonymi spodniami. Mówi: zobacz, nie chce mi opaść, co mam zrobić? – opowiada ofiara.

I taki właśnie jest ten film: Sekielscy nie boją się pokazać drastycznych szczegółów, bo nie chcą łagodzić drastycznych przecież sytuacji. Tego dnia – jak opowiada mężczyzna – ksiądz Franciszek zgwałcił go oralnie. Ofiara zapamiętała, że jej krzywdziciel śmierdział. Nie szczędzi też innych, poruszających szczegółów. Opowiada, że „zwyrol” – jak nazywa księdza – gwałcił go jeszcze wielokrotnie. Latami.

Spotkanie po latach

Na ekranie widzimy konfrontację ofiary ze sprawcą i przyznanie się do winy przez księdza Franciszka. Ofiara wchodzi do domu duchownego i pyta już od progu: pamięta mnie ksiądz?!

Franciszek C. pamięta, bardzo dobrze pamięta. I przed kamerą przyznaje się do gwałtu. Jednak jest to wyznanie zostawiające w widzu okropne wrażenie. Ksiądz nie żałuje bowiem tego, co zrobił 12-letniemu chłopcu. Nie padają szczere przeprosiny, nie widać skruchy, świadomości grzechu. Ksiądz Franciszek mówi swojej ofierze, że „miała na to apetyt” i robiła to „trochę z uśmiechem”. – To było tak dla humoru… – próbuje bagatelizować.

Przekonany o tym, że nie zrobił nic złego kapelan Franciszek mówi też, że da ofierze „trochę pieniędzy”… Przekonuje, że skoro nie związał dziecka i nie przymusił do bycia „niewolnikiem”, to nie wydarzyło się nic tak bardzo złego. – Byłeś męski, tego nikt nie ukryje i miałeś apetyt – mówi ksiądz Franciszek.

Milczenie hierarchów

Szokujący dla widza, który obejrzy film Sekielskiego może być też fakt, że rozmów o księżach-krzywdzicielach odmówili hierarchowie Kościoła. Rozmawiać z Sekielskim o krzywdzie ofiar nie chciał choćby abp Sławoj Leszek Głódź. Ten sam hierarcha wziął jednak udział w pogrzebie księdza Franciszka C., który zmarł podczas produkcji „Tylko nie mów nikomu”. Sekielski dowiaduje się o jego śmierci, gdy wraca do księdza z kamerą, by przeprowadzić kolejną rozmowę.

Ten film nie jest jednak wyłącznie zapisem starych, historycznych krzywd. Z dokumentu Sekielskiego dowiadujemy się m.in. o księdzu, który został skazany za pedofilię, dostał karę więzienia i dożywotni zakaz pracy z dziećmi. A jak gdyby nigdy nic jeszcze w 2018 roku prowadził rekolekcje dla dzieci.

Brutalna szczerość

Sekielski nie stara się udawać w tym filmie niczego: nie zobaczymy tu wypracowanych, ustawionych kadrów, jasnego oświetlenia i podkręconych kolorów. To nie jest obraz, który znamy z ekranów telewizorów i produkcji ogromnych studiów filmowych. Film składa się z pozornie przypadkowych ujęć, często wykonanych z ręki, często poruszonych. Kolorystyka jest zwykła, codzienna, szara – bo o takiej właśnie rzeczywistości opowiada. Ten film pozwala nam zajrzeć na chwilę w przerażające życie ofiar, zerknąć za kotarę, która odgradza na co dzień widza od potwornego, lepkiego zła.

Nad swoim filmem Tomasz Sekielski pracował od lat, od kiedy zaczął widywać się z ofiarami księży-pedofilów i wysłuchiwać ich trudnych świadectw. Tego, w jaki sposób trauma z dzieciństwa zniszczyła ich dorosłe już przecież życie.

Premiera już w sobotę

Jedna z ofiar opowiada historię, którą po projekcji trudno wyrzucić z pamięci. Mówi, że jej oprawca uwielbiał mleko i pił je w dużych ilościach. Jako dziecko czuła wciąż od niego posmak mleka i dziś – jako dorosła kobieta – ma nieprzemijające mdłości, gdy tylko poczuje zapach tego napoju.

Film zostanie wyemitowany bezpłatnie w sobotę 11 maja o godz. 14:30 w serwisie YouTube na kanale youtube.com/sekielski. Tam też będzie go można oglądać w kolejnych dniach.

Film „Tylko nie mów nikomu” został sfinansowany przez zwykłych Polaków, dzięki publicznej zbiórce. 2,5 tysiąca osób wpłaciło na jego produkcję łącznie ok. 450 tysięcy złotych.
Źródło info i foto: Fakt.pl

Papież o pedofilii w Kościele. „Osoby duchowne wszystkich szczebli mają obowiązek zgłaszania pedofilii”

Papież Franciszek wydał nowe zasady dla duchownych w zakresie walki z pedofilią w Kościele. Wprowadza m.in. obowiązek zgłaszania pedofilii przez osoby duchowne wszystkich szczebli. W czwartek 9 maja papież Franciszek ogłosił kolejne rozwiązania, do których realizacji zobowiązał się Watykan po lutowym szczycie na temat pedofilii w Kościele. Dokument nosi nazwę „Vos estis lux mundi” („Wy jesteście światłością świata”) i ma zapobiec ukrywaniu pedofilii wśród duchowieństwa.

Nowe zasady nakładają na wszystkich duchownych i siostry zakonne obowiązek informowania przełożonych o przypadkach molestowania lub wykorzystywania seksualnego nieletnich, ale też dorosłych.

Są też zobowiązane do tego, by informować o swoich podejrzeniach (jeśli występują poważne przesłanki), że tego typu czynów dopuszcza się ktoś z duchowieństwa.
Źródło info i foto: Gazeta.pl