Posts Tagged “Pekin”

Wybuch przed ambasadą Stanów Zjednoczonych w chińskiej stolicy. Ze zdjęć opublikowanych w mediach społecznościowych widać kłęby dymu unoszące się sprzed bramy placówki. Zdaniem miejscowych mediów to mogła być próba samospalenia.

Na zdjęciach publikowanych w mediach społecznościowych widać unoszący się dym i pojazdy chińskiej policji wokół placówki. Ambasada USA znajduje w dzielnicy Chaoyang w północno-wschodniej części Pekinu. Chińska policja na razie nie skomentowała incydentu. Agencja AP poinformowana, że w związku z eksplozją służby zatrzymały kobietę, która próbowała oblać się benzyną. Zdaniem chińskich mediów państwowych to mogła być próba samospalenia.

Xinyan Yu, która pracuje dla „South China Morning Post”, opisała na Twitterze, jak tajna policja chińska stara się zacierać ślady po incydencie przed ambasadą oraz zabrania robienia zdjęć wokół budynku.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Comments Brak komentarzy »

Liu Xia, malarka i poetka, wdowa po chińskim dysydencie i laureacie Pokojowej Nagrody Nobla Liu Xiaobo, przyleciała we wtorek do Niemiec, po ośmiu latach aresztu domowego. Władze w Pekinie przetrzymywały ją bez formalnych zarzutów.

Liu wylądowała na lotnisku Tegel w Berlinie, wsiadła do czekającego na nią samochodu i odjechała. W stolicy Niemiec cierpiąca na depresję poetka ma zostać poddana leczeniu. Jednak zdjęcia z Helsinek, przez które wiodła trasa podróży, pokazują Liu uradowaną.

O jej uwolnienie apelowali latami działacze i organizacje praw człowieka oraz m.in. ONZ. Ostatecznie opuściła Chiny niespodziewanie, w dniu wylotu premiera tego kraju Li Keqianga z Niemiec, gdzie przebywał z wizytą.

57-letnia artystka była przetrzymywana w areszcie domowym od 2010 roku, gdy jej mąż otrzymał Nobla, Nie postawiono jej formalnie żadnego zarzutu. Ostatnio widziano ją w ubiegłym roku na pogrzebie męża. Towarzyszyli jej chińscy funkcjonariusze.

Liu Xiaobo zmarł 13 lipca 2017 roku na raka wątroby w czasie odbywania wyroku 11 lat więzienia za „działalność wywrotową”. Tak władze w Pekinie oceniły jego udział w przygotowaniu petycji wzywającej do zniesienia jednopartyjnych rządów i demokratycznych przemian w Chinach.
Źródło info i foto: TVP.info

Comments Brak komentarzy »

W jednym z przedszkoli znajdujących się na terenie prestiżowej dzielnicy Xintiandi w Pekinie, dochodziło do przerażających praktyk stosowanych wobec dzieci. Śledztwo wykazało, że podopieczni byli m.in. nakłuwani igłami. Po ujawnieniu sprawy dyrektor placówki został zwolniony, a jedna z pracownic aresztowana. Afera wstrząsnęła chińską opinią publiczną.

Po doniesieniach zaniepokojonych rodziców na terenie placówki wszczęto śledztwo. To oni poinformowali, że ich dzieci były nakłuwane igłami i zmuszane do przyjmowania niezidentyfikowanych pigułek. Lokalne media podają, że zdaniem części rodziców ich dzieci wspominały o “badaniach zdrowotnych”, prowadzonych przez nagiego mężczyznę na nagich podopiecznych.

Policja prowadzi dochodzenie w tej sprawie. Niewykluczone, że na terenie przedszkola dochodziło również do wykorzystywania seksualnego nieletnich. Dyrektor placówki stracił już swoją posadę, a 22-letnia wychowawczyni została aresztowana w ramach prowadzonego śledztwa.

Placówka, na terenie której trwa śledztwo należy do sieci przeszkoli RYB Education. Jak się okazuje to nie pierwszy skandal, który rozegrał się w tej firmie. W 2015 roku dwie osoby pracujące w placówce tej sieci zostały skazane za fizyczne znęcanie się nad wychowankami.
Źródło info i foto: wp.pl

Comments Brak komentarzy »

O dwa zabójstwa i pomoc w dwóch kolejnych oskarżyła warszawska prokuratura Rafała B. ps. Bukaciak, lidera jednego z najbardziej bezwzględnych stołecznych gangów – powiązanych z “Mokotowem”. Kierowana przez niego grupa specjalizowała się m.in. w porwaniach, handlu narkotykami i bronią. Mazowiecki Wydział Zamiejscowy Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Warszawie oskarżył “Bukaciaka” w sumie o 22 przestępstwa. Przed sądem będzie odpowiadać m.in. za zabójstwo Grzegorza Z. pseudonim Pająk oraz Grzegorza P. pseudonim Pekin.

“Został także oskarżony o udzielenie pomocy w dokonaniu zabójstw dwóch kolejnych osób – mężczyzny o pseudonimie Max (Tomasza M., członka gangu Mutantów – PAP) oraz mężczyzny o pseudonimie Postek (Jacka P., także należącego do osławionej grupy Mutantów – PAP), a także o podżeganie do zabójstwa dwóch innych osób i usiłowanie dokonania zabójstwa kolejnej osoby” – poinformowała PAP Prokuratura Krajowa.

Gangster oskarżony jest również o udział w porwaniach dla okupu, wymuszeniach rozbójniczych i w przemycie narkotyków.

Do zabójstw – jak wynika z ustaleń śledczych doszło w 2002 roku w ramach porachunków między konkurencyjnymi grupami przestępczymi działającymi na terenie Warszawy i okolic. Mężczyźni, w zabójstwie których pomagał Rafał B., przez lata poszukiwani byli jako zaginieni.

“Dopiero w następstwie czynności procesowych dokonanych w toku śledztwa udało się ustalić miejsce ukrycia ich zwłok. Podejrzany Rafał B. przyznał się do zarzucanych mu czynów i złożył obszerne wyjaśnienia. Przyczynił się także do ujawnienia zwłok dwóch mężczyzn, o zabójstwo których został oskarżony członek gangu mokotowskiego” – dodano w przesłanym PAP komunikacie.

Bukaciak słynął z bezwzględności; jego gang działała m.in. w latach 2000-2004 i 2010-2013 i specjalizował się w przemycie i handlu narkotykami oraz bronią. Strefami wpływów grupy Rafała B. objęte były – jak mówią policjanci – podwarszawskie miejscowości: Piaseczno, Konstancin i Góra Kalwaria. Nielojalnych członków zastraszano – bito, i torturowano, a nawet zabijano.

W październiku przed warszawskim sądem okręgowym rozpoczął się proces dotyczący zabójstwa właśnie “Maxa” i “Postka”. Odpowiadają za to Wojciech S. pseud. Wojtas i trzech członków gangu “obcinaczy palców”, czyli zbrojnej grupy gangu mokotowskiego.

“Max” i “Postek” zostali uprowadzeni sprzed ówczesnej Karczmy Słupskiej na warszawskim Mokotowie; wywiezieni do lasu i brutalnie zamordowani. Ciała obu mężczyzn odnaleziono dopiero w 2014 r., po długim śledztwie prowadzonym przez CBŚP. Wojtas – według nieoficjalnych informacji – był jednym z “zaufanych” Bukaciaka.

Śmierć “Postka” i “Maksa” była natomiast – według śledczych – efektem wojny “Mokotowa” z gangiem Marka K. ps. Muł, znanego jako “gang Mutantów”. To właśnie z członkami Mutantów w 2002 r., starli się policjanci w podwarszawskiej wsi Parole. Przestępcy próbowali wtedy “odbić” skradzionego wcześniej tira z telewizorami; w akcji zginął policjant podkom. Mirosław Żak.

Do gangu “Mutantów” należeli też Robert Cieślak i Białorusin Igor Pikus, których policjanci próbowali zatrzymać w podwarszawskiej Magdalence, w marcu 2003 r. W wyniku m.in. wybuchu min pułapek zginęło dwóch antyterrorystów, a 16 zostało rannych. Obaj przestępcy zginęli w strzelaninie.
Żródło info i foto: interia.pl

Comments Brak komentarzy »

Prokuratura bada sprawę byłego pracownika polskiej ambasady w Pekinie. Jest on podejrzany o oszustwo podatkowe. Jak każdy dyplomata mężczyzna miał prawo do zwrotu podatku VAT od zakupionych towarów w Chinach. Miał jednak przedstawić nierzetelne faktury za zakupy.

Michał Dziekański rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Warszawie powiedział IAR, że w zawiadomieniu jest informacja, że miał on zrobić zakupy na kilkaset tysięcy euro i dostać zwrot podatku VAT w wysokości około 200 tysięcy złotych, przedstawiając nierzetelne faktury za zakupy.

Jak dodaje Michał Dziekański sprawę powinni skontrolować urzędnicy z Ministerstwa Gospodarki. Dlatego drugim wątkiem w sprawie jest badanie ewentualnego niedopełnienia obowiązku przez funkcjonariuszy publicznych zatrudnionego w Ministerstwie Gospodarki związanych z obowiązkiem nadzoru nad działalnością pracownika ambasady, który uzyskiwał nienależny VAT.

Doniesienie w tej sprawie wpłynęło z Ministerstwa Rozwoju.
Żródło info i foto: onet.pl

Comments Brak komentarzy »

Egipski samolot pasażerski lądował awaryjnie w Uzbekistanie. Jak podały uzbeckie linie lotnicze, lądowanie nastąpiło w związku z podejrzeniem zamachu bombowego. Agencja Reutera donosi, że na pokładzie nie znaleziono ładunków wybuchowych. Agencja Reutera powołuje się na nieoficjalne informacje, pochodzące od dwóch przedstawicieli egipskich linii lotniczych. Informują oni o przeszukaniu maszyny i o tym, że przygotowywana jest do dalszego lotu.

Wszystkich 118 pasażerów i 17 członków załogi bezpiecznie ewakuowano z pokładu maszyny. Samolot leciał z Kairu do Pekinu. Lądował w uzbeckim mieście Urgencz. Agencje nie podają nazwy linii lotniczej, ale rosyjskie media twierdzą, że był to samolot linii EgyptAir.
Żródło info i foto: interia.pl

Comments Brak komentarzy »

- Terroryzm jest światowym wrogiem ludzkości – oznajmił w czwartek przewodniczący Xi Jinping, potwierdzając wiadomość. Chiński przywódca ujawnił też nazwisko ofiary: to 50-letni Fan Jinghui, doradca inwestycyjny, który wpadł w ręce dżihadystów w bliżej nieznanych okolicznościach.

Dzień wcześniej Państwo Islamskie poinformowało o straceniu właśnie jego i drugiego zakładnika, 48-letniego Norwega Ole Johana Grimsgaard-Ofstada. Fan jest pierwszym obywatelem chińskim straconym przez Państwo Islamskie. W swoim anglojęzycznym magazynie “Dabiq” dżihadyści opublikowali we wrześniu zdjęcie obydwu zakładników z podpisem “Na sprzedaż”.

PI utrzymuje się ze sprzedaży ropy, podatków, a także z porwań dla okupu. Tym razem przypuszczalnie nie dostało pieniędzy za porwanych. W Pekinie rzecznik dyplomacji Hong Lei zapewnił, że rząd próbował uratować Fana Jinghui, ale “terroryści mają za nic ludzkie sumienie i moralność”. Zapowiedział surowe ukaranie sprawców.

Zakładnicy “zostali straceni, gdy opuściły ich kafirskie narody i organizacje” – napisał z kolei “Dabiq” (“kafir” oznacza w arabskim niewiernego). Magazyn umieścił też zdjęcie obu mężczyzn po egzekucji – zostali rozstrzelani.

- Potępiamy tę zbrodnię – powiedziała w czwartek w Oslo na konferencji prasowej premier Erna Solberg.

Wiadomość o egzekucji wypłynęła kilka dni po atakach terrorystycznych w Paryżu (zginęło w nich 129 osób, a ok. 350 zostało rannych). I po rozpoczęciu przez lotnictwo francuskie oraz rosyjskie nalotów bombowych na położoną w Syrii stolicę Państwa Islamskiego Rakkę.
Żródło info i foto: Wyborcza.pl

Comments Brak komentarzy »

Państwo Islamskie (IS) twierdzi, że wzięło Norwega i Chińczyka jako zakładników, i żąda za nich okupu. Zdjęcia obu mężczyzn w żółtych więziennych kombinezonach zamieszczono w środę w wydawanym przez IS czasopiśmie online “Dabiq” – informuje Associated Press.

Norwega zidentyfikowano jako 48-letniego Ole Johana Grimsgaarda-Ofstada z Oslo. Chińskim zakładnikiem jest 50-letni konsultant z Pekinu Fan Jinghui. W czasopiśmie zamieszczono numer, pod którym przez jedną z aplikacji kontakt może nawiązać “ktokolwiek, kto chciałby zapłacić okup” za ich uwolnienie.

Nie podano, kiedy, gdzie i w jakich okolicznościach mężczyźni zostali pojmani. Państwo Islamskie kontroluje znaczne obszary Iraku i Syrii. W środę wieczorem premier Norwegii Erna Solberg powiedziała, że obywatel norweski został wzięty jako zakładnik w Syrii.

- To poważna, skomplikowana sprawa. Naszym celem jest sprowadzenie naszego obywatela bezpiecznie z powrotem do Norwegii – podkreśliła.

Norweska agencja prasowa NTB informuje, że od pewnego czasu sprawą tą zajmuje się sztab kryzysowy w resorcie spraw zagranicznych Norwegii.
Żródło info i foto: Wyborcza.pl

Comments Brak komentarzy »

Australijskie władze poinformowały, że wznawiają poszukiwania boeinga linii Malaysia Airlines, który siedem miesięcy temu zaginął podczas lotu z Kuala Lumpur do Pekinu. W miejscu, gdzie samolot prawdopodobnie zakończył swój lot – w południowej części Oceanu Indyjskiego – pracuje już statek GO Phoenix wyposażony w specjalistyczny sprzęt i sensory, które będą skanować morskie dno. Specjaliści będą również poszukiwać śladów paliwa, które mogą naprowadzić ich na miejsce, gdzie na dnie leży boeing. Jak informują Australijczycy, akcja poszukiwawcza może potrwać nawet rok.

Cztery miesiące temu została przerwana, aby umożliwić przeprowadzenie szczegółowego trójwymiarowego odwzorowania dna morskiego o powierzchni 110 tys. kilometrów kwadratowych. Według ekspertów najbardziej prawdopodobną hipotezą jest nagły spadek poziomu tlenu w samolocie, w wyniku czego załoga i pasażerowie stracili przytomność, a lecący na “autopilocie” boeing spadł do oceanu, gdy skończyło się paliwo. Samolot zaginął 8. marca 2014 r. w niewyjaśnionych okolicznościach. Na pokładzie było 239 osób, w tym 153 obywateli Chin.
Żródło info i foto: Fakt.pl

Comments Brak komentarzy »

Hongkońska policja użyła gazu łzawiącego przeciwko prodemokratycznym demonstrantom, którzy protestowali przed siedzibą władz. Wcześniej szef rządu Leung Chun-ying wzywał, by ludzie nie brali udziału w – jak to określił – “nielegalnej” manifestacji. Leung po raz pierwszy zabrał głos, od poniedziałku, kiedy to rozpoczął się protest, głównie studentów i wykładowców akademickich, przeciwko narzuconym przez Pekin zasadom wyboru szefa lokalnej administracji w 2017 r. Protestujący domagają się ponadto podjęcia publicznych konsultacji na temat demokratycznych reform.

Jak zapowiedział Leung, wybory odbędą się, jak planowano, ale władze wkrótce rozpoczną nowe konsultacje na temat reformy systemu wyborczego. Nie określił jednak żadnych ram czasowych zapowiadanych konsultacji – zauważa agencja Reutera.

Pierwsze stanowisko Chin

Po raz pierwszy też w sprawie oficjalnie wypowiedziały się Chiny. Władze w Pekinie sprzeciwiają się wszelkim – jak to określono – “nielegalnym zachowaniom” w Hongkongu, które podkopują społeczną stabilizację. Rzecznik chińskiego Biura do spraw Hongkongu i Makau poinformował, że rząd centralny w pełni popiera zgodne z prawem działania hongkońskiego rządu.

Trwający od tygodnia protest miał być wstępem do większej akcji zaplanowanej na 1 października przez grupę Occupy Central, która zapowiedziała, że tego dnia urządzi siedzący wiec w dzielnicy finansowej Hongkongu, co może spowodować jej paraliż. Jednak – jak pisze portal BBC News – grupa Occupy Central, dołączywszy do studentów, przyspieszyła swoją akcję najwyraźniej po to, aby wykorzystać impet studenckich protestów przed siedzibą władz.

Obietnica autonomii

Hongkongowi, który w 1997 r. został zwrócony Chinom przez Wielką Brytanię, obiecano szeroki zakres autonomii, w tym politycznej, w ramach ukutej przez byłego przywódcę ChRL Denga Xiaopinga zasady “jeden kraj, dwa systemy”. Tymczasem hongkońscy zwolennicy demokracji ostrzegają, że Pekin stara się stopniowo zacieśniać kontrolę polityczną nad regionem.

Jednym z tego przejawów ma być ich zdaniem sposób wybierania szefa lokalnej administracji w 2017 roku. Po raz pierwszy w historii mieszkańcy Hongkongu będą mogli wyłonić szefa administracji w wyborach powszechnych, działacze wskazują jednak, że wybór będzie zawężony do dwóch-trzech kandydatów zatwierdzonych uprzednio przez wierny władzom w Pekinie komitet nominacyjny.

Utrzymywanie kontroli nad domagającym się swoich praw Hongkongiem staje się dla rządu centralnego sporym wyzwaniem – zauważa Reuters. Pekin obawia się, że prodemokratyczne apele w Hongkongu i pobliskim Makau (należącej do Chin dawnej portugalskiej kolonii) rozszerzą się na część kontynentalną kraju, zagrażając władzy partii komunistycznej.
Żródło info i foto: Gazeta.pl

Comments Brak komentarzy »